Uzasadnienie
Postanowieniem z dnia 01.02.1999 r. (...) Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji odmówił udzielenia zgody na wydanie Igorowi M. wizy repatriacyjnej.
Jako podstawę prawną powołano art. 79 ust. 3 w związku z art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 25 czerwca 1997 r. o cudzoziemcach /Dz.U. nr 114 poz. 739 ze zm./ oraz art. 106 par. 1 i par. 5 Kpa.
Na skutek wniosku Igora M. o ponowne rozpatrzenie sprawy, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji postanowieniem z dnia 24.05.1999 r. (...) utrzymał w mocy postanowienie o odmowie zgody na wydanie wizy repatriacyjnej. W uzasadnieniu podał, że warunkiem uznania cudzoziemca za repatrianta jest wykazanie przez niego i potwierdzenie stosownymi dokumentami polskiej narodowości lub polskiego pochodzenia. Igor M. wykazał polską narodowość jedynie swojego dziadka - Piotra M., natomiast według złożonych dokumentów jego babka po stronie ojca jest narodowości ukraińskiej. Ponadto nie przedstawił dowodów potwierdzających, że jego ojciec deklarował kiedykolwiek polską narodowość. Zdaniem organu orzekającego, nie znajdują potwierdzenia w dowodach złożonych do akt sprawy, jego wyjaśnienia dotyczące krewnych narodowości polskiej ani fakt represji stosowanych do jego rodziców w związku z ich polską narodowością. Nieprzekonująco brzmi stwierdzenie strony o polskojęzycznym wychowaniu w domu rodzinnym, podczas gdy we wniosku składanym w obecności pracownika polskiej placówki konsularnej w Kijowie Igor M. przyznał, że w kręgu rodzinnym porozumiewał się wyłącznie po rosyjsku, a języka polskiego nauczył się w wieku 33 lat w związku z pobytem w Polsce. Organ orzekający zwraca również uwagę na negatywną opinię Wicekonsula RP w Kijowie dotyczącą przyznania Igorowi M. statusu repatrianta, ponieważ - jego zdaniem - głównym motywem chęci przesiedlenia się jest poprawa warunków ekonomicznych. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji nie znalazł podstaw do zmiany postanowienia i uznał, że odmowa wizy repatriacyjnej nie zamyka Igorowi M. drogi do pobytu w Polsce.
Powyższe postanowienie zaskarżył Igor M. do Naczelnego Sądu Administracyjnego, wnosząc o jego uchylenie. W skardze podał, że przyjechał do Polski w listopadzie 1994 r. bowiem czuł się Polakiem i chciał wśród Polaków przebywać. Wpływ na jego decyzję miał również fakt polskich korzeni w jego rodzinie. W Polsce pracował w szeregu instytucjach jako artysta grafik i doskonale się czuje wśród ludzi, których uważa za swoich rodaków. Jego nadzieje jednak na uzyskanie obywatelstwa polskiego nie zostały dotychczas spełnione. Po uzyskaniu wiadomości, że weszła w życie ustawa, która daje możliwość powrotu do Polski osobom pochodzenia polskiego, złożył odpowiedni wniosek oraz wpłacił pieniądze na kupno mieszkania w W. Niestety otrzymał postanowienie, w którym odmówiono mu zezwolenia na wydanie wizy repatriacyjnej. Zdaniem skarżącego, sprawa ta nie została wnikliwie i obiektywnie rozpatrzona. Jego ojciec i matka "podczas wojen politycznych" zmienili narodowość i mowę. Wujowie Józef i Paweł M. wyjechali w 1930 r. do Polski i zginęli. Jego ojciec Wilhelm i ciotka Mirosława M. do dwudziestego roku życia używali tylko języka polskiego, czego następnie zaniechali w związku z zakazem. Skarżący twierdzi, że jego dziadkowie za swoje pochodzenie i poglądy polityczne byli zesłani na Syberię. W związku z tymi faktami, zdaniem skarżącego jego dziadkowie i rodzice byli narodowości polskiej, a on powinien mieć prawo do powrotu do Polski i uzyskania obywatelstwa polskiego.
W odpowiedzi na skargę, organ orzekający wnosił o jej oddalenie (...).
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
W obowiązującej ustawie z dnia 25 czerwca 1997 r. o cudzoziemcach /Dz.U. nr 114 poz. 739/ przepisem o charakterze materialnym dotyczącym repatriantów jest art. 10 ust. 1, który stanowi jakie przesłanki cudzoziemiec musi spełniać, aby mógł uzyskać wizę repatriacyjną. A więc cudzoziemiec musi być narodowości polskiej lub pochodzenia polskiego, jeżeli ponadto zamierza się przesiedlić na stałe do Rzeczypospolitej Polskiej.
Ustawa wprowadziła dwa określenia elementu narodowości repatrianta: narodowość lub pochodzenie polskie, nie definiując jednak tych pojęć ani nie wyjaśniając różnicy między nimi. (...)
Użyte w art. 10 ust. 1 obowiązującej ustawy o cudzoziemcach pojęcie "narodowości polskiej" z powodu braku definicji ustawowej skłania Sąd do odwołania się do znaczenia podanego w Słowniku Języka Polskiego /Wydawnictwo Naukowe PWN Warszawa 1992, tom II str. 284/. Tam pod hasłem "narodowość", znajduje się wyjaśnienie, że jest to "przynależność do danego narodu lub oznaczenie wspólnoty etniczno-kulturowej, poczucie tej przynależności". Narodowość polska zatem jest to poczucie przynależności do narodu polskiego. Przejawia się ona w używaniu języka polskiego w domu, rodzinie, przestrzeganiu zwyczajów i obyczajów polskich, wychowaniu potomstwa w duchu polskim itd. /por. niepublikowana instrukcja Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 8 sierpnia 1920 r. dotycząca stosoawnia ustawy z dnia 20 stycznia 1920 r. o obywatelstwie Państwa Polskiego/.
W art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 25 czerwca 1997 r. o cudzoziemcach /Dz.U. nr 114 poz. 739/ używa się dwu pojęć: "narodowości polskiej" i "pochodzenia polskiego". A więc cudzoziemiec, który nie może powołać się na istnienie elementów składających się na narodowość polską może wykazać swoje pochodzenie polskie.
Zgodnie ze znaczeniem podanym w cytowanym Słowniku Języka Polskiego, "pochodzenie" to "rodowód, genealogia, wywodzenie się z czegoś". A więc pochodzenie polskie będzie polegać na wywodzeniu się z przodków narodowości polskiej. Ustawa nie mówi, do którego stopnia pokrewieństwa bezpośredniego można mówić o pochodzeniu polskim. Rozszerzanie więc tego pojęcia przez żądanie wykazania polskości kolejnych wstępnych pokoleń byłoby nie do pogodzenia z treścią ustawy.
Pojęcia narodowości polskiej i pochodzenia polskiego nie są jednoznaczne. Pierwsze z tych pojęć odwołuje się do przynależności do narodu polskiego, drugie dotyczy rodowodu. Spełnienie jednej z tych przesłanek oraz zamiar przesiedlenia się do Rzeczypospolitej Polskiej daje podstawę z mocy art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 25 czerwca 1997 r. o cudzoziemcach /Dz.U. nr 114 poz. 739/ do wydania wizy repatriacyjnej.
Przechodząc do omówienia zarzutu organu orzekającego, że skarżący nie wykazał narodowości polskiej lub pochodzenia polskiego to stwierdzić należy, że nie wszystkie złożone dokumenty zostały przez organ dostrzeżone. A więc brak jest omówienia dwóch wypisów z ksiąg Rzymsko-Katolickiej Parafii Pod Wezwaniem Niepokalanego Poczęcia NMP, świadczących o tym, że babka skarżącego ze strony ojca i jego rodzice byli katolikami. Może to świadczyć o kultywowanej tradycji polskości, albowiem panującą religią na Ukrainie jest prawosławie. Nie rozważono danych zawartych w kwestionariuszu a dotyczących ojca skarżącego. Skarżący wyjaśnił, że jego ojciec narodowości polskiej od 1943 r. deklarował narodowość ukraińską. Stało się w skutek "zakazu", jak nazywał to skarżący. Znając sytuację Polaków na Ukrainie i fakt stosowanych represji za deklarowanie narodowości polskiej przez władze radzieckie, wydaje się, że twierdzenie skarżącego ma wszelkie cechy prawdopodobieństwa, zwłaszcza, że podany rok 1943 to czasy drugiej wojny światowej i działalności Armii Krajowej na tych terenach. Organ orzekający nie podjął starań, aby okoliczności te bliżej wyjaśnić. Dziadek skarżącego Piotr M. był narodowości polskiej, co nie jest kwestionowane przez organ orzekający. Jego dzieci, twierdzi skarżący, używały w dzieciństwie języka polskiego, po czym - spotkawszy się z "zakazem" - przeszły na język rosyjski. Powyższej sprawy nie można oderwać od kontekstu historycznego i oceny sytuacji Polaków na Ukrainie, a tego zabrakło przy rozstrzyganiu niniejszego problemu.
Co się tyczy przepisów dotyczących właściwości organów, to art. 79 ust. 3 omawianej ustawy o cudzoziemcach stanowi, że wizy repatriacyjne wydają kierownicy polskich przedstawicielstw dyplomatycznych i urzędów konsularnych właściwi ze względu na miejsce zamieszkania cudzoziemca, po uzyskaniu zgody Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Na mocy upoważnienia ustawowego zawartego w art. 93 ust. 1 i 2 ustawy Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji rozporządzeniem z dnia 23 grudnia 1997 r. określił szczegółowe zasady, tryb postępowania oraz wzory dokumentów w sprawach cudzoziemców /Dz.U. 1998 nr 1 poz. 1/. Z par. 17 tego rozporządzenia wynika, że wniosek o wydanie wizy repatriacyjnej wraz ze stanowiskiem co do jego zasadności, kierownik polskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego lub urzędu konsularnego przekazuje do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, w celu uzyskania zgody, o której mowa w art. 79 ust. 3 ustawy. W związku z powyższym należy stwierdzić, że ustawa ustanowiła tryb współdziałania organów przewidziany w art. 106 Kpa, polegający na tym, że jeden ze współdziałających organów nie może wydać prawidłowo decyzji bez udziału drugiego organu, natomiast ten drugi organ, tj. Minister SWiA nie będąc właściwym do wydania decyzji w sprawie, swoim stanowiskiem może wpływać na załatwienie sprawy przez kierowników polskich przedstawicielstw dyplomatycznych i urzędów konsularnych. Organ prowadzący postępowanie w sprawie, zwracając się do innego organu z żądaniem podjęcia współdziałania, ma wynikający z art. 106 par. 2 Kpa obowiązek zawiadomienia o tym stron. Skarżący ma te same uprawnienia procesowe w postępowaniu przed organem współdziałającym, które służą mu w postępowaniu administracyjnym.
Wychodząc poza granice skargi, do czego upoważnia Sąd treść art. 51 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o NSA /Dz.U. nr 74 poz. 368/, stwierdzić należy, że ten warunek ustawowy w sprawie niniejszej nie został spełniony. W aktach brak jest dowodu aby skarżący został powiadomiony w myśl art. 106 par. 2 Kpa o przekazaniu sprawy o postępowaniu przed organem współdziałającym. W związku z tym uchybieniem, skarżący był pozbawiony możliwości podjęcia działań procesowych i czynnego udziału w postępowaniu. O postępowaniu toczącym się przed Ministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji skarżący dowiedział się z doręczonego mu postanowienia o odmowie zgody na wydanie wizy repatriacyjnej. Naruszenie art. 106 par. 2 Kpa miało niewątpliwy wpływ na ograniczenie prawa skarżącego do obrony.
Należy również zwrócić uwagę na treść art. 106 par. 4 Kpa, z którego wynika, że organ obowiązany do zajęcia stanowiska może w razie potrzeby przeprowadzić postępowanie wyjaśniające.
Organ współdziałający nie skorzystał z tego uprawnienia, ale jednocześnie w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia poruszył kwestie, które nie zostały dostatecznie udowodnione. Kwestionując pochodzenie polskie skarżącego i narodowość polską, organ współdziałający nie przeprowadził postępowania wyjaśniającego w myśl przepisów Kpa, mimo że skarżący cały czas twierdzi, iż jego dziadkowie po stronie ojca byli Polakami, a jego ojciec używał języka polskiego. Być może, dokładne przesłuchanie skarżącego wyjaśniłoby te wątpliwości a pomogło w ustaleniu, czy rodzina skarżącego zachowała zwyczaje i tradycje polskie. Brak jest ustaleń w tym zakresie.
Z tych względów należało zaskarżone postanowienie uchylić na podstawie art. 22 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o NSA /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./. O kosztach orzeczono na podstawie art. 55 ust. 1 cyt. ustawy.