Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści i wyszukiwarka

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 11 lutego 2016 r., sygn. akt I OSK 2894/14

prawomocnyRozstrzygnięcie: za stronąTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk przewodniczący
Sędzia NSA Wiesław Morys
Sędzia del. NSA Leszek Kiermaszek sprawozdawca
asystent sędziego Dominika Sasin-Knothe protokolant
Rozpoznanie
w dniu 11 lutego 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Głównego Policji
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 lipca 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 184/14
Sprawa
w sprawie ze skargi T.Z. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] listopada 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym

Sentencja

  1. oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 10 lipca 2014 r., sygn. akt II SA/Wa 184/14 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uwzględnił skargę T.Z. i uchylił rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] listopada 2013 r., nr [...] wraz z poprzedzającym go rozkazem personalnym z dnia [...] sierpnia 2013 r., nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym.

Wyrok ten został wydany w następujących okolicznościach stanu faktycznego i prawnego sprawy.

Raportem z dnia 3 czerwca 2013 r. T.Z. (określany dalej jako skarżący) zwrócił się do Komendanta Głównego Policji o przyznanie prawa do wzrostu uposażenia z tytułu wysługi lat poprzez zaliczenie pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w okresie od dnia 11 listopada 1986 r. do dnia 30 września 1990 r. do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego. Przedłożył stosowną dokumentację, w szczególności zaświadczenia w sprawie własności gospodarstwa rolnego, miejsca zameldowania oraz braku dokumentów potwierdzających wspomnianą pracę, a także własne oświadczenie i zeznania świadków, w świetle których wykonywał on tę pracę we wskazanym we wniosku czasie. Świadkami tymi byli H.W., teść skarżącego, oraz Z.P., osoba dla niego obca. Organ, uznając te materiały za niewystarczające, zwrócił się do skarżącego o złożenie dodatkowych wyjaśnień.

Przywołanym wyżej rozkazem personalnym z dnia [...] sierpnia 2013 r. organ na podstawie § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152, poz. 1732 ze zm., obecnie Dz. U. z 2015 r., poz. 1236), w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310, dalej określanej jako ustawa z 20 lipca 1990 r.) odmówił uwzględnienia wniosku skarżącego. Przyznał, że w okresie, o którym mowa we wniosku, skarżący, będący wówczas uczniem Technikum Rolniczego w T., zamieszkiwał w miejscowości Wrzawy, gdzie jego rodzice, Z.Z. i T.Z., posiadali gospodarstwo rolne o łącznej powierzchni 6.61 ha.

Podkreślił jednak, że w takim stanie rzeczy skarżący musiał dojeżdżać około 20 km w jedną stronę do szkoły, co – jeżeli zważyć, iż nadto brał udział kilka godzin dziennie w zajęciach lekcyjnych, do których musiał się odpowiednio przygotować – nie pozwala uznać za wiarygodne zeznań świadków, jakoby pracował on w tym gospodarstwie rolnym co najmniej 8 godzin dziennie. Pracę tę mógł on bowiem wykonywać jedynie w czasie wolnym od zajęć szkolnych oraz od innych zajęć dodatkowych, takich jak np. kurs prawa jazdy. Dlatego zdaniem organu praca ta nie miała charakteru stałego, lecz stanowiła tylko doraźną pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci będących członkami rodziny rolnika.

We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy skarżący podniósł, że przepisy nie przewidują wymogu, by prace rolnicze zaliczane do stażu pracy miały być wykonywane w określonych godzinach czy dniach. W jego ocenie nauka w szkole średniej nie stanowiła zatem w tym zakresie przeszkody, skoro również jego ojciec był zatrudniony w zakładzie pracy w systemie 12 godzinnych zmian. Praca domownika w gospodarstwie rolnym nie musi być świadczona przez osiem godzin dziennie, gdyż polega na dopełnieniu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tej pracy. Praca ta w świetle przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników nie może być utożsamiana z pracą samego rolnika prowadzącego zawodową działalność rolniczą na własny rachunek, któremu domownik jedynie pomaga. Tym samym domownik nie musi pracować w takim samym wymiarze godzinowym jak rolnik i może pozwolić sobie na jednoczesne kształcenie się.

Komendant Główny Policji w toku ponownego rozpatrywania sprawy uzupełnił materiał dowodowy, mianowicie wezwał skarżącego do złożenia pisemnych wyjaśnień, a świadków do złożenia kolejnych pisemnych zeznań i wystąpił do Dyrektora Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w T. z prośbą o udzielenie informacji na temat planów zajęć oraz praktyk, w których skarżący uczestniczył. Na tej podstawie powołanym wyżej rozkazem personalnym z dnia [...] listopada 2013 r. utrzymał w mocy swoje wcześniejsze rozstrzygnięcie.

W uzasadnieniu organ stwierdził, że praca w gospodarstwie rolnym sprowadza się do określonych czynności wynikających z aktualnych potrzeb tego gospodarstwa, determinowanych np. wielkością gospodarstwa, rodzajem upraw i hodowli oraz porą roku. Niemniej uznał, że nie może ona być wykonywana dorywczo, jedynie w czasie wolnym od innych zajęć, ponieważ zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego oraz z przepisami o ubezpieczeniu społecznym rolników powinna mieć charakter stały. W efekcie musi ona stanowić główny cel i zajęcie pracującej osoby. W tym kontekście organ uznał, że ze względu na niewielką powierzchnię oraz brak specjalizacji produkcji rolnej zapewnienie prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego rodziców skarżącego nie wymagało stałej pracy kilku osób, które zamieszkiwały na jego terenie. Gospodarstwo to nie było zresztą głównym źródłem utrzymania skarżącego i jego rodziny, czego dowodzi aktywność zawodowa jego ojca.

Komendant Główny Policji podważył też wartość dowodową zeznań świadków, zwracając uwagę, że nie potrafili oni odpowiedzieć na zadane im pytania i sprecyzować prezentowanej przez siebie ogólnikowej wersji, np. oznaczyć rodzaju prac, jakie według nich miały być wykonywane przez skarżącego stale, w pełnym wymiarze czasu pracy lub co najmniej przez 8 godzin dziennie. Wskazał wątpliwości, jakie budzić fakt, iż zeznania te zostały tylko podpisane, a nie sporządzone przez świadków.

W dalszej części uzasadnienia organ wyeksponował w szczególności, że skarżący w rozpatrywanym okresie pobierał naukę, spędzając czas na dojazdach, zajęciach szkolnych trwających 5-6 godzin dziennie, praktykach zawodowych w latach szkolnych od 1987 do 1990 oraz na udziale w szkolnych eliminacjach Olimpiady Wiedzy i Umiejętności Rolniczych.

Skarżący wniósł skargę na rozkaz personalny z dnia [...] listopada 2013 r., domagając się jego uchylenia. Wyraził pogląd, że organ całkowicie dowolnie ocenił zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, wymagając od świadków precyzyjnych odpowiedzi na pytania dotyczące okresu sprzed ponad 25 lat oraz oceniając nakład pracy konieczny do funkcjonowania gospodarstwa rolnego jego rodziców. W tym ostatnim zakresie zaakcentował, że jego aktywność życiowa w badanym okresie nie miała żadnego wpływu na wykonywanie prac w tym gospodarstwie, tak samo jak jego praca zawodowa, pochłaniająca więcej czasu niż nauka, nie uniemożliwia mu obecnie prowadzenia gospodarstwa rolnego o powierzchni około 2 ha.

Komendant Główny Policji w odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoją dotychczasową argumentację.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 lipca 2014 r. najpierw omówił przepisy znajdujące w sprawie zastosowanie. Wskazał, że stosownie do § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego do takiej wysługi lat zalicza się okresy podlegające na podstawie odrębnych przepisów wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Zauważył, że takimi odrębnymi przepisami są przepisy ustawy z 20 lipca 1990 r., w której art. 1 ust. 1 pkt 3 do tego rodzaju okresów zaliczono przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin.

Nawiązał do definicji domownika zawartej w art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2013 r., poz. 1403 ze zm., obecnie Dz. U. z 2015 r., poz. 704 ze zm.).

Sąd stwierdził, że stosownie do § 5 powołanego wyżej rozporządzenia w związku z art. 3 ustawy z 20 lipca 1990 r. to na skarżącym spoczywał obowiązek udokumentowania i przypomniał ustalony w sprawie stan faktyczny, koncentrując się na rodzaju prac, jakie skarżący według świadków miał wykonywać, i dostrzegając, iż był on w tym czasie uczniem Technikum Rolniczego w T., położonym w odległości około 20 km od miejsca zamieszkania. Uznał, że okoliczności te pozostają poza sporem, który ogniskuje się wokół znaczenia pojęcia stałej pracy w gospodarstwie rolnym.

Odnosząc się do tej kwestii Wojewódzki Sąd Administracyjny nie podzielił poglądów organu, podkreślając, że charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Domownik w przeciwieństwie do rolnika nie prowadzi bowiem zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz jedynie pomaga rolnikowi, toteż może pracować w mniejszym wymiarze czasu niż rolnik i może się jednocześnie kształcić. Konieczności odmiennego traktowania nakładu pracy rolnika i domownika oraz ich wkładu w rozwój gospodarstwa rolnego dowodzi to, że w art. 6 pkt 1 i pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników wprowadzono dwie odrębne definicje obu tych podmiotów, gdyż w przeciwnym wypadku rozróżnienie to byłoby zbędne. W konsekwencji nie można osobie uczącej się odmówić statusu domownika z tego powodu, że jej praca w gospodarstwie nie ma charakteru stałego.

Rozwijając ten wątek Sąd wyeksponował potrzebę odniesienia oceny dokonywanej w analizowanym zakresie do konkretnych okoliczności faktycznych i odwołał się do orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz Sądu Najwyższego. W jego świetle stała praca domownika w gospodarstwie rolnym nie wiąże się z koniecznością nieustannego świadczenia przez niego prac przez cały czas, lecz łączy się z jego pomocniczą rolą w społeczno-gospodarczych stosunkach wiejskich. Praca ta, niezależnie od działalności pozarolniczej, powinna być zatem wykonywana w wymiarze czasu stosownym do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego, zgodnie z jego strukturą, przy uwzględnieniu jego obszaru oraz ilości przebywających w nim osób.

Sąd skonstatował, że organ niewątpliwie naruszył art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, przyjmując, iż skarżący nie był domownikiem w rozumieniu tego przepisu. Zakwestionował zawężającą wykładnię tego pojęcia, uwzględniającą przede wszystkim niewielki areał i brak specjalizacji gospodarstwa rolnego, ilość osób zamieszkałych na jego terenie czy też niemożność stałego przebywania skarżącego w gospodarstwie rolnym z uwagi na pobieranie nauki. Zaznaczył, że skarżący pracował w tym gospodarstwie popołudniami i w czasie wolnym od nauki – w soboty, święta, ferie i wakacje, godząc te obowiązki z nauką. Zastrzegł, iż praca taka nie polega na świadczeniu pracy osiem godzin dziennie, pięć dni w tygodniu, ale zależy w dużej mierze od pory dnia i roku czy też warunków atmosferycznych, wyznaczających ich rytm. Jego zdaniem bowiem o ile prace przy obrządku zwierząt gospodarskich są cykliczne i w zasadzie nie można ich przenieść w czasie, o tyle prace polowe należą do zajęć, które można przynajmniej w ograniczonym zakresie zaplanować, np. na czas wolny od innych obowiązków.

Podsumowując te spostrzeżenia Sąd skonkludował, że skarżący spełnia warunki określone w art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, wobec czego okres jego pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców od dnia 11 listopada 1986 r. do dnia 30 września 1990 r. winien zostać zaliczony do stażu służby. Podniósł, że bez istotnego znaczenia w niniejszej sprawie pozostają wielkość, charakter czy też dochodowość tego gospodarstwa, ponieważ okoliczności te zostały pominięte w przepisach, które znajdowały w sprawie zastosowanie. Jednocześnie jednak Sąd podkreślił, że rozpoznając sprawę ponownie organ winien dokonać oceny pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców we wskazanym okresie z uwzględnieniem przedstawionej wykładni pojęcia "stałej pracy w gospodarstwie rolnym".

Z tych powodów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję wraz z poprzedzającą ją decyzją z dnia [...] sierpnia 2013 r. zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej powoływanej jako P.p.s.a.).

Komendant Główny Policji, reprezentowany przez pełnomocnika będącego radcą prawnym, wniósł skargę kasacyjną od wyroku z dnia 10 lipca 2014 r., zaskarżając to orzeczenie w całości.

Skarga kasacyjna zawiera zarówno zarzut procesowy, jak i zarzut materialnoprawny.

Ten pierwszy podnosi naruszenie art. 141 § 4 w związku z art. 133 P.p.s.a. poprzez dokonanie błędnej oceny dowodów i niewłaściwe ustalenie stanu faktycznego, prowadzące do stwierdzenia, że skarżący ma status domownika.

Z kolei zarzut materialnoprawny został odniesiony do art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z 20 lipca 1990 r. Zdaniem pełnomocnika Sąd pierwszej instancji błędnie zastosował ten przepis, uznając, iż stan faktyczny sprawy pozwala przyjąć, iż skarżący ma wspomniany status.

W oparciu o te podstawy kasacyjne pełnomocnik wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a w razie, gdyby Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił zarzutu procesowego – o uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej pełnomocnik przypomniał najpierw zasadnicze motywy zaskarżonego rozstrzygnięcia i podkreślił, że sformułowany przez Sąd pierwszej instancji wniosek co do statusu skarżącego jako domownika był wynikiem oceny materiału dowodowego odmiennej od konkluzji organów, a przez to także ustalenia stanu faktycznego w sposób odbiegający od ustaleń dokonanych w postępowaniu administracyjnym. W tym kontekście nawiązał do stanowiska wyrażonego w orzecznictwie, w myśl którego nie można zwalczać ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd pierwszej instancji za pomocą zarzutu materialnoprawnego. Jego zdaniem "nie ma bowiem możliwości skutecznego powołania się na zarzut naruszenia prawa materialnego w sytuacji, gdy nie zakwestionowano równocześnie ustaleń faktycznych, na których oparto zaskarżone rozstrzygnięcie".

Następnie pełnomocnik nawiązał do art. 133 § 1 i art. 141 § 4 P.p.s.a., akcentując, że w niniejszej sprawie Sąd pierwszej orzekał na podstawie tego samego materiału dowodowego, który pozostawał do dyspozycji organu, lecz dokonał jego odmiennej oceny. Zgodził się z jego spostrzeżeniem, że okoliczności wzięte pod uwagę przez organ "nie należą do treści normy prawnej", lecz podkreślił zarazem, iż żaden przepis prawa nie definiuje pojęć "stałości pracy" czy "pracy w charakterze domownika". Rozwijając tę ostatnią myśl nawiązał do bliżej niesprecyzowanego orzecznictwa, w którym przeprowadzono wykładnię art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, wskazującą okoliczności mające znaczenie w rozpatrywanym zakresie.

Podsumowując te rozważania stwierdził, że domownikiem może być tylko taka osoba, która spełnia wymogi ustawowe zamieszkania oraz której praca przyczynia się do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa w tym sensie, iż bez jej stałych, powtarzających się czynności i trwałego wkładu w prowadzenie działalności rolniczej funkcjonowanie to byłoby niemożliwe lub poważnie utrudnione. Ustalenie tego rodzaju stanu rzeczy wiąże się z koniecznością uwzględnienia danych o wielkości gospodarstwa, jego profilu produkcyjnym czy liczbie osób zdatnych do pracy mieszkających na jego terenie jako okoliczności niezbędnych do odkodowania pojęcia "domownik" w aspekcie możliwości świadczenia stałej pracy.

W konsekwencji to, że dużą część gospodarstwa stanowiły łąki, a rodzice skarżącego pracowali zawodowo poza rolnictwem, uzasadnia pytanie o realny i obiektywny udział skarżącego w prowadzeniu tego gospodarstwa.

Pełnomocnik wytknął Sądowi pierwszej instancji, że pominął część z tych kwestii, jak np. praca rodziców skarżącego poza rolnictwem, zaś część z nich ocenił całkowicie dowolnie i tym samym nie rozważył w istocie, czy w gospodarstwie rolnym "było dość pracy (w rozumieniu ustawy)" dla trzech osób, w tym dwóch pracujących w innych branżach niż rolnictwo. Według niego Sąd wykluczył możność przeprowadzenia dowodów, przyjmując, iż organ w rzeczywistości jest związany zebranym materiałem dowodowym, w szczególności zeznaniami świadków potwierdzającymi wersję skarżącego. Tymczasem fakty wzięte pod uwagę przez organ przemawiają na rzecz przeciwnych wniosków, uniemożliwiając uznanie skarżącego za domownika. W ich świetle czynności skarżącego opisane przez świadków, skądinąd ogólnikowo i lakonicznie, miały jedynie pomocniczy i doraźny charakter i należały do zwyczajowych obowiązków dzieci osób prowadzących gospodarstwa rolne.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżony nią wyrok, pomimo błędnego uzasadnienia, odpowiada prawu.

Na wstępie należy stwierdzić, że częściowo trafny okazał się sformułowany w tej skardze zarzut procesowy, który został odniesiony m.in. do art. 141 § 4 P.p.s.a., określającego wymogi, jakim powinno odpowiadać uzasadnienie wyroku. Zarzut ten podnosi jednak inne uchybienia niż te, niedostrzeżone w skardze kasacyjnej, które świadczą o wadliwości uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Otóż kwestionuje on stanowisko Sądu pierwszej instancji, a nie poprawność konstrukcyjną uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Nie wykazuje wszak, że uzasadnienie to nie zawiera któregoś z elementów wymienionych w art. 141 § 4 P.p.s.a. – czyli zwięzłego przedstawienia stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawy prawnej rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienia, a także wskazań co do dalszego postępowania – lecz podważa dokonane w nim ustalenia faktyczne i ocenę dowodów. Czyni to przy tym w sposób nieprzekonujący, a nawet częściowo niezrozumiały.

Z wywodów pełnomocnika organu zdaje się mianowicie wynikać, że jego zdaniem sąd administracyjny nie może podczas kontroli wyciągnąć własnych wniosków co do stanu faktycznego sprawy, o ile orzeka na podstawie tego samego materiału dowodowego, który pozostawał w dyspozycji organu. Pogląd ten – wywiedziony nieadekwatnie z bliżej nieoznaczonego w skardze kasacyjnej orzecznictwa dotyczącego zakresu i przedmiotu zaskarżenia w przypadku kasacyjnych zarzutów materialnoprawnych oraz procesowych, a więc odnoszącego do całkowicie innej kwestii – przekreśla w istocie sens i możliwość przeprowadzenia wspomnianej kontroli w przypadku naruszeń przepisów postępowania administracyjnego skutkujących nieprawidłowym ustaleniami faktycznymi.

Sąd musi mieć możność weryfikacji tych ustaleń i bądź przesądzenia wystąpienia określonych zdarzeń, korygującego przeciwne, błędne zapatrywania organów, bądź zobowiązania organów do uzupełnienia dowodów celem rozwiania wątpliwości, jakie dostrzegł w tej materii.

Zgodnie z art. 133 § 1 P.p.s.a., również będącym przedmiotem odniesienia zarzutu procesowego rozpoznawanej skargi kasacyjnej, podstawą tych czynności są akta sprawy, obejmujące m.in. materiał dowodowy zebrany w toku postępowania administracyjnego. Bezsprzecznie jednak Sąd pierwszej instancji tylko ten materiał miał w polu widzenia, co zresztą przyznano wprost w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, zauważając, że "w niniejszej sprawie i organ, i Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekały w oparciu o ten sam materiał dowodowy, lecz doszły do odmiennych wniosków" (s. 6). To, że w obu przypadkach oceniono te same dowody, wyklucza uwzględnienie zarzutu naruszenia art. 133 § 1 P.p.s.a., gdyż świadczy o tym, iż Sąd zastosował się do reguły wyrażonej w tym przepisie, i nie wykroczył poza ramy dowodowe wyznaczone przez zasięg czynności dowodowych podjętych w postępowaniu administracyjnym, które zostało poddane jego kontroli.

Jak już była o tym mowa, uzasadnienie zaskarżonego wyroku jest jednak wadliwe, choć z innych powodów niż podane w skardze kasacyjnej. Pełnomocnik organu nie zwrócił bowiem uwagi na sprzeczności, jakie pojawiły się w jego treści, które sprawiły, że można wręcz powziąć wątpliwości co do stanowiska, jakie Sąd pierwszej instancji zajął w sprawie. Najpierw mianowicie Sąd podsumował swoje wcześniejsze wywody tezą, że skarżący spełnia przesłanki do uznania go za domownika w rozumieniu ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników i że w konsekwencji okres jego pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców od dnia 11 listopada 1986 r. do dnia 30 września 1990 r. winien zostać zaliczony do "stażu służby" celem ustalenia wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat (s. 10 uzasadnienia in fine), po to, by w końcowym fragmencie pozostawić tę kwestię otwartą. Zawiera on wszak twierdzenie, iż rozpoznając sprawę ponownie organ powinien dokonać oceny pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców we wskazanym okresie z uwzględnieniem przedstawionej przez Sąd wykładni pojęcia "stałej pracy w gospodarstwie rolnym".

Takie wskazanie jest nie do pogodzenia z wynikiem tej wykładni zamkniętym w przywołanej tezie przesądzającej przecież okoliczność, którą organ miałby ocenić w toku ponownego rozpatrywania sprawy. Co więcej, po wskazaniu tym Sąd jako podstawę rozstrzygnięcia przywołał art. 145 § 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a., w którym mowa o uchyleniu decyzji z powodu naruszenia przepisów prawa materialnego, a nie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a., będący podstawą takiego rozstrzygnięcia w razie naruszenia przepisów postępowania. To pozwala wprawdzie przypuszczać, że uwaga, zawierająca wskazania co do dalszego postępowania, stanowi wynik pomyłki czy braku precyzji oraz że nie przekreśla kategoryczności wypowiedzi Sądu na temat prawa przysługującego skarżącemu, lecz wyklucza uznanie uzasadnienia za jednoznaczne w stopniu, jakiego wymaga art. 141 § 4 P.p.s.a.

Powyższe uchybienie nie oznacza jednak potrzeby uwzględnienia skargi kasacyjnej i uchylenia zaskarżonego wyroku. Zarzut odniesiony do art. 141 § 4 P.p.s.a może okazać się skuteczny jedynie wtedy, gdy uzasadnienie wyroku dotknięte jest wadami konstrukcyjnymi i nie poddaje się kontroli kasacyjnej (zob. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 marca 2015 r., sygn. akt I OSK 2338/13, LEX nr 1675977). Tymczasem mankamenty uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie mają aż tak kwalifikowanego charakteru, w szczególności Sąd pierwszej instancji przedstawił swoje stanowisko co do zgodności z prawem zaskarżonego aktu, które – choć zawiera pewne niejasności w zakresie wskazań co do dalszego postępowania – jest po pierwsze niewątpliwie, a po drugie słuszne, niezależnie od trafności argumentów, jakie powołano na jego rzecz. W tym kontekście odnotować trzeba, że stosownie do art. 184 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny oddala skargę nie tylko wtedy, gdy skarga ta nie ma usprawiedliwionych podstaw, ale także wówczas, gdy zaskarżone orzeczenie, mimo błędnego uzasadnienia, odpowiada prawu.

Ten ostatni stan rzeczy zachodzi zaś, jeżeli nie ulega wątpliwości, że po usunięciu błędów zawartych w uzasadnieniu, rozstrzygnięcie nie uległoby zmianie (tak np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 września 2010 r., sygn. akt I FSK 939/09, LEX nr 744565, z dnia 17 lipca 2012 r., sygn. akt II GSK 369/11, LEX nr 1244658). W takim wypadku Naczelny Sąd Administracyjny powinien skorygować wspomniane błędy w sposób, który będzie wiążący w dalszym postępowaniu (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 lipca 2008 r., sygn. akt II OSK 831/07, LEX nr 484976). Podkreślić wszelako wypada, że wywody te nie mogą wykraczać poza granice skargi kasacyjnej, którymi Sąd ten jest związany stosownie do art. 183 § 1 P.p.s.a., chyba że zachodzi nieważność postępowania sądowego, brana pod uwagę z urzędu. Kontrola instancyjna orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego sprawowana jest jedynie w ramach zakreślonych przez podstawy kasacyjne, wskazane i uzasadnione w skardze kasacyjnej.

W związku z powyższym uznać należy, że stopień ustalenia stanu faktycznego sprawy w zakresie dotyczącym charakteru i rodzaju prac wykonywanych przez skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców w okresie od dnia 11 listopada 1986 r. do dnia 30 września 1990 r. nie był dostateczny do tego, by stwierdzić w sposób wolny od jakichkolwiek wątpliwości, iż okres ten należy zaliczyć do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego. Ustalenia te powinny dać precyzyjną odpowiedź na pytanie o przebieg tych prac, tj. o to, jakie konkretnie czynności skarżący wykonywał, a także o specyfikę gospodarstwa rolnego i wkład poszczególnych osób w jego prowadzenie, gdyż to dopiero pozwala zbadać znaczenie tej pracy dla funkcjonowania gospodarstwa (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 listopada 2015 r., sygn. akt I OSK 788/14, internetowa Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych).

Wnioski, jakie organ wyciągnął w rozpatrywanej materii, mają zaś głównie postać spekulacji, nierzadko całkowicie arbitralnych, wysnutych w oparciu o podstawowe parametry gospodarstwa rolnego rodziców skarżącego oraz ogólnikowe i niejasne zeznania świadków. W efekcie są one jedynie zbiorem przypuszczeń, bardziej próbujących odtworzyć prawdopodobny sposób prowadzenia tego gospodarstwa i rolę, jaką pełnił w nim skarżący, niż stwierdzających rzeczywisty stan rzeczy. Organ eksponuje np. dodatkową aktywność skarżącego, pomijając to, że jego ojciec, który wykonywał działalność rolniczą w swoim imieniu, także był czynny zawodowo poza rolnictwem. Podjął też polemikę z zeznaniami świadków, w której odwołał się do niezweryfikowanych i przyjętych przez siebie realiów gospodarczych i społecznych i do metodyki prac rolniczych, zamiast kontynuować czynności mogące doprowadzić do uszczegółowienia tych zeznań, rozwiania występujących w nich wątpliwości i skonfrontowania ich z wersją prezentowaną przez skarżącego.

Nie można uznać, że wystarczające w tym zakresie były wystąpienie o dodatkowe zeznania na piśmie, skoro organ zakwestionował wartość i wiarygodność materiałów pozyskanych w rezultacie tej inicjatywy dowodowej, akcentując m.in., iż dodatkowe zeznania zostały tylko podpisane przez świadków, lecz mogły być sporządzone przez kogoś innego. Powinien zatem doprowadzić do osobistego, samodzielnego przesłuchania świadków zamiast z góry dyskwalifikować zeznania, które udało mu się zebrać. Pogląd taki, który skład orzekający w pełni podziela, wypowiedział Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 23 października 2015 r., sygn. akt I OSK 1100/14 (internetowa Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych). Zauważył mianowicie, że niedopuszczalna jest powszechna praktyka organów Policji w sprawach w przedmiocie prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego policjanta z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym, polegająca na żądaniu od świadków i wnioskodawców jedynie pisemnych informacji i odpowiedzi na zadane pytania.

Otrzymane tą drogą odpowiedzi nie spełniają bowiem wymogów określonych w art. 3 ust. 3 ustawy z 20 lipca 1990 r., stanowiącym, że okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym mogą być udowodnione zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących w tym czasie na terenie, na którym to gospodarstwo jest położone.

Najważniejszym jednak uchybieniem ustaleń poczynionych w niniejszej sprawie było jednak to, że zmierzały one do stwierdzenia przesłanek przewidzianych w przepisie, który w ogóle nie znajdował w sprawie zastosowania, czego nie dostrzegł wnoszący skargę kasacyjną. Stosownie do art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z 20 lipca 1990 r. do stażu pracy w określonych przypadkach zalicza się przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Ta ostatnia okoliczność powinna być oceniana z punktu widzenia przepisów obowiązujących w czasie wykonywania pracy, która ma podlegać zaliczeniu (tak np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 października 2015 r., sygn. akt I OSK 316/14, internetowa Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych). Jeżeli więc skarżący wnosi o zaliczenie do wysługi lat okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia 11 listopada 1986 r. do dnia 30 września 1990 r., zatem okoliczność, czy świadczył tę pracę w charakterze domownika, nie może być rozważana z uwzględnieniem przepisów ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, która weszła w życie, a nawet została uchwalona już po upływie tego okresu.

Należy natomiast sięgnąć do definicji domownika wynikającej z art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (Dz. U. Nr 40, poz. 268 ze zm.), uszczegółowionej przez przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 marca 1983 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (tak wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 kwietnia 2013 r., sygn. akt I OSK 991/12, LEX nr 1745884, przywołane rozporządzenie zostało opublikowane w Dz. U. Nr 21, poz. 94 ze zm., a jego tekst jednolity w 1988 r. Nr 2, poz. 10 ze zm.). W jej świetle za domowników uznawało się członków rodziny rolnika i inne osoby pracujące w gospodarstwie rolnym, jeżeli pozostawały we wspólnym gospodarstwie domowym z rolnikiem, ukończyły 16 lat, nie podlegały obowiązkowi ubezpieczenia na podstawie innych przepisów, a ich praca w gospodarstwie rolnym stanowiła ich główne źródło utrzymania.

W efekcie organ bezzasadnie próbował ustalić, czy praca wykonywana przez skarżącego miała charakter stały, jak tego wymaga art. 6 pkt 2 lit. c ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, gdyż okoliczność ta nie miała prawnego znaczenia na gruncie wcześniej obowiązującego stanu prawnego, do którego trzeba było się odwołać. Oznacza to, że trafny jest – choć ponownie z całkowicie innych powodów, niż te wskazane w skardze kasacyjnej – kasacyjny zarzut naruszenia tego przepisu przez Sąd pierwszej instancji, który również do tego niewłaściwego przepisu odniósł swoje rozważania.

Podsumowując, pomimo błędów popełnionych podczas kontroli sądowej przeprowadzonej w niniejszej sprawie jej rezultat w ostatecznym wyniku odpowiada prawu, gdyż Sąd pierwszej instancji uchylił zaskarżony akt wraz z aktem utrzymanym nim w mocy, które zostały wydane w wyniku ustaleń faktycznych i wywodów poczynionych z punktu widzenia przepisu, jakiego nie można było zastosować. Te nieprawidłowości organ powinien usunąć w toku ponownego rozpatrywania sprawy, lecz z uwzględnieniem wskazań Naczelnego Sądu Administracyjnego, zwłaszcza tych dotyczących stosowania przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin, które powinny stanowić kryterium oceny rodzaju i charakteru pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców w okresie od dnia 11 listopada 1986 r. do dnia 30 września 1990 r. oraz zastosowania środków dowodowych zmierzających do przyjęcia poprawnej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia.

Z tych wszystkich powodów Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną stosownie do 184 P.p.s.a.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.