Uzasadnienie
P. Sp. z o.o. (dalej też jako "skarżący", "strona") wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego (dalej też jako "organ odwoławczy" lub "GITD") z dnia [...] listopada 2016 r. nr [...], którą utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2016 r. nr [...] o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 2000 złotych.
Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r. poz. 23 ze zm.) – dalej "k.p.a.", art. 2 ust. 35a, art. 64 ust. 1 i 2, art. 140aa ust. 1, ust. 3 pkt 2, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. b), ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst. jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 ze zm.) - zwanej dalej "prd", art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 o drogach publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2015 r. poz. 460 ze zm.) - zwanej dalej "udp", § 3 i § 5 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (tekst jedn. Dz. U. z 2015 r. poz. 305).
Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym:
W wyniku kontroli drogowej [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] stycznia 2015 r. nr [...] nałożył na stronę, jako załadowcę, karę pieniężną w wysokości 2.000 zł. Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiło wykonywanie przejazdu po drodze publicznej pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia kategorii VII, gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości o więcej niż 10% a mniej niż 20%.
Na skutek odwołania strony, organ odwoławczy decyzją nr [...] z dnia [...] lipca 2015 r. uchylił decyzję organu I instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Uznał, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie wskazuje jednoznacznie w jakim charakterze strona występowała w procesie załadunku pojazdu/wydania towaru, ponieważ podnosiła, że była jedynie jego sprzedawcą. Ocenił, że nie wiadomo, kto był załadowcą przewożonego towaru oraz jaką rolę odegrała w nim strona, czy miała wpływ i godziła się na powstanie stwierdzonych naruszeń, zobowiązując do odniesienia się do argumentacji strony. Wskazał na wnioski dowodowe złożone przez stronę.
W wyniku ponownie prowadzonego postępowania, [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego uzupełnił postepowanie dowodowe i dnia [...] stycznia 2016 r. wydał decyzję nr [...], którą ponownie nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości 2000 złotych.
Ustalił, że w dniu [...] marca 2014 r. na drodze krajowej nr [...] o dopuszczalnym nacisku osi do 11,5 t w miejscowości L. zatrzymano do kontroli dwuosiowy samochód marki [...] o nr rej. [...] wraz z trzyosiową naczepą marki [...] nr rej. [...]. Zespołem pojazdów kierował I. D. (w załodze z P. D.) działający na rzecz przedsiębiorcy L. B. który na podstawie wypisu z licencji nr [...] wykonywał przewóz drogowy rzeczy na trasie B. – K. w postaci wozidła [...] (wg dokumentu przewozowego CMR z dnia [...].03.2014r. oraz oświadczenia przekazania pojazdu z dnia [...].03.2014 r.. Przewożony ładunek wynikający z ww. dokumentów przewozowych został w całości załadowany na kontrolowany pojazd członowy w P. Sp. z o.o. z siedzibą w B. ul. [...], skąd wyjechał na drogę publiczną.
Organ ustalił, że po dokonaniu ważenia pojazdu na zatwierdzonym przez uprawnionego geodetę stanowisku do pomiaru mas i nacisków osi, położonym w miejscowości W., przy drodze krajowej nr [...], wyposażonym w stacjonarną wagą do pomiarów dynamicznych typu SCALEX [...] o numerach fabrycznych [...] posiadającymi legalizację Urzędu Miar, w wyniku pomiarów, stwierdzono następujące naruszenia dopuszczalnych norm:
nacisk potrójnej osi nienapędowej naczepy 28,68 t (po odjęciu błędu pomiaru w wysokości 2% zaokrąglonych w górę do 0,11) - przekroczenie o 4,68 t (przekroczenie o 19,5%), masa całkowita 45,21 t (po odjęciu błędu pomiaru w wysokości 2% zaokrąglonych w górę do 0,1 t) - przekroczenie o 5,21 t (przekroczenie o 13,02%).
Kierujący osobiście odczytywał wyniki pomiarów z urządzeń pomiarowych. Pouczony o takiej możliwości, nie złożył wniosku o przeprowadzenie ponownego ważenia pojazdu. Przebieg kontroli utrwalono protokołem nr [...] z dnia [...] marca 2014 r.
Organ I instancji po przeprowadzeniu uzupełniającego postepowania dowodowego przesłuchania w charakterze świadków W. L., M. S. (poprzednio K.) i kierowcy I. D. podniósł, ze strona w korespondencji przesłanej do organu kontroli nie zakwestionowała ani sposobu przeprowadzenia ważenia pojazdu, ani też wyników tego ważenia. Uznał za bezsprzecznie, iż strona była załadowcą przewożonego towaru wynikającego z dokumentu przewozowego CMR z dnia [...].03.2014r. oraz oświadczenia o przekazaniu towaru z dnia [...].03.2014r.
Ocenił, ze przygotowaniem wozidła, jego skompletowaniem i wyposażeniem zgodnie z umową zlecenia zajmował się W. L. - pracownik strony. Odbywało się to na terenie, gdzie strona prowadzi swoją działalność. Potwierdza to strona w swoich wyjaśnieniach z dnia 9.04.2014r. oraz z dnia 9.05.2014r., dokumenty przewozowe oraz § 3 pkt 1 umowy sprzedaży z dnia 27.02.2014r. § 3 pkt 1 stanowi, iż sprzedawca, tj. strona wyda a korzystający odbierze przedmiot leasingu w 39-207 B., ul. [...]. Miejsce wydania rzeczy i jednocześnie miejsce prowadzenia działalności potwierdza rejestr przedsiębiorców pod numerem [...] widniejącym także ww. umowie sprzedaży. Również kierowca w protokole przesłuchania z dnia [...].03.2014r. oraz z dnia 30.10.2014r. potwierdził, iż wozidło znajdowało się pod ww. adresem.
Ocenił twierdzenie strony zawarte w piśmie z 9.04.2014r. o wydaniu wozidła poza terenem firmy, jako nie mające żadnego potwierdzenia w materiale dowodowym. Odnosząc się z kolei do twierdzenia strony o załadunku dokonanym przez kierowców firmy B. za niewiarygodne. Miejscem wydania rzeczy była siedziba strony. Przedmiot wydania zgodnie z § 1 pkt 4 lit a umowy sprzedaży stanowił wyłączną własność sprzedającego tj. strony postępowania. Zgodnie z kopią faktury VAT nr [...] wartość brutto towaru została określona przez sprzedawcę tj. stronę na kwotę 516 600 zł (słownie pięćset szesnaście tysięcy sześćset złotych). Ocenił za nieprawdopodobną taką organizacje pracy zakładu skarżacego, gdzie towar o tak dużej wartości nie znajdujący się na terenie zakładu był rozporządzany przez osoby trzecie bez jakiegokolwiek nadzoru i bez jakichkolwiek uprawnień. Wydającym towar była M. K., która nie będąc pracownikiem strony otrzymała upoważnienie od W. L. tj. pracownika strony do przekazania przewoźnikowi przedmiotu sprzedaży.
Osoba ta w imieniu spółki - posługując się pieczątką firmową - wydała kierującemu międzynarodowy dokument przewozowy CMR oraz oświadczenie spółki o przekazaniu wozidła, przy czym dokument CMR spełnia wymogi określone w art. 38 ustawy Prawo przewozowe.
Organ ocenił, że w dokumencie przewozowym CMR widnieje masa wozidła, tj. 23060 kg, co wraz z masą własną pojazdu członowego wskazaną w dowodach rejestracyjnych w pozycjach G tj. 8250 kg + 11840 kg daje łączną masę 43150 kg, a zatem przekraczająca wartość dopuszczalną wynoszącą 40 ton, co miało bezpośrednie przełożenie na przekroczenie poszczególnych osi. Ocenił zatem, że masa wozidła wynikała wprost z jego tabliczki znamionowej, której dokumentacja fotograficzna znajduje się w aktach sprawy. Ponadto w dokumencie CMR figurował nr rejestracyjny ciągnika siodłowego. Dokument CMR zawierał wszystkie niezbędne informacje, które znała strona. A zatem to nie kto inny, tylko strona powinna sprawdzić czy pojazd wraz z wozidłem, zanim opuści zakład i wyjedzie na drogę publiczną nie będzie przekraczał dopuszczalnych parametrów wagowych.
Organ dokonał także szczegółowej analizy procedury ważenia na podstawie dwukrotnych zeznań kierowcy I. D., gdy tymczasem stroma, zawiadomiona prawidłowo o terminie przesłuchania, nie stawiła się na termin.
Na podstawie dwukrotnych zeznań tego świadka organ ustalił, że to pracownik strony dokonał wjazdu wozidłem na naczepę i dokonał załadunku pojazdu. Kierowcy przewoźnika nie mieli natomiast do tego maszyn wymaganych uprawnień. Kierujący natomiast zabezpieczał towar na naczepie bez obecności pracownika strony i udał się w wyznaczone miejsce i otrzymał od M. K. dokumenty przewozowe Żaden z pracowników strony zarówno przed jak i po załadunku nie poprosił go aby pokazał dowody rejestracyjne ww. pojazdu członowego celem sprawdzenia dopuszczalnej masy całkowitej lub dopuszczalnej ładowności, ani nie odebrano od niego żadnego oświadczenia o tych parametrach. Gdyby go o te dane poproszono to on by chętnie pokazał dowody rejestracyjne pojazdu członowego, jak i takie oświadczenie udostępnił. Kierujący także zeznał, iż żaden z pracowników załadowcy nie spytał go czy posiada zezwolenie na przejazd pojazdu nienormatywnego.
Organ I instancji ustalił, że zarówno przed jak i po załadunku a przed wyjazdem na drogę publiczną pojazd członowy nie został zważony. Również nikt z ww. firmy nie utrudniał czy wręcz uniemożliwiał wyjazd pojazdu z ładunkiem na drogę publiczną. Uznał, że strona, P. Sp. z o.o. z siedzibą w B. ul. [...], nie tylko było sprzedającym (dostawcą) towaru w postaci wozidła marki [...] będącym przedmiotem przewozu, ale i wydało ów towar na zewnątrz. Organ kontroli nie dał wiary wyjaśnieniom strony, iż to nie ona załadowała wozidło na pojazd członowy, uznając wyjaśnienia kierującego za spójne i logiczne, a nie ma powodu, aby świadek miał kłamać. Przesłuchanie kierowcy - podczas kontroli - było przesłuchaniem tzw.,.na gorąco" i zdaniem organu, to ono w tej sprawie ma największą moc dowodową. Strona nie przedstawiła żadnych dowodów z których wynikałoby wprost, iż to nie ona dokonała załadunku towaru czy też zleciła jego załadunek innemu podmiotowi. Tym bardziej, iż towar ten do momentu opuszczenia zakładu stanowił wyłączną jej własność.
Ocenił, że przesłuchani świadkowie strony M. S. (z domu K.) i W. L., nie wnieśli nic istotnego do sprawy. Wskazali jedynie, że nie uczestniczyli w czynnościach załadunkowych. M. S. (z domu K.) zeznała, że nie pamięta, kto wręczył kierowcy dokumenty przewozowe na wozidło, gdy strona w wyjaśnieniach wyraźnie wskazała ją jako wystawiającą dokument CMR. Ponadto uznał za nieprawdopodobny fakt, że strona zajmująca się przygotowywaniem wozidła do sprzedaży (zostały skompletowane wszystkie elementy wyposażenia oraz pełna dokumentacja - warunki określone w umowie leasingu), nie posiada operatora takiego sprzętu.
Organ I instancji uwzględnił, że strona posiadała odpowiednią wiedzę w zakresie możliwości przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu członowego w wielkości 40 t, co wynika z dokumentu przewozowego CMR, gdzie jednoznacznie wskazano, iż wydała ładunek o masie 23060 kg. Ocenił, że strona była świadoma, iż wypuszczając z miejsca załadunku pojazd o takich parametrach, zostaną przekroczone dopuszczalne normy w zakresie masy całkowitej pojazdu członowego. Po przeprowadzeniu ważenia okazało się, iż dopuszczalna masa całkowita kontrolowanego pojazdu członowego została przekroczona o 5,21 t, bowiem łączna zmierzona masa wyniosła 45,21 t - a więc i tak więcej od dopuszczalnej masy całkowitej (40 t).
Zdaniem organu I instancji ta okoliczność jednoznacznie dowodzi, że strona miała wpływ, w dodatku znaczący, na powstanie naruszeń przepisów dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu wypuszczając na drogę pojazd nienormatywny, stad nie mogła uwolnić się od odpowiedzialności.
Strona złożyła odwołanie, a wraz z nim wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od ww. decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2016 r., który został uwzględniony.
W odwołaniu skarżący wnosił o uchylenie decyzji i umorzenie postępowania, ewentualnie o przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji oraz o wstrzymanie wykonania decyzji. Zarzucił naruszenie art. 77 § 1 k.p.a. wskazując, że w dalszym ciągu wszystkie wątpliwości nie zostały wyjaśnione, tj. rola strony postępowania oraz sposób w jaki godziła się na powstanie naruszenia. Zdaniem skarżącego organ wydał decyzję na podstawie niepełnego materiału dowodowego, przez co błędnie uznał, iż firma [...] Sp. z o.o. była stroną postępowania zgodnie z art. 140aa ust. 3 pkt 2. Była jedynie sprzedawcą wozidła na zasadach loco, natomiast w uzgodnieniach z nabywcą zostało ustalone, iż to nowy użytkownik zorganizuje na swój koszt odbiór i transport przedmiotu umowy sprzedaży. Podnosiła również, iż strona nie mogła w pełni bronić swojego stanowiska ze względu na niemożność przeprowadzenia powtórnego ważenia pojazdu, gdyż nie miała ona możliwości wnoszenia o tę czynność, a taką możliwość miał jedynie kierowca, który to z tego prawa nie skorzystał.
Ponadto, strona nie miała możliwości sprawdzenia nacisku na oś pojazdu, bez wyjazdu z firmy i użycia specjalistycznej wagi, jeśli pojazd nie posiada wbudowanej wagi nacisków osi, ponieważ nie trudni się w swoim przedsiębiorstwie profesjonalnym przewozem towarów, zatem nie posiada na wyposażeniu firmy tak specjalistycznego sprzętu.
Skarżący wskazał, że do przewozu towaru zatrudniona została specjalistyczna firma F., zajmująca się przewozami ponadgabarytowymi i specjalistycznymi, więc to właśnie pracownicy tej firmy powinni doskonale znać przepisy i przewoźnik powinien ponieść pełną odpowiedzialność za powstałe naruszenie. Obowiązkiem strony jako sprzedawcy towaru było przygotowanie towaru do wydania wraz z pełną dokumentacją, nie zaś, jak twierdzi organ I instancji, załadunek towaru. Ta czynność, zgodnie z umową pomiędzy stroną postępowania a kupującym przedmiot, miała być obowiązkiem kupującego - to on miał zorganizować odbiór i transport zakupionego od strony towaru.
Zatem obok przewoźnika powinien odpowiadać kupujący towar, ponieważ zobowiązał się w umowie do takich czynności. Skarżący podnosił, iż kierowca odbierający towar wprowadził stronę w błąd i niejako wymusił na niej podpisanie CMR, bo sugerował, iż CMR jest potrzebne w razie kontroli. W związku z pozytywnym nastawieniem strony do kupującego, celem usprawnienia i ułatwienia dalszej współpracy CMR został podpisany przez osobę reprezentującą firmę, jednakże co do zasady nie uprawnioną do wypełniania takich dokumentów w jej imieniu.
Organ odwoławczy, po rozpoznaniu odwołania utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. Odwołał się do podstaw materialnych rozstrzygnięcia i nie budzących wątpliwości ustaleń faktycznych. Ocenił, że materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż [...] Sp. z o.o. jako załadowca towaru, miało wpływ oraz godziło się na powstanie stwierdzonych naruszeń. Kontrola wykazała przekroczenie masy całkowitej pojazdu członowego (45,21 t), co ma bezpośrednie przełożenie na przekroczenie nacisków osi. Mimo powyższego załadowca umożliwił wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną. Zdaniem organu II instancji ta okoliczność jednoznacznie dowodzi, że strona miała wpływ, w dodatku znaczący, na powstanie naruszeń przepisów dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu. W ten sposób załadowca pośrednio miał swój wkład w pogorszenie się nie tylko stanu technicznego dróg (w tym drogi prowadzącej do swego przedsiębiorstwa), ale też przyczynił się do pogorszenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Poprzez wpływ należy rozumieć bezpośredni i realny związek przyczynowy pomiędzy stwierdzonym naruszeniem, a zachowaniem podmiotu wykonującego przejazd. Załadowanie przez załadowcę zbyt dużej ilości towaru było warunkiem koniecznym, ale i wystarczającym do powstania naruszenia. Załadowca powinien zawsze upewnić się, czy podmiot wykonujący przejazd posiada zezwolenie, a ponadto sprawdzić, czy pojazd (zespół pojazdów) po załadunku będzie mógł poruszać się po drogach publicznych na podstawie okazanego zezwolenia. Jakkolwiek podmiot będący załadowcą nie ma możliwości ani uprawnień dotyczących wyboru i kontroli środka transportu, którym ładunek jest przewożony poza terenem przedsiębiorstwa, to bezsprzecznym jest, iż załadowca powinien zwrócić uwagę, czy pojazd po załadunku nie będzie powodował przekroczenia dopuszczalnych norm.
Organ odwoławczy podkreślił, że kierujący zarówno w protokole kontroli z dnia [...] marca 2014 r., jak i z dnia [...] października 2014 r. dokładnie przedstawił przebieg załadunku towaru. Po przyjeździe do siedziby strony kierujący skontaktował się z pracownikiem strony potwierdzając swój przyjazd. Otrzymał odpowiedź, że za chwilę przyjdzie pracownik i dokona wjazdu wozidłem na naczepę. Po około 5 minutach pojawił się wyznaczony pracownik i dokonał załadunku pojazdu. Po załadunku pracownik ten wskazał kierującemu, gdzie ma odebrać dokumenty przewozowe. Kierujący po zabezpieczeniu towaru na naczepie, bez obecności pracownika strony, udał się w wyznaczone miejsce i otrzymał od Pani M. K., znajdujące się w aktach sprawy, dokumenty przewozowe. Kierujący zeznał, że zarówno on jak i drugi kierowca nie mają wymaganych uprawnień do tego typu maszyn. Żaden z pracowników strony zarówno przed jak i po załadunku nie poprosił go, aby pokazał dowody rejestracyjne kontrolowanego pojazdu, celem sprawdzenia dopuszczalnej masy całkowitej lub dopuszczalnej ładowności ani nie odebrano od niego żadnego oświadczenia o tych parametrach. czy posiada jakiekolwiek zezwolenie na przejazd pojazdu nienormatywnego. Zarówno przed jak i po załadunku, a przed wyjazdem na drogę publiczną, pojazd członowy nie został zważony.
Ocenił zatem, że strona postępowania nie tylko była sprzedającym (dostawcą) towaru w postaci wozidła marki [...], będącym przedmiotem przewozu, ale i wydała ów towar na zewnątrz. Z powyższego jednoznacznie wynika, iż załadowca, przed opuszczeniem przez pojazd miejsca załadunku, nie sprawdził, czy nie będzie on przekraczał dopuszczalnych norm. Strona pozwalając na wyjechanie na drogi publiczne pojazdu powinna mieć świadomość, iż może on przekraczać dopuszczalne parametry.
Organ II instancji wbrew twierdzeniom w odwołaniu uznał za prawidłowe ustalenia, że przygotowaniem wozidła, jego skompletowaniem i wyposażeniem zgodnie z umową zlecenia zajmował się W. L. - pracownik strony, na terenie gdzie strona prowadzi swoją działalność. Potwierdziła to strona w swoich wyjaśnieniach z 9 kwietnia 2014 r. oraz dnia 9 maja 2014 r. Potwierdzają to również dokumenty przewozowe oraz § 3 pkt 1 umowy sprzedaży z dnia [...] lutego 2014 r., który stanowi, iż sprzedawca, tj. strona wyda, a korzystający odbierze przedmiot leasingu w [...] B., ul. [...].
Z kolei miejsce wydania rzeczy i jednocześnie miejsce prowadzenia działalności potwierdza rejestr przedsiębiorców pod numerem [...] widniejącym także w ww. umowie sprzedaży. Również kontrolowany kierowca w protokole przesłuchania z dnia [...] marca 2014 r. oraz ponownie [...] października 2014 r. zeznał, że wozidło znajdowało się pod ww. Adresem, zatem stwierdzonym miejscem wydania rzeczy była siedziba strony. Przedmiot wydania zgodnie z § 1 pkt 4 umowy sprzedaży stanowił wyłączną własność sprzedającego, tj. strony niniejszego postępowania. Zgodnie z kopią faktury VAT nr [...] wartość brutto towaru została określona przez sprzedawcę tj. stronę na kwotę 516600 zł (słownie: pięćset szesnaście tysięcy sześćset złotych). Nieprawdopodobna wydaje się taka organizacja pracy zakładu, gdzie towar o tak dużej wartości, nie znajdujący się na terenie zakładu był rozporządzany przez osoby trzecie bez jakiegokolwiek nadzoru i jakichkolwiek uprawnień.
Mając na uwadze wskazaną w dokumencie przewozowym CMR masę wozidła, tj. 23060 kg wraz z masą własną pojazdu członowego wskazaną w dowodach rejestracyjnych w pozycjach G, tj. 8250 kg + 11840 kg, łączna masa wyniosła 43150 kg, a zatem przekraczała wartość dopuszczalną wynoszącą 40 ton, co miało bezpośrednie przełożenie na przekroczenie poszczególnych nacisków osi. Masa wozidła wynikała wprost z jego tabliczki znamionowej, której dokumentacja znajduje się w aktach sprawy. Ponadto w dokumencie CMR figurował nr rejestracyjny ciągnika siodłowego. Dokument CMR zawierał wszystkie niezbędne informacje, które znała strona. A zatem nie kto inny, tylko strona powinna sprawdzić pojazd wraz z wozidłem, zanim opuści zakład i wyjedzie na drogę publiczną, nie będzie przekraczał dopuszczalnych parametrów wagowych.
Ponadto wyjaśnił, że czynności kontrolne i procedura postępowania kontroli pojazdu ma charakter uproszczony w warunkach, gdy zasadnicza część postępowania z założenia odbywa się na drodze, czy w jej okolicach. Stąd zarzut strony, iż nie mogła w pełni bronić swojego stanowiska ze względu na niemożność przeprowadzenia powtórnego ważenia pojazdu uznał za nieuzasadniony. Podkreślił, że odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd jest niezależna od odpowiedzialności załadowcy. Postępowania, w zakresie wykonywania przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, mogą zatem być prowadzone równolegle wobec załadowcy i podmiotu wykonującego przejazd.
Na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego skarżący wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W skardze zarzucił:
naruszenie przepisów postępowania tj. art. 28 kpa, poprzez prowadzenie postępowania z udziałem podmiotu, który nie powinien być stroną postępowania i uznanie, iż skarżący był załadowcą towaru, co w konsekwencji powoduje, iż decyzja dotknięta jest wadą nieważności, o której mowa w art. 156§1.
naruszenie przepisów postępowania mający wpływ na wynik sprawy w postaci art. 7, 77 §1,107 kpa poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych czynności i nie rozpatrzenie materiału dowodowego, a w szczególności poprzez błędną ocenę, iż skarżący był załadowca towaru, jak również poprzez pominiecie faktu, iż strona nie mogła bronić swego stanowiska poprzez ponowne ważenie towaru.
Wobec powyższych zarzutów wniósł o rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym i stwierdzenie nieważności decyzji w całości, ewentualnie o uchylenie jej w całości. Ponadto domagał się zwrotu kosztów postępowania sądowo administracyjnego, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych.
Organ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie i przeprowadzenie w niniejszej sprawie rozprawy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje
Uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych, określone m.in. art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U.2016.1066 j.t. z późn. zm.) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718, dalej cyt. jako p.p.s.a.), sprowadzają się do kontroli działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, tj. kontroli zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego.
Aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracji konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a - c p.p.s.a.), czy też stwierdzenie, że akt ten dotknięty jest wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.).
Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów stwierdzić należy, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja oraz decyzja ją poprzedzająca nie naruszają prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie. Poczynione bowiem ustalenia faktyczne odpowiadają przyjętej przez organ normie prawa materialnego stanowiącej o prawidłowo przyjętej odpowiedzialności administracyjnej strony, jako załadowcy.
W ocenie Sadu organy prawidłowo ustaliły, że w dniu [...] marca 2014 r. na drodze krajowej nr [...] o dopuszczalnym nacisku osi do 11,5 t w miejscowości J. zatrzymano do kontroli dwuosiowy samochód marki [...] o nr rej. [...] wraz z trzyosiową naczepą marki [...] o nr rej. [...]. Zespołem pojazdów kierował Pan I. D. (w załodze z Panem P. D.), będący kierowcą wykonującym przejazd z ładunkiem niepodzielnym w postaci wozidła marki [...] na trasie B. - K. W świetle drobiazgowo przeprowadzonego postępowania dowodowego nie ulega wątpliwości, że załadowcą przewożonego towaru było [...] Sp. z o.o. z siedzibą w B., skąd nastąpił wyjazd przeciążonego pojazdu.
Poza sporem jest, że z protokołu kontroli nr [...] z dnia [...] marca 2014 r. wynika, ze zatrzymany pojazd został zważony w miejscu ważenia w miejscowości W., które legitymowało się w dniu kontroli protokołem z pomiaru pochylenia terenu na stanowisku ważenia pojazdów z dnia [...] listopada 2013 r. przy pomocy wagi samochodowej do ważenia pojazdów w ruchu typu [...]. Waga legitymowała się ważnym świadectwem legalizacji ponownej wydanym przez Naczelnika Obwodowego Urzędu Miar w T. z datą ważności do 30 kwietnia 2015 r. Powyższe dokumenty zostały okazane kierowcy przed dokonaniem ważenia, został on również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Pojazd zważono jednokrotnie, kierowca nie wnosił o ponowne ważenie.
Ustalone zostało, co nie było kwestionowane w toku postepowania, że w wyniku pomiarów ważenia pojazdu członowego, stwierdzono nacisk potrójnej osi nienapędowej naczepy 28,68 t (po odjęciu błędu pomiaru w wysokości 2% zaokrąglonych w górę do 0,11) co stanowiło naruszenie dopuszczalnych norm przekroczenie o 4,68 t (przekroczenie o 19,5%), natomiast masa całkowita wyniosła 45,21 t (po odjęciu błędu pomiaru w wysokości 2% zaokrąglonych w górę do 0,1 t), co stanowiło przekroczenie o 5,21 t (przekroczenie o 13,02%). Nie ulega zatem wątpliwości, że pojazd był nienormatywny. Kierowca podczas kontroli okazał zezwolenie kategorii III nr [...] ważne od 21 stycznia 2014 r. do dnia 24 lipca 2014 r., które nie legitymizowało stwierdzonych uchybień.
Organy prawidłowo ustaliły, że odpowiedzialność załadowcy na stwierdzone przeciążenia pojazdu wykonującego transport spoczywa niezależnie zarówno na podmiocie wykonującym transport, jak i na m.in. załadowcy towaru.
Kwestię tę reguluje art. 140aa ust. 1 prd stanowiący, że za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Zgodnie z ust. 3 ww. artykułu karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na:
podmiot wykonujący przejazd;
podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1.
Obowiązek przestrzegania norm w zakresie transportu drogowego co do zasady został określony w art. 64 prd. W ust. 1 zastrzeżono, że ruch pojazdu nienormatywnego jest dozwolony pod warunkiem:
uzyskania zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego odpowiedniej kategorii, wydawanego, w drodze decyzji administracyjnej, przez właściwy organ, a w przypadku pojazdu nienormatywnego należącego do Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej pod warunkiem uzyskania zezwolenia wojskowego na przejazd drogowy, wydawanego przez właściwy organ wojskowy.
przestrzegania warunków przejazdu określonych w zezwoleniu, o którym mowa w pkt 1.
Art. 64 ust. 2 ww. ustawy jednoznacznie zabrania przewozu pojazdem nienormatywnym ładunków innych niż ładunek niepodzielny, z wyłączeniem pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I lub kategorii II.
Zgodnie z definicją pojazdu nienormatywnego, zawartą w art. 2 ust. 35a prd jest to pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, lub którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy.
Stosownie do art. 41 ust. 1 udp po drogach publicznych dopuszcza się ruch pojazdów o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3 tejże ustawy. W art. 41 ust. 1 udp znalazła się delegacja ustawowa dla Ministra właściwego do spraw transportu, do ustalenia w drodze rozporządzenia, wykazu:
dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t,
- - mając na uwadze potrzebę ochrony dróg oraz zapewnienia ruchu tranzytowego.
Na podstawie ww. powyższej delegacji ustawowej, wykaz dróg krajowych i dróg wojewódzkich, na których obowiązuje nacisk osi do 8 t i 10 t został określony rozporządzeniem Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 13 maja 2015 r. w sprawie wykazu dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, oraz wykazu dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t (Dz. U. z 2012 r. poz. 802).
Stosownie do ust. 3 art. 41 udp drogi wojewódzkie inne niż drogi określone na podstawie ust. 2 pkt 1 (a więc określone ww. rozporządzeniu), drogi powiatowe oraz drogi gminne stanowią sieć dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t.
Droga krajowa nr [...] została zaliczona do kategorii dróg po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 11,5 t. Po przeprowadzeniu ważenia okazało się, iż dopuszczalna masa całkowita kontrolowanego pojazdu członowego została przekroczona o 5,21 t, bowiem łączna zmierzona masa wyniosła 45,21 t - a więc i tak więcej od dopuszczalnej masy całkowitej (40 t). W wyniku przeprowadzonych pomiarów wymiarów zewnętrznych kontrolowanego pojazdu członowego stwierdzono: długość, szerokość i wysokość mieszczące się w wartościach dopuszczalnych, tj. normatywne. Szerokość pojazdu członowego bez ładunku wyniosła 2,55 m, natomiast z ładunkiem wyniosła 2.90 m. Ładunek nie wystawał poza boczne płaszczyzny. Także rzeczywisty nacisk potrójnej osi nienapędowej naczepy ciężarowej: 28,68 t; zatem przekraczał wartość przewidzianą dla dróg o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t (24,0 t) o wartość 4,68 t, tj. o 19,5%.
Powyższe oznacza, ze ustalona przez organ nienormatywność pojazdu nie budziła wątpliwości. Podobnie, prawidłowe jest stwierdzenie, że treść § 3 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia który wskazuje, iż "dopuszczalna masa całkowita pojazdu nie może przekraczać w przypadku pojazdów członowych mających 5 lub 6 osi: dwuosiowy ciągnik siodłowy i trzyosiowa naczepa - 40 ton". Wyjątek stanowi § 57 ust. 3 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia który wskazuje, iż "dopuszczalna masa całkowita pojazdu członowego lub zespołu złożonego z pojazdu silnikowego i przyczepy zarejestrowanych po raz pierwszy przed dniem 13 marca 2003 r. może wynosić 42 tony". W przedmiotowej sprawie ciągnik samochodowy marki [...] o nr rej. [...] został zarejestrowany po raz pierwszy w dniu 5 sierpnia 2008 r., a naczepa ciężarowa marki [...] o nr rej. [...] w dniu 8 stycznia 2004 r., co oznacza iż ww. wyjątek w przedmiotowej sprawie nie ma zastosowania. W związku z powyższym dopuszczalna masa całkowita ww. pojazdu członowego wynosiła 40 t, co oznacza przekroczenie dmc o 5,21 t, skoro łączna zmierzona masa wyniosła 45,21 t.
W ocenie Sądu, niezasadny jest zarzut skarżącego naruszenia art. 28 k.p.a. Organ I instancji, a za nim organ odwoławczy prawidłowo ustaliły, ze P. Sp. z o.o. wykonywało inne czynności związane z przedmiotowym przewozem drogowym, w istocie pełniąc w nim rolę załadowcy/nadawcy, a wykonując te czynności niezgodnie z i obowiązkami, wynikającymi z przepisów ustawy - Prawo przewozowe, w konsekwencji skutkowało to realizację przewozu niezgodnie z przepisami ustawy - Prawo o ruchu drogowym.
W niniejszej sprawie sporna była zarówno rola skarżącej spółki jako załadowcy, jak i jej odpowiedzialność za powstałe naruszenie.
W ocenie Sądu, organy przeprowadziły w tym zakresie wyczerpujące istotę zagadnienia postępowanie dowodowe uwzględniając zasady wynikające z art. 7 i 77 § 1 k.p.a. i dokonując jego oceny w całokształcie okoliczności sprawy, zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 80 k.p.a. i uzasadniając swoje stanowisko po myśli zasady wynikającej z art. 107 § 3 k.p.a.
Okoliczność, ze skarżąca była stroną postepowania jako załadowca przewożonego towaru wynika, jak to prawidłowo ustaliły organy z dokumentu przewozowego CMR z dnia [...].03.2014r. oraz oświadczenia o przekazaniu towaru z dnia [...].03.2014r. Wszak przygotowaniem wozidła, jego skompletowaniem i wyposażeniem zgodnie z umową zlecenia zajmował się W. L. - pracownik strony. Odbywało się to na terenie, gdzie strona prowadzi swoją działalność gospodarczą. Jak trafnie zauważył organ I instancji, potwierdza to sama strona w swoich wyjaśnieniach z 9.04.2014r. oraz z dnia 9.05.2014r. oraz poprzez dokumenty przewozowe i § 3 pkt 1 umowy sprzedaży z 27.02.2014r.
Należy podnieść, że § 3 pkt 1 umowy sprzedaży z 27.02.2014r. stanowi, że sprzedawca, tj. strona wyda, a korzystający odbierze przedmiot leasingu w B., ul. [...]. Także kontrolowany przewóz wykonywany był na trasie B. – K. Logiczny jest zatem wniosek organu co do miejsca wydania rzeczy, które jest jednocześnie miejscem prowadzenia działalności, co potwierdza dodatkowo rejestr przedsiębiorców pod numerem [...], także widniejącym w umowie sprzedaży. Ponadto, w protokole przesłuchania z daty kontroli [...] marca 2014r. uzyskanym na "gorąco", a także późniejszych zeznaniach z 7 września 2014r. kierowca twierdził, iż wozidło znajdowało się pod ww. adresem, że wjechał na pusto na teren P. i podjechał pod wozidło. To wyznaczona osoba odpowiedzialna za załadunek – operator załadowcy, ponieważ obaj kierowcy nie mieli uprawnień - dokonał wjazdu wozidła na ciężarówkę i dopiero kierowcy na pojeździe zabezpieczyli wozidło łańcuchem.
Oznacza to, że nie może odnieść pożądanego skutku odmienne twierdzenie strony zawarte w piśmie z 9.04.2014r., iż wydanie nastąpiło poza terenem firmy, jako nie mające potwierdzenia w materiale dowodowym. Podobnie jak twierdzenie, że załadunku dokonali kierowcy firmy B., skoro nie mieli oni uprawnień do poruszania się nim. Przedmiot wydania zgodnie z § 1 pkt 4 lit a umowy sprzedaży stanowił wyłączną własność sprzedającego tj. strony postępowania.
Podobnie ustalenie, że miejscem wydania rzeczy była siedziba strony, koresponduje z ustaleniem organu, na podstawie kopii faktury VAT nr [...] wartość brutto towaru wynosi wg sprzedawcy tj. strony - kwotę 516 600 zł, co powoduje, że nieprawdopodobna jest taka organizacja pracy zakładu, by towar o tak dużej wartości nie znajdował się na terenie zakładu i był rozporządzany przez osoby trzecie bez jakiegokolwiek nadzoru i bez uprawnień. Wydającym towar była pani M. K., która nie będąc pracownikiem strony - otrzymała takie upoważnienie od W. L. (odpowiedzialnego za sprzedaż i marketing) pracownika strony (wg umowy z 1.09.2009r.). M. K. zatem, w imieniu skarżącej spółki, posługując się jej pieczątką firmową, wydała kierującemu międzynarodowy dokument przewozowy CMR oraz oświadczenie spółki o przekazaniu wozidła. Stąd organy prawidłowo ustaliły, że dokument CMR spełnia wymogi określone w art. 38 ustawy Prawo przewozowe.
Oznacza to, że przygotowując dokumenty do wydania sprzedawanego towaru, mając świadomość danych wskazanych w dokumencie przewozowym CMR: tj. masę wozidła - 23060 kg – podaną na tabliczce znamionowej - skarżąca nie dowodziła w toku postępowania, by dane te przekazała przewoźnikowi. Tym bardziej nie dowiodła, że znając masę wozidła - 23060 kg, podejmowała jakiekolwiek kroki ku wyjaśnieniu, czy wraz z masą własną pojazdu członowego wskazaną w dowodach rejestracyjnych w pozycjach G: tj. 8250 kg + 11840 kg, która wyniosła 43150 kg, rzeczywista masa towaru nie przekroczy możliwego dopuszczalnego prawem ciężaru. Tymczasem mogła podjąć takie kroki i zorientować się co do łącznej masy pojazdu przekraczającego wartość dopuszczalną 40 ton, skoro masa wozidła wynikała wprost z jego tabliczki znamionowej, (fotografie w aktach adm.). Miało to bezpośrednie przełożenie na przekroczenie poszczególnych osi.
Stosownie do art. 140aa ust. 3 pkt 2 prd, karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, (czyli za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej) nakłada się na podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1.
W ocenie Sądu, organy prawidłowo ustaliły, że na gruncie niniejszej sprawy dyspozycji tej normy odpowiada ustalony stan faktyczny.
Okoliczność, że skarżąca w tym postepowaniu nie chce być nazywana załadowcą, a jedynie sprzedawcą, nie zmienia faktu, że w istocie nim była. W każdym razie, nie wykazała, poprzez złożenie innych przekonywujących dowodów, by sprzedane przez nią i wydane do transportu wozidło o znanej jej masie 23060 kg, zostało wprowadzone na pojazd podstawiony przez przewoźnika przez jakiekolwiek osoby trzecie na podstawie odrębnych umów, które wyłączałyby ją z roli załadowcy. Wywody organów i ocena dowodów w tym zakresie są logiczne i przekonywujące.
Innymi słowy, organy prawidłowo oceniły, że dokument CMR zawierał wszystkie niezbędne informacje, które znała strona. Niezależnie od odpowiedzialności przewoźnika, co nie jest kwestią istotną w niniejszej sprawie, na skutek wynikającej z powołanych norm odpowiedzialności administracyjnej załadowcy - nie kto inny, tylko skarżąca spółka, by się od niej uwolnić, powinna wykazać, że interesowała się, podjęła działania sprawdzające, czy pojazd, na który załadowano wozidło, zanim wyjedzie na drogę publiczną, nie będzie przekraczał dopuszczalnych parametrów wagowych i naciskowych. Skoro działania skarżącej spółki polegały jedynie na tym, jak wynika z prawidłowych ustaleń i oceny organu, że wyznaczony pracownik sprzedawcy dokonał załadunku pojazdu i po załadunku wskazał kierującemu, gdzie ma odebrać dokumenty przewozowe, a kierujący po zabezpieczeniu towaru na naczepie bez obecności pracownika strony udał się w wyznaczone miejsce i otrzymał od M. K. dokumenty przewozowe - to należało uznać, że okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia.
Należy zauważyć, że skarżąca, mimo zawiadomienia, nie stawiła się na ponowne przesłuchanie kierowcy w charakterze świadka, mimo, że już poprzednio kierujący zeznał, że zarówno on jak i drugi kierowca nie mają wymaganych uprawnień do prowadzenia tego typu maszyn (wozidła). Jak zeznał, żaden z pracowników skarżącej, zarówno przed jak i po załadunku nie poprosił go aby pokazał dowody rejestracyjne pojazdu członowego celem sprawdzenia dopuszczalnej masy całkowitej lub dopuszczalnej ładowności jak i nie odebrano od niego żadnego oświadczenia o parametrach pojazdu. Co więcej, kierujący potwierdził, że gdyby go o te dane poproszono to on by chętnie pokazał dowody rejestracyjne pojazdu członowego jak i takie oświadczenie udostępnił. Zeznał także, iż żaden z pracowników załadowcy nie spytał go czy posiada jakiekolwiek zezwolenie na przejazd pojazdu nienormatywnego.
Powyższe oznacza, że załadowca, nie wykazał żadnego zainteresowania zarówno przed jak i po załadunku wozidła, a bezsporne jest, że przed wyjazdem na drogę publiczną pojazd członowy nie został zważony. Również nikt z ww. firmy skarżącej spółki nie utrudniał czy wręcz uniemożliwiał wyjazd pojazdu z ładunkiem na drogę publiczną.
Powyższe oznacza jednoznacznie prawidłową ocenę dowodów dokonaną przez organy, że P. Sp. z o.o. z siedzibą w B., nie tylko było sprzedającym (dostawcą) towaru w postaci wozidła marki [...], ale i wydało ów towar na zewnątrz.
Twierdzenia skarżącej, że to nie ona załadowała wozidło na pojazd członowy zostały ocenione prawidłowo jako niewiarygodne. Organ w sposób rzetelny i przekonywujący uzasadnił, dlaczego uznał wyjaśnienia kierującego za spójne i logiczne i dlaczego nie widział powodu, dlaczego kierujący miałby kłamać. Także przekonywująca jest argumentacja, że to przesłuchanie kierowcy podczas kontroli "na gorąco" miało w tej sprawie największą moc dowodową. Strona nie przedstawiła żadnych dowodów z których wynikałoby wprost, iż to nie ona dokonała załadunku towaru, czy też zleciła jego załadunek innemu podmiotowi. Jest to znamienne, skoro o znacznej wartości jej towar - do momentu opuszczenia zakładu - stanowił jej wyłączną własność.
Co więcej, świadkowie skarżącej: M. S. (z domu K.) i W. L., nie wnieśli nic istotnego do sprawy, bo nie uczestniczyli w czynnościach załadunkowych. A M. S. (z domu K.) nie pamiętała kto wręczył kierowcy dokumenty przewozowe na wozidło mimo, że to skarżąca w składanych wyjaśnieniach wskazywała na nią - jako wystawiającą dokument CMR.
Należy także podzielić ocenę organu, że nieprawdopodobny wydaje się być fakt, by skarżąca zajmująca się przygotowywaniem wozidła do sprzedaży (zostały skompletowane wszystkie elementy wyposażenia oraz pełna dokumentacja - warunki określone w umowie leasingu) nie posiada operatora takiego drogiego sprzętu i by wszystkie ww. czynności były przeprowadzone poza terenem zakładu.
Trafnie wywodził organ kontroli, powołując się na przepisy Prawa przewozowego określające obowiązki przewoźników, nadawców i odbiorców. Z istoty umowy przewozu wynika bowiem określony zakres obowiązków jej stron i nie wynika z nich konkluzja, iż kwestia załadunku towaru miałaby nie być przedmiotem zainteresowania załadowcy (sprzedającego), a za końcowy efekt czynności załadunkowych miałby odpowiadać wyłącznie przewoźnik.
Reasumując, zdaniem Sądu, organy Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji opierając ustalenia na powyższym stanie faktycznym, wydały sporne decyzje administracyjne, nie dopuszczając się naruszenia zarówno wskazanych przez stronę przepisów postępowania administracyjnego, jak i prawa materialnego.
Nie ma natomiast jakiegokolwiek znaczenia dla rozstrzygnięcia i takiego znaczenia skarżąca nie podnosiła, że nie mogła bronić swego stanowiska poprzez ponowne ważenie towaru.
Skoro, w okolicznościach dokonanego przejazdu pojazdem nienormatywnym nie budzą wątpliwości parametry stwierdzonego naruszenia zakazu określonego w art. 64 ust. 2 p.r.d., prowadzi to do zastosowania wnioskowania, że pieniężną należy nałożyć jak za brak zezwolenia kategorii VII, które stosownie do lp. 7 załącznika nr 1 do prd jest wydawane na przejazd pojazdu:
o wymiarach oraz rzeczywistej masie całkowitej większych od wymienionych w kategoriach I—VI, o naciskach osi przekraczających wielkości przewidziane dla dróg o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t.
Stosownie do treści art. 140ab ust. 1 pkt 3 karę pieniężną, o której mowa w art. 140aa ust. 1, ustala się w wysokości za brak zezwolenia kategorii VII:
500 zł - gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości nie więcej niż o 10%, 2000 zł - gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości o więcej niż 10% i nie więcej niż 20%, 15 000 zł - w pozostałych przypadkach.
Powyższe normy uwzględniając, że naruszenie miało miejsce na drodze o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t i przekraczają dopuszczalne wartości o więcej niż 10% i nie więcej niż 20%, uzasadniały zatem nałożenie kary pieniężnej w wysokości 2000 złotych.
Z uwagi na powyższe, na mocy art. 151 p.p.s.a. Sąd skargę oddalił.