Uzasadnienie
Zaskarżoną przez W. w [...] (dalej także "skarżąca", "płatnik składek") decyzją nr [...] z dnia [...] października 2019 r., Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ") utrzymał w mocy decyzję [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Dyrektor OW NFZ", "organ I instancji") z dnia [...] sierpnia 2013 r. nr [...], którą ustalono, że Pan M. K. (dalej także "zainteresowany", "uczestnik postępowania"), w okresie od 13 września 2010r. do 30 września 2011 r. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonania na rzecz skarżącej pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których, zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny (Dz. U. z 2017 r. poz. 459. ze zm.), dalej "kc", zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia.
Jako podstawę prawną skarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2019 r. poz. 1373 ze zm.), dalej "ustawa o świadczeniach", a także art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096 ze zm.), dalej "k.p.a." w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935).
Do wydania niniejszych decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...], pismem z 24 kwietnia 2013 r. zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu zainteresowanego z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej zawartej ze skarżącą.
Rozpatrując ww. wniosek, dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją nr [...] z dnia [...] sierpnia 2013 r. stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zainteresowanego z tytułu wykonywania umowy zlecenia w okresie od 13 września 2010 r. do 30 września 2011 r.
Od decyzji strony zarówno płatnik składek, jak i zainteresowany wnieśli odwołania.
Rozpatrując odwołanie, Prezes Narodowego Funduszu decyzją nr [...] z dnia [...] lipca 2014 r., utrzymał w mocy decyzję nr [...] wydaną przez dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w dniu [...] sierpnia 2013 r.
Od ww. decyzji, za pośrednictwem Prezesa NFZ, płatnik składek złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zaskarżonej decyzji zarzucił, mające wpływ na wynik sprawy naruszenie prawa procesowego i materialnego, które szczegółowo uzasadnił. Ponadto wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów z wyroków Sądu Okręgowego we [...] wydanych w sprawach: o sygn. akt [...] z dnia [...] kwietnia 2014 r., o sygn. akt [...] z dnia [...] kwietnia 2014 r. wraz z uzasadnieniem, a także kolejnych wyroków o sygn. akt: [...] z dnia [...] czerwca 2014 r., [...] z dnia [...] czerwca 2014 r. wraz z uzasadnieniem - na okoliczność uznania przez Sąd Okręgowy we [...], w sprawach o analogicznym stanie faktycznym i prawnym oraz po analizie zbieżnego materiału dowodowego, że wykładowcy W. jako osoby wykonujące umowę o dzieło u płatnika nie podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym i zdrowotnym oraz na okoliczność klasyfikacji umowy zawieranej przez wykładowców ze Skarżącą jako umowy o dzieło zobowiązującej do określonego rezultatu w postaci opracowania i zaprezentowania cyklu wykładów studentom.
Zainteresowany – K. K. także wniósł do Sądu skargę, domagając się stwierdzenia nieważności w całości decyzji z dnia 16 lipca 2014 r. z uwagi na przesłanki z art. 156 § 1 k.p.a., ewentualnie o uchylenie w całości decyzji Prezesa NFZ. Obszerne zarzuty i ich uzasadnienie sformułował w uzasadnieniu skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpoznając obie skargi na rozprawie w dniu 25 marca 2015 r., na podstawie art. 111 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) - dalej: "p.p.s.a.", połączył sprawy o sygn. akt VI SA/Wa 2984/14 i VI SA/Wa 2985/14 do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia oraz dalszego ich prowadzenia pod wspólną sygnaturą VI SA/Wa 2984/14.
Wyrokiem z dnia 25 marca 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 2984/14 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję. Uznał, że właściwa ocena charakteru przedmiotowej umowy, a więc prawidłowego stanu faktycznego sprawy, będzie możliwa wtedy, gdy organy przeprowadzą w sposób pełny postępowanie dowodowe. Sąd przyznał rację zainteresowanemu i płatnikowi składek, którzy podnieśli w skargach, że materiał dowodowy w sprawie był zgromadzony w sposób niewystarczający z naruszeniem prawa, co miało istotny wpływ na wynik sprawy. Skarżąca deklarowała zgodną wolę stron w zawarciu umowy o dzieło, a organ tej kwestii w ogóle nie badał. Z tego też powodu Sąd stwierdził, że nie jest w stanie skontrolować prawidłowości oceny charakteru spornej umowy bez zapoznania się z ich przedmiotem. Taką możliwość dałoby Sądowi ocena sylabusów przygotowanych w ramach wykonania umowy. Sylabusy te powinny zawierać program nauki danego przedmiotu, wymagania i kryteria egzaminacyjne oraz przykładowe zadania z danego przedmiotu. Tych materiałów w aktach sprawy jednak brakuje.
W rezultacie Sąd uznał, że wydając skarżoną decyzję organ dopuścił się naruszenia przepisów postępowania w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. art. 8 i 11 k.p.a., w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, poprzez jego niezastosowanie i pominięcie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, nie wskazania faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów na których się oparł oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. W szczególności istotny był fakt wydania przez organ rozstrzygnięcia niekorzystnego dla skarżących, mimo że strony działały w zaufaniu do stanowiska ZUS Oddział w [...], wyrażonemu w protokole kontroli z 2008 r. co do rodzaju stosowanej umowy cywilnoprawnej i skutków z tym związanych w sferze podlegania obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym i ubezpieczeniu zdrowotnemu, przy niezmienionym stanie prawnym.
WSA uznał za słuszny pogląd skarżącego, że bez wyjaśnienia zmiany stanowiska organów administracji w powyższym zakresie, wydane rozstrzygnięcie narusza istotnie zasadę zaufania do organów władzy publicznej.
Uwzględniając istotne wady, którymi obarczone było postępowanie dowodowe w tej sprawie, WSA uznał konieczność ich usunięcia oraz przeprowadzenie postępowania dowodowego w sposób pozwalający na pełne wyjaśnienie i ustalenie stanu faktycznego sprawy, co uniemożliwia rozpatrywanie pozostałych zarzutów skargi dotyczących naruszenia norm prawa materialnego.
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, po ponownym rozpoznaniu sprawy decyzją nr [...] z dnia [...] października 2019 r., utrzymał w mocy decyzję
Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia nr [...] z dnia [...] sierpnia 2013 r. Wskazał na przebieg postępowania administracyjnego oraz przytoczył treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 85 ust. 4, art. 82 ust. 1ustawy o świadczeniach. Ustaliłł, że przedmiotem umowy zawartej przez strony było przygotowanie i zaprezentowanie słuchaczom W. w [...] wykładów z zakresu seminarium licencjackiego oraz praktycznej nauki języka angielskiego - pisanie akademickie, opracowanie sylabusa tych wykładów w języku kierunkowym studiów oraz w języku polskim i dostarczenie ich w wersji elektronicznej do Działu nauczania, opracowanie tematów, zadań i testów do sprawdzianów oraz ich przeprowadzenie według wskazówek i zaleceń zamawiającego, przeprowadzanie zaliczeń i egzaminów zgodnie z harmonogramem roku akademickiego 2010/2011, z którym Autor zapoznał się w momencie podpisania umowy. Organ odwoławczy ustalił, że zgodnie z ww. umową:
- 1. ubezpieczony zobowiązany był do odbywania zajęć w terminach wynikających z planu zajęć sporządzonego przez płatnika;
- 2. w przypadku, gdy zajęcia nie mogły się odbyć w terminach wynikających z planu zajęć ubezpieczony miał obowiązek ustalić z płatnikiem dodatkowy termin przeprowadzenia zajęć;
- 3. strony ustaliły stawkę godzinową oraz ostateczny termin wykonania dzieła;
- 4. ubezpieczony był zobowiązany do składania comiesięcznego sprawozdania z wykonania części dzieła (przyjęcie sprawozdania bez zastrzeżeń było poczytywane jako odbiór dzieła);
- 5. ubezpieczony miał otrzymać wynagrodzenie tytułem wykonania dzieła oraz przeniesienia majątkowych praw autorskich;
- 6. płatnik zobowiązał się udostępnić sale wykładowe, zgodnie z harmonogramem wykorzystania sal, posiadanych rzutników, projektorów, magnetofonów, magnetowidów wraz z monitorami we dług zapotrzebowania przyjmującego zamówienie;
- 7. płatnik mógł odstąpić od umowy w przypadku odwołania wykładu z powodu niskiego zainteresowania słuchaczy lub zmian w programie zajęć, których następstwem jest wyłączenie z programu przedmiotu oferowanego przez ubezpieczonego.
Prezes NFZ stwierdził, że zainteresowany, realizując umowę zawartą z płatnikiem, której przedmiotem było "przygotowanie wykładów" zobowiązany był min. do: "przygotowania i zaprezentowania wykładów z zakresu seminarium, opracowania sylabusa i dostarczenia ich w wersji elektronicznej, opracowania tematów i testów do sprawdzianów oraz ich przeprowadzenia, przeprowadzania zaliczeń i egzaminów", wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach prac edukacyjnych. Ocenił, że przy tego rodzaju wykonywanych czynnościach, mianowicie zmierzających do wdrożenia i realizacji programu nauczania języka angielskiego na który składało się min. "przeprowadzenie cyklu wykładów" trudno uznać, że polegały one "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.).
Organ odwoławczy zauważył, że dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Nawet jeżeliby uznać, że - zgodnie z zastrzeżeniami wniesionymi przez płatnika choćby do protokołu kontroli - "wykładowcy samodzielnie dokonują treści programowych, metod, technik, środków i narzędzi przekazywania wiedzy w toku każdego przygotowanego cyklu wykładów (kursów)", trudno wskazać w ww. umowie indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu). Również, wypracowane materiały dydaktyczne, koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu wykładów czy sylabusy oraz ich dobór, nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Mają one charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc naukowa dla wykładowcy czy studenta. Przyjęcie, iż strony łączyły umowy o dzieło podczas gdy z ich treści i sposobu wykonania wynikają cechy właściwe dla umów o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego.
Organ wyjaśnił, że o kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują jego elementy przedmiotowo istotne. Stwierdził, że w przypadku spornych umowy żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowy zawarte z zainteresowanym nie miały charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów kodeksu cywilnego nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Przedmiotem działania zainteresowanego był bowiem cały proces zmierzający do wdrożenia i realizacji programu nauczania języka angielskiego, na który składało się m.in. przygotowanie i prowadzenie cyklu wykładów, a ewentualne przygotowane materiały dydaktyczne, czy koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu wykładów, sylabusy oraz ich dobór, stanowiły jedynie pomoc naukową, dydaktyczną mającą na celu prawidłowe zrealizowanie wykładu.
Organ odwoławczy ocenił, że opracowane materiały, jakkolwiek urzeczywistnione, stanowiły jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie zajęć i trudno je uznać za samoistny rezultat (dzieło). Również, zdobyta przez studentów "wiedza, czy informacje pozyskane przez słuchaczy wykładu" trudno uznać za rezultaty niematerialne bowiem nie są określone i pewne w momencie zawierania umowy. Podobnie ocenił, że również opracowanie tematów i testów do sprawdzianów oraz ich przeprowadzenie oraz przeprowadzanie zaliczeń i egzaminów okresowych, składanie comiesięcznego sprawozdania z wykonania części dzieła, trudno uznać za samoistny rezultat umowy (dzieło), a jedynie za środek, który ma zapewnić przeprowadzenie nauczania na określonym poziomie. Czynności te mogą również służyć ocenie prowadzącego zajęcia językowe do czego zatrudniający jest zobowiązany (art. 132 ust. 3 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r., Prawo o szkolnictwie wyższym, Dz. U. z 2012 r., Nr 164 poz. 1365 ze zm.).
W ocenie Prezesa NFZ nie ma wątpliwości, że celem zawartej umowy było przekazanie wiedzy studentom i ich wyedukowanie w zakresie języka. Samo "przeprowadzenie cyklu wykładów" stanowiło jedynie "środek do celu", jakim była edukacja studentów. Wiedza zdobyta przez studentów oraz ewentualne wyniki w postaci zaliczonych ćwiczeń czy egzaminów nie mogą być jednak utożsamione z wymaganym samoistnym i z góry określonym w umowie rezultatem.
Prezes NFZ wyjaśnił, że umowa o świadczenie usług jak i zlecenia jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a o umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy. Wykonywanie przez zainteresowanego umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci nauczenia/wytłumaczenia zagadnień związanych z wykładaną materią. Innymi słowy, zawarta umowa była umową o świadczeniu usług dydaktycznych polegających na wdrożeniu i realizacji programu nauczania języka angielskiego na które składało się m.in. "przeprowadzenie cyklu wykładów".
Zdaniem organu, przedmiotem umowy o dzieło może być dzieło materialne (rzecz określona co do tożsamości, powstała jako rezultat indywidualnej działalności twórczej przyjmującego zamówienie) oraz dzieło niematerialne. Ocenił, że przedmiotowa umowa zawarta pomiędzy stronami, nie jest zatem umową o dzieło, gdyż nie zobowiązywała zleceniobiorcy do wykonania ściśle określonego wytworu - dzieła. Ponadto zauważył, że nauczanie w szkole, nawet jeżeli jest to uczelnia wyższa, ma zawsze charakter pracy dydaktyczno - pedagogicznej, której nie można wykonywać w ramach umowy o dzieło, gdyż nie prowadzi do dającego się sprecyzować dzieła.
Nie można określić rezultatu w postaci nauczenia, jako konkretnego, ściśle określonego dzieła. Tym samym przedmiotowe umowy ocenił jako umowyi starannego działania. Na poparcie swojego stanowiska organ wskazał również na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 października 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 1043/13, w którym stwierdzono, że "niewątpliwie wykłady posiadają walory twórcze, ale tylko wtedy będą mogły stanowić dzieło, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań.
Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet, gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem." Organ ocenił, że wykonywanie przez zainteresowanego umowy były ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci nauczenia/wytłumaczenia zagadnień związanych z wykładaną materią. Uznał, że zawarta umowa była umową o świadczeniu usług dydaktycznych polegających na wdrożeniu i realizacji programu nauczania języka angielskiego na które składało się m.in, "przeprowadzenie cyklu wykładów".
W ocenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia zostały podjęte przez organ I instancji odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. i w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego.
Odnosząc się do wezwania stron o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania wskazanych osób, Prezes NFZ wskazał, że w przedmiotowym postępowaniu organ I instancji nie przeprowadził dowodu z przesłuchania stron, ponieważ posiadał wystarczające środki dowodowe dla uznania, iż przedmiotowe umowy należy uznać za umowy zlecenia.
Odnosząc się do zarzutu stron, że w postępowaniu prowadzonym przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych brak jest konsekwencji i występuje niejednolitość ocen charakteru umów przyznał, że w protokole kontroli przeprowadzonej u płatnika [...] kwietnia 2008 r., dotyczącej lat 2005-2007, nie zakwestionowano wówczas charakteru zawieranych umów między płatnikiem a ich wykonawcą, co uczyniono w wyniku kontroli przeprowadzonej u płatnika, a udostępnionym w toku niniejszego postępowania. Wskazał, że protokół kontroli z [...] kwietnia 2008 r. dotyczył innego okresu, niż badany w niniejszej sprawie, a nadto, co wynika z pisma z 10 czerwca 2016 r., znak: [...], ZUS 0/[...] poinformował, że ustalenia kontroli opisane w protokole z [...] kwietnia 2008 r. nie dotyczyły umów nazwanych umowami o dzieło. ZUS nie wydawał również decyzji o podleganiu ubezpieczeniom społecznym lub jego braku z tytułu zawieranych przedmiotowych umów. Jednocześnie ZUS O/[...] stwierdził, że protokoły kontroli i zawarte w nich treści nie stanowią przeszkody do wydania decyzji nawet odmiennej co do oceny zawartej we wcześniejszych protokołach.
Organ odwoławczy stwierdził, że organy Narodowego Funduszu Zdrowia nie są władne do wezwania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, inicjującego postępowanie, do np. ponownego przeprowadzenia kontroli, dokonania modyfikacji ustaleń protokołu kontroli, czy zmiany decyzji lub wystąpienia do właściwego sądu powszechnego z powództwem o ustalenie charakteru zawartych umów, zgodnie do dyspozycji art. 100 § 1 kpa. W kompetencjach Narodowego Funduszu Zdrowia nie leży bowiem badanie legalności decyzji organu rentowego wydanych w innych postępowaniach dotyczących innych osób czy innych okresów. Narodowy Fundusz Zdrowia nie jest też organem wyższego stopnia lub organem nadrzędnym wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w rozumieniu art. 17 lub art. 18 k.p.a. i nie posiada kompetencji kontrolnych ani nadzorczych wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Odnosząc się do zarzutu Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w sprawie braku sylabusów, które pozwoliłyby skontrolować prawidłowość oceny charakteru spornej umowy, organ odwoławczy wskazał, że zainteresowany, przy piśmie z 8 lipca 2013 r. załączył płytę DVD wraz z materiałami dydaktycznymi.
Ocenił, że wydrukowane sylabusy zawierają założenia i cel przedmiotu, treści programowe, efekty kształcenia, stosowane metody dydaktyczne, formy i warunki zaliczenia przedmiotu oraz literaturę. Za takie dzieło nie można też uznać opracowywania sylabusów, co do których skarżąca twierdzi, że stanowiły indywidualną formę utworu. Zdaniem organu odwoławczego, zadania wykonywane przez zainteresowanego stanowią powtarzalny ciąg czynności do wykonania, zatem nie ma możliwości sprecyzowania konkretnego rezultatu, do którego miałoby doprowadzić wykonanie umów. Elementy określone w treści umów o przygotowanie i prowadzenie wykładów nie mogą być uznane za wykonywanie umowy o dzieło, bowiem nie dochodzi tu do wytworzenia konkretnego zindywidualizowanego rezultatu.
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia oceniając opracowane przez zainteresowanego autorskie sylabusy, stwierdził, że znajdują się na załączonej do dokumentacji płycie CD-Rom, Załączono też przykładowe materiały dydaktyczne z prowadzonych przez wykładowców zajęć z języka angielskiego. Materiały te obejmują głownie przykładowe zadania i testy używane podczas zajęć z języka angielskiego, przy czym nie wskazano tam nazwiska wykładowcy, a były one pomocnicze w prowadzeniu zajęć. Zdaniem organu, powyższe materiały jakkolwiek urzeczywistnione, stanowiły jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie zajęć i trudno je uznać za samoistny rezultat (dzieło).
Również, zdobyta przez odbiorców "wiedza, czy informacje pozyskane przez słuchaczy wykładu" trudno uznać za rezultaty niematerialne bowiem nie są określone i pewne w momencie zawierania umowy. W załączonych do materiału sylabusach wskazano, w przypadku ćwiczeń m.in. liczbę zajęć, wymagania wstępne w stosunku do studentów, założenia i cele przedmiotu, treści programowe obejmujące zasady pisania prac licencjackich, jako efekty kształcenia wskazano m.in. wskazywanie słownictwa i struktur gramatycznych, formułowanie prac pisemnych, możliwość krytycznej oceny własnej wiedzy językowej, zasady zaliczania zajęć, gdzie wskazano frekwencje, prace pisemne, aktywność, pracę w grupach.
Zdaniem organu, załączone materiały mają charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc naukowo-dydaktyczna dla wykładowcy bądź studenta. Zdobytą przez studentów wiedzę, umiejętności czy informacje przez nich pozyskane, nie można również uznać za rezultaty niematerialne bowiem nie są określone i pewne w momencie zawierania umowy.
Organ ocenił, że wydrukowane sylabusy zawierające założenia i cel przedmiotu, treści programowe, efekty kształcenia, stosowane metody dydaktyczne, formy i warunki zaliczenia przedmiotu oraz literaturę nie stanowią dzieła stanowiącego indywidualną formę utworu. Podobnie nie uznał za samoistny rezultat umowy (dzieło), czynności polegających na opracowaniu tematów, zadań i testów do sprawdzianów wiedzy i egzaminów oraz ich przeprowadzenie i sprawdzenie, a także składanie comiesięcznego sprawozdania z wykonania części dzieła, a jedynie za środek, który ma zapewnić przeprowadzenie nauczania na określonym poziomie. Organ stwierdził, mając na względzie zadania szkoły zajmującej się nauką języka, że celem zawartych umów było przekazanie wiedzy słuchaczom i ich wyedukowanie w zakresie praktycznej nauki języka angielskiego - pisanie. Samo "przeprowadzenie cyklu wykładów" stanowiło jedynie "środek do celu" jakim była edukacja słuchaczy. Wiedza zdobyta przez nich oraz ewentualne wyniki w postaci zaliczonych ćwiczeń czy egzaminów nie mogą być jednak utożsamione z wymaganym samoistnym i z góry określonym w umowie rezultatem.
Płatnik składek wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na ww. decyzję wnosząc o jej uchylenie wraz z decyzją ją poprzedzającą. Zarzucił:
- 1. naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.):
- a) art. 109 ust. 4 zd. 1 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 138 § 1 pkt 2) k.p.a. poprzez jego niezastosowanie polegające na wydaniu decyzji co do istoty sprawy tożsamej z decyzją organu pierwszej instancji pomimo, iż decyzja ta została wydana po upływie ustawowego i nie podlegającego przedłużeniu terminu 30 dni od dnia wniesienia wniosku przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...],
- b) art. 7, 77 § 1, 78 § 2 i 80 w zw. z art. 138 § 1 pkt 2) kpa polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całokształtu materiału dowodowego i niepodjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy w szczególności poprzez odmowę dopuszczenia dowodu z umów o dzieło Pani E. A. i decyzji ZUS w sprawie Pani E. A., protokołu kontroli ZUS z 2008 r., z przesłuchania świadka Pana N. M., Pani K. P. oraz przesłuchania stron,
- c) art. 8 w zw. z art. 138 § 1 pkt 2) k.p.a. poprzez naruszenie zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów administracji publicznej poprzez wydanie decyzji z pominięciem ustaleń protokołu kontroli ZUS przeprowadzonego w okresie od 19 marca 2008 r. do 14 kwietnia 2008 r. w konfrontacji z protokołem kontroli ZUS z okresu 12 kwietnia 2011 r. do 27 września 2011 r. prezentujących odmienne stanowiska organu przy tożsamych stanach faktycznych i prawnych zwłaszcza w zakresie treści i charakteru prawnego umów zawieranych przez Płatnika skłądek z innymi ubezpieczonymi oraz z ubezpieczonym M. K., pominięcie dowodu z zeznań stron jako w ocenie organu, niepotrzebnego, gdyż w ocenie organu zgromadził on wystarczający materiał dowodowy udowadniający jego stanowisko;
- d) art. 10 § 1 w zw. z art. 78 § 2 oraz 86 w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. poprzez uniemożliwienie stronie czynnego udziału w sprawie z uwagi na pominięcie dowodu z przesłuchania stron, czym naruszył jej prawo do czynnego uczestnictwa w każdym stadium postępowania i wypowiedzenia się co do zgromadzonego materiału dowodowego,
- e) art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. polegające na uchyleniu zaskarżonej decyzji nr [...] z dnia [...] sierpnia 2013 r. dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w sprawie ustalenia, że Pan M. K. podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego i orzeczenie co do istoty sprawy w sposób tożsamy, co organ pierwszej instancji, w sytuacji gdy prawidłowe winno być uchylenie przedmiotowej decyzji i umorzenie postępowania,
- 2. naruszenie przepisów prawa materialnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a.), tj.:
- a) art. 627 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014 r. poz. 121 - dalej jako: "kc") poprzez jego niezastosowanie przy stwierdzaniu przez organ administracji rodzaju umowy cywilnoprawnej z tytułu zawarcia, której płatnik dokonuje zgłoszenia i obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego osób będących autorami (twórcami) wykładów akademickich w oparciu o umowę o dzieło;
- b) art. 65 § 2 kc w związku z art. 3531 kc przez błędną wykładnię woli stron zawartej w umowie o dzieło, polegającą na niedostatecznym rozważeniu woli stron wyrażonej w treści umowy, a mianowicie w postaci rezultatu umowy polegającego na stworzeniu koncepcji cyklu wykładów i jej zaprezentowaniu studentom, jak również stworzeniu materiałów dydaktycznych, sylabusów do wykładów, opracowaniu recenzji i przygotowaniu studentów do obrony prac dyplomowych,
- c) art. 734 kc oraz 750 kc przez ich zastosowanie i błędne uznanie, że umowa zawarta między WSF a ubezpieczoną była umową o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu,
- d) art. 66 ust. 1 pkt e, art. 69 ust. 1 oraz art. 107 ust. 5 pkt 16 i art. 109 ustawy o świadczeniach poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że osoba wykonująca czynności w ramach umowy o dzieło podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, tak jak osoba wykonująca pracę w oparciu o umowę zlecenia,
- e) art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 12 ust. 1 w zw. z art. 13 pkt 2 ustawy systemowej poprzez błędną ich wykładnię i w konsekwencji przyjęcie, iż zgodnie z przepisami ustawy systemowej należałoby stwierdzić obowiązek płatnika w zakresie zgłoszenia i obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego osób będących autorami wykładów akademickich w oparciu o umowę o dzieło, podczas gdy prawidłowa wykładni.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a., Skarżąca wniosła o uwzględnienie skargi i uchylenie decyzji organu II instancji i poprzedzającej jej decyzji organu I instancji w całości i umorzenie postępowania w sprawie. Na podstawie art. 200 p.p.s.a. wniosła o zasądzenie kosztów postępowania i kosztów zastępstwa przez pełnomocnika według norm przepisanych.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi i podtrzymał argumentację zaprezentowaną w uzasadnieniu skarżonej decyzji.
Uczestnik postępowania, zawiadomiony o nie zajął stanowiska w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje
W realiach niniejszej sprawy kluczowym aspektem jest związanie zarówno organu, jak i Sądu, oceną prawną wyrażoną w poprzednim Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 25 marca 2015 r. o sygn. akt VI SA/Wa 2984/14, uchylającym decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2014 r. nr [...].
Zgodnie bowiem z art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz.U. z 2019r., poz. 2325, dalej "p.p.s.a."), ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie. Istota przepisu art. 153 p.p.s.a. polega na tym, że ma on charakter bezwzględnie obowiązujący, co oznacza, że ani organ, ani też sąd administracyjny, orzekając ponownie w tej samej sprawie, nie mogą nie uwzględnić oceny prawnej i wskazań wyrażonych wcześniej w orzeczeniu tegoż sądu, gdyż są nimi związane. Związanie sądu administracyjnego w rozumieniu art. 153 p.p.s.a. oznacza, że nie może on formułować nowych ocen prawnych - sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem, lecz zobowiązany jest do podporządkowania się mu w pełnym zakresie oraz do konsekwentnego reagowania w przypadku stwierdzenia braku zastosowania się do wskazań w zakresie dalszego postępowania przed organem administracji publicznej (vide: komentarz do art. 153 p.p.s.a. (w:) Jan Paweł Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, wyd. V, Opublikowano: LexisNexis 2011).
Kontrola sądowa rozstrzygnięcia, sprawowana na zasadzie kryterium zgodności z prawem, uwzględnić musi fakt, że zaskarżona, nowa decyzja została wydana w wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy i sprowadza się do oceny, czy organ podporządkował się wskazanym wytycznym i ocenie prawnej wyrażonej przez sąd, gdyż jest to główne kryterium poprawności nowowydanej decyzji (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 marca 2014 r., sygn. akt I GSK 534/12).
Obecnie więc rozpoznający sprawę Sąd, związany jest oceną sprawy i wskazaniami zawartymi w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 25 marca 2015 r. o sygn. akt VI SA/Wa 2984/14, uchylającym decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2014 r. nr [...].
Sąd w składzie orzekającym w niniejszej sprawie, nie stwierdził zaistnienia żadnej z przesłanek umożliwiających odstąpienie od oceny prawnej wyrażonej w poprzednio podjętych w tej sprawie orzeczeniach. W rozpoznawanej sprawie, nie doszło bowiem ani do zmiany stanu prawnego, jak również nie nastąpiła żadna zmiana okoliczności faktycznych, które miałyby istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia. Oznacza to, że dalsze rozważania na temat legalności zaskarżonego aktu, muszą być prowadzone w oparciu o ocenę prawną i zalecenia zawarte w zacytowanych powyżej wyrokach.
Przedmiotem obecnej kontroli Sądu jest decyzja Prezesa NFZ nr [...] z dnia [...] października 2019 utrzymująca w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ z [...] sierpnia 2013r. ustalająca, że uczestnik postępowania podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonania na rzecz skarżącej pracy.
Poza sporem jest, że zadanie objęte umową polegało na przygotowaniu i zaprezentowaniu słuchaczom W. wykładów z zakresu seminarium licencjackiego oraz praktycznej nauki języka angielskiego - pisanie akademickie; opracowanie sylabusa tych wykładów w języku kierunkowym studiów oraz w języku polskim i dostarczenie ich w wersji elektronicznej do Działu nauczania; opracowanie tematów, zadań i testów do sprawdzianów oraz ich przeprowadzenie według wskazówek i zaleceń zamawiającego; przeprowadzanie zaliczeń i egzaminów zgodnie z harmonogramem roku akademickiego 2010/2011, z którym Autor zapoznał się w momencie podpisania umowy, nazwanej umową o dzieło. Strony ustaliły stawkę godzinową brutto na kwotę 150 złotych.
Jednakże charakter spornej umowy, w której uczestnik zobowiązał się do odbywania zajęć w terminach ustalonych w planie zajęć ustalonym przez płatnika, przeprowadzenia zaliczeń i egzaminów, składania comiesięcznego sprawozdania z wykonania części dzieła przeprowadzonych wykładów wskazuje, wbrew twierdzeniu skarżącego, że w rzeczywistości jest umową o świadczenie usług edukacyjnych, do których odpowiednie zastosowanie mają przepisy o zleceniu.
Przechodząc do oceny legalności zaskarżonej decyzji z dnia [...] października 2019 roku, podkreślić należy, że w powołanym wyroku Sąd I instancji wprost wskazał, że Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia przeprowadzone pierwotnie postępowanie dowodowe obarczone było istotnymi wadami, a bez ich usunięcia nie było możliwe pełne wyjaśnienie i ustalenie stanu faktycznego sprawy. Organ odwoławczy zobowiązany był do pełnego zgromadzenia materiału dowodowego, w tym załączenia do akt sprawy sylabusów, które pozwoliłyby skontrolować prawidłowość oceny charakteru spornej umowy. Ponadto organ został zobowiązany do wyjaśniania zmiany stanowiska Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o/[...] w sferze oceny podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu społecznym i ubezpieczeniu zdrowotnemu, wyrażonemu w protokole kontroli z 2008 r.
Poddając kontroli zaskarżoną w niniejszej sprawie decyzję z [...] października 2019 roku, Sąd doszedł do przekonania, że Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia zastosował się do wytycznych Sądu a poczynione ponownie ustalenia faktyczne odnośnie zebrania całego materiału dowodowego oraz wyjaśnienia zmiany stanowiska organów administracji, odnośnie rodzaju stosowanej umowy cywilnoprawnej i skutków z tym związanych w sferze podlegania obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym i ubezpieczeniu zdrowotnemu, uzasadniały ostatecznie utrzymanie w mocy decyzji [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] sierpnia 2013 r. nr [...].
W ocenie Sądu organ odwoławczy w pełni odniósł się i wyjaśnił swoje stanowisko w zakresie protokołu kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z [...] kwietnia 2008 r. Wynika z niego, że w zakresie kontroli były:
- 1. prawidłowość i rzetelność obliczania, potrącania składek oraz innych składek i wpłat do których pobierania zobowiązany jest Zakład oraz zgłaszanie do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego,
- 2. ustalanie uprawnień do świadczeń pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego oraz świadczeń rodzinnych, wypłacanie tych świadczeń i zasiłków oraz dokonywanie rozliczeń z tego tytułu,
- 3. prawidłowość i terminowość opracowywania wniosków o świadczenia emerytalne i rentowe,
- 4. prawidłowość wystawiania zaświadczeń lub zgłaszania danych dla celów ubezpieczeń społecznych.
Organ odwoławczy ustalił, że z informacji uzyskanych od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych O/[...] (pismo z 10 czerwca 2016 r., znak: [...]) wynika, że ustalenia kontroli opisane w protokole z [...] kwietnia 2008 r. nie dotyczyły umów nazwanych umowami o dzieło. Zakład nie wydawał również decyzji o podleganiu ubezpieczeniom społecznym lub jego braku z tytułu zawieranych przedmiotowych umów. Jednocześnie w piśmie tym ZUS stwierdził, że protokoły kontroli i zawarte w nich treści nie stanowią przeszkody do wydania nawet odmiennej decyzji, także co do oceny zawartej we wcześniejszych protokołach. Wyjaśnił, że przedmiotem kontroli w 2008 r., zgodnie z Protokołem, były osoby, które podlegały łącznie ubezpieczeniom społecznym i ubezpieczeniu zdrowotnemu. Podkreślił, że w Protokole z 2008 r. brak jakiejkolwiek informacji, by przedmiotem kontroli były "umowy o dzieło". Innymi słowy, ZUS nie zakwestionował kwalifikacji umów.
W ocenie Sądu, powyższe wskazuje, że dokonane wyjaśnienia organu odwoławczego pozwalają na uznanie realizacji obowiązków nałożonych na niego w wyroku z 25 marca 2015 r. Organ uzasadnił wydanie, niekorzystnej dla strony decyzji, pomimo rzekomo odmiennego stanowiska Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] sprawie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnego z tytułu wykonywania przedmiotowej umowy. Tym samym, z w ocenie Sądu wykonał obowiązek wynikający z przepisu art. 153 p.p.s.a.
Sąd nie podziela zarzutu Prezesa NFZ co do niepełnego zebrania materiału dowodowego w formie wydruków materiałów dydaktycznych sporządzonych w formie sylabusów. Materiał ten był załączony przez Zainteresowanego do akt sprawy w formie płyty CD.
Zdaniem Sądu, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia ocenił opracowane przez zainteresowanego autorskie sylabusy, które znajdują się w aktach sprawy na nośniku danych, w formie płyty CD. Na załączonej do dokumentacji płycie CD-Rom załączono przykładowe materiały dydaktyczne z prowadzonych przez wykładowców zajęć z języka angielskiego. Materiały te obejmują głównie przykładowe zadania i testy używane podczas zajęć z języka angielskiego. Co wiecej, nie wskazano tam nazwiska wykładowcy, a były one pomocnicze w prowadzeniu zajęć.
Sąd podziela ocenę Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, że powyższe materiały stanowiły jedynie środek przekazu pozwalający na efektywne urzeczywistnienie celu zawartej umowy. Chodziło bowiem w istocie o przeprowadzenie zajęć edukacyjnych, które nie stanowią, co do zasady, samoistnego rezultatu (dzieło). Tym bardziej, że zdobytej przez odbiorców wiedzy, czy informacji pozyskanych przez słuchaczy wykładu nie sposób uznać za rezultaty niematerialne. Nie są one ani określone ani pewne w momencie zawierania umowy.
Co więcej, organ prawidłowo ocenił, że w załączonych do materiału sylabusach wskazano, w przypadku ćwiczeń: m.in. liczbę zajęć, wymagania wstępne w stosunku do studentów, założenia i cele przedmiotu, treści programowe obejmujące zasady pisania prac licencjackich. Jako efekty kształcenia podano m.in.: wskazywanie słownictwa i struktur gramatycznych, formułowanie prac pisemnych, możliwość krytycznej oceny własnej wiedzy językowej. Zasady zaliczania zajęć, gdzie wskazano frekwencje, prace pisemne, aktywność, pracę w grupach. W przypadku seminarium, wskazano m.in. liczbę zajęć, wymagania wstępne, przedmioty wprowadzające w stosunku do studentów obejmują znajomość podstawowych terminów, zagadnień, założenia i cele przedmiotu.
Zawiera on zatem założenia i cel przedmiotu, treści programowe, efekty kształcenia, stosowane metody dydaktyczne, formy i warunki zaliczenia oraz literaturę. Za takie dzieło nie można także uznać opracowywania sylabusów, co do których skarżąca twierdzi, że stanowiły indywidualną formę utworu.
Z taka oceną godzić się nie należy Organ prawidłowo zatem uznał, że przygotowany materiał dydaktyczny w formie sylabusów, przygotowanie i prowadzenie wykładów nie mogą być uznane za wykonywanie umowy o dzieło, bowiem nie dochodzi tu do wytworzenia konkretnego zindywidualizowanego rezultatu. Takie stanowisko znaleźć można w licznym orzecznictwie Sądu Najwyższego.
Powyższe oznacza, że poczynione przez organ czynności jednoznacznie pozwalają na ustalenie stanu faktycznego sprawy w zakresie wynikającym z wytycznych ujętych w poprzednim wyroku WSA w Warszawie.
Zasadniczą kwestią jest, że podstawę prawną skarżonych rozstrzygnięć stanowiły przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Zgodnie z treścią 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach wskazuje, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Podkreślić należy, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 kc stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Co więcej, fakt nazwania umowy "Umowa o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca jest bowiem jej treść. Nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy między stronami zawierającymi umowę.
Zgodnie z art. 734 § 1 kc przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 kc przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego, uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia, czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie jest objęty treścią świadczenia.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przedmiotu przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób, nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych, zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 kc, t. 36).
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 wskazując, że "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 kc jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 kc). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Tymczasem przedmiotem analizowanej umowy były czynności edukacyjne uczestnika postępowania: wykłady w zakresie seminarium licencjackiego oraz pisanie akademickie jako praktyczna nauka języka angielskiego.
Należy zwrócić uwagę na to, że umowa została zawarta 13 września 2010r. z terminem wykonania 30 września 2010r., a wymagała comiesięcznych sprawozdań. Taki "przyszłościowy" zapis wskazywał na tok nauczania na wyższej uczelni i co miesięcznych sprawozdań, wynikających z § 6 umowy.
Tymczasem w umowie o dzieło przyjmuje się, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu.
Pomijając wątpliwości odnośnie uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 kc), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 kc).
W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 kc), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".
Przenosząc powyższe, ogólne rozważania, na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że nie ma wątpliwości co do tego, że przedmiotem umowy z 13 września 2010r. było: przygotowanie i zaprezentowanie słuchaczom wykładów z zakresu seminarium licencjackiego oraz praktycznej nauki języka angielskiego - pisanie akademickie, opracowanie sylabusa tych wykładów w języku kierunkowym studiów oraz w języku polskim i dostarczenie ich w wersji elektronicznej do Działu nauczania, opracowanie tematów, zadań i testów do sprawdzianów oraz ich przeprowadzenie według wskazówek i zaleceń zamawiającego, przeprowadzanie zaliczeń i egzaminów zgodnie z harmonogramem roku akademickiego 2010/2011, z którym Autor zapoznał się w momencie podpisania umowy".
W ocenie Sądu oznacza to, że organ odwoławczy ma rację, że wykonawca przedmiotowej umowy wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych prac edukacyjnych. Powyższe czynności miały prowadzić do rezultatu w postaci przeprowadzenia zajęć dydaktycznych na uczelni, jednakże nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały z podjęcia określonych czynności wymagających starannego działania; były więc determinowane starannością działania, a nie konkretnym, sprawdzalnym rezultatem.
Z uwagi na powyższe za uzasadnioną należy uznać ocenę organu, że zawarta umowa nie przewidywała określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów k.c. czy też utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Obowiązki uczestnika postępowania sprowadzały się do wykonywania typowych czynności związanych z pracą wykładowcy akademickiego i nie budzi wątpliwości, że ich wykonanie stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych rygorowi starannego działania, zmierzających do nauczenia, czy też wytłumaczenia studentom zagadnień związanych z wykładaną materią, jednak bez gwarancji uzyskania określonej wiedzy.
Zdaniem Sądu, wykonując sporną umowę, uczestnik postepowania nie miał wpływu na to, czy uczestnicy zajęć nabędą wykładaną wiedzę i umiejętności. Badana umowa nie precyzowała, o jakie konkretnie dzieło miałoby chodzić. W szczególności umowa ta nie przewidywała rezultatu w postaci zagwarantowania, że uczestnicy zajęć nauczą się wykładanej materii w zadawalającym stopniu. Uczestnik postępowania mógł jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności, czyli prawidłowego przeprowadzenia zajęć, zgodnie z posiadaną wiedzą. Uczestnik postępowania nie przyjął bowiem na siebie odpowiedzialności za rezultat. Wykładowca nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego uczeń/student z całą pewnością opanuje przekazywane zagadnienia na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza.
W ocenie Sądu, praca wykładowcy polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych, przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom kursu, motywować ich do nauki, czy sprawdzać postępy. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników zajęć nie może zostać uznany za rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. Dodatkowo należy odnotować, że liczba wykonywanych godzin zajęć nadaje im charakter czynności powtarzalnych.
Co więcej, przyjąć należy, że w przypadku każdych zajęć dydaktycznych dobór teorii, metod edukacyjnych, czy sposobu prowadzenia zajęć jest zindywidualizowany przez osobę wykładowcy, co nie prowadzi do przekształcenia typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu.
Zdaniem Sądu stwierdzić należy, że wykonywanie przez uczestnika postępowania umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia rezultatu w postaci nauczenia/wytłumaczenia/zaprezentowania zagadnień związanych z wykładaną materią praktycznej nauki języka angielskiego.
Należy zauważyć, że w podobnych sprawach wypowiadały się sądy powszechne.
Np.: Sąd Apelacyjny w [...] w wyrok z dnia [...] listopada 2019 r. [...] stwierdził, że "Usługi wykładowców/nauczycieli lub inne nauczanie noszą konstrukcyjne cechy umów (czynności) starannego działania, a nie umów rezultatu, bo nie przynoszą konkretnych, mierzalnych lub pewnych indywidualnych rezultatów niematerialnych, także wtedy, gdy były prowadzone według indywidualnych programów nauczyciela". (LEX nr 2756378).
Sąd Apelacyjny w [...] w wyroku z [...] listopada 2018 r. [...] stwierdził, że "W przypadku umowy o dzieło autorskie w postaci utworu naukowego (wykładu), przesłanką przedmiotowo istotną (przesądzającą) jest jego zakres, którego wskazanie nie może się ograniczać do danej dziedziny nauki. Tak bowiem szeroko ujęty przedmiot umowy uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu. Istotą wykładu, jako dzieła autorskiego, jest jego treść zawierająca przekaz określonej myśli intelektualnej twórcy, której granice wytycza z góry zamówiony temat. Skoro w momencie zawierania umowy temat wykładu jest nieznany, to nie jest możliwy do ustalenia (zidentyfikowania) jej rezultat." (LEX nr 2615757);
Także w wyroku z dnia 6 września 2018 r. II UK 236/17 Sąd Najwyższy wskazał, że "Stworzenie utworu w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (jednolity tekst: Dz.U. z 2018 r., poz. 1191 ze zm.) nie przesądza, że został on wykonany na podstawie umowy o dzieło (art. 627 k.c.) a jego autor nie podlega z tego tytułu ubezpieczeniom społecznym (art. 750 k.c. w związku z art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, jednolity tekst: Dz.U. z 2017 r., poz. 1778 ze zm.)". (OSNP 2019/4/50).
Oznacza to, że ustalając charakter prawny umowy 13 września 2010r., strony przekroczyły, ustanowione w art. 353¹ k.c. granice swobody umów. Zarówno cel i treść zawartej umowy sprzeciwiają się w tym przypadku właściwości (naturze) umowy o dzieło. Niewątpliwie tak nazwana umowa miała uniknąć płacenia składek zdrowotnych.
Zdaniem Sądu, działania podjęte przez organ odwoławczy realizują ocenę prawną i wytyczne co do dalszego postępowania wyrażone w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 25 marca 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 2984/14. Organ po ponownym przeprowadzeniu postępowania dysponował wystarczającymi dowodami, aby wydać rozstrzygnięcie w sprawie. Tak więc organ do prawidłowo ustalonego stanu faktycznego w sprawie zastosował właściwe przepisy prawa materialnego tj: art. 750 k.c., art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e, art. 85 ust. 4 i art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach a także art. 13 pkt. 2 ustawy o systemie.
Nie znalazły zatem podstaw zarzuty naruszenia prawa procesowego i materialnego ujęte szeroko w skardze. Oznacza to, że brak jest usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska organów NFZ, zaś zarzuty skargi dotyczące zarówno naruszenia prawa materialnego oraz naruszenia przepisów postępowania nie mogły odnieść zamierzonego skutku.
W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., oddalił skargę jako bezzasadną.