Uzasadnienie
W praktyce polskiej przyjęło się określać know-how jako wiedzę techniczną o charakterze poufnym /tajnym/, użytkowaną bezpośrednio w procesie produkcji i umożliwiającą jego poprawny proces.
Mimo coraz powszechniejszego udostępniania /obrotu/ know-how, to jednak umowa ta jest na gruncie prawa polskiego, ale i nie tylko, umową nienazwaną, tzn. nie ujednoliconą normatywnie.
Do przedmiotowo istotnych cech tej umowy ukształtowanych w praktyce obrotu gospodarczego zalicza się zobowiązanie się udostępniającego know-how do przekazania odbiorcy informacji i doświadczeń o charakterze technicznym i udzielenia upoważnienia do korzystania z nich przez odbiorcę, odbiorcy zaś - zobowiązanie do zachowania w tajemnicy przekazanych wiadomości.
Z powyższego wynika, że umowa know-how jest przykładem umowy upoważniającej /a zatem licencyjnej, w szerokim tego słowa znaczeniu/ do korzystania z rozwiązań technicznych /takich jak wynalazki, wzory użytkowe/ w zasadzie nie podlegających ochronie patentowej oraz rozwiązań lub wiedzy technicznej nie występującej w postaci wynalazku ani wzoru użytkowego.
Z istoty umowy know-how nie wynika odpłatność, tym niemniej w praktyce umowy te są najczęściej umowami odpłatnymi.
Będąca przedmiotem oceny w niniejszej sprawie umowa know-how jest umową odpłatną.
Opłaty uiszczone z tytułu korzystania z rozwiązań technicznych należą - w ocenie sądu - do opłat licencyjnych.
(...) Sąd przychyla się do stanowiska orzekających w sprawie organów celnych, których zdaniem nabycie know-how było ściśle /bezpośrednio/ związane z nabyciem maszyn i urządzeń, stanowiących linię technologiczną do produkcji wyrobów gumowych.
(...) podkreślić należy, że według kontraktu na zakupionej linii produkcyjnej będą wytwarzane wyroby gumowe według nabytej know-how. Wskazuje to - wbrew twierdzeniom skarżącej spółki - na ścisły związek nabycia maszyn i urządzeń z nabyciem know-how, co pozwala przyjąć, że nabycie know-how stanowiło warunek dostawy i uruchomienia linii technologicznej.