Uzasadnienie
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 21 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368/, sąd administracyjny bada legalność zaskarżonej decyzji. Taka regulacja prawna zakreśla uprawnienie Naczelnego Sądu Administracyjnego jedynie do oceny zgodności z prawem ostatecznej decyzji administracyjnej. W przypadku stwierdzenia, że przy wydawaniu decyzji organy administracyjne naruszyły prawo w zakresie wskazanym w art. 22 ust. 2-3 ustawy, decyzja ta podlega usunięciu z obrotu prawnego.
W niniejszej sprawie zaskarżona decyzja i poprzedzająca ją decyzja organu I instancji nie mogą się utrzymać, gdyż decyzje te zostały wydane z naruszeniem prawa.
Naruszenie prawa polega na naruszeniu przepisów o postępowaniu administracyjnym, przy czym naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy.
W szczególności organy podatkowe nie wyjaśniły wyczerpująco stanu faktycznego sprawy, a nad niektórymi dowodami mającymi w sprawie znaczenie przeszły do porządku bez wyrażenia swojego stanowiska w tym przedmiocie. Na skutek tego w postępowaniu administracyjnym doszło do naruszenia przepisów art. 7, art. 77, art. 80 i art. 107 par. 3 Kpa.
Jak wyżej wskazano, organ I instancji w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazał liczne przyczyny, które jego zdaniem uzasadniały zwrot dotacji. Natomiast organ odwoławczy przesłanki te pominął i przyjął, że podstawą zwrotu dotacji powinny być fakty rzekomo przyznane przez skarżącego. Przede wszystkim Izba Skarbowa oparła swoje rozstrzygnięcie na treści pisma skarżącego z dnia 17 stycznia 1994 r.
Wbrew jednak stanowisku organu odwoławczego, treść tego pisma nie stanowi sytuacji, którą można by określić, jako przyznania faktów, które w tej sprawie miały znaczenie. Skarżący w tym dokumencie stwierdzał wprawdzie, że część inwestycji będzie zakończona w terminie późniejszym, jednakże równocześnie wskazuje na przyczyny tego stanu rzeczy, a w ogólności podaje fakty, które uniemożliwiły jemu zakończenie inwestycji do końca 1993 r. Stwierdzenie faktu, że inwestycja częściowo zostanie wykonana w roku następnym poparte jest wskazaniem osób i instytucji, które są odpowiedzialne za taki stan rzeczy. Stanowisko skarżącego zawarte w tym piśmie nie może prowadzić do wniosku, że przyznał on okoliczności wpływające na obowiązek zwrotu dotacji. Przeciwnie - z treści analizowanego pisma wynika, że skarżący zaistniałą sytuacją obarczał inne osoby.
Przede wszystkim jednak z treści tego pisma wynika, że jedną z podstawowych przyczyn opóźnienia inwestycji było także nieterminowe przekazywanie na rachunek skarżącego poszczególnych transz dotacji.
Przyznanie przez stronę faktu ma miejsce jedynie wówczas, gdy jednocześnie stanowi przyznanie okoliczności umożliwiających zakwalifikowanie tego oświadczenia jako przyznanie, iż dane zdarzenie wystąpiło w takich warunkach, jakie mają znaczenie w sprawie. Nie można natomiast twierdzić, że strona przyznała zaistnienie danego faktu, jeżeli wniosek taki opiera się tylko na niektórych fragmentach oświadczenia, z pominięciem dalszych wyjaśnień, które znacząco korygują jego treść początkową.
Organy podatkowe w niniejszej sprawie rozstrzygnięcie oparły na części oświadczenia skarżącego, z pominięciem pozostałej treści pisma z dnia 17 stycznia 1994.
W taki sposób doszło do naruszenia przez organy art. 80 i art. 107 par. 3 Kpa.
Trafnie wskazywał adw. Z. I. w dodatkowym piśmie procesowym, że opóźnienie przekazywania poszczególnych transzy dotacji nie mogło być pominięte przez organy podatkowe. Opóźnienie w przekazywaniu dotacji mogło stanowić samodzielną przesłankę uzasadniającą przesunięcie terminu zakończenia inwestycji, co wynika z wyjaśnienia Ministra Finansów z dnia 19 kwietnia 1994 r. /Nr B.P.9/11-406/34/94/. Przesunięcie terminu zakończenia inwestycji - co w sprawie było niesporne - zwalniałoby skarżącego z obowiązku zwrotu dotacji. Dlatego ten fakt miał znaczenie podstawowe.
Wniosku tego nie zmienia okoliczność, że skarżący sam nie wystąpił o przesunięcie terminu dotacji, jak to zarzucał organ odwoławczy. Wszczęcie niniejszego postępowania nastąpiło z urzędu i rzeczą organów było wszechstronne wyjaśnienie sprawy /art. 7 i art. 77 Kpa/. Jeżeli organy zamierzały twierdzić, że z powodu opóźnienia inwestycji skarżący zobowiązany jest zwrócić dotację, powinny były rozważyć nie tylko okoliczności przemawiające przeciwko skarżącemu ale także takie, które były następstwem wadliwego działania organów państwowych. Podkreślić przy tym należy, że procedura przedłużania terminu inwestycji wskazana w wymienionym wyjaśnieniu Ministra Finansów, nie ma oparcia w żadnym przepisie ustawowym i stanowi polecenie Ministra Finansów skierowane do podległych organów skarbowych. Stąd też niezachowanie tego sposobu postępowania przez skarżącego nie może mieć przesądzającego znaczenia w niniejszej sprawie, skoro obowiązek złożenia odpowiedniego wniosku nie stanowi naruszenia przepisów rangi ustawy.
Istotne jest jedynie to, że Minister Finansów przewidywał sytuacje, w których wpłata poszczególnych transz dotacji będzie następowała z opóźnieniem i wskazał, że takie zdarzenia mogą przemawiać na korzyść osoby biorącej dotację.
Z tych powodów organy nie mogły - bez narażenia się na zarzut braku wszechstronnego zbadania sprawy - pominąć fakt opóźnienia w wypłacie dotacji, który skarżący również powoływał w piśmie stanowiącym dla organu II instancji podstawę rozstrzygnięcia sprawy.
Jak już wyżej wskazano, organ odwoławczy w swoich rozważaniach nie posłużyły argumentacją przyjętą przez Urząd Skarbowy, jako podstawy żądania zwrotu dotacji. Uzasadnione jest więc przypuszczenie, że Izba Skarbowa nie podzielała poglądu organu I instancji w tym przedmiocie. Wniosek taki nie może budzić zastrzeżeń, gdyż w aktach sprawy brak jest dostatecznych dowodów, które potwierdzałyby zarzuty Urzędu Skarbowego.
Tym samym, podstawą rozstrzygnięcia były tylko te okoliczności, które wskazał organ odwoławczy. Jak jednak wynika z powyższych wywodów, decyzja organu odwoławczego jest również dotknięta wadą niewyjaśnienia wszystkich okoliczności faktycznych w sprawie.
Z tych powodów zarówno zaskarżona decyzja i poprzedzająca ją decyzja organu I instancji muszą być uznane za nielegalne.
Niezależnie od tego, co powiedziano wyżej, Sąd nie podziela pozostałych zarzutów zgłoszonych zarówno w skardze, jak i pozostałych pismach procesowych.
Chybiony jest w szczególności zarzut dotyczący nieważności zaskarżonej decyzji.
Zgodnie z par. 1 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 lutego 1989 r. w sprawie rozciągnięcia przepisów ustawy o zobowiązaniach podatkowych na niektóre rodzaje świadczeń pieniężnych (...) /Dz.U. nr 6 poz. 40 ze zm./, do dotacji, które nie zostały zwrócone stosuje się przepisy ustawy o zobowiązaniach podatkowych.
Konsekwencją tego stanu rzeczy jest uprawnienie organów podatkowych do wydania decyzji w tej sprawie. W toku zaś tego postępowania, stosownie do regulacji zawartej w przepisach Kodeksu postępowania administracyjnego, organy zobowiązane są przeprowadzić postępowanie dowodowe, a następnie wydać decyzję, w której określą lub ustalą ewentualne zobowiązanie osoby biorącej dotację. Niezależnie więc od uprawnień innych organów określonych w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 29 września 1992 r. w sprawie dotacji z budżetu państwa na finansowanie inwestycji tworzących nowe miejsca pracy w regionach zagrożonych wysokim bezrobociem /Dz.U. nr 76 poz. 378/, organy podatkowe posiadają własne uprawnienia do wydawania decyzji na podstawie art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 19 grudnia 1980 r. o zobowiązaniach podatkowych /t.j. Dz.U. 1993 nr 108 poz. 486 ze zm./, w zw. z cyt. wyżej par. 1 ust. 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 lutego 1989 r. i art. 104 par. 1 Kpa.
Dlatego chybiony jest zarzut skargi dotyczący zarówno niewłaściwości organów, jak i braku podstawy prawnej do wydania decyzji.
Z uwagi jednak na wcześniejsze wywody Sąd uznał, że decyzje organów podatkowych nie mogą się utrzymać i dlatego, na podstawie art. 22 ust. 2 pkt 1 ustawy o Naczelnym Sądzie Administracyjnym, decyzje te podlegały uchyleniu.
Zgodnie z art. 55 ust. 1 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./, w razie uwzględnienia skargi Sąd zobowiązany jest zasądzić na rzecz skarżącego poniesione koszty postępowania sądowego. Jednocześnie, na podstawie art. 55 ust. 3 tej ustawy Naczelny Sąd Administracyjny jest upoważniony do miarkowania kosztów zastępstwa procesowego w zależności od charakteru sprawy i wkładu pełnomocnika w przyczynieniu się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia. Biorąc natomiast pod uwagę, że zarzuty skargi nie przyczyniły się do sposobu rozstrzygnięcia sprawy przez Sąd i tylko jeden z zarzutów podniesionych przez adw. I. miał w sprawie znaczenie - Naczelny Sąd Administracyjny doszedł do przekonania, że w tym stanie rzeczy przyczynienie się pełnomocników do wyjaśnienia sprawy nie było zbyt znaczne. Z tego powodu Sąd uznał, że stosowne będzie wynagrodzenie za prowadzenie tej sprawy w wysokości połowy stawki wynikającej z par. 10 ust. 2 pkt 8 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 4 czerwca 1992 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie w postępowaniu przed organami wymiaru sprawiedliwości /Dz.U. 1994 nr 119 poz. 578/.
W związku z tym, w sprawie koszty były równe kwocie 23.374,60 zł, w tym wpis od skargi - 18.200 zł, koszty zastępstwa procesowego - 5.000 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa - 3 zł oraz wykazane w spisie kosztów wydatki poniesione na dojazdy na rozprawy. Z tych przyczyn Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku.