Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 7 czerwca 2011 r., sygn. akt II SA/Wa 154/11 oddalił skargę G. P. na decyzję Prezesa Rady Ministrów z dnia 10 listopada 2010 r., nr SDT-770-183(II)/09/10 odmawiajacą przyznania renty specjalnej.
Wyrok zapadł w następujących okolicznościach faktycznych:
Prezes Rady Ministrów decyzją z dnia 23 września 2010 r., nr SDT-770-183(I)/09/10, na podstawie art. 82 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 153, poz. 1227 ze zm.), odmówił przyznania G.P. renty specjalnej uznając, iż okoliczności wynikające z uzasadnienia wniosku i nadesłanych dokumentów nie dają podstaw do przyznania wnioskodawcy takiego świadczenia.
G. P. we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy zarzucił organowi naruszenie zasad postępowania administracyjnego. Podniósł, iż uzasadnienie decyzji narusza art. 107 § 3 K.p.a., ponieważ nie wyjaśnia w sposób przekonujący toku rozumowania organu. Nie wskazano w nim faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej; nie wyjaśniono podstawy prawnej decyzji. Zdaniem wnioskodawcy, naruszono zasadę wyrażoną w art. 7 K.p.a., gdyż nie podjęto wszelkich niezbędnych kroków dla dokładnego wyjaśnienia sprawy. Organ nie wziął pod uwagę interesu społecznego, ani słusznego interesu strony.
Tym samym naruszono zasadę zaufania do organu Państwa wyrażoną w art. 8 K.p.a. Nie zapewniono zainteresowanemu, zgodnie z art. 10 § 1 K.p.a., czynnego udziału w postępowaniu poprzez umożliwienie wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i innych materiałów w sprawie. W decyzji zawarto jedynie ogólnikowe stwierdzenia, a nadto błędnie ustalono stan faktyczny. Wniosek o przyznanie renty specjalnej błędnie uznano za żądanie zadośćuczynienia za doznane krzywdy, cierpienia i represje, co oznacza przekroczenie granic uznaniowości. Naruszono ponadto art. 77 § 1 K.p.a.
Po ponownym rozpatrzeniu sprawy Prezes Rady Ministrów decyzją z dnia 10 listopada 2010 r. utrzymał w mocy decyzję z dnia 23 września 2010 r. W uzasadnieniu organ wyjaśnił, że przyznanie świadczenia na podstawie art. 82 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych jest możliwe w szczególnie uzasadnionych przypadkach. Przepis ten nie precyzuje warunków, jakie powinny być spełnione, aby mogło być przyznane świadczenie specjalne. Natomiast zgodnie z przyjętymi zasadami potwierdzonymi przez wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 października 2006 r. sygn. akt P 38/05 oraz orzecznictwo sądów administracyjnych, świadczenie specjalne może być przyznane osobie legitymującej się wybitnymi, niepowtarzalnymi zasługami i osiągnięciami w jakiejś dziedzinie aktywności np. na niwie zawodowej, społecznej, artystycznej, sportowej, czy też politycznej oraz w przypadku zaistnienia nadzwyczajnych zdarzeń losowych.
Przy rozpatrywaniu wniosków o przyznanie świadczeń specjalnych sytuacja bytowa wnioskodawców jest brana pod uwagę, jednak nie stanowi jedynego kryterium przyznania tego świadczenia. W przeciwnym bowiem razie świadczenia specjalne zastępowałyby świadczenia przyznawane w ramach pomocy społecznej, co nie było zamiarem ustawodawcy przy stanowieniu art. 82 ust. 1 powołanej ustawy.
Organ wskazał, że G. P., urodzony 19 maja 1953 r., prośbę o przyznanie renty specjalnej na warunkach określonych w art. 82 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych uzasadniał tym, że od 13 grudnia 1981 r. do kwietnia 1989 r. prowadził działalność w podziemnych strukturach NSZZ "Solidarność". Po wprowadzeniu stanu wojennego został wybrany przez przedstawicieli załogi Biura Rozwoju K. na przewodniczącego tajnej Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" i w tych strukturach działał do zalegalizowania Związku w kwietniu 1989 r. Prowadził działalność statutową na terenie zakładu, polegającą na obronie praw pracowniczych, wypłacaniu zapomóg, kolportowaniu prasy, organizowaniu nielegalnych zebrań Komisji Zakładowej, organizowaniu nielegalnej biblioteki, zbieraniu składek członkowskich, oklejaniu plakatami i napisami zakładu, kontaktowaniu się ze strukturą dzielnicową, braniu udziału we wszelkich akcjach protestacyjnych i mszach św. za Ojczyznę.
Działalność ta została potwierdzona przez członków Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" przy Biurze Rozwoju Krakowa oraz przez świadka S. K. z K. - działacza podziemnej "Solidarności" w Krakowie, przewodniczącego NSZZ "Solidarność" w zakładzie BIPRONAFT. Jak podał wnioskodawca, oprócz nielegalnej działalności związkowej działał również w nielegalnych strukturach Kościoła; od 1981 roku uczęszczał jako wolny słuchacz na zajęcia w Papieskiej Akademii Teologicznej, Wydział Filozofii w Krakowie, która mocno przeciwstawiała się komunizmowi.
W 1981 roku został wybrany odpowiedzialnym za Grupę Absolwentów w Duszpasterstwie Akademickim "B." o.o. D. w Krakowie, organizując comiesięczne spotkania absolwentów oraz wyjazdy na dni skupienia. W jego mieszkaniu odbywały się nielegalne spotkania, co potwierdził o. T. P., który poświadczył ofiarne zaangażowanie wnioskodawcy w prace dla dobra Kościoła i Kraju. Potwierdzili to również o. L. M. W., jak również o. A. K. z O. B. Prezes Rady Ministrów ustalił, że wnioskodawca ma wyższe wykształcenie; w 1979 roku ukończył studia na Wydziale Melioracji Wodnych Akademii Rolniczej we Wrocławiu. Od listopada 1979 r. do czerwca 1980 r. pracował w Kombinacie Geologicznym "Z." we W. Stosunek pracy został rozwiązany za porozumieniem stron. W dniu 15 stycznia rozpoczął pracę w Biurze Rozwoju K., gdzie zajmował kolejno stanowiska asystenta projektanta oraz starszego asystenta projektanta. Planowany na 1985 rok awans w Biurze Rozwoju K. cofnięto - jak podał wnioskodawca - z uwagi na jego działalność opozycyjną.
W 1986 roku, pomimo zdanego egzaminu, G. P. nie przyjęto na studia doktoranckie w Polskiej Akademii Nauk, gdyż - jak twierdzi - nie posiadał opinii od I sekretarza PZPR. Również nie mógł obronić pracy doktorskiej w Akademii Rolniczej w K., mimo prośby jego promotora o umożliwienie obrony tam doktoratu.
W 1987 roku wnioskodawca jako jedyny został zwolniony z pracy w Biurze Rozwoju Krakowa po pretekstem braku zleceń. Świadectwo pracy potwierdza, że stosunek pracy został rozwiązany za wypowiedzeniem przez zakład pracy. Od 1 lutego 1988 roku G. P. rozpoczął pracę w Polskiej Akademii Nauk Zakładzie Ochrony Przyrody w K. W październiku 1988 r. został członkiem Komitetu Założycielskiego Samorządowego Związku Zawodowego "Solidarność" PAN w Krakowie. W marcu 1989 r. został wybrany sekretarzem Międzyzakładowego Porozumienia NSZZ "Solidarność", a zarazem był odpowiedzialny za tę strukturę związkową na cały Kraków. Po zalegalizowaniu Związku wraz z członkami Komitetu Organizacyjnego NSSZ "Solidarność" przy Biurze Rozwoju Krakowa brał udział w przygotowaniu wyborów do nowych władz związkowych. Po zakończeniu działalności w Biurze Rozwoju Krakowa G. P. został wybrany w Zakładzie Ochrony Przyrody PAN w Krakowie przewodniczącym legalnego już wówczas NSSZ "Solidarność" przy Zakładzie Ochrony Przyrody PAN w Krakowie. W 1990 r. został wyrzucony z pracy z Zakładu Ochrony Przyrody PAN, jak podał, za działalność związkową.
Podał także, iż z powodu prześladowania przez komunistów postanowił w 1989 roku wyjechać na rok do USA, gdzie nawiązał kontakt z katolickim czasopismem "(...)" i pracując społecznie propagował to pismo na terenie USA oraz współpracował z jego redakcją. W latach 1991-1992 pracował w Goodwill Industry of North Central Menasha. W USA przeszedł kilka operacji. Po powrocie do kraju spotkały go szykany ze strony teścia, który był I sekretarzem PZPR. Teść nasyłał na niego policję; był nękany, straszono go więzieniem, jeżeli nie wyprowadzi się z mieszkania. Żona, z którą ma dwóch obecnie dorosłych synów wniosła pozew o rozwód. Wpłynęło to na decyzję o powrocie do USA na początku 1996 roku.
Na stałe wnioskodawca wrócił do kraju w sierpniu 2002 r. Po powrocie do Polski nie mógł zamieszkać z rodziną; pozbawiono go - jak twierdzi - wszelkiej własności. Jednocześnie nie mógł znaleźć pracy. Wszystkie te problemy, zdaniem wnioskodawcy, były skutkiem prześladowań komunistycznych, gdyż jego teść miał wszędzie znajomości.
Od maja do końca lipca 2003 roku G. P. był doradcą-asystentem posła Leszka Murzyna w Myślenicach i zgodnie z nadesłanym życiorysem jest to ostatni okres aktywności zawodowej wnioskodawcy.
W 2004 roku uprawomocniły się wyroki skazujące G. P. na 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata za wprowadzenie w błąd funkcjonariusza publicznego co do faktu zamieszkania z żoną i synami. Wnioskodawca uważa, że był to typowo stalinowski proces; sądy odebrały mu jego dzieci i zniszczyły rodzinę.
Wnioskodawca podał, że co miesiąc przekazuje synom 446 zł, w ramach spłaty zadłużenia alimentacyjnego, wynoszącego ok. 100 tys. zł (sąd zasądził alimenty w kwocie 900 zł/mies.). Podał, że jest właścicielem piętra w starej kamienicy z 1900 r. w L. o pow. 100 m2, które zajmują lokatorzy, płacąc mu czynsz w łącznej kwocie 170 zł miesięcznie, który w całości zajęty jest przez komornika. Wyjaśnił, że w 2009 r. zaproponował synom przepisanie praw własnościowych do piętra w kamienicy w L. w zamian za wniosek do komornika o umorzenie jego długów alimentacyjnych, jednak propozycja ta pozostała bez odpowiedzi.
Ustalono, że na podstawie orzeczenia z dnia 23 lipca 2004 r., G. P. został zaliczony na stałe do osób niepełnosprawnych z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, ze wskazaniem możliwości pracy w warunkach chronionych oraz przeciwwskazaniem ciężkiej pracy fizycznej oraz pracy w narażeniu na stres. Nie posiada prawa do renty ani emerytury, pomimo że - jak twierdzi - przepracował 23 lata.
Kierownik Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych decyzją z dnia 13 lipca 2007 r. potwierdził, iż G. P. w okresie od 13 grudnia 1981 r. do kwietnia 1989 r. świadczył pracę na rzecz organizacji politycznych i związków zawodowych, nielegalnych w rozumieniu przepisów obowiązujących do kwietnia 1989 r. Wniosek o przyznanie świadczenia specjalnego poparł Z. C. - senator RP, P. K. – wiceprzewodniczący NSZZ "Solidarność" w latach 1980-1981, J. O. – przewodniczący Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Internowanych i Represjonowanych z siedzibą w Siedlcach, I. R. – poseł na Sejm RP. L. W., do którego wnioskodawca zwrócił się jako do b. Przewodniczącego NSZZ "Solidarność", odmówił poparcia wniosku wyjaśniając, że nie posiada kompetencji ani możliwości ingerencji w sprawie.
Sekretariat Prezesa Rady Ministrów wystąpił do Przewodniczącego Zarządu Regionu Małopolska NSZZ Solidarność o zaopiniowanie działalności opozycyjnej wnioskodawcy i w przypadku poparcia starań o świadczenie specjalne - o wyjaśnienie, dlaczego i w jakim stopniu właśnie zasługi G. P. były niepowtarzalne. Zastępca Przewodniczącego Zarządu Regionu Małopolska NSZZ Solidarność H. Ł. poparł wniosek i potwierdził aktywną działalność G. P. w podziemiu opozycyjnym. Wskazał na organizowanie struktury NSZZ Solidarność po jej zdelegalizowaniu, na pomoc udzielaną członkom i sympatykom pozostającym w trudnych sytuacjach materialnych oraz podkreślił ujawnienie się G. P. w 1988 roku poprzez oficjalne zaangażowanie się w ruch związkowy. Podał, że za działalność związkową spotkały G. P. liczne represje, w tym zwolnienie z pracy. Podkreślił, że G. P. nadal aktywnie działa na rzecz rozwoju demokracji w Polsce.
Prezes Rady Ministrów wskazał, że Instytut Pamięci Narodowej po przeprowadzeniu kwerend w zasobach ewidencyjnych odnalazł wyłącznie materiały paszportowe wnioskodawcy potwierdzające wydanie mu paszportu ważnego na kraje bloku socjalistycznego, następnie paszportu ważnego na wszystkie kraje Europy oraz jego wyjazdy do Rumunii (1977, 1978, 1979, 1984), Austrii (1979), Włoch (1986), jak również wydanie w dniu 5 czerwca 1989 r. paszportu ważnego na wszystkie kraje świata. Nie odnaleziono natomiast dokumentów potwierdzających zainteresowanie operacyjne SB osobą wnioskodawcy, ani żadnych informacji na temat wnioskodawcy w aktach sprawy obiektowej dotyczącej Biura Rozwoju Krakowa, Polskiej Akademii Nauk oraz sprawy obiektowej o kryptonimie "Wierni", założonej przez SB na Duszpasterstwo Akademickie w Krakowie.
Na podstawie informacji uzyskanych z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Krakowie organ ustalił, że wnioskodawca jest objęty pomocą Ośrodka od listopada 2002 r. Potwierdzono również, że jest właścicielem trzech mieszkań znajdujących się w kamienicy na terenie L. o łącznej powierzchni 100 m2, z czego dwa mieszkania są wynajmowane, trzecie nie jest wynajmowane z uwagi na stan techniczny. Organ ustalił, że wnioskodawca nie chce wrócić do L., gdyż związany jest z Krakowem. Mieszka w hotelu pracowniczym, wynajmując pokój jednoosobowy, za który opłata wynosi 558 zł miesięcznie. Jego łączny dochód wynosi 334, 28 zł, dodatkowo korzysta z pomocy w formie zasiłków celowych oraz z gorącego posiłku w Miejskim Dziennym Domu Pomocy Społecznej.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych podał, że postępowanie odwoławcze przed Sądem Administracyjnym (powinno być: "Apelacyjnym") w Krakowie zakończyło się wyrokiem z dnia 9 listopada 2009 r. oddalającym apelację w sprawie o rentę z tytułu niezdolności do pracy.
Ustalono, że w okresie całego życia wnioskodawca udokumentował 9 lat, 10 miesięcy i 16 dni okresów składkowych oraz 4 lata, 6 miesięcy okresów nieskładkowych, co łącznie daje staż pracy w wymiarze 13 lat, 2 miesiące i 2 dni.
W ocenie Prezesa Rady Ministrów, zgromadzone w sprawie dokumenty oraz dodatkowe uzasadnienia wnioskodawcy nie potwierdzają istnienia szczególnego przypadku dającego podstawę do przyznania świadczenia specjalnego. Organ stwierdził, że transformacja systemowa w Polsce została zapoczątkowana przez miliony Polaków wiążących się z różnymi organizacjami podziemia, opozycją demokratyczną, stających się członkami "Solidarności" bądź z nią sympatyzujących. Był to masowy protest społeczny w obronie godności i praw pracowniczych, dlatego wyróżnianie jednych działaczy z grona innych i przyznawanie im dodatkowych świadczeń, byłoby społecznie niesprawiedliwie. Formą uhonorowania tej grupy osób powinny pozostać przyznawane im ordery i odznaczenia oraz przepisy prawa ustanowione powszechnie, jak np. ustawa z dnia 24 maja 1989 r. o przywróceniu praw pracowniczych osobom pozbawionym zatrudnienia za działalność związkową, samorządową, przekonania polityczne i religijne (Dz. U. Nr 32, poz. 172 ze zm.), nie zaś świadczenia w trybie art. 82 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Organ zaznaczył, że w żadnym z nadesłanych pism potwierdzających opozycyjną działalność wnioskodawcy nie sprecyzowano, dlaczego właśnie ta działalność zasługuje na szczególne wyróżnienie z grona innych działaczy oraz nie uzasadniono wyjątkowości i niepowtarzalności prowadzonej wówczas przez wnioskodawcę działalności. Podkreślono, że na żadnym etapie prowadzonego postępowania wnioskodawca nie udokumentował prześladowań, na które powoływał się w swoich pismach i które zmusiły go do dwukrotnego opuszczenia kraju. Wskazał, że w archiwach IPN nie znaleziono żadnych dokumentów z okresu wojennego, potwierdzających, iż wnioskodawca był inwigilowany i szykanowany przez funkcjonariuszy SB. Prowadzona kwerenda archiwalna wskazała, że jedynymi dokumentami w sprawie są materiały paszportowe wnioskodawcy. Nie odnaleziono również żadnych informacji na temat wnioskodawcy w aktach sprawy obiektowej dotyczącej Biura Rozwoju Krakowa, PAN oraz sprawy obiektowej o kryptonimie "(...)", założonej przez SB na Duszpasterstwo Akademickie w Krakowie.
Sprawa zwolnienia go z pracy w Biurze Rozwoju Krakowa w 1987 roku została zakończona prawomocnymi wyrokami sądów w obu instancjach oddalającymi jego żądania. Również nadesłana kopia świadectwa pracy w PAN nie potwierdza wyrzucenia wnioskodawcy z pracy, stosunek pracy został rozwiązany z upływem terminu, na jaki zawarta została umowa okresowa, tj. z końcem grudnia 1989 r. W związku z zaplanowanym przez wnioskodawcę wyjazdem do USA wyrażono mu zgodę na urlop bezpłatny w okresie trwania umowy o pracę od 27 października do końca grudnia 1989 r., zaś pozostanie poza granicami kraju było jego świadomym wyborem. Decyzja ta uniemożliwiła pracodawcy zawarcie kolejnej umowy o pracę. Organ uznał, że trudno okoliczności te traktować jako prześladowanie komunistyczne, tym bardziej, iż wyjazd wnioskodawcy do USA w 1989 r. nastąpił już po zasadniczych przemianach politycznych. Zdaniem organu, zebrany w sprawie materiał dowodowy bardziej wskazuje na konflikty rodzinne, niż prześladowania polityczne.
Organ stwierdził, że zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami emerytalnymi prawo do emerytury wnioskodawca nabędzie z chwilą osiągnięcia wieku emerytalnego, tj. 65 lat, a w związku z decyzją Kierownika Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia 13 lipca 2007 r. do stażu zostanie doliczony okres pracy na rzecz organizacji politycznych i związków zawodowych, nielegalnych w rozumieniu przepisów obowiązujących do kwietnia 1989 roku.
Dodatkowo organ podniósł, iż wnioskodawca nie jest osobą całkowicie niezdolną do pracy, zaś posiadane wykształcenie nie wskazuje na brak możliwości zarobkowych uwzględniających orzeczony stopień niepełnosprawności. Powyższe okoliczności nie dają podstaw do przyznania świadczenia w trybie art. 82 ww. ustawy; w sytuacji wnioskodawcy nie dopatrzono się bowiem okoliczności wskazujących na szczególnie uzasadniony przypadek, o którym mowa w art. 82 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Organ zaznaczył, że została wzięta pod uwagę sytuacja bytowa wnioskodawcy, jednak nie mogła ona stanowić jedynego kryterium przyznania świadczenia specjalnego, nie jest to bowiem świadczenie o charakterze socjalnym przyznawanym jedynie z tytułu sytuacji zdrowotnej lub materialnej; nie jest też świadczeniem zastępczym w przypadku otrzymania odmownej decyzji ZUS w sprawie renty z tytułu niezdolności do pracy.
Decyzję Prezesa Rady Ministrów G. P. zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wnosząc o jej zmianę i przyznanie świadczenia z art. 82 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Zarzucił naruszenie przez organ zasad prawa administracyjnego, w tym zasadę wyrażoną w art. 7 K.p.a. Zakwestionował zarówno ustalenia co do stanu faktycznego uznając je za niewyczerpujące, jak i ocenę zebranego materiału dowodowego dokonaną przez organ. Zaznaczył, że o jego wybitnych zasługach dla Polski świadczy działalność w podziemnej "Solidarności" w okresie od 13 grudnia 1981 r. do legalizacji Związku. Podkreślił, że przed ponownym zarejestrowaniem "Solidarności" stanął na czele tego Związku w Krakowie, co w jego ocenie miało wpływ na walkę z ówczesnym systemem, jego rozkład, zarejestrowanie "Solidarności" i obalenie komunizmu. Podkreślił, że za swoją działalność w podziemiu był prześladowany; przed legalizacją "Solidarności" tworzył jej jawną strukturę w Polskiej Akademii Nauk, za co był szykanowany.
W odpowiedzi na skargę Prezes Rady Ministrów wniósł o jej oddalenie, podnosząc, iż postępowanie w przedmiotowej sprawie prowadzone było zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej, a ponowne rozpoznanie sprawy nie dało podstaw do jej zmiany.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 7 czerwca 2011 r. oddalił skargę uznając, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa.
W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał, iż z treści art. 82 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że świadczenia przyznawane przez Prezesa Rady Ministrów na podstawie tego przepisu mają charakter specjalny, wyjątkowy. Świadczenia specjalne finansowane są bezpośrednio z budżetu Państwa, a nie z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (art. 84 ustawy). Przyznanie świadczenia ustawa pozostawia uznaniowej decyzji Prezesa Rady Ministrów. Uznaniowy charakter decyzji powoduje, że jej sądowa kontrola sprowadza się zasadniczo do badania, czy wydanie decyzji zostało poprzedzone prawidłowo przeprowadzonym postępowaniem, z zachowaniem przepisów procedury administracyjnej, zarówno przepisów szczegółowych, jak i zasad ogólnych, określonych w Kodeksie postępowania administracyjnego.
Natomiast sam wybór rozstrzygnięcia, dokonywany na podstawie kryteriów słuszności i celowości, pozostaje już jednak poza kontrolą sądowoadministracyjną. Sąd podkreślił, że decyzja uznaniowa może być uchylona przez sąd jedynie w wypadkach stwierdzenia, iż została wydana z takim naruszeniem przepisów prawa o postępowaniu lub prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy. O tego rodzaju naruszeniach można zaś mówić, gdyby organ pozostawił poza swoimi rozważaniami argumenty podnoszone przez stronę, pominął istotny dla rozstrzygnięcia materiał dowodowy lub dokonał jego oceny wbrew zasadom logiki lub doświadczenia życiowego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że postępowanie dowodowe w rozpoznawanej sprawie zostało przeprowadzone prawidłowo, a ustalony stan faktyczny sprawy został przez Prezesa Rady Ministrów właściwie zakwalifikowany w kontekście stosowanego art. 82 ust. 1 ustawy emerytalnej. Sąd podzielił stanowisko organu, iż dokonując wykładni pojęcia "w szczególnie uzasadnionych przypadkach", należy mieć na względzie wybitne, wyjątkowe osiągnięcia i zasługi wnioskodawcy w jakiejś sferze działalności, np. społecznej, zawodowej, artystycznej, sportowej czy też politycznej. Może tu także chodzić o nadzwyczajne zdarzenia losowe. Celu ustanowienia emerytury lub renty, przyznawanej przez Prezesa Rady Ministrów, należy szukać w sferze uhonorowania osób szczególnie zasłużonych, wybitnych, etc., ewentualnie wyjątkowo skrzywdzonych przez los.
Kierując się powyższą wykładnią Sąd zgodził się z oceną organu, że w sytuacji skarżącego nie można mówić o szczególnie uzasadnionym przypadku, który mógłby przemawiać za przyznaniem świadczenia specjalnego. W ocenie Sądu, Prezes Rady Ministrów dokładnie ustalił stan faktyczny sprawy, zbadał wszystkie okoliczności faktyczne mające wpływ na jej rozstrzygnięcie oraz zebrał i rozpatrzył cały materiał dowodowy, a motywy podjętego rozstrzygnięcia przedstawił w obszernym uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Organ z urzędu zwrócił się do Instytutu Pamięci Narodowej, Przewodniczącego Zarządu Regionu Małopolska NSZZ "Solidarność", Dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego oraz do właściwego miejscowo ośrodka pomocy społecznej o nadesłanie stosownych informacji dotyczących wnioskodawcy. Z przeprowadzonych kwerend w zasobach ewidencyjnych IPN odnaleziono wyłącznie materiały paszportowe wnioskodawcy, nie odnaleziono natomiast dokumentów potwierdzających zainteresowanie operacyjne SB osobą skarżącego, ani informacji na jego temat w aktach dotyczących Biura Rozwoju Krakowa, PAN, czy też sprawy o kryptonimie "(...)", założonej przez SB na Duszpasterstwo Akademickie w Krakowie.
Wprawdzie z decyzji Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z 13 lipca 2007 r. wynika, że skarżący od 13 grudnia 1981 r. do kwietnia 1989 r. świadczył pracę na rzecz organizacji politycznej i związków zawodowych, nielegalnych w rozumieniu przepisów obowiązujących do kwietnia 1989 r., to jednak uznana ona została przez Prezesa Rady Ministrów za niewystarczającą do przyznania świadczenia specjalnego.
Ponadto Sąd podkreślił, że z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, iż skarżący jest osobą z wykształceniem wyższym, z orzeczonym umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, która pozostaje w leczeniu. Skarżący zamieszkuje w hotelu pracowniczym, w którym wynajmuje pokój jednoosobowy, za opłatą 558 zł miesięcznie, posiada stały miesięczny dochód w postaci zasiłku stałego w wysokości 327 zł, zasiłku okresowego w wysokości 133, 71 zł, czynszu z tytułu wynajmu dwóch mieszkań w L. w wysokości 170 zł, przy czym kwota zasiłku stałego oraz okresowego pomniejszona jest o egzekucję komorniczą z tytułu alimentów, dlatego zasiłek stały wynosi 130, 80 zł, a zasiłek okresowy 53,48 zł. Skarżący korzysta ponadto z pomocy w postaci zasiłków celowych oraz posiłków w Miejskim Dziennym Domu Pomocy Społecznej.
W ocenie Sądu, opozycyjna działalność wnioskodawcy zasługuje na uznanie, niemniej jednak jest ona niewystarczająca do przyznania świadczenia specjalnego. Świadczenia specjalne nie mogą stanowić odszkodowania, żadnej rekompensaty czy też zadośćuczynienia za doznane krzywdy, cierpienia, represje. Nie mają one charakteru roszczeniowego. Kierując się zatem obiektywnymi kryteriami oceny, Sąd podzielił stanowisko organu, że w rozpoznawanej sprawie nie występują szczególne okoliczności, nadzwyczajne zdarzenia losowe, uzasadniające przyznanie skarżącemu renty specjalnej.
Odnosząc się z pełnym zrozumieniem do sytuacji skarżącego Sąd podkreślił, że świadczenie z art. 82 ust. 1 przedmiotowej ustawy nie jest świadczeniem socjalnym i nie zależy wyłącznie od potrzeb osoby wnoszącej o nie, nawet gdy są one uzasadnione. Jakkolwiek uznaniowość w tego typu sprawach nie może być wyrazem dowolności organu w podejmowaniu decyzji, to jednak w tej sprawie Sąd nie dostrzegł przekroczenia granic uznania administracyjnego.
Z uwagi na powyższe Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę G. P. na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), dalej powoływanej: "P.p.s.a.".
Od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie G.P., reprezentowany przez adwokata, wniósł skargę kasacyjną.
Zaskarżając wyrok w zakresie oddalenia skargi w skardze kasacyjnej zarzucono mające istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 134 § 1, art. 141 § 4 oraz art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. przez oddalenie skargi i nie wyjście poza granice jej zarzutów, pomimo naruszenia przez organ art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 K.p.a., czego skutkiem jest błędne przyjęcie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stanu faktycznego sprawy ustalonego przez organ, nie wskazującego w zaskarżonej decyzji ustaleń i dowodów, jakie miałyby przemawiać za oddaleniem skargi, jak i środków dowodowych, którym przyznano lub odmówiono waloru wiarygodności, co w konsekwencji doprowadziło do całkowicie dowolnego ustalenia, iż w niniejszej sprawie nie zaistniały przesłanki z art. 82 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych uzasadniające przyznanie skarżącemu renty specjalnej.
Wskazując na powyższe uchybienia wniesiono o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji oraz zasądzenie na rzecz pełnomocnika z urzędu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej.
W uzasadnieniu zarzutów podniesiono, iż w świetle art. 134 § 1 P.p.s.a. właściwa weryfikacja skargi wymagała dokonania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oceny, czy organ wydając decyzję odmawiającą przyznania skarżącemu renty specjalnej naruszył przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego w zakresie ustalenia przesłanek przewidzianych w dyspozycji art. 82 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. W ocenie skarżącego, uzasadnienie zaskarżonej decyzji wskazuje, iż organ w żadnym z jego fragmentów nie wskazał faktów, które uznał za udowodnione, dowodów, którym przyznał walor wiarygodności, a także dowodów, którym tego waloru odmówił. W stosunku do znacznej części materiału dowodowego organ poprzestał jedynie na jego wymienieniu, nie wskazując czy i jakie znaczenie posiada on dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Organ zaś powinien przeprowadzić wszechstronne i wyczerpujące postępowanie dowodowe, a ocena w tym zakresie powinna zostać przeprowadzona również przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
Powyższe uzasadnia tezę, iż materiał dowodowy w przedmiotowej sprawie nie został częściowo rozpatrzony przez organ, a zatem nie nastąpiło prawidłowe ustalenie rzeczywistej sytuacji życiowej skarżącego i jego działalności w podziemnych strukturach NSZZ "Solidarność" oraz podejmowania innych działań związanych z walką z komunizmem. Dostrzegając powyższe Sąd pierwszej instancji winien – zdaniem skarżącego – nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, wyjść poza granice przedmiotowej skargi. Tymczasem Sąd pierwszej instancji, rozpoznając sprawę przyjął stan faktyczny, który został ustalony przez organ, bez wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego i bez jego właściwej oceny, naruszając tym samym art. 141 § 4 P.p.s.a. Nie może być uznane za wystarczające ograniczenie się przez Sąd pierwszej instancji do krótkiego streszczenia ustaleń faktycznych poczynionych przez organ, lecz niezbędne jest wskazanie, które ustalenia zostały przyjęte przez Sąd, a które nie.
Tym samym Sąd nie odniósł się i nie ocenił całokształtu materiału dowodowego w sprawie, w szczególności nie ocenił środków dowodowych wskazujących na zasługi skarżącego w walce z komunizmem w zakresie działalności podziemnej w strukturach "(...)", działalności w duszpasterstwie akademickim o.o. D. oraz uczestnictwa w Papieskiej Akademii Teologicznej. Powyższe oznacza, że Sąd nie pochylił się w sposób należyty nad kwestią naruszenia zasady prawdy obiektywnej przez organ. Jak podkreślono w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, Kodeks postępowania administracyjnego nie statuuje legalnej teorii dowodów, wykazanie więc faktu represjonowania skarżącego przez funkcjonariuszy SB jako przesłanki przyznania świadczenia specjalnego nie jest uzależnione od materiałów znajdujących się w zasobach IPN, ale może być wykazane innymi środkami dowodowymi (które zostały przedłożone przez skarżącego).
Ponadto, jak zauważa strona skarżąca, materiał uzyskany przez organ z IPN jako jedyny ze środków dowodowych nie potwierdzał działalności skarżącego w podziemnych strukturach NSZZ "(...)" oraz podejmowania przez niego innych działań związanych z walką z komunizmem. W tej sytuacji celowe i uzasadnione, w ocenie skarżącego, było dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka – Kierownika Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych lub choćby zwrócenie się o przekazanie dokumentacji dotyczącej opozycyjnej działalności skarżącego.
Wskazano również, że w świetle art. 82 ust. 1 ustawy o rentach i emeryturach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych przesłanką uznania szczególnych okoliczności niekoniecznie mogą być szczególne zasługi dla kraju, ale także i inne nadzwyczajne zdarzenia. Orzecznictwo sądowoadministracyjne łączy pojęcie "szczególnie uzasadnionych przypadków" na przykład ze zdarzeniami losowymi. Okoliczności powyższe powinny być ustalone wskutek szczegółowej i wszechstronnej analizy sytuacji skarżącego.
W ocenie skarżącego, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie zbadał zaskarżonego rozstrzygnięcia, ani poprzedzającego go postępowania pod kątem dochowania przez organ zasad oficjalności i prawdy obiektywnej wyrażonych w art. 7, 77 § 1 i 107 § 3 K.p.a. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, że oparta ona została jedynie na selektywnych dowodach, które nie potwierdziły wprost działalności w podziemnych strukturach NSZZ "Solidarność" oraz podejmowania innych działań związanych z walką z komunizmem, przy jednoczesnym pominięciu dowodów, które wspomniane okoliczności potwierdzały. Tym samym, w ocenie skarżącego, Sąd pierwszej instancji nie przedstawił w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku ustaleń i dowodów, które mogłyby przemawiać za oddaleniem skargi, a w konsekwencji w wyniku całkowicie dowolnych ustaleń oddalił skargę.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
W rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania, które zgodnie z art. 183 § 2 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny zobligowany jest uwzględnić z urzędu. W tej sytuacji, stosownie do art. 183 § 1 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał sprawę w granicach skargi kasacyjnej, co oznacza, iż badał jedynie zasadność podniesionych w niej zarzutów, w wyniku czego stwierdził, że skarga kasacyjna nie posiada usprawiedliwionych podstaw.
Skarga kasacyjna została oparta wyłącznie na podstawie określonej w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. Wskazuje na naruszenia prawa procesowego polegające na wadliwym przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji stanu faktycznego sprawy i nie wyjście - na zasadzie art. 134 § 1 P.p.s.a. - poza zarzuty skargi, pomimo naruszenia przez organ art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 K.p.a. Skarga kasacyjna zarzuca także naruszenie art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez ograniczenie się przez Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu wyroku do krótkiego streszczenia ustaleń faktycznych poczynionych przez organ bez wskazania, które ustalenia zostały przyjęte przez Sąd, a które nie. Tym samym - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - doszło w konsekwencji do naruszenia art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. przez oddalenie wniesionej do Sądu skargi.
Oceniając zasadność powyższych zarzutów procesowych należy przypomnieć, że będący podstawą zaskarżonej decyzji materialny przepis art. 82 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych stanowi, iż Prezes Rady Ministrów, w szczególnie uzasadnionych przypadkach może przyznać emeryturę lub rentę na warunkach i w wysokości innej niż określone w tej ustawie. Brzmienie powyższego przepisu wskazuje na uznaniowy charakter rozstrzygnięcia, jakie na tej podstawie uprawniony jest podjąć Prezes Rady Ministrów. Uregulowanie takie oznacza, że organ administracji działając w ramach swobodnego uznania, ma możliwość wyboru rozstrzygnięcia w określonym stanie faktycznym. Zakres uznania wyznaczony jest zawsze przepisem prawa, a ramy uznania określają normy kompetencyjne, przepisy o postępowaniu administracyjnym i przepisy prawa materialnego. Wydając decyzję o charakterze uznaniowym organ jest związany nie tylko przepisem, ale i celem ustanowionego przepisu oraz normami etycznymi.
Uznanie administracyjne nie pozwala zatem organowi na dowolność w załatwieniu sprawy, ale jednocześnie nie nakazuje mu spełnienia każdego żądania obywatela (por. wyrok NSA z dnia 26 września 2000 r. sygn. akt I SA 945/00, Lex nr 79608).
Należy także podkreślić, że wprowadzając możliwość przyznania świadczenia w trybie art. 82 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ustawodawca posłużył się nieostrym pojęciem, "w szczególnie uzasadnionych przypadkach" co oznacza, że wypełnienie hipotezy powołanego przepisu prawa konkretną treścią ustawodawca pozostawił organowi stosującemu ten przepis. Dokonując zatem wyboru rozstrzygnięcia według kryterium "szczególnie uzasadnionego przypadku", organ przy ocenie bierze pod uwagę te okoliczności, które jego zdaniem, z uwagi na ich szczególną cechę, uzasadniają przyznanie świadczenia specjalnego. W literaturze podkreśla się, że mamy tu do czynienia z szerokim upoważnieniem, które pozostawia Prezesowi Rady Ministrów znaczny margines swobody oceny (J. Jończyk, Prawo zabezpieczenia społecznego, Kraków 2006, s. 149). Znaczenie użytego w art. 82 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych określenia "w szczególnie uzasadnionych przypadkach" orzecznictwo sądowe łączy z wybitnymi zasługami na niwie zawodowej, artystycznej, społecznej czy też politycznej, a nadto ze zdarzeniami losowymi.
Brana jest również pod uwagę sytuacja bytowa, jakkolwiek nie może być ona jedyną przesłanką przyznania stosownego świadczenia. Takie rozumienie przez judykaturę nieostrego pojęcia "szczególnie uzasadnionego przypadku" zaakceptował Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 17 października 2006 r. w sprawie o sygn. P 38/05 (OTK-A 2006/9/123) stwierdzającym, iż art. 82 ust. 1 jest zgodny z art. 2 i art. 32 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz nie jest niezgodny z art. 67 ust. 1 Konstytucji.
Oceniając w świetle przedstawionych rozważań zarzuty skargi kasacyjnej skierowane wobec wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie należy nadto podkreślić, że kontrola sądu administracyjnego w przypadku decyzji wydanej w oparciu o uznanie administracyjne jest zasadniczo ograniczona i sprowadza się do zbadania, czy decyzja nie nosi cech dowolności, a więc czy organ administracji publicznej prowadząc postępowanie zebrał cały materiał dowodowy i wyboru określonego sposobu załatwienia sprawy dokonał po wszechstronnym i dogłębnym rozważeniu wszystkich okoliczności faktycznych sprawy oraz czy przyjęte przez organ rozstrzygnięcie zostało wyczerpująco i jasno uzasadnione zgodnie z wymaganiami określonymi w art. 107 § 3 K.p.a. Kontroli sądowej nie podlega natomiast sam wybór rozstrzygnięcia meritum sprawy.
Uwzględniając powyższe uwagi oraz niekwestionowany uznaniowy charakter zaskarżonej decyzji Prezesa Rady Ministrów należy stwierdzić, że zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej nie są niezasadne, ponieważ Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie uchybił wskazanym w niej zasadom postępowania.
Z przepisów art. 7 i 77 § 1 K.p.a. niewątpliwie wynika, że postępowanie dowodowe jest oparte na zasadzie oficjalności, co oznacza, że organ administracyjny jest obowiązany z urzędu przeprowadzić dowody służące ustaleniu stanu faktycznego sprawy. To, że organ administracyjny jest "gospodarzem" postępowania, oczywiście nie oznacza zwolnienia strony postępowania z obowiązku wykazania zasadności zgłaszanych przez nią żądań.
W niniejszej sprawie G. P. wnosząc o przyznanie renty specjalnej powoływał się na poniesione przez siebie zasługi dla Polski poprzez działalność w podziemnej "(...)" i po jej legalizacji, za co był szykanowany i prześladowany w życiu zawodowym oraz osobistym, co - pomimo iż zaważyło na jego zdrowiu - nie pozwoliło mu jednak na nabycie prawa do świadczeń rentowo-emerytalnych w trybie zwykłym. Argumentację wniosku skarżący poparł stosownymi dokumentami. Niezależnie od tego Prezes Rady Ministrów, działając z urzędu, zgromadził dokumenty wyjaśniające w sposób wyczerpujący stan faktyczny rozpatrywanej sprawy, a cały materiał dowodowy w sprawie został opisany w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, stanowiąc podstawę faktyczną przyjętego przez organ rozstrzygnięcia. Ustalony w ten sposób stan faktyczny został przyjęty przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w toku kontroli zaskarżonej decyzji, co wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku.
Nie można w tej sytuacji podzielić zarzutu skargi kasacyjnej, że do wydania zaskarżonego wyroku doszło w oparciu o wadliwie ustalony stan faktyczny sprawy. W szczególności nie można się zgodzić z zarzutem naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 134 § 1 P.p.s.a., które - według pełnomocnika strony - polega na uchybieniu zasadzie nie związania Sądu zarzutami skargi poprzez nie objęcie oceną przez Sąd całokształtu okoliczności sprawy. Wskazać należy, iż przepis art. 134 § 1 P.p.s.a. stanowi, że sąd administracyjny orzekający w pierwszej instancji rozpoznaje sprawę w jej granicach, nie będąc przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi oraz wskazaną w niej podstawą prawną. Rozstrzyganie "w granicach danej sprawy" w rozumieniu art. 134 § 1 P.p.s.a. oznacza orzekanie przez sąd wyłącznie w zakresie wyznaczonym granicami sprawy administracyjnej, której dotyczy zaskarżony akt lub czynność organu administracji, a te granice wyznacza przedmiot rozstrzygnięcia w zaskarżonej decyzji organu administracji publicznej.
Nie ma żadnych wątpliwości, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przedmiotową sprawę rozstrzygnął w jej granicach wyznaczonych zaskarżoną decyzją Prezesa Rady Ministrów poprzez zbadanie, czy nie narusza ona prawa materialnego oraz zasad i przepisów postępowania. Nie ulega też wątpliwości, iż Sąd oceniał zaskarżoną decyzję pod kątem dopuszczalnych granic uznania administracyjnego. Nieodniesienie się natomiast przez sąd rozpoznający sprawę do wszystkich zarzutów podniesionych w skardze przez stronę nie oznacza naruszenia art. 134 § 1 P.p.s.a., który określa zakres kognicji sądu administracyjnego pierwszej instancji, a nie sposób procedowania przez sąd. W żadnym razie o naruszeniu art. 134 § 1 P.p.s.a. nie można mówić zarzucając brak szczegółowej oceny przez sąd wszystkich środków dowodowych przedstawionych przez stronę. W postępowaniu sądowoadministracyjnym, co do zasady, sąd nie prowadzi postępowania dowodowego.
Jedynie w sytuacji, gdy jest to konieczne dla wyjaśnienia sprawy, sąd może przeprowadzić uzupełniające postępowanie dowodowe (art. 106 § 3 P.p.s.a.). Zarzutu naruszenia art. 106 § 3 P.p.s.a. jednak skarga kasacyjna nie podnosi.
Naczelny Sąd Administarcyjny nie podzielił również zarzutu naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. Wskazane w skardze kasacyjnej okoliczności i środki dowodowe, które – według strony skarżącej – zostały pominięte przez Sąd w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, dotyczą kwestii, które Wojewódzki Sąd Administracyjny dostrzegł i jednoznacznie wskazał jako faktyczną podstawę rozstrzygnięcia zawartego w decyzji Prezesa Rady Ministrów szczegółowo je omawiając. Działalność skarżącego w podziemnych strukturach Solidarności, działalność opozycyjna już po zalegalizowaniu Związku, działalność w duszpasterstwie Akademickim o.o. D., uczestnictwo w Papieskiej Akademii Teologicznej, w sposób nie budzący wątpliwości wykazane zostały w postępowaniu administracyjnym, co Sąd potwierdził w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Fakty w nich przedstawione nie zostały poddane w wątpliwość ani w uzasadnieniu decyzji Prezesa Rady Ministrów, ani w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.
Zarzut naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. przez to, że Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpoznając sprawę przyjął stan faktyczny, który został ustalony przez organ, bez wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego i bez jego właściwej oceny, jest więc bezzasadny. Poza tym autor skargi kasacyjnej nie precyzuje, jakie okoliczności i środki dowodowe, pominął Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu wyroku oddalającego skargę. Należy zwrócić uwagę, że wynikająca z art. 183 § 1 P.p.s.a. zasada związania Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej wymaga takiego sprecyzowania zarzutów, aby Sąd ten mógł jednoznacznie ocenić, czy w istocie doszło do zarzucanego naruszenia prawa.
Dodać należy, że w uzasadnieniu skargi kasacyjnej całkowicie bezpodstawnie zarzuca się Sądowi pierwszej instancji przyjęcie w uzasadnieniu wyroku, iż podstawą odmowy przyznania G.P. świadczenia specjalnego był brak stwierdzenia w materiałach IPN działalności skarżącego w podziemnych strukturach Solidarności oraz podejmowania innych działań związanych z walką z komunizmem. Takiej oceny z treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku w żaden sposób wywieść się nie da. Za gołosłowne należy też uznać przypisanie Sądowi pierwszej instancji, że "ustalając stan faktyczny sprawy ograniczył się do wskazania, iż w wyniku przeprowadzonej kwerendy nie odnaleziono informacji na temat Skarżącego w aktach dotyczących Biura Rozwoju Krakowa, PAN czy sprawy o kryptonimie "(...)". Autor skargi kasacyjnej pomija oczywisty fakt, że są to ustalenia dokonane nie przez Sąd, a przez IPN i udostępnione organowi prowadzącemu postępowanie administracyjne.
Nie mówiąc już o tym, iż zasadą postępowania sądowoadministracyjnego jest, że sąd administracyjny nie dokonuje ustaleń stanu faktycznego sprawy; kontroluje natomiast sposób jego ustalenia przez organ prowadzący postępowanie administracyjne. Nie jest też zgodne z prawdą, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wyroku stwierdził, iż sama decyzja Kierownika Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych potwierdzająca świadczenie przez skarżącego prac na rzecz organizacji politycznych i związków zawodowych (nielegalnych do kwietnia 1989 roku) była niewystarczająca dla przyznania skarżącemu świadczenia specjalnego. Ocena ta została jedynie przytoczona przez Sąd i to w treści istotnie różniącej się od podanej w skardze kasacyjnej.
W świetle przedstawionych rozważań i ocen zarzuty przedstawione w skardze kasacyjnej nie mogły zostać uwzględnione, co oznacza, że skarga kasacyjna jako pozbawiona usprawiedliwionych podstaw podlegała oddaleniu.
Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
Naczelny Sąd Administracyjny nie orzekł o wynagrodzeniu z tytułu pomocy prawnej udzielonej przez adwokata ustanowionego z urzędu, ponieważ nie leży to w zakresie właściwości tego Sądu. W sprawie wynagrodzenia pełnomocnik powinien zwrócić się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, składając stosowne oświadczenie co do opłacenia kosztów udzielonej pomocy prawnej.