Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 30 października 2013 r. (sygn. akt I SA/Wa 1075/17), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, orzekając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dalej: "p.p.s.a."), oddalił skargę E. D. i M.D. na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia [...] maja 2017 r. nr [...] utrzymującą w mocy decyzję Wojewody [...] z dnia [...] marca 2015 r. nr [...] o odmowie potwierdzenia E.D. oraz M. D. prawa do rekompensaty przysługującej z tytułu pozostawienia przez A. D. nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej.
W skardze kasacyjnej, zaskarżając powyższy wyrok w całości, E.D. zarzuciła Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie naruszenie:
- I. prawa materialnego:
1.art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 2016 r. poz. 2042) - przez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że ww. przepis nakłada na osobę ubiegającą się o potwierdzenie prawa do rekompensaty za tzw. mienie zabużańskie obowiązek udowodnienia pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej z przyczyn, o których mowa w art. 1 w/w ustawy, w sytuacji gdy ww. przepis mówi o obowiązku dołączenia do wniosku dowodów, które (jedynie) świadczą o pozostawieniu takich nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, a w konsekwencji wadliwe przyjęcie, że testament M. B. z dnia 6 lutego 1940 r. (w którym wymieniono stanowiące jej własność nieruchomości w m. B., w byłym województwie [...], w powiecie [...]) oraz zaświadczenie z gminy K. z dnia 18 września 1941 r. (które odwołuje się do ww. testamentu), nie stanowią dowodów (dokumentów), które świadczą o pozostawieniu wymienionych tam nieruchomości przez poprzedników prawnych skarżącej,
- 2. art. 6 ust. 4 w/w ustawy - przez jego błędną wykładnię, polegającą na pominięciu, że z treści ww. przepisu wynika, iż wskazany w tym przepisie katalog dowodów (pkt 1, 2, 3 i 4) nie jest katalogiem zamkniętym, co potwierdza zawarty w tym przepisie zwrot: "mogą być w szczególności", a w konsekwencji wadliwe przyjęcie, że testament M. B. z dnia 6 lutego 1940 r. (w którym wymieniono stanowiące jej własność nieruchomości w m. B. w byłym województwie [...], powiecie w [...]) oraz zaświadczenie z gminy K. z dnia 18 września 1941 r. (które odwołuje się do ww. testamentu), nie stanowią dowodów (dokumentów), które świadczą o pozostawieniu wymienionych tam nieruchomości przez poprzedników prawnych skarżącej;
- II. przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
- 3. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 75 § 1 k.p.a. - przez wadliwe uznanie, że zaświadczenie z gminy K. z dnia 18 września 1941 r. nie ma mocy dowodowej w sprawie, gdyż nie posiada cech dokumentu urzędowego i nie może być uznane za dowód wiarygodny, mimo braku wskazania, że dowód ten (dokument) jest sprzeczny z prawem, a przede wszystkim nie wskazanie, jakie cechy (których rzekomo brakuje ww. zaświadczeniu) powinien nosić dokument urzędowy (sporządzony na obszarze zachodniej Białorusi, jesienią 1941 r. podczas okupacji niemieckiej), które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż ww. dokument może być uznany za wiarygodny i stanowi dowód, który świadczy o pozostawieniu przez poprzedników prawnych skarżącej nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, a zatem skarga nie zasługiwała na oddalenie,
- 4. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 80 k.p.a. - przez wadliwe uznanie, nie mieszczące się w granicach swobodnej, lecz dowolnej oceny dowodów, iż testament M. B. z dnia 6 lutego 1940 r., oraz zaświadczenie z gminy K. z dnia 18 września 1941 r. (które odwołuje się do ww. testamentu), nie stanowią dowodów (dokumentów), które świadczą o pozostawieniu wymienionych tam nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej przez poprzedników prawnych skarżącej, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, a zatem skarga nie zasługiwała na oddalenie,
- 5. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 365 § 1 oraz art. 366 ustawy z dnia ustawy z dnia 17 listopada 1964 roku Kodeks postępowania cywilnego, Dz.U. z 2018 r. poz. 155, dalej w skrócie: "k.p.c.")- przez wadliwie przyjęcie, że prawomocny wyrok Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu z dnia 30 października 2013 r. (sygn. akt: IX C 509/13) ma takie znaczenie w sprawie przyznania skarżącej prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, że należy przyjąć, iż nie wykazała ona majątku (nieruchomości) pozostawionego poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej przez jej poprzedników prawnych, mimo że z treści uzasadnienia powołanego wyroku wprost wynika, że powództwo skarżącej zostało oddalone tylko z tego powodu, iż po wejściu w życie tzw. ustawy zabużańskiej, nie miała ona interesu prawnego w wytoczeniu powództwa o ustalenie, iż majątek został pozostawiony przez jej poprzedników prawnych poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, a zatem powództwo oddalono, z powodów odmiennych (przeciwnych) niż te, na które powołał się Sąd I instancji w wyroku i uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem skarga nie zasługiwała na oddalenie.
Wskazując na powyższe podstawy kasacyjne, skarżąca wnosiła o dopuszczenie – na podstawie art.106 § 3 i 5 p.p.s.a. - dowodów z treści prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu z dnia 30 października 2013 r. (sygn. akt IX C 509/13) oraz odpowiedzi na pozew, wniesionej w w/w sprawie przez Wojewodę [...] (pismo z dnia 4 lipca 2013 r.) w celu wyjaśnienia okoliczności prawnych związanych z zakresem powagi rzeczy osądzonej, wynikającej z powyższego wyroku Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu, a wiążącej organ administracji publicznej oraz sąd administracyjny orzekający w sprawie realizacji przez skarżącą prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej.
Ponadto skarżąca wnosiła o uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznanie skargi wraz z przyznaniem wynagrodzenia pełnomocnikowi za pomoc prawną świadczoną z urzędu, a które to wynagrodzenie nie zostało pokryte ani w całości, ani w części.
Odpowiedź na skargę kasacyjną nie została wniesiona.
Na rozprawie w dniu 12 kwietnia 2019 r. Naczelny Sąd Administracyjny dopuścił – zgodnie z wnioskiem skarżącej - dowód z treści prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu z dnia 30 października 2013 r. (sygn. akt IX C 509/13) oraz odpowiedzi na pozew, wniesionej w w/w sprawie przez Wojewodę [...] (pismo z dnia 4 lipca 2013 r.).
Po przeprowadzeniu powyższego dowodu Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę tylko okoliczności uzasadniające nieważność postępowania, a które to okoliczności w tym przypadku nie zachodziły. Postępowanie kasacyjne w niniejszej sprawie polegało więc wyłącznie na badaniu zasadności podstaw kasacyjnych przytoczonych w skardze kasacyjnej.
Na wstępie wypada zauważyć, że wprawdzie autor skargi kasacyjnej twierdził, że zaskarżonemu wyrokowi zarzuca naruszenie zarówno prawa materialnego, jak i przepisów postępowania, tym niemniej jednak w istocie rzeczy zarzuty te dotyczyły wyłącznie kwestii procesowych (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), gdyż ustawa z dnia 8 lipca 2005 r. realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 2016 r. poz. 2042), dalej "ustawa zabużańska", zawiera nie tylko przepisy prawa materialnego, ale i przepisy o charakterze procesowym, do których należy art. 6 tej ustawy.
Generalnie zaś istota sporu, która wystąpiła w analizowanej sprawie, sprowadzała się do kwestii dowodowych. Zdaniem organów obu instancji – orzekających w ramach związania wyrokiem Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Warszawie z dnia 3 grudnia 2015 r. (sygn. akt I SA/Wa 1144/15) w sprawie z wniosku E. D. i M. D. o potwierdzenie prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości w miejscowości B. w województwie [...] (obecnie Białoruś) przez ich poprzednika prawnego – A. D. - nie zostało wykazane by osoba ta pozostawiła jakiekolwiek mienie w w/w miejscowości. Pogląd ten podzielił następnie Sąd Wojewódzki, stwierdzając, że (cyt.): "nie dopatrzył się w działaniu organu administracji ani naruszenia norm prawa materialnego, ani też naruszenia przepisów postępowania, które uzasadniałyby uwzględnienie skargi". W szczególności Sąd I instancji podkreślił, iż organ uzupełnił postępowanie dowodowego, zalecone w wytycznych zawartych w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 3 grudnia 2015 r. (sygn. akt I SA/Wa 1144/15), poprzez zwrócenie się do stosownych archiwów w poszukiwaniu dokumentów źródłowych, ale działania te nie wpłynęły na wynik sprawy z uwagi na brak dokumentów, potwierdzających prawa A.D. do nieruchomości objętej wnioskiem.
Ponadto, zdaniem Sądu Wojewódzkiego, uzasadnienie zaskarżonej decyzji zawierało rzetelną i rzeczową ocenę zebranego w postępowaniu materiału dowodowego, z wyszczególnieniem każdego dowodu i z odniesieniem się do każdego z nich w kontekście całokształtu okoliczności sprawy. Analiza tak przedstawionej argumentacji organu prowadziła zatem do wniosku, iż odmowa potwierdzenia prawa do rekompensaty nastąpiła w tym przypadku bez przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów, zwłaszcza jeśli przyjąć pośredni (niejako odtwórczy) charakter zeznań świadków czy oświadczeń świadków, o których mowa w art. 6 ust. 5 ustawy zabużańskiej w odniesieniu do testamentu M.B. z dnia 6 lutego 1940 r., którego przecież, nie można było traktować jako odwodu na istnienie danego majątku.
W ocenie Sądu Wojewódzkiego, również zaświadczenie gminy [...] z dnia 18 września 1941 r. (k 88 akt adm.), jako że nie stanowiło oryginału, mogło budzić uzasadnione wątpliwości organu a ponadto dokument ten nie posiadał w ogóle cech dokumentu urzędowego (brak pieczęci).
Odnosząc się natomiast do dowodów z oświadczeń świadków, Sąd Wojewódzki podzielił stanowisko organu, sprowadzające się do poglądu, że przedmiotem zeznań świadków powinny być ich osobiste, obiektywne spostrzeżenia, oparte o ich wiedzę a nie dowody pośrednie (odtwórcze) oparte o treść dokumentu prywatnego, jakim w tym postępowaniu był testament M.B..
Ostatecznie więc Sąd I instancji przyjął, że prowadząc postępowanie administracyjne, organ nie przekroczył granic swobodnej oceny dowodów, zauważając jednocześnie, iż (cyt.): " w postępowaniu dot. mienia zabużańskiego główny ciężar dowodu spoczywa na stronach postępowania. Już sam ustawodawca wskazał, że do wniosku należy dołączyć konkretne dowody a w ich braku stosowne oświadczenia określonych podmiotowo świadków. Postępowanie dowodowe prowadzone w trybie ustawy jest zatem ściśle sformalizowane." Ponadto w tym miejscu Sąd Wojewódzki dodatkowo podkreślił, że (cyt.): "Nie bez znaczenia dla wyniku sprawy jest też okoliczność, iż strony skarżące dwukrotnie inicjowały przed sądem powszechnym postępowanie dotyczące ustalenia majątku pozostawionego poza granicami RP. Chodzi o sprawę z powództwa K.D. p-ko Skarbowi Państwa w związku z opłatami dot. prawa użytkowania wieczystego (k. 79 akt adm) i sprawę IX C 509/13 z powództwa E.D. p-ko Skarbowi Państwa o ustalenie istnienia majątku (k. 113 i 125 akt adm).
Z akt sprawy nie wynika, aby którakolwiek z tych spraw zakończyła się pozytywnym wynikiem dla skarżących. Udowodnienia istnienia majątku skarżący nie zdołali wykazać nie tylko w postępowaniu administracyjnym ale także w postępowaniu przed sądem powszechnym. Mieli jednak świadomość, iż prawa do majątku należy wykazać, o czym świadczą inicjowane przez nich postępowania."
Z poglądem wyrażonym przez Sąd Wojewódzki polemizowała skarżąca, która w uzasadnieniu skargi kasacyjnej podnosiła zwłaszcza, że prawidłowa wykładnia art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy zabużańskiej prowadzi do wniosku, że wystarczy, iż wnioskodawca w postępowaniu o potwierdzenie prawa do rekompensaty zabużańskiej złoży dowody, które świadczą o pozostawieniu nieruchomości a fakt ten może być wykazany dowodami z dokumentów, z których w sposób pośredni wynika powyższa okoliczność. Ponadto skarżąca odnosiła również, że w realiach tej sprawy (cyt.): "doszło do paradoksalnej sytuacji, w której organy administracyjne i sądowe Rzeczypospolitej Polskiej jednocześnie traktują i nie traktują – jednego z kluczowych w sprawie dokumentów – testamentu M.B. z dnia 6 lutego 1940 r. jako dowodu wiarygodnego. Poza tym E. D. kwestionowała również stanowisko Sądu I instancji, iż zaświadczenie z gminy [...] z dnia 18.09.1941 r. może stanowić dokument, o którym mowa w art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy zabużańskiej.
W związku z powyższym skład orzekający pragnie zauważyć, że ustawa z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej przewiduje obowiązek udokumentowania przez wnioskodawcę przesłanek warunkujących przyznanie tzw. rekompensaty zabużańskiej, w tym faktu pozostawienia mienia poza obecnymi granicami państwa polskiego, za pomocą szczególnych środków dowodowych. W art. 6 ust. 1 ustawy zawarto wymóg, by do wniosku o potwierdzenie prawa do rekompensaty zostały dołączone dowody, które świadczą o pozostawieniu nieruchomości poza obecnymi granicami państwa polskiego z przyczyn, o których mowa w art. 1, oraz o rodzaju i powierzchni tych nieruchomości. Po myśli zaś ust. 4 tegoż artykułu, takimi dowodami mogą być w szczególności: 1) urzędowy opis mienia, 2) orzeczenie wydane przez były Państwowy Urząd Repatriacyjny, 3) dokumenty urzędowe, w tym sądowe, a także dokumenty pozyskane z archiwów państwowych Republiki Białoruś, Republiki Litewskiej, Federacji Rosyjskiej, Ukrainy lub innych państw, 4) wydane przez władze polskie dokumenty, które świadczą o posiadaniu obywatelstwa polskiego.
W przypadku zaś braku takich dokumentów, dowodami w sprawie mogą być oświadczenia dwóch świadków złożone, pod rygorem odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia, przed organem prowadzącym postępowanie lub w polskiej placówce konsularnej w kraju zamieszkania świadka, którzy zamieszkiwali w miejscowości, w której znajduje się nieruchomość pozostawiona poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, lub w miejscowości sąsiedniej i nie są osobami bliskimi - w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2004 r. Nr 261, póz. 2603 i Nr 281, poz. 2782 oraz z 2005 r. Nr 130, poz. 1087) - właścicieli lub spadkobierców ubiegających się o potwierdzenie prawa do rekompensaty (art. 6 ust. 5 ustawy).
Podkreślić zatem w tym miejscu trzeba, że zawarcie w art. 6 ust. 4 cyt. ustawy sformułowania: "w szczególności" oznacza, że katalog środków dowodowych, ale tylko z dokumentów, ma charakter otwarty a poza tym w sytuacji, gdy strona powołuje się na stosowne dokumenty, nie jest możliwe przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków. Jak wyżej bowiem wspomniano, dowód z oświadczeń świadków przeprowadza się jedynie w braku stosownych dokumentów.
Powyższe oznacza, że stanowisko skarżącej nie było konsekwentne. W postępowaniu administracyjnym strona przedłożyła bowiem organowi dowody z dokumentów, takie jak: kserokopia zaświadczenia gminy [...] z dnia 18 września 1941 r., w którym stwierdzono, że "grunta wspomniane w testamencie ś.p. M.B. znajdują się w D. i p. A.D. jest prawnym właścicielem niniejszych gruntów" oraz kserokopię w/w testamentu z dnia 6 lutego 1940 r., w którym testatorka zapisała A.D. 10 morgów ziemi - 8 morgów ziemi ornej oraz 2 morgi łąki, a które to dokumenty – zdaniem skarżącej – dowodziły faktu pozostawienia przez A. D. majątku w miejscowości B. o powierzchni 10 morgów, zaś z drugiej strony – E. D. złożyła jednocześnie w toku postępowania: dwa oświadczenia C. P.(świadek złożyła również zeznanie) i dwa oświadczenia T. B. (świadek również złożyła zeznanie).Ponadto organ dysponował także zeznaniami G. D. i W. Z..
W związku z powyższym nasuwa się w tym miejscu konstatacja, iż jeśliby w niniejszej sprawie wspomniany wyżej testament M.B. oraz kserokopia zaświadczenia z gminy z dnia 18 września 1941 r. istotnie miały rzeczywiście dowodzić faktu, że przedmiotowe mienie, położone w miejscowości B. o powierzchni 10 morgów należało do A.D., a który je następnie pozostawił poza granicami RP, to zbędne (a nawet bezpodstawne) było wnioskowanie by w postępowaniu administracyjnym zostały dopuszczone dowody z oświadczeń świadków.
W ocenie składu orzekającego, powyżej opisana sytuacja miała miejsce z uwagi na fakt, że skarżąca zdawała sobie sprawę, iż przedłożone przez nią w/w dokumenty nie mogły jednak dowodzić powyższych faktów, a co - wbrew stanowisku zawartemu w skardze kasacyjnej - w żaden sposób nie wpływało na ważność testamentu M.B.. Podkreślenia bowiem wymaga, że czym innym jest ważność testamentu (oceniana w świetle przepisów obowiązujących w tym zakresie w dacie testowania) a czym innym jest prawna skuteczność rozporządzenia przez testatora określonym majątkiem, innymi słowy, czy w danym przypadku testator był uprawniony do rozporządzenia konkretnymi nieruchomościami.
Odnosząc się zatem do wspomnianej wyżej kserokopii "zaświadczenia" gminy [...] z dnia 18 września 1941 r. skład orzekający pragnie zauważyć, że ma świadomość, iż w 1941 r. na obszarze Kresów Wschodnich panowały powszechnie znane, trudna warunki, tym niemniej należy mieć na uwadze, że świadczenie pieniężne z budżetu Skarbu Państwa (bo taką formę rekompensaty strona w niniejszej sprawie wybrała) nie może być przyznawane w sytuacjach wątpliwych, to jest każdemu kto wykaże się następstwem prawnym po osobie, która repatriowała się po II Wojnie Światowej do Polski. W przypadku repatriacji, dokonywanej w sposób uregulowany (legalny), nie zachodził z reguły czynnik związany np. z ukrywaniem się repatrianta czy koniecznością jego nagłej ucieczki przed szykanami.
W związku z tym wydaje się, że repatriant, pozostawiający mienie na Kresach Wschodnich, mógł zadbać o to, aby na terenie Polski móc dowieść, że pozostawił poza granicami Państwa Polskiego określone mienie. Wspomniana zaś kserokopia tzw. "zaświadczenia" z gminy dowodzi, że – pomijając nawet fakt, iż jest to tylko kserokopia - nie może być ona traktowana jako kopia dokumentu urzędowego. Treść tego pisma, sporządzonego ręcznie, nie jest dokładna, pismo zawiera dwa podpisy mało czytelne a przede wszystkim brak jest na nim jakiejkolwiek pieczęci urzędowej.
Poza tym istotna w tej sprawie była również okoliczność, że w toku postępowania administracyjnego organ zwracał się do: Archiwum Akt Nowych w Warszawie i Archiwum Państwowego we Wrocławiu z prośbą o pomoc w odnalezieniu dokumentów, potwierdzających pozostawienie przez poprzednika prawnego skarżącej nieruchomości w miejscowości B. oraz za pośrednictwem Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej na Białorusi do Narodowego Archiwum Historycznego w Mińsku z prośbą o odszukanie wszelkich dokumentów archiwalnych mogących zaświadczyć o tym, że A.D. (syn W., ur. w 1912 r.) był właścicielem nieruchomości pozostawionej w miejscowości B., powiat [...], województwo [...], jak również za pośrednictwem Konsulatów Generalnych Rzeczypospolitej Polskiej w Brześciu oraz Grodnie do Państwowych Archiwów Obwodu Brzeskiego i Grodzieńskiego z prośbą o odszukanie wszelkich dokumentów niezbędnych dla rozstrzygnięcia sprawy, ale poszukiwania te nie przyniosły oczekiwanych przez stronę rezultatów.
W związku z powyższym nie można było w tym;przypadku twierdzić, że Sąd Wojewódzki, oddalając skargę E.D. i M.D. na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia [...] maja 2017 r. utrzymującą w mocy odmowną decyzję Wojewody [...] z dnia [...] marca 2015 r., naruszył art. 6 ust. 1 pkt 1 i ust. 4 ustawy zabużańskiej i art. 75 § 1 i art. 80 k.p.a. i to w sposób istotny. Przyjęcie bowiem przez Sąd Wojewódzki poglądu, że ocena dowodów, dokonana przez organy, nie była dowolną, znajdowało pełne uzasadnienie w materiale dowodowym sprawy.
W konsekwencji powyższe skutkuje uznaniem, że skarga kasacyjna nie była usprawiedliwiona. Wprawdzie bowiem zasadnie autor skargi kasacyjnej twierdził, że odwoływanie się przez Sąd Wojewódzki do faktu oddalenia powództwa wniesionego przez skarżącą przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Śródmieścia we Wrocławiu w sprawie o sygn. akt IX C 509/13, nie było uzasadnione, gdyż, od czasu wejścia w życie ustawy zabużańskiej z 2005 r. zamiar dochodzenia w postępowaniu administracyjnym roszczeń na podstawie przepisów tej ustawy nie uzasadnia już interesu prawnego powoda w procesie cywilnym, prowadzonym w trybie art. 189 k.p.c., tym niemniej okoliczność ta nie miała w sprawie istotnego – w rozumieniu art. 174 pkt 2 p.p.s.a. - wpływu na treść zaskarżonego wyroku.
W tych warunkach, uznając skargę kasacyjną za nieuzasadnioną Naczelny Sąd Administracyjny – z mocy art. 184 p.p.s.a. – orzekł jak w sentencji.