Uzasadnienie
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ") decyzją z [...] września 2015 r. Nr [...], wydaną na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 581, dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267, z późn. zm., dalej: "K.p.a."), po rozpatrzeniu odwołania H. R. (dalej: "Strona", "Skarżący") z [...] października 2014 r., utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w W. z [...] października 2014 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Postępowanie administracyjne w niniejszej sprawie zainicjował wniosek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. z [...] lipca 2014 r., skierowany do Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w W. o wydanie decyzji w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym Strony z tytułu zawarcia umów o świadczenie usług z płatnikiem składek: O. (dalej: "O."). Do wniosku załączono: 1) kopię wyciągu z protokołu kontroli przeprowadzonej w O., 2) kopie spornych umów zawartych pomiędzy O.i Stroną, 3) kopię protokołu przyjęcia wyjaśnień pracownika reprezentującego O., 4) kopię zastrzeżeń wniesionych przez O. do protokołu kontroli, 5) kopię informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń.
Po wszczęciu i przeprowadzeniu postępowania administracyjnego w przedmiotowej sprawie, organ I instancji w decyzji z [...] października 2014 r. orzekł, że Strona podlegała w okresach: od 10 stycznia 2011 r. do 31 marca 2011 r., od 11 kwietnia 2011 r. do 22 czerwca 2011 r., od 28 listopada 2011 r. do 7 grudnia 2011 r., od 9 stycznia 2012 r. do 3 lutego 2012 r., od 6 lutego 2012 r. do 3 kwietnia 2012 r., od 14 kwietnia 2012 r. do 17 czerwca 2012 r., od 2 lipca 2012 r. do 11 lipca 2012 r., od 16 lipca 2012 r. do 24 lipca 2012 r., od 10 września 2012 r. do 16 grudnia 2012 r., od 2 stycznia 2013 r. do 16 stycznia 2013 r., od 19 stycznia 2013 r. do 17 lutego 2013 r., od 10 kwietnia 2013 r. do 18 kwietnia 2013 r., od 3 czerwca 2013 r. do 19 czerwca 2013 r., od 9 września 2013 r. do 24 września 2013 r., od 5 października 2013 r. do 22 grudnia 2013 r., obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy o zleceniu na rzecz płatnika składek: O. Od decyzji I instancji odwołania wnieśli zarówno Strona, jak i O. W związku jednak z nieuzupełnieniem w terminie braku formalnego przez O., Jego odwołanie organ pozostawił bez rozpoznania.
Po rozpatrzeniu wniesionego w terminie odwołania Strony, Prezes NFZ, w decyzji z [...] września 2015 r., zgodził się z ustaleniami faktycznym, stanowiskiem oraz argumentacją organu I instancji.
Organ odwoławczy wskazał, że w toku postępowania w I instancji, O. nie przedstawił żadnych dodatkowych wyjaśnień ani dokumentów. Natomiast Strona w pismach z [...] sierpnia 2014 r. oraz z [...] sierpnia 2014 r., wniosła o umorzenie postępowania w całości, ponieważ Jej zdaniem, stało się ono bezprzedmiotowe oraz oświadczyła m.in., że: jest już płatnikiem składek na ubezpieczenie zdrowotne z tytułu pobieranej emerytury, zawarte umowy są umowami o dzieło i z racji płacenia składek z tytułu emerytury, nie ma obowiązku płacenia składek zdrowotnych z tytułu umów, wszystkie umowy o dzieło są autorską realizacją wykładów i zajęć praktycznych a rezultatem umowy o dzieło jest możliwość nabycia wiedzy i umiejętności w trakcie egzaminu przed Państwową Komisją Egzaminacyjną, działania Strony jako wykonawcy umowy o dzieło miały znamiona "działalności twórczej", a jej rezultatem było powstanie utworu w rozumieniu art. 1 ustawy prawo autorskie, kontrola przeprowadzona przez ZUS miała charakter formalny i nikt nie dokonał sprawdzenia faktycznego przeprowadzonych wykładów, czy mają one charakter "twórczy" (autorski), wykłady i ćwiczenia na zajęciach praktycznych Strona przeprowadza na bazie swoich konspektów tematycznych, swojego wykształcenia inżynierskiego, inżynierskiego doświadczenia zawodowego, umiejętności praktycznej obsługi maszyn, wykorzystuje również najnowsze prospekty reklamowe producentów i dystrybutorów maszyn. Strona powołała się na wyrok Sądu Najwyższego z 27 sierpnia 2013 r., sygn. akt II UK 26/13.
Prezes NFZ podniósł, że z akt sprawy wynika, że przedmiotem spornych umów było wykonanie dzieła dydaktycznego na kursach nr: [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...] tj. zajęć praktycznych, wynikających z kart organizacyjnych kursu, polegającego na przygotowaniu słuchaczy do samodzielnej manualnej oraz eksploatacyjnej obsługi wybranych maszyn i urządzeń typoszeregu, którego szkolenie dotyczy oraz wykonanie dzieła dotyczącego autorskiej realizacji wykładów i niezbędnych ćwiczeń do wykładów, polegających na przygotowaniu uczestników zgłoszonych na kurs nr: [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...],[...],[...],[...],[...],[...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...].
Za wykonanie umów Strona otrzymywała wynagrodzenie za każdą przepracowaną godzinę niezależnie od osiągniętego rezultatu umów. Odbiór dzieła miał następować w siedzibie zamawiającego, na podstawie spisanego w jego obecności protokołu przekazania dzieła, w terminie trzech dni od dnia złożenia kompletnej dokumentacji do Działu Szkoleń, przez kierownika kursu. Za należyte i zgodne z umową wykonanie dzieła zamawiający zobowiązał się wypłacić wykonawcy wynagrodzenie.
Odnosząc się do argumentacji zawartej w odwołaniu powtarzającej argumentację zawartą w ww. pismach, organ odwoławczy uznał, że nie jest możliwe określenie, jakie dzieło miałoby powstać w efekcie wykonywania czynności będących przedmiotem spornych umów. Z umów tych nie wynika, jakie okoliczności miałyby prowadzić do uznania, że dzieło wykonane przez Stronę zawiera wady. Ponadto, sporne umowy nie dają podstaw do uznania, że wypłata i wysokość wynagrodzenia uzależnione były od określonych efektów pracy Strony. Prezes NFZ wskazał, że przeprowadzenie wykładów/zajęć praktycznych jest starannym działaniem, jak również zobowiązaniem do podjęcia i przeprowadzenia szeregu powtarzających się działań w wyniku, których nie powstaje jednak nowy finalny produkt. Organ dodał, że przy ocenie charakteru umów w ostatniej kolejności należy brać pod uwagę nazwę umów nadaną przez strony. O rodzaju stosunku prawnego nie decyduje sama nazwa umów, lecz faktyczna realizacja przez strony wzajemnych praw i obowiązków, konkretnie ustalonych i wzajemnie realizowanych przy wykonywaniu umów.
Umowy powinny być zatem oceniane ze względu na to, czy przedmiotem świadczeń jest wykonanie w ich rezultacie dzieła, jako wytworu niepowtarzalnego, samoistnego, poprzednio nieistniejącego, o cechach z góry w umowach określonych. Dzieło musi mieć przymiot samoistności. Elementem regulacji umowy o dzieło jest odpowiedzialność przyjmującego zamówienie za wady dzieła. Musi ono istnieć w sposób obiektywnie samoistny, dający możliwość - w razie sporu stron - do wydania opinii przez osoby trzecie (np. biegłych). Możliwość zastosowania przepisów o odpowiedzialności za wady stanowi więc element konstytutywny umowy o dzieło. Jednym z kryteriów odróżniających umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych.
W spornej sprawie, jak wskazał organ odwoławczy, z treści umów oraz ustaleń dokonanych podczas kontroli O. przez ZUS wynika, że umowy te posiadają cech właściwych dla umów o świadczenie usług, tj. umów, których istotą jest wykonana czynność a nie sam rezultat. Prowadzenie zajęć praktycznych nie nosi cech samoistności oraz nie posiada możliwości poddania umówionego dzieła sprawdzeniu na istnienie wad. Dodatkowo za uznaniem przedmiotowych umów za umowy o świadczenie usług przemawia, zdaniem organu to, iż jak wskazał płatnik składek umowy cywilnoprawne, tj. zarówno umowy o dzieło jak i umowy zlecenia w tym samym przedmiocie były podpisywane w zależności od sytuacji ubezpieczeniowej wykonawcy. Czynności wykonywane w ramach zawartych umów nie były zindywidualizowane i wyodrębnione. Wykonawca zaś był zobowiązany do wykonania czynności w określonym miejscu. Charakter wykonywanych czynności wskazuje, że czynności te miały charakter powtarzalny.
Strona zobowiązana była wyłącznie do dołożenia należytej staranności i wykonania czynności w określonych terminach. Brak jest również charakterystycznych dla umów o dzieło swobody i samodzielności w wykonywaniu zobowiązań.
Organ odwoławczy stwierdził również, że przyjęciu, iż między stronami doszło do zawarcia umów o dzieło autorskie przeciwstawiał się kompletny brak postanowień charakterystycznych dla wymogów określonych w ustawie prawo autorskie. Organ wskazał, że w doktrynie zwraca się uwagę, iż taka umowa dla spełnienia swoich cech winna wykazywać się czterema cechami szczególnymi: 1) przedmiotem umowy o dzieło autorskie jest dzieło szczególne, oznaczone jako "utwór", 2) umowa o dzieło autorskie powinna wskazywać rodzaj utworu, postać jego ustalenia, formę rozporządzania, pola eksploatacji i wynagrodzenie, 3) utwór jest prawidłowo oznaczony, jeżeli przedmiotem umowy o dzieło autorskie jest rezultat działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w określonej przez strony postaci, 4 zagadnienie ucieleśnienia rezultatów niematerialnych w rzeczy, w szczególności z punktu widzenia odpowiedzialności za wady przedmiotu tej umowy, nie ma pierwszoplanowego znaczenia w wypadku umowy o dzieło autorskie. W ocenie Prezesa NFZ sporne umowy nie zawierają powyższych ustaleń.
Prezes NFZ wyjaśnił ponadto, że w myśl art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku, gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
W skardze z [...] października 2015 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję Prezesa NFZ z [...] września 2015 r. Skarżący, wniósł o jej uchylenie zarzucając, że decyzja ta jest oparta na błędnych ustaleniach faktycznych oraz jest niezgodna z obowiązującymi przepisami prawa i orzecznictwem Sądu Najwyższego.
Skarżący podkreślił, że wszystkie sporne w niniejszej sprawie umowy są umowami o dzieło. Skarżący podniósł, że w okresie, w którym wykonywał dzieło na podstawie spornych umów, opłacał składki na ubezpieczenie zdrowotne z tytułu pobieranej emerytury (składkę opłacał płatnik), prowadzenia firmy w ramach pozarolniczej działalności gospodarczej oraz z tytułu zatrudnienia umowy o pracę w firmie P. "D." Sp. z o.o. (składkę opłacał płatnik). Skarżący wskazał natomiast, że nie był zatrudniony na umowę o pracę w O. Zdaniem Skarżącego błędne ustalenie faktyczne dotyczy właśnie miejsca zatrudnienia Skarżącego na umowę o pracę i przyjęcie, że był to O. Skarżący powołał się na treść art. 8 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
Skarżący wyjaśnił następnie, że w O. szkolenia są realizowane na kursach o różnych specjalnościach i na każdy kurs zawierane są osobne umowy o dzieło. Szkolenia są realizowane wg programów szkoleniowych zatwierdzonych przez uprawniony Instytut Mechanizacji Budownictwa i Górnictwa Skalnego albo przez Urząd Dozoru Technicznego.
Każdy kurs jest realizowany poprzez autorskie wykłady i autorską naukę praktycznej obsługi maszyn, co wymaga posiadania specjalistycznej wiedzy zarówno do prowadzenia wykładów, jak i szkolenia praktycznego.
Skarżący jest inżynierem o specjalności maszyny robocze ciężkie, posiada dużą wiedzę inżynierską na temat tych maszyn i ich budowy, eksploatacji oraz obsługi. Posiada ponadto przygotowanie pedagogiczne, certyfikację IMBiGS oraz uprawnienia państwowe do obsługi niektórych maszyn.
Skarżący wyjaśnił, że materiał szkoleniowy jest tak obszerny, że nie jest możliwe zapoznanie się z całą literaturą, dlatego każdy wykład jest autorski i indywidualny, co stanowi dzieło, polegające na przygotowaniu kursanta do zdania egzaminu przed Państwową Komisją Egzaminacyjną. Skarżący podkreślił, że efektywność przeprowadzonych szkoleń wynosi ponad 95% zdanych egzaminów, a są szkolenia gdzie egzaminy zdają wszyscy kursanci.
Skarżący dodał, że kandydaci na operatorów to ludzie o różnym poziomie wykształcenia, od podstawowego, do wyższego, w różnym wieku i o różnym doświadczeniu zawodowy. Skarżący zatem musi się dostosować do tej różnorodności będąc zobowiązanym do rozpoznania predyspozycji manualnych i do dostosowania indywidualnego przekazu do praktycznych umiejętności kursantów.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje
Rozpoznając sprawę Sąd stwierdził, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa w sposób uzasadniający jej uchylenie.
Wyjaśnienia w pierwszej kolejności wymaga, że w obecnym stanie prawnym istnieje dwutorowość orzekania w przedmiocie podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom, tj. w sprawie podlegania ubezpieczeniom społecznym (ZUS) i ubezpieczeniom zdrowotnym (organy NFZ), która może wywoływać i wywołuje rozbieżność orzecznictwa. Przepis art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach wskazuje rodzaje spraw indywidualnych rozpoznawanych przez NFZ, tj.: sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Organy wydające w niniejszej sprawie decyzje obu instancji były związane rygorami procedury administracyjnej, określającej obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania. Związanie organów wydających decyzje w przedmiocie stwierdzenia objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego wynika z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, stanowiącego, że w sprawach, o których mowa w ust. 1, w zakresie nieregulowanym niniejszą ustawą, stosuje się przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego.
Kwestie sporne zatem dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym danej osoby, są rozstrzygane w drodze decyzji administracyjnej organów NFZ. Decyzje administracyjne natomiast, w świetle art.3 § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 z późn. zm., dalej: "P.p.s.a."), podlegają kontroli sądów administracyjnych orzekających w sprawach skarg na te decyzje.
Podstawę prawną wydanych w niniejsze sprawie rozstrzygnięć obu instancji, stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi (lit. e).
W myśl powołanego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby, które spełniają dwa warunki: 1) należą do osób, które spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, oraz 2) należą do osób (kategorii osób) wymienionych w art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, a więc m.in. do osób wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Co do pierwszego warunku, to ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...).
Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samych kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Wyjaśnienia wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Dlatego też nie ma wpływu na rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie fakt wykonywania przez Skarżącego pracy na podstawie umowy o pracę u innego pracodawcy niż O. Podstawą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym Skarżącego z tytułu umowy o pracę u innego pracodawcy niż O. jest art. 66 ust. 1 pkt 1 lit a ustawy o świadczeniach, natomiast podstawą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym Skarżącego z tytułu pracy w O., wykonywanej na podstawie umowy o świadczenie usług, jest art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach.
Wyjaśnienia również wymaga, że w niniejszej sprawie nie ma zastosowania powoływany przez Skarżącego art. 8 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Przepis ten stanowi element definicji pracownika w rozumieniu ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, doprecyzowując, że za pracownika uważa się także osobę wykonującą pracę na podstawie umów cywilno-prawnych, wymienionych w tym przepisie, u pracodawcy z którym pozostaje w stosunku pracy, lub jeżeli w ramach takiej umowy wykonuje pracę na rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy. W takiej sytuacji podstawą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym Skarżącego, z tytułu wykonywanej pracy w O., na podstawie spornych umów byłby art. 66 ust. 1 pkt 1 lit a ustawy o świadczeniach, niezależnie od wykonywanej pracy na podstawie umowy o pracę u innego pracodawcy. W niniejszej sprawie, taka sytuacja jednak nie zachodzi, co Skarżący podkreślił w skardze podnosząc, iż nie pozostawał w stosunku pracy z O. Dlatego też, jak Sąd wskazał powyżej, podstawą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym Skarżącego z tytułu pracy w O., wykonywanej na podstawie spornych umów, jest art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach.
Kwestia sporna w niniejszej sprawie sprowadza się do oceny, czy umowy zawarte pomiędzy Skarżącym, a O. były umowami o dzieło, jak nazwały je strony, czy też innymi umowami, tj. o świadczenie usług, do których - zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, zastosowanie powinny mieć przepisy dotyczące zlecenia.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Zgodnie z art. 627 K.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 K.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności.
Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 K.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 K.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7,..., s. 573 i nast.).
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 K.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny.
Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności.
Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat.
W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Należy również wskazać na stanowisko Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, który w wyroku z 28 lutego 2013 r., sygn. akt: III AUa 1785/12 (opubl. Lex nr 1314708) wskazał: "Obowiązków polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć - choćby w oparciu o samodzielnie wybrane i przystosowane materiały dydaktyczne, a nie narzucony z góry program - nie można uznać za dzieło, ponieważ nie przynoszą one konkretnego, samoistnego, oznaczonego rezultatu. Określony rezultat umowy o dzieło, powinien mieć indywidualny charakter i niezależny od działania wykonawcy byt, wiążący się z możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi przy tym istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Powyższego z całą pewnością nie można powiedzieć o przedmiocie umów zawartych przez skarżącą z zainteresowaną. W przypadku przeprowadzenia zajęć szkoleniowych z języka obcego, nawet w oparciu o samodzielnie przygotowany program i pomoce naukowe, nie występuje rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać kursantom".
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z 30 sierpnia 2012 r., sygn. akt: III AUa 394/12 (opubl. Lex nr 1217818): wskazał natomiast, że "W przypadku przeprowadzenia cyklu wykładów/zajęć dydaktycznych, nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać uczniom". Natomiast w wyroku z 19 lipca 2012 r., sygn. akt: III AUa 612/12 (opubl. LEX nr 1217838): wskazano, że: "Na podstawie umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania określonego dzieła. Efektem końcowym jest więc pewien rezultat w postaci materialnej lub niematerialnej. Dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W przypadku przeprowadzenia cyklu wykładów nie występuje żaden rezultat w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać studentom.
Poziom wiedzy studentów po takich wykładach nie może być utożsamiany z wymaganym rezultatem, nadto liczba wykonywanych godzin wykładów nadaje im charakter powtarzalnych czynności, nawet jeżeli wykład podzielono na części. Oczywiste jest, że na każdym wykładzie dobór słów, przykładów może być inny, ale nie zmienia to typowej usługi w wymagany efekt. Wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania". Podobne stanowisko wyrażono również w wyroku z 27 września 2012 r., sygn. akt: III AUa 273/12 (opubl. orzeczenia.wroclaw.sa.gov.pl): "Jakkolwiek na gruncie obowiązujących przepisów prawa wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa kwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym, tak z taką sytuacją nie mamy do czynienia w sprawie.
Zauważyć bowiem należy, że niewątpliwie wykłady posiadają walory twórcze, ale tylko wtedy będą mogły stanowić dzieło, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet, gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy Sąd zauważa, że organy obu instancji prawidłowo wskazały, że celem zawartych umów było przekazanie wiedzy uczestnikom kursów lub też wypracowanie umiejętności praktycznej obsługi maszyn. Ich wykonywanie przez Skarżącego było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci nauczenia uczestników zagadnień związanych z tematem wykładów wygłaszanych w zakresie danego kursu lub też praktycznego obsługiwania maszyn. Przedmiotem umów był cały proces, na który składały się przygotowanie materiałów szkoleniowych, stanowiących pomoc dydaktyczną, wykłady, zajęcia praktyczne z obsługi maszyn.
Zatem zadaniem było staranne, osobiste działanie wykonawcy, który miał przekazać wiedzę i umiejętności praktyczne uczestnikom kursów, co dowodzi, że sporne umowy były umowami o świadczenie usług dydaktyczno-praktycznych, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia.
Sąd stoi na stanowisku, że w przypadku tego rodzaju umów, których przedmiotem jest przekazanie wiedzy, czy też umiejętności praktycznych, jak w przedmiotowej sprawie, nie można określić rezultatu – dzieła w rozumieniu art. 627 K.c. Przyjmując nawet stanowisko, że dzieło może mieć formę rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy, a więc mieć postać wyniku określonej czynności, zdaniem Sądu, strony spornych umów nie mogły z góry wskazać konkretnego poziomu znajomości wiedzy teoretycznej oraz umiejętności praktycznych uczestników kursu. W umowach tego rodzaju można wskazać cel szkolenia, w żadnym razie jednak nie można stwierdzić, iż rezultat w postaci osiągnięcia tego celu przez wszystkich uczestników kursów jest obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Rezultat ten bowiem nie jest zależny jedynie od starań i działań prowadzącego szkolenie na kursach.
Niezależnie od nakładu jego pracy oraz przygotowania, autorskiego programu dostosowanego do poziomu uczestników kursów, rezultat uzależniony jest w dużej mierze od zdolności poznawczych oraz zaangażowania uczestników kursów. Trudno też zatem, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności prowadzącego szkolenie podczas kursów, za wady dzieła w postaci nie przyswojenia przez uczestników kursów materiału szkoleniowego oraz nie pozyskania umiejętności praktycznej obsługi maszyn, w przypadku gdy prowadzący dochował wszelkiej staranności w przygotowaniu programu szkoleniowego oraz przeprowadzeniu zajęć teoretycznych i praktycznych.
W konsekwencji uprawniona jest ocena, że zawarte pomiędzy Skarżącym i O. umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego.
Za dzieło nie można też uznać opracowywania materiałów szkoleniowych, które stanowiły jedynie pomoc dydaktyczną wykonywaną w ramach całego cyklu czynności mających na celu staranne wykonanie zawartych umów.
W tej sytuacji odmienna ocena okoliczności stanu faktycznego w tej sprawie, stanowi jedynie polemikę Skarżącego z oceną dokonaną przez organ, przy czym jej skutecznie nie podważa, to jest w sposób, który uzasadniałby wyeliminowanie zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego.
Sąd nie stwierdził zatem naruszenia w niniejszej sprawie przepisów postępowania, które mogłoby mieć istotny wpływ na wynik sprawy, nie stwierdził też naruszenia przepisów prawa materialnego mającego wpływ na wynik sprawy. Organy NFZ, słusznie w związku z tym uznały, że Skarżący podlegał, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu spornych w niniejszej sprawie umów o świadczenie usług.
Mając powyższe na uwadze Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie skargę uznał za nieuzasadnioną i na podstawie art. 151 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.