Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyrokiem z dnia 28 października 2022 r. sygn. akt II SA/Gl 1147/22, oddalił skargę M.K. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Katowicach z dnia 7 czerwca 2022 r. nr SKO.PSŚ/41.5/1532/2022/7782 w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
Sąd motywując uzasadnienie zauważył, że pełnomocnictwo zostało udzielone w dniu 21 kwietnia 2021 r. (karta nr 122 akt administracyjnych). Niezależnie od podnoszonej w uzasadnieniu wniosku o przywrócenie terminu oraz skardze stanu zdrowia Skarżącej, oraz trudnych sytuacji życiowych mogących mieć wpływ na przekazaną pełnomocnikowi błędną datę doręczenia korespondencji, pełnomocnik Skarżącej jako podmiot profesjonalny miał możliwość ustalenia, w jakiej dacie miało miejsce doręczenie decyzji, które to czynności winny zostać podjęte w sytuacji, gdy z przekazanych dokumentów nie wynikał termin doręczenia a jednocześnie brak było numeru przesyłki z w/w decyzji. Ustalenie w sposób niewątpliwy tego terminu miało bowiem bezpośredni wpływ na zachowanie terminu do wniesienia środka odwoławczego. Okoliczności powoływane przez Skarżącą w celu uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu, nie stanowią zatem w ocenie Sądu I instancji, wystarczającej podstawy do jego przywrócenia.
Skargę kasacyjna na powyższe rozstrzygnięcie złożyła M. K. zaskarżając wyrok w całości. Orzeczeniu zarzuciła naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, w związku z art. 58 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, poprzez akceptację nieuzasadnionego twierdzenia organu, że skarżąca nie uprawdopodobniła, że uchybienie terminu nie nastąpiło bez jej winy.
Powołując się na powyższą podstawę kasacyjną wniesiono o:
- 1. uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi, który wydał zaskarżony wyrok,
- 2. rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego, poprzez zasądzenie od organu na rzecz skarżącej niezbędnych kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Ponadto skarżąca kasacyjnie zrzekła się rozprawy.
Odpowiedzi na skargę kasacyjną nie wniesiono.
Naczelny Sad zważył co następuje.
Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie.
Stosownie do treści art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2023 r. poz. 1634 ze zm. dalej p.p.s.a.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej z urzędu biorąc pod rozwagę jedynie nieważność postępowania.
Wobec tego, że w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a., a nadto nie zachodzi również żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku Sądu pierwszej instancji, Naczelny Sąd Administracyjny dokonał takiej kontroli zaskarżonego wyroku jedynie w zakresie wyznaczonym podstawami skargi kasacyjnej.
Sformułowane w skardze kasacyjnej zarzuty dotyczące naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. i art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 58 § ust. 1 k.p.a. wskazują, że zdaniem autora skargi kasacyjnej istniały niezależne od skarżącej przesłanki uniemożliwiające złożenie w terminie odwołania. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżąca podała, że przyczyną uchybienia terminu były wynikające z przebycia choroby COVID-19 zaburzenia poznawcze oraz jej stan psychiczny, który uległ pogorszeniu po śmierci męża oraz po hospitalizacji niepełnosprawnego intelektualnie syna w związku z tą chorobą. Zdaniem skarżącej okoliczności te spowodowały, że podała swojemu pełnomocnikowi błędną datę odbioru decyzji I instancji. Uzasadniając swoje stanowisko skarżąca przekonuje, że jej stan zdrowia i trudna sytuacja rodzinna są nadzwyczajnymi okolicznościami, które spowodowały podanie pełnomocnikowi błędnej daty doręczenia decyzji organu I instancji. A to w konsekwencji doprowadziło do wniesienia przez niego odwołania po terminie.
W tym miejscu należy przypomnieć, że stosownie do art. 58 § 1 k.p.a., w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy, zaś zgodnie z § 2 ww. artykułu, prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Zarówno w orzecznictwie sądów administracyjnych, jak i w doktrynie przyjmuje się, że przy dokonywaniu oceny zawinienia strony w dopuszczeniu do uchybienia terminowi należy wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności faktyczne i oceniać brak winy zainteresowanego według obiektywnych, nie zaś subiektywnych mierników staranności, jakiej można oczekiwać od osoby należycie dbającej o własne interesy, aby nie wprowadzać do stosunków procesowych elementu niepewności (por. A. Wróbel, Komentarz do art. 58 Kodeksu postępowania administracyjnego, System Informacji Prawnej LEX; B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Komentarz, Warszawa 2009, postanowienie NSA z dnia: 8 października 2013 r., II GZ 549/13 publik. CBOSA). Z orzecznictwa wynika także, że do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in.: stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (powódź, pożar), czy nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą (zob. postanowienie NSA z 10 września 2010 r., II OZ 849/10 publik. CBOSA).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Sądu I instancji, że okoliczności powoływane przez skarżącą w celu uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu do złożenia odwołania. O braku winy w niedokonaniu czynności z zachowaniem terminu można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie czynności stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia.
W uzasadnieniu wniosku o przywrócenie terminu skarżąca wskazała, że ona i jej syn chorowali na Covid w listopadzie 2021 r., wtedy także zmarł jej mąż. Z akt sprawy wynika natomiast, że skarżąca odebrała decyzję organu I instancji 14 kwietnia 2022 r. Po otrzymaniu decyzji skontaktowała się z pełnomocnikiem i udzieliła mu 21 kwietnia 2022 r. pełnomocnictwa procesowego oraz poinformowała go, że decyzję organu I instancji odebrała 15 kwietnia 2022 r. Pełnomocnik skarżącej odwołanie od tej decyzji złożył 29 kwietnia 2022 r.
Z powyższego ustaleń wynikają następujące okoliczności:
- - stan zdrowotny skarżącej związany z przebytą chorobą Covid oraz jej stan psychiczny związany z dramatycznymi wydarzeniami rodzinnymi to stan długotrwały, nie nagły;
- - od 21 kwietnia 2022 r. tj. w terminie otwartym do wniesienia odwołania skarżąca reprezentowana była przez profesjonalnego pełnomocnika.
Jak wyżej zostało już wskazane, nie każdy stan choroby może stanowić usprawiedliwienie uchybienia terminu przewidzianego na dokonanie czynności procesowej. Przyczyną uzasadniającą przywrócenie terminu będzie choroba nagła (wymagająca leżenia, pobytu w szpitalu) oraz uniemożliwiająca złożenie odwołania osobiście przez stronę lub zlecenie dokonania czynności procesowej przez inną osobę (por. wyrok NSA z 23 kwietnia 2020 r., sygn. akt II OSK 761/19 publik. CBOSA). Natomiast choroba skarżącej kasacyjnie nie miała charakteru nagłego (sama skarżąca kasacyjnie określiła ją jako " mgła covidowa"). Co więcej, jej stan zdrowia pozwalał na kontakt z pełnomocnikiem i ustalenie z nim dalszego postępowania w sprawie.
Najistotniejsze w sprawie jest jednak to, że pełnomocnik skarżącej, przy ustalaniu daty odbioru decyzji I instancji, oparł się jedynie na jej oświadczeniu. W tym kontekście Sąd I instancji trafnie zaznaczył, że skarżąca była reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, który powinien był dołożyć należytej staranności w prowadzeniu sprawy, bowiem to strona ponosi ryzyko ujemnych skutków niestarannego zachowania się profesjonalnego pełnomocnika.
Brak sprawdzenia przez niego daty odbioru przez skarżącą decyzji I instancji, w sytuacji nie przekazania mu tej decyzji wraz z kopertą, w której została nadana, a w konsekwencji oparcie się w tym zakresie jedynie na oświadczeniu skarżącej, należy uznać za niedbalstwo osoby składającej odwołanie, co wyłącza możliwość przywrócenia terminu. Powyższej oceny nie mogą zmienić twierdzenia autora skargi kasacyjnej, że sprawa była skomplikowana, a na przygotowanie odwołania miał 5 dni roboczych. Podejmując się w takiej sytuacji roli pełnomocnika skarżącej, powinien tak zorganizować swoją pracę, by strona nie poniosła negatywnych konsekwencji jego ewentualnych zaniedbań związanych z pracą pod presją czasu.
Wobec powyższego Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo przyjął, iż w rozpatrywanej sprawie nie uprawdopodobniono okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu do złożenia odwołania. W przypadku, gdy strona reprezentowana jest przez profesjonalnego pełnomocnika, warunkiem przywrócenia terminu jest brak jego winy, bowiem to na nim spoczywa obowiązek zadbania o prawidłowe i terminowe dokonanie czynności procesowych (por. postanowienie NSA z 28 lutego 2018 r., publik. CBOSA sygn. akt II FZ 96/18).
Reasumując, należy stwierdzić, że wyrok Sądu I instancji, wbrew stanowisku autora skargi kasacyjnej, nie naruszył przepisów prawa. Z tych przyczyn na podstawie art. 184 w zw. z art. 182 § 2 p.p.s.a. skargę kasacyjną należało oddalić. Zgodnie z art. 193 zdanie drugie p.p.s.a. uzasadnienie wyroku oddalającego skargę kasacyjną zawiera ocenę zarzutów skargi kasacyjnej. Zatem Naczelny Sąd Administracyjny nie przedstawia w uzasadnieniu wyroku oddalającego skargę kasacyjną opisu ustaleń faktycznych i argumentacji prawnej podawanej przez organ i Sąd I instancji.