Uzasadnienie
Postanowieniem z dnia 27 marca 2014 r. tut. Sąd odrzucił skargę J. S. od decyzji Ministra Rozwoju Regionalnego z dnia [...] listopada 2013 r., z uwagi na jej złożenie z uchybieniem ustawowego terminu. Odpis postanowienia doręczony został skarżącemu w dniu 1 kwietnia 2014 r.
Od powyższego postanowienia skarżący w zakreślonym terminie wniósł skargę kasacyjną wskazując na bezzasadność wydanego rozstrzygnięcia. Jednocześnie pismem z dnia 8 kwietnia 2014 r. skarżący zwrócił się o przywrócenie terminu do wniesienia skargi od decyzji z [...] listopada 2013 r.
Postanowieniem z dnia 23 maja 2014r. tut. Sąd odrzucił wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi, jako przedwczesny. W uzasadnieniu Sąd wyjaśnił, iż procedura zmierzająca do przywrócenia terminu, któremu strona uchybiła może być wdrożona dopiero po stwierdzeniu, że czynność procesowa podjęta przez stronę jest (na skutek upływu terminu) bezskuteczna. Wobec tego w sytuacji, gdy strona złożyła skargę kasacyjną od postanowienia o odrzuceniu skargi, początek biegu terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia skargi w tej sprawie wyznaczać będzie data doręczenia orzeczenia rozstrzygającego w przedmiocie skargi kasacyjnej.
W wyniku rozpoznania zażalenia na ww. postanowienie Naczelny Sąd Administracyjny postanowieniem z dnia 12 sierpnia 2014 r. sygn.akt II GZ 417/14 oddalił zażalenie. W uzasadnieniu NSA wskazał, iż z akt sprawy wynika, że skarżący wniósł zarówno skargę kasacyjną od postanowienia odrzucającego skargę, jak i wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi. Podjęte przez skarżącego czynności procesowe wzajemnie się wykluczają. We wniosku o przywrócenie terminu strona dąży do wykazania, że przekroczyła termin do dokonania czynności bez swojej winy i ta kwestia byłaby przedmiotem badania Sądu pierwszej instancji w odrębnym postępowaniu.
Natomiast w skardze kasacyjnej kwestia braku zawinienia uchybienia terminowi do wniesienia skargi nie jest eksponowana lecz strona skarżąca usiłuje wykazać, że Sąd pierwszej instancji w postanowieniu o odrzuceniu skargi przyjął błędne założenie odnośnie początku biegu terminu do wniesienia skargi gdyż uznał, że termin ten biegnie od momentu doręczenia decyzji ostatecznej pełnomocnikowi strony. NSA podkreślił, że początek biegu terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia skargi wyznaczać będzie data doręczenia orzeczenia rozstrzygającego w przedmiocie skargi kasacyjnej. Wtedy dopiero będzie możliwe złożenie skutecznego wniosku o przywrócenie terminu, spełniającego wymogi określone w art. 87 p.p.s.a., wraz z dokonaniem czynności procesowej, której uchybiła.
Postanowieniem z dnia 12 sierpnia 2014 r. sygn.akt II GSK 1795/14 Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną od postanowienia tut. Sądu z dnia 27 marca 2014 r. o odrzuceniu skargi jako wniesionej z uchybieniem ustawowego terminu.
Pismem procesowym z dnia 18 września 2014 r. skarżący złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi od decyzji Ministra Rozwoju Regionalnego z dnia [...] listopada 2013 r. W uzasadnieniu skarżący wskazał na brak winy w uchybieniu terminu, z uwagi na to, iż kierował się pouczeniem zawartym w doręczonej mu osobiście decyzji. Podkreślił, iż przesłana decyzja nie zawierała informacji, iż doręczenie jej ma wyłącznie charakter informacyjny i nie wywołuje skutków prawnych. Wyjaśnił, iż w postępowaniu sądowoadministracyjnym działa bez pełnomocnika, który reprezentował go jedynie do czasu wydania decyzji przez organ II instancji. Doręczenie przez organ decyzji II instancji zarówno pełnomocnikowi jak i stronie świadczy - zdaniem skarżącego, że organ uznał, że pełnomocnictwo nie obejmowało odebrania decyzji administracyjnej, a przynajmniej powzięto w tym zakresie wątpliwości.
W ocenie skarżącego, doręczenie decyzji zarówno pełnomocnikowi jak i stronie było działaniem nieprawidłowym i strona nie może ponosić z tego tytułu negatywnym konsekwencji. Skarżący podkreślił też, iż w swoich działaniach dopełnił należytej staranności. Nieprzywrócenie terminu spowoduje dla niego ujemne skutki w postaci pozbawienia go prawa do sądowej kontroli decyzji organu administracji. Do wniosku załączono skargę.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje;
Wniosek nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z treścią art. 85 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012r. poz. 270 ze zm.: dalej: p.p.s.a.) czynność podjęta w postępowaniu sądowym przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna. Jednakże sąd, na wniosek strony, która nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, postanowi o przywróceniu terminu (art. 86 § 1 p.p.s.a.).
Według art. 86 § 1 p.p.s.a. jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Jednocześnie ustawa wymaga, aby uprawdopodobnienia okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu, strona dokonała składając wniosek. Ocenie Sądu podlega zatem, czy strona postępowania dołożyła wszelkiej możliwej staranności, jakiej należało od niej oczekiwać. O braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy nawet przy dochowaniu należytej staranności, nie można było usunąć przeszkody do dokonania czynności. Inaczej mówiąc, gdy wykazane zostanie, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, czyli gdy strona nie mogła przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku.
W ocenie Sądu, okoliczności podnoszone przez skarżącego we wniosku o przywrócenie terminu nie mogły stanowić podstawy do jego uwzględnienia. Zaprezentowana argumentacja jest chybiona i w ocenie Sądu nie uprawdopodobnia okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi.
Odnosząc się do okoliczności podnoszonych przez skarżącego dotyczących nieprawidłowości przy doręczaniu decyzji organu II instancji, Sąd wyjaśnia, iż w rozpoznawanej sprawie doręczenie było prawidłowe i zgodne z zakresem umocowania. Zgodnie z treścią art. 40 § 1 k.p.a. pisma doręcza się stronie, a gdy strona działa przez przedstawiciela - temu przedstawicielowi. Jeżeli strona ustanowiła pełnomocnika, pisma doręcza się pełnomocnikowi. (art. 40 § 2 k.p.a.). W świetle powołanego przepisu doręczenie pisma stronie postępowania wywołuje taki skutek, że strona jest poinformowana o treści aktu administracyjnego, natomiast terminy procesowe do wykonywania przez nią czynności, w tym wnoszenia środków odwoławczych w tym skargi do sądu administracyjnego należy liczyć od daty doręczenia pisma pełnomocnikowi. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego przyjął się pogląd, zgodnie z którym termin do wniesienia skargi do sądu administracyjnego przez stronę, za którą działa pełnomocnik, rozpoczyna swój bieg dopiero od dnia doręczenia rozstrzygnięcia pełnomocnikowi, choćby wcześniej zostało ono doręczone stronie. Taki sam skutek wywołuje sytuacja, w której najpierw pismo organu zostało doręczone pełnomocnikowi, a dopiero potem bezpośrednio stronie.
W przypadku oceny, co do możliwości przywrócenia terminu, w sytuacji gdy strona jest reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, należy uwzględnić wiedzę i konieczność zachowania należytej staranności przez tego pełnomocnika (wyrok SN z 21 lutego 2002 r., sygn. akt I PKN 903/00, OSNP – 2002/19/11).
Dalej, przy ocenie winy lub jej braku w uchybieniu terminu, należy wziąć pod uwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub nie podjęciu przez nią działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu (postanowienie Sądu Najwyższego z 6 października 1998 r., sygn. akt II CKN 8/98, LEX nr 50679). Należy podzielić również pogląd, iż nieuwagi lub zaniedbania nie można kwalifikować jako braku winy, będącego przesłanką przywrócenia uchybionego terminu (postanowienie NSA z 28 maja 2004 r., sygn. akt FZ 93/04, niepubl., postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 21 lutego 2006r., sygn. akt I SAB/Wa 78/05, Lex nr 192260).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpatrywanej sprawy, Sąd wyjaśnia, iż w orzecznictwie sądów administracyjnych oraz Sądu Najwyższego ugruntowany jest pogląd, że za błędy i zaniechania pełnomocnika odpowiedzialność ponosi jego mocodawca. Strona (w wąskim tego słowa znaczeniu) ponosi odpowiedzialność za działania i zaniechania procesowe, podejmowane w toku postępowania sądowego przez stronę w szerokim tego słowa znaczeniu - w szczególności przez pełnomocnika procesowego (orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 27 września 1935 r., C.III 258/35, OSP z 1936 r., poz. 150; akceptowane przez J. Gudowskiego [w:] Kodeks postępowania cywilnego. Tekst, orzecznictwo, piśmiennictwo, Warszawa 1998 r., t. 1, s. 318, uzasadnienie uchwały SN z dnia 18 września 1992 r., III CZP 112/92, OSNC z 1993 r., nr 5, poz. 75; akceptowanej przez J. Gudowskiego [w:] Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, Warszawa 2006 r., t. 1, s. 240,).
Innymi słowy, jedynie zaistnienie wyjątkowych, nieprzewidywalnych i niezależnych od strony okoliczności, których nie mogła usunąć w terminie do dokonania danej czynności, może uzasadniać jego przywrócenie. Niedostateczna staranność w prowadzeniu własnych spraw nie może stanowić podstawy do przywrócenia terminu.
Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, Sąd, na podstawie art. 86 § 1 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji postanowienia.