Prosto w prawo Dla profesjonalisty

Wyrok NSA w Warszawie (przed reformą) z 18 lutego 2000 r., V SA 463/99

WyrokprawomocneNSA w Warszawie (przed reformą)·18 lutego 2000 r.

Powołane przepisy

Sprawa
sprawy ze skargi Jana K. na decyzję Prezesa Głównego Urzędu Ceł z dnia 22 lutego 1999 r. (...) w przedmiocie wymiaru cła - uchyla zaskarżoną decyzję wraz z poprzedzającą ją decyzją Prezesa Głównego Urzędu Ceł z 28 listopada 1991 r. (...); (...).

Teza

Nie każdy błąd organów administracji, polegający na niewłaściwym zastosowaniu prawa, można uznać za decydujący dla obciążenia jego powstaniem strony postępowania administracyjnego i zezwalający na wyciągnięcie z tego konsekwencji, w postaci dopuszczalności uczynienia użytku z art. 156 par. 1 pkt 2 Kpa. W szczególności nie jest dopuszczalne obarczanie obywateli ryzykiem błędnej oceny okoliczności, decydujących o przesłankach przewidujących uprawnienia dla obywateli lub nakładających na nich ciężary.

Niedopuszczalne jest przerzucanie na stronę postępowania administracyjnego skutków błędnego działania administracji, polegającego na braku- staranności w stwierdzeniu faktów uzasadniających wniosek o naruszenie prawa w ogóle.

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny

Uzasadnienie

Jan K. sprowadził do Polski z Kanady samochód Ford Villager (...) jako mienie przesiedleńcze /art. 14 ust. 1 pkt 7/ Prawa celnego, co zadecydowało o tym, że Dyrektor Urzędu Celnego w P., decyzją zawartą w dowodzie odprawy celnej (...) z 24 października 1995 r. uznał ten samochód za wolny od cła. W dniu 28 listopada 1997 r. (...) Prezes Głównego Urzędu Ceł stwierdził nieważność tej decyzji jako wydanej z rażącym naruszeniem prawa /art. 158 par. 1 pkt 2 Kpa/ z uwagi na fakt, iż sprowadzony samochód - zdaniem organów celnych - nie mógł być używany za granicą, co jest konieczna przesłanką uznania go za wolne od cła mienie przesiedleńcze. Wniosek ten organy administracji celnej wyprowadziły z faktu, iż tytuł własności pojazdu /Permit/ zawiera adnotacje "unplated" tj. "bez tablic rejestracyjnych", a taki pojazd nie może poruszać się na drogach. Tak więc - zdaniem władz celnych - przy wydaniu decyzji nastąpiło naruszenie prawa przez błędne przyjęcie, że zachodzą przesłanki uznania samochodu za mienie przesiedleńcze.

Odwołując się od tej decyzji, poprzez prośbę o ponowne rozpoznanie sprawy, Skarżący złożył wnioski o przeprowadzenie dowodu ze świadków, a także rachunki za naprawę samochodu w Detroit, co miało świadczyć o błędności założenia jakoby samochód nie mógł poruszać się na drogach, a zatem nie był używany. Skarżący stwierdził, że w okresie luty /kiedy to kupił samochód/- maj 1995 korzystał z samochodu. Po ponownym rozpoznaniu sprawy, w czasie którego to postępowania nie odniesiono się do wniosków dowodowych Skarżącego, decyzją z 22 lutego 1999 r. (...) Prezes Głównego Urzędu Ceł utrzymał w mocy decyzję stwierdzającą nieważność decyzji 24 października 1995 r. W niniejszej sprawie zaskarżona jest decyzja GUC z 22 lutego 1999 r., której Skarżący zarzuca: błędną wykładnię i stosowanie art. 14 ust. 1 pkt 7 Prawa celnego, rażące naruszenie art. 6-9, art. 16 par. 1 i art. 156 par. 1 Kpa, z uwagi na fakt uchylenia decyzji administracyjnej jako rażąco naruszającej prawo, mimo, że taki fakt nie występuje, rażące naruszenie art. 77 par. 1, art. 78 par. 1 i art. 107 par. 1 Kpa przez nie rozpoznanie wniosków dowodowych, odnoszących się do kwestii korzystania ze spornego samochodu w czasie pobytu Skarżącego w Kanadzie.

W odpowiedzi na skargę Prezes GUC wnosi o jej oddalenie, podtrzymując argumentację, iż pojazd, jako pozbawiony tablic rejestracyjnych nie mógł poruszać się po drogach publicznych, a tym samym nie mogła być spełniona przesłanka korzystania z niego przed przyjazdem Skarżącego do Polski. W szczególności na poparcie tego rozumowania Prezes GUC powołał się na dokument Vin History (...) dotyczący nadwozia samochodu (...) z którego "wynika, ze w dniu 12.09.1995 został wydany na nazwisko Skarżącego dokument "Permit unplated", dotyczący samochodu Ford Villager".

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Skarga jest uzasadniona.

Zaskarżona decyzja została wydana w ramach postępowania nadzwyczajnego, o którym mowa w art. 156 par. 1 pkt 2 Kpa, a więc w ramach postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji dlatego, że została ona wydana bez podstaw prawnych lub /o co chodzi w rozważanej sprawie/ z rażącym naruszeniem prawa. Przepis ten wymaga więc nie tylko stwierdzenia niewątpliwego naruszenia prawa, ale zarazem wykazania, że było to naruszenie rażące. Kwestii tej /rozróżnienie między naruszeniem prawa i rażącym naruszeniem prawa/ musi być poświęcona należyta uwaga w postępowaniu administracyjnym, tj. musi być wykazane jakie przyczyny spowodowały uznanie, iż w konkretnej sprawie zachodzi właśnie naruszenie prawa kwalifikowane jako "rażące" /tak np. orzeczenie NSA z dnia 26 października 1992 r. III SA 907/92 - nie publ./. Organ administracji wszczynając postępowanie w trybie art. 156 par. 1 pkt 2 Kpa musi więc wykazać - po pierwsze - fakt niewątpliwego naruszenia prawa, a po drugie zakwalifikować to naruszenie jako "rażące". Sąd podziela w pełni pogląd SN wyrażony w tej mierze w orzeczeniu z dnia 4 listopada 1994 r., III ARN 28/94 - OSNAP 1995 nr 10 poz. 115. Rażące naruszenie prawa zachodzi, gdy treść decyzji pozostaje w wyraźnej i oczywistej sprzeczności z treścią przepisów prawa i gdy charakter tego naruszenia powoduje, że owa decyzja nie może się ostać jako akt wydany przez organ praworządnego państwa /NSA z dnia 21 października 1992 r., V SA 86/92 - ONSA 1993 Nr 1 poz. 23/.

Rozumowanie organu administracji sprowadza się do zakwestionowania podstawy prawnej zwolnienia z cła spornego samochodu jako nie spełniającego przesłanki uznania go za mienie przesiedleńcze dlatego, iż - zdaniem Prezesa GUC - samochód ten nie mógł być używany przez Skarżącego przed powrotem do Polski, a co za tym idzie, nie byłaby spełniona przesłanka wymagana przez art. 14 ust. 1 pkt 7 Prawa celnego. Zarzut nieważności dotyczy więc obrazy tego właśnie przepisu, jako nie znajdującego zastosowania in concreto.

Gdyby zarzut braku przesłanki zastosowania tego przepisu byłby rzeczywiście bezsporny, wówczas zaskarżoną decyzję cechowałoby naruszenie prawa. Inna sprawa, czy mogłoby ono być traktowane jako "rażące" w sytuacji, gdy Skarżący niczego nie ukrywał i niczemu nie przeczył, a w czasie odprawy celnej organy administracji celnej uznały przedstawioną dokumentację za wystarczająca, aby samochód zaliczyć do mienia przesiedleńczego i dopiero po dwóch latach doszły do wniosku, że same błędnie oceniły sytuację. Bynajmniej bowiem nie każdy błąd organów administracji, polegający na niewłaściwym zastosowaniu prawa, można uznać za decydujący dla obciążenia jego powstaniem strony postępowania administracyjnego i zezwalający na wyciągnięcie z tego konsekwencji, w postaci dopuszczalności uczynienia użytku z art. 156 par. 1 pkt 2 Kpa. W szczególności zaś nie jest dopuszczalne obarczanie obywateli ryzykiem błędnej oceny okoliczności, decydujących o przesłankach zastosowania przepisów przewidujących uprawnienia dla obywateli lub nakładających na nich ciężary. Obywatel ma bowiem prawo liczyć w tym zakresie na umiejętności i fachową wiedzę urzędników celnych, którym z kolei musi sam dostarczyć niezbędne fakty i dokumenty umożliwiające prawidłową ocenę i wnioskowanie. W sprawie będącej przedmiotem rozpoznania Skarżący przedstawił niezbędne dokumenty i zostały one ocenione jako dające uprawnienie do bezcłowego przywozu samochodu. Dopiero po dwóch latach powstały wątpliwości co do interpretacji i znaczenia tych dokumentów, przy czym wątpliwości te bynajmniej nie rysują się jako oczywiste i do chwili obecnej nie zostały rozproszone.

Ustawodawca przyjmuje zasadę trwałości decyzji administracyjnych /art. 16 par. 1 Kpa/. Wyjątkowy charakter par. 2 cytowanego przepisu, mówiącego o tym iż tylko w wypadkach enumeratywnie określonych w Kpa można wzruszyć decyzje ostateczna, nakazuje ściśle interpretować sytuacje, gdy mamy do czynienia z takim właśnie wyjątkiem. Nie będzie zatem dopuszczalne "podciąganie" wypadków zwykłego naruszenia prawa pod naruszenie kwalifikowane, rażące, ani - tym bardziej - uznawanie za naruszające prawo sytuacji - gdzie nie jest wyjaśnione, czy do naruszenia prawa w ogóle doszło. Zakaz ten znajduje mocne oparcie w konstytucyjnej zasadzie zaufania do prawa, wywodzącej się z idei państwa prawa /art. 2 Konstytucji/. Nie będzie zatem dopuszczalne przerzucanie na stronę postępowania administracyjnego skutków błędnego działania administracji, polegającego na po pierwsze, braku wskazania na czym w konkretnej sprawie polegał "rażący" charakter naruszenia prawa, a tym bardziej braku staranności w stwierdzeniu faktów uzasadniających wniosek o naruszeniu prawa w ogóle. W niniejszej sprawie zachodzi właśnie taka sytuacja.

W sprawie nie wykazano nie tylko tego, czy naruszenie prawa jest "rażące", ale nawet tego, czy w ogóle do naruszenia prawa doszło. Gdy bowiem idzie o znaczenie określenia "unplated" dla przesłanki możliwości korzystania z samochodu nabytego przez Skarżącego przed przesiedleniem się do Polski, jest możliwa różna interpretacja.

Termin "unplated" rzeczywiście oznacza pozbawienie rejestracji samochodu na danym terytorium /por. słownik Angielsko-Polski Collinsa, Warszawa 1996 str. 330 ostatnie znaczenie terminu "plated" - prefiks "un" oznacza zaprzeczenie, dlatego wyjaśnienia terminu należało szukać pod "plate"/. Znajduje to potwierdzenie w dokumencie "Vin History", (...), gdzie obok terminu angielskiego podaje się wersje francuską, "non immatricule" albo, jako odpowiednik "plate removed" - "plaque enlevee". Czy między pojęciem "braku zarejestrowania" albo "zdjęciem tablic" zachodzi różnica /tak w twierdzeniu skargi/ zdaniem sądu nie ma większego znaczenia. Istotne jest natomiast, iż w dokumencie "Vin History" w rubryce czwartej /licząc od góry dokumentu/, dotyczącej tablic rejestracyjnych, widnieje zapis wskazujący na założenie tablic (...) w dacie 4 stycznia 1995. Tablice te zostały następnie zdjęte /pojazd wyrejestrowany/ w dacie 12 września 1995. Skoro tak, a Skarżący kupił pojazd w dniu 14 lutego 1995, a pojazd został wyrejestrowany /"pozbawiony tablic"/ w siedem miesięcy później, w świetle dokumentacji akceptowanej i uznawanej za dowody przez organy administracji celnej, to oznacza, że Skarżący mógł używać spornego pojazdu w czasie pobytu w Kanadzie. Ponadto w fakturze sprzedaży, odnotowano przebieg samochodu jako 12.694 km. Zaś na rachunku naprawy tegoż samochodu, dokonywanej w Detroit (...) widnieje przebieg 13.543 km. To oznacza, że między lutym a wrześniem 1995 sporny samochód wręcz był używany przez Skarżącego. To czyni wywód Prezesa GUC w kwestii braku podstaw do zastosowania art. 14 ust. 1 pkt 7 Prawa celnego - wątpliwym. Skarżący zgłaszał potrzebę prowadzenia postępowania dowodowego w kwestii używania w Kanadzie spornego samochodu; jednakże organ administracji nie ustosunkował się do tego. W konsekwencji należy uznać, że nie udowodniono w sprawie nie tylko rażącego naruszenia prawa, ale nie jest niewątpliwe, czy w ogóle naruszenie prawa miało tu miejsce. Nie jest także jasne, a powinno to być wyjaśnione, jaki był numer rejestracyjny samochodu po zakupie przez Skarżącego (...) i czego miały dotyczyć tablice rejestracyjne (...), jak samochód dotarł do Polski z Bremenhaven /czy został przewieziony, czy też przejechał sam/.

Zauważyć należy, że w sytuacji, gdy podobne sprawy nie mają jednostkowego charakteru, co można zaobserwować choćby na tle praktyki NSA, dziwić może po stronie organów administracji brak zgromadzenia danych na temat systemu rejestracji samochodów w Kanadzie /przy czym należy pamiętać, że system ten może być terytorialnie zróżnicowany/. Wyrejestrowanie /pozbawienie tablic, co bynajmniej zresztą nie musi oznaczać fizycznego zdjęcia tablic/ może bowiem dotyczyć sytuacji, gdy samochód opuszcza terytorium Kanady. W takim wypadku "unplated" na dokumencie "Permit" nie oznacza, że właściciel nie używał samochodu przed wyjazdem i przed wyrejestrowaniem. Dowolności wnioskowania nie mogą zastąpić zgromadzenia danych o faktach. W tym zakresie zarzuty skargi co do naruszenia art. 7 i art. 77 Kpa - są zasadne. W tej sytuacji zaś w ogóle nie można zaistniałej sytuacji kwalifikować jako "rażącego" naruszenia prawa w momencie wydawania decyzji o zakwalifikowaniu samochodu jako mienia przesiedleńczego.

Dlatego także zasadny jest zarzut naruszenia art. 8 i art. 156 par. 1 pkt 2 Kpa. W sprawie nie doszło /przynajmniej w świetle przytoczonej argumentacji Prezesa GUC i zgromadzonych przez niego faktów/ do rażącego naruszenia prawa, co uzasadniać by mogło działania w trybie postępowania nadzwyczajnego o stwierdzenie nieważności pierwotnej decyzji administracyjnej. Zdaniem sądu brak było do tego przesłanek. W konsekwencji uznać należy, że zaskarżona decyzja, wraz z decyzją ją poprzedzającą, naruszyła zasadę stabilności decyzji administracyjnych /art. 16 Kpa - decyzję o stwierdzeniu nieważności wydano po dwóch latach od sprowadzenia samochodu/, godząc tym samym w zasadę zaufania obywateli do prawa i jego prawidłowego stosowania przez organ administracji.

W tej sytuacji na postawie art. 22 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 pkt 1 i 3 ustawy o Naczelnym Sądzie Administracyjnym z dnia 11maja 1995 r. /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./ orzeczono jak w sentencji.

Rozstrzygnięcie o kosztach znajduje podstawę w art. 55 ust. 1 cytowanej wyżej ustawy.

Źródło: CBOSA (Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych) ↗, pobrane 4.10.2026. Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła. Wiążący jest tekst u wydawcy. Dane osobowe w dokumencie albo błąd? Napisz: zgłoś błąd; dane osobowe zakryjemy w ciągu 7 dni.

Zapytaj o swoją sytuację

5 wyjaśnień za darmo. Logowanie przez Google albo e-mail, bez hasła i bez karty.