Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 18

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawiez 30 sierpnia 2023 r., sygn. akt VI SA/Wa 2718/23

nieprawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Skład
Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska przewodniczący
Sędzia WSA Urszula Wilk Asesor WSA Robert Żukowski sprawozdawca
ref. Agata Wiącek protokolant
Rozpoznanie
na rozprawie w dniu 30 sierpnia 2023 r.
Sprawa
sprawy ze skargi Wyższej Szkoły [...] w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 9 stycznia 2023 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę

Uzasadnienie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w Poznaniu (zwany dalej: "ZUS") pismem z dnia 21 grudnia 2017 r. zwrócił się do Wielkopolskiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego A. G. (dalej: "Uczestniczka", "Zainteresowana") w okresie: od dnia 1 października 2016 r. do dnia 5 marca 2017 r., z tytułu zawartej umowy z [...] (dalej: "Skarżąca", "Płatnik"). W uzasadnieniu wniosku wskazano, iż zdaniem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych do zawartej umowy stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia nie zaś o umowie o dzieło. Zakład Ubezpieczeń Społecznych poinformował, że ze względu na wyłączenia z obowiązkowych ubezpieczeń społecznych w/w. z tytułu wykonywania zawartej umowy Strona mogła być objęta tylko obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Do wniosku dołączono: kserokopie zawartej ze Stroną umowy wraz z przykładową kartą przedmiotów, protokół przesłuchania Strony, protokół przesłuchania Pani M.W. w charakterze Płatnika składek, kopię protokołu kontroli, kopię zastrzeżeń Płatnika, kopię informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli.

Wielkopolski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia pismem z dnia 19 stycznia 2018 r., poinformował Zainteresowaną, płatnika składek i Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w Poznaniu o wszczętym na wniosek organu rentowego postępowaniu w przedmiocie ustalenia obowiązku podlegania przez Zainteresowaną obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umowy zlecenia na rzecz ww. płatnika składek. Zawiadomiono także o możliwości zapoznania się oraz wypowiedzenia, co do zebranego materiału dowodowego przed wydaniem decyzji. Strony zostały wezwane również do zajęcia stanowiska w przedmiotowej sprawie.

W odpowiedzi na powyższe pismo, pełnomocnik płatnika składek potwierdził, że Zainteresowana świadczyła pracę we wskazanym we wniosku okresie na rzecz płatnika składek. Podtrzymał on również stanowisko wyrażone w protokole przesłuchania M. W. w charakterze Płatnika składek oraz w zastrzeżeniach do protokołu kontroli.

Zainteresowana nie wypowiedziała się w sprawie.

Decyzją z dnia 10 maja 2018 r. nr [...] Dyrektor Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdził, iż Uczestniczka podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu jako osoba wykonująca umowę o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 kodeksu cywilnego zawartą z [...] w okresie: od 1 października 2016 r. do 5 marca 2017 r. W uzasadnieniu decyzji przedstawiono dotychczasowy przebieg postępowania oraz treść zastosowanych przepisów prawa. W ocenie organu I instancji z treści zawartej przez strony umowy oraz charakteru świadczonych czynności tj. prowadzenie wykładów z języka angielskiego wynika, iż strony zawarły umowę zlecenia a nie umowę o dzieło. Wyjaśniono tutaj, iż Skoro pracownicy etatowi, często na stanowiskach profesorskich przeprowadzają wykłady w ramach stosunku pracy, a więc czynności starannego działania, to brak jakichkolwiek racjonalnych kryteriów merytorycznych, aby wykłady wykonywane przez osoby nieetatowe nie były również z tego powodu traktowane jako świadczenie usługi w ramach obowiązku starannego działania.

Rozpoznając odwołanie wniesione przez Skarżącą od ww. decyzji organu I instancji decyzją z dnia 9 stycznia 2023 r. nr [...], Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej też jako "Prezes NFZ"), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu.

Wydając zaskarżoną decyzję organ wskazał jako podstawę prawną art. 102 ust. 5 pkt 24, w związku z 109 ust. 5, 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 roku o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jednolity Dz. U. z 2022 r., poz. 2561 ze zm., zwanej dalej "ustawą o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2022 r., poz. 2000 ze zm., dalej też jako "k.p.a.") w zw. z art. 40 ust. 1 ustawy z 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz.U. z 2020 r., poz. 1493).

W uzasadnieniu decyzji przedstawiono dotychczasowy przebieg postępowania oraz treść zastosowanych przepisów prawa. Wskazano, m.in. iż pomiędzy Uczestniczką a płatnikiem składek zawarto umowę, nazwaną przez strony umową o dzieło, która zawarta została w dniu 1 października 2016 r. (semestr zimowy 2016/2017). Odbiór dzieła nastąpił w terminie do 5 marca 2017 r. a jako tytuł dzieła wskazano przeprowadzenie wykładów dotyczących (przedmiotów): "Język angielski dla menedżerów ", "Język angielski". W § 1 umowy określono przedmiot umowy, mianowicie "Uczelnia powierza Wykonawcy wykonanie, a Wykładowca zobowiązuje się do:

  1. 1) Przeprowadzenia prezentacji autorskiej studentom wskazanym przez Uczelnię w ramach zajęć przedmiotów organizowanych przez Uczelnię w terminach uzgodnionych między Uczelnią a Wykonawcą;
  2. 2) Sporządzenia i przekazania Uczelni aktualnej karty realizowanych zajęć (przedmiotów/modułów);
  3. 3) Przeprowadzenia badania efektów kształcenia w oparciu o własną metodę badawczą, zgodnie ze standardami stosowanymi na Uczelni u wskazanych przez Uczelnię studentów tj. końcowego rozliczenia zajęć zgodnie z kartą przedmiotu w tym także w trybie pierwszej poprawki, w trybie drugiej poprawki, w trybie komisyjnym, w trybie warunkowym wraz z dokonaniem wymaganych wpisów w protokoły, indeksy, raporty efektów kształcenia lub inne dokumenty";

Ponadto w ww. umowie zawarto zapis, iż Wykonawca wykona dzieło osobiście. W § 2 pkt 2 ww. umowy znalazł się zapis: "Wykładowca oświadcza, że wykona Dzieło w sposób staranny sumienny i prawidłowy, zgodnie ze specyfiką Dzieła oraz informacjami i wytycznymi ze strony Uczelni" Strony ustaliły wynagrodzenie z tytułu wykonania umowy wyliczone w oparciu o stawkę za każdą godzinę przeprowadzonych zajęć.

Prezes NFZ stwierdził, że uczestnik realizując umowę zawartą z płatnikiem wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych akademickich prac edukacyjnych. W ocenie organu przy tego rodzaju wykonywanych czynnościach, tzn. zmierzających najpierw do opracowania a następnie do wykonania programu nauczania, czy jak podnosi w odwołaniu płatnik składek -,,wykłady oraz prezentacje wykonywane każdorazowo przez Ubezpieczoną miały charakter niestandardowy, niepowtarzalny, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła " z zakresu danej dziedziny trudno uznać, że umowa ta polegała "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.). Powołano się tutaj na liczne orzecznictwo sądów powszechnych i administracyjnych wskazując, iż dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie.

Nawet jeżeliby uznać, zgodnie z podnoszonymi przez płatnika składek argumentami zawartymi w odwołaniu, że wykonawca dzieła miał pełną swobodę i samodzielność w jego wykonaniu, trudno wskazać w ww. umowie indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu). Podobnie, ewentualne wypracowane materiały dydaktyczne nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Mają one charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc naukowo dydaktyczna dla wykładowcy bądź studenta. Jakkolwiek urzeczywistnione mogły stanowić jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie zajęć i trudno byłoby je uznać za samoistny rezultat (dzieło). Organ wywodził, że w przypadku spornej umowy żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone.

Umowa zawarta z uczestnikiem nie miała charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów k.c. nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Mając na względzie zadania szkoły, nawet jeżeli jest to uczelnia wyższa nie ma wątpliwości, iż celem zawartych umów było przekazanie uczestnikom zajęć - wiedzy w ww. zakresie. Samo przygotowanie i zaprezentowanie zajęć stanowiło jedynie "środek do celu" jakim była edukacja. Zdobytą przez uczniów wiedzę, umiejętności czy informacje pozyskane przez studentów, nie można również uznać za rezultaty niematerialne bowiem nie są określone i pewne w momencie zawierania umowy. Podkreślono, iż w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z wykładami z zakresu: "Język angielski dla menedżerów", "Język angielski". Takie wykłady powinny zatem odpowiadać programowi kształcenia, o którym mowa ustawie o szkolnictwie, co przeczy tezie, jakoby był to wykład specjalistyczny.

Na poparcie zajmowanego przez Prezesa NFZ stanowiska odnośnie kwalifikacji prawnej przedmiotowej umowy w odniesieniu do prawa autorskiego powołano się na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 10 października 2013 r. Sygn. akt VI SA/Wa 1043/13 gdzie wskazano, iż niewątpliwie wykłady posiadają walory twórcze ale tylko wtedy gdy będą mogły stanowić dzieło, gdy ich Twórca będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu tzn. będzie wykładał coś co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że takim wypadku mamy do czynienia z dziełem.

Prezes NFZ wskazywał też, odnośnie charakteru prawnego umowy jako przedmiotu prawa autorskiego, iż zgodnie z treścią art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Jednocześnie na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim, wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym. Umowy o dzieło autorskie nie są jednak tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, zawarte w art. 55 ust. 1 ustawy o prawie autorskim. Przepis ten zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło.

Reasumując analizę treści przedmiotowej umowy oraz całość materiału dowodowego zgromadzonego w przedmiotowej sprawie, Prezes NFZ wskazywał wykonywanie przez Zainteresowaną umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia rezultatu w postaci nauczenia/wytłumaczenia zagadnień związanych z wykładaną materią. Innymi słowy zawarta umowa była umową o świadczenie usług dydaktycznych polegających na przygotowaniu i zaprezentowaniu wykładów, które w żadnym wypadku nie dotyczą wąskiej i wyspecjalizowanej dziedziny, co ewentualnie mogłoby przesądzać o zakwalifikowaniu ich jako dzieła.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w ww. decyzję skarżąca zarzuciła organowi:

  1. I. naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy:
  2. - art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że łączące strony umowy były umowami o świadczeniu usług, a nie umowami o dzieło, w myśl art. 627 k.c., pomimo że specyfika umów zawartych przez skarżącą z zainteresowanym wskazuje na wszelkie cechy umowy o dzieło,
  3. - art. 627 k.c. poprzez jego niezastosowanie i pominięcie istniejącego pomiędzy stronami stosunku zobowiązaniowego - umowy o dzieło, która nie powoduje obowiązku objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym wykonawcy umowy oraz zastosowanie art. 750 k.c. w związku z art. 734 k.c. i uznanie, że treść stosunku zobowiązaniowego istniejącego pomiędzy stronami nosiła cechy innych umów, a w konsekwencji zastosowanie art. 750 k.c.,
  4. - art. 83 ust. 1 pkt 1 i 3 w zw. z art. 38 ust. 1, art. 68 ust. 1 pkt 1 a i c, art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2, art. 18 ust. 3, art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. Dz.U. z 2021 r. poz. 423 ze zm.) w zw. z art. 66 ust. 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, sprowadzające się do stwierdzenia przez organ I instancji, że zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca umowę o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 k.c. zawartą ze skarżącą w okresie 01.10.2016 roku - 05.03.2017 roku, w sytuacji gdy prawidłowa analiza stosunku prawnego łączącego strony oraz dowodów i okoliczności niniejszej sprawy, w szczególności wyjaśnień złożonych przez skarżącą, płatnika składek oraz ubezpieczonego prowadzi od wniosku, że zainteresowana nie była osobą wykonującą pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, a stworzył dla płatnika składek dzieło w ramach zawartej umowy, zatem nie podlegała obowiązkowo ubezpieczeniu zdrowotnemu;
  5. II. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na treść rozstrzygnięcia, a mianowicie:
  6. - art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. w związku z art. 123 ustawy o systemie poprzez zaniechanie podjęcia wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i nierozpatrzenie całego materiału dowodowego,
  7. - art. 8 k.p.a. w związku z art. 123 ustawy o systemie poprzez prowadzenie postępowania w sposób niebudzący zaufania do organu i przyjęcie a priori, że przygotowanie materiałów edukacyjnych i wygłoszenie wykładu nie może stanowić dzieła w rozumieniu art. 627 i następnych k.c. oraz interpretowanie wszystkich przeprowadzonych w postępowaniu kontrolnym i niniejszej sprawie dowodów z takim założeniem,
  8. - art. 80 k.p.a. związku z art. 123 ustawy o systemie poprzez dokonanie oceny zebranego materiału dowodowego w sposób sprzeczny z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, przejawiającej się w szczególności:
  9. a) uznaniem, że czynności wykonywane przez zainteresowaną, wynikające z zawartej umowy i polegające na przeprowadzeniu wykładów, nie miały charakteru niestandardowego, niepowtarzalnego i spełniającego kryteria twórczego i indywidualnego utworu jako przedmiotu prawa autorskiego,
  10. b) sprzecznym z zasadami logiki uznaniem, że zainteresowana prowadząc zajęcia na uczelni wyższej w postaci wygłoszenia wykładów nie wytworzyła dzieła,
  11. c) uznaniem, że z treści łączącego płatnika składek i zainteresowanego stosunku prawnego nie wynika, aby zainteresowany – w przeciwieństwie do płatnika składek - miała brać na siebie odpowiedzialność wobec studentów oraz osób trzecich za prawidłowe wykonanie dzieła,
  12. d) uznaniem, że wykonywanie przez zainteresowaną umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia rezultatu w postaci nauczenia/wytłumaczenia zagadnień związanych z wykładaną materią,
  13. e) przyjęciem, że zawarta pomiędzy płatnikiem, a zainteresowaną umowa była umową o świadczenie usług dydaktycznych, polegającą na przygotowaniu i zaprezentowaniu wykładów, które w żadnym wypadku nie dotyczą wąskiej i wyspecjalizowanej dziedziny, co ewentualnie mogłoby przesądzać o zakwalifikowaniu ich jako dzieła,
  14. f) uznaniem, że przyjęty sposób rozliczenia za prace jest typowy dla umów o świadczenie usług a nie umów o dzieło,
  15. g) przyjęciem, że strony przekroczyły, ustalając charakter prawny umowy, granice swobody umów,
  16. h) dowolnym wskazaniem, że zgodny zamiar stron obejmował niezgłoszenie zainteresowanej przez płatnika składek do ubezpieczenia zdrowotnego oraz w konsekwencji nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne,
  17. i) przyjęciu, że działalność edukacyjną świadczy się w formie usług lub umowy o pracę, w sytuacji, gdy w istocie nie tylko literalne brzmienie umowy potwierdzało zawarcie umowy o dzieło ale również czynności faktyczne podejmowane w jej wykonaniu również o tym świadczyły - zainteresowana samodzielnie przygotowywała prezentacje, projekty oraz ustalała szczegółowo tematykę wykładów podejmując w tym zakresie czynności o twórczym charakterze, kierując się własną inwencją.

Wobec tak sformułowanych zarzutów skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i umorzenie postępowania, ewentualnie o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz o zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując twierdzenia zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje

Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2022 roku, poz. 2492), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. W ramach tej kontroli sąd stosuje przewidziane prawem środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 p.p.s.a.).

Z kolei zgodnie z art. 145 § 1 p.p.s.a. Sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia lub stwierdzenia ich nieważności, ewentualnie niezgodności z prawem, gdy dotknięte są one naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeśli miało ono istotny wpływ na wynik sprawy, lub zachodzą przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 k.p.a. lub innych przepisach. Nie jest przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi (art. 134 p.p.s.a.).

W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) – c) p.p.s.a.), a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte są wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.).

Dokonując kontroli w wyżej zakreślonych granicach Sąd stwierdził, że skarga nie jest zasadna albowiem zaskarżona decyzja, jak również utrzymana nią w mocy decyzja organu pierwszej instancji, nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia.

W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca, znajduje ona oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym oraz w przywołanych przepisach.

Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi (...), które są osobami wykonującymi pracę na podstawie m.in. umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy o zleceniu. (...). W myśl art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego przywołanych powyżej osób powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach stanowi natomiast, że w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Stosownie do art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę zatrudnioną na podstawie jednej z wyżej wskazanych umów składkę, jako płatnik, oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.

W myśl art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami wykonującymi pracę m.in. na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Przepis ten wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. Z kolei według art. 13 pkt 2 ustawy o systemie obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania, do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.

Reasumując, osoba zatrudniona na postawie umowy zlecenia, bądź umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, z mocy prawa (powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych) podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania, do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Obowiązek obliczenia, pobrania z dochodu ubezpieczonego i odprowadzenia do organu rentowego ciąży przy tym na dającym zlecenie, na płatniku. Podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu, związane z obowiązkiem opłacania składki, wynika zatem ze spełniania warunków do objęcia ubezpieczeniami społecznymi (art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach).

Istotą kontrolowanej w niniejszej sprawie przez Sąd decyzji administracyjnej jest wyłącznie stwierdzenie, czy uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresach w niej wskazanych. Wymierzanie i pobieranie składek z tego tytułu, uzależnione od ustalenia uzyskiwania dochodów, jest kwestią odrębną, należącą już do właściwości ZUS w innej sprawie/postępowaniu. W zakresie kompetencji Prezesa NFZ leży jedynie ustalenie, czy uczestniczka była objęta obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornych umów, czy nie.

Wypada przy tym podkreślić, że samo podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa, a nie z uznaniowości organu. Ustalenie tej okoliczności przez Prezesa NFZ jest kwestią wstępną dla ZUS, który dopiero po stwierdzeniu objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym ubezpieczonego może ustalać należną z tego tytułu składkę. Zgodnie bowiem z art. 109 ust. 2 ustawy o świadczeniach sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należą do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. W postępowaniu przed tymi organami badana jest też kwestia przedawnienia należności z tytułu składek (art. 24 ust. 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych). W zakresie regulacji dotyczących ubezpieczenia zdrowotnego istnieje zatem dualizm polegający na tym, że jeden organ, tj. Dyrektor NFZ stwierdza objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym z prawem kontroli odwoławczej wykonywanej przez Prezesa NFZ, natomiast realizacją przydzielonych zadań dotyczących kontroli i poboru składek na ubezpieczenie zdrowotne zajmuje się już ZUS, co wiąże się z wydawaniem odrębnej decyzji i prawem jej kontroli przez inny sąd – sąd ubezpieczeń społecznych (art. 83 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych).

W rozpatrywanej sprawie spór dotyczy charakteru umowy zawartej między skarżącą a uczestnikiem - czy jest to umowa o dzieło, jak nazwały je strony umowy, czy umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co przyjęły organy NFZ. Uznanie, że sporna umowa nie stanowiły umowy o dzieło, uregulowanej w art. 627 i nast. ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz. U. z 2020 r. poz. 1740 ze zm.; dalej: k.c.), lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że skarżąca, jako płatnik składek, była obowiązana do obliczania, pobierania składek z dochodu uczestnika oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, do właściwego organu rentowego.

Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony musi być określony na etapie zawierania umowy, obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego z góry rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności.

Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 390-391).

Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa/stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (por. L. Ogiegło [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 573 i nast.).

Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski [w:] G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, Warszawa 2006, s. 387). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.

Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok SN z 4 lipca 2013 r. sygn. II UK 402/12, LEX nr 1350308, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym.

W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, efekt, dzieło co musi przyjąć postać postrzegalną, pozwalającą nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. np. K. Zagrobelny [w:] E. Gniewek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, Warszawa 2004, s. 329-332 oraz A. Brzozowski [w:] K. Pietrzykowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, Warszawa 2005, s. 351-352). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat.

W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, z góry indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 3 lipca 2012 r. sygn. II UK 60/12, LEX nr LEX nr 1647032).

Należy również podkreślić, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje sama nazwa umowy, jej stylistyka, czy też wola stron ją zawierających, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cech charakterystycznych dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Nie może i nie powinno budzić żadnych wątpliwości, że – nawet jeżeli taki był zgodny zamiar kontrahentów, strony umowy nie mogą oświadczeniem woli kształtować swoich publicznoprawnych obowiązków odmiennie, niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania treści umowy nie może prowadzić do nadawania tej umowie treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową postanowień, a tym samym prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy, wbrew treści oraz wbrew prawu i mieć przesądzający charakter (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 7 lipca 2022 r. sygn. II GSK 840/19 oraz powołane tam orzecznictwo).

Zatem - niezależnie od deklaracji stron co do nazwy/charakteru zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem pozwalają na ocenę, czy strony zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 3531 k.c. (tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 6 sierpnia 2018 r. sygn. II GSK 1630/17).

Z akt sprawy wynika, że przedmiotem spornej umowy było: " 1. Przeprowadzenie prezentacji autorskiej studentom wskazanym przez Uczelnię w ramach zajęć przedmiotów organizowanych przez Uczelnię w terminach uzgodnionych między Uczelnią a Wykonawcą;

  1. 2. Sporządzenie i przekazanie Uczelni aktualnej karty realizowanych zajęć (przedmiotów/modułów);
  2. 3. Przeprowadzenie badania efektów kształcenia w oparciu o własną metodę badawczą, zgodnie ze standardami stosowanymi na Uczelni u wskazanych przez Uczelnię studentów tj. końcowego rozliczenia zajęć zgodnie z kartą przedmiotu w tym także w trybie pierwszej poprawki, w trybie drugiej poprawki, w trybie komisyjnym, w trybie warunkowym wraz z dokonaniem wymaganych wpisów w protokoły, indeksy, raporty efektów kształcenia lub inne dokumenty" za wynagrodzeniem określonym w umowach w stawce godzinowej. W treści umów strony wskazały m.in., że wynagrodzenie płatne jest jednorazowo lub w ratach i nie jest uzależnione od liczby godzin przeprowadzonych w danym miesiącu zajęć. Odbiór działa miał polegać m.in. na ostatecznym rozliczeniu i zatwierdzeniu odbytych zajęć. W umowie wykładowca zobowiązał się przenieść na uczelnię całość praw autorskich do prezentacji autorskiej. Wykłady dotyczyły przedmiotów takich jak "Język angielski dla menedżerów," "Język angielski" (semestr zimowy 2016/2017).

Analizując treść spornych umów - mając na względzie utrwalone orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego w tym przedmiocie - Sąd doszedł do wniosku, że organ prawidłowo zakwalifikował badaną umowę do umowy o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Nie ma bowiem podstaw do przyjęcia, że w wyniku wykonania tej umowy powstały, określone na etapie ich zawierania, z góry sprecyzowane i obiektywnie osiągalne w konkretnych warunkach rezultaty, poddające się ocenie z uwzględnieniem konstytutywnej odpowiedzialności za wady dzieła. Żadne z postanowień umownych nie określają - czym miałyby być rezultaty pracy uczestnika. Samo wskazanie przez skarżącą, że czynności podjęte przez uczestnika zmierzały do wytworzenia określonego rodzaju działa w postaci sporządzonych dokumentów, w tym określonych w umowie karty realizowanych zajęć oraz badania efektów kształcenia czy dokonanie wymaganych wpisów w protokoły, indeksy, raporty efektów kształcenia lub inne dokumenty nie dowodzi, że jakiekolwiek dzieła w ujęciu kodeksowym powstały.

O określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wszak wymaganie by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Tymczasem działalność edukacyjna/szkoleniowa, polegająca na przeprowadzeniu prezentacji czy wykładu z określonej dziedziny, nawet dostosowana do indywidualnych potrzeb i możliwości studentów/słuchaczy nie nosi cechy dzieła w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego, gdyż zwykle jest stosowana przez osoby nauczające na podstawie umowy o pracę, czy umowy o świadczenie usług.

Zdaniem Sądu, wszelkie działania uczestnika, które doprowadziły do opracowania materiałów dydaktycznych (w tym prezentacji autorskiej, kart realizowanych zajęć) oraz do przeprowadzenia oryginalnego, specjalistycznego, wysoce zindywidualizowanego wykładu/prezentacji na podstawie ww. dokumentów w istocie sprowadzały się jedynie do realizacji celu zawartych umów, jakim było przeprowadzenie zajęć na studiach. Materiały te, nawet jeśli powstały - jak podnosi skarżąca - miały charakter akcesoryjny względem podstawowego zajęcia tj. prowadzenia zajęć – prezentacji, w oparciu o najlepszą wiedzę i praktykę uczestnika, jako prowadzącego.

Zatem zasadnie uznał Prezes NFZ, że w rzeczywistości w pracy uczestnika, wykonywanej na podstawie spornej umowy, chodziło o wykonanie określonych czynności faktycznych skutecznych z punktu widzenia art. 353 k.c. bez względu na to, jaki rezultat czynności te przyniosą.

Jeśli natomiast chodzi o rezultat w postaci wiedzy uzyskanej przez słuchaczy wykładów/ prezentacji, należy podkreślić, że nie da się jej z góry określić w postaci dzieła. Rezultat ten nie jest zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy, prowadzącego dane zajęcia. Jest on w dużej mierze uzależniony od słuchaczy, uczestników zajęć, ich chęci oraz możliwości przyswojenia wiedzy. Trudno też zatem, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady dzieła, zasób zdobytej wiedzy nie poddaje się weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych (por. wyrok WSA w Warszawie z 5 września 2022 r. sygn. VI SA/Wa 1450/22).

Sąd stoi zatem na stanowisku, że umowy zawarte z wykładowcami, których przedmiotem jest przeprowadzenie prezentacji, wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu dla jakich są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c. W tego typu umowach nie można z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. Nie może stanowić dzieła, ani samo przeprowadzenie prezentacji/wykładów czy innego rodzaju zajęć choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jak również dzieła nie może stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć.

Powyższego stanowiska nie zmieniają postanowienia umowy dotyczące praw autorskich uczestnika. W orzecznictwie zasadnie podkreśla się, że samo przygotowanie prezentacji/wykładu/zajęć, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb studentów/słuchaczy/seminarzystów, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. Warunkiem, aby "wykładowi" można było przypisać cechy utworu, jest spełnienie przezeń wyłącznie naukowego, niestandardowego charakteru, niepowtarzalności, wypełnienie kryteriów twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a nie posiadania charakteru odtwórczego, polegającego jedynie na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 4 czerwca 2014 r. sygn. II UK 548/13; NSA w wyrokach z: 6 sierpnia 2019 r. sygn. II GSK 2313/17; 24 października 2019 r. sygn. II GSK 2369/17; 24 października 2019 r. sygn. II GSK 2962/17; 18 grudnia 2019 r. sygn. II GSK 2964/17).

W rozpatrywanej sprawie sytuacja taka miejsca nie miała. Na podstawie umowy znajdującej się w aktach sprawy uczestnik prowadził zajęcia określone w umowie jako "Język angielski dla menedżerów" "język angielski" w semestrach lat akademickich.

W konsekwencji przedmiotem spornej umowy były określone czynności dydaktyczne, podejmowane przez uczestnika w związku z prowadzeniem zajęć na studiach, a nie postrzegalny i samoistny wynik tych czynności, co przesądziło o kwalifikacji tej umowy jako umowy starannego działania – umowy o świadczenie usług dydaktycznych. W rozpoznawanym przypadku nie został spełniony żaden z warunków pozwalających na przyjęcie, że prowadzone zajęcia były efektem wykonania umowy o dzieło. Sporna umowa nie zawiera (podobnie jak i inne dokumenty) żadnych postanowień świadczących o tym, że strony zawierając ją umówiły się na osiągnięcie z góry określonego rezultatu. Ponadto, z ich treści nie wynika odpowiedzialność uczestniczki za wady dzieła.

Ze względu na powyższe okoliczności w sprawie nie doszło do naruszenia powołanych w skardze przepisów prawa cywilnego, odnoszących się do umowy o dzieło, zlecenia, ani też przepisów regulujących umowę o świadczeniu usług, czy przepisów o oświadczeniach woli i zobowiązaniach oraz przepisów ustawy o świadczeniach. Sąd nie dopatrzył się także istotnego dla wyniku postępowania naruszenia prawa materialnego, w szczególności art. 734 § 1 k.c., ani art. 627 k.c.

Sąd nie stwierdził w niniejszej sprawie także uchybień procesowych. W szczególności nie można organowi przypisać zarzuconego w skardze naruszenia art. 7, art. 8, art. 77 § 1, ani art. 80 k.p.a. Wbrew twierdzeniom skarżącej organy zebrały wystarczający materiał do podjęcia decyzji i należycie go przenalizowały, czemu wyraz dały w uzasadnieniach swoich rozstrzygnięć.

Dlatego nie można organowi skutecznie zarzucić naruszenia zasady zaufania, wszak postępowanie prowadzone zostało w sposób rzetelny, z zapewnieniem czynnego udziału jego stronom, bez naruszenia obowiązku ustalenia prawdy obiektywnej. Wydana decyzja zawiera obszerne i logiczne uzasadnienie, w którym wyjaśniono powody jej podjęcia, z jednoczesnym przywołaniem dowodów, na których się oparto, a także przyczyn zakwestionowania charakteru spornych umów, jako umów o dzieło. Szeroko przywołano też stanowisko orzecznictwa i doktryny.

Z tych względów Sąd uznał, że zarzuty skargi nie znajdują oparcia w przepisach prawa, a biorąc dodatkowo pod uwagę, że Sąd nie dostrzegł takich naruszeń przepisów prawa procesowego lub materialnego, które mogłyby mieć wpływ na wynik sprawy – skargę należało oddalić.

W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., oddalił skargę.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.