Uzasadnienie
Sławomir K., złożył skargę na decyzję Prezesa Głównego Urzędu Ceł z 18.04. 2001 r., (...) utrzymującą w mocy decyzję Dyrektora Urzędu Celnego w W. z 19.01.2001 r. (...), mocą, której stwierdzono dług celny w kwocie 9940,25 zł z tytułu sprowadzenia samochodu marki wartburg (...), rok produkcji 1989 i w której dopuszczono ten towar do obrotu na polskim obszarze celnym.
Skarżący prowadzi autokomis "S." w Ch. i w ramach działalności tego przedsiębiorstwa sprzedał Czesławowi W. samochód marki wartburg o wskazanym wyżej numerze nadwozia. Samochód ten uprzednio Skarżący kupił od Zbigniewa S. prowadzącego działalność gospodarczą w zakresie handlu samochodami. Zbigniew S. miał zaś kupić ten samochód od osoby przedstawiającej się jako Jacek Sz., zamieszkałego w W., przy ul. D. 7/54.
Czesław W. nie uzyskał rejestracji samochodu, ponieważ dowód rejestracyjny samochodu wystawiony na nazwisko Jacek Sz. okazał się podrobiony, zaś adres podany przez rzekomego Jacka Sz. w W. nie istnieje. Czesław W. złożył, zatem doniesienie o przestępstwie. Równolegle z postępowaniem prokuratorskim Dyrektor Urzędu Celnego w W. wydał decyzję o stwierdzeniu istnienia długu celnego, ponieważ ustalono, iż samochód ten nie figuruje w kartotece pojazdów odprawionych w postępowaniu celnym, z czego wynika, że został sprowadzony do Polski nielegalnie. Samochód nie figuruje w wykazie samochodów poszukiwanych na terenie Polski i państw układu w Schengen. Jako datę, na która nastąpiło ustalenie długu wskazano 2.06.1999 r. /złożenie wniosku o rejestrację samochodu przez Cz. W./.
W tej sytuacji uznano, iż zachodzi sytuacja przewidziana w art. 210 par. 1 pkt 1 Kodeksu Celnego, tj. że samochód sprowadzono do Polski nielegalnie, co powoduje powstanie długu celnego. Jednocześnie uznano, iż wszystkie osoby uczestniczące w łańcuchu transakcji: Zbigniew S., Sławomir K. i Czesław W. są z mocy art. 210 par. 3 pkt 3 Kc dłużnikami celnymi, a z mocy art. 221 Kc ich odpowiedzialność jest solidarna. Jednocześnie sformułowano zarzut, iż "żadna z powyższych osób nie sprawdzała w najbliższym Komisariacie Policji, czy przedmiotowy samochód jest poszukiwany na terenie, RP. Nie dokonano również sprawdzenia w Wydziale Komunikacji, czy dowód rejestracyjny tegoż pojazdu jest autentyczny. Nie sprawdzono także w Urzędzie celnym czy przedmiotowy towar został sprowadzony z zastosowaniem dokumentów SAD i DOC." Zarzut ten został następnie powtórzony /już bez wyszczególnienia jego treści/ jako "nie dochowanie należytej staranności" ze strony wszystkich uczestniczących w łańcuchu transakcji; podkreślono zarazem, że osoby prowadzące działalność profesjonalną w zakresie handlu samochodami powinny wykazać się większym stopniem staranności. Organ drugiej instancji, w zaskarżonej decyzji uznał, że w decyzji instancji pierwszej źle określono datę powstania długu, która powinna się wiązać z najwcześniejszą chwilą, w jakiej można było ustalić istnienie długu celnego, a to 25.04.1999 r. Uznano jednak, że to uchybienie nie jest rażące. Skarżący podał, że nie można mu postawić zarzutu braku należytej staranności (...). Powołał się na orzeczenie SN z dnia 5 października 1994 r. III ARN 50/94 - OSNAPU 1995 nr 1 poz. 3, iż osoba, która nabywa samochód od polskiej osoby fizycznej lub prawnej już po jego dopuszczeniu do ruchu i zarejestrowaniu, nie może być traktowana jako podmiot dokonujący obrotu z zagranicą. Ponadto zarzucił, iż w sprawie nie uwzględniono okoliczności, iż odstąpił od umowy nabycia spornego samochodu i uzyskał zwrot pieniędzy. Wywodził, że nie był ani właścicielem, ani posiadaczem samochodu w dacie 5.04.2000 r., tj. w dacie wszczęcia postępowania celnego.
W odpowiedzi na skargę przytoczono argumentację podaną w zaskarżonej decyzji.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga jest uzasadniona. Podstawową kwestią dla oceny prawidłowości zaskarżonej decyzji i dla postępowania, w jakim została ona wydana, jest właściwe rozumienie konstrukcji, jaka zawiera art. 210 par. 3 pkt 3 Kodeksu celnego. Przepis ten przewiduje bardzo szeroki krąg osób, które "nabyły, posiadały lub posiadają towar" wprowadzony nielegalnie i podlegający należnościom celnym przywozowym. Ujęcie oznacza to, że każda z osób uczestniczących w obrocie takim towarem, w posiadacz teraźniejszy lub przeszły /a więc władający towarem w zakresie jakiegokolwiek prawa - nie dotyczy to dzierżyciela i władztwa prekaryjnego/ - może być dłużnikiem celnym. Staje się nim natomiast, gdy zostanie wykazane, że "przy zachowaniu należytej staranności" osoby te "mogły się dowiedzieć, że wprowadzenie było nielegalne".
Wykazanie należytej staranności: przez wskazanie zakresu powinności, jakich powinien dochować podmiot, którego zachowanie się ocenia, wymaga jednak odniesienia - przede wszystkim do miejsca, jakie w łańcuchu transakcji zajmuje osoba, której zachowanie ocenia się w celu przypisania mu długu celnego. Inaczej wygląda, bowiem staranność profesjonalisty, zawodowo trudniącego się obrotem towarami danego rodzaju, inaczej - jego kontrahenta detalisty lub konsumenta. Innym czynnikiem relatywizacji będą okoliczności nabycia towaru przez osobę, której staranność się ocenia: mniej wymaga się od kogoś, kto towar nabywa od profesjonalisty, w sklepie czy licencjonowanym punkcie stałej sprzedaży. Wyższej staranności wymaga zakup na giełdzie czy od nieznanej osoby prywatnej.
Oznacza to, że art. 210 par. 3 pkt 3 Kodeksu celnego wymaga - w wypadku, gdy występuje wielość podmiotów, którym, z uwagi na miejsce w łańcuchu kolejnym transakcji, można przepisać różną pozycję, a co za tym idzie stosować wobec nich różne kryteria decydujące o "należytej staranności", - jakiej nie dochowały, przypisania długu celnego w zindywidualizowany sposób. Organ celny musi, zatem wskazać, na czym w odniesieniu do każdego spośród wielu dłużników polega zaniedbanie in concreto staranności determinowanej okolicznościami konkretnego wypadku, konkretnej transakcji, która spowodowała, że stali się nabywca lub posiadaczem /obecnym lub przeszłym danego towaru/.
W zaskarżonej decyzji i w postępowaniu prowadzącym do jej wydania, na tym pierwszym etapie przypisania długu nie przeprowadzono w rozważanym zakresie stosowanych ustaleń. Świadczy o tym wymienienie w decyzji w globalny sposób i nawet przy użyciu czasownikowej formy bezosobowej wszelkim możliwych sposobów ustalania, czy towar został sprowadzony legalnie. Wskazówki organu administracji ujęte w tak zuniformizowany sposób sugerują, iż w każdym wypadku zakupu samochodu używanego, w każdym punkcie i przy każdych okolicznościach sprzedaży, każdy uczestnik transakcji, aby móc uniknąć zarzutu niedochowania należytej staranności, musiałby przeprowadzać stosowne badania legalności sprowadzenia samochodu w milicji i urzędach celnych, aż do domagania się sprawdzenia dokumentów DOC i SAD włącznie. Tego rodzaju zaostrzenie kryteriów należytej staranności jest mało realne z punktu widzenia sprawności obrotu, należy wątpić, czy same urzędy celne są gotowe przeprowadzać tego rodzaju badania przy każdej transakcji i na żądanie każdego zainteresowanego.
W wypadku wielości dłużników celnych - ich odpowiedzialność z mocy art. 221 Kodeksu celnego - ma charakter solidarny. (...) Wprowadzenie przez ustawodawcę solidarności dłużników celnych ma ułatwić realizację odpowiedzialności za kwotę wynikającą z długu celnego. (...) Nie oznacza to, że wszyscy dłużnicy odpowiadają wedle identycznych przesłanek. Fakt solidarnej odpowiedzialności za kwotę jednego długu celnego nie przesądza, bowiem o tym, że każdy z dłużników solidarnych staje się dłużnikiem celnym z uwagi na zindywidualizowane uchybienie "należytej staranności" (...). W takiej sprawie należało przede wszystkim ustalić dla każdego podmiotu jego własna "należyta staranność" w zakresie możliwości zorientowania się, że nie opłacono należności celnych. Wymaga to oceny zindywidualizowanej pozycją w łańcuchu transakcji i jej okolicznościami. Może się, bowiem okazać, że któraś z osób ocenianych z punktu widzenia niedochowania należytej staranności nie zostanie uznana za dłużnika celnego (...).
W postępowaniu prowadzącym do wydania zaskarżonej decyzji wadliwość postępowania polegała na tym, że organ administracji zaniedbał rozważenia w zindywidualizowany sposób, w odniesieniu do poszczególnych osób, przesłanek, które decydują o tym, czy w ogóle można im przypisać cechy dłużnika celnego. Założenie, że wielu dłużników odpowiada solidarnie za dług, przesłoniło tu fakt, że najpierw trzeba było ustalić na podstawie przesłanek zawartych w art. 210 par. 3 pkt 3 Kodeksu celnego, czy każdy z nabywców i obecnych oraz byłych posiadaczy jest dłużnikiem celnym, z uwagi na umotywowany zarzut nie dochowania należytej staranności sprawdzenia, czy towar w chwili jego nabycia lub wejścia w posiadanie był towarem wprowadzonym nielegalnie. Tym warunkom nie odpowiada wyliczenie w abstrakcyjny sposób wszelkich sposobów sprawdzenia statusu towaru, bez odniesienia do poszczególnych osób i bez względu na to, czy zastosowanie tych sposobów było realne w okolicznościach towarzyszących transakcji.
Sąd nie przesądza w żadnym kierunku kwestii tego, czy podmioty zaskarżonej decyzji w rzeczywistości są, czy też nie są dłużnikami celnymi. Sąd uważa natomiast, że postępowanie prowadzące do ustalenia w tej kwestii zostało przeprowadzone nieprawidłowo, z wyżej przedstawionych przyczyn, naruszających zasady wskazane w art. 210 par. 3 pkt 3 Kodeksu Celnego.
W tej sytuacji na postawie art. 22 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 pkt 1 i 3 ustawy o Naczelnym Sądzie Administracyjnym z 11 maja 1995 r. /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./ orzeczono jak w sentencji. W kwestii kosztów orzeczenie oparto na art. 55 tejże ustawy.