Uzasadnienie
Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia [...] listopada 2012 roku sygn. akt II GSK 1552/11, po rozpoznaniu skargi kasacyjnej S. T. U. E. H. S.A. z siedzibą w S. (dalej też jako "strona", "skarżąca") od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia [...] kwietnia 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 2548/17 w sprawie ze skargi S. T. U. E. H.S.A. z siedzibą w S. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] marca 2017 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie i zasądził od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej [...] złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Do wydania powyższego wyroku doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym:
W dniu [...] sierpnia 2013 r. do Urzędu wpłynął sprzeciw E. H. wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny: [...] na rzecz Przedsiębiorstwa Wielobranżowego H.. z siedzibą w L. (dalej: uprawniony), przeznaczonego do oznaczania towarów z klas 11, 25 i 28: lampki elektryczne na choinkę; stroje na maskaradę (strój Mikołaja]; ozdoby choinkowe, stojaki choinkowe, maski - zabawki, sztuczny śnieg na choinkę, dzwonki na choinkę, cukierki - petardy (wybuchowe cukierki), uchwyty do świeczek na choinkę, bombki choinkowe.
Wnoszący sprzeciw jako podstawę prawną swojego żądania powołał art. 246 w zw. z art. 132 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2013 r. poz. 1410 z późn. zm., dalej: "p.w.p.").
Uprawniony do spornego prawa ochronnego uznał sprzeciw za bezzasadny.
Decyzją z [...] grudnia 2014 r. nr [...]Urząd Patentowy na podstawie art. 246 i art. 247 ust. 2 w zw. z art 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. oraz art. 98 k.p.c. w zw. z art. 256 ust. 2 p.w.p. unieważnił prawo ochronne na znak towarowy [...]i orzekł o kosztach postępowania.
Przedsiębiorstwo Wielobranżowe H sp. z o.o. z siedzibą w L. zaskarżyło ww. decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Po rozpoznaniu ww. skargi uprawnionego, wyrokiem z 26 kwietnia 2016r., sygn. akt VI SA/Wa 2433/15 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił w/w decyzję. Zdaniem Sądu, UP dokonał oceny renomowanego charakteru znaków towarowych wnoszącego sprzeciw, opierając się na badaniach opracowanych przez Pentor (karta 206 - 214, tom I), gdzie opisano wyniki badań w zakresie znajomości marek towarzystw ubezpieczeniowych, znajomości ich reklam oraz znajomości OFE. Ocenił, że badanie to nie odnosi się bezpośrednio do znajomości przeciwstawionych znaków towarowych, ale dotyczy znajomości towarzystw ubezpieczeniowych. Zdaniem WSA, organ powinien był odnieść się do ww. okoliczności w zaskarżonej decyzji i wyjaśnić, dlaczego ww. dowody, pomimo że dotyczą znajomości towarzystw ubezpieczeniowych mogły posłużyć w tej sprawie do wykazania renomy znaków towarowych wnoszącego sprzeciw.
Ponadto, organ niedostatecznie odniósł się także do innego z dowodów uwzględnionych w ww. zakresie, tj. nie zinterpretował danych wynikających z zestawienia tabelarycznego "Rynek ubezpieczeń w liczbach". Wskazał tylko, że "w dziale ubezpieczeń motoryzacyjnych, majątkowych, osobowych, finansowych, OC i transportowych Z. U. E. H. S.A. zajmuje drugie miejsce za PZU S.A. i przed W. S.A." Zdaniem WSA, Urząd nie ocenił znaczenia dla sprawy innych danych tam zawartych, tj. tabeli pn. Struktura rynku ubezpieczeń w Polsce (w %) i tabeli pn. Struktura Działu II (w %) we wzajemnym powiązaniu. Rzetelność wymagała, aby organ, skoro w swoich zasadniczych wywodach odwoływał się do określonych danych z dokumentu, dane te ocenił z uwzględnieniem także innych wskaźników tam zawartych.
W ocenie WSA, z uzasadnienia decyzji nie wynikało też, które kryteria oceny renomy znaku towarowego organ uznał za wykazane za pomocą ww. dowodów, i które kryteria pozwoliły mu przyjąć, że znaki przeciwstawione mają charakter renomowany. Urząd nie wyjaśnił, na podstawie jakich materiałów sprzeciwiającego się uznał, że porównywane znaki wzbudzają u odbiorców pozytywne skojarzenia, cieszą się prestiżem, czy utrwalonym w świadomości odbiorców przekonaniem, pozytywnymi wyobrażeniami o produktach nimi oznaczonych. Uznał, że bez uzupełnienia materiału w tym zakresie przedwczesne są wnioski i ocena renomy znaków spółki [...] E. H. S.A.,. Dlatego organ miał uzupełnić argumentację w ww. zakresie w ponownie wydanej decyzji.
Odnośnie analizy podobieństwa spornego znaku do przeciwstawionych renomowanych znaków E. H. Sąd, odwołując się do wyroku w sprawie A.- S., uznał, że organ nie dokonał całościowego porównania oznaczeń, nie wskazując, dlaczego warstwa graficzna spornego znaku nie ma znaczenia, a powtórzenie jednego słowa ze znaku przeciwstawionego w spornym, słowno - graficznym znaku było już wystarczające do uznania podobieństwa porównywanych znaków na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Zabrakło także pełnego wywodu organu, że słowo "H." ma dominującą pozycję w znaku uprawnionego.
Sąd podważył także stanowisko Urzędu, gdyż dowody "na istnienie prawdopodobieństwa", że wskutek udzielenia prawa ochronnego mogłaby wystąpić dla zgłaszającego nienależna korzyść lub mogłoby to być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego - nie zostały w uzasadnieniu decyzji przywołane. Organ przyjął założenie o pasożytniczym czerpaniu przez skarżącego korzyści z renomy przeciwstawionych znaków. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji brak jednak koniecznych w ww. zakresie dodatkowych wyjaśnień, odniesienia się do konkretnych okoliczności faktycznych sprawy, czy też odwołania do jakiegokolwiek dowodu. Ww. wyrok WSA z 26 kwietnia 2016r., sygn. akt VI SA/Wa 2433/15 stał się prawomocny.
Pismem z 9 listopada 2016 r. wnoszący sprzeciw przedłożył raport PENTOR z lipca 2006r. dotyczący znajomości marek towarzystw ubezpieczeniowych.
Urząd Patentowy decyzją z [...] marca 2017 r., po ponownym rozpoznaniu sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy [...], działając na podstawie art. 246 ust. 1 i 2, art.164, art. 247 ust. 2, art. 255 ust. 1 pkt 9 p.w.p, art. 153 p.p.s.a. oraz art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. i art. 98 k.p.c. w zw. z art. 256 ust. 2 p.w.p., oddalił sprzeciw S. T. U. E. H. S.A. z siedzibą w S. i orzekł o kosztach postępowania na rzecz uprawnionego.
Powołując się na orzecznictwo sądów unijnych podał, że podstawową przesłanką uznania znaku towarowego za renomowany, wobec braku ustawowej definicji, jest znajomość znaku przez znaczącą część klientów. Chodzi przy tym o renomę w kraju, w którym wystąpiono o ochronę. Renoma nie jest tylko prostą konsekwencją rozpowszechnienia znaku. Jest raczej utrwalonym w świadomości kupujących wyobrażeniem o walorach towaru, oczekiwanych i niezawodnie spełnianych cechach. Niezależnie od ustalenia określonego stopnia znajomości znaku renomowanego, znak towarowy musi charakteryzować się także innymi przymiotami: ustaloną wśród zróżnicowanej klienteli opinią o cechach towaru oznakowanego. Renoma oznacza ogół pozytywnych wyobrażeń konsumentów o oznaczonych nim wyrobach. Przy ocenie, czy znak jest renomowany należy brać pod uwagę nie tylko stopień znajomości znaku wśród relewantnych klientów oraz zakres i intensywność reklamy towarów oznaczonych znakiem, ale także jakość tych towarów, wartość znaku oraz fakt czy osoby trzecie używają taki znak towarowy, a jeżeli tak, to w jakim zakresie. Istotne są także opinie ekspertów, przyznane nagrody i certyfikaty dotyczące towarów oznaczanych znakiem, prezentowanie towarów na różnorakich targach mających na celu promocję towarów.
Urząd podkreślił, że ocena przesłanek renomy musi zostać dokonana w odniesieniu do konkretnych znaków towarowych oraz konkretnych dowodów, znajdujących się w aktach sprawy, mając na uwadze okres poprzedzający datę zgłoszenia spornego znaku towarowego - 26 lipca 2011 r.
Wnoszący sprzeciw powoływał się na renomę znaków: [...] i na tę okoliczność przedstawił szereg dowodów, wymienionych w decyzji. Jednak UP ocenił, że przedłożone materiały nie dowodziły renomy znaków przeciwstawionych w dacie zgłoszenia spornego znaku. Dowody te nie pozwalały na obiektywne ustalenie okoliczności niezbędnych do wykazania renomy, jak udział usług opatrywanych znakami przeciwstawionymi w rynku, wartość oznaczenia w ocenie niezależnych instytucji finansowych, relacja cenowa do usług substytucyjnych, czy dobra opinia o znakach przeciwstawionych H.. Odwołując się do poglądu WSA, wyrażonego w sprawie, Urząd uznał, że renoma nie jest prostą konsekwencją rozpowszechnienia znaku, lecz ważny jest tu także aspekt jakościowy.
Organ omówił przedstawione przez wnoszącą sprzeciw dowody. Przyjął, że nawet z materiałami informacyjnymi dotyczącymi działalności S. E. H., przykładowymi fakturami za składkę z tytułu ubezpieczenia, materiałami reklamowymi i warunkami polis ubezpieczeniowych, przykładowymi umowami ubezpieczeniowymi jedynie potwierdzały, że wnoszący sprzeciw prowadzi działalność ubezpieczeniową, co nie wystarczało dla wykazania renomy przeciwstawionych znaków. Nie można było na ich podstawie stwierdzić zasięgu, długotrwałości i intensywności reklamy (czas emisji, częstotliwość, oglądalność itp.), a w konsekwencji znajomości oznaczenia wśród potencjalnych odbiorców jako przeznaczonego wyłącznie dla usług ubezpieczeniowych oraz przekonania o wysokiej jakości usług nimi opatrywanych. Urząd nie dopatrzył się takich dowodów, które wskazywałyby, że znaki H. wzbudzały u odbiorców pozytywne skojarzenia, cieszyły się prestiżem, czy utrwalonym w świadomości odbiorców przekonaniem, pozytywnym wyobrażeniem o produktach nimi oznaczonych. Materiały te nie dowodziły jak w istocie postrzegane były znaki wnoszącego sprzeciw przez przeciętnego odbiorcę w okresie poprzedzającym datę zgłoszenia znaku spornego.
Wobec braku uznania renomowanego charakteru znaków towarowych wnoszącego sprzeciw, UP dokonało oceny pozostałych przesłanek uzasadniających zastosowanie przepisu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., tj. oceny podobieństwa spornego znaku do przeciwstawionych renomowanych znaków.
Organ wyjaśnił, że w przypadku znaku renomowanego chodzi o podobieństwo szczególnego rodzaju, polegające na niebezpieczeństwie samego skojarzenia z nim znaku przeciwstawionego i to w odniesieniu do jakichkolwiek towarów, a nie tylko do podobnych, czy identycznych. Odwołując się do orzecznictwa sądów krajowych i unijnych podniósł, że stopień podobieństwa znaków towarowych, jako przesłanka naruszenia znaku renomowanego, jest sytuowany na niskim poziomie, któremu odpowiadają określenia: łączenie, kojarzenie, przywodzenie odbiorcy na myśl. Nie jest natomiast wymagane, aby stopień podobieństwa między znakiem towarowym, a oznaczeniem używanym przez osobę trzecią był na tyle duży, by wywoływać prawdopodobieństwo wprowadzenia danego kręgu odbiorców w błąd. Nadal jednak, przy ocenie podobieństwa porównywanych znaków towarowych, z których wcześniejszy jest znakiem renomowanym, właściwe są metody analogicznie stosowane przy ocenie niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, czyli ocena musi być całościowa przy uwzględnieniu wszystkich istotnych czynników stanu faktycznego.
Ustalił, że oceniany, sporny znak towarowy sporny R [...] przedstawia napis [...] w kolorach żółtym i białym na tle elementu graficznego symbolizującego rozbłysk wystrzału w kolorze czerwonym z żółtym cieniem. Natomiast znaki przeciwstawione to znaki o numerach R.[...], R.[...] i.[...], gdzie znak towarowy R.[...] to znak słowny H., a pozostałe dwa znaki przedstawiają oznaczenie słowno - graficzne, na które składa się napis H. zapisany pogrubioną czcionką w kolorze szarym oraz element graficzny w postaci kuli w kolorze zielonym z szarą obwódką, na której umieszczona jest fala w kolorze szarym.
Co do podobieństwa znaków UP stwierdził, że znaki mogą wywoływać ryzyko skojarzenia, ale nie w stopniu, który "mógłby przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego", o którym mowa w art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Znak sporny w warstwie słownej zawiera słowo H. oraz Z. N., podczas gdy przeciwstawione znaki składają się wyłącznie ze słowa H., które w mitologii greckiej oznaczało boginię domowego ogniska, świętego, wiecznego ognia. Słowo H. użyte w znaku spornym, jest identyczne jak w znakach przeciwstawionych, co powodowało, że możliwość skojarzenia znaku spornego ze znakami przeciwstawionymi jest znaczna. Organ wziął pod uwagę, że znak sporny zawiera także określenie Z. N., a także zupełnie odmienną grafikę. Uznał, element słowny H. w znaku spornym może przywodzić na myśl znaki, które zostały mu przeciwstawione.
UP stwierdził jednakże, iż rejestracja spornego znaku byłaby niedopuszczalna, gdyby wystąpiło takie podobieństwo, że używanie oznaczenia kolizyjnego wobec znaku renomowanego mogłoby przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Przedstawił występujące w doktrynie i orzecznictwie podejścia do problemu wykazania prawdopodobieństwa uzyskania nienależnej korzyści ze znaku towarowego cieszącego się renomą. Pierwszy, że "wystarczy przypuszczenie, że zgłaszający mógłby wykorzystać nakłady i wysiłki finansowe, które zostały wcześniej poczynione przez uprawniony podmiot na zbudowanie atrakcyjnego wizerunku znaku towarowego i przyciągnięcie klienteli.", drugi, że "uprawniony z rejestracji renomowanego (rozpoznawalnego lub znanego) znaku towarowego powinien przeprowadzić dowód, że używanie znaku późniejszego zachwieje pozycją rynkową jego znaku lub też spowoduje wzrost znaczenia rynkowego znaku późniejszego, przy czym wystarczające jest wykazanie prawdopodobieństwa powstania szkody (przez osłabienie stopnia zdolności odróżniającej znaku towarowego lub jego renomy) lub uzyskania nienależnych korzyści (przez wykorzystanie charakteru odróżniającego lub renomy znaku) w przyszłości.
UP nie podzielił zarzutu. że używanie spornego znaku towarowego może wykorzystywać lub szkodzić renomie i zdolności odróżniającej wcześniejszych znaków E. H. lub stanowić pasożytnicze wykorzystanie renomy, w sytuacji gdy renomy tej nie wykazano. UP uwzględnił, że sporny znak został przeznaczony do oznaczania towarów należących do zupełnie innej branży niż ta, w której świadczone są usługi wnoszącego sprzeciw. Wnioskodawca w żaden sposób nie wykazał, że istnienie znaku H. przeznaczonego dla towarów z kl. 11, 25 i 28 takich, jak: lampki elektryczne na choinkę, stroje na maskaradę, czy ozdoby choinkowe - może w jakimkolwiek stopniu wpływać na znaki przeciwstawione, stosowane w zakresie usług ubezpieczeniowych, szczególnie w sytuacji, gdy uprawniony posługuje się swoim znakiem od wielu lat niezależnie od wnioskodawcy, na co uprawniony przedłożył liczne materiały wykazujące utrwaloną pozycję rynkową towarów oznaczanych znakiem spornym oraz nakłady własne na ich promocję.
Ponadto okoliczność, że uprawniony, poza spornym prawem, dysponuje jeszcze jednym wcześniejszym prawem ochronnym na znak towarowy H. nr [...] z pierwszeństwem od 30 października 2001 r. oraz okoliczność, iż prowadzi działalność pod firmą H. od 1990r. (Przedsiębiorstwo Wielobranżowe H.), ma znaczenie o tyle, że na długo przed datą zgłoszenia spornego prawa strony niezależnie od siebie funkcjonowały na rynku te oznaczenia, a potencjalni odbiorcy są przyzwyczajeni, że określenie H. należy do różnych podmiotów. O obecności na rynku uprawnionego pod nazwą H. oraz wprowadzaniu na rynek towarów opatrzonych znakiem H. świadczyły załączone przez niego obszerne materiały, dotyczące zawieranych przez niego umów handlowych, faktury handlowe czy wydatki na reklamę.
Urząd przyjął, że nie zostały spełnione przesłanki z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. W oparciu o ustalony stan faktyczny uznał, że znaki obu stron mogą bezkolizyjnie funkcjonować na rynku, zarzut naruszenia renomy okazał się więc niezasadny, a sprzeciw oddalono.
Ze stanowiskiem Urzędu nie zgodziła się E. H., która wystąpiła ze skargą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie kosztów postępowania, w obszernym uzasadnieniu szczegółowo uzasadniając podniesione zarzuty.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie oraz podtrzymał stanowisko zaprezentowane w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w wyroku z 11 kwietnia 2018 r. sygn.. akt VI SA/Wa 2548/17 oddalił skargę uznając ją za bezzasadną. W ocenie WSA, Urząd rozpoznając ponownie sprawę zastosował się, zgodnie z art. 153 p.p.s.a. do zaleceń i oceny wskazanych w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w sprawie VI SA/Wa 2433/15. Urząd dokonał szczegółowej oceny przedłożonych przez wnoszącego sprzeciw materiałów dochodząc do wniosku, że nie dowodziły one renomy znaków przeciwstawionych w dacie zgłoszenia spornego znaku. Nie pozwalały bowiem na ustalenie w sposób obiektywny m.in. takich okoliczności, jak udział usług opatrywanych znakami przeciwstawionymi w rynku, wartość oznaczenia w ocenie niezależnych instytucji finansowych, relacja cenowa do usług substytucyjnych, czy dobra opinia o znakach przeciwstawionych H..
Sąd I instancji uznał za UP, że materiały informacyjne dotyczące działalności S. E. H. potwierdzały jedynie prowadzenie przez nią działalności ubezpieczeniowej. Faktury za kampanie reklamowe E. H. w roku 2006, 2009, 2010, 2012 w prasie i telewizji nie zawierają informacji, na podstawie których można byłoby stwierdzić zasięg, długotrwałość i intensywność reklamy, a w konsekwencji zbudowanej na tej podstawie znajomości oznaczenia wśród potencjalnych odbiorców oraz przekonania o wysokiej jakości usług nimi opatrywanych. Badanie znajomości marki H. na tle innych marek towarzystw ubezpieczeń sporządzone przez Pentor w 2006 r. nie odnosiło się bezpośrednio do znajomości przeciwstawionych znaków towarowych, ale dotyczyło znajomości towarzystw ubezpieczeniowych. Z załączonego przez skarżącego raportu wynikało, iż znak towarowy H. nie kojarzy się z jego usługami, zatem nie nabył on swojego wyłącznego charakteru dla usług ubezpieczeniowych.
Zestawienie tabelaryczne opracowane przez Polską Izbę Ubezpieczeń, pokazujące strukturę rynku ubezpieczeń majątkowych w latach 2008-2009, dowodziło jedynie ilości sprzedanych polis ubezpieczeniowych przez wnoszącego sprzeciw, nie zaś znajomości marki H.. Artykuł opublikowany na stronie internetowej "G. W.", datowany na [...] sierpnia 2009 r. odnoszący się do wartości sprzedanych ubezpieczeń w 2004 r, przez H., zawierał jedynie cząstkowe informacje. Zdaniem WSA, Urząd ocenił także pozostałe (konkretnie wymienione w uzasadnieniu decyzji) przedłożone przez skarżącego materiały i wywiódł, że nie są one wystarczającym dowodem na przyjęcie renomy znaków H., by znaki te wzbudzały u odbiorców pozytywne skojarzenia, cieszyły się prestiżem, czy utrwalonym w świadomości odbiorców przekonaniem, pozytywnym wyobrażeniem o produktach nimi oznaczonych.
Sąd I instancji przyjął za Urzędem Patentowym brak renomowanego charakteru znaków towarowych i stwierdził w konkluzji, że znaki mogą wywoływać ryzyko skojarzenia, ale nie w stopniu, który mógłby przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Uznał, że Urząd nie naruszył art. 153 p.p.s.a. i, wyczerpująco zbadał i ocenił wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą.
Z wyrokiem nie zgodziła się E. H. i wniosła skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 11 grudnia 2019r. sygn. akt II GSK 1542/18 uwzględnił skargę kasacyjną. Uznał, że najdalej idącym zarzutem spośród zarzutów naruszenia przepisów postępowania (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.) jest zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 134 § 1 p.p.s.a., ujęty w pkt 1.lit.d) petitum tego środka odwoławczego w powiązaniu z art. 153 p.p.s.a. i stwierdził, że zasadność tego zarzutu wyklucza możliwość merytorycznego odniesienia się do pozostałych, objętych zarzutami skargi kasacyjnej uchybień.
Uznał, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia wymogów określonych w art. 141 § 4 p.p.s.a. ponieważ nie umożliwia instancyjnej kontroli zaskarżonego wyroku. Wprawdzie brak odniesienia się wojewódzkiego sądu administracyjnego do niektórych zarzutów lub twierdzeń zawartych w skardze nie stanowi sam w sobie uchybienia skutkującego koniecznością uchylenia zaskarżonego wyroku, to jednak pominięcie zarzutów i argumentów istotnych oraz wykazanie w skardze kasacyjnej takiego właśnie ich charakteru, a mianowicie, że należycie je oceniając oraz prawidłowo identyfikując z ich punktu widzenia istotę spornego w sprawie zagadnienia, sąd ten mógłby inaczej orzec w sprawie. Realizacji celów sądowej kontroli administracji publicznej nie służy ograniczenie się do powielenia stanowiska zajętego w sprawie przez organy administracji lub jego prosta akceptacja, zwłaszcza istotne w sytuacji, gdy dowodząc swoich racji, strona skarżąca wspiera je argumentami kwestionującymi prawidłowość ustalenia stanu faktycznego, czy też przedstawiającymi określony rodzaj wykładni przepisów prawa.
NSA wskazał, że w niniejszej sprawie Sąd I instancji nie wykonał prawidłowo powinności wyjaśnienia stanu faktycznego, jak i podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Stan faktyczny sprawy przyjęty przez sąd to nie tylko przedstawienie dotychczasowego przebiegu postępowania przed organami administracji. Obejmuje on również stan faktyczny przyjęty przez sąd. Z kolei w ramach podstawy prawnej rozstrzygnięcia sąd wskazuje zastosowane przepisy prawne, wyjaśnia przyjęty przezeń sposób ich wykładni i zastosowania, w tym dokonuje też oceny prawnej ustaleń faktycznych z punktu widzenia ich zgodności z właściwymi przepisami postępowania administracyjnego (por. cyt. uchwała II FPS 8/09).
Wcześniej zapadł wyrok WSA w sprawie VI SA/Wa 2433/15, na mocy którego uchylono decyzję Urzędu z [...] grudnia 2014 r. nr [...], unieważniającą prawo ochronne na znak towarowy słowno-graficzny H. Z. N., obejmujący towary z klas 11, 25 i 28, wydaną na skutek sprzeciwu E. H., opartego na art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. W powołanym wyroku WSA dokonał wykładni art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., które to zapatrywania prawne miały moc wiążącą dla UP ponownie rozpatrującego sprawę, a następnie dla WSA, kontrolującego wydaną w opisanych warunkach decyzję Urzędu. Związanie UP i WSA, ponownie oceniających sprawę, wynikało z treści art. 153 p.p.s.a., że ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie.
NSA stwierdził, że przyjęta w wyroku VI SA/Wa 2433/15 podstawa prawna – art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. i jej interpretacja, skoro wyłączała w tym zakresie swobodę UP i WSA przy ponownym rozpoznawaniu sprawy, jednocześnie skutkowała zawężeniem granic rozpoznania, zakreślonych przez art. 134 § 1 p.p.s.a. W ustaleniach faktycznych Sąd I instancji przedstawił dotychczasowy przebieg postępowania, w tym ocenę prawną wyrażoną w sprawie VI SA/Wa 2433/15 i wskazania co do dalszego postępowania w tej samej sprawie sformułowane, dokonane ponownie przez UP ustalenia faktyczne i przyjętą przez organ podstawę prawną rozstrzygnięcia, jak i zarzuty skargi uprawnionego.
Ocenił, że w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku zabrakło szczegółowej i wyczerpującej oceny przyjętych przez organ ustaleń faktycznych oraz oceny przeprowadzonej przez Urząd analizy renomy znaków przeciwstawionych. Ponadto, co do rozumienia pojęcia renomy, które miało wpływ na ustalenia faktyczne, które UP miał przeprowadzić, a WSA ocenić, a obowiązującego w niniejszej sprawie wskutek oceny prawnej wyrażonej w sprawie VI SA/Wa 2433/15, wystąpiła niespójność w stanowisku Sądu I instancji. Z jednej strony bowiem WSA uważał, że kwalifikacja znaku towarowego jako renomowanego nie jest uwarunkowana istnieniem takich okoliczności, jak dobra (wysoka) jakość sygnowanych towarów (usług), wizerunek danego znaku w oczach właściwych odbiorców, pozytywne i ustalone wyobrażenie o walorach towaru (usługi) i oczekiwanych cechach, czy też wysoka zdolność odróżniająca znaku (s. 18, 20 uzasadnienia), by na s. 23 uzasadnienia podnosić: "Wykonując zalecenia wynikające z w/w wyroku tut.
Sądu Kolegium Orzekające dokonało szczegółowej oceny przedłożonych przez skarżącego materiałów wywodząc w konkluzji, że nie dowodzą one renomy znaków przeciwstawionych w dacie zgłoszenia spornego znaku, albowiem nie pozwalają na ustalenie w sposób obiektywny m.in. takich okoliczności jak udział usług opatrywanych znakami przeciwstawionymi w rynku, wartość oznaczenia w ocenie niezależnych instytucji finansowych, relacja cenowa do usług substytucyjnych, czy dobra opinia o znakach przeciwstawionych H..".
NSA uznał, że przy takim stanowisku, ocena realizacji przez UP stanowiska prawnego WSA w sprawie VI SA/Wa 2433/15 była pozorna, a przy tym wewnętrznie sprzeczna. Taka niespójność argumentacji WSA co do zakresu pojęcia renomy znaku, wpływała na ocenę ustaleń faktycznych organu dokonanych przez tenże Sąd.
W niniejszej sprawie WSA nie przeprowadził oceny stanu faktycznego, przyjął rozważania Urzędu za własne, bez pogłębionej analizy. Takie stanowisko Sądu I instancji było nieprawidłowe. Nie dość, że z uzasadnienia nie wynikało, czy Sąd ocenił wszystkie dowody przyjęte przez organ, to także to, czy organ rozważył wszystkie istotne dowody w sprawie. Sąd nie odniósł się do zarzutów skargi, w których podnoszono nieuwzględnienie szeregu dowodów zgromadzonych w aktach, a które według E. H. miały istotne znaczenie dla ustalenia stanu faktycznego. Dowody, które organ i Sąd mieli pominąć skarżąca kasacyjnie ponowiła na s. 19-20 uzasadnienia środka odwoławczego. W zaskarżonym orzeczeniu brak jest stanowiska Sądu w tym zakresie, czy materiały te zostały uwzględnione, czy też pominięte i z jakich przyczyn.
Nie można też w stanowisku Sądu dopatrzyć się oceny poglądu organu co do dowodów przedstawionych przez E. H. przy piśmie z 31 grudnia 2015 r. (k. – 410-575 akt adm., t. III), czy została przeprowadzona, a jeżeli tak, to czy prawidłowo, a jeżeli jej zabrakło, to z jakich powodów, i czy miało wpływ na wynik sprawy.
Opisane uchybienia nie pozwalały na odtworzenie sposobu rozumowania i argumentacji WSA co do ustaleń faktycznych i podstawy rozstrzygnięcia w zakresie renomy.
Podobnymi mankamentami charakteryzuje się zaskarżone orzeczenie odnośnie oceny ustaleń faktycznych w zakresie pozostałych przesłanek składających się na podstawę sprzeciwu określoną w art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., tj.: podobieństwa porównywanych oznaczeń, szkodliwości dla odróżniającego charakteru lub renomy znaku z wcześniejszym pierwszeństwem lub uzyskania przez zgłaszającego nienależnej korzyści. Sąd I instancji podsumował je następująco: "Wobec uznania braku renomowanego charakteru znaków towarowych Kolegium Orzekające dokonało szczegółowej analizy podobieństwa spornego znaku do znaków przeciwstawionych stwierdzając w konkluzji, że znaki mogą wywoływać ryzyko skojarzenia, ale nie w stopniu, który mogłoby przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego." (s. -24 uzasadnienia).
NSA stwierdził, że w kwestiach tych wypowiadał się wcześniej Sąd w sprawie VI SA/Wa 2433/15 i organ powinien był uwzględnić te zapatrywania, a następnie Sąd. W skardze strona zgłosiła zarzuty w tym zakresie. Opisane zagadnienia pozostały bez wyczerpującego stanowiska WSA (s.-24-25 uzasadnienia).
Według NSA, uzasadnienie wyroku objętego skargą kasacyjną nie pozwala na sformułowanie tezy, że Sąd I instancji dołożył należytej staranności przy podejmowaniu rozstrzygnięcia, co szczególnie z przyczyn wyżej wskazanych nie pozwala na ocenę przesłanek, którymi kierował się WSA oddalając skargę.
Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny za usprawiedliwiony uznał zarzut naruszenia art. 141 § 4 w zw. z art. 134 § 1 p.p.s.a. (powiązanym z art. 153 p.p.s.a., zawartym w uzasadnieniu skargi) w stopniu, o którym mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Wadliwość uzasadnienia wyroku przedwczesną czyni ocenę pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny po ponownym rozpatrzeniu sprawy zważył, co następuje
Skarga zasługuje na uwzględnienie, ponieważ zaskarżona decyzja z [...] marca 2017r. sygn. akt Sp.[...].. narusza prawo w sposób mający wpływ na rozstrzygnięcie.
Na wstępie podnieść należy, że orzekając w niniejszej sprawie Sąd, jak i Urząd Patentowy, na mocy art. 153 p.p.s.a. związany był oceną prawną oraz wskazaniami co do dalszego postępowania przedstawionymi w prawomocnym wyroku WSA w Warszawie z 26 kwietnia 2016r. w sprawie VI SA/Wa 2433/15 oraz na mocy art. 190 p.p.s.a. wykładnią prawa dokonaną w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 grudnia 2019r. sygn. akt II GSK 1542/18. Jak wskazał, "wcześniej zapadł wyrok WSA w sprawie VI SA/Wa 2433/15, na mocy którego uchylono decyzję Urzędu z [...] grudnia 2014 r. nr [...], unieważniającą prawo ochronne na znak towarowy słowno-graficzny H. Z. N., obejmujący towary z klas 11, 25 i 28, wydaną na skutek sprzeciwu E. H., opartego na art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. W powołanym wyroku WSA dokonał wykładni art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., które to zapatrywania prawne miały moc wiążącą dla UP ponownie rozpatrującego sprawę, a następnie dla WSA, kontrolującego wydaną w opisanych warunkach decyzję Urzędu"
Oznacza to związanie UP i obecnie WSA, ponownie oceniających sprawę, na mocy art. 153 p.p.s.a., że ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie.
Ocena prawna oraz wskazania co do dalszego postępowania przedstawione w wyroku w sprawie VI SA/Wa 2433/15 były i są wiążące. Przyjęta w wyroku VI SA/Wa 2433/15 podstawa prawna – art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. i jej interpretacja, skoro wyłączała w tym zakresie swobodę UP i WSA przy ponownym rozpoznawaniu sprawy, jednocześnie skutkowała zawężeniem granic rozpoznania, zakreślonych przez art. 134 § 1 p.p.s.a.
Do unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. konieczne jest bowiem ustalenie, czy jednocześnie:
- 1) znak, do którego prawa są naruszane, jest znakiem renomowanym, wzbudzającym u konsumentów pozytywne skojarzenia;
- 2) istnieje podobieństwo lub identyczność oznaczeń oraz
- 3) istnieją dowody, że używanie późniejszego znaku towarowego przyniosłoby bez właściwego powodu nieuzasadnioną korzyść lub byłoby szkodliwe dla odróżniającego charakteru ew. renomy wcześniejszego znaku towarowego.
Dlatego, kluczową kwestią jest rzetelna ocena dowodów tego przedsiębiorcy, który powołuje się na renomę swoich znaków, dokonana w całokształcie wszystkich okoliczności sprawy (art. 80 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p.).
Sąd obecnie, przy ustalaniu stanu faktycznego, jak i organ związane były oceną wyroku WSA w sprawie VI SA/Wa 2433/15.
Sporny znak towarowy R.[...] uprawnionego, zgłoszony [...] lipca 2011r. przedstawia oznaczenie słowno-graficzne H. Z. N. w kolorach żółtym i białym na tle elementu graficznego symbolizującego rozbłysk wystrzału w kolorze czerwonym z żółtym cieniem i jest przeznaczony do oznaczania towarów z klas 11, 25 i 28: lampki elektryczne na choinkę; stroje na maskaradę (strój Mikołaja]; ozdoby choinkowe, stojaki choinkowe, maski - zabawki, sztuczny śnieg na choinkę, dzwonki na choinkę, cukierki - petardy (wybuchowe cukierki), uchwyty do świeczek na choinkę, bombki choinkowe.
Z kolei wcześniejsze znaki przeciwstawione skarżącego, to przede wszystkim znak towarowy słowny H. R.[...], a pozostałe dwa to oznaczenia słowno - graficzne, na które składa się napis H. zapisany pogrubioną czcionką w kolorze szarym oraz element graficzny w postaci kuli w kolorze zielonym z szarą obwódką, na której umieszczona jest fala w kolorze szarym. Skarżący, jako firma ubezpieczeniowa podnosił renomę znaków H., bogatą ofertę i popularność towarzystwa na rynku ubezpieczeń. Przy czym S. E.- H. SA współtworzy wraz z S. T.U. na Ż. E. H. SA oraz [...] M. T. U. SA G. E. H., która jest największą firmą ubezpieczeniową spośród powstałych po 1989 r.
Wg oceny prawnej wyroku w sprawie VI SA/Wa 2433/15, podstawa prawna sprzeciwu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. gwarantuje szerszy zakres ochrony znaków towarowych, które korzystają z renomy. Uzyskanie tej szerszej ochrony uzależnione jest od łącznego zaistnienia trzech przesłanek, tj. renomy znaku z wcześniejszym pierwszeństwem, podobieństwa znaków towarowych oraz szkodliwości dla odróżniającego charakteru lub renomy znaku z wcześniejszym pierwszeństwem lub uzyskania przez zgłaszającego nienależnej korzyści. Za wiodące, w wiążącym obecnie Sąd wyroku w sprawie VI SA/Wa 2433/15, WSA przyjął orzecznictwo wskazujące, że testem na renomę znaku towarowego, jest znacząca znajomość znaku, a ponadto udział znaku towarowego w rynku, intensywność oraz geograficzny zasięg jego używania, intensywność kojarzenia towarów z tym znakiem, wielkość nakładów poniesionych na reklamę i promocję znaku. Chodzi przy tym o renomę w kraju, w którym wystąpiono o ochronę. (tak powołane wyroki: ETS z 14 września 1999 r. w sprawie General Motors, C - 375/97; wyroki Sądu Pierwszej Instancji z 13 grudnia 2004 r. w sprawie El Corte Ingles, T - 8/03 i z 25 maja 2005 r. w sprawie SPA Finders, T - 67/04 oraz decyzja OHIM z 17 kwietnia 2009 r. Nr 780 256 w sprawie Tosca).
Wg WSA, renoma znaku wiąże się z "czystą" funkcją przyciągania klienteli, a także z ustaloną wśród zróżnicowanej klienteli opinią o cechach towaru oznakowanego. Renoma jest wypracowywana przez uprawnionego do znaku przez dbałość o poziom towarów, zapobiegliwość o utrwalanie znaku na rynku, np. przez długotrwałą lub intensywną reklamę. Nie tylko stopień znajomości znaku wśród relewantnych klientów oraz zakres i intensywność reklamy towarów oznaczonych znakiem, ale także jakość tych towarów, wartość znaku oraz fakt czy osoby trzecie używają taki znak towarowy, a jeżeli tak, to w jakim zakresie. O renomie znaku towarowego świadczą wreszcie opinie ekspertów, przyznane nagrody i certyfikaty dotyczące towarów oznaczanych znakiem, prezentowanie towarów na różnorakich targach mających na celu promocję towarów.
Ochrona renomowanych znaków towarowych na gruncie tej regulacji odnosi się do jakichkolwiek towarów - podobnych i niepodobnych, pod warunkiem spełnienia pozostałych przesłanek rozszerzonej ochrony, tj. podobieństwa obydwu znaków, które skutkuje łączeniem oznaczenia ze znakiem wcześniejszym przez właściwych odbiorców i dochodzi do powstania w ich świadomości związku myślowego pomiędzy obydwoma znakami towarowymi oraz uzyskania nienależnej korzyści z używania znaku renomowanego lub wyrządzenia szkody odróżniającemu charakterowi lub renomie znaku.
Wg WSA, ocena przesłanek renomy musi zostać dokonana w odniesieniu do konkretnych dowodów, znajdujących się w aktach sprawy, uwzględnienia kombinowanego charakteru znaku spornego, wskazania dlaczego warstwa graficzna spornego znaku nie ma w tym względzie znaczenia, wyjaśnienia, czy słowo H. ma dominującą pozycję w znaku skarżącego oraz wykazania prawdopodobieństwa powstania szkody (przez osłabienie stopnia zdolności odróżniającej znaku towarowego lub jego renomy) lub uzyskania nienależnych korzyści (przez wykorzystanie charakteru odróżniającego lub renomy znaku) w przyszłości. Tu bowiem WSA opowiedział się za bardziej zachowawczym poglądem prezentowanym w częściowo krytycznej glosie R. Skubisza (w: Glosa do wyroku NSA z dnia 27 lutego 2008 r., sygn. akt II GSK 359/07 - Przegląd Sądowy 2009, kwiecień, s.138-150).
Wg WSA w wyroku w sprawie VI SA/Wa 2433/15, którego wytycznymi obecnie Sąd, jak i organ jest związany, organ powinien odnieść się także do argumentu strony skarżącej o poniesionych przez nią nakładach na reklamę prowadzonej działalności, co całkowicie pominął, nie odnosząc się do złożonych dowodów.
Co więcej, Sąd jednoznacznie ocenił jako nietrafne stanowisko skarżącej sprowadzające się do uznania, że z chwilą uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy z elementem słownym H. nabyła ona prawo do dokonywania modyfikacji tego znaku. Zatem zgłoszenie do rejestracji znaku o numerze R.[...] nie stanowiło realizacji prawa do jej wcześniejszych znaków towarowych, ale dotyczyło zarejestrowania kolejnego znaku, który musi przejść taką samą procedurę rejestrową co inne znaki, a więc podlega badaniu na okoliczność istnienia przeszkód w udzieleniu prawa ochronnego. W niniejszej sprawie okoliczność, że sporny znak jest kojarzony ze skarżącym lub jego wcześniejszymi znakami jest bez znaczenia, gdyż organ nie był zobowiązany do ustalenia używania znaku, ale badał, czy nie zachodzi przeszkoda w udzieleniu prawa ochronnego wynikająca z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.
Konfrontując ww. ocenę i wskazania WSA z zaskarżoną decyzją stwierdzić należy, że Urząd Patentowy w zaskarżonej decyzji ustalił wprawdzie, że ocena przesłanek renomy musi zostać dokonana w odniesieniu do konkretnych znaków towarowych H. o nr R. [...], H. o nr R.[...] oraz H. E.. [...] oraz konkretnych dowodów, mając na uwadze okres poprzedzający datę zgłoszenia spornego znaku towarowego, tj. [...] lipca 2011 r.
Wymienił przedłożone na okoliczność renomy przeciwstawionych znaków następujące dowody: materiały informacyjne dotyczące działalności S. E. H. (k. 81- 86, 88- 89, 97- 110, 215- 223, t. I), przykładowe faktury za składkę z tytułu ubezpieczenia (k. 90-96 t. I), materiały reklamowe i warunki polis ubezpieczeniowych, przykładowe umowy ubezpieczeniowe (52- 79, 215- 223,1.1), faktury za kompanie reklamowe E. H. w roku 2006, 2009, 2010, 2012 w prasie i telewizji (k. 11- 40, 181- 205 t. I, 433- 469, t. II), umowy o współpracy w zakresie reklamy i promocji (k. 461- 481, 483- 499,1.11), badania znajomości marki H. na tle innych marek towarzystw ubezpieczeń sporządzone przez Pentor (k. 206- 214, t. I), zostawienie tabelaryczne opracowane przez Polską Izbę Ubezpieczeń (k. 491, t. II), artykuł opublikowany na stronie internetowej gazety "W.", datowany na [...] sierpnia 2009r. odnoszący się do wartości sprzedanych ubezpieczeń w 2004r. przez H. (k. 51 oraz 493,1.1), badanie likwidacji szkód (k. 411- 417,t.11), materiały z datą późniejszą niż data zgłoszenia znaku spornego lub materiały bez dat (41- 59,1.1).
Ocenił jednakże, że przedłożone materiały nie dowodzą renomy znaków przeciwstawionych w dacie zgłoszenia spornego znaku uznając, że materiały informacyjne dotyczące działalności S. E. H., przykładowe faktury za składkę z tytułu ubezpieczenia, materiały reklamowe i warunki polis ubezpieczeniowych, przykładowe umowy ubezpieczeniowe (wskazane j.w.) są materiałem jedynie potwierdzającym, iż wnoszący sprzeciw prowadzi działalność ubezpieczeniową, co nie jest wystarczające dla wykazania renomy znaków.
Sad nie zgadza się z oceną organu, że artykuł opublikowany na stronie internetowej gazety "W.", datowany na [...] sierpnia 2009r. (k. 51 oraz 493, t. III) odnoszący się do wartości sprzedanych ubezpieczeń w 2004r, przez H. nie wspiera tezy o renomie znaków H., skoro gazeta o zasięgu ogólnopolskim odnotowała przełom na zmonopolizowanym rynku ubezpieczeń i przekaz ten został odebrany w całym kraju, także dla osób, które na co dzień nie śledzą wahań rynkowych.
Nie podziela też zbiorczej oceny Kolegium, że "faktury za kampanie reklamowe E. H. w roku 2006, 2009, 2010, 2012 w prasie i telewizji (k. 11- 40, 181- 205 T.1) nie zawierają informacji na podstawie których można byłoby stwierdzić zasięg, długotrwałość i intensywność reklamy (czas emisji, częstotliwość, oglądalność itp.)"
Tymczasem należy zauważyć, że 2 faktury: z 29 stycznia 2010r. na k. 13 (t. I) dotyczą kwoty 472 350,25 zł za Kampanię prasową H.I asistance (ubezpieczeń komunikacyjnych) w gazetach "W. o.", "G. T.j", "V.", "M. P. O.", "F.", "G.", "T.S.", "A. Ś.t", ""T.T.", "A. M.", "N.", "P.", a na k. 11 kwota [...] zł na ww. Kampanię H.I w "P.".
Faktura z [...] listopada 2009r. na k. 14 na kwotę [...] zł dotyczy kampanii reklamowej "H." A. w telewizjach: "AT.", "D.", T.", T.., T. 7, T. C., T. T., T.P, T. I., T. K., także faktura z [...] października 2009r. na kwotę [...] zł dotyczy także Kampanii reklamowej "H." A. w telewizjach wyżej wymienionych.(k.15 tom I).
Na k. 17 (tom I) faktura z [...] września 2009r. na kwotę [...] zł dotyczy kampanii reklamowej H. w G. i z tej daty, na k. 18 faktura na kwotę [...] zł dotyczy Kampanii reklamowej H. w internecie (np. "A. M.A", "W. P.", "N.K." i in.
Podobnie, kolejne faktury z [...] sierpnia 2009r. (k.
19) na Kampanię reklamowe H. w telewizji na kwotę [...] zł; 5 faktur z [...] lipca 2009r. (k.20-24) dotyczące Kampanii reklamowych H. w prasie ("T. Ś." i "T. T.") na kwotę [... ] zł; w N. na kwotę [...]zł; w "A. Ś.t", "P." i "P." na kwotę [...] zł; w telewizji "D." i "T." na kwotę.[...] zł, a w internecie wg wymienionych platform w kwocie [...] zł.
Pozostałe faktury na k. 25-40 dotyczą także kosztów Kampanii reklamowych H. w internecie, w prasie i wiodących telewizjach o zasięgu ogólnopolskim oraz za prowadzoną Kampanię prasową nazwaną w fakturach "W. H.".
Z kolei na stronach 181- 205 (T.1) złożone faktury dotyczą 2012r., 2009r., 2010r., 2011r.. Wprawdzie część dotyczy kampanii reklamowych: E. H., czy S. E. H., ale większość dotyczy Kampanii reklamowych "H.". I tak: na k. 186 znajduje się faktura z 25 sierpnia 2009r. za rozliczenie Kampanii reklamowej "H." w internecie plus weryfikacja poemisyjna". Na k. 187 znajduje się faktura z [...] grudnia 2009r. dotycząca korekty "Kampanii reklamowej H. A. w telewizji". Na stronie 194 faktura z [...] czerwca 2011r. dotyczy kwoty [...] za kampanię prasową H.. Konkurs D.G. P., na stronie 196 znajduje się faktura z [...] stycznia 2010r. na kwotę [...]zł na Kampanię prasową H. A. w wymienionej wyżej prasie o zasięgu ogólnopolskim.
Z kolei na k. 456 (Tom II) znajduje się faktura z [...]sierpnia 2008r. na kwotę [... zł za 20 sekundowy spot reklamowy H. w czasie od 11 do 22 sierpnia 2008r. na antenie radia R. F. – radia o zasięgu ogólnopolskim. Na k. 460 (Tom II) znajduje się faktura na kwotę [...] zł za Kampanię reklamową H. wśród małych firm ("M. F.") w prasie branżowej: "H.", "N. G.", "P. R.", "Ś. H." i innych. Na k. 457 (Tom II) znajduje się faktura z [...] sierpnia 2009r. za realizacje kampanii reklamowych H. w R. C. i R. FM na kwotę [,...]zł – także dowody pominięte i nieocenione.
Już tylko te dowody stanowią, że na wszystkich wymienionych fakturach znajduje się opis, że dotyczą wydatków na prowadzone kampanie reklamowe oznaczenia "H.", którym to znakiem, w tym słownym, oznaczone są usługi skarżącej. W kilkudziesięciu fakturach (na łącznie milionowe kwoty), jakie znajdują się w pięciotomowych aktach administracyjnych, nie zadbano o opis kampanii promocyjnych i ich związku z konkretnym znakiem towarowym. Tego wyróżnienia nie posiadały także licznie złożone umowy o współpracy, o świadczenie usług reklamowych (k. 490- 461 Tom II) mimo, że pośrednio stanowiły o promocji marek, określając je łącznie jako marki należące do S. spółki E. H.. Nie mniej jednak treści tych umów, kwoty na fakturach, pośrednio świadczyły o ich zasięgu i rozmachu finansowym działań promocyjnych na świadczone usługi asekuracyjne.
Organ przy ponownym rozpatrzeniu sprawy nie pochylił się nad powyższymi dowodami, mimo zaleconego przez WSA obowiązku ich oceny i związania wytycznymi WSA. Pominął, że Kampanie reklamowe konkretnie "H." prowadzone były w prasie, telewizji i internecie, a wymienione tam tytuły mediów świadczyły o ich ogólnopolskim zasięgu.
Z kolei badanie PENTOR z lipca 2006 (k.214- 214v. Tom I) odnosi się m.in. do znajomości marek towarzystw ubezpieczeniowych. Jak wskazał WSA, badanie nie stanowi bezpośredniego dowodu na renomę znaku H., co jednak nie wyklucza walorów tego jako dowodu pośredniego, ocenionego w powiązaniu z innymi dowodami. Wszak przeciwstawione znaki H. służą odróżnianiu na rynku działalności gospodarczej skarżącej, a jest nią właśnie działalność ubezpieczeniowa. Z badania wynika, wbrew twierdzeniu organu, jakie respondentowi zadawano pytanie (jakie marki TU majątkowych zna?) Respondenci odpowiadali zatem na pytanie jakie marki TU na życie znają i zaznaczano pierwszą odpowiedź. Uwzględniano także odpowiedź wspomaganą, prezentując listę, co pozwoliło faktycznie uzyskać informację poprzez spontaniczne odpowiedzi.
Nie sposób pominąć faktu, że działalność ubezpieczeniowa od kilkudziesięciu lat była zdominowana przez dwie marki znanych powszechnie firm na rynku ubezpieczeń: PZU i W. Ich dominacji nie pokonały nawet znane marki zagraniczne. Organ pominął zatem w ocenie istotną kwestię, mającą kluczowy wpływ na ocenę znajomości oznaczenia H., skoro to S. firma złamała monopol tych dwóch firm na rynku ubezpieczeniowym i to na długo przed rejestracją spornego znaku (26 lipca 2011r.). Co więcej, fakt ten został odnotowany m.in. w prasie o zasięgu ogólnopolskim, a mianowicie w "G. W." z [...] sierpnia 2008r. G. W. w artykule "H. przepłynęła W " pisząc o "historycznej zmianie w peletonie ubezpieczycieli", jaka nastąpiła od II wojny światowej i mimo wejścia na rynek światowych gigantów ubezpieczeniowych: niemieckiego A, francuskiej A. czy włoskiego G.. A zatem gazeta o zasięgu ogólnopolskim odnotowała sukces gospodarczy marki H, wskazując na rosnące od 2004r. wyniki finansowe, które sukcesywnie doganiały wyniki dotychczasowego wicelidera W, aż w 2008r. uplasowały na tej pozycji H. jako głównego konkurenta dla PZU.
Co więcej, także NSA zwrócił uwagę na podnoszony brak - także poglądu organu - co do dowodów przedstawionych przez E.. H przy piśmie z 31 grudnia 2015 r. (k. – 410-575 akt adm. t. II i III-strony nienumerowane). Należy podnieść, że Urząd nie wykonał zalecenia wynikającego z wcześniejszego wyroku WSA i ocena tego materiału nie została przeprowadzona.
W aktach tych są liczne, nieocenione przez Urząd dowody: m.in. faktury z 22.08.2008r. i 30.11.2009r. (k. 456 i 469 tom II) dotyczące kampanii reklamowych H. Ale w szczególności nieocenione zostały dowody w tomie III akt administracyjnych – nienumerowanym. Dowody złożone na okoliczność renomy marki S. spółki dotyczące okresu sprzed 26 lipca 2011r. jak i po tym czasie – jako dowody pośrednie: artykuły prasowe w internecie; dane finansowe; informacja prasowa rzecznika ubezpieczonych z 2012r., że klienci S j spółki skarżą się najrzadziej; polisy na drukach firmowych ze znakami przeciwstawionymi; reklamy w metrze (z 2006r.); sponsoring wydarzenia muzycznego 28 czerwca 2001r.; nagrody i wyróżnienia uzyskane przez skarżącą i jej produkty od 2002r. (zał.19); ocena informacji podanych wprawdzie 14 maja 2012r. w artykule prnews.pl, "E H ubezpieczycielem pierwszego wyboru spółek giełdowych". Wybory te zazwyczaj dotyczą okresów poprzedzających taką informację.
Podobnie Kolegium oceniło, że "badania znajomości marki H. na tle innych marek towarzystw ubezpieczeń sporządzone przez Pentor w 2006r. (k. 206- 214, t. I) wskazują na ok. 30% znajomość marki "E H ", a nie "H ". Tymczasem znak towarowy E. H. jest jednym ze znaków słowno-graficznych przeciwstawionych. Dowód ten nie odnosi się zatem bezpośrednio do znajomości przeciwstawionych znaków towarowych, ale pośrednio dotyczy znajomości towarzystw ubezpieczeniowych i wiążących się z nimi marek. Nie można pominąć, że dowód ten powinien być oceniony z badaniem PENTOR z 2005r., informacjami z G U j z 27 czerwca 2012r., Strukturą rynku 2009-2010 (371-390 tom IV). Fakt natomiast, że spółka zajmuje w tabeli drugie miejsce w tabeli pn. Struktura rynku ubezpieczeń w Polsce może być bez znaczenia, ale może mieć znaczenie wobec rosnącej wielkości jej udziału w rynku ubezpieczeń z zakresu działu II. W szczególności jednak zawarte w tym tomie kilkadziesiąt faktur od 2006r. do 2010r. na prowadzenie szerokiej kampanii reklamowej H, w tym jej wizerunku (od załącznika 17 do 18).
Nie wiadomo także z jakich powodów ocena tego materiału na okoliczność renomy – pod kątem wskazań WSA, nie została przeprowadzona, co stanowi o naruszeniu art. 153 p.p.s.a. w zw. z art. 107 par. 3 k.p.a., co ma istotny wpływ na wynik sprawy.
Kwestie te, jak i potwierdzająca ww. dane prasowe "Struktura rynku 2008-2009" Zestawienie tabelaryczne – rynek ubezpieczeń w liczbach (k. 491 tom II) zostały w istocie zignorowane przez organ, mimo, że wskazywał on na istotną dla oceny renomy znaku towarowego H. kwestię - charakter prowadzonej działalności przez towarzystwa ubezpieczeniowe.
Organ wymienił wprawdzie znaczenie charakteru prowadzonej działalności do oceny renomy, ale kwestii tej nie uzasadnił. Tymczasem działalność ubezpieczeniowa, choćby z racji powszechnego obowiązku ubezpieczania pojazdów, określonych działalności gospodarczych, czy konieczności ochrony majątku, zdrowia – ma charakter powszechny. W istocie każdy odbiorca usług ubezpieczeniowych jest każdy, kto ma do czynienia z obowiązkiem, a nawet koniecznością ubezpieczania określonych dóbr. W konsekwencji znajomość rynku usług ubezpieczeniowych dociera do najszerszego kręgu odbiorców w porównaniu z zasięgiem innego rodzaju działalności gospodarczej. Także znajomość znaków towarowych, nazw, którymi oznaczane są tego typu usługi ma większy zasięg niż działalność innych firm. Odbiorcą usług asekuracyjnych jest zatem każdy. Oznacza to, że modelowi odbiorcy, są osobami rozważnymi, należycie poinformowanymi, uważnymi i rozsądnymi, posiadającymi rozeznanie co do wiodących na rynku firm ubezpieczeniowych.
Co oczywiste, każda z firm ubezpieczeniowych, bez względu na zmieniające się struktury własnościowe posługuje się własnymi znakami towarowymi, które funkcjonując w przestrzeni publicznej i gospodarczej odróżniają te usługi od siebie. Z kolei ich zasięg działalności, wizerunek i pozycja na rynku, jest wynikiem zaufania klientów i atrakcyjności ofert asekuracyjnych. Znak renomowany wyróżnia się taką siłą, jeżeli cieszy się on wystarczająco dobrą opinią wśród odbiorców i jest znany istotnej części relewantnych (właściwych) odbiorców, tj. odbiorców, których dotyczą towary lub usługi oznaczone tym znakiem na znacznej części właściwego rynku, jako oznaczenie pochodzenia towarów lub usług z jednego i tego samego przedsiębiorstwa lub związku przedsiębiorstw.
W aktach sprawy znajduje się Badanie TNS raport prezentujący wyniki Monitoringu Rynku ubezpieczeń dla lat 2005-2014, wskazujący m.in. na znajomość marek na polskim rynku. Wywiady były realizowane rocznie u 4008 osób w wieku 20-60 lat. Wprawdzie dotyczy ono logotypu E. H. – wprowadzonego w grudniu 2010r., ale odnosi się do analizy wizerunku tego towarzystwa ubezpieczeń przy uwzględnieniu porównania satysfakcji z procesu likwidacji szkód w E. H. na tle innych towarzystw.
Nie ma zatem żadnych wątpliwości co do tego, że największą siłę odbioru spośród znaków przeciwstawionych w odbiorze fonetycznym i znaczeniowym ma znak słowny "H.". Sama warstwa znaczeniowa tego słowa pochodzi od nazwy bogini ogniska domowego "H.", a zatem kojarzy się z bezpieczeństwem i ciepłem. Niewątpliwie samo oznaczenie, poprzez pozytywne skojarzenia, dodatkowo wzmacnia siłę odróżniającą tego znaku dla działalności ubezpieczeniowej S. spółki. Przeciwstawione oznaczenia słowno - graficzne znaków "H." najczęściej występują w reklamach wizualnych o zasięgu krajowym i w zawieranych polisach, stąd wzrastające ich liczby, a w szczególności wartość finansowa polis miały rosnące zainteresowanie u klientów indywidualnych i wiodących firm. Te aspekty były dowodzone przez skarżącą S. spółkę w toku całego postępowania administracyjnego, zatem brak oceny dowodów na okoliczność renomy, która to kwestia jest kluczowa, może mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Tymczasem Urząd w zaskarżonej decyzji wprawdzie w stanie faktycznym zacytował zakres wyjaśnień jakie polecił mu wykonać Sąd przy ponownym rozpatrzeniu sprawy, ale ich nie wykonał należycie, nie indywidualizował dowodów, oceniając je całościowo, w sposób niekompletny, wybiórczy, z pominięciem całokształtu materiału dowodowego.
Sąd nie zgadza się z oceną organu, że znaki towarowe H. nie kojarzą się z usługami ubezpieczeniowymi wnoszącego sprzeciw, natomiast stopień tego kojarzenia i to czy znak nabył renomowany charakter dla usług ubezpieczeniowych Sopockiej spółki E. H. wymaga oceny materiału dowodowego w całokształcie podnoszonych okoliczności, ale ograniczonych do wiążących wskazań WSA. Oceny ustaleń faktycznych w zakresie pozostałych przesłanek składających się na podstawę sprzeciwu określoną w art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., tj. co do podobieństwa porównywanych oznaczeń, szkodliwości dla odróżniającego charakteru lub renomy znaku z wcześniejszym pierwszeństwem lub uzyskania przez zgłaszającego nienależnej korzyści może być dokonana po ustaleniu renomy lub jej braku i orzekanie w tym przedmiocie jest przedwczesne.
Nieocenione dowody wskazują, że przedwczesna była ocena w zaskarżonej decyzji, że brak jest także materiałów wskazujących na to, by znaki H. wzbudzały u odbiorców pozytywne skojarzenia, pozytywne wyobrażenia o produktach nimi oznaczonych. Skoro wybiórczo ocenione materiały (z k. 11-40, 180- 205) nie wystarczały, należało ocenić także dowody zawarte w tomie II i II akt adm. Z samych tylko faktur wynika, czego dotyczą kampanie promocyjne i jak postrzegane były znaki wnoszącego sprzeciw w okresie poprzedzającym datę zgłoszenia znaku spornego. Dopiero pełna ocena dowodów – pod kątem wskazań WSA - pozwoli wyciągnąć wnioski istotne z punktu widzenia kluczowego problemu renomy bądź ej braku.
Mając na uwadze powyższe należy uznać, że Urząd Patentowy nie wyjaśnił dostatecznie stanu faktycznego, jak i podstawy prawnej rozstrzygnięcia i zastosowanych przepisów, nie wyjaśnił przyjętego sposobu ich wykładni i zastosowania, w tym dokonania oceny prawnej ustaleń faktycznych z punktu widzenia związania UP przy ponownym rozpatrzeniu sprawy na mocy art. 153 p.p.s.a. w związku ze wskazaniami w wyroku WSA w Warszawie w sprawie VI SA/Wa 2433/15, który uchylił zaskarżoną decyzję wyłącznie z powodu - nie odniesienia się lub niedostatecznego zinterpretowania - istotnych dowodów, co miało dla UP ponownie rozpatrującego sprawę moc wiążącą.
Tymczasem, weryfikując zaskarżoną ocenę Kolegium - z wcześniej przytoczonymi wskazaniami WSA w wyroku w sprawie VI SA/Wa 2433/15 oraz z materiałem dowodowym zgromadzonym w aktach administracyjnych stwierdzić należy brak całościowej i pełnej oceny złożonego materiału, co nie pozwoliło na ocenę istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności. Ocena dowodów nie została w istocie zindywidualizowana. Nawet tam, gdzie nawet została wymieniona odnośna numeracja kart, nie wiadomo dlaczego materiały potraktowane ogólnikiem, że nie stanowiły wystarczającego dowodu na poparcie tezy o renomie znaku H.. Tylko kilka z nich zostało indywidualnie ocenionych, ale z pominięciem tej oceny w całokształcie materiału dowodowego, jaka wynika z art. 80 k.p.a.
Nie wiadomo na jakiej podstawie Kolegium wyciąga wniosek, że "w aktach przedmiotowej sprawy brak jest także materiałów wskazujących na to, by znaki H. wzbudzały u odbiorców pozytywne skojarzenia, cieszyły się prestiżem, czy utrwalonym w świadomości odbiorców przekonaniem, pozytywnym wyobrażeniem o produktach nimi oznaczonych", skoro znacząca część dowodów bezpośrednich jak i pośrednich, złożonych na okoliczność renomy znaku H. w ogóle nie została oceniona, bądź oceniona z pominięciem całokształtu materiału dowodowego, jak i brak jest uzasadnienia co do zasadności ich pominięcia (art. 107 par. 3 w zw. z art. 80 k.p.a.).
Obecnie także i Sąd orzekający ponownie związany jest oceną prawną i wskazaniami co do dalszego postępowania wyrażonymi w orzeczeniu sądu w sprawie VI SA/Wa 2433/15 i obowiązany jest do zbadania ich wykonania w zaskarżonej decyzji. Formalnie, wprawdzie Urząd w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji stwierdził zastosowanie art. 153 p.p.s.a., jednak finalnie ocena prawna oraz wskazania co do dalszego postępowania przedstawione w wyroku w sprawie VI SA/Wa 2433/15, nie wskazują, by przyjęta w tym wyroku wykładnia podstawy prawnej - art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., została zastosowana, mimo że wyłączała ona w tym zakresie nie tylko swobodę Urzędu Patentowego przy ponownym rozpoznawaniu sprawy, ale jednocześnie skutkowała zawężeniem granic rozpoznania.
Na podkreślenie jednak zasługuje jednoznaczna ocena prawna WSA w wiążącym obecnie wyroku, że nietrafne jest stanowisko uprawnionego do spornego znaku, "sprowadzające się do uznania, że z chwilą uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy z elementem słownym H. nabyła ona prawo do dokonywania R [...] nie stanowiło realizacji prawa do jej wcześniejszych znaków towarowych, ale dotyczyło zarejestrowania kolejnego znaku, który musi przejść taką samą procedurę rejestrową co inne znaki, a więc podlega badaniu na okoliczność istnienia przeszkód w udzieleniu prawa ochronnego. W niniejszej sprawie okoliczność, że sporny znak jest kojarzony ze skarżącym lub jego wcześniejszymi znakami jest bez znaczenia, gdyż organ nie był zobowiązany do ustalenia używania znaku, ale badał, czy nie zachodzi przeszkoda w udzieleniu prawa ochronnego wynikająca z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p."(ostatni akapit uzasadnienia w sprawie VI SA/Wa 2433/15).
Czyli przedmiotem postępowania był wyłącznie słowno-graficzny znak towarowy "H. Z. N.." R.[...], nie zaś wcześniejsze znaki towarowe chronione i firma uprawnionego.
Nie można pominąć bowiem faktu, że S. T. "E.-.H." sprzeciwiło się udzieleniu ochrony na znak "H. Z. N." R.[...] zgłoszonemu [...] lipca 2011r., w sytuacji, gdy jego znak słowny "H." zarejestrowany [...]maja 1997r. zdobył do [...] lipca 2011r. określoną pozycję na rynku. Podobnie przeciwstawione pozostałe dwa znaki towarowe słowno-graficzne H. o numerach: R. [...] i CTM.[...]. Dlatego ma rację S. T, "E,-H,", że w jej sprzeciwie prawnie irrelewantne jest powoływanie się przez P, W,, "H," na renomę własnych znaków. Renoma późniejszego znaku towarowego nie wchodzi w zakres kwestii prawnych, poddanych badaniu w kontekście stosowania art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.
Przez uzyskanie prawa ochronnego nabywa się prawo wyłącznego używania znaku towarowego w sposób zarobkowy lub zawodowy na całym obszarze Rzeczypospolitej Polskiej, o czym stanowi art. 153 ust. 1 p.w.p. W sytuacji jednak, gdy z dwóch firm używających – w odmiennej działalności gospodarczej i bezkolizyjnie, tożsamych zarejestrowanych znaków towarowych – znak/znaki jednej z nich osiągną status renomowanych, dla drugiego przedsiębiorcy może stanowić to przeszkodę dla kolejnych rejestracji nowych znaków, mimo braku jednorodzajowości towarów.
Mając na uwadze powyższe, Sąd w składzie orzekającym uznał, że mające istotny wpływ na wynik sprawy naruszenie procedury administracyjnej, we wskazanym wyżej zakresie uzasadnia, na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a., uchylenie zaskarżonej decyzji w punkcie pierwszym wyroku i orzekł w trybie art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U.2020.1842 t.j.).
Rozstrzygnięcie w kwestii kosztów postępowania, w punkcie drugim wyroku, w wysokości 2217 zł zostało oparte o art. 200 i 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 7 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 kwietnia 2017 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. z 2017 r., poz. 881 ze zm.), które wynosi 1200 zł oraz 1000 zł wpisu sądowego, zgodnie z § 2 ust.1 pkt 11 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 grudnia 2003r. w sprawie wysokości oraz szczegółowych zasad pobierania wpisu w postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 221, poz. 2193 ze zm.) i 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.