Uzasadnienie
Nie ulega wątpliwości, że w pierwszej kolejności należało rozważyć wniosek formalny o umorzenie postępowania na podstawie art. 4 ust. 2 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Trybunał Konstytucyjny nadmienia, że niezależnie od wniosku z urzędu brałby pod uwagę okoliczności uzasadniające umorzenie postępowania.
Istota sprawowanej przez Trybunał Konstytucyjny kontroli zgodności aktu ustawodawczego z Konstytucją oraz innego aktu normatywnego z Konstytucją lub innym aktem ustawodawczym polega na badaniu zgodności z takim wzorcem normatywnym obowiązującego /z wyjątkiem kontroli prewencyjnej/ aktu normatywnego. Wynika z tego, że Trybunał Konstytucyjny orzeka tylko w odniesieniu do aktu normatywnego lub przepisu obowiązującego w chwili wydania orzeczenia.
W razie stwierdzenia niezgodności takiego aktu z Konstytucją lub aktem ustawodawczym Trybunał Konstytucyjny jest zobowiązany do podjęcia orzeczenia rozstrzygającego o istnieniu niezgodności i uruchomienia procedury zmierzającej do jej usunięcia /U 3/87/. Wykładnia językowa art. 8, 9 i 10 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym dowodzi wyraźnie, że przedmiotem kontroli konstytucyjnej może być tylko obowiązujący akt normatywny.
Stosownie do art. 10 ust. 2 Trybunał Konstytucyjny w szczególnie uzasadnionych wypadkach może zawiesić w całości bądź w części stosowanie aktu normatywnego z dniem ogłoszenia orzeczenia. Orzeczenie stwierdzające niezgodność badanego aktu normatywnego z Konstytucją lub aktem ustawodawczym Prezes Trybunału Konstytucyjnego przedkłada organowi, który wydał akt objęty orzeczeniem /art. 8/. Organ ten dokonuje niezwłocznie odpowiednich zmian w tym akcie, bądź uchyla go w części lub w całości, nie później jednak niż w terminie 3 miesięcy od przedłożenia mu orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego /art. 9 ust. 1/. W razie nieusunięcia niezgodności aktu z Konstytucją lub aktem ustawodawczym w wyżej wymienionym terminie, traci on moc z upływem tego terminu /art. 10 ust. 1/. Zatem wymienione wyżej procedury wykonawcze orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego dotyczą tylko obowiązującego aktu normatywnego.
Art. 4 ust. 2 stanowi, że utrata mocy obowiązującej aktu normatywnego przed wydaniem orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny powoduje umorzenie postępowania w sprawie takiego aktu. Ustawa o Trybunale Konstytucyjnym ustanawia zatem obligatoryjną podstawę umorzenia postępowania na wypadek zaistnienia takiej ujemnej przesłanki procesowej. Wprawdzie ustawa nie wyjaśnia co należy rozumieć przez pojęcie "utrata mocy obowiązującej aktu normatywnego", lecz w doktrynie i praktyce przez to pojęcie na ogół rozumie się uchylenie obowiązującego aktu prawnego /lub określonej normy tego aktu/, skreślenie takiej normy lub istotną modyfikację /rekonstrukcję/ normy, zmieniającej zasadniczo jej treść i zakres obowiązywania /U 18/88, U 2/89 i U 15/89, U 7/90/.
Należałoby w tym miejscu podkreślić, iż niezależnie od sprawowanej przez Trybunał Konstytucyjny kontroli konstytucyjnej sądy powszechne i Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 62 pozostawionych w mocy przepisów konstytucyjnych mają prawo i obowiązek oceny zgodności z ustawami przepisów podustawowych mających zastosowanie w rozstrzyganej sprawie. W razie uznania aktu normatywnego /lub jego części/, jako niezgodnego z ustawą, sąd powinien odmówić zastosowania takiego aktu w konkretnej sprawie /P 3/87/.
Skoro się weźmie pod uwagę, że ustawa o Trybunale Konstytucyjnym w art. 4 ust. 2 ustanawia normę nakazującą obligatoryjne umorzenie postępowania w przypadku utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego /lub poszczególnych jego przepisów/, przeto zachodzi ustawowa przeszkoda w kontynuowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym postępowania w zakresie merytorycznej oceny konstytucyjności przepisu par. 6 przed nowelizacją /patrz: Trybunał Konstytucyjny. Ustawa o Trybunale Konstytucyjnym, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa 1996, str. 42-44/.
Nie zachodzi bowiem potrzeba podejmowania czynności procesowych w odniesieniu do tego kwestionowanego przepisu, gdyż niezgodność została usunięta przez samego prawodawcę przed wydaniem orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny. Uchylenie aktu normatywnego /przepisu/ w toku postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym powoduje ten skutek, że odpada przesłanka obowiązywania normy prawnej, konieczna do kontynuowania postępowania zmierzającego do merytorycznej oceny kontrolowanej normy prawnej.
Z tych też względów w tym zakresie umorzono postępowanie na podstawie art. 4 ust. 2 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.
Pozostaje zatem ocena zgodności par. 10 ze wskazanymi we wniosku normami konstytucyjnymi i ustawowymi.
Jest bezsporne, że zasadnicze zarzuty Wnioskodawca skierował przeciwko par. 6 rozporządzenia. Wadliwość tego przepisu z jego ujemnymi skutkami dla obywateli Wnioskodawca wiąże z zastosowaną techniką legislacyjną wprowadzenia w życie rozporządzenia z 1991 roku, utożsamiając wady tej techniki legislacyjnej z kwestionowanym par.
- Wnioskodawca zarzucając wadliwość par. 10 podnosi, iż brak przepisu intertemporalnego różnicuje pozycję osób, których sprawy zostały rozstrzygnięte pod rządami poprzednio obowiązującego rozporządzenia z 1985 r. i osób, które pod rządami tego rozporządzenia wystąpiły z wnioskami o zwrot wywłaszczonej nieruchomości, lecz ich sprawy zostały rozstrzygnięte dopiero na podstawie krytykowanych przepisów rozporządzenia z 1991 roku. Oczywiście zarzut wadliwości odnosi się przede wszystkim do par. 6, wprowadzającego zasadę waloryzacji odszkodowania, oderwanego od wartości zwracanej nieruchomości. Jednakże ze względów wyżej przytoczonych Trybunał Konstytucyjny umorzył postępowanie w zakresie konstytucyjnej oceny par. 6.
Trafny jest zatem pogląd Prezesa Rady Ministrów i Prokuratora Generalnego, że Wnioskodawca zarzuca nie tyle niekonstytucyjność par. 10, co niekonstytucyjność rozporządzenia polegającą na braku w rozporządzeniu przejściowego przepisu intertemporalnego, czyli odrębnego przepisu regulującego kwestię sposobu rozstrzygania spraw zawisłych i nierozstrzygniętych pod rządami rozporządzenia z 1985 r. Funkcją par. 10 jest natomiast wyłącznie derogowanie w całości tegoż rozporządzenia z 1985 r., przez pozbawienie go mocy obowiązującej. Skoro na podstawie art. 69 ust. 3 ustawy o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości Rada Ministrów została upoważniona do regulowania w trybie rozporządzenia materii tam określonej, to nie sposób zakwestionować jej uprawnienia do derogowania jednego rozporządzenia wykonawczego i wydania w to miejsce innego aktu wykonawczego, oczywiście zgodnie z upoważnieniem ustawowym i przy zastosowaniu prawidłowej techniki legislacyjnej. Krytykowany par. 10 rozporządzenia nie godzi w żaden sposób w wyżej określone wymagania rozporządzenia wykonawczego, jak też wskazane we wniosku przepisy art. 1 i art. 7 przepisów konstytucyjnych, art. 54 ust. 1 Małej Konstytucji i art. 69 ust. 1 - 3 ustawy o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości
Na marginesie tych rozważań należy podnieść, że Trybunał Konstytucyjny orzeka w danej sprawie w granicach zaskarżenia i z tych względów nie poddaje ocenie konstytucyjnej samej delegacji ustawowej /art. 69 ust. 3/ do uregulowania wskazanej materii rozporządzeniem wykonawczym.
Trybunał Konstytucyjny nie podziela także innego zarzutu Wnioskodawcy skierowanego wobec par. 10, jakoby był sprzeczny ze wskazanymi przepisami konstytucyjnymi i ustawowymi, gdyż zawierał zbyt krótkie 14 dniowe vacatio legis. Jest to faktycznie - jak słusznie podnosi Prezes Rady Ministrów - zarzut skierowany przeciwko par. 11, określającemu czas wejścia w życie rozporządzenia z 1991 r. Prezes Rady Ministrów podnosi zresztą całkowicie uzasadnione argumenty uzasadniające zastosowanie takiego terminu wejścia w życie kwestionowanego rozporządzenia. Trybunał Konstytucyjny uznaje zastosowany 14 dniowy okres vacatio legis na wejście w życie rozporządzenia z 1991 roku za wystarczający i zgodny z obowiązującymi przepisami dotyczącymi publikowania aktów normatywnych, a także zgodny z art. 1 przepisów konstytucyjnych.