Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści i wyszukiwarka

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawiez 19 stycznia 2021 r., sygn. akt VI SA/Wa 1429/20

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Skład
Sędzia WSA Aneta Lemiesz przewodniczący
Sędzia WSA Grażyna Śliwińska sprawozdawca
Sędzia WSA Joanna Wegner
Rozpoznanie
na posiedzeniu niejawnym w dniu 19 stycznia 2021 r.
Sprawa
sprawy ze skargi N. Sp. j. z/s w [...] na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] maja 2020 r., nr [...] w przedmiocie sprzeciwu wobec zgłoszenia znaku towarowego oddala skargę

Uzasadnienie

Przedmiotem skargi N. Sp.j. K. i Wspólnicy z/s w G. (dalej jako: "skarżący", "zgłaszający") do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Warszawie jest decyzja z[...]maja 2020 r., nr [...], na mocy której Urząd Patentowy RP utrzymał w mocy swoją decyzję z [...] kwietnia 2019 r. nr [...], w której uznał sprzeciw w całości.

Uznany sprzeciw został wniesiony przez T.., M. A. D. R., N. (dalej jako "wnoszący sprzeciw", "uczestnik postępowania") wobec zgłoszenia znaku towarowego słowno-graficznego T, dokonanego z 17 sierpnia 2016 r., przez skarżącego pod numerem Z.[....

Podstawę prawną rozstrzygnięcia stanowił: art. 245 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 1321 ust. 1 pkt 3 oraz art. 15222 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2020 r. poz. 283 z późn. zm.), zwana dalej "p.w.p.".

Do wydania niniejszych decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i pranym:

W dniu 10 stycznia 2017 r. został wniesiony sprzeciw przez uczestnika postepowania wobec zgłoszenia znaku towarowego słowno-graficznego T dokonanego w dniu 17 sierpnia 2016 r. pod numerem Z.[...] przez skarżącego.

Jako podstawę prawną wnoszący sprzeciw wskazał art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p.. Podstawę faktyczną stanowiły dwa wcześniejsze znaki towarowe unijne:

  1. - słowno-graficzny znak towarowy T ([...]) z pierwszeństwem od dnia 14 października 2015 r. m in. dla usług w klasie 35 - reklama oraz
  2. - słowny znak towarowy T ([...]) z pierwszeństwem od 4 marca 2013 r. m in. dla usług w klasie 35 - reklama i zarządzanie biznesem.

Wnoszący sprzeciw ocenił, że znak zgłoszony T ([...]) przez sam fakt, iż przedstawia literę "T", wykazuje mylące podobieństwo do znaku słownego T ([...], a mylące podobieństwo dotyczy wyglądu obu znaków, natomiast w warstwie brzmieniowej i znaczeniowej oba znaki są identyczne. Ponadto znak zgłoszony T (Z.[...]) wykazuje mylące podobieństwo do znaku słowno-graficznego T ([....]. Wnoszący sprzeciw powołał klasyfikację wiedeńską dla znaku [....]: 26.07.20 (czworoboki zawierające linie), brak zastrzeżenia kolorów oraz dla znaku zgłoszonego T (Z.[....]): 26.04.01 (kwadrat), 26.04.05 (jeden czworobok), 26.05.01 (jeden wielobok), 29.01.12 (dwa dominujące kolory), brak zastrzeżenia konkretnych kolorów. Podnosił, że mimo odmiennego zaklasyfikowania wg Klasyfikacji Wiedeńskiej, to oba znaki nawiązują kształtem do litery "T". Oba znaki zawierają elementy graficzne w postaci wieloboków w kształcie odwróconej litery L, które stanowią odbicia symetryczne tej samej figury.

Oba znaki zawierają dodatkowe elementy w postaci jednego lub kilku czworoboków. Dla żadnego z porównywanych znaków nie został zastrzeżony konkretny kolor ani zestaw kolorów. Są one do siebie bardzo zbliżone zarówno pod względem konstrukcji, jak i pod względem kształtu nagromadzonych w nich elementów graficznych. Podniósł identyczność porównywanych usług i mylące podobieństwo porównywanych ze sobą oznaczeń. Stosowanie w obrocie znaku (Z.[...]) może spowodować wśród części odbiorców błąd, polegający w szczególności na skojarzeniu tego znaku ze znakami wcześniejszymi. Podniósł, że, zarówno sporny znak towarowy T, jak i wcześniejsze ww. znaki towarowe są zarejestrowane dla identycznych usług w klasie 35, tj. reklamy, co powinno skutkować zaostrzeniem kryteriów oceny podobieństwa znaków towarowych. Znak zgłoszony T (Z.[...]) przez sam fakt, że przedstawia literę "T" w stosunku do znaku słownego T ([....]) wykazuje mylące podobieństwo w warstwie wizualnej oraz identyczność warstwie fonetycznej i znaczeniowej.

Ponadto znak zgłoszony T ([...]) wykazuje do znaku słowno-graficznego T ([....]) mylące podobieństwo we wszystkich warstwach porównawczych. Tym mamy do czynienia z identycznością porównywanych usług i z mylącym podobieństwem porównywanych oznaczeń. Stosowanie w obrocie znaku (Z.[....]) może spowodować wśród części odbiorców błąd, polegający w szczególności na skojarzeniu tego znaku ze znakami wcześniejszymi.

W uzupełnieniu sprzeciwu podkreślił, że kwestionuje jedynie udzielenie ochrony na znak zgłoszony pod numerem Z.[...], dla którego nie zostały zastrzeżone konkretne kolory. Natomiast nie dopatrzył się zagrożenia swoich interesów, ani zagrożenia swoich praw do znaków towarowych w udzieleniu ochrony i ewentualnym używaniu w obrocie trzech znaków zgłaszającego o nr R.[...] i R.[...] oraz R[...] (uzyskanym dla zgłoszenia nr Z-[...]). Nie ma nic przeciwko temu, aby litera "T" o określonym kształcie była stosowana jako ostatnia z pięciu liter w pięcioliterowych napisach "[...]", zamieszanych w znakach zarejestrowanych pod numerami R.[...] i R.[...]. Akceptuje udzielenie ochrony na znak zarejestrowany pod numerem R.[...] oraz stosowanie tego znaku w obrocie, pod warunkiem jednak, że będzie on zawsze stosowany w zastrzeżonej dla niego wersji kolorystycznej.

W odpowiedzi, skarżący uznał sprzeciw jako bezzasadny. Podtrzymał swoje zgłoszenie o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy nr Z.[...]. Wskazał, że w ciągu ostatnich 4 lat miał zgłosić 4 wnioski o udzielenie prawa ochronnego na znaki towarowe zawierające stylizowaną literę T. Dwa z tych wniosków otrzymały prawa ochronne (nr R.[....] i R.[....]). Zgłaszający wskazał, że stylizowana litera T jest zawarta w trzech znakach towarowych, wskazanych w piśmie z 8 maja 2017 r. oraz w zgłoszeniu znaku Z.[...]. W jego ocenie znak wcześniejszy [....] jest różnym (innym) znakiem niż znak zgłoszony Z.[...] i pomylenie tych dwóch znaków jest niemożliwe. Zgłoszony znak Z.[...] ma zastrzeżone następujące kolory: litera - kolor czarny, kwadrat - szary.

Urząd Patentowy RP decyzją z [...] kwietnia 2019 r. uznał w całości sprzeciw wniesiony przez uczestnika postę.

Od decyzji z [...] kwietnia 2019 r. skarżący złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Wskazał, że jego zgłoszenie dotyczy konkretnego znaku - stylizowana litera T wg kolorów - litera L odwrócona - czarny, kwadrat szary. Podniósł, że wnoszący sprzeciw stwierdził, że ma się on sprzeciwiać jedynie udzielenia ochrony na znak zgłoszony pod nr Z.[...], dla którego nie zostały zastrzeżone konkretne kolory. Tymczasem, wniosek zgłaszającego o udzielenie prawa ochronnego dotyczy znaku o konkretnych kolorach. Skarżący podkreślił, że wnoszący sprzeciw w poprzednim cytowanym zdaniu używa konkretnego jednoznacznego słowa - "jedynie". Na tej podstawie skarżący uznał, że wnoszący sprzeciw sprzeciwia się zgłoszeniu "którego nie ma - nie zostało zgłoszone". Na tej podstawie skarżący stwierdził, że wniesiony sprzeciw jest bezpodstawny.

Wnosząc o oddalenie ww. wniosku, wnoszący sprzeciw wskazał, że składając sprzeciw ZS.[...] nie miał wglądu do akt zgłoszenia [...], a jedynie do bazy danych Urzędu Patentowego RP. Ze wskazanych w tej bazie dla znaku spornego klas i podklas klasyfikacji wiedeńskiej miało nie wynikać, jakie konkretne kolory zostały dla niego zastrzeżone. Nawet w sytuacji, gdyby zamiast wskazania klasy 29.01.12 - w dostępnych w bazie danych Urząd Patentowy RP danych spornego znaku jednoznacznie wskazane zostały kolory: czarny - 29.01.08 i szary: - 29.07.06, nie miałoby to decydującego znaczenia dla przedmiotowej sprawy. Kolory czarny i szary nie nadają spornemu znakowi towarowemu dodatkowych silnych cech odróżniających. jego odbitka wyglądałaby tak samo, niezależnie od tego czy został on zgłoszony bez zastrzeżenia kolorów, czy też z zastrzeżeniem koloru czarnego i koloru stanowiącego odcień szarości.

Co więcej, ogólne wrażenie, jakie znak ten wywiera na odbiorcach, zdaniem wnoszącego sprzeciw ma być takie samo, niezależnie od tego czy został on zgłoszony bez zastrzeżenia kolorów, czy też z zastrzeżeniem koloru czarnego i koloru stanowiącego odcień szarości. W rezultacie, wynik porównania znaku spornego z wcześniejszymi znakiem wnoszącego sprzeciw byłby taki sam. Wnoszący sprzeciw podkreślił, że Urząd Patentowy RP uznał oznaczane tymi znakami usługi z klasy 35 za identyczne i skierowane do tego samego kręgu odbiorców. Podkreślił, że organ nie stwierdził podobieństwa spornego znaku do znaku słowno-graficznego T, będącego przedmiotem unijnej rejestracji o numerze [...], uznał natomiast, że sporny znak T jest podobny pod względem wizualnym do unijnego słownego znaku T o numerze [....], a wobec towarzyszącej temu podobieństwu identyczności brzmieniowej i koncepcyjnej obu znaków oraz wobec identyczności oznaczanych nimi usług z klasy 35, istnienie ryzyko konfuzji.

Zdanie wnoszącego sprzeciw wszystko to ma uzasadnić zastosowanie normy art. 1321 ust 1 pkt 3 p.w.p. Na uwagę zdaniem wnoszącego sprzeciw ma zasługiwać również fakt, iż Urząd Patentowy RP, wydając zaskarżoną decyzję, wiedział o tym, że dla znaku spornego zastrzeżone zostały w jego zgłoszeniu kolory czarny i szary. Okoliczność, że dla znaku spornego zastrzeżone zostały w jego zgłoszeniu kolory czarny i szary, zdaniem wnoszącego sprzeciw nie miała wpływu na treść wydanej decyzji. Wnoszący sprzeciw podkreślił, że nie ma wątpliwości, że rozpatrzony przez RP Patentowy RP sprzeciw dotyczył spornego znaku. W każdym z pism wnoszącego sprzeciw znak sporny miał być wskazywany poprzez przedstawienie jego odbitki oraz podanie jego numeru zgłoszenia.

Urząd Patentowy RP rozpoznając ponownie sprawę wskazał na obowiązujące przepisy ustawy Prawo własności przemysłowej, w szczególności na brzmienie art. 1321 ust. 1 pkt 3. Wyjaśnił, że dla wypełnienia jego dyspozycji konieczne jest spełnienie łącznie następujących trzech przesłanek:

  1. - identyczności lub podobieństwa towarów lub usług, do oznaczania których znaki te są przeznaczone,
  2. - identyczności lub podobieństwa znaków towarowych,
  3. - ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów lub usług oznaczonych tymi znakami.

Stwierdzenie podobieństwa znaków towarowych w rozumieniu art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p. wymaga ustalenia, czy pomiędzy towarami i/lub usługami objętymi zgłoszeniem, a towarami i/lub usługami objętymi ochroną wcześniejszego znaku towarowego zachodzi jakakolwiek relacja mogąca wzbudzać u odbiorców skojarzenia, co do ich rodzaju, właściwości czy przeznaczenia. Ustalenie podobieństwa towarów i odpowiednio usług jest pierwszym elementem oceny zasadności zastosowania wskazanej normy prawnej. jest to zatem element wyjściowy do prowadzenia dalszej analizy zaistnienia przesłanek, o których stanowi wskazany przepis prawa. Tylko bowiem w przypadku ustalenia identyczności lub podobieństwa porównywanych towarów lub usług, można przejść do oceny podobieństwa samych znaków.

Organ oceniając relewantny kręgu odbiorców i poziomu uwagi konsumentów wyjaśnił, że kluczowe znaczenie przy ustalaniu relewantnego odbiorcy towaru/usług ma przyjęty w unijnym orzecznictwie model przeciętnego konsumenta, który jest osobą rozsądną, dobrze (należycie) poinformowaną, ostrożną i spostrzegawczą. Co do zasady przyjmuje się, że chodzi o przeciętnego odbiorcę takich towarów/usług. Krąg ten tworzą w większości przypadków konsumenci, ale odbiorcami docelowymi pewnych towarów lub usług mogą być także odbiorcy profesjonalni. Wynika to z faktu, iż poziom uwagi właściwego kręgu odbiorców, przy zakupie towarów/usług może być zróżnicowany w zależności od rodzaju lub wartości danego towaru/usługi. W wypadku towarów i usług specyficznych lub drogich, poziom uwagi przeciętnych odbiorców jest na ogół wyższy niż w przypadku towarów/usług bieżącej konsumpcji. W sprawie niniejszej organ uznał, że określenie usług jakie oznaczane są analizowanymi znakami towarowymi - we wszystkich przypadkach wykazy usług zawierają m.in. termin reklama; również online, reklama i zarządzanie w biznesie; wszystkie wyżej wymienione usługi, reklama on-line za pośrednictwem sieci komputerowej — pozwoliło na sprecyzowanie jaki jest krąg odbiorców będących nabywcami tych usług.

Organ uznał, że jest nim relewantny, bardzo szeroki kręg odbiorców, który obejmuje m.in. specjalistów, stanowiących osoby właściwie poinformowane, dostatecznie uważne i rozsądne. Adresatami usług reklamy mają być odbiorcy profesjonalni, którzy są należycie zorientowani w zakresie działających na rynku podmiotów oferujących usługi reklamowe, którzy ukazują wyższy niż przeciętny poziom uwagi.

Organ wyjaśniając sprawę podkreślił, że ustalenie podobieństwo towarów i usług jest pierwszym elementem oceny zasadności zastosowania art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p. Tylko bowiem w przypadku ustalenia identyczności lub podobieństwa porównywanych towarów/usług, można przejść do badania dalszych przesłanek, o których stanowi ten przepis. Badanie podobieństwa towarów/usług powinno zatem poprzedzać ocenę podobieństwa znaków. W tym też zakresie organ badanie podobieństwa towarów i/lub usług powinno być zatem dokonywane wyłącznie w oparciu o treść wykazu towarów i usług porównywanych znaków towarowych. Aktualne, bądź planowane używanie znaku towarowego dla określonych towarów/usług, nie zawartych w wykazie, nie może być brane pod uwagę podczas badania podobieństwa. Zawsze brane jest bowiem pod uwagę wyłącznie dosłowne znaczenie opisu towarów/usług wskazanych w wykazie. Organ porównując znak sporny z wcześniejszym znakiem towarowym doszedł do przekonania, że w przedmiotowej sprawie występuje tzw. "absolutna" identyczność usług.

Usługa reklama znajdująca się w wykazie znaku spornego zawiera się w całości w terminie reklama znajdującym się w wykazie znaku o numerze [...] oraz reklama i zarządzanie w biznesie znajdującym się w znaku T numerze [...].

W przedmiocie oceny podobieństwa znaków, organ powołując utrwalone stanowisko doktryny i orzecznictwa doszedł do przekonania, że brak jest podobieństwa spornego znaku do wcześniejszego znaku towarowego o numerze [....] na wszystkich trzech płaszczyznach porównawczych.

Stwierdził natomiast podobieństwo spornego znaku do badanego wcześniejszego znaku towarowego T o numerze [....]. W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy ocenił, że zgodnie z opisem zawartym w podaniu nr [...] zgłoszony znak to stylizowana litera T, którą tworzy odwrócona litera L w kolorze czarnym oraz kwadrat w kolorze szarym; kolorystyka znaku to znak barwny. Wobec czego znak nr Z.[...] został zakwalifikowany jako słowno graficzny z następującą klasyfikacją wiedeńską: 26.04.01 (kwadrat), 26.04.05 (jeden czworobok), 26.05.01 [jeden wielobok), 29.01.12 (dwa dominujące kolory). Zgodnie z danymi dostępnymi w bazie Urzędu EUlPO, Alicante, Hiszpania natomiast znak wcześniejszy nr [....] został zarejestrowany jako znak towarowy bez tekstu. Wobec czego znak nr [....] został zakwalifikowany jako znak graficzny z następującą klasyfikacją wiedeńską: 26.07.20 (czworoboki zawierające linie), brak zastrzeżenia kolorów.

Organ wydając zaskarżoną decyzję stwierdził, iż należy uwzględnić okoliczność, że nie jest to znak słowno-graficzny T, jak podnosi wnoszący sprzeciw. Natomiast organ ocenił, że w przypadku znaku o numerze [...] nie posiada on w swoich strukturach żadnych elementów graficznych i należy go interpretować jako oznaczenie, które składa się w całości z litery zapisanej drukiem, zwykłą czcionką bez żadnego elementu graficznego.

Organ porównując znaki (Z.[...]) oraz ([....]) doszedł do przekonania, że porównywalne znaki różnią się od siebie pod względem wizualnym. Porównywane znaki zawierają graficzne elementy odwróconej wielkiej litery L w kolorze czarnym, którym towarzyszą dodatkowe elementy graficzne w postaci kwadratu i prostokątów, ale całościowe przedstawienia tych znaków wykazują jednak istotne różnice. Kompozycje graficzne, tworzące porównywane znaki obejmują różną liczbę figur geometrycznych, odpowiednio dwie i cztery figury. Analogiczne w znakach figury wieloboków nawiązujące kształtem do odwróconej litery L są rozmieszczone w odmienny sposób. Zawarta w znaku zgłoszonym o numerze Z.[...] odwrócona litera L przedstawia odbicie w pionie tej litery. Litera ta jest odwrócona w prawą stronę. Tymczasem zawarta w znaku graficznym [...] odwrócona litera L stanowi odbicie względem dwóch osi, zarówno w pionie jak i w poziomie tej litery.

W tym przypadku litera L jest odwrócona w lewą stroną. Widoczne w znakach figury wieloboków wykazują także różnice przejawiające się w ich proporcjach oraz ich położeniem. W znaku zgłoszonym o numerze Z.[...] odwrócona litera L jest wyższa i szczuplejsza, w znaku graficznym [....] odwrócona względem dodatkowej osi litera L ma widocznie dłuższe lewe ramię, przez co jest odbierana jako szersza i/lub niższa. W porównywanych znakach różnie ułożonym analogicznym figurom wieloboków o odmiennych proporcjach towarzyszy różna liczba figur geometrycznych o różnym kształcie, zróżnicowanych kolorystycznie i ułożonych po przeciwnych stronach wieloboków, co determinuje różnice wizualne między znakami. W porównywanych znakach towarzyszące wielobokom figury geometryczne są wzajemnie różne, stanowiąc jeden szary kwadrat umieszczony z lewej strony wieloboku, wobec trzech czarnych prostokątów umieszczonych w prawej strony wieloboku.

Zdaniem organu, istotny jest również fakt zawarcia w znaku wcześniejszym o numerze [...] większej liczby prostokątów, umieszczonych inaczej niż w znaku spornym, po prawej stronie znaku. Ma on duże znaczenie dla całościowego, wizualnego sposobu postrzegania tego znaku przez właściwy krąg odbiorców, ponieważ przedstawienie większej liczby prostokątów stanowi nieodzowną część wcześniejszego znaku towarowego. Same powtarzające się, nie identyczne, ale wyłącznie analogiczne koncepcyjnie elementy graficzne oznaczeń, którym towarzyszy odmienna kolorystyka oraz rozbudowana dodatkowo warstwa graficzna, powodująca różne zagospodarowanie pola znaków, różne ich kontury zewnętrzne, różny całościowy obraz i odbiór przez odbiorców i nie pozwalają na stwierdzenie, że znaki nie są do siebie podobne na płaszczyźnie wizualnej.

Organ analizując warstwę znaczeniową doszedł do przekonania, że porównywane znaki różnią się od siebie pod względem znaczeniowym. Zdaniem organu, znak ([...]) zostanie odebrany przez odbiorców w bardzo różny sposób. Trzy prostokąty umieszczone kolejno nad sobą wzdłuż dłuższego boku odwróconej względem dwóch osi litery L tworzą bowiem wrażenie szczebli lub stopni, wobec czego całość znaku wcześniejszego może kojarzyć się części właściwego kręgu odbiorców z efektem drabiny, zaś części z efektem wielkiej drukowanej litery E. Dlatego w przypadku, gdy trudno jest określić, jaki opis odbiorcy przypiszą elementom graficznym, a tym samym samemu znakowi graficznemu, który te elementy tworzą, porównanie oparte na postulowanym przez wnoszącego sprzeciw jednoznacznym wyłącznie opisie prowadziłby do subiektywnej i arbitralnej oceny, która jednak powinna być dokonana całościowo z uwzględnieniem wszystkich elementów i okoliczności istotnych dla danej sprawy w tym elementów dominujących, elementów dodatkowych, ich proporcji, kolorystyki, itp.

Ponadto, jeżeli porównanie fonetyczne opiera się na opisie elementu graficznego lub na jego znaczeniu, powtórzy ono jedynie wynik porównania wizualnego lub koncepcyjnego, w ramach którego elementy te zostały już poddane ocenie. Uwzględnienie zatem okoliczności, w której skojarzenie przez właściwy krąg odbiorców wcześniejszego graficznego znaku towarowego z literą T nie jest jednoznaczne, oddala ocenę, że mamy do czynienia z wyraźnym podobieństwem konceptualnym porównywanych znaków.

Urząd Patentowy RP rozpatrując sprawę ponownie zgodził się ze stanowiskiem Urzędu Patentowego wyrażonym w zaskarżonej decyzji w zakresie stwierdzenia, że porównywane znaki różnią się od siebie pod względem fonetycznym.

Zdaniem Urzędu Patentowego ponownie badającego sprawę, stwierdził, że graficzne znaki towarowe do jakich należy znak wcześniejszy o numerze [...], nie są wymawiane. Należy więc stwierdzić, że porównanie fonetyczne nie ma znaczenia w ramach oceny podobieństwa graficznego znaku towarowego niezawierającego elementów słownych do innego znaku towarowego.

Organ analizując ryzyko wprowadzenia w błąd znaków Z.[...] oraz [....] wyjaśnił, że nawet uznanie towarów/usług za identyczne lub podobne nie przesądza to o zasadności zastosowania art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p., w sytuacji gdy znaki nie są podobne lub występują tak znaczące różnice, które wykluczają ryzyko wprowadzenia w błąd. Organ podkreślił, że zgodnie z utrwalonym poglądem doktryny, zaaprobowanym w orzecznictwie: "różnica pomiędzy znakami w jednej płaszczyźnie może zneutralizować podobieństwo występujące na innych płaszczyznach i w konsekwencji - doprowadzić do wyłączenia całościowego podobieństwa oznaczeń (zasada znoszenia podobieństwa).

Organ doszedł do przekonania, że znaki Z.[...] oraz [...] pomimo stwierdzonej identyczności usług, wykazują brak podobieństwa i w całościowym odbiorze wywołują odmienne wrażenie na relewantnych odbiorcach ze względu na zastosowaną odmienną kompozycję, liczbę, rodzaj i wzajemne rozmieszczenie użytych elementów graficznych tworzących znaki o różnych polach i kolorystyce, co oceniane łącznie wyklucza zaistnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Oceniane jako całość są podobne w stopniu na tyle nieznacznym, że nie istnieje niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia wskazanego zakresu usług objętych sprzeciwem. Nabywca bez trudu odróżni porównywane znaki na rynku, a co za tym idzie będzie w stanie wskazać komercyjne pochodzenie usług. Całościowe wrażenie jakie wywołują porównywane znaki towarowe na profesjonalnych odbiorcach wykazujących wyższy od przeciętnego poziom uwagi jest tego rodzaju, że znaki te można w łatwy sposób odróżnić w obrocie.

Wobec powyższego, biorąc pod uwagę zasadę współzależności organ uznał, że porównywane znaki towarowe, mimo iż przeznaczone do oznaczania identycznych usług, wykazują wystarczająco istotne różnice w poszczególnych warstwach porównania, które oceniane łącznie wywołują wrażenie braku podobieństwa znaków odbieranych jako całość i nie wywołują ryzyka pomyłek wśród odbiorców. W efekcie ogólne wrażenie wywierane przez porównywane znaki towarowe determinuje pozytywną ocenę w kontekście ich współistnienia na rynku. Całościowa ocena porównywanych znaków towarowych prowadzi do wniosku, że nie są one do siebie podobne w stopniu, który mógłby rodzić ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia usług sygnowanych tymi znakami towarowymi.

Dokonana analiza porównywanych oznaczeń Z.[...] oraz [...] w rozumieniu art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p. prowadzi do uznania, że wskazane powyżej różnice między przeciwstawionymi znakami, występujące we wszystkich analizowanych płaszczyznach porównania, są na tyle zauważalne przez właściwego odbiorcę, iż przy uwzględnieniu także specyfiki rynku świadczenia usług reklamowych, gdzie przeciętny odbiorca wykazuje podwyższony poziom uwagi, porównywane znaki nie wykazują podobieństwa, stwarzającego ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia usług nimi oznaczonych. Dlatego też organ uznał, że w niniejszej sprawie, w zakresie stosunku znaku zgłoszonego do wcześniejszego znaku graficznego nr [...], nie zostały spełnione kumulatywnie wszystkie przesłanki wynikające z art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p. wskazanego jako podstawa prawna sprzeciwu.

Natomiast dokonując analizy porównawczej znaków Z.[...] oraz [...] doszedł do przekonania, że dla porównania znaku zgłoszonego do wcześniejszego znaku towarowego należy wziąć pod uwagę szczególny charakter i zakres ochrony znaków towarowych słownych, w których zgodnie z określeniem rodzaju znaków towarowych — chronione jest słowo, zaś w przypadku znaków towarowych w postaci pojedynczej litery — chroniona jest ta konkretna litera alfabetu, dla oznaczania towarów i/lub usług, dla jakich znak został przeznaczony. Szczególny charakter i zakres ochrony znaków towarowych słownych polega na tym, że chronione jest słowo, zaś w przypadku znaków towarowych w postaci pojedynczej litery - chroniona jest ta konkretna litera w jej postaci wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Chronione jest słowo lub pojedyncza litera, która może być używana przez uprawnionego w obrocie w różnej przedstawieniowo formie graficznej i kolorystycznej.

Urząd Patentowy RP ponownie badający sprawę stwierdził, że porównywane znaki są do siebie podobne pod względem wizualnym. Organ podkreślił, że oznaczenia można uznać za niepodobne, jeśli element słowny, z którego wynikałoby podobieństwo, jest niedostrzegalny wskutek wyrazistej stylizacji. Urząd Patentowy RP wyjaśnił że w sprawie niniejszej, w znaku zgłoszonym sposób skomponowania zastosowanych dwóch elementów graficznych i całość obrazu, jaką one łącznie tworzą nie pozwala racjonalnie oczekiwać, że znak ten będzie odczytywany i wymawiany przez odbiorów w sposób inny niż "T". Postrzeganie znaku zgłoszonego ocenianego jako całość nie jest bowiem wyraźnie zniekształcone lub słabo czytelne w sposób, który poddawałby istotnie w wątpliwość odbiór znaku jako "T". Natomiast tylko w sytuacji, gdyby element słowny nie był rozpoznawalny w ogólnym wrażeniu wywoływanym przez oznaczenie, a zatem nie był czytelny i nie można by go wymówić, mógłby nie być brany pod uwagę przy porównaniu znaków.

Jeśli oznaczenie zawiera zarówno elementy słowne, jak i graficzne, co do zasady element słowny wywołuje zwykle silniejsze wrażenie na konsumencie niż element graficzny. Dzieje się tak, ponieważ odbiorcy z reguły nie analizują znaków i łatwiej będzie im odnieść się do omawianych oznaczeń za pomocą elementu słownego niż opisując elementy graficzne. W przypadku porównywania oznaczeń składających się z tej samej pojedynczej litery, porównanie wizualne ma decydujące znaczenie, przy czym oznaczenia te są brzmieniowo, a zazwyczaj także koncepcyjnie identyczne. Organ zgodził się ze stwierdzeniem wnoszącego sprzeciw, że kolory czarny i szary nie nadają spornemu znakowi towarowemu dodatkowych silnych cech odróżniających. ]ego odbitka wyglądałaby tak samo, niezależnie od tego czy został on zgłoszony bez zastrzeżenia kolorów, czy też z zastrzeżeniem koloru czarnego i koloru stanowiącego odcień szarości.

Co więcej, ogólne wrażenie, jakie znak ten wywiera na odbiorcach, jest takie samo, niezależnie od tego czy został on zgłoszony bez zastrzeżenia kolorów, czy też z zastrzeżeniem koloru czarnego i koloru stanowiącego odcień szarości. Urząd Patentowy RP podkreślił, w wielu przypadkach znaki czarnobiałe lub znaki zgłoszone w skali szarości mogą wykazywać identyczność, nawet do znaków kolorowych.

Urząd Patentowy RP stwierdził również, że porównywane znaki są do siebie identyczne pod względem fonetycznej. Organ uznał, że widoczny w zgłoszeniu stopień stylizacji jednej litery oraz zastosowana kolorystyka umożliwiają konsumentowi w procesie identyfikacji znaczeniowej i wymawiania słownego zgłoszonego oznaczenia słowne-graficznego przypisanie znakowi konkretnego znaczenia jako litery T. W zgłoszonym znaku słowne-graficznym litera T może zostać odczytana. Zdaniem Urzędu Patentowego RP porównywane znaki są identyczne pod względem fonetycznym, ponieważ oba oddają dźwiękowo literę T. Urząd Patentowy RP uznał również, że porównywane znaki są do siebie identyczne pod względem znaczeniowym (identyczność semantyczna). Zdaniem organu, jeśli oznaczenia jako całość odnoszą się do tej samej koncepcji, są koncepcyjnie identyczne. W warstwie koncepcyjnej Urząd Patentowy RP doszedł do przekonania, że podczas porównywania znaków towarowych stosuje się podejście, zgodnie z którym pojedyncze litery mogą mieć niezależne znaczenie koncepcyjne.

W orzecznictwie stwierdzono identyczność konceptualną, kiedy oba znaki towarowe mogą być postrzegane jako ta sama litera. Dla właściwego kręgu odbiorców interpretującego zgłoszone oznaczenie jako literę T porównywane oznaczenia są identyczne pod względem koncepcyjnym.

Dlatego też organ uznał, że analiza podobieństwa oznaczeń prowadzi do wniosku o występowaniu podobieństwa, znaku zgłoszonego Z.[...] do wcześniejszego znaku słownego T o numerze [...], o jakim mowa w art.1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p.

Organ analizując ryzyko wprowadzenia w błąd znaków (Z.[...]) oraz ([...]) organ doszedł do przekonania, że zdecydowana większość właściwego kręgu odbiorców zinterpretuje sporny znak towarowy jako przedstawienie litery "T". Porównywane znaki są zatem identyczne pod względem brzmieniowym oraz koncepcyjnym oraz podobne wizualnie co najmniej w przeciętnym stopniu. W efekcie zdaniem organu porównywane znaki nie wywierają różnego ogólnego wrażenia. Ogólne wrażenie wskazuje, że porównane oznaczenia są podobne, co determinuje prawdopodobieństwo zachodzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia usług oznaczanych wysoce podobnymi znakami towarowymi. jednocześnie Nawet nabywcy wykazujący podwyższony stopień uwagi mogą mieć problem z łatwym odróżnieniem komercyjnego pochodzenia usług z klasy 35 oznaczonych analizowanymi znakami towarowymi, jako że ogólne wrażenie jakie one wywołują wykazuje wysoki stopień podobieństwa.

Zdaniem organu, w niniejszej sprawie, w zakresie stosunku znaku zgłoszonego Z.[....] do wcześniejszego znaku słownego T numer [....], zostały spełnione kumulatywnie wszystkie przesłanki wynikające z art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p. wskazanego jako podstawa prawna sprzeciwu.

Następnie skarżący złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której wskazał na swoje stanowisko wyrażone na etapie postępowania prowadzonego przed organem. W pełni podtrzymał dotychczasowe stanowisko, w którym zakwestionował decyzję kwestionującą zgłoszenie jego znaku towarowego Z[...]. Powołał się na liczne pisma składane w toku postepowania i zawarte w nich stanowisko. Podnosił, że znak posiada zarejestrowane kolory, czarny i szary, co oznacza podstawę do uznania sprzeciwu za bezzasadny. Wskazywał, że litera T jest obecna w innych jego znakach towarowych.

Jednocześnie dodał, że dla zaprzestania sporu wniósł o zarejestrowanie znaku w klasie 35, prosząc jedynie o rejestrację w klasach 6 i 19.

W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko i wniósł o oddalenie skargi.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje

Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.

Przede wszystkim należy zauważyć, że skarżona decyzja została wydana w postępowaniu, które się toczyło w oparciu o uregulowania Rozdziału 42 Działu I Tytułu VII p.w.p. - Postępowanie w sprawie sprzeciwu. Postępowanie to toczy się po ogłoszeniu o zgłoszeniu znaku towarowego i w zakresie wskazanym w sprzeciwie (art.15217 ust. 1 i 3 p.w.p.).

Podstawą materialnoprawną sprzeciwu oraz kwestionowanego rozstrzygnięcia był art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p. Przepis ten stanowi, że po rozpatrzeniu sprzeciwu, o którym mowa w art. 1526a ust. 1 lub art. 15217 ust. 1, uznanego za zasadny nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje, w szczególności ryzyko skojarzenia znaku zgłoszonego ze znakiem wcześniejszym. Przesłanki odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy są zbieżne z przeszkodami odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy, wcześniej uregulowanymi w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. (nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym). Dlatego wcześniejszy dorobek orzecznictwa i doktryny wypracowany na tle art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. zachował aktualność.

Zatem, aby rejestracja znaku była niedopuszczalna muszą wystąpić następujące przesłanki:

  1. - rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju;
  2. - podobieństwo do znaku zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorstwa;
  3. - podobieństwo znaków musi być kwalifikowane to znaczy takie, że może odbiorcę wprowadzić w błąd co do pochodzenia towarów w szczególności poprzez ryzyko skojarzenia między znakami.

Niedopuszczalna jest rejestracja znaków towarowych, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem. Czy porównywane znaki towarowe są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzania w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów.

Kontrolując stanowisko organu przy uwzględnieniu powyższych przesłanek, Sąd nie dopatrzył się uchybień, które powodowałyby konieczność uchylenia zaskarżonej decyzji. Wymaga zauważenia, że przyjęty przez Sąd sposób pojmowania art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p. został przedstawiony także przez UP.

Należy przypomnieć, że Urząd Patentowy RP uznał oznaczane tymi znakami usługi z klasy 35 za identyczne i skierowane do tego samego kręgu odbiorców.

Sąd zgadza się z ustaleniem i oceną, że brak jest podobieństwa spornego znaku do znaku słowno-graficznego T, będącego przedmiotem unijnej rejestracji o numerze [....], natomiast zgłoszeniu skutecznie przeciwstawiony został drugi z przeciwstawionych znaków: unijny słowny znak T o numerze [....].

Obszerne ustalenia i wywody, przeprowadzoną bardzo obszerną analizę porównawczą znaków Sad akceptuje i przyjmuje za własne ustalenia, będące podstawą rozstrzygnięcia.

Dokonana prawidłowo przez Urząd analiza porównawcza spornego znak T – zgłoszonego – wykazała, że jest on podobny w sposób mylący do unijnego słownego znaku T o numerze [...]. Nie tylko wizualnej, ale także wobec identyczności brzmieniowej i koncepcyjnej obu znaków oraz wobec identyczności oznaczanych nimi usług z klasy 35, istnienie ryzyko konfuzji.

Z tego względu Sąd podziela powyższe ustalenia i ocenę organu co do tego, że rejestracji znaku skarżącego w tej klasie towarów identycznych stoi na przeszkodzie art. 1321 ust 1 pkt 3 p.w.p.

Skarżący w istocie nie kwestionował stanowiska Urzędu w tej kwestii. Podane okoliczności, że błędnie przyjęto, że zgłoszony znak nie ma zastrzeżonych kolorów, gdy jest przeciwnie: zastrzeżone kolory to czarny dla litery T a szary dla kwadratu – oznacza w istocie nie odnoszące oczekiwanego skutku odróżnienie.

Skarżący w istocie nie przeczy tym zarzutom skoro mimo skargi, sygnalizuje w jej treści ograniczenie towarów oznaczanych tym znakiem – z wyłączeniem klasy 35. Nie mniej jednak skargi nie cofa, stąd oświadczenie to nie wywiera skutków formalno-prawnych.

Sąd nie dopatrzył się błędów w argumentacji organu. Urząd Patentowy uwzględnił w swoich wywodach rodzaj towarów, ich przeznaczenie, sposób użytkowania, warunki zbytu, charakter odbiorców towarów. Wywiódł, że są to generalnie usługi powszechne, skierowane do ogółu społeczeństwa, Tego stanowiska Urzędu skarżący także nie kwestionował.

Przede wszystkim należy zaakceptować metodologię przyjętą przez organ przy ocenie podobieństwa/identyczności oznaczeń. Organ powołał szereg orzeczeń, które potwierdzają wykładnię i zastosowany przezeń sposób oceny oznaczeń. Natomiast skarżacy nie poparł swoich rozważań, kwestionujących argumenty UP, stanowiskiem prawnym, poglądami judykatury czy doktryny.

W świetle art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p. przedmiotem oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń jest określony znak, jako integralna całość, co jest uzasadnione percepcją przeciętnego konsumenta, który zwykle postrzega znak towarowy, jako całość i nie bada jego różnych elementów. Powyższe założenie nie oznacza zakazu dokonywania oceny poszczególnych elementów tego znaku.

W toku oceny podobieństwa oznaczeń szczególne znaczenie mają te ich elementy, które są jednocześnie odróżniające i dominujące. Zakodowany w pamięci przeciętnego konsumenta całościowy obraz znaku jest bowiem niedoskonały i stanowi odbicie tych elementów znaku, które zostały przez niego zapamiętane. Łatwiej zapamiętywane przez konsumentów - często nieświadomie - są właśnie elementy dominujące i odróżniające znaku (por.: J. Dudzik, M. Mazurek (w:) Własność przemysłowa, orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, Sądu Pierwszej Instancji i Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego z komentarzami, pod red. R. Skubisza, Warszawa 2008, s. 538 i cyt. tam wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 1 marca 2005 r., w sprawie T-185/03 Fusco vs. Urząd w Alicante, Zb. Orz. 2005, s. II-715, pkt 46.).

Podobieństwo znaków ocenia się - co do zasady - według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic, albowiem różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Ryzyko pomyłki jest mało prawdopodobne, gdy różnice są dominujące, a zatem podobieństwo, w rozumieniu ustawy, nie zachodzi. Natomiast, gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją, konsument może być wprowadzony w błąd. Istotne jest też to, że oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń dokonuje się przy uwzględnieniu ogólnego wrażenia, jakie wywierają one na odbiorcy. Konfrontowane znaki porównuje się przy tym w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, biorąc pod uwagę siłę ich oddziaływania.

Ocena podobieństwa oznaczeń przeprowadzona we wskazanych trzech płaszczyznach powinna być całościowa (całościowe wrażenie wywierane przez te oznaczenia), co zakłada konieczność uwzględnienia wszystkich składników porównywanych oznaczeń (por. R. Skubisz (w:) System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, Nb. 68, a także powołane tam orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 12 czerwca 2007 r., C-344/05 P, OHIM vs. Shaker).

Podobieństwo w jednej płaszczyźnie może być wystarczające dla uznania przeciwstawionych znaków za podobne. Dla oceny podobieństwa nie jest wymagane rzeczywiste pomylenie znaków, wystarczające jest istnienie takiej możliwości. Dla oceny podobieństwa fonetycznego ma znaczenie liczba sylab, ich brzmienie oraz akcent. Podobieństwo wizualne ocenia się z punktu widzenia liczby słów bądź liter w ogóle, liczby słów bądź liter takich samych, ich kroju, układu i koloru. (por. wyrok NSA z 12 września 2017 r., sygn. akt II GSK 3762/15, opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl).

W przypadku znaków kombinowanych, składających się z wielu składników, które mogą w zróżnicowanym stopniu w obrocie oddziaływać na odbiorcę, przyjąć trzeba, że całościowe oddziaływanie takiego znaku jest przede wszystkim rezultatem oddziaływania składnika (składników) tego znaku, mającego charakter odróżniający i dominujący. W tej sytuacji, przy badaniu podobieństwa znaków wieloelementowych ważne jest ustalenie, czy zbieżny element w obydwu oznaczeniach, jako odróżniający i dominujący, określa całościowe wrażenie wywierane na potencjalnego nabywcę oznaczanych towarów. Przeciętny odbiorca łatwiej niż różnice bowiem dostrzega wspólne cechy w przeciwstawionych znakach towarowych.

Jednocześnie pamiętać także należy, że ustalenie cech wspólnych znaków towarowych nie może prowadzić do akcentowania składników znaku towarowego pozbawionych możliwości realizowania przez ten znak funkcji oznaczenia pochodzenia. W konsekwencji, należy uznać zasadę, że składniki (elementy) znaków, które są pozbawione zdolności odróżniającej względem oznaczanych towarów, nie mogą decydować o kolizji znaków towarowych. Innymi słowy, konieczną przesłanką potwierdzenia kolizji znaków jest to, aby identyczny lub podobny wspólny element (lub elementy) był wyposażony w zdolność odróżniającą względem oznaczanych towarów, czy też usług (vide: R. Skubisz (w:) System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej..., Nb. 70-71).

Należy także wskazać, że przy ocenie podobieństwa znaków kombinowanych z elementem słownym przyjmuje się zasadę dominującego znaczenia elementów słownych, ze względu na to, że właśnie na podstawie elementu słownego odbiorcy zazwyczaj zapamiętują znak towarowy i oznaczany towar (usługę). Jednakże zasada ta nie znosi obowiązku całościowej oceny porównywanych znaków pod kątem ogólnego wrażenia wywieranego przez dane oznaczenia przy uwzględnieniu ich wszystkich elementów zarówno słownych jak i graficznych (por. wyrok NSA z 27 lipca 2017 r., sygn. akt II GSK 3310/15, opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl).

Mając na uwadze przedstawione założenia oceny podobieństwa oznaczeń, Sąd w pełni podzielił stanowisko Urzędu.

Przede wszystkim stwierdzone podobieństwo znaku spornego do przeciwstawionego znaku do znaku towarowego T o numerze [...]. Zgodnie z opisem zawartym w podaniu nr Z.[...] zgłoszony znak to stylizowana litera T, którą tworzy odwrócona litera L w kolorze czarnym oraz kwadrat w kolorze szarym; kolorystyka znaku to znak barwny. Znak nr Z.[...] jest słowno graficzny dla oznaczania wg klasyfikacji wiedeńskiej: 26.04.01 (kwadrat), 26.04.05 (jeden czworobok), 26.05.01 [jeden wielobok), 29.01.12 (dwa dominujące kolory). Natomiast znak wcześniejszy nr [...] został zarejestrowany jako znak towarowy bez tekstu. Wobec czego znak nr [...] został zakwalifikowany jako znak graficzny z następującą klasyfikacją wiedeńską: 26.07.20 (czworoboki zawierające linie), brak zastrzeżenia kolorów. Organ prawidłowo ocenił, że w przypadku znaku o numerze [.....] nie posiada on w swoich strukturach żadnych elementów graficznych i należy go interpretować jako oznaczenie, które składa się w całości z litery zapisanej drukiem, zwykłą czcionką bez żadnego elementu graficznego.

Za prawidłowa należy uznać analizę porównawczą znaków Z.[...] oraz [....] przy uwzględnieniu szczególnego charakteru i zakresu ochrony znaków towarowych słownych, w których zgodnie z określeniem rodzaju znaków towarowych — chronione jest słowo, zaś w przypadku znaków towarowych w postaci pojedynczej litery — chroniona jest ta konkretna litera alfabetu, dla oznaczania towarów i/lub usług, dla jakich znak został przeznaczony. Szczególny charakter i zakres ochrony znaków towarowych słownych polega na tym, że chronione jest słowo, zaś w przypadku znaków towarowych w postaci pojedynczej litery - chroniona jest ta konkretna litera w jej postaci wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Chronione jest słowo lub pojedyncza litera, która może być używana przez uprawnionego w obrocie w różnej przedstawieniowo formie graficznej i kolorystycznej.

Sąd zgadza się z oceną, że porównywane znaki są do siebie podobne pod względem wizualnym. Sposób skomponowania zastosowanych dwóch elementów graficznych i całość obrazu, jaką one łącznie tworzą nie pozwala racjonalnie oczekiwać, że znak ten będzie odczytywany i wymawiany przez odbiorów w sposób inny niż "T". Postrzeganie znaku zgłoszonego ocenianego jako całość nie jest bowiem wyraźnie zniekształcone lub słabo czytelne w sposób, który poddawałby istotnie w wątpliwość odbiór znaku jako "T". O ile oznaczenie zawiera zarówno elementy słowne, jak i graficzne, co do zasady element słowny wywołuje zwykle silniejsze wrażenie na konsumencie niż element graficzny. Odbiorcy z reguły nie analizują znaków i łatwiej będzie im odnieść się do omawianych oznaczeń za pomocą elementu słownego niż opisując elementy graficzne. W przypadku porównywania oznaczeń składających się z tej samej pojedynczej litery, porównanie wizualne ma decydujące znaczenie, przy czym oznaczenia te są podobne brzmieniowo, a także identyczne koncepcyjnie.

Kolory czarny i szary nie nadają spornemu znakowi towarowemu dodatkowych silnych cech odróżniających. ]ego odbitka wyglądałaby tak samo, niezależnie od tego czy został on zgłoszony bez zastrzeżenia kolorów, czy też z zastrzeżeniem koloru czarnego i koloru stanowiącego odcień szarości. Co więcej, ogólne wrażenie, jakie znak ten wywiera na odbiorcach, jest takie samo, niezależnie od tego czy został on zgłoszony bez zastrzeżenia kolorów, czy też z zastrzeżeniem koloru czarnego i koloru stanowiącego odcień szarości.

Sąd podziela ocenę, że porównywane znaki są do siebie identyczne pod względem fonetycznej. Organ uznał, że widoczny w zgłoszeniu stopień stylizacji jednej litery oraz zastosowana kolorystyka umożliwiają konsumentowi w procesie identyfikacji znaczeniowej i wymawiania słownego zgłoszonego oznaczenia słowno-graficznego przypisanie znakowi konkretnego znaczenia jako litery T. W zgłoszonym znaku słowno-graficznym i w przeciwstawionym litera T może zostać odczytana identycznie pod względem fonetycznym, ponieważ oba znaki oddają dźwiękowo literę T. Sąd zgadza się również z oceną, że porównywane znaki są identyczne pod względem znaczeniowym. Jako całość odnoszą się do tej samej koncepcji, są też koncepcyjnie identyczne. Oba znaki towarowe mogą być postrzegane jako ta sama litera. Skoro dla właściwego kręgu odbiorców zgłoszone oznaczenie odbierane jest jako litera T, to porównywane oznaczenia należy uznać za identyczne pod względem koncepcyjnym.

Analizując ryzyko wprowadzenia w błąd znaków (Z.[....]) oraz ([....]) zdecydowana większość właściwego kręgu odbiorców zinterpretuje sporny znak towarowy jako przedstawienie litery "T". Porównywane znaki są zatem identyczne pod względem brzmieniowym oraz koncepcyjnym oraz podobne wizualnie co najmniej w przeciętnym stopniu. Porównywane znaki wywierają ogólne wrażeni podobieństwa, co determinuje prawdopodobieństwo zachodzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia usług oznaczanych wysoce podobnymi znakami towarowymi. Nawet nabywcy wykazujący podwyższony stopień uwagi mogą mieć problem z łatwym odróżnieniem komercyjnego pochodzenia usług z klasy 35 oznaczonych analizowanymi znakami towarowymi, jako że ogólne wrażenie jakie one wywołują wykazuje wysoki stopień podobieństwa.

Dlatego też analiza podobieństwa oznaczeń prowadzi do wniosku o występowaniu mylącego podobieństwa, znaku zgłoszonego Z.[...] do wcześniejszego znaku słownego T o numerze [...], o jakim mowa w art.1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p.

Zdaniem Sądu w niniejszej sprawie, w zakresie stosunku znaku zgłoszonego Z.[...] do wcześniejszego znaku słownego T numer [...], zostały spełnione kumulatywnie wszystkie przesłanki wynikające z art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p. wskazanego jako podstawa prawna sprzeciwu. Uzasadnia to uznanie decyzji za prawidłową.

Przeprowadzona przez UP ocena jest pełna, wyczerpująca, logiczna. Zdaniem składu orzekającego nie doszło przez Urząd do naruszenia art. 7, 77 § 1, art. 80 k.pa. Jednocześnie należy wyjaśnić, że zasady zawarte w art. 7 k.p.a. (W toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli.) i w art. 77 § 1k.p.a. (Organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy.) - w postępowaniu przed UP - ulegają ograniczeniu.

W myśl art. 15220 p.w.p., Urząd Patentowy rozpatruje sprzeciw w jego granicach i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnoszącego sprzeciw. Z kolei, zgodnie z art. 15217 ust. 3 p.w.p. sprzeciw zawiera oznaczenie stron, wskazanie podstawy faktycznej i prawnej wraz z uzasadnieniem i zakresem sprzeciwu oraz podpis wnoszącego sprzeciw.

Ponadto na mocy art. 15223 p.w.p., do postępowania w sprawie sprzeciwu stosuje się odpowiednio m.in. art. 252 p.w.p., na podstawie którego z kolei w sprawach nieuregulowanych w ustawie do postępowania przed Urzędem Patentowym stosuje się, z zastrzeżeniem art. 253, odpowiednio przepisy k.p.a.

W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę jak w sentencji wyroku, orzekając na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym na mocy art. 119 i 120 p.p.s.a..

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.