Uzasadnienie
Decyzją z [...] stycznia 2019 r. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej utrzymał w mocy decyzję tego samego organu z [...] czerwca 2018 r. o odmowie udzielenia wspólnego prawa ochronnego na słowny znak towarowy – "Wszystko o", zgłoszony dnia [...] grudnia 2016 r. przez F. T. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą "S." w C. oraz Wydawnictwo [...] Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w C. pod numerem [...]. Podstawę prawną tego rozstrzygnięcia stanowił art. 245 ust. 1 pkt 1 oraz art. 1291 ust. 1 pkt 2 oraz art. 1291 ust. 1 pkt 3 i 4 art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2013 r., poz. 1410 ze zm.) – zwanej dalej "p.w.p.".
Decyzja ta zapadła w następujących okolicznościach sprawy.
W dniu [...] grudnia 2016 r. F. T. prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą "S." w C. oraz Wydawnictwo [...] Sp. z o. o. ubiegając się o udzielenie wspólnego prawa ochronnego zgłosiły w Urzędzie Patentowym Rzeczypospolitej Polskiej znak towarowy słowny "Wszystko o", przeznaczony do oznaczania towarów w klasie 09: nagrane płyty CD, e-booki, audiobooki, nośniki elektroniczne, publikacje elektroniczne jako moduły ładowalne, klasie 16: książki, książki dla dzieci i młodzieży, gazety, czasopisma, publikacje drukowane, materiały do rysowania, kolorowanki i malowanki. Wnioskodawca w toku postępowania wskazywał na to, że wszystkie produkty sygnowane znakiem obejmują tematykę religijną, mają podobną szatę graficzną, książki przygotowane są według pewnego schematu redakcyjnego, a w celu wypromowania tych produktów przeprowadzono szeroką akcję reklamową i informacyjną docierając do wielu odbiorców.
Decyzją z [...] czerwca 2019 r. Urząd Patentowy RP odmówił wnioskodawcom udzielenia wspólnego prawa ochronnego na zgłoszony znak towarowy opowiadając się za przyznaniem priorytetu interesowi publicznemu w pozostawieniu pewnych znaków wolnymi, a do takich zaliczył te, nie nadające się do odróżnienia towarów zgłaszającego. Organ ocenił, że zgłoszony znak towarowy nie wykazuje zdolności odróżniającej, a więc cech które mogą utkwić w świadomości przeciętnego odbiorcy, jako wskazanie że towary bądź usługi pochodzą od konkretnego przedsiębiorstwa. Przyjęto, że znak składa się jedynie z elementów informacyjnych, w celu wskazania przedmiotu, branży czy działalności. Nie nosi znamion fantazyjnych, nie towarzyszy mu charakterystyczne oznaczenie graficzne i tym samym można go stosować dla określenia każdego niemal przedmiotu. Nie można zgłoszonego znaku stosować samoistnie.
We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy strony akcentowały, iż znak "Wszystko o" nabył wtórną zdolność odróżniającą, bowiem promuje konkretne towary, które upowszechniły się na rynku. Zażądały przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność stwierdzenia tego, czy znak nabył taką zdolność odróżniającą oraz przeprowadzenia badania rynku.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ zaakcentował, że w wyrażeniu "Wszystko o" nie ma żadnej gry słów, a oznaczenie zawiera tylko wyraz o charakterze bezpośrednio zachwalającym i promującym to, że w danej publikacji znajdują wszystkie informacje na dany temat. Znak nie ma charakterystycznej szaty graficznej, nie identyfikuje towarów oferowanych przez zgłaszających. Nie ma waloru odróżniającego i nie nabył wtórnej zdolności odróżniającej, o której mowa w art. 130 p.w.p.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na powyższą decyzję zarzucono naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 10 § 1, art. 7 i art. 77 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1257. ze zm.) – zwanej dalej "k.p.a." poprzez nieodniesienie się w przed wydaniem decyzji do wnioskowanych dowodów oraz prawa materialnego, to jest art. 130 p. w. p. poprzez niezastosowanie – w wersji z daty zgłoszenia.
W odpowiedzi na skargę wnosząc o jej oddalenie, organ zaprezentował stanowisko analogiczne jak w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje
Skarga nie zasługiwała na uwzględnienie, ponieważ w zaskarżonej decyzji nie można dopatrzyć się naruszenia prawa, które zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a lub c ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2018 r., poz. 1302), obligowałyby Sąd do uchylenia tego aktu. Nie zachodzą także w kontrolowanym postępowaniu wady kwalifikowane, uzasadniające stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji ani podstawy do wznowienia postępowania administracyjnego.
Przede wszystkim zauważyć należy, że organ poczynił właściwe ustalenia walidacyjne, bowiem zgłoszenie znaku towarowego nastąpiło już po wejściu w życie nowelizacji Prawa własności przemysłowej, dokonanej art. 1 – 3 ustawy z 11 września 2015 r. o zmianie ustawy - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. poz. 1615). Ustawa ta – w myśl jej art. 3 – weszła w życie z upływem 6 miesięcy od dnia ogłoszenia, co nastąpiło 14 października 2015 r., a więc 15 kwietnia 2016 r. Wniosek zaś został złożony [...] grudnia 2016 r., a więc ponad 8 miesięcy po tej dacie. Mocą art. 1 pkt 9 i 10 wspomnianej nowelizacji dodano do Prawa własności przemysłowej art. 1291 oraz znowelizowano art. 130. Zasadnie zatem żądanie było rozpoznawane z uwzględnieniem aktualnego brzmienia art. 1291 ust. 1 pkt 2 – 4 p. w. p. i art. 130 p. w. p.
Wniosek w tej sprawie obejmował żądanie ustanowienia wspólnego prawa ochronnego na znak towarowy w rozumieniu art. 122 p. w. p. W ocenie Sądu Urząd Patentowy Rzeczypospolitej zasadnie odmówił uwzględnienia tego żądania, bowiem spełnione zostały przesłanki negatywne udzielenia ochrony, o których mowa w art. 1291 ust. 1 pkt 2 – 4 p. w. p., a nie została spełniona ta, którą unormowano w art. 130 p. w. p.
W myśl art. 1291 ust. 1 pkt 2 p. w. p. uzyskanie prawa ochronnego na znak towarowy nie może nastąpić, jeżeli nie nadaje się on do odróżniania w obrocie towarów, dla których go zgłoszono. "Wszystko o" to bowiem zbitka słowna należących do języka potocznego słów: zaimka "wszystko", oznaczającego ogół rzeczy i spraw oraz przyimka "o", wprowadzającego nazwę lub charakterystykę przedmiotu czyjejś wypowiedzi, przekonania czy sądu (tak "Słownik języka polskiego" PWN dostępny na www.sjp.pwn.pl). Sformułowanie "Wszystko o" sugeruje, jak trafnie przyjęto w zaskarżonej decyzji, że w danej publikacji znajdują się wyczerpujące informacje na dany temat. Tak skonstruowana nazwa serii i jednoznaczny przekaz treści znaku nie posiada zdolności odróżniającej w rozumieniu art. 1291 ust. 1 pkt 2 p. w. p. Pojęcie to należy rozumieć jako wiodącą cechę danego słowa czy ich zestawu, która jednoznacznie kojarzy go z określonym towarem i przedsiębiorcą.
Przepisy prawa nie stawiają warunku, by za znak towarowy uznawać jedynie nazwy fantazyjne czy neologizmy. Jednakże znak towarowy składający się ze słów potocznych zawierać musi taki uch układ, kolejność, zestawienie czy ilość, które pozwalają na wyróżnienie znaku spośród słów języka potocznego w taki sposób, by bez wątpliwości kojarzył się z określoną kategorią towarów, łączonych z ich wytwórcą.
W przeciwnym razie pojawiałoby się ryzyko zawłaszczania języka potocznego przez uprawnionych do znaku, a więc do ograniczenia prawa innych przedsiębiorców korzystania z pozostających w obrocie słów dla oznaczania innych towarów. Takie niebezpieczeństwo nie zachodzi tylko wówczas, gdy z uwagi na siłę przekazu danego produktu i nadanego mu znaku, stosunku doń innych uczestników obrotu i ich świadomości w tym zakresie, nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że kryje się za nim określony produkt należący do asortymentu danego przedsiębiorcy. O takim zjawisku mogłoby na przykład świadczyć to, że konsumenci zamiennie posługują się określeniem stanowiącym znak towarowy w miejsce nazwy opisowej produktu. Nie wystarcza zatem sam fakt, iż wytwarzanie określonych towarów ma charakter masowy, że produkty sygnowane znakiem oferowane są w licznych placówkach handlowych, itp. W podobny sposób pojęcie charakteru odróżniającego znaku rozumiane jest w orzecznictwie sądów administracyjnych (zob. np. wyrok NSA z 5 października 2017 r., sygn. akt II GSK 714/16, LEX nr 2425553 opatrzony tezą "(...) 3. Do uzyskania przez oznaczenie charakteru odróżniającego w następstwie jego używania konieczne jest rozpoznawanie przez właściwy krąg odbiorców towaru, za pomocą tego oznaczenia używanego, jako znak towarowy, jako pochodzącego z określonego przedsiębiorstwa.
4. Wyrażenie "używanie znaku" należy rozumieć, jako odnoszące się wyłącznie do używania znaku w tym celu, aby właściwy krąg odbiorców rozpoznawał towar lub usługi, jako pochodzące z określonego przedsiębiorstwa, bowiem chodzi o to, aby w następstwie używania zainteresowany krąg odbiorców faktycznie rozpoznawał towar oznaczony wyłącznie znakiem, o którego rejestrację wniesiono, jako pochodzący z określonego przedsiębiorstwa.". oraz wyrok NSA z tej samej daty, sygn. akt II GSK 3765/15, LEX nr 2416684).
W tej sprawie znak słowny "Wszystko o" zadeklarowano jako odnoszący się do rozmaitych towarów z klasy 09 i 16, to jest płyt CD, e-booków, audiobooków, nośników elektronicznych, publikacji elektronicznych, książek, w tym także książek dla dzieci i młodzieży, gazet, czasopism, publikacji drukowanych, materiałów do rysowania, kolorowanek i malowanek. Znakiem tym sygnowane są oferowane na rynku serie takich produktów. Jednakże z faktu, iż towary te znajdują się w detalicznym obrocie na znaczną skalę nie można wywodzić, iż sporne sformułowanie ma charakter odróżniający. Poza zaprezentowaniem masowej sprzedaży produktów oznaczanych "Wszystko o" skarżący nie wykazali, że istotnie w świadomości uczestników obrotu znak ten zaistniał jako określenie jednoznacznie kojarzące się z oferowanymi towarami i przedsiębiorcą.
Ponadto, jak stanowi art. 1291 ust. 1 pkt 3 p. w. p., prawa ochronnego nie można uzyskać na znak, który składa się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania jakości, przeznaczenia czy przydatności towaru. Określenie "Wszystko o" informuje, że dana publikacja zawiera wyczerpujące wiadomości na dany temat. Tym samym wskazuje na jakość, przeznaczenie oraz cel wykorzystania produktu (jego przydatność). Można powiedzieć, że synonimem "Wszystko o" jest słowo "kompendium", które także spełniałoby kryterium negatywne unormowane we wspomnianym przepisie. Nie ma sporu co do tego, że trzon określenia "Wszystko o" stanowią słowa potoczne, a zatem bez wątpienia zachodzi warunek wydania decyzji odmownej, o którym mowa w art. 1291 ust. 1 pkt 4 p. w. p.
Obserwacja obrotu wskazuje, że w pewnych sytuacjach dane sformułowanie języka potocznego, stosowane – co do zasady – do wskazania jakości, przydatności czy przeznaczenia towaru tak silnie zostaje powiązane z produktem, że kojarzy się ono z nim jednoznacznie, często zastępując nawet pierwotną, opisową nazwę towaru. Takie przypadki unormowano w art. 130 p. w. p., który dopuszcza możliwość uzyskania prawa ochronnego, jeżeli przed datą zgłoszenia znaku towarowego w Urzędzie Patentowym znak ten nabrał, w następstwie jego używania, charakteru odróżniającego w zwykłych warunkach obrotu. Determinujące w takiej sytuacji jest używanie znaku i znaczenie tego faktu dla uzyskania własności odróżniającej znaku.
Przesądzającej w tej sprawie przesłance wartości odróżniającej znaku zasadnie organ przypisał najistotniejsze znaczenie. Nawet bowiem jeżeli zachodzą przesłanki negatywne, wymienione w art. 1291 ust. 1 pkt 3 i 4 p. w. p., to posiadanie przymiotu odróżniania się znaku, stanowiącego wynik jego używania wyłącza możliwość ich zastosowania i odmowę udzielenia prawa ochronnego z tego tytułu. Trafnie zatem skoncentrowano się w zaskarżonej decyzji wokół problemu wartości odróżniającej słów "Wszystko o". Jak już wskazano, w ocenie Sądu organ poczynił w tym zakresie prawidłowe ustalenia faktyczne oraz dokonał należytej interpretacji pojęć, którymi posłużył się ustawodawca w art. 130 p. w. p. Przeprowadzone postępowanie nie doprowadziło organu do wniosku, iż skarżącym przysługiwać powinno prawo ochronne i stanowisko to prawa nie narusza.
Odnosząc się do prawidłowości zaskarżonej decyzji pod względem wymagań stawianych przez prawo procesowe zauważyć należy, że w postępowaniu administracyjnym reguły determinujące czynności ustalania stanu faktycznego, zwane zbiorczo postępowaniem wyjaśniającym, wytyczone są przede wszystkim przez uregulowane w art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k. p. a. zasadę prawdy obiektywnej, zasadę oficjalności, zasadę ciężaru dowodu, bezpośredniości i zupełności zgromadzonego materiału. Treścią zasady prawdy obiektywnej jest powinność organu procesowego dokonania ustaleń co do faktów zgodnie z ich rzeczywistym przebiegiem. Tylko takie fakty mogą stanowić podstawę załatwienia sprawy (zob. wyrok NSA z 14.02.2013 r., sygn. akt II GSK 2173/11, LEX nr 1358369). Za zgodne z prawdą przyjmuje się w orzecznictwie takie ustalenia faktyczne, które prowadzą do konkluzji, że "w świetle przeprowadzonych dowodów fakt przeciwny dowodzeniu jest niemożliwy lub wysoce nieprawdopodobny" (zob. postanowienie SN z 4.04.2013 r., sygn. akt V KK 13/13, LEX nr 1312594; wyrok SA w Katowicach z 13.06.2013 r., sygn. akt II AKa 156/13, LEX nr 1349898).
Wniosek o zaistnieniu określonego przebiegu zdarzeń może stanowić także rezultat uwzględniającego wiedzę wynikającą z zasad doświadczenia życiowego i obserwacji życia społecznego oraz logicznego rozumowania o faktach wykazanych określonymi dowodami (zob. postanowienie SN z 23.05.2002 r., sygn. akt V KKN 426/00, OSNKW 2002/9–10, s. 81).
Ustanowiona w kodeksie zasada oficjalności obciąża organ administracji publicznej obowiązkiem zebrania, a następnie rozważenia całego materiału dowodowego z urzędu. Koresponduje z nim przyjęta w postępowaniu administracyjnym koncepcja spoczywającego na organach administracji ciężaru dowodu. Tak ukształtowana zasada ciężaru dowodu doznaje przełamania w tych przypadkach, w których możliwości poczynienia ustaleń przez organ są ograniczone, zwłaszcza gdy wykazanie określonych faktów pozostaje w interesie strony (zob. wyrok NSA z 15 grudnia 2017 r., sygn. akt II OSK 603/16, LEX nr 2429212), bądź gdy przepis prawa przenosi tenże ciężar na stronę postępowania.
Rozwiązanie to pozwala na zwolnienie organu procesowego od obowiązku gromadzenia pewnych dowodów, ograniczając jego aktywność do wszechstronnej jego oceny. W sprawie dotyczącej udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy organ nie jest zwolniony z inicjatywy dowodowej, niemniej charakter realizowanego w tym postępowaniu roszczenia, ściśle wiążącego się z prowadzoną przez wnioskodawców działalnością gospodarczą skłania do uznania, że ubiegający się o przyznanie prawa ochronnego powinien podejmować stosowną aktywność dowodową. W przypadku, gdy pojawia się zagadnienie ustalenia wtórnego charakteru odróżniającego znaku, w orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że ciężar dowodu spoczywa na tym, kto wywodzi zeń skutki prawne, a więc twierdzi, że prawo ochronne mu z tego powodu przysługuje (zob. np. wyrok NSA z 7 lutego 2018 r., sygn. akt II GSK 2781/16 LEX nr 2443712 z tezą: "(...) zgłaszający musi przedstawić dowód, że zainteresowany krąg odbiorców postrzega towar lub usługę oznaczone tylko tym znakiem, z pominięciem wszelkich innych znaków, które również mogą być obecne, jako pochodzące z określonego przedsiębiorstwa.
3. Ciężar dowodu na okoliczność nabycia wtórnego charakteru odróżniającego uzyskanego w następstwie używania oznaczenia - spoczywa na właścicielu tego oznaczenia, który podnosi jego charakter odróżniający.").
Wnioskodawcom nie udało się takich okoliczności wykazać. W szczególności nie mógł temu służyć zgłoszony na etapie postępowania odwoławczego wniosek dowodowy o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. Jak bowiem zasadnie podkreślono w odpowiedzi na skargę – teza dowodowa mieściła się w zagadnieniach, w których wiedzą specjalną dysponują eksperci Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej. W Urzędzie czynności orzecznicze dokonywane są przez specjalistów w dziedzinie własności przemysłowej, o czym stanowi art. 266 ust. 1 p. w. p. Prawnie uregulowany obowiązek powierzania czynności postępowania ekspertom w dziedzinie należącej do właściwości tego organu, stanowi zresztą wyjątek na tle innych sfer administracji publicznej. Organ wprawdzie nie wydał w tym zakresie formalnego postanowienia, co powinno nastąpić w toku postępowania, a przed wydaniem zaskarżonej decyzji, niemniej naruszenie to nie mogło mieć żadnego wpływu na wynik rozpoznawanej sprawy. Zgłoszony przez skarżących wniosek był bowiem w istocie zbędny dla wydania decyzji.
Konkludując, w ocenie Sądu, Urząd Patentowy RP wydając zaskarżoną decyzję nie naruszył prawa w stopniu uzasadniającym wyeliminowanie jej z obrotu prawnego. Z tych względów, uznając skargę za nieuzasadnioną, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł, jak w wyroku.