Uzasadnienie
Uzasadnienie.
Zaskarżoną decyzją z [...] lipca 2020 r., znak: [...], Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. (dalej: "SKO"), działając na podstawie art. 127 § 2 w zw. z art. 17 pkt 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2020r., poz. 256, dalej: "k.p.a.") oraz art. 1 i 2 ustawy z 12 października 1994r. o samorządowych kolegiach odwoławczych (Dz. U. z 2018 r., poz. 570), po rozpatrzeniu odwołania W. K. od decyzji Prezydenta [...] z [...] czerwca 2020 r., nr [...] zatrzymującej W. K. dokument prawa jazdy kat. A,B nr [...] wydany [...] lutego 2000 r. przez Urząd Dzielnicy [...] Gminy [...] na okres 3 miesięcy (tj. od [...] maja 2020 r. do [...] sierpnia 2020 r.) – utrzymało w mocy decyzję organu I instancji.
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ odwoławczy podał, że Prezydent [...] na skutek powiadomienia przez Zastępca Komendanta Miejskiego Policji w C. o przekroczeniu przez W. K. dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym, wszczął postępowanie w sprawie zatrzymania prawa jazdy, o czym powiadomił skarżącego. Następnie Prezydent [...] decyzją z [...] czerwca 2020 r. zatrzymał skarżącemu dokument prawa jazdy na okres 3 miesięcy.
W. K. złożył odwołanie od powyższej decyzji podnosząc, że organ I instancji zatrzymał prawo jazdy w sposób arbitralny, bez przeprowadzenia postępowania dowodowego w sprawie oraz oparł się jedynie na informacji przesłanej przez Policję. Wniósł o uchylenie ww. decyzji w całości oraz wstrzymanie jej wykonania do czasu wydania ostatecznego rozstrzygnięcia w sprawie.
SKO w W., utrzymując w mocy zaskarżoną decyzję, przywołało treść art. 135 ust. 1 pkt 1a ppkt a oraz ust. 3 ustawy z 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym (j.t. Dz. U. z 2020r. poz. 110, dalej: "u.p.r.d."), w myśl którego policjant zatrzyma prawo jazdy za pokwitowaniem w przypadku ujawnienia czynu, polegającego na kierowaniu pojazdem z prędkością przekraczającą dopuszczalną o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym. Wskazało również na art. 102 ust. 1 pkt 4 oraz ust. 1c ustawy z 5 stycznia 2011r. o kierujących pojazdami (tj. Dz. U. z 2020 r. poz. 1268, dalej "u.k.p."), zgodnie z którym starosta wydaje decyzję administracyjną o zatrzymaniu prawa jazdy w przypadku, gdy kierujący pojazdem przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym, na okres 3 miesięcy, nadając jej rygor natychmiastowej wykonalności oraz zobowiązując kierującego do zwrotu prawa jazdy, jeżeli dokument ten nie został zatrzymany w trybie art. 135 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym (art. 102 ust. 1c u.k.p.).
Natomiast stosownie do art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy z 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny (...) - podstawą wydania ww. decyzji jest informacja o zatrzymaniu prawa jazdy na podstawie art. 135 ust. 1 pkt 1a u.p.r.d.
W ocenie SKO, treść art. 102 ust. 1 pkt 4 u.k.p., jest jednoznaczna i nie budzi wątpliwości interpretacyjnych. Organ ewidencyjny zobowiązany jest w przypadku uzyskania informacji o zatrzymaniu prawa jazdy kierowcy, na podstawie art. 135 ust. 1 pkt 1a ppkt a u.p.r.d., gdy kierujący pojazdem przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym, do wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy. W takim przypadku wydając decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy nie prowadzi własnych ustaleń dotyczących faktu rażącego przekroczenia prędkości, ale z mocy decyzji ustawodawcy opiera swoje rozstrzygnięcie na przekazanej mu informacji o zatrzymaniu prawa jazdy na podstawie art. 135 ust. 1 pkt 1a u.p.r.d.
Organ odwoławczy powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych stwierdził, że przekroczenie dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym od 18 maja 2015 r., skutkuje obowiązkiem zatrzymania prawa jazdy, zaś starosta obciążony jest obowiązkiem wydania decyzji o zatrzymaniu
Zdaniem SKO, w przedmiotowej sprawie wystarczającą podstawą wydania zaskarżonej decyzji była informacja Policji o zaistniałym naruszeniu, polegającym na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym. Organ I instancji nie był zobowiązany do prowadzenia dalszego postępowania wyjaśniającego. Organ wydający decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy nie prowadzi własnych ustaleń dotyczących faktu przekroczenia prędkości o więcej niż 50 km/h, ale z mocy art. 7 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy z 20 marca 2015 r., opiera swoje rozstrzygnięcie na przekazanej mu informacji o zatrzymaniu prawa jazdy na podstawie art. 135 ust. 1 pkt 1a lit. a u.p.r.d.
Tym samym organ prowadzący postępowanie w przedmiocie zatrzymania prawa jazdy w trybie art. 102 ust. 1 pkt 4 u.k.p. nie może ani powoływać z urzędu, ani na wniosek dowodów na okoliczność potwierdzenia, czy też weryfikacji treści zawartych w informacji, o której mowa w art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy z 20 marca 2015 r.
W ocenie SKO, za bezskuteczne i bezzasadne należało uznać zarzuty strony, dotyczące okoliczności niewyjaśnienia podnoszonych w odwołaniu zastrzeżeń co do zapisów rejestratora, pomiaru odcinka drogi, a także legalizacji urządzeń pomiarowych. Zatrzymanie prawa jazdy w oparciu o art. 102 ust. 1 pkt 4 u.k.p. jest sankcją administracyjną o charakterze prewencyjnym, ochronnym i zabezpieczającym. Instytucja zatrzymania prawa jazdy jest instrumentem, który w założeniu ustawodawcy ma służyć zapewnieniu bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a przez to przyczyniać się do ochrony życia i zdrowia jego uczestników. Skuteczność realizowania celu prewencyjno-ochronnego sankcji administracyjnej w postaci czasowego zatrzymania prawa jazdy ustawodawca zapewnił, poprzez obligatoryjność i natychmiastowość jej zastosowania, aby oddziaływać odstraszająco na kierujących pojazdami i zniechęcić ich do nadmiernego przekraczania prędkości na obszarze zabudowanym.
W konsekwencji, SKO w W. decyzją z [...] lipca 2020 r. utrzymało w mocy decyzję organu I instancji.
Z powyższą decyzją nie zgodził się W. K., wnosząc pismem swego pełnomocnika datowanym na [...] września 2020 r. skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zaskarżając ją w całości.
Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie:
"1) art. 102 ust. 1 pkt 4 i ust. 1c i 1e ustawy o kierujących pojazdami w zw. z art. 6, art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a., poprzez ich rażąco błędną wykładnię i interpretację, w myśl której art. 102 ust 1 pkt 4 i ust. 1c i 1e ww. ustawy zawiesza obowiązywanie przepisów dotyczących zgromadzenia przez organ w sposób wyczerpujący materiału dowodowego, a następnie wyczerpującego rozpatrzenia całokształtu tego materiału, celem prawidłowego ustalenia podstawy faktycznej decyzji administracyjnej, uwzględnienie z urzędu słusznego interesu obywateli, swobodnej oceny materiału dowodowego, a tym samym wydania decyzji administracyjnej o utrzymaniu w całości decyzji o zatrzymaniu dokumentu prawa jazdy w sytuacji braku dokonania czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia okoliczności faktycznych niniejszej sprawy, przejawiającymi się między innymi w braku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia zebranego w sprawie materiału dowodowego w sytuacji, kiedy organ II instancji był do tego obowiązany także z urzędu;
- 2) art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy z 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy - Kodeks kamy oraz innych ustaw w zw. z art. 102 ust. 1 pkt. 4 u.k.p., w zw. z art. 7 k.p.a., poprzez jego błędną interpretacją, a mianowicie stwierdzenie, że podstawą zatrzymania przez starostę (Prezydenta [...]) prawa jazdy jest informacja o przekroczeniu prędkości, przekazana przez Policję, a nie fakt rzeczywistego przekroczenia dopuszczalnej prędkości o więcej niż o 50 km/h w obszarze zabudowanym, a tym samym błędne przyjęcie, że zasada prawdy obiektywnej nie ma zastosowania do postępowania administracyjnego w przedmiocie zatrzymania prawa jazdy za przedmiotowy czyn;
- 3) art. 7 k.p.a., poprzez odstąpienie od podjęcia jakichkolwiek kroków zmierzających do wyjaśnienia istotnych okoliczność sprawy, w sytuacji, gdy od samego początku skarżący kwestionował, że obszar, na którym doszło do rzekomej rejestracji przekroczenia prędkości objęty był ograniczeniem prędkości do 50 km/h, skoro w bezpośrednim sąsiedztwie obszarowym tego ograniczenia prędkości funkcjonuje również ograniczenie prędkości do 70 km/h, a pozostałe okoliczności w postaci m.in.: prędkości, z jaką poruszać miał się skarżący i miejsce zatrzymania pojazdu przy uwzględnieniu drogi hamowania pojazdu tego modelu oraz stwierdzonej przez policjanta prędkości nie pozwala na przyjęcie, że pomiar dokonany został na odcinku drogi z ograniczeniem do 50 km/h;
- 4) art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a., poprzez wydanie decyzji w sytuacji istnienia przesłanki do zawieszenia postępowania ze względu na konieczność rozpatrzenia zagadnienia wstępnego przez sąd powszechny;
- 5) art. 15 k.p.a., poprzez zaniechanie merytorycznego rozpatrzenia sprawy i ograniczenie się do kontroli decyzji wydanej przez organ I instancji;
- 6) art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., poprzez niesłuszne utrzymanie zaskarżonej decyzji w mocy w sytuacji, gdy powinna być ona uchylona w całości, a postępowanie przed organem I instancji powinno zostać umorzone".
Pełnomocnik skarżącego wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji, poprzedzającej ją decyzji organu I instancji i umorzenie postępowania, a także zasądzenie od organu na rzecz skarżącego zwrotu kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi podniósł m.in., że organy powinny były uczynić wszystko, co w ich mocy (nawet wychodząc poza zakres wniosków dowodowych), aby zbadać czy informacja o przekroczeniu prędkości na obszarze zabudowanym o 50 km/h jest zgodna z rzeczywistym stanem faktycznym (tj. przede wszystkim zbadać, w jakim dokładnie miejscu pomiar prędkości pojazdu został dokonany i tym samym, czy faktycznie została przekroczona prędkość o więcej niż o 50 km/h.
Wskazał ponadto, że jeżeli występują w sprawie uzasadnione przesłanki mówiące o tym, że przekazana przez Policję informacja może być niezgodna z rzeczywistym stanem faktycznym, to organy posiadają uprawnienia, będące jednocześnie ich obowiązkiem, aby ją zweryfikować. Zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 11 października 2016 r., sygn. akt K 24/15, decyzja administracyjna nie może zostać wydana na podstawie informacji, co do której istnieją wątpliwości, co do jej zgodności ze stanem faktycznym.
Zdaniem pełnomocnika skarżącego, nawet przy uznaniu, że organy administracji obu instancji niesłusznie nie zdecydowały się prowadzić żadnych czynności weryfikujących, informacje przekazane przez Policję, to powinny przynajmniej dokonać zawieszenia postępowania do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy odwołania mandatu przed sądem powszechnym, który rozstrzygnąłby czy stanowisko i twierdzenia skarżącego polegają na prawdzie oraz czy decyzja mandatowa była właściwa. W tym miejscu przytoczył wyrok NSA (sygn. akt I OSK 2809/17), że do czasu rozstrzygnięcia tego zagadnienia wstępnego, występuje materialno-prawna przeszkoda w rozstrzygnięciu sprawy, albowiem ma ona bezpośredni wpływ na sprawę administracyjną, a jej rozstrzygnięcie jest konieczne dla umożliwienia dalszego biegu i merytorycznego jej rozpoznania.
W ocenie skarżącego, to, że organ wydaje decyzję, nie zwalnia go z obowiązku zbadania, czy materiał dowodowy, na którym opiera swoje działania jest zgodny ze stanem faktycznym, czy nie ma w nim nieprawidłowości i niejasności, tym bardziej, ze organy miały ku temu stosowne środki. Powyższa okoliczność nie została prawidłowo wyjaśniona. Decyzja została wydana wadliwie.
W odpowiedzi na skargę SKO wniosło o jej oddalenie, jednocześnie podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t. jedn. Dz.U. z 2019 r. poz. 2167 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, a kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Oznacza to, że sądy administracyjne nie orzekają merytorycznie, tj. nie wydają orzeczeń, co do istoty sprawy, lecz badają zgodność zaskarżonego aktu administracyjnego z obowiązującymi przepisami prawa, określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami procedury administracyjnej, normującymi zasady postępowania przed organami administracji publicznej. Z brzmienia zaś art. 145 § 1 p.p.s.a. wynika, że w wypadku, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas - w zależności od rodzaju naruszenia - uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem.
Nie ulega więc wątpliwości, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdza, że zaskarżona decyzja (i decyzja ją poprzedzająca) nie naruszała prawa w sposób opisany powyżej, a skarga nie była zasadna.
Na wstępie, biorąc pod uwagę istotę niniejszej sprawy, należy wyjaśnić, że Naczelny Sąd Administracyjny w składzie siedmiu sędziów podjął 1 sierpnia 2019 r. uchwałę I OPS 3/18 (CBOSA) w celu wyjaśnienia art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy z 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz.U. z 2019 r., poz. 341 ze zm., dalej: "ustawa o kierujących pojazdami") w związku z art. 7 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy z 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U z 2015 r., poz. 541 ze zm., dalej "ustawa o zmianie k.k."), których stosowanie wywołało rozbieżności w orzecznictwie sądów administracyjnych.
Uchwała ta jest tzw. uchwałą abstrakcyjną. Została podjęta z wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich z 29 listopada 2018 r., o podjęcie uchwały przez skład siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego, na podstawie art. 264 § 2 w zw. z art. 15 § 1 pkt 2 p.p.s.a. Uchwały abstrakcyjne podejmowane są w celu wyjaśnienia przepisów prawnych, których stosowanie wywołało rozbieżności w orzecznictwie sądów administracyjnych. Ich przedmiotem są więc wątpliwości prawne, które nie mają bezpośredniego związku z postępowaniem toczącym się w indywidualnej sprawie sądowoadministracyjnej (por. A. Kabat (w:) B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wydanie II, Zakamycze 2006, str. 48). Uchwały abstrakcyjne posiadają w innych sprawach sądowoadministracyjnych moc wiążącą, na co wskazuje art. 269 p.p.s.a. Stosownie do tego przepisu, jeżeli jakikolwiek skład sądu administracyjnego rozpoznający sprawę nie podziela stanowiska zajętego w uchwale składu siedmiu sędziów, całej Izby albo w uchwale pełnego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego, przedstawia powstałe zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia odpowiedniemu składowi.
Art. 187 § 1 i 2 p.p.s.a. stosuje się odpowiednio. Ogólna moc wiążąca uchwały powoduje, że wiąże ona sądy administracyjne we wszystkich sprawach, w których miałby być stosowany interpretowany przepis (por. A. Skoczylas "Działalność uchwałodawcza Naczelnego Sądu Administracyjnego" C. H. Beck Warszawa 2004, s. 221 i nast.).
Biorąc więc pod uwagę hipotezę art. 269 § 1 p.p.s.a., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdza, że podziela poglądy i ocenę prawną, wyrażone w powyższej uchwale, które znajdują zastosowanie również na tle stanu faktycznego niniejszej sprawy.
W powołanej wyżej uchwale I OPS 3/18 NSA przesądził w sposób wiążący inne sądy administracyjne, że informacja o ujawnieniu czynu polegającego na kierowaniu pojazdem z przekroczeniem dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym może stanowić wyłączną podstawę wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy w trybie art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy o kierujących pojazdami w zw. z art. 7 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o zmianie k.k.
W uzasadnieniu wspomnianej uchwały NSA wskazał na to, że zatrzymanie prawa jazdy w oparciu o art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy o kierujących pojazdami jest sankcją administracyjną o charakterze prewencyjnym, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 11 października 2016 r., K 24/15, OTK-A 2016/77 i z 14 października 2009 r., Kp 4/09, OTK-A 2009/9/134. Wyjaśnił też, że "zatrzymanie prawa jazdy w przypadku naruszenia zakazu administracyjnego ograniczającego prędkość poruszania się pojazdem mechanicznym na obszarze zabudowanym realizuje cel prewencyjno-ochronny i zabezpieczający. Instytucja zatrzymania prawa jazdy jest instrumentem, który w założeniu ustawodawcy ma służyć zapewnieniu bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a przez to przyczyniać się do ochrony życia i zdrowia jego uczestników. Z jednej strony sankcja ta pozwala na czasowe wykluczenie z ruchu drogowego kierujących pojazdami, którzy przekraczają dozwoloną prędkość o 50 km/h na obszarze zabudowanym (prewencja indywidualna), z drugiej zaś oddziałuje w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa (prewencja ogólna, por. R. A. Stefański, Kodeks karny. Komentarz, s. 428 - 429, wyd. 4, Warszawa 2018)".
W uzasadnieniu ww. uchwały NSA szczegółowo odniósł się również do powoływanego przez pełnomocnika skarżącego wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 11 października 2016 r., sygn. akt K 24/15, wysnuwając jednak – w odróżnieniu od pełnomocnika skarżącego - prawidłowe wnioski z analizy tegoż wyroku.
NSA bowiem wyjaśnił, że treścią orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego było ustalenie, że art. 102 ust. 1 pkt 4 i ust. 1c ustawy o kierujących pojazdami w zw. z art. 135 ust. 1 pkt 1a lit. a ustawy Prawo o ruchu drogowym w zakresie, w jakim przewiduje stosowanie wobec tej samej osoby, za ten sam czyn, sankcji administracyjnej w postaci zatrzymania prawa jazdy i odpowiedzialności prawnokarnej za wykroczenie, jest zgodny z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i art. 4 ust. 1 Protokołu nr 7 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonego 22 listopada 1984 r. w Strasburgu (Dz.U. 2003.42.364) i art. 14 ust. 7 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, otwartego do podpisu w Nowym Jorku 19 grudnia 1966 r., a w zakresie, w jakim nie przewiduje sytuacji usprawiedliwiających - ze względu na stan wyższej konieczności - kierowanie pojazdem z przekroczeniem dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym, jest niezgodny z art. 2 i art. 45 ust. 1 Konstytucji (Dz.U. 1977.38.167)
Na skutek tego właśnie wyroku Trybunału Konstytucyjnego, ustawą z 12 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami w art. 102 ustawy o kierujących pojazdami dodano ust. 1 aa w brzmieniu: "Przepisów ust. 1 pkt 4 i 5 nie stosuje się, jeżeli kierujący pojazdem dopuścił się naruszenia, o którym mowa w tym przepisie, działając w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa tego nie można było uniknąć inaczej, a poświęcone dobro w postaci bezpieczeństwa na drodze przedstawiało wartość niższą od dobra ratowanego."
Trybunał Konstytucyjny nie zakwestionował więc konstytucyjności art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy o kierujących pojazdami, który pozostał w obrocie prawnym i stanowi podstawę rozstrzygnięć wydawanych przez organy administracji.
Jest prawem profesjonalnego pełnomocnika kwestionowanie linii orzeczniczej sądów administracyjnych, a nawet uchwał abstrakcyjnych NSA. Tym niemniej, właśnie z uwagi na profesjonalny charakter pełnomocnika, można by oczekiwać, że przedstawi on ważkie i prawnie słuszne uzasadnienie, przemawiające za stanowiskiem odmiennym. Nie wynika natomiast z uzasadnienia skargi (ani z akt sprawy), aby skarżący przekroczył dopuszczalną prędkość w obszarze zabudowanym w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa tego nie można było uniknąć inaczej, a poświęcone dobro w postaci bezpieczeństwa na drodze przedstawiało wartość niższą od dobra ratowanego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zwraca ponadto uwagę, że – co umyka uwadze pełnomocnika – organ administracji publicznej nie orzeka na podstawie wskazania przyrządu do pomiaru prędkości, jak to dzieje się w wypadku ukarania kierowcy mandatem karnym przez policjanta. Zgodnie bowiem z art. 7 ust. 1 pkt. 2 ustawy o zmianie k.k., podstawą wydania decyzji, o której mowa w art. 102 ust. 1 pkt 4 i 5 oraz ust. 1d i art. 103 ust. 1 pkt 5 ustawy o kierujących pojazdami, jest informacja, o której mowa m.in. w pkt 1 – w tym wypadku o tym, że kierujący pojazdem przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym.
Kwestionowanie wyników pomiaru prędkości i ew. legalizacji urządzenia pomiarowego lub jego wadliwych wskazań jest dopuszczalne i może odnieść skutek procesowy, ale w postępowaniu o wykroczenie przed sądem powszechnym w wypadku odmowy przyjęcia mandatu karnego, gdyż tylko ta forma kary bezpośrednio wynika z dokonania pomiaru prędkości. Natomiast w postępowaniu administracyjnym, zmierzającym do zatrzymania prawa jazdy organ nie ma uprawnień do badania poprawności pomiaru prędkości i technicznych aspektów urządzenia pomiarowego i związany jest informacją, o której mowa w ww. art. 7 ust. 1 pkt. 2 ustawy o zmianie k.k.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdza, że skoro organ podejmujący decyzję jest z mocy prawa (art. 7 ust. 1 pkt. 2 ustawy o zmianie k.k.) związany informacją funkcjonariusza Policji o tym, że kierujący pojazdem przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym, to nie bada czy znaki drogowe wytyczające obszar zabudowany, na którym prędkość jest ograniczona do 50 km/h, dopuszczały inna prędkość (jak wskazuje pełnomocnik skarżącego, w bezpośrednim sąsiedztwie był znak ograniczający prędkość do 70 km/h). Organizacja ruchu nie należy do organu orzekającego w sprawie zatrzymania prawa jazdy, ale właściwego zarządcy drogi w ramach sprawowanego przez zarządcę obowiązku z art. 20 ustawy o drogach publicznych.
Tym samym, Prezydent [...] działając w trybie art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy o kierujących pojazdami (jak również SKO, jako organ II instancji) nie był władny do wiążącego prawnie ustalenia, czy znak D-42 obszar zabudowany został ustawiony prawidłowo i obowiązywał w miejscu dokonanego pomiaru prędkości, czy też nie.
Z przyczyn wymienionych w poprzedzającej części uzasadnienia wyroku, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie stwierdził, aby organa obu instancji w jakikolwiek sposób naruszyły ww. przepisy, ale także art. 6, 7, 7b, 8 1 k.p.a. i 77 § 1 k.p.a. Organ I i II instancji stan faktyczny ustalił bowiem w granicach rozpoznawanej sprawy, na podstawie wiążącej go (o czym była już mowa) informacji od właściwego organu Policji o ujawnieniu czynu polegającego na kierowaniu przez skarżącego pojazdem z prędkością przekraczającą dopuszczalną o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym. Orzekał więc zgodnie z art. 7 ust. 1 pkt. 2 ustawy o zmianie k.k. w zw. z art. art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy o kierujących pojazdami. Tym samym nie naruszył ani zaufania do władzy publicznej, ani zasad proporcjonalności, bezstronności i równego traktowania (art. 8 § 1 k.p.a.).
Nie został też naruszony art. 97 § 1 pkt. 4 k.p.a., gdyż w sprawie nie występowało żadne zagadnienie prejudycjalne; w szczególności nie było takim zagadnieniem rozpoznanie "przez sąd powszechny zagadnienia wstępnego". Postępowanie mandatowe przed sądem powszechnym i postępowanie w przedmiocie administracyjnego orzeczenia o zatrzymaniu prawa jazdy w omawianym przypadku są niekonkurencyjne. Oznacza to, że wynik sprawy administracyjnej jest zależny wyłącznie od wystąpienia wyżej omówionych przesłanek z art. 7 ust. 1 pkt. 2 ustawy o zmianie k.k. i art. 102 ust. 1 pkt 4 i 5 oraz ust. 1d i art. 103 ust. 1 pkt 5 ustawy o kierujących pojazdami - informacji o tym, że kierujący pojazdem przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym.
Należy też wyjaśnić, że dopuszczalność wydania decyzji administracyjnej w tak określonym przedmiocie w żadnej mierze nie jest zależna od zakończenia postępowania przed sądem powszechnym – co jest konieczną przesłanka zastosowania art. 97 § 1 pkt. 4 k.p.a. Prejudykat bowiem, o którym mowa w tym przepisie, to stan uniemożliwiający wydanie decyzji.
Jak słusznie stwierdził NSA w wyroku z 18 stycznia 2021 r., sygn. akt I OSK 3924/18 (CBOSA) "podstawę wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy w trybie art. 102 ust. 1 pkt 4 u.k.p. może stanowić wyłącznie informacja o ujawnieniu czynu polegającego na kierowaniu pojazdem z przekroczeniem dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym, a prawomocne rozstrzygnięcie w przedmiocie odpowiedzialności wykroczeniowej kierującego pojazdem za powyższe przekroczenie dopuszczalnej prędkości, nie stanowi zagadnienia wstępnego w rozumieniu art. 97 ust. 1 pkt 4 k.p.a. w postępowaniu administracyjnym prowadzonym w przedmiocie zatrzymania prawa jazdy".
Organ odwoławczy, utrzymując prawidłową decyzję organu I instancji w mocy nie mógł więc naruszyć art. 138 § 1 pkt. 1 k.p.a.
Z powyższych przyczyn wszystkie zarzuty podniesione w skardze były niezasadne.
Dlatego też Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji. Sprawa rozpoznana została na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 15 zzs4 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 (...) - Dz. U. z 2020 r., poz. 374 ze zm.