Prosto w prawo Dla profesjonalisty

Wyrok NSA w Warszawie (przed reformą) z 17 maja 2001 r., V SA 2351/99

WyrokprawomocneNSA w Warszawie (przed reformą)·17 maja 2001 r.

Teza

Przepis art. 55 ust. 2 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./ stanowi samodzielną, pełną podstawę prawną do orzekania w kwestii zwrotu części kosztów postępowania sądowoadministracyjnego, bez potrzeby sięgania za pośrednictwem art. 59 tej ustawy do rozwiązań zawartych w przepisach kodeksu postępowania cywilnego.

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny uznał zasadność skargi "A.C. P." spółka z o.o. w W. na decyzję Prezesa Głównego Urzędu Ceł z dnia 28 września 1999 r. w przedmiocie wymiaru cła i na podstawie art. 22 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./ uchylił zaskarżoną decyzję w części dotyczącej wartości celnej i należności celnych od pudełek na próbki, a w pozostałej części na podstawie art. 27 ust. 1 powołanej ustawy skargę oddalił, a także - zgodnie z art. 55 ust. 2 tej ustawy - zasądził od Prezesa Głównego Urzędu Ceł sto złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego na rzecz skarżącej spółki.

Uzasadnienie

W wyniku kontroli przeprowadzonej przez funkcjonariuszy celnych Dyrektor Urzędu Celnego w W. decyzją z dnia 2 grudnia 1997 r. wznowił postępowanie zakończone (...) ostateczną decyzją z dnia 5 września 1996 r. o wymiarze cła od towarów sprowadzonych do Polski przez spółkę z o.o. "A.C.P.", a następnie decyzją z dnia 6 marca 1998 r. uchylił decyzję o wymiarze cła, zmienił ustalenia zawarte w dokumentach SAD i SAD BIS co do wartości celnej towaru i kwoty należnego cła oraz nakazał Spółce zapłacenie różnicy cła. W uzasadnieniu swej decyzji Dyrektor Urzędu Celnego w W. stwierdził, że w czasie dokonywania wymiaru cła Spółka nie ujawniła rzeczywistej wartości towarów zgłoszonych do odprawy celnej, pomijając informację, że należy do zrzeszenia firm posługujących się wspólną nazwą "A." i na podstawie umowy licencyjnej zawartej z firmą A.P. INC z Nowego Jorku może używać wspólnego znaku towarowego i opłaca z tego tytułu na rzecz firmy A. opłaty licencyjne w wysokości 6 procent obrotu netto. W uzasadnieniu podano, że gdyby Spółka ujawniła prawdziwy stan rzeczy, opłaty licencyjne zostałyby - ze względu na treść art. 23 ust. 1, art. 26 ust. 1 i art. 30c ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 28 grudnia 1989 r. - Prawo celne /Dz.U. 1994 nr 71 poz. 312 ze zm./ - doliczone do wartości celnej towarów.

W odwołaniu od tej decyzji spółka "A.C.P." wnosiła o jej uchylenie i umorzenie postępowania. Zarzuciła naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 26 ust. 1 i art. 30c ust. 1 pkt 3 prawa celnego, a w konsekwencji bezzasadne doliczenie do wartości celnej towarów opłat wynikających z umowy z firmą A.P. INC oraz naruszenie art. 10 par. 1, art. 77 par. 1 i art. 81 Kpa, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, a polegające na pozbawieniu strony czynnego udziału w sprawie, uznaniu za udowodnione okoliczności faktycznych, mimo że Spółka została pozbawiona możliwości wypowiedzenie się co do przeprowadzonych dowodów, nierozpatrzeniu całości materiału dowodowego oraz braku uzasadnienia przyjętych wyliczeń, co uniemożliwia kontrolę ich trafności. W szczególności Spółka zarzuciła nieuwzględnienie jej twierdzeń, że umowa zawarta z A.P. INC nie uzależniała sprzedaży towaru lub jej ceny od uiszczenia opłat lub innych świadczeń na rzecz A.P. INC. Nie była to umowa licencyjna, lecz umowa nienazwana, dotycząca udostępnienia know-how, jedynie z elementami umowy licencyjnej, przy czym przedmiotem umowy nie był import towarów.

Decyzją z dnia 18 września 1989 r. nr (...) Prezes Głównego Urzędu Ceł utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Urzędu Celnego w W., podtrzymał argumentację zawartą w decyzji Dyrektora Urzędu Celnego w W., wyjaśnił szczegółowo sposób rozumienia pojęcia opłat licencyjnych, o których mowa w art. 30c ust. 1 pkt 3 prawa celnego, przez odwołanie się do przepisów ustaw: z dnia 19 października 1972 r. o wynalazczości, z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych oraz z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Ponadto Prezes GUC podał, że nabycie przez Spółkę spornych towarów nie od A.P. INC, ale od innych podmiotów, w tym od A.C. z Wielkiej Brytanii, nie ma znaczenia dla ustalenia wartości celnej towaru w świetle opinii 4. 11 Technicznego Komitetu Ustalania Wartości Celnej Światowej Organizacji Handlu /WTO/ opublikowanej w Wyjaśnieniach dotyczących wartości celnej w załączniku do Monitora Polskiego. Obliczenie nowej wartości celnej towarów nastąpiło przez zastosowanie ustalonego współczynnika obliczeniowego wynikającego z wysokości opłat licencyjnych, przy czym w toku postępowania strona miała zagwarantowany udział w postępowaniu i udział taki brała.

W skardze do Naczelnego Sądu Administracyjnego na decyzję Prezesa Głównego Urzędu Ceł Spółka "A.C.P." wnosiła o uchylenie tej decyzji i utrzymanej przez nią w mocy decyzji Dyrektora Urzędu Celnego w W. Skarżąca zarzuciła naruszenie art. 26 ust. 1 i ust. 8 oraz art. 30c ust. 1 pkt 3 prawa celnego w wyniku błędnej interpretacji określenie "warunek sprzedaży", a także naruszenie art. 7 i art. 77 par. 1 Kpa, polegające na sprzeczności istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału oraz niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. W uzasadnieniu skargi podała, że opłaty licencyjne nie miały związku z zakupem towaru, a jedynie ze sprzedażą przez skarżącą towarów pod znakiem towarowym licencjodawcy. Przyjęta w decyzji metoda ustalenia wartości celnej towarów jest wadliwa, gdyż nie uwzględnia tego, iż podstawą ustalenia wysokości opłaty licencyjnej jest suma wartości obrotu uzyskanego ze sprzedaży towarów pochodzących z importu i towarów wyprodukowanych w Polsce.

W odpowiedzi na skargę Prezes GUC wniósł o jej oddalenie i podtrzymał argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Jak to już wyjaśnił Naczelny Sąd Administracyjny w innych analogicznych sprawach /wyrok NSA z dnia 28 lipca 2000 r. V SA 2192/99/, art. 30c wprowadzony do ustawy z dnia 28 grudnia 1989 r. - Prawo celne /Dz.U. 1994 nr 71 poz. 312 ze zm./ mocą ustawy nowelizującej z dnia 28 czerwca 1995 r. /Dz.U. nr 85 poz. 427/ i przewidujący w ust. 1 pkt 3, że do wartości celnej należy dodać "honoraria, tantiemy autorskie i opłaty licencyjne dotyczące towarów, dla których ustalana jest wartość celna, które musi opłacić kupujący, zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio, jako warunek sprzedaży tych towarów, o ile koszty te nie są ujęte w cenie faktycznie zapłaconej lub należnej", jest ujęciem standardowym w prawie europejskim /por. art. 32.1c Kodeksu Celnego Unii Europejskiej/. Opłaty pobierane od skarżącej na rzecz firmy A.P. INC za prawo do dystrybucji na terenie Polski towarów ze znakiem towarowym A. miały charakter opłat licencyjnych w rozumieniu tego przepisu.

Przedmiotem umowy było udzielenie zezwolenia /licencji/ na prowadzenie na terenie Polski legalnej sprzedaży kosmetyków opatrzonych chronionym znakiem firmowym. Opłata ta była należna za "wprowadzenie na polski rynek" niezależnie od tego, czy towary te były wyprodukowane przez samą skarżącą, czy też - jak w niniejszej sprawie - sprowadzone z zagranicy. Nawet wówczas, gdy bezpośrednim sprzedawcą towarów był inny podmiot niż dysponent znaku firmowego /jakim jest A.P. INC z Nowego Jorku/, konieczną przesłanką dokonywania w legalny sposób dystrybucji tych kosmetyków w Polsce pod powyższym znakiem towarowym było przeprowadzenie rozliczeń z tym dysponentem. Dla obowiązkowego doliczenia opłat licencyjnych do wartości celnej towaru nie było przy tym konieczne, aby osoba dostawcy i dysponenta prawami do znaku były ze sobą tożsame. Wystarczył fakt, że umowa dostawy mogła w prawidłowy sposób osiągnąć swój cel, jakim było doprowadzenie do dystrybucji w legalny sposób kosmetyków ze znakiem "A." na terenie Polski, tylko wówczas, gdy uiszczone zostały wymagane opłaty licencyjne. Transakcja z eksporterem zatem wymagała, aby z jej tytułu zostały uiszczone opłaty przewidziane umową z A.P. INC z Nowego Jorku.

Skoro umowa ta dotyczyła wprowadzenia towarów na polski rynek, to nie jest argumentem przemawiającym przeciw poglądowi zawartemu w zaskarżonej decyzji, że stosowne opłaty za użycie znaku "A." zostały już uiszczone przez producenta firmie dysponującej znakiem. Być może tak właśnie było w odniesieniu do licencji na produkcję kosmetyków pod znakiem "A.". Jednakże firma "A.C.P.", komercjalizując te towary w Polsce, była zobowiązana do ponoszenia opłat licencyjnych z tytuły wprowadzenia ich do obrotu w Polsce (...).

Skarżąca twierdzi, że jeżeli nawet przyjąć, iż opłata licencyjna w wysokości 6 procent od sprzedanych towarów miałaby pokrywać koszty licencji w odniesieniu do sprowadzonych do Polski towarów, to trzeba wziąć pod uwagę, że licencja dotyczyła nie tylko komercjalizacji kosmetyków pod firmą A., ale także sposobu ich komercjalizacji, organizacji sprzedaży w Polsce oraz informacji, a więc i innych usług. Wobec tego podstawą do wliczenia "wskaźnika doliczeniowego" nie powinna być cała kwota opłat licencyjnych za kwartał, lecz tylko jej część. Nie jest to również argument trafny. Udostępnienie w ramach umowy licencyjnej możliwości legalnego wprowadzenia na teren Polski towarów sprzedawanych pod firmą A. było świadczeniem wzajemnym beneficjenta opłaty licencyjnej. Ta opłata nie była sumą opłat za świadczenia różnej treści ze strony licencjodawcy, lecz opłatą za jednolicie rozumiane świadczenie o treści "znoszenia" przez licencjodawcę faktu, iż na terenie Polski nie licencjodawca, lecz licencjobiorca, będzie prowadził komercjalizację wyrobów markowych A. W tej sytuacji każdy sprzedawany w ten sposób towar zawierał w sobie - niezależnie od kosztów wynikających z jego produkcji i dystrybucji - także cząstkę jednolicie obliczanej wartości licencji.

W świetle tego organy administracji celnej nie naruszyły prawa materialnego, kwestionując brak doliczenia opłat licencyjnych do wartości celnej i ustalając nową wartość celną. Wystąpiły bowiem wszystkie niezbędne do tego przesłanki: odnoszenie się opłat do importowanego towaru, poniesienie opłaty będącej warunkiem sprzedaży (...), a samo postępowanie przeprowadzone zostało niewadliwie. Organy administracji celnej więc miały rację, przyjmując, że opłaty ponoszone na rzecz A. z Nowego Jorku powinny być doliczone do wartości celnej towaru.

Z punktu widzenia zasad działania w sprawach celnych zachowanie skarżącej, która w momencie dokonywania odprawy nie poinformowała organu, że w związku z przyszłą sprzedażą towarów powstaną należności licencyjne, było nieprawidłowe. Dlatego wznowienie postępowania celnego, a następnie uchylenie w tym postępowaniu tej części decyzji, która dotyczyła wymiaru cła, było w przeważającej części zgodne z prawem. W związku z tym Naczelny Sąd Administracyjny nie dopatrzył się takich naruszeń powołanych przez skarżącą art. 7 i art. 77 par. 1 Kpa, które mogłyby mieć istotny wpływ na wynik sprawy /art. 22 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym - Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./.

W toku postępowania przed Naczelnym Sądem Administracyjnym skarżąca podała, że w odniesieniu do objętych zgłoszeniem celnym pudełek plastikowych jej stanowisko jest dodatkowo uzasadnione tym, że te towary nie były objęte umową licencyjną i nie podlegały opłatom licencyjnym. Zarzut ten nie był podnoszony w toku postępowania administracyjnego, skarżąca bowiem zgłaszała co do tych pudełek zarzut dalej idący. Określenie jednak ich rodzaju w dokumentach odprawy celnej mogło stwarzać wątpliwości, czy istotnie nie podlegały one wyłączeniu z opłat licencyjnych. Nakładało to na podstawie art. 7 oraz 77 par. 1 Kpa na organy celne obowiązek wyjaśnienia tej okoliczności przez zobowiązanie skarżącej do przedstawienia dokumentów niezbędnych do ustalenia, czy wartość pudełek była objęta umową licencyjną, czy wchodziła w skład obrotu, od którego należały się opłaty licencyjne /por. m.in. wyrok NSA z dnia 2 października 2000 r. V SA 3002/99/ i czy opłaty takie były przez skarżącą uiszczone. Naczelny Sąd Administracyjny w związku z tym uznał, że powyższe przepisy zostały naruszone oraz że naruszenie to mogło mieć istotny wpływ na wynik tej części sprawy. (...) W tej sytuacji na podstawie art. 27 ust. 1 oraz art. 22 ust. 2 pkt 3 ustawy o Naczelnym Sądzie Administracyjnym należało skargę oddalić, uwzględniając ją jedynie w części dotyczącej cła od pudełek plastikowych.

Na zakończenie rozważań dotyczących zgodności z prawem zaskarżonej decyzji należy odnieść się do kwestii zwrotu kosztów sądowych. W art. 55 ust. 1 cytowanej ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym została wyrażona zasada, w myśl której w orzeczeniu uwzględniającym skargę Sąd obligatoryjnie orzeka na rzecz skarżącego zwrot kosztów sądowych. Rozwiązanie prawne w tym wypadku jest jednoznaczne i oczywiste.

Pozostaje jednak pytanie, jak odnieść się do kwestii kosztów sądowych w sytuacji, gdy skarga - jak w rozpoznawanej sprawie - została uwzględniona tylko w minimalnej części w stosunku do spornych należności celnych.

Zgodnie z ust. 2 cytowanego artykuły 55 Sąd może w uzasadnionych wypadkach zasądzić od organu tylko część kosztów (...), nie może natomiast oddalić wniosku strony o zwrot kosztów postępowania sądowego i w ogóle odmówić jej ich zwrotu. Przepis art. 55 ust. 2 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym stanowi samodzielną pełną podstawę prawną do orzekania w kwestii zwrotu części kosztów w postępowaniu sądowoadministracyjnym, bez potrzeby sięgania za pośrednictwem art. 59 tej ustawy do rozwiązań zawartych w przepisach kodeksu postępowania cywilnego.

Z tych względów na podstawie art. 55 ust. 2 cytowanej ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o NSA Sąd zasądził na rzecz skarżącej tylko część kosztów postępowania.

Źródło: CBOSA (Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych) ↗, pobrane 4.10.2026. Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła. Wiążący jest tekst u wydawcy. Dane osobowe w dokumencie albo błąd? Napisz: zgłoś błąd; dane osobowe zakryjemy w ciągu 7 dni.

Zapytaj o swoją sytuację

5 wyjaśnień za darmo. Logowanie przez Google albo e-mail, bez hasła i bez karty.