Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 10

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawiez 26 września 2017 r., sygn. akt VI SA/Wa 175/17

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Skład
Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz przewodniczący
Asesor WSA Joanna Kruszewska-Grońska
Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska sprawozdawca
st. sekr. sąd. Eliza Mroczek protokolant
Rozpoznanie
na rozprawie w dniu 26 września 2017 r.
Sprawa
sprawy ze skargi S. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę

Uzasadnienie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddział w W. pismem z dnia [...] lipca 2014 r., wystąpił do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenia sprawy w zakresie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym Zainteresowanego z tytułu wykonywania pracy w dniu [...] kwietnia 2013 r., na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia, zawartej z płatnikiem składek.

ZUS [...] Oddział w W. wraz z wnioskiem wszczynającym postępowanie ustalające podleganie przez Zainteresowanego ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umowy zlecenia zawartej z płatnikiem składek oraz pismem z dnia 1 sierpnia 2014 r., przedłożył m.in. kopie następujących dokumentów:

  1. - protokół kontroli ZUS z dnia 9 maja 2014 r., wraz z załącznikami nr 1 -4,
  2. - aneks nr 1 do protokołu kontroli ZUS z dnia 11 czerwca 2014 r. wraz z załącznikami nr 1-2,
  3. - zastrzeżenia wniesione przez płatnika składek do protokołu kontroli ZUS (pismo z dnia 26 maja 2014 r.),
  4. - informacje ZUS o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli (pismo z dnia 11 czerwca 2014 r.),
  5. - umowę o prowadzenie zajęć dydaktycznych zawartą przez strony oraz rachunek wystawiony przez Zainteresowanego,
  6. - przelew bankowy dla Zainteresowanego,
  7. - sylabus z wykładu "Analiza w zarządzaniu produktami i usługami cz. 2 z 2",
  8. - prezentację multimedialną,
  9. - listy obecności studentów,

Wnioskodawca poinformował, że w wyniku przeprowadzonej u płatnika składek kontroli w zakresie prawidłowości i rzetelności odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne oraz innych składek, do których pobierania zobowiązany jest ZUS oraz zgłaszania do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego, wykazano, że Zainteresowany w dniu 12 kwietnia 2013 r. wykonywał pracę w ramach umowy cywilnoprawnej, nazwanej umową o prowadzenie zajęć dydaktycznych, odpowiadającej umowie o świadczenie usług, do której zastosowanie znajdują przepisy k.c. odnoszące się do umowy zlecenia.

Jak wynika z załączonego do wniosku protokołu kontroli ZUS ustalił, że płatnik składek w ww. okresie nie zgłosił do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanego na podstawie zawartej umowy. W odniesieniu do Zainteresowanego ZUS [...] Oddział w W. nie prowadził postępowania w sprawie podlegania ubezpieczeniom społecznym, ponieważ w podanym okresie posiadał on inny tytuł do ubezpieczeń społecznych.

Przedmiotem umowy było: przygotowanie i poprowadzenie autorskich zajęć dydaktycznych nt.: "Analiza w zarządzaniu produktami i usługami cz. 2 z 2", mających charakter utworu w rozumieniu prawa autorskiego, w łącznym wymiarze 4 godzin wykładów, w liczbie 1 grup, zgodnie z sylabusem stanowiącym załącznik do umowy określonym dla: Podyplomowe Studia: Zarządzania Produktami i Usługami, w tym wykonania następujących czynności: wygłoszenie wykładu/opracowanie i utrwalenie wykładu/ opracowanie, utrwalenie i udostępnienie, określonym przez Zamawiającego osobom nowych materiałów dydaktycznych i szkoleniowych w zakresie objętym przedmiotem tych zajęć.

[...] OW NFZ pismami z dnia 8 sierpnia 2014 r. poinformował strony o wszczętym na wniosek organu rentowego postępowaniu w przedmiocie ustalenia obowiązku podlegania przez Zainteresowanego obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umowy zlecenia na rzecz płatnika składek. Zawiadomiono także o możliwości zapoznania się oraz wypowiedzenia, co do zebranego materiału dowodowego przed wydaniem decyzji. Strony zostały wezwane również do zajęcia stanowiska w przedmiotowej sprawie.

Strony nie skorzystały z prawa do wypowiedzenia się.

Dyrektor [...] OW NFZ po analizie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego decyzją nr [...] z dnia [...] listopada 2014 r., stwierdził, że Zainteresowany podlegał w dniu 12 kwietnia 2013 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, na rzecz płatnika składek.

Od ww. decyzji płatnik składek wniósł w dniu 19 listopada 2014 r. odwołanie. Odwołanie zostało wniesione w terminie.

Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, pismami z dnia 24 kwietnia 2015 r., poinformował strony, iż na podstawie art. 10 § 1 k.p.a., organy administracji publicznej obowiązane są zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwić im wypowiedzenie się, co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań.

Zainteresowany nie udzielił odpowiedzi na ww. korespondencję. Pełnomocnik płatnik składek - radca prawny P. M., pismem z dnia 19 maja 2015 r. poinformował m.in., że: "W kwestii ustalenia charakteru prawnego umowy treść umowy i zawarta w niej wola stron, w szczególności w zakresie twórczego w rozumieniu prawa autorskiego charakteru przedmiotu umowy - prowadzenia zajęć dydaktycznych (wykładu), ma istotne znaczenie. Art. 65 § 2 kodeksu cywilnego stwarza domniemanie, że treść umowy, jej cel i wola stron mają decydujące znaczenie przy ustalaniu charakteru zobowiązań stron". Do pisma załączono pełnomocnictwo dla radcy prawnego P. M. z dnia 10 września 2012 roku, ważne do dnia 31 sierpnia 2016 r.

Decyzją z dnia [...] listopada 2016 r. Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i 6 oraz na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2016 r. poz. 1793), zwanej dalej: "ustawa o świadczeniach", oraz na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r. poz. 23, ze zm.), zwanej dalej: "k.p.a.", po rozpatrzeniu odwołania, wniesionego w dniu 19 listopada 2014 r. przez [...] w W., od decyzji dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2014 r., stwierdzającej, że Pan E. K., podlegał w dniu 12 kwietnia 2013 r., obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2016 r. poz. 380, ze zm.), zwanej dalej "k.c.", stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, na rzecz płatnika składek, orzekł o utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji.

W uzasadnieniu organ wskazał, że przedmiotem umowy nr [...], zawartej w dniu [...] kwietnia 2013r. pomiędzy płatnikiem a Zainteresowanym było: "Analiza w zarządzaniu produktami i usługami cz. 2 z 2", mających charakter utworu w rozumieniu prawa autorskiego, w łącznym wymiarze 4 godzin wykładów, w liczbie 1 grup, zgodnie z sylabusem stanowiącym załącznik do umowy określonym dla: Podyplomowe Studia: Zarządzania Produktami i Usługami, w tym wykonania następujących czynności: wygłoszenie wykładu/opracowanie i utrwalenie wykładu/ opracowanie, utrwalenie i udostępnienie, określonym przez Zamawiającego osobom nowych materiałów dydaktycznych i szkoleniowych w zakresie objętym przedmiotem tych zajęć.

Z treści ww. umowy wynika, że:

  1. - powyższe "dzieło" zgodnie z § 1 zawartej umowy określono jako przedmiot prawa autorskiego,
  2. - strony ustaliły konkretny termin wykonania ww. "dzieła" tj. w dniu 12 kwietnia 2013r.,
  3. - określono wynagrodzenie w wysokości [...] zł brutto ([...] zł brutto za jedną godzinę dydaktyczną (45 minut),
  4. - w przypadku wystąpienia okoliczności uniemożliwiających osobiste wykonywanie umowy, wykonawca zobowiązany był do niezwłocznego poinformowania zamawiającego o wystąpieniu takich okoliczności. W takim przypadku wykonawca mógł, po uzyskaniu pisemnej akceptacji zamawiającego, powierzyć przeprowadzenie zajęć dydaktycznych podwykonawcy o niemniej szych kwalifikacjach niż wykonawca. Wykonawca był odpowiedzialny za działania podwykonawcy jak za własne (§ 1 ust. 3 umowy). Zamawiający miał też prawo wg własnego uznania powierzyć częściowe wykonanie umowy innej osobie, informując o tym wykonawcę (§1 ust. 4b umowy).

W ocenie płatnika składek przedmiotem umowy o prowadzenie zajęć dydaktycznych jest dzieło o charakterze twórczym, czyli utwór w rozumieniu prawa autorskiego. Rezultatem przedmiotowej umowy było przeprowadzenie zajęć zgodnie z obowiązującym u płatnika składek sylabusem, a to jego zdaniem daje podstawy do stwierdzenia ewentualnych wad wykonywanego "dzieła" (niezgodności z programem lub sylabusem), a w konsekwencji także odpowiedzialności wykładowcy za te wady dzieła, co przewiduje § 4 w związku z § 1 ust. 1 umowy.

Prezes NFZ nie podzielił stanowiska płatnika składek prezentowanego w sprawie. W zawartej przez strony umowie nie sposób odnaleźć konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem.

Prezes NFZ podkreślił, że w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem, nie sama nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy (podobnie wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 25 października 2012 r., sygn. akt. VI SA/Wa 1375/12). Zdaniem Prezesa NFZ wypełnianie zadań polegających na prowadzeniu zajęć dydaktycznych, w tym przypadku w zakresie przygotowania i poprowadzenia zajęć dydaktycznych nt.: "Analiza w zarządzaniu produktami i usługami cz. 2 z 2", zgodnie z sylabusem stanowiącym załącznik do umowy określonym dla: Podyplomowe Studia: Zarządzania Produktami i Usługami, w tym wykonania następujących czynności: wygłoszenie wykładu \/opracowanie i utrwalenie wykładu/ opracowanie, utrwalenie i udostępnienie, określonym przez Zamawiającego osobom nowych materiałów dydaktycznych i szkoleniowych w zakresie objętym przedmiotem tych zajęć - nie stanowi dzieła w rozumieniu kodeksu cywilnego ani ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2016 r., poz. 666, z późn.zm.), zwanej dalej "ustawą o prawie autorskim".

Przy wykonywaniu ww. czynności trudno uznać, że umowa ta polegała "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.). Zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Nawet gdyby uznać, że Zainteresowany samodzielnie dokonał wyboru treści programowych, metod, technik, środków i narzędzi przekazywania wiedzy w toku przygotowanego wykładu, trudno wskazać w przedmiotowej umowie indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu).

Na poparcie powyższego stanowiska organ przytoczył orzecznictwo sądów powszechnych i administracyjnych.

Organ podkreślił, że wypracowane materiały dydaktyczne i szkoleniowe utrwalone np. na dowolnym nośniku jak CD, koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu wykładów, seminarium czy laboratorium lub przygotowany sylabus oraz ich dobór, nie stanowią samoistnego i niezależnego wyniku w postaci dzieła. Mają one charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc naukowa dla wykładowcy bądź studenta. Materiały dydaktyczne jakkolwiek urzeczywistnione, mogą stanowić jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie zajęć i trudno je uznać za samoistny rezultat (dzieło).

Również, zdobyta przez odbiorców wiedza, czy informacje pozyskane przez słuchaczy zajęć dydaktycznych wykładu, trudno uznać za rezultaty niematerialne bowiem nie są obiektywnie określone i pewne w momencie zawierania umowy.

Zainteresowany, zgodnie z treścią zawartej umowy, jak i jej nazwą - zobowiązany był do wykonania prac sensu stricte związanych z procesem dydaktycznym (§ 1 umowy) prowadzonych w [...] w W. w określonej ilości godzin, przy stałej stawce godzinowej oraz wskazanym ostatecznym terminem wykonania dzieła, a podstawą wypłaty wynagrodzenia było "należyte" wykonanie przez niego zajęć: "Wynagrodzenie przysługuje Wykonawcy wyłącznie za należycie przeprowadzone zajęcia" (§ 6 pkt 6 umowy) - a nie za osiągnięcie właściwego dla umowy o dzieło rezultatu. W niniejszej sytuacji organ II instancji zwraca uwagę, iż przyjęcie, prezentowane przez pełnomocnika odwołującego, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas, gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego, jak już wcześniej wspomniano, decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne.

Mając powyższe na uwadze organ stwierdził, że Zainteresowany wykonywał obowiązki polegające na dokonywaniu czynności z należytą starannością.

Prezes NFZ zgodzil się z organem I instancji, iż umowa ta była nakierowana na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności faktycznych. Powyższe nie oznacza, iż realizowany przez Zainteresowanego program cyklu zajęć dydaktycznych (wykładów) miał charakter typowo odtwórczy i że nie mógł być własnym programem, lecz że wykonywane czynności nie prowadziły do powstania indywidualnie oznaczonego, samoistnego i niezależnego wyniku w postaci dzieła (rezultatu). Czynności wykonywane na rzecz płatnika składek były starannym działaniem wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy z zakresu "Analiza w zarządzaniu produktami i usługami cz. 2 z 2", wykonywał zlecone obowiązki. Jeżeli zatem przedmiotem spornej umowy, było wykonanie określonych czynności, stosuje się do nich przepisy art. 750 k.c.

Zdaniem organu odwoławczego czynnością początkową procesu dydaktycznego, w którym uczestniczył Zainteresowany, było przygotowanie materiałów na zajęcia dydaktyczne (wykłady), a końcową przeprowadzenie zajęć dydaktycznych zgodnie z sylabusem obowiązującym u Zamawiającego. Mając na względzie zadania niepublicznej uczelni wyższej, nie ma wątpliwości, iż celem zawartej umowy było przekazanie wiedzy studentom i ich wyedukowanie a wykłady stanowiły jedynie "środek do celu".

Organ zauważył, że nauczanie w szkole, nawet jeżeli jest to uczelnia wyższa, posiada zawsze charakter pracy wychowawczo-pedagogicznej, której nie można wykonywać w ramach umowy o dzieło, gdyż nie prowadzi do dającego się sprecyzować dzieła. Nie można bowiem określić rezultatu w postaci nauczenia, jako konkretnego, ściśle określonego dzieła.

Ponadto jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Sprawdzian taki jest jednak niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło, co miało miejsce w przedmiotowej sprawie. Zdaniem organu rozpatrującego odwołanie, prawidłowo przyjął organ I instancji, iż nie powstało w wyniku przedmiotowej umowy "dzieło", które mogłoby zostać poddane sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych lub prawnych, jak również skutki wykonywanych czynności nie mają zdolności do bycia przedmiotem samodzielnego obrotu, ponieważ przedmiot umowy nie został określony w sposób charakterystyczny dla umów o dzieło. Zainteresowany jako prowadzący zajęcia w rzeczywistości nie mógł podlegać odpowiedzialności za wady dzieła (art. 637 k.c. i nast.) ale zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy wykładowcy.

Tymczasem możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło, (por. Grzegorz Kozieł, Komentarz do art. 627 k.c., Lex Omega). W związku z powyższym odpowiedzialność wobec osób trzecich za ewentualną wyrządzoną przez Wykonawcę szkodę przy realizacji przedmiotu umowy ponosi Zamawiający - płatnik składek, a nie Wykonawca - Zainteresowany.

Zdaniem Prezesa argument strony odwołującej, z którego miałoby wynikać, że ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, zawarta umowa była umową o dzieło jest również chybiony. Utwór autorski nie jest bowiem tożsamy z dziełem w rozumieniu przepisów k.c. Zgodnie z treścią ww. przepisu ustawy o prawie autorskim, przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia.

Jednocześnie na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim, wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym. Umowy o dzieło autorskie nie są jednak tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które przewiduje inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, ujęte w art. 55 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, który zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło.

Ponadto należy zwrócić uwagę na fakt, iż strony umowy nie określiły w treści umowy pól eksploatacji, w zakresie których Odwołujący (płatnik składek) nabył prawo autorskie do dysponowania dziełem. Wskazuje to na okoliczność, że postanowienia umowne w tym zakresie stanowiły czynność pozorną.

Zatem analizując treść zawartej umowy oraz badając obowiązki Zainteresowanego mając na względzie przepisy art. 627-646 k.c. oraz art. 734-750 k.c., nie mogąc podzielić oceny prawnej prezentowanej przez płatnika składek organ wskazał, że do zawartej umowy zastosowanie mają przepisy o umowie zlecenia. Oceny charakteru przedmiotowej umowy nie zmieniłaby również okoliczność, że zgodną wolą stron było zawarcie takiej umowy.

Prezes zaznaczył, że zgodnie z art. 353¹ k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Jednak zgodnie z art. 58 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Oznacza to, że nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze. W niniejszym przypadku Narodowy Fundusz Zdrowia nie neguje zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło, gdyż zgodny zamiar stron obejmował niezgłoszenie Zainteresowanego przez płatnika składek - do ubezpieczenia zdrowotnego oraz w konsekwencji nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne, co jest organowi znane na podstawie zebranej dokumentacji.

Pismem z dnia 22 grudnia 2016r. [...] w W. reprezentowana przez radcę prawnego P. M. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję zarzucając:

  1. 1) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 627-646 k.c. i art. 734-751 k.c., poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że umowa zawarta z E. K. przez płatnika składek była umową starannego działania, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia, a nie umową o dzieło, podczas gdy treść umowy i sposób jej realizacji wskazują na umowę o dzieło, oraz art. 353 k.c., poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że strony nie mogły według swej woli ustalić wzajemnych zobowiązań w ramach umowy o dzieło, w sytuacji gdy nie sprzeciwiało się to właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego, a w konsekwencji także naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27.08.2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych, poprzez nieuzasadnione stwierdzenie, że E. K. z tytułu tej umowy podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy nie wystąpiły przesłanki jego zastosowania, gdyż świadczenie usług następowało w ramach umowy o dzieło;
  2. 2) naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 7 i 77 k.p.a., poprzez sprzeczność istotnych ustaleń z zebranym materiałem dowodowym i ustalenie, że umowa zawarta z E. K. przez skarżącą była umową starannego działania, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia, a nie umową o dzieło, podczas gdy treść umowy i sposób jej realizacji wskazują na umowę o dzieło, oraz art. 80 k.p.a., poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i ustalenie, że umowa zawarta z E. K. przez płatnika składek była umową starannego działania, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia, w sytuacji gdy na podstawie całokształtu okoliczności sprawy należało wyciągnąć wniosek, że przedmiotowa umowa była umową o dzieło.

Wobec podniesionych zarzutów strona wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz decyzji organu pierwszej instancji z powodu wskazanych naruszeń oraz zasądzenie na rzecz skarżącego zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

W uzasadnieniu strona rozwinęła powyższe zarzutów podnosząc, że w przypadku umowy o przeprowadzenie zajęć dydaktycznych czynności prowadzącego zajęcia wykonawcy umowy polegające na przekazaniu określonej wiedzy studentom przy wykorzystaniu określonych metod i sposobów, stanowiących przedmiot praw autorskich prowadzącego, mogą stanowić możliwy do uzyskania i podlegający odbiorowi, zamierzony rezultat umowy. Należy wyraźnie odróżnić zamierzony rezultat umowy o przeprowadzenie zajęć dydaktycznych (sam akt przekazania wiedzy studentom, zestawu określonych treści na ściśle określony temat) od jej ogólnego celu - nauczania, tj. przyswojenia przez studentów przekazanej im w trakcie zajęć wiedzy. Akt przekazania wiedzy może być przedmiotem odbioru polegającego na stwierdzeniu, że przekazanie w ogóle miało miejsce (zajęcia się odbyły) i że przekazanie wiedzy odpowiadało warunkom umowy (zajęcia odbyły się w ustalonym miejscu i czasie, a przekazana wiedza była zgodna z ustaleniami - programem nauczania i sylabusem).

Nie może być wątpliwości, że tak określony rezultat umowy może być poddany testowi na istnienie wad - albo przekazana wiedza jest zgodna z założeniami (sylabusem), albo nie. Konkluzja powyższa wynika a contrario z tezy zawartej w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 19 kwietnia 2016 r. II UK 184/15: "w przypadku umowy o dzieło autorskie w postaci utworu naukowego (wykładu), przesłanką przedmiotowo istotną (przesądzającą) jest jego zakres, którego wskazanie nie może się ograniczać do danej dziedziny nauki. Tak bowiem szeroko ujęty przedmiot umowy uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu. Istotą wykładu, jako dzieła autorskiego jest jego treść zawierająca przekaz określonej myśli intelektualnej twórcy, której granice wytycza z góry zamówiony temat. Skoro w momencie zawierania umowy temat wykładu jest nieznany, to nie jest możliwy do ustalenia (zidentyfikowania) jej rezultat".

Jeżeli zatem przedmiotem umowy jest przekaz na ściśle określony temat, tak jak w umowie z E. K., to nie ma przeszkód prawnych do uznania tej umowy za umowę o dzieło (dzieło autorskie). Należy w tym miejscu wyraźnie stwierdzić, że Sąd Najwyższy w powyższym wyroku nie stwierdza, iż umowa o dzieło autorskie nie jest umową o dzieło w rozumieniu kodeksu cywilnego.

Umowa zawarta z E. K. w żadnym razie nie była umową o stałe prowadzenie zajęć dydaktycznych, gdyż zajęcia miały się odbyć i odbyły się jednorazowo w dniu 12 kwietnia 2013 r. Należy przy tym stwierdzić, że jednorazowy charakter przedmiotowej umowy nie był przypadkowy, gdyż zajęcia, których przeprowadzenie było jej przedmiotem, odbywały się w ramach studiów podyplomowych, a nie w ramach zajęć kursowych na studiach pierwszego, drugiego czy trzeciego stopnia. Jednorazowy charakter przedmiotowej umowy daje podstawę do twierdzenia, że przeprowadzenie na jej podstawie zajęć nie może być traktowane jako cykl powtarzających się czynności wymagających jedynie staranności właściwej dla umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k. c. dotyczące umowy zlecenia, lecz powinno być uznane za osiągnięcie założonego rezultatu w postaci przekazu wiedzy na określony temat.

Niezgłoszenie E. K. do ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu przedmiotowej umowy było naturalną i prawidłową konsekwencją zgodnego zamiaru stron traktowania tej umowy jako umowy o dzieło. Wbrew twierdzeniom zawartym w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji zgodny zamiar stron ma w tym zakresie istotne znaczenie, gdyż jak wykazano wyżej te same czynności mogą być przedmiotem różnych stosunków umownych, a strony mają prawo dokonać wyboru stosunku ich zdaniem odpowiedniego. Zamiar stron traktowania przedmiotowej umowy jako umowy o dzieło był zgodny z treścią tej umowy, przewidującej: ściśle określony przedmiot w postaci przygotowania i przeprowadzenia autorskiego wykładu na konkretny, zdefiniowany w umowie temat, zgodnie z uzgodnionymi warunkami szczegółowymi ustalonymi w obowiązującym u zamawiającego sylabusem (§ 1), sposób i kryteria odbioru przedmiotu umowy oraz konsekwencje wad przedmiotu umowy (§ 4), odpowiedzialność wykonawcy za osiągnięcie zamierzonego w umowie rezultatu w postaci wykonania przedmiotu umowy (§ 1 ust. 4 i § 8), w tym niemożliwość otrzymania wynagrodzenia w przypadku nieodebrania przedmiotu umowy (§ 6).

W konsekwencji należy uznać, że umowa o prowadzenie zajęć dydaktycznych z dnia 8.04.2013 r. pomiędzy [...] w W. i E. K. była umową o dzieło i z tytułu wykonywania tej umowy E. K. nie podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu, a przysługujące mu wynagrodzenie nie podlegało oskładkowaniu.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje

Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2016 r., poz. 1066 ze zm.) sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, iż w zakresie dokonywanej kontroli Sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji orzekające w sprawie nie naruszyły prawa w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy.

Stosownie zaś do art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 poz. 1369 ze zm.) - zwanej dalej "p.p.s.a.", Sąd wydaje rozstrzygnięcie w granicach sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.

Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja, jak również utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia. W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca.

Istotą problemu w rozpatrywanej sprawie jest ocena charakteru prawnego umowy zawartej między skarżącą a uczestnikiem i rozstrzygnięcie czy umowa ta jest umową o dzieło, która nie daje podstaw do objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, jak tego chce skarżąca, czy też, zgodnie z poglądami organów, jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia ich wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.

Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).

Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności.

Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).

Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7,..., s. 573 i nast.).

Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło.

Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685).

Zatem, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy też - nie.

Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie).".

Z akt sprawy wynika, że płatnik składek zawarł z uczestnikiem postępowania umowę, której przedmiotem było przygotowanie i poprowadzenie autorskich zajęć dydaktycznych nt.: "Analiza w zarządzaniu produktami i usługami cz. 2 z 2", mających charakter utworu w rozumieniu prawa autorskiego, w łącznym wymiarze 4 godzin wykładów, w liczbie 1 grup, zgodnie z sylabusem stanowiącym załącznik do umowy określonym dla: Podyplomowe Studia: Zarządzania Produktami i Usługami, w tym wykonania następujących czynności: wygłoszenie wykładu/opracowanie i utrwalenie wykładu/ opracowanie, utrwalenie i udostępnienie, określonym przez Zamawiającego osobom nowych materiałów dydaktycznych i szkoleniowych w zakresie objętym przedmiotem tych zajęć.

Konfrontując materiał dowodowy, zebrany w sprawie, z obowiązującymi przepisami prawa Sąd podzielił stanowisko Prezesa NFZ, że spornej umowy pomimo zatytułowania jej jako "umowa o dzieło", nie można zaliczyć do umowy o dzieło w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego.

Samo nazwanie umowy "umową o dzieło" nie przesądza jeszcze o jej rzeczywistym charakterze. Analiza umowy nie pozostawia wątpliwości, że jest to umowa o świadczenie usług, polegających na przeprowadzeniu zajęć dydaktycznych. Chodzi więc o przeprowadzenie zajęć, których celem jest uzyskanie, uzupełnienie lub doskonalenie umiejętności i kwalifikacji przez osoby uczestniczące w zajęciach. Innymi słowy, ubezpieczony zobowiązał się do przekazania słuchaczom określonych informacji z zakresu tematyki objętej umową - Analiza w zarządzaniu produktami i usługami, co w praktyce oznacza, że przyjął do realizacji usługę, której treścią były określone czynności dydaktyczne, składające się na proces nauczania, ten zaś nie może być kwalifikowany w kategoriach dzieła jako utworu. W tej sytuacji trudno zaakceptować stanowisko skarżącej, że owe czynności były wykonaniem utworu (dzieła).

Sąd podziela stanowisko organu, że w przypadku przeprowadzenia zajęć dydaktycznych także w formie wykładów nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejś konkretnej postaci dzieła. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać studentom/kursantom. Poziom wiedzy uczestników takich zajęć po ich przeprowadzeniu nie może być utożsamiany z wymaganym rezultatem. W konsekwencji uprawniona jest ocena, że zawarta pomiędzy stronami umowa nie przewidywała określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła, w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Co do zasady – świadczenie usług dydaktycznych nie może być przedmiotem umowy o dzieło. W niniejszej sprawie umówiona praca sprowadzała się do wykonywania typowych czynności dydaktycznych, jakie w ramach swych codziennych obowiązków wykonują wykładowcy zatrudniani przez wyższe uczelnie na podstawie umów o pracę.

Nie są to jednak czynności, które mogłyby świadczyć o wypracowywaniu dzieła. Za dzieło nie można również uznać przygotowanego wcześniej konspektu czy materiału syllabusa, który służył przeprowadzeniu czynności dydaktycznych w ramach zawartej umowy starannego działania. Nie mają one bowiem charakteru indywidualnego utworu (dzieła), skoro składały się jedynie na ciąg określonych czynności niezbędnych do przeprowadzenia warsztatów dydaktycznych. W tym zakresie w orzecznictwie ukształtował się pogląd, że nawet realizowaniu wykładów w formie lektoratów z języka obcego nie można przypisać cechy umowy o dzieło (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 czerwca 2014 r. o sygn. akt II GSK 936/13, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl).

Dokonana przez organy NFZ ocena materiału dowodowego pod kątem rzeczywistego charakteru spornej umowy nie wskazuje na naruszenie przepisów prawa materialnego i przepisów procesowych, a wprost przeciwnie – jest prawidłowa i znajduje także oparcie w utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego.

Ustosunkowując się natomiast do argumentów skargi poruszających kwestię praw autorskich, to w ocenie Sądu, umieszczenie w umowie szeregu sformułowań odwołujących się do prawa autorskiego samo w sobie automatycznie nie przesądza o tym, że mamy do czynienia z umową o dzieło autorskie. Dał temu wyraz Sąd Najwyższy, który w wyroku z dnia 28 sierpnia 2014 r. sygn. akt II UK 12/14 wyjaśnił, że: co do zasady, wygłoszony wykład może stanowić przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze i być przedmiotem umowy o dzieło, ale o takiej kwalifikacji decydują dodatkowe kryteria. Trzeba bowiem podkreślić, że wykonywanie obowiązków w zakresie edukacji wynikających z umowy o świadczenie usług, a nawet z umowy o pracę również może polegać na przeprowadzaniu wykładów autorskich.

2. Nie stanowi umowy o dzieło umowa o przeprowadzenie cyklu bliżej niesprecyzowanych wykładów z danej dziedziny wiedzy, których tematy pozostawiono do uznania wykładowcy, bowiem wskazuje to, że zamawiający nie jest zainteresowany określonym dziełem (utworem) intelektualnym o indywidualnym charakterze w rozumieniu przepisów ustawy z 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, ale przekazywaniem odbiorcom wykładu wiedzy z danej dyscypliny (lex 1521243).

Idąc tym tokiem rozumowania Sąd zauważa, że treścią zawartej z ubezpieczonym umowy było przeprowadzenie 4 godzin wykładów na temat: Analiza w zarządzaniu produktami i usługami.

Takie sformułowanie umowne świadczy więc o tym, że istotą umowy było przekazanie wiedzy z ww. dziedziny, o czym świadczy także treść sylabusa. Takiego rodzaju czynności starannego działania nie można traktować w kategoriach utworu w rozumieniu prawa autorskiego.

Za bezzasadne należy zatem uznać również zarzuty naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. bowiem orzekające w sprawie organy NFZ zasadnie przyjęły, że kwestionowana umowa nie jest umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.

Brak jest więc jakichkolwiek usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Zaskarżona decyzja zawiera wszystkie elementy wymagane art. 107 § 1 k.p.a., w szczególności decyzja zawiera uzasadnienie prawne i faktyczne skonstruowane zgodnie z przepisem art. 107 § 3 k.p.a. Natomiast fakt, że stanowisko orzekających organów jest odmienne od stanowiska skarżącego, nie przesądza o tym, iż w sprawie doszło do naruszenia obowiązujących przepisów.

W takim stanie rzeczy, podjęte w sprawie decyzje należy uznać za prawidłowe, zaś zarzuty podniesione w skargach za nieuzasadnione.

Wobec powyższego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie skargę oddalił na podstawie art. 151 p.p.s.a.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.