Uzasadnienie
W dniu 28 listopada 2012 r. do Urzędu Patentowego RP (dalej też jako UP RP) wpłynął wniosek I. SA z siedzibą w A., Hiszpania (dalej też jako "skarżący" lub "wnioskodawca") o stwierdzenie wygaśnięcia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny ZARA o numerze [...] udzielonego na rzecz F. SA z siedzibą w L. (dalej też jako "uprawniony" lub "uczestnik").
Sporny znak towarowy przeznaczony jest do oznaczania takich towarów z klasy 30 jak: świeże, suszone, konserwowane, głęboko mrożone, gotowe do użycia (wstępnie gotowane) spożywcze ciasta i makarony.
Skarżący podniósł, że sporny znak towarowy nie był używany przez uprawnionego na terytorium Polski do oznaczania towarów z klasy 30.
Natomiast uczestnik wskazał w swej odpowiedzi, że powyższy znak towarowy jest używany na polskim rynku w sposób rzeczywisty i trwały, przez wyłącznego licencjobiorcę i dystrybutorów, na dowód czego załączył szereg dokumentów takich jak: kopia umowy licencyjnej, faktury, listy przewozowe.
Wnioskodawca w toku postępowania przed organem podkreślał z kolei, że wszystkie dowody na okoliczność używania znaku spornego dotyczą suszonych makaronów, a nie świeżych makaronów, świeżych spożywczych ciast, konserwowanych spożywczych ciast i makaronów, głęboko mrożonych ciast i makaronów, gotowych do użycia spożywczych ciast i makaronów. Towary te pochodzą z różnych przedsiębiorstw. Ponadto wskazał na różnice pomiędzy znakiem zarejestrowanym, a używanym oraz na konieczność używania znaku w postaci zarejestrowanej. Podniósł również, że w spornym, znaku elementem dobrze widocznym jest słowo PASTA, które posiada konkretne znaczenie w języku polskim. Uprawniony podkreślił, że różnice pomiędzy znakiem używanym a zarejestrowanym nie wpływają na charakter odróżniający znaku spornego.
Decyzją z dnia [...] października 2013 r. nr [...] Urząd Patentowy RP, na podstawie art. 169 ust. 1 pkt. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity Dz. U. z 2020 r., p oz. 286 ze zm., dalej też jako "p.w.p.") oraz art. 98 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (tekst jednolity Dz. U. z 2019 roku, poz. 1460 ze zm., dalej jako "k.p.c.") w związku z art. 256 ust. 2 ustawy p.w.p. oddalił wniosek oraz przyznał uprawnionemu od wnioskodawcy kwotę 22 341,88 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Organ wskazał, iż zgodnie z art. 169 ust. 1 pkt 1 p.w.p. prawo ochronne na znak towarowy wygasa na skutek nieużywania zarejestrowanego znaku towarowego w sposób rzeczywisty dla towarów objętych prawem ochronnym w ciągu nieprzerwanego okresu pięciu lat, po dniu wydania decyzji o udzieleniu prawa ochronnego, chyba że istnieją ważne powody jego nieużywania. Organ podkreślił ponadto, iż przepis art. 169 ust. 4 pkt 1 p.w.p. przewiduje możliwość używania znaku różniącego się od znaku, na który zostało udzielone prawo ochronne w elementach, które nie zmieniają jego odróżniającego charakteru.
Organ uznał, że o używaniu spornego oznaczenia na terenie Polski świadczyły przede wszystkim przedłożone przez uprawnionego faktury, a także listy przewozowe wystawione przez Pasta ZARA SpA, które zawierały element graficzny nie identyczny ze znakiem spornym lecz różniący się w elementach nie zmieniających jego odróżniającego charakteru. Na dokumentach tych została zawarta informacja, jakich dotyczą produktów, tj. różnego rodzaju makaronów oraz tortellini. Organ wskazał, że w poszczególnych pozycjach towarów na dokumentach widniało także określenie ZARA.
Ponadto z dokumentów tych wynikało, że towary wymienione na nich są wprowadzane na polski rynek z pośrednictwem przedsiębiorstw takich jak: Lidl Polska Sklepy Spożywcze Sp. z o.o., Jeronimo Martins S.A. czy też Netto Sp. z o.o., czy Goliard Sp. z o.o., która wprowadzała oznaczone spornym znakiem produkty do sieci sklepów Real, Makro czy Netto i do hurtowni.
Organ zauważył ponadto, że z umowy licencyjnej zawartej pomiędzy uprawnionym a Pasta ZARA SpA wynikało, iż uprawniony udzielił ww. podmiotowi licencji na wyłączność dotyczącej korzystania ze znaków towarowych m.in. pasta ZARA. Co prawda znak ten zawierał dopisek "pasta" jednakże, przede wszystkim zawiera on dominujące słowo ZARA. Znaki ujęte w umowie licencyjnej nie zostały wskazane wraz z numerami ochrony, wobec czego organu uznał, że należało to rozumieć w ten sposób, że umowa licencyjna dotyczy znaku używanego na terenie Polski, w tym znaku ZARA. Wobec powyższego, zdaniem organu zaistniała sytuacja określona w art. 169 ust. 4 pkt 3 p.w.p. - używanie znaku towarowego przez osobę trzecią za zgodą uprawnionego.
Organ uznał, że sporny znak towarowy był używany w postaciach nieznacznie odbiegających od wersji objętej ochroną i nie decydowały one o odróżniającym charakterze tego oznaczenia. Za elementy odróżniające sporny znak organ uznał postać kobiety z długimi włosami, w chuście na głowie, ubranej w zapinaną bluzkę z rękawem podwiniętym do łokcia stojącej na tle łanów zboża, trzymającej w rękach zboże oraz umieszczony w owalu napis ZARA. Zauważył w tym zakresie, że zarówno znak w postaci używanej jak i zarejestrowanej zawierał linię horyzontu i zarys nieba. Nie ulegało wątpliwości organu, że znak w postaci używanej i chronionej posiadał pewne różnice - dopisek PASTA przez słowem ZARA, linia horyzontu w innym miejscu oraz widoczność części sylwetki kobiety. Porównując te znaki jako całość organ stwierdził, że znaki używane zostały zmodyfikowane w taki sposób, że zachował swój odróżniający charakter.
Kolegium Orzekające nie podzieliło przy tym stanowiska wnioskodawcy, że wprowadzenie kolorów do znaku towarowego powoduje, że używane znaki różniły się od zarejestrowanego w zakresie elementów odróżniających. Ponadto zdaniem organu umieszczenie słowa "pasta" przed słowem ZARA, stanowiło jedynie dookreślenie produktu i dla przeciętnych konsumentów jakimi są odbiorcy towarów oznaczanych spornym znakiem będzie ono jedynie informacją o produkcie a nie o jego pochodzeniu z konkretnego źródła.
Organ stwierdził, że przedstawione przez uprawnionego faktury dotyczyły wszystkich towarów objętych ochroną znaku spornego. Dotyczyły one wielu rodzajów makaronów oraz tortellini, które jest rodzajem ciasta, Przy czym ze spisów towarów wymienionych na fakturach nie wynikało czy ten makaron był świeży, konserwowany, głęboko mrożony czy też gotowy do spożycia. Należało zatem rozumieć, że były to szeroko rozumiane makarony, w różnym stopniu gotowe do spożycia także świeże, konserwowane czy głęboko mrożone. W zakresie orzeczonych kosztów postępowania organ wskazał, że kwota ta obejmowała zwrot kosztów tłumaczenia dokumentów z języka włoskiego na język polski.
Wnioskodawca w skardze na powyższą decyzję, wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucił:
- 1. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 6, art. 7, art. 8, art. 11, art. 24 § 3, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a. i art. 98 § 1 k.p.a. w zw. z 256 ust. 2 p.w.p., przez:
- a. błędne ustalenie stanu faktycznego polegające na przyjęciu, że znak [...] był używany w obrocie w sposób rzeczywisty dla towarów objętych prawem ochronnym w ciągu nieprzerwanego okresu pięciu lat po dniu wydania decyzji o udzieleniu prawa ochronnego, na skutek błędnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego oraz przekroczenia granic swobodnej oceny materiału dowodowego;
- b. błędne ustalenie stanu faktycznego polegające na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności mogących mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy;
- c. błędne ustalenie stanu faktycznego wynikające z braku dokonania spójnej oceny okoliczności mających wpływ na ocenę używania znaku spornego w sposób rzeczywisty dla towarów objętych prawem ochronnym;
- d. błędne ustalenie stanu faktycznego polegające na przyjęciu, że dowody przedstawione w toku postępowania stanowiły dowody używania znaku spornego dla oznaczenia wszystkich towarów, dla których został on zarejestrowany;
- e. nieprawidłowe uzasadnienie zaskarżonej decyzji w zakresie podstaw faktycznych jak i prawnych, wynikające z błędnego ustalenia stanu faktycznego oraz braku wyczerpującego i należytego wyjaśnienia przez UP RP, jakie były motywy jego rozstrzygnięcia i dlaczego uznał wiarygodność i moc dowodową przedstawionych przez uczestnika dowodów i twierdzeń, jednocześnie dyskredytując twierdzenia Skarżącego;
- f. błędne ustalenie kwoty, której zwrot należy się uczestnikowi tytułem zwrotu kosztów postępowania, wynikające z braku dokonania analizy niezbędności poniesionych kosztów do celowego dochodzenia praw i celowej obrony;
- g. orzekanie w sprawie przez Kolegium Orzekające, którego członkiem była osoba, co do której istniały okoliczności, które wywoływały wątpliwości co do jej bezstronności.
- 2. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 169 ust. 6 p.w.p. polegające na uznaniu, że uczestnik wykazał używanie znaku towarowego [...].
- 3. naruszenie prawa materialnego przez:
- a. niewłaściwe zastosowanie art. 169 ust. 1 pkt 1 p.w.p. polegające na uznaniu, że uczestnik używał znaku towarowego [...] w sposób rzeczywisty dla towarów objętych prawem ochronnym w ciągu nieprzerwanego okresu pięciu lat, po dniu wydania decyzji o udzieleniu prawa ochronnego;
- b. niewłaściwe zastosowanie art. 169 ust. 4 pkt 1 p.w.p. polegające na uznaniu, że materiał dowodowy złożony przez uczestnika świadczy o używaniu przez niego znaku towarowego [...] w postaci różniącej się od zarejestrowanej, ale w elementach, które nie zmieniają jego odróżniającego charakteru.
Wskazując na powyższe naruszenia skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz zasądzenie dla kosztów procesowych, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych.
Zdaniem skarżącego, przedstawione przez uprawnionego ze znaku dokumenty wymienione w punktach stanowią dowody na używanie znaków "PASTA ZARA" przez Pasta Zara S.p.A. Wobec braku przedstawienia jakichkolwiek dowodów na używanie spornego znaku przez uczestnika, konieczne było wykazanie używania znaku spornego na podstawie art. 169 ust. 4 pkt 3, tj. przez osobę trzecią za zgodą uprawnionego, czego w niniejszej sprawie nie uczyniono.
Ponadto, skarżący podkreślił, że UP RP zaniechał wyjaśnienia kwestii używania spornego znaku w odniesieniu do poszczególnych towarów, dla oznaczenia których zarejestrowano sporny znak. Mimo przedłożenia przez Uczestnika katalogów produktów Pasta Zara S.p.A, UP RP nie przeprowadził analizy faktur z uwzględnieniem tych katalogów. Całościowa i kompleksowa analiza faktur i katalogów doprowadziłaby UP RP do konkluzji, że dowody w postaci faktur dotyczą tylko i wyłącznie makaronów suszonych, a nie "szeroko rozumianych makaronów", które są "rodzajem ciasta".
UP RP nie wyjaśnił również czy towary będące przedmiotem faktur przedłożonych przez uczestnika były oznaczone przed spornym znakiem lub znakami PASTA ZARA. Oznaczenie PASTA ZARA było umieszczone w nagłówku faktur, jednak nie na wszystkich fakturach znajdowało się obok opisu towaru. Tym samym, przedmiotem faktur były na przykład "Italian Macaroni Pasta Di D.T.","Italian Pasta Durum Semolina" czy "Gnocchi". W konsekwencji, nie ma pewności, że sprzedawane towary były oznaczone spornym znakiem lub znakami PASTA ZARA, czy może też innymi znakami, czego Urząd Patentowy RP nie wyjaśnił. W skardze wskazano, że sporny znak obejmuje świeże, suszone, konserwowane, głęboko mrożone, gotowe do spożycia (wstępnie gotowane) spożywcze ciasta i makarony. Uczestnik nie przedstawił dowodów, a UP RP nie dokonał analizy zgromadzonego materiału pod kątem używania znaku do oznaczania świeżych, konserwowanych, głęboko mrożonych gotowych do spożycia (wstępnie gotowanych) spożywczych makaronów, ani dla żadnego rodzaju ciast.
Mimo wskazania przez skarżącego istotnych różnic między poszczególnymi towarami, dla oznaczenia których przeznaczony jest sporny znak, UP RP w żaden sposób nie podjął się analizy zgromadzonego materiału dowodowego w odniesieniu do każdego towaru objętego wykazem. UP RP ograniczył się jedynie do wskazania, że dowody używania przedstawione przez Uczestnika dotyczą "wielu rodzajów makaronów oraz tortellini, które są rodzajem ciasta". UP RP arbitralnie przyjął domniemanie faktyczne, zgodnie z którym, skoro znaki "PASTA ZARA" są używane w odniesieniu do suszonych makronów, to należy uznać, że są one używane także w odniesieniu do pozostałych towarów.
Strona skarżąca zakwestionowała również wysokość kosztów do zwrotu których została zobowiązana oraz wskazała na fakt orzekania w sprawie przez członka Kolegium Orzekającego, co do którego istniały okoliczności, które zdaniem strony wywoływały wątpliwości co do jego bezstronności
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 25 listopada 2014 roku sygn. akt VI SA/Wa 873/14 uchylił zaskarżoną decyzję oraz zasądził na rzecz skarżącej od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej kwotę 1600 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Sąd I instancji stwierdził, że decyzja organu z dnia [...] października 2013 roku naruszała prawo w stopniu mogącym mieć wpływ na wynika sprawy, gdyż organ nie zebrał i nie rozpatrzył w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego do czego zobowiązany jest na podstawie art. 7 i 77 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 256 z późn. zm., dalej też jako "k.p.a."), nie wykazując należytej dbałości o dokładne wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy. Zebrane w sprawie dowody ocenił natomiast z naruszeniem zasady zawartej w art. 80 k.p.a. W konsekwencji uzasadnienie wydanej decyzji nie spełniało wymogów określonych w art.107 § 3 k.p.a. W ocenie Sądu I instancji nie została wyjaśniona w sposób jednoznaczny i niebudzący wątpliwości okoliczność używania na terenie Polski znaku ZARA przez P. Sp.A.
Wskazał, że z treści umowy licencyjnej z dnia [...] czerwca 2010 r., zawartej pomiędzy F. S.A. w L. a Spółką P. Sp.A wynikało, iż licencjodawca jest m.in. właścicielem znaku towarowego "PASTA ZARA" i udziela licencji na korzystanie z tego właśnie znaku. Nie pozwalało to, w ocenie Sądu, na zgodzenie się z twierdzeniem organu, że skoro znaki ujęte w umowie licencyjnej nie zostały wskazane wraz z numerami ochrony, to należało rozumieć, że umowa licencyjna dotyczyła także znaku używanego na terenie Polski, w tym znaku spornego znaku. Taką wykładnię Sąd uznał za dowolną i niedopuszczalną. Wskazując, że organ powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych odnośnie art. 169 ust. 4 pakt 3 p.w.p., w oparciu o które organ wywiódł, że wystarczy jedynie złożenie przez uprawnionego oświadczenia, iż sporny znak jest używany za jego zgodą na terenie Polski, Sąd stwierdził, że na tą okoliczność nie zostały przedstawione jakiekolwiek dowody.
Sąd I instancji uwzględnił zarzut, że Urząd Patentowy nie wyjaśnił dlaczego uznaje, że dowody używania znaków ZARA w odniesieniu do suszonych makaronów oraz tortellini, przemawiają za uznaniem, że znaki te były używane również w odniesieniu do świeżych, konserwowanych, głęboko mrożonych, gotowych do spożycia (wstępnie gotowanych) spożywczych ciast i makaronów. Wskazał w tym zakresie na prezentowane w orzecznictwie sądów polskich i wspólnotowych stanowisko, że z istoty i celu ustanowienia prawa ochronnego na znak towarowy wynika, iż znak ten powinien w sposób rzeczywisty funkcjonować w obrocie gospodarczym. Jeżeli znak towarowy zarejestrowany jest dla szerokiej kategorii towarów, a faktycznie używany jest tylko dla określonej podkategorii tych towarów to dopuszczalne i prawidłowe jest stwierdzenie wygaśnięcia prawa ochronnego udzielonego na ten znak towarowy dla wszystkich innych podkategorii towarów, dla których znak ten jest nieużywany.
Sąd podzielił również zarzut strony skarżącej, że organ nie wyjaśnił na jakiej podstawie ustalił kwotę kosztów, których zwrot przyznał uczestnikowi, ograniczając się jedynie do wskazania, iż są to koszty tłumaczeń dokumentów złożonych w sprawie. Nadto, za uzasadniony Sąd uznał zarzut naruszenia art. 24 § 3 k.p.a. Udział D.W. w rozpoznaniu sprawy, będącej członkiem Kolegium Orzekającego, której córka jest prawnikiem w tej samej kancelarii co pełnomocnik uczestnika, B.M., mogło wywoływać, w ocenie Sądu, wątpliwości co do bezstronności pracownika.
Zarówno Urząd Patentowy RP, jak i uczestnik, zaskarżyli w całości wyrok Sądu I instancji.
Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 15 października 2019 r. obydwu ww. skarg kasacyjnych, wyrokiem z dnia 29 października 2019 roku sygn. akt II GSK 839/15, uchylił zaskarżony wyrok WSA w Warszawie z dnia 25 listopada 2014 roku i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.
Po ponownym rozpoznaniu sprawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje
Skarga nie jest zasadna.
Podkreślić należy, że stosownie do treści art. 190 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity - Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 z późn. zm., zwanej dalej "p.p.s.a."), sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Przyjmuje się, że ocena prawna wyrażona w orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego jest wiążąca w sprawie dla sądu pierwszej instancji zarówno wówczas, gdy dotyczy zastosowania przepisów prawa materialnego, jak również przepisów postępowania administracyjnego.
Obowiązek podporządkowania się ocenie prawnej wyrażonej w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego ciążący na wojewódzkim sądzie administracyjnym, może być wyłączony tylko w wyjątkowych sytuacjach, w szczególności w przypadku istotnej zmiany stanu prawnego lub faktycznego (tak również: m.in. H. Knysiak-Molczyk /w: / T. Woś (red.), H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wydanie 2, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, Warszawa 2008, s. 681-682 i powołane tam orzecznictwo).
W konsekwencji należy uznać, że związanie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w rozumieniu art. 190 p.p.s.a., oznacza, iż nie może on formułować nowych ocen prawnych - sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem, a zobowiązany jest do podporządkowania się mu w pełnym zakresie.
Podstawę materialnoprawną skarżonej decyzji UP RP z dnia [...] października 2013 roku, stanowi art. 169 ust.
1. pkt 1 ustawy Prawo własności, zgodnie z którym prawo ochronne na znak towarowy wygasa na skutek nieużywania zarejestrowanego znaku towarowego w sposób rzeczywisty dla towarów objętych prawem ochronnym w ciągu nieprzerwanego okresu pięciu lat, po dniu wydania decyzji o udzieleniu prawa ochronnego, chyba że istnieją ważne powody jego nieużywania. Celem instytucji stwierdzenia wygaśnięcia prawa ochronnego jest eliminowanie praw ochronnych udzielonych na te oznaczenia, które nie są faktycznie używane w obrocie gospodarczym. Udzielenie ochrony na znak towarowy wiąże się bowiem z ustawowym obowiązkiem używania znaku towarowego do oznaczania towarów i usług, dla których znak ten uzyskał prawo ochronne. O wygaszeniu prawa wyłącznego decyduje wyłącznie ziszczenie się trzech przesłanek, a mianowicie: znak zarejestrowany nie był używany w sposób rzeczywisty dla towarów lub usług nim oznaczonych, znak nie był używany przez kogokolwiek z uprawnionych z prawa ochronnego, licencji czy innego upoważnienia i wreszcie znak nie był używany nieprzerwanie przez pięć kolejnych lat. O używaniu (bądź nieużywaniu) znaku towarowego decydują ustalenia faktyczne. Wygaszenie nieużywanego znaku następuje w trybie spornym zatem wymaga zachowania zasady kontradyktoryjności z której to zasady wynika oddanie inicjatywy w ustaleniu meritum sporu stronom. Służy temu reguła związania UP RP granicami wniosku art. 255 ust. 4 p.w.p. Ustawodawca, uwzględniając ograniczone możliwości badania przez Urząd Patentowy spełnienia ustawowych warunków wymaganych do uzyskania patentów, praw ochronnych i praw z rejestracji, przyjął założenie, że podstawę wniosków kierowanych do postępowania spornego określa sam wnioskodawca, a organ orzekający rozstrzyga wyłącznie w granicach wniosku i podstawy prawnej wskazanej przez wnioskodawcę (art. 255 ust. 4 p.w.p.).
Sąd nie znalazł podstaw, by zakwestionować zasadność i zupełność poczynionych przez organ ustaleń. Urząd Patentowy RP dokonał prawidłowej subsumcji ustalonego stanu faktycznego sprawy pod stosowną i właściwie rozumianą normą prawną. Swoje stanowisko uzasadnił zgodnie z wymogami art. 107 § 3 k.p.a., zaś analiza postępowania administracyjnego prowadzącego do wydania zaskarżonej decyzji pozwala na uznanie, że organ podjął wszelkie czynności zmierzające do wyjaśnienia sprawy.
W szczególności, w świetle wyroku NSA o sygn. akt II GSK 839/15, za niezasadny należy uznać zarzut naruszenia przez organ art. 24 § 3 k.p.a., zgodnie z którym to przepisem bezpośredni przełożony pracownika jest obowiązany na jego żądanie lub na żądanie strony albo z urzędu wyłączyć go od udziału w postępowaniu, jeżeli zostanie uprawdopodobnione istnienie okoliczności niewymienionych w § 1, które mogą wywołać wątpliwość co do bezstronności pracownika. Jak zauważył NSA, w toku całego postępowania administracyjnego ani pracownik UP RP, ani strona postępowania nie złożyły wniosku o wyłączenie pracownika (D.W.) od udziału w tym postępowaniu.
Również strona postępowania – I. S.a. (Hiszpania), mimo iż fakt zatrudnienia pełnomocnika strony przeciwnej (F. S.A., B.M.) w tej samej kancelarii co córka D.W. był jej znany, nie wniosła o wyłączenie pracownika UP RP (D.W.). A zatem wskazuje to na brak wątpliwości co do bezstronności tego pracownika organu po stronie I. S.A. (Hiszpania), tym bardziej, że zarzut orzekania w tej sprawie przez D.W. został podniesiony dopiero w skardze do WSA wniesionej przez I. S.A. (Hiszpania), po otrzymaniu niekorzystnej dla tej Spółki decyzji organu. NSA podkreślił, że formułując w skardze do WSA zarzut w tym zakresie I. S.A. (Hiszpania) nie uprawdopodobniła żadnej okoliczności wskazującej na brak bezstronności po stronie D.W., poza samą okolicznością pracy jej córki w tej samej kancelarii co B.M. Co istotne, pełnomocnikiem uprawnionego nie była córka D.W., lecz inny pracownik kancelarii, a okoliczność pracy na rzecz tego samego pracodawcy nie może świadczyć o braku bezstronności członka Kolegium Orzekającego.
M.W. nie jest przy tym zatrudniona w kancelarii K.&K., lecz wykonuje zawód adwokata i rzecznika patentowego w ramach własnej działalności gospodarczej, do czego obliguje ją § 7 Zasad Etyki Adwokackiej. Nie występuje zatem w jej przypadku stosunek jakiejkolwiek podległości służbowej wobec wspólników kancelarii K.&K. s.j. Ponadto, rzecznik patentowy B.M. również nie jest zatrudniona w kancelarii K.&K., i współpracuje z kancelarią na podstawie umowy cywilnoprawnej. Obie ww. osoby wykonują zawody zaufania publicznego i są zobowiązane do przestrzegania zasad etyki korporacyjnej, w tym także zachowania tajemnicy zawodowej w zakresie prowadzonych przez nie spraw zleconych przez kancelarię K.&K.
W świetle stanowiska NSA, uznać należy także, że właściwie w zaskarżonej decyzji UP RP wskazano, iż zasądzona kwota obejmuje zwrot kosztów dokonania tłumaczeń przysięgłych dokumentów złożonych w sprawie z języka angielskiego i włoskiego na język polski, a ich wysokość wynika z wniosku złożonego w dniu 19 czerwca 2013 r., co wskazano na s. 12 decyzji UP RP. Zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim (t.j. Dz. U. z 2019 r., poz. 1480 ze zm.), podmioty wykonujące zadania publiczne na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej dokonują wszelkich czynności urzędowych oraz składają oświadczenia woli w języku polskim, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej. A zatem przepisy te obligują organy administracji publicznej do dokonywania czynności urzędowych w języku polskim, a w konsekwencji badanie w toku postępowania administracyjnego treści dokumentu winno być przeprowadzone w języku polskim, który jest językiem tegoż postępowania.
Zgodne jest w tym zakresie stanowisko judykatury, iż cały materiał dowodowy zgromadzony w sprawie musi być sporządzony w języku polskim, co obliguje organy do posługiwania się urzędowymi tłumaczeniami obcojęzycznych dokumentów (por. wyrok NSA z 4 października 2009 r., sygn. akt I GSK 894/2008). Nie ma sporu co do tego, iż w analizowanej sprawie uprawniony poniósł koszty tłumaczeń w konkretnej wysokości, gdyż zostało to wykazane stosownymi fakturami. Nie ma przy tym znaczenia, że część materiału dowodowego okazała się być nieprzydatna do rozstrzygnięcia sprawy. "Istotnym jest bowiem to, że ta okoliczność mogła zostać stwierdzona przez Urząd dopiero po złożeniu tego materiału przetłumaczonego na język polski.
Wobec powyższego nie ulega wątpliwości, że koszt przetłumaczenia materiału dowodowego, który później został uznany za nieprzydatny do rozstrzygnięcia sprawy, stanowił koszt postępowania i podlegał zwróceniu. wbrew stanowisku skarżącej, organ wyjaśnił zatem, jakimi powodami kierował się ustalając wysokość kosztów postępowania.
Uwzględniając zaprezentowaną przez Naczelny Sąd Administracyjny wykładnię, stwierdzić należy, że UP RP słusznie przyjął, iż z umowy licencyjnej wynikało udzielenie licencjobiorcy licencji na wyłączność korzystania ze znaku towarowego słowno-graficznego ZARA. Organ prawidłowo tym samym ocenił, że skoro znaki ujęte w umowie licencyjnej nie zostały wskazane wraz z numerami ochrony, w sytuacji gdy w dacie zawarcia przedmiotowej umowy na terenie Polski z elementem słownym "ZARA" chronione były jedynie znaki towarowe: ZARA [...] oraz PASTA ZARA SUBLIME [...], oba wskazane w tejże umowie, oraz że z treści tej umowy licencyjnej wynika, że uprawnionego i licencjobiorcę, łączył szczególny stosunek zaufania i partnerstwa biznesowego, stanowiący kolejną okoliczność potwierdzającą istnienie zgody na używanie znaku towarowego słowno-graficznego ZARA przez licencjobiorcę. Istotnym jest fakt, że, jak wynika z akt sprawy, to licencjobiorca wniósł o udzielenie mu ochrony na sporny znak i on pierwotnie, jako uprawniony, tą ochronę uzyskał.
Także dowody na okoliczność rzeczywistego używania znaku, pochodzą również od licencjobiorcy, jeszcze jako poprzednio uprawnionego. Warto zauważyć, że dopiero decyzją z dnia [...] marca 2011 roku, organ dokonał wpisu uczestnika, jako uprawnionego do spornego znaku, wykreślając zarazem P. [...] S.p.A., czyli aktualnego licencjobiorcę. W świetle powyższych okoliczności nie ulega wątpliwości, zdaniem Sądu, że umowa licencyjna uprawniała licencjobiorcę, do korzystania również ze spornego znaku, pomimo nieprecyzyjnego ujęcia go w jej treści jako "pasta zara". Abstrahując od treści samej umowy, w świetle zgormadzonego materiału dowodowego, nie ulega wątpliwości, że licencjobiorca korzystał ze spornego znaku, za wiedzą uczestnika, co już samo w sobie wypełnia przesłanki art. 169 ust. 4 pkt 3 p.w.p.. Z ww. przepisu bynajmniej nie wynika obowiązek ani posiadania licencji, ani też ustanowienia użytkowania towaru – wystarczy wyrażenie zgody w jakiejkolwiek formie prawnej.
Sąd, mając na względzie dyspozycję art. 190 p.p.s.a. i jasne stanowisko zajęte przez NSA w wyroku z dnia 29 października 2019 roku sygn. akt II GSK 839/15, nie podzielił zarzutu skargi, że organ patentowy, badając używanie słowno-graficznego znaku towarowego ZARA odwoływał się w swojej decyzji do pozycji "makarony suszone i tortellini". Organ odnosił się bowiem w tym zakresie do makaronu i ciasta jako kategorii ogólnej. Nie jest zatem zasadne stanowisko skarżącej, iż złożony do akt materiał dowodowy dotyczył używania znaku towarowego słowno-graficzngo ZARA jedynie w odniesieniu do makaronu suszonego i tortellini, podczas gdy potwierdzał on używanie spornego znaku w odniesieniu do makaronu jako kategorii szeroko rozumianej. Warto przywołać tu stanowisko zajęte przez Trybunał Sprawiedliwości w wyroku o sygn. akt T-256/04, zgodnie z którym artykuł 43 ust. 2 zdanie ostatnie rozporządzenia Rady (WE) NR 40/94 z dnia 20 grudnia 1993 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego należy interpretować w ten sposób, że w przypadku, gdy znak towarowy został zarejestrowany dla kategorii towarów lub usług, która jest na tyle szeroka, aby można było wyróżnić w jej ramach kilka podkategorii mogących występować niezależnie od siebie, w postępowaniu w sprawie sprzeciwu dowód rzeczywistego używania znaku towarowego dla części tych towarów lub usług zapewnia ochronę jedynie dla tej lub tych podkategorii, do których należą towary lub usługi, w odniesieniu do których znak towarowy był faktycznie używany.
Natomiast, jeżeli znak towarowy został zarejestrowany dla towarów lub usług zdefiniowanych w sposób na tyle precyzyjny, że dokonanie istotnych podziałów wewnątrz danej kategorii nie jest możliwe, wtedy na potrzeby postępowania w sprawie sprzeciwu dowód rzeczywistego używania znaku towarowego dla wspomnianych towarów lub usług bezwzględnie obejmuje całą tę kategorię (opublikowano: ZOTSiS 2007/1-2/II-449, Dz.U.UE.C.2007/82/33, ECR 2007/1-2/II-449, www.eur-lex.europa.eu, LEX nr 235741). Stanowisko to zachowuje aktualność również na gruncie aktualnie obowiązującego art. 47 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2017/1001 z dnia 14 czerwca 2017 r. w sprawie znaku towarowego Unii Europejskiej. Uwzględniając, że sporny znak towarowy przeznaczony jest do oznaczania takich towarów z klasy 30 jak: świeże, suszone, konserwowane, głęboko mrożone, gotowe do użycia (wstępnie gotowane) spożywcze ciasta i makarony, w ocenie Sądu przedłożone przez uczestnika dowody potwierdzają, że znak ten był używany na oznaczanie szeroko rozumianych makaronów i bynajmniej nie istniała postulowana w skardze potrzeba wykazania odrębnego używania spornego znaku wobec każdego z towarów ujętych w zakresie ochrony – a więc osobno dla makaronów świeżych, osobno dla suszonych itp.
Zdaniem Sądu, nie można im bowiem przypisać cechy podkategorii w ramach przyznanej uczestnikowi kategorii ochrony, gdyż dokonywanie wewnątrz niej istotnych podziałów nie jest możliwe. Trudno sobie bowiem wyobrazić oznaczanie przez różnych producentów tym samym oznaczeniem ZARA osobno makaronów suszonych, mrożonych czy konserwowanych, bez ryzyka konfuzji u konsumentów, co do źródła ich pochodzenia. Reasumując, zakres przyznanej uczestnikowi ochrony nie pozwala na wprowadzenie w jej ramach wymogu wykazania używania spornego znaku w stosunku do każdego towaru nią objętego.
Sąd w pełni podziela przy tym ocenę organu, że używane przez uczestnika w obrocie gospodarczym postacie znaku słowno – graficznego, ukazane też w formie graficznej w skarżonej decyzji, w pełni mieszczą się w dyspozycji używania znaku zdefiniowanej w art. 169 ust. 4 pkt 1 p.w.p., zgodnie z którym to przepisem, przez używanie znaku, rozumie się również używanie znaku różniącego się od znaku, na który udzielono prawa ochronnego, w elementach, które nie zmieniają jego odróżniającego charakteru. Nie ulega wątpliwości, że we wszystkich używanych formach znaku znajdowały się kluczowe elementy charakterystyczne dla znaku chronionego, czyli postać kobiety z długimi włosami, w chuście na głowie, ubranej w zapinaną bluzkę z rękawem podwiniętym do łokcia stojącej na tle łanów zboża, trzymającej w rękach zboże oraz umieszczony w owalu napis ZARA.
Ponadto zarówno znak w postaci używanej jak i zarejestrowanej zawiera linię horyzontu i zarys nieba. Są to elementy na tyle identyfikujące postać znaku, że ich zachowanie w różnych odmianach używanych przez uczestnika w realiach obrotu gospodarczego, bynajmniej nie powoduje, że mamy do czynienia z innymi, nowymi znakami towarowymi. Jest to jedynie zmodyfikowana, w dopuszczalnych prawem granicach, postać znaku chronionego. Powyższa konstatacja dotyczy również wprowadzenia odmian kolorystycznych znaku, które również same z siebie, przy zachowaniu dominujących elementów graficznych, nie powodują, że otrzymujemy każdorazowo nowy znak graficzny.
Sąd zgadza się przy tym z organem, że nie można mówić o używaniu innego, niż chronione oznaczenia, z uwagi na umieszczenie nim słowa "pasta" przed słowem ZARA. Oczywistym jest, że umieszczenie na opakowaniu makaronu napisu "pasta" jest po prostu informacją o produkcie i nie wpływa na zmianę odróżniającego charakteru przedmiotowego znaku.
Natomiast zarzuty o pospolitym charakterze spornego znaku, jako, wydaje się, mające dążyć do podważenia jego zdolności odróżniającej, nie mają żadnego znaczenia w toku postępowania wszczętego przez skarżącą w trybie art. 169 p.w.p.
Reasumując, Sąd doszedł do wniosku, że Urząd Patentowy RP, prawidłowo ustalił stan faktyczny stanowiący podstawę wydania zaskarżonej decyzji. Wbrew zarzutom skarżącej nie doszło do naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zaskarżona decyzja nie nosi cech dowolności, organ prawidłowo ocenił zaistniały w sprawie stan faktyczny w świetle obowiązujących przepisów prawa. Nie znajdują uzasadnienia zarzuty skargi, ani odnośnie naruszenia przez organ przy rozpoznaniu sprawy przepisów prawa materialnego, ani przepisów postępowania administracyjnego, a z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, w sposób nie budzący wątpliwości, jakimi przesłankami kierował się organ przy załatwieniu sprawy.
Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić.
Mając powyższe na uwadze, Sąd na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.