Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 3

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawiez 12 sierpnia 2020 r., sygn. akt VI SA/Wa 183/20

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Skład
Sędzia WSA Danuta Szydłowska przewodniczący
Sędzia WSA Grażyna Śliwińska
Sędzia WSA Joanna Wegner sprawozdawca
st. spec. Łukasz Skóra protokolant
Rozpoznanie
na rozprawie w dniu 12 sierpnia 2020 r.
Sprawa
sprawy ze skargi P. S.A. z siedzibą w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2019 r. nr [...] w przedmiocie obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę

Uzasadnienie

Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z [...] listopada 2019 r. działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r., poz. 1510) – zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096 ze zm.) – zwanej dalej "k.p.a.", po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez P. S. A. w K. utrzymał w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] stycznia 2017 r., stwierdzającą, że A. J. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, co do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia, w kilkudziesięciu kilkunastodniowych okresach w latach 2012 – 2014.

Decyzję wydano w następujących okolicznościach sprawy.

W wyniku kontroli przeprowadzonej u płatnika tych składek – skarżącej spółki, Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K., [...] listopada 2016 r. zwrócił się do dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania przez A. J. ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania zawartych z płatnikiem w latach 2012 – 2014 kilkudziesięciu umów, zatytułowanych "umowa o dzieło". Organ ustalił, że przedmiot tych umów obejmował: przezbrojenie form stalowych, wykonanie marek stalowych, okuć, głowic, form stalowych, podstaw stalowych do słupów, obramowania bram stalowych, ustawianie, poziomowanie, kotwienie form stalowych, naprawianie kół suwnicy stalowej, demontaż i montaż wiaty. Czynności te wykonywane były w siedzibie skarżącej, z wykorzystaniem stanowiących jej własność narzędzi i materiałów. Przesłuchani w tej sprawie świadkowie – wykonawcy zawartych ze skarżącą podobnej treści umów podali, że pracowali w siedzibie zamawiającego po 8 godzin dziennie, w ustalonych dniach, w ruchu zmianowym, korzystali z narzędzi i materiałów skarżącej, współpracowali z innymi wykonawcami bądź osobami zatrudnionymi u skarżącej na podstawie umowy o pracę i podlegali nadzorowi kierownika reprezentującego zamawiającego, a poszczególne czynności były na bieżąco oceniane i korygowane przez osoby reprezentujące skarżącą. Wynagrodzenie uczestnika było wypłacane przez skarżącą w odstępach miesięcznych.

Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, po przeanalizowaniu spornych umów, uwzględniając wyjaśnienia skarżącej złożone w toku postępowania, zeznania świadków oraz dokumenty przedstawione przez ZUS, decyzją z [...] stycznia 2017 r. ustalił, że uczestnik postępowania – wbrew treści zawartych umów, nazwanych umowami o dzieło – w rzeczywistości wykonywał pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z art. 750 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2019 r., poz. 1145) – zwanej dalej "k.c." zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Wobec tego, podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tego tytułu. W zakresie jednej umowy, zawartej w 2013 r. organ stwierdził, że taki obowiązek nie powstał.

W wyniku wniesionego przez płatnika składek odwołania, w części obejmującej rozstrzygnięcie stwierdzające istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego, Prezes NFZ utrzymał decyzję organu pierwszej instancji w mocy. Wskazał, że wprawdzie skarżąca zawarła umowy, które nazwano umowami "o dzieło", lecz w rzeczywistości ich treść odpowiada umowie o świadczenie usług, bowiem ich przedmiot nie polegał na dostarczeniu wyniku pracy uczestnika, nie był samoistny wobec wykonawcy ani zindywidualizowany. Braku tej ostatniej cechy organ upatrywał w nieopisaniu w treści zawartych umów cech szczególnych ich przedmiotu, a sygnalizowana w umowach dokumentacja nie została przedstawiona w postępowaniu administracyjnym. Zaakcentował to, że uczestnik poddany był w toku wykonywanych obowiązków umownych nadzorowi skarżącego i był zmuszony – z uwagi na charakter czynności – do współpracy z innymi wykonawcami pracującymi dla skarżącej.

Zdaniem organu czynności te nie były charakterystyczne dla umowy o dzieło, bowiem ta, w świetle art. 627 i nast. k.c. wymaga określonego rezultatu, który nie występuje w przypadku wykonywania wielu jednorodnych i powtarzalnych czynności, a za takie uznano wytwarzanie określonych produktów u skarżącej.

Powyższa decyzja stała się przedmiotem skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zarzucono w niej naruszenie art. 734 § 1, art. 750 k.c. w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez błędne zastosowanie do umów o dzieło, a także naruszenie art. art. 627 k.c. w związku z art. 65 § 2 i art. 3531 k.c. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwą ocenę oświadczeń woli zamieszczonych w umowach zawartych przez skarżącego z uczestnikiem postępowania, a w konsekwencji nieuzasadnione zakwestionowanie charakteru tych umów. Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w części zaskarżonej, to jest odnoszącej się – jak określono w skardze – do rozstrzygnięcia o utrzymaniu w mocy decyzji organu pierwszej instancji.

W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje

Skarga nie zasługiwała na uwzględnienie, ponieważ w zaskarżonej decyzji nie można dopatrzyć się naruszenia prawa, które zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a lub c ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2019 r., poz. 2325), obligowałyby Sąd do uchylenia tego aktu. Nie zachodzą także w kontrolowanym postępowaniu wady kwalifikowane, uzasadniające stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji ani podstawy do wznowienia postępowania administracyjnego.

Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny umów zawartych przez uczestnika postępowania ze skarżącą spółką. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m. in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...).

Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.

Stosownie do art. 13 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2019 r., poz. 300 ze zm.), obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.

Uznanie, iż sporne umowy nie stanowiły umowy o dzieło, uregulowanej w art. 627 i nast. k.c., lecz umowy świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że skarżąca spółka, jako płatnik składek, była zobowiązana do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.

Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w związku z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności.

Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 390-391).

Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (por. L. Ogiegło [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 573 i nast.).

Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu – dokonania określonej czynności, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski [w:] G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, Warszawa 2006, s. 387). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.

Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok SN z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12, LEX nr 1350308, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym.

W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny [w:] E. Gniewek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski [w:] K. Pietrzykowski, Kodeks cywilny.

Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., sygn. akt II UK 60/12 - niepublikowane).

Należy również podkreślić, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Przy czym wola stron umowy nie może zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., III AUa 1392/15, Lex nr 20711315). A zatem niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 3531 k. c. (tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 6 sierpnia 2018 r., sygn. akt II GSK 1630/17 www.orzeczenia.nsa.gov.pl). O charakterze prawnym zawartej umowy przesądzać zatem mogą sposób jej wykonywania i towarzyszące temu okoliczności, co w tej sprawie ma kluczowe znaczenie.

Przedmiotem spornych w niniejszej sprawie umów, nazwanych umowami "o dzieło" były: przezbrojenie form stalowych, wykonanie marek stalowych, okuć, głowic, form stalowych, podstaw stalowych do słupów, obramowania bram stalowych, ustawianie, poziomowanie, kotwienie form stalowych, naprawianie kół suwnicy stalowej, demontaż i montaż wiaty. Stanowiły one niewątpliwie określone przedmioty materialne, poddające się ocenie jakości wykonania.

Konstatacja jednak nie może stanowić samoistnej podstawy do oceny charakteru prawnego analizowanych umów. Konieczne było zbadanie warunków wykonywania poszczególnych stosunków zobowiązaniowych. Jak wynika z poczynionych przez organy ustaleń, obowiązki umowne uczestnik postępowania wykonywał przez kilka lat stale pracując dla skarżącej w ruchu zmianowym w ustalonych dniach i godzinach, korzystając z jej narzędzi i materiałów, we współpracy z innymi jej pracownikami i pod kierownictwem oraz nadzorem zamawiającego. Okoliczności te przeczą temu, by wynik prac uczestnika postępowania pozostawał nie tylko od niego odrębny, ale także temu, by przedmiot umowy stanowił rezultat, za który odpowiedzialność ponosił samodzielnie uczestnik. Z zeznań przesłuchanych w tej sprawie świadków rysuje się bowiem obraz zorganizowanego ruchu przedsiębiorstwa, w którym uczestnik postępowania brał udział jako osoba podporządkowana osobom tym przedsiębiorstwem zarządzającym, wykonując zadaną pracę, przydzielaną przez osoby reprezentujące skarżącą i pod ich nadzorem.

Czynności wykonywane przez uczestnika postępowania pozostawały zatem włączone w sekwencję działań innych osób, biorących udział w przedsięwzięciu realizowanym na rachunek skarżącej. Wykonywanie nawet odrębnych elementów w ramach tak urządzonej produkcji nie stanowi dzieła, lecz wykonywanie innej umowy, przede wszystkim umowy o pracę, o czym w tym przypadku świadczyć by mogło charakterystyczne dla niej podporządkowanie. W tej sprawie organy odstąpiły od dążenia do ustalenia, że w tej sprawie doszło do nawiązania stosunku pracy, szanując wolę stron, zgodnie z którą zrezygnowały one z takiego ukształtowania wzajemnych zobowiązań.

Wobec tego jedyną umową, której reżim wchodził tutaj w grę była umowa starannego działania, a więc umowa o świadczenie usług. Oceny tej nie zmienia postawienie w uzasadnieniu skargi zarzutu naruszenia art. 640 k.c., obligującego zamawiającego dzieło do współdziałania z wykonawcą, bo w analizowanej sprawie nie miało miejsce współdziałanie, o którym mowa w tym przepisie, lecz urządzenie przez skarżącą warunków pracy dla uczestnika postępowania i regularne wypełnianie obowiązków wpisujących się w ruch całego przedsiębiorstwa. Twierdzenie skargi, iż czynił to uczestnik w dogodnych dla siebie godzinach jest zupełnie niewiarygodne, skoro obowiązki swe wypełniał regularnie, przez 8 godzin dziennie, w cyklu zmianowym, ustalonym przecież – z natury rzeczy – przez skarżącą organizującą w optymalny dla całego zakładu pracę.

Odwołując się wreszcie do pożądanego w systemie dialogu międzysądowego pomiędzy sądami powszechnymi i sądami administracyjnymi należy odnotować, że analogiczne umowy zostały identycznie ocenionw przez Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z 22 maja 2019 r., sygn. akt III AUa 1121/17, LEX nr 2687860 oraz w wyroku z 9 października 2019 r., sygn. akt III AUa 1193/17, LEX nr 2749776, opatrzonym tezą "Nie można świadczyć w oparciu o umowę o dzieło określonych robót, na przykład budowlanych, ciesielskich, montażowych, zbrojeniowych, porządkowych, pielęgnacyjnych, jeżeli wpisane są w rozbudowany cykl pracy stanowiącej o istocie działalności podmiotu zatrudniającego. Cywilnoprawna umowa o dzieło nie stanowi bowiem podstawy prawnej dla zatrudniania osób przy bieżącej działalności podmiotu gospodarczego.". Pogląd ten Sąd w składzie rozpoznającym sprawę niniejszą w pełni podziela.

Powyższe prowadzi do wniosku, że w sprawie nie doszło do naruszenia wskazanych w skardze przepisów prawa cywilnego odnoszących się do umowy o dzieło, zlecenia ani też przepisów regulujących umowę o świadczeniu usług czy przepisów o oświadczeniach woli i zobowiązaniach, jak również przepisów ustawy o świadczeniach. Skoro umowy stanowiły umowę o świadczenie usług, organy obu instancji, słusznie uznały, że uczestnik postępowania podlegał, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd nie dopatrzył się także żadnych innych, istotnych dla wyniku postępowania naruszeń w obrębie prawa materialnego. Sąd nie stwierdził w niniejszej sprawie także uchybień procesowych. Organy w uzasadnieniach decyzji obu instancji, dokładnie wyjaśniły podstawy faktyczne i prawne swoich rozstrzygnięć.

W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.