Uzasadnienie
Stan sprawy przedstawia się następująco:
W dniu [...] marca 2014 r. do Urzędu Patentowego RP (dalej: Urząd, UP) wpłynął sprzeciw S. z siedzibą w A., Holandia (dalej: S., wnoszący sprzeciw, skarżący) wobec decyzji o udzieleniu na rzecz G. z siedzibą w D., Zjednoczone Emiraty Arabskie (dalej: uprawniony, uczestnik postępowania) prawa ochronnego na słowno - graficzny znak towarowy BIG BEAR, nr R.[...], przeznaczony do oznaczania towarów w klasach 3, 32 i 33.
Sprzeciw dotyczył wyłącznie towarów z klasy 32: piwo, piwo bezalkoholowe, piwo aromatyzowane, butelkowana woda do picia, woda butelkowana, woda do picia z witaminami, woda do picia, napoje energetyczne, napoje energetyczne z witaminami, woda aromatyzowana, napoje owocowe, napoje o smaku herbaty, woda mineralna, bezalkoholowe napoje o smaku herbaty, woda sodowa, woda gazowana, napoje dla sportowców, woda źródlana.
Jako podstawę prawną S. powołał art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2013 r., poz. 1410, dalej: "p.w.p."). Podnosił, że jest uprawnionym do wspólnotowego znaku towarowego BLUE BEAR, nr CTM [...], który służy również do oznaczania towarów w klasie 32: napojów bezalkoholowych, w tym napojów energetycznych. Wnoszący sprzeciw dokonał oceny podobieństwa spornych oznaczeń oraz towarów i usług, dla których znaki te zostały przeznaczone.
W odpowiedzi uprawniony uznał sprzeciw za bezzasadny i krytycznie ocenił przedstawioną przez wnoszącego sprzeciw ocenę podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych.
Po przeprowadzeniu rozprawy, powołaną decyzją z [...] października 2015 r. Urząd, działający w trybie postępowania spornego, na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 w zw. z art. 246 i art. 247 ust. 2 p.w.p. oraz art. 98 k.p.c. w zw. z art. 256 ust. 2 p.w.p. orzekł o oddaleniu sprzeciwu S. i o kosztach postępowania.
Urząd wyjaśnił, że w myśl art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. dla wypełnienia jego dyspozycji konieczne jest łączne spełnienie przesłanek: identyczność lub podobieństwo znaków towarowych, identyczność lub podobieństwo towarów do oznaczania których znaki te są przeznaczone, przy czym wypadkową występowania wskazanych przesłanek jest niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów lub usług oznaczonych tymi znakami.
Urząd wskazał, że znak towarowy BLUE BEAR, nr CTM [...] należący do wnoszącego sprzeciw w klasie 32 służy do oznaczania napojów bezalkoholowych, w tym napojów energetycznych, a sporny znak towarowy BIG BEAR R.[...] w klasie 32 służy do oznaczania: piwa, piwa bezalkoholowego, piwa aromatyzowanego, butelkowanej wody do picia, wody butelkowanej, wody do picia z witaminami, wody do picia, napojów energetycznych, napojów energetycznych z witaminami, wody aromatyzowanej, napojów owocowych, napojów o smaku herbaty, wody mineralnej, bezalkoholowych napojów o smaku herbaty, wody sodowej, wody gazowanej, napojów dla sportowców, wody źródlanej.
Organ zgodził się ze S., że towary do oznaczane porównywanymi znakami są w części identyczne, a w części podobne. W wykazach towarów obu znaków towarowych znajdują się identyczne co do treści znaczeniowej pojęcia: napoje bezalkoholowe oraz napoje energetyczne. Chociaż napoje bezalkoholowe w wykazie uprawnionego mają smak herbaty, to według UP zachowują identyczny charakter napojów bezalkoholowych znajdujących się w wykazie przeciwstawionego znaku. Podobne są też pozostałe towary objęte spornym znakiem BIG BEAR, ponieważ wszystkie należą do grupy napojów bezalkoholowych.
Odnośnie oceny podobieństwa samych oznaczeń UP stwierdził, że wcześniejszy znak towarowy - BLUE BEAR jest znakiem słownym, a sporny znak BIG BEAR ma charakter słowno - graficzny.
Znak przeciwstawiony składa się ze słów "BLUE" oraz "BEAR", jest dwuelementowy i w tłumaczeniu na język polski oznacza "niebieski niedźwiedź". Sporny znak towarowy składa się z trzech elementów: dwóch słownych BIG" oraz "BEAR" umieszczonych pod jednym elementem graficznym - rysunkiem niedźwiedzia. Wszystkie zaś elementy zostały przedstawione w kolorze czarnym.
Dokonując oceny znaków w płaszczyźnie wizualnej UP nie dopatrzył się podobieństwa. Przeciwstawiony znak sprowadza się bowiem do literowego zapisu słów użytych w tym znaku: "BLUE" i "BEAR". Natomiast sporny znak składa się z dwóch słów "BIG" i "BEAR" zapisanych wyraźną czcionką oraz jednego graficznego elementu - rysunku przestawiającego sylwetkę niedźwiedzia, pod którym umieszczono ww. słowa.
Oceniając znaki w płaszczyźnie znaczeniowej, zdaniem UP znak wcześniejszy składa się ze słów "BLUE" i "BEAR", które oznaczają "niebieski niedźwiedź". Również słowa w znaku spornym są w języku angielskimi i oznaczają: "duży niedźwiedź" (tłumaczenia za słownikiem "Oxford Wordpower słownik angielsko - polski z indeksem polsko - angielskim, Oxford Universtity Press, 2002). Przy czym słowa, z których składają się porównywane znaki towarowe mogą być powszechnie zrozumiałe przez polskiego odbiorcę, gdyż należą do słów o podstawowym znaczeniu w nauce języka angielskiego. Uznał, że oceniane znaki mają fantazyjny charakter w stosunku do charakteru towarów, dla oznaczania których zostały przeznaczone. Nie znalazł UP podstaw do stwierdzenia podobieństwa pomiędzy porównywanymi znakami na tej płaszczyźnie. Porównywane znaki rozpoczynają się odmiennymi wyrazami: znak wcześniejszy od słowa "BLUE", a sporny znak od słowa "BIG", drugi wyraz jest identyczny - słowo "BEAR". Znak "BIG BEAR" brzmi krócej niż znak "BLUE BEAR", ponadto akcent pada na pierwsze wyrazy, a więc "BIG" i "BLUE".
W rezultacie, Urząd przyjął, że w płaszczyźnie fonetycznej między znakami występują różnice, wyrażające się w odmiennej długości tych znaków oraz różnych elementach rozpoczynających oba znaki, które to różnice eliminują podobieństwo ocenianych znaków w warstwie fonetycznej.
Oceniając ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, UP uwzględnił, że ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, obejmujące w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym, może mieć charakter bezpośredni lub pośredni. Po pierwsze, odbiorca może w ogóle nie dostrzec różnicy pomiędzy nowo napotkanym w obrocie oznaczeniem a wcześniejszym, znanym znakiem towarowym i nabyć towar oznaczany tym znakiem pod wpływem błędnego przekonania, iż pochodzi on od uprawnionego do znaku, na który wcześniej udzielono prawa ochronnego. Po drugie, odbiorca może być świadomy różnic pomiędzy znakami lub rodzajem towarów oznaczanych tymi znakami, jednak ze względu na ogół okoliczności może błędnie uznać, że towary oznaczane nowo napotkanym znakiem pochodzą od podmiotu powiązanego z uprawnionym do znaku wcześniejszego i zostały wprowadzone do obrotu za jego zgodą.
Urząd doszedł do wniosku, że grupą odbiorców, dla której przeznaczone są towary opatrywane porównywanymi znakami towarowymi, jest ogół konsumentów. Towary te bowiem zaspokajają podstawowe życiowe potrzeby, tj. pragnienie. Jednocześnie z uwagi na rosnącą świadomość i wiedzę przeciętnych konsumentów napojów bezalkoholowych, ich nabywca, przed dokonaniem zakupu analizuje zarówno sam towar, jak również opis umieszczony na opakowaniu takiego towaru, w szczególności dotyczący składu, udziału poszczególnych składników, producenta, oraz daty produkcji i ważności. Organ podkreślił, że stopień uwagi odbiorców jest wyższy niż przeciętny z uwagi na nieobojętny dla zdrowia i samopoczucia charakter tak oznaczanych produktów. W takim zaś wypadku, wymagany jest wyższy stopień podobieństwa ocenianych oznaczeń dla uznania ryzyka wprowadzenia w błąd w świetle art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
W ocenie UP, skoro porównywane znaki, ujmowane jako całość, różnią się na wszystkich płaszczyznach tak, iż wywierają odmienne ogólne wrażenie, nie istnieje ryzyko, że znaki te zostaną pomylone w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego.
Urząd wyjaśnił, że występowanie w znakach towarowych identycznych elementów nie determinuje wprost istnienia podobieństwa, o ile w porównywanych znakach są takie elementy, które eliminują podobieństwo. W sprawie wykazano, że w znaku spornym istnieją elementy, jak odmiennie zapisane i brzmiące pierwsze słowa oraz element graficzny, który w całościowej ocenie podobieństwa nie może być pomijany. Ponadto, nawet jeżeli element graficzny, tj. rysunek niedźwiedzia w spornym znaku odnosi się do treści znaczeniowej słowa użytego w znaku wcześniejszym "BEAR", to taka okoliczność nie może przesądzić o podobieństwie, skoro w znaku wcześniejszym znajduje się inne słowo "BLUE" tworzące wspólnie całość znaku wcześniejszego "BLUE BEAR".
W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie S. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie kosztów postępowania. Podniósł zarzut naruszenia w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy szeregu przepisów postępowania oraz naruszenia prawa materialnego, tj. art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p. polegające na jego nieprawidłowej wykładni w zakresie oceny przesłanki podobieństwa oznaczeń i ryzyka konfuzji, jak i polegające na niewłaściwym zastosowaniu wspomnianego przepisu w stanie faktycznym przedmiotowej sprawy.
W obszernym uzasadnieniu skargi wnoszący sprzeciw rozwinął i szczegółowo uzasadnił podniesione zarzuty.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie oraz podtrzymał dotychczasową argumentację.
Uczestnik postępowania wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 6 kwietnia 2017 r., sygn. akt VI SA/Wa 2269/16 oddalił skargę S. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z [...] października 2015 r. nr [...] w przedmiocie oddalenia sprzeciwu w sprawie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy.
W uzasadnieniu Sąd stwierdził, że rozstrzygnięcie UP jest prawidłowe i nie narusza obowiązującego w tym zakresie prawa ani metodologii porównywania znaków towarowych, uznanych w nauce prawa i praktyce, a argumenty zawarte w skardze zasadności tego rozstrzygnięcia nie podważają.
Sąd w obszerny sposób przedstawił reguły procesowe (art. 7, art. 9, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a.) oraz prawa materialnego, przede wszystkim art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. które należy uwzględnić przy ocenie podobieństwa znaków towarowych.
Sąd m.in. wyjaśnił, że o tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji, czy porównywane znaki towarowe są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Niebezpieczeństwo to polega na możliwości błędnego, nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionemu z rejestracji danego towaru ze względu na nałożony na niego znak.
W sprawach, w których powstaje problem podobieństwa znaków towarowych, jest on wypadkową dwóch - ściśle ze sobą powiązanych - elementów: podobieństwa oznaczeń oraz podobieństwa (jednorodzajowości) towarów, dla których znaki są zgłaszane, zarejestrowane lub używane. Oba te czynniki wyznaczają zakres ochrony znaku towarowego.
Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie.
Przy ocenie jednorodzajowości towarów/usług stosuje się różnorakie kryteria, takie jak przeznaczenie towarów (usług),zasadę działania, krąg odbiorców, do których są skierowane towary (usługi), sposób działania, sposób sprzedaży (dystrybucji) towarów (usług), czas użytkowania, pomocniczo wygląd towarów.
Sąd I instancji zauważył, że przystępując do porównania znaków towarowych należy najpierw ocenić podobieństwo lub identyczność towarów do oznaczania których służą znaki. Dopiero przesądzenie o jednorodzajowości towarów implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. Z kolei ustalenie ryzyka błędu co do źródła pochodzenia towarów i/lub usług będzie polegało na określeniu wypadkowej identyczności (podobieństwa) towarów i/lub usług oznaczanych przeciwstawionymi znakami towarowymi oraz identyczności (podobieństwa) samych oznaczeń.
Podkreślił też, że w orzecznictwie unijnym jako standard przyjęto szczegółowe porównywania przeciwstawionych znaków, w toku ogólnej oceny niebezpieczeństwa wprowadzania w błąd, na trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Sprawdzenie podobieństwa powinno prowadzić do obiektywnego bilansu podobieństw i różnic, a ich sumę należy odnieść do przeciętnej uwagi rozsądnego kupującego.
Sąd zauważył, że zgłoszonemu znakowi słowno-graficznemu przeciwstawiono znak słowny, zarejestrowany z uprzednim pierwszeństwem. Znak słowno-graficzny wśród znaków towarowych posiada szczególną formę. Ocena jego podobieństwa jest trudna i musi być właśnie dokonany rzetelny bilans podobieństwa i różnic. Znak słowno-graficzny z reguły łączy w sobie poprzez szczególne powiązanie znak słowny z graficznym. Zatem ilość cech indywidualizujących znak słowny, zwiększających jego odróżnialność, jest zdecydowanie mniejsza niż w znaku słowno-graficznym. Forma graficzna może istotnie ubogacić formę słowną. W przypadku znaków kombinowanych konieczne jest więc rozważenie podobieństwa wszystkich elementów porównywanych oznaczeń.
Odnosząc się do kwestii podobieństwa lub identyczności oznaczeń, WSA uznał, że UP dokonał oceny porównawczej znaków na płaszczyznach postrzegania - wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. W tej ocenie Urząd kierował się następującymi kryteriami: 1) kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy, ze zwróceniem szczególnej uwagi na elementy dominujące porównywanych oznaczeń, oraz 2) kryterium oceniania znaku jako całości, gdyż sama powtarzalność poszczególnych elementów lub zbieżność członów oznaczeń nie musi determinować stworzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.
Zdaniem WSA, przedstawione kryteria oceny zostały wybrane prawidłowo, zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem i poglądami piśmiennictwa.
Sąd I instancji stwierdził, że porównane przez UP towary w klasie 32, do oznaczania których przeznaczone zostały przeciwstawione znaki, są identyczne a w części podobne, co w zasadzie nie było sporne. Jednak samo podobieństwo, a nawet tożsamość towarów nie ma żadnego wpływu na podobieństwo znaków towarowych, może jedynie powodować bardziej drobiazgową ocenę stopnia podobieństwa.
Sąd też przyjął, że wbrew twierdzeniom S., Urząd przeprowadził wszechstronną analizę podobieństwa kolizyjnych oznaczeń, porównując je na wskazanych wyżej płaszczyznach. Urząd uwzględnił ogólne wrażenie, jakie wywołują oznaczenia u odbiorcy i uznał, że są na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na odbiorcach. Porównując szczegółowo przeciwstawione znaki towarowe w warstwie fonetycznej, wizualnej i znaczeniowej organ stwierdził, że nie są one podobne w takim stopniu, aby w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego używanie spornego znaku mogłoby wprowadzić odbiorców w błąd, co do pochodzenia oznaczanych nim towarów w klasie 32, polegający w szczególności na skojarzeniu między znakami.
Sąd I instancji uznał rozważania organu w tym zakresie za własne i dlatego nie widział konieczności ich ponownego przytaczania.
Sąd zaaprobował ustalenia UP, że grupą odbiorców, dla której przeznaczone są towary opatrywane spornymi znakami, jest ogół konsumentów, którzy, z uwagi na rosnącą świadomość i wiedzę dotyczącą napojów bezalkoholowych, przed dokonaniem zakupu analizują towar, jak i opis umieszczony na jego opakowaniu, w szczególności skład, udział poszczególnych składników, producenta oraz datę produkcji i ważności. Zgodził się z UP, że stopień uwagi odbiorców jest wyższy niż przeciętny z uwagi na nieobojętny dla zdrowia i samopoczucia charakter tak oznaczanych produktów.
Wobec tego podzielił stanowisko UP, że przeciwstawione znaki oceniane jako całość są na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na odbiorcach, a tym samym nie są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Podobieństwo towarów przy braku podobieństwa oznaczeń nie ma wpływu na stwierdzenie naruszenia powyższego przepisu. Brak podobieństwa między znakami skutkował brakiem niebezpieczeństwa, że odbiorca może błędnie uznać zgłoszony znak za odmianę wcześniej zarejestrowanego oznaczenia, pochodzącą od tego samego podmiotu lub też mylnie przyjmie, że istnieją związki organizacyjno - prawne łączące odrębnych przedsiębiorców.
W konkluzji WSA uznał, że przy wydaniu zaskarżonej decyzji Urząd uwzględnił wszelkie rygory procedury administracyjnej, niezbędne do prawidłowego przeprowadzenia postępowania i końcowego rozstrzygnięcia sprawy. Organ zebrał w sposób wyczerpujący i ocenił cały materiał dowodowy (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.), ustosunkował się do wszystkich twierdzeń strony, a także wystarczająco uzasadnił swoje rozstrzygnięcie. Uznał też, że Urząd nie dopuścił się naruszenia przepisów prawa materialnego, w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, jak i nie uchybił przepisom postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Opisany wyrok podważył S., składając skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Skarżonemu orzeczeniu zarzucił:
- I. Na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
- 1. naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. polegające na jego niezastosowaniu w sytuacji zaistnienia podstaw do stwierdzenia naruszenia przez Urząd art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a. przy wydawaniu decyzji, z uwagi na:
- a. wadliwe wykluczenie przez organ podobieństwa oznaczeń na płaszczyźnie wizualnej i fonetycznej,
- b. nieprawidłową ocenę brzmienia znaków poprzez wskazanie, że mają one różną długość;
- c. wadliwe uznanie przez organ braku możliwości porównania płaszczyzny znaczeniowej znaków pomimo stwierdzenia, że ich znaczenie dla przeciętnego odbiorcy może być powszechnie zrozumiałe,
- d. wadliwy brak stwierdzenia przez organ podobieństwa znaków na płaszczyźnie koncepcyjnej;
- e. wadliwie dokonaną ocenę podobieństwa znaków bez uwzględnienia siły odróżniającej ich elementów;
- f. przypisanie czcionce znaku spornego, jego elementowi graficznemu przedstawiającemu wizerunek niedźwiedzia oraz słowu BIG funkcji istotnie różnicującej przedstawione oznaczenia;
- g. wadliwe ustalenie różnic pomiędzy elementem słownym BEAR i elementem graficznym przedstawiającym wizerunek niedźwiedzia pomimo ich identycznej treści semantycznej;
- h. wadliwe przypisanie odbiorcy towarów oznaczonych spornymi znakami wyższego niż przeciętny stopnia uwagi;
- i. wykluczenie możliwości zaistnienia tożsamych skojarzeń u odbiorców wywoływanych przez sporny znak towarowy w związku z wcześniejszym znakiem towarowymi BLUE BEAR i w konsekwencji brak zaistnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.
- 2. naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. polegające na jego niezastosowaniu w sytuacji zaistnienia podstaw do stwierdzenia naruszenia przez Urząd art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a. przy wydawaniu decyzji, polegające na pominięciu szeregu istotnych przesłanek wpływających na ustalenie ryzyka konfuzji tj.:
- a. konieczności zbadania wpływu stopnia podobieństwa towarów na zaistnienie ryzyka wprowadzenia w błąd (zasada współzależności);
- b. sposobu postrzegania spornego znaku towarowego przez odbiorców;
- c. zbadania podobieństwa oznaczeń z perspektywy elementów odróżniających i dominujących;
- d. wagi zbieżnych elementów przeciwstawionych znaków;
- e. słownego charakteru znaku wcześniejszego.
- 3. naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. - przez nieprawidłowe uzasadnienie wyroku, polegające na zaniechaniu przedstawienia własnych wyjaśnień w zakresie motywów rozstrzygnięcia wyroku poprzez przejęcie przez Sąd oceny dokonanej przez Urząd w zakresie braku podobieństwa oznaczeń oraz cech docelowej grupy odbiorców;
- 4. naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. przez brak prawidłowego odniesienia się przez Sąd do wszystkich zarzutów skarżącego, podczas gdy dotyczyły one okoliczności istotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia niniejszej sprawy;
- 5. naruszenie art. 151 p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi przy braku przesłanek pozwalających stwierdzić legalność decyzji Urzędu.
- II. Na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. - naruszenie przepisów prawa materialnego, mających wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
- 1. naruszenie art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p. poprzez jego błędną wykładnię polegająca na: uznaniu, że przesłanka podobieństwa towarów oraz zasada współzależności nie mają znaczenia dla oceny ryzyka konfuzji, wadliwym rozumieniu przesłanki podobieństwa oznaczeń poprzez pominięcie w jej zakresie całościowej zasady oceny oznaczeń oraz kryterium ich postrzegania przez przeciętnego odbiorcę przez pryzmat elementów o silnej i słabej sile dystynktywnej, wadliwym rozumieniu modelu przeciętnego odbiorcy towarów oznaczonych przeciwstawionymi znakami;
- 2. naruszenie art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p., polegające na jego niezastosowaniu w stanie sprawy.
W oparciu o powyższe zarzuty S. wnosił o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu; zasądzenie na rzecz Skarżącej zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego wraz z kosztami zastępstwa procesowego; rozpoznanie skargi na rozprawie.
W uzasadnieniu skarżący przedstawił argumenty na poparcie przedstawionych w skardze kasacyjnej zarzutów.
Organ ani uczestnik postępowania nie zajęli stanowiska odnośnie skargi kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 29 października 2019 r. (sygn. akt II GSK 2810/17) uchylił skarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania sądowi I instancji.
W ocenie NSA Sąd I instancji przyjął rozważania organu za własne, bez ich pogłębionej analizy oraz nie odniósł się do zarzutów S., nie podając przyczyn takiego stanowiska, co przy lakonicznych motywach uzasadnienia, nie pozwoliło na ocenę tychże zarzutów. Tymczasem S., wnosząc skargę zarzucił organowi szereg uchybień, które jego zdaniem miał popełnić przy ocenie przesłanek z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Uzasadnienie wyroku objętego skargą kasacyjną nie pozwala więc,z przyczyn wyżej wskazanych, na ocenę przesłanek, którymi kierował się WSA oddalając skargę. Z tego też powodu wyrok nie poddawał się kontroli instancyjnej, a dla strony skarżącej nie był czytelny.
Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny za usprawiedliwiony uznał zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. w stopniu, o którym mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., zaś wadliwość uzasadnienia wyroku przedwczesną czyniło ocenę pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie ponownie rozpoznając sprawę zważył, co następuje
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U.2019.2167), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy – ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz.U.2019.2325, dalej jako "p.p.s.a").
Przedmiotem skargi wniesionej przez S. była decyzja Urzędu Patentowego oddalająca sprzeciw skarżącego, oparty na art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., zmierzający do unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy BIG BEAR co do towarów z klasy 32.
W myśl art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
O tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji, czy porównywane znaki towarowe są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów.
Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy oraz cech docelowej grupy konsumentów. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie.
W ocenie Sądu, ocena powyższych przesłanek w stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy wskazuje na brak identyczności/podobieństwa porównywanych oznaczeń, a w konsekwencji także brak prawdopodobieństwa wprowadzenia odbiorców w błąd.
Na wstępie rozważań wskazać trzeba, że wnoszący sprzeciw, obecnie skarżący, nie podważał prawidłowości oceny organu odnośnie identyczności/podobieństwa towarów objętych porównywanymi znakami, w związku z czym kwestią sporną pozostaje ocena podobieństwa porównywanych oznaczeń.
W tym zakresie istotne znaczenie ma okoliczność, że sporne oznaczenie jest znakiem słowno-graficznym, podczas gdy oznaczenie przeciwstawione jest znakiem słownym. Powyższe oznacza, że grafika znaku może mieć znaczenie wyróżniające (odróżniające) w obrocie, a w konsekwencji także w odbiorze przez konsumentów.
W ocenie Sądu, taka sytuacja ma miejsce w przypadku spornego oznaczenia, gdyż grafika znaku uprawnionego zawiera charakterystyczną dużą sylwetkę niedźwiedzia na czarnym tle, usytuowaną centralnie, przez co niewątpliwie dominującą w wizualnym postrzeganiu znaku. Podkreśla to także znajdująca się poniżej warstwa opisowa (słowna) znaku, tj.: "BIG BEAR" (co oznacza "duży niedźwiedź"), która w pełni koresponduje z ww. grafiką znaku.
Zdaniem Sądu, różnica między porównywanymi oznaczeniami występuje także w ocenie znaczeniowego rozumienia obu oznaczeń. Wynika to niewątpliwie z innej koncepcji obu oznaczeń. Podczas gdy sporny znak słowno-graficzny przedstawia występujące naturalnie w przyrodzie zwierzę (niedźwiedzia), którego sylwetka oraz opis (BIG BEAR) symbolizuje naturalną siłę i moc, to warstwa słowna przeciwstawionego znaku (BLUE BEAR), kojarzy się przede wszystkim z zabawką (niebieskim niedźwiadkiem (misiem), a w każdym razie bardziej z rzeczą niż ze zwierzęciem, które w przyrodzie naturalnie nie występuje. Stąd też znaczenie warstwy słownej w przeciwstawionym znaku, w odbiorze konsumenckim, będzie inne, gdyż nazwa ta jest w pełni fantazyjna i zawiera inny przekaz, niż to ma miejsce w przypadku znaku towarowego uprawnionego.
Sad zauważa także występujące różnice między oboma znakami w warstwie fonetycznej, o czym stanowi początek (pierwszy człon) porównywanych oznaczeń, tj. "BIG" w znaku słowno-graficznym oraz "BLUE" w znaku słownym. Wyrazy te nie tylko wymawia się inaczej w języku angielskim, ale także inaczej będą wymawiane w języku polskim przez konsumenta nie znającego j. angielskiego. Ponadto okoliczność, że wyraz "BEAR" (niedźwiedź) występuje w obu oznaczeniach nie oznacza, że może ono być odczytywane lub wymawiane, niejako z pominięciem pierwszego członu opisowego znaku tj. "BIG" (duży) albo "BLUE" (niebieski), gdyż brak jest ku temu racjonalnych przesłanek.
Wskazać bowiem trzeba, że w orzecznictwie podkreśla się rolę i znaczenie początku danego znaku towarowego, gdyż zazwyczaj przykuwa on największą uwagę konsumentów. W przypadku rozpoznawanej sprawy nie ma podstaw do innego postrzegania porównywanych oznaczeń, bowiem brak jest szczególnych cech wyróżniających (odróżniających) wyrazu "BEAR" w przeciwstawionym znaku, które mogą wynikać z jego renomy lub innych okoliczności związanych z wykorzystywaniem znaku w obrocie gospodarczym. Świadczy o tym także fakt, że aktualnie w obrocie istnieją inne podobne znaki wykorzystujące motyw niedźwiedzia, zarówno w warstwie słownej, jak i graficznej, przykładowo "sweet bear" czy "white bear", w tym także w odniesieniu do towarów z klasy 32, co potwierdza materiał dowodowy sprawy.
Wbrew zarzutom strony skarżącej organ dokonał także całościowej oceny podobieństwa obu oznaczeń pod kątem ogólnego wrażenia jakie wywiera na odbiorcach.
Skarżący zarzuca, że organ w swojej ocenie skupił się na różnicach, a nie na podobieństwach obu oznaczeń. Odnosząc się do tego zarzutu wskazać należy, że podobieństwo dotyczy jedynie warstwy słownej znaków i ogranicza się do użycia wyrazu "BEAR" (niedźwiedź). Skarżący wywodzi, że słowo to ma znaczenie dominujące w znaku, lecz w istocie nie uzasadnia dlaczego tak twierdzi. Nie przedstawia bowiem dowodów na potwierdzenie renomy swojego znaku lub też jego szczególnej zdolności odróżniającej, ze względu na wykorzystanie w nim wyrazu "BEAR".
Z uwagi na powyższe, organ dostrzegając występujące w tym zakresie podobieństwo między porównywanymi znakami (tożsamy drugi człon warstwy słownej znaku), wskazał na szereg istotnych odrębności, których rodzaj oraz ilość prowadzi do uprawnionego wniosku, iż w tym przypadku nie zachodzi ryzyko konfuzji.
Konkluzji tej nie podważa także przytoczone przez skarżącego orzecznictwo, gdyż wskazane wyroki dotyczą w istocie innych okoliczności faktycznych, niż to ma miejsce w rozpatrywanej sprawie, tj. oceny grafiki porównywanych znaków.
Skarżąca zarzuciła ponadto organowi nieprawidłową ocenę poziomu uwagi konsumentów towarów objętych porównywanymi oznaczeniami.
W ocenie Sądu, zarzuty w tym zakresie należało także uznać za niezasadne.
Wskazać bowiem należy ze zakres towarów z klasy 32 sygnowanych porównywanymi oznaczeniami nie jest w pełni tożsamy i dotyczy de facto określonych napojów bezalkoholowych (energetyzujących). Tymczasem konsumenci towarów oznaczonych znakiem uprawnionego - to w znacznej mierze konsumenci piwa i napojów na bazie piwa, u których znajomość marki i rodzaju piwa jest większa, niż przeciętnego konsumenta. Można wobec tego uznać, że ta grupa nabywców podobnie zachowywać się będzie w przypadku wyboru napojów oznaczonych jako energetyzujące. Odnośnie pozostałych konsumentów należy zauważyć, iż cena oraz skład i zastosowanie takich napojów skłania generalnie ich nabywców do bardziej wnikliwej oceny, chociażby ze względu na wpływ na ludzkie zdrowie, w związku z czym organ miał podstawy do uznania, że są to nabywcy bardziej świadomi i nie stanowią generalnie przypadkowych konsumentów takich towarów.
Jednocześnie zauważyć należy, że skarżący w istocie nie wykazał, na podstawie stosownych dowodów i argumentów, aby istniało w tym przypadku uzasadnione ryzyko wprowadzenia przeciętnego konsumenta w błąd, a stwierdzenie przez organ braku podobieństwa porównywanych oznaczeń czyniło irrelewantne ustalanie i ocenę w tym zakresie takich okoliczności, jak sposób dystrybucji towarów oznaczanych spornym znakiem czy też warunków sprzedaży i innych tego rodzaju szczegółowych kwestii. Brak podobieństwa między znakami skutkuje bowiem brakiem niebezpieczeństwa, że konsumenci mogą błędnie uznać znak uprawnionego za odmianę wcześniej zarejestrowanego oznaczenia.
Konkludując stwierdzić należało, że organ wydając zaskarżoną decyzję działał zgodnie z prawem. Nie dopuścił się naruszenia przepisów prawa materialnego, w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, jak i nie uchybił przepisom postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż zebrał w sposób wyczerpujący i ocenił cały materiał dowodowy sprawy oraz wystarczająco uzasadnił swoje rozstrzygnięcie.
Z tych też względów, uznając skargę za nieuzasadnioną, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a, orzekł jak w sentencji.