Prosto w prawo Dla profesjonalisty

Wyrok NSA z 29 listopada 2016 r., I OSK 970/15

WyrokprawomocneNaczelny Sąd Administracyjny·29 listopada 2016 r.

Powołane przepisy

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Rozpoznanie
w dniu 29 listopada 2016 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Zamościu
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z dnia 27 listopada 2014 r. sygn. akt II SA/Lu 958/13
Skład
Przewodniczący: Sędzia NSA Marek Stojanowski Sędziowie: Sędzia NSA Joanna Runge - Lissowska Sędzia del. WSA Ewa Kwiecińska (spr.)
st. asystent sędziego Dorota Kozub - Marciniak protokolant
Sprawa
w sprawie ze skargi Z. G. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Zamościu z dnia 26 sierpnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie opłaty adiacenckiej

Sentencja

  1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Lublinie do ponownego rozpoznania.

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w wyroku z dnia 27 listopada 2014 r., sygn. akt II SA/Lu 958/13, po rozpoznaniu sprawy ze skargi Z. G. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Zamościu z dnia 26 sierpnia 2013 r., nr [...] w przedmiocie opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości uchylił zaskarżoną decyzję.

W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji stwierdził, że decyzją z dnia 3 lipca 2012 r., wydaną na podstawie art. 144, art. 145 i art. 146 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz. U. z 2010 r. Nr 102, poz. 651 ze zm.) oraz uchwały nr VII/41/2011 Rady Gminy Sitno z dnia 31 marca 2011 r. w sprawie ustalenia wysokości stawki procentowej opłaty adiacenckiej (Dz. Urz. Woj. Lub. Nr 77 poz. 1482) Wójt Gminy Sitno:

  1. ustalił Z. G., właścicielowi nieruchomości obejmującej działki o numerach [...] o łącznej pow. 0,2043 ha, położonej w miejscowości J., opłatę adiacencką, w wysokości 2 990,79 zł z tytułu wzrostu wartości tej nieruchomości na skutek wybudowania sieci wodociągowej i kanalizacyjnej;
  2. ustaloną kwotę nakazał uiścić na rzecz gminy Sitno jednorazowo, w terminie 14 dni, licząc od dnia, w którym decyzja stała się ostateczna.

Decyzją z dnia 26 sierpnia 2013 r., wydaną po rozpoznaniu odwołania Z. G., Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Zamościu, działając na podstawie art. 138 § pkt 2 k.p.a., uchyliło zaskarżoną decyzję w części obejmującej punkt 2 i w tym zakresie orzekło, że ustaloną opłatę adiacencką w wysokości 2 990,79 zł należy uiścić jednorazowo na rzecz gminy Sitno, po upływie 14 dni od dnia, w którym decyzja stała się ostateczna.

W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy podniósł, że obowiązany był zmienić rozstrzygnięcie zaskarżonej decyzji w punkcie 2, gdyż obowiązek wnoszenia opłaty adiacenckiej powstaje po upływie 14 dni od dnia, w którym decyzja o ustaleniu opłaty stała się ostateczna (art. 148 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami), a nie jak wskazał organ pierwszej instancji – w terminie 14 dni, licząc od dnia, w którym decyzja stała się ostateczna.

Ponadto Kolegium stanęło na stanowisku, że datą, z którą należy wiązać termin stworzenia warunków do podłączenia nieruchomości do urządzeń infrastruktury technicznej w rozumieniu art. 145 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami jest, co do zasady, data końcowego odbioru technicznego urządzeń infrastruktury. Jednakże nie można wykluczyć sytuacji, w których dzień stworzenia warunków do podłączenia nieruchomości do urządzeń infrastruktury technicznej nie będzie pokrywał się z datą odbioru końcowego inwestycji. Muszą jednak zaistnieć szczególne okoliczności wskazujące na konieczność przyjęcia innego – wcześniejszego lub późniejszego terminu. Takim wcześniejszym terminem jest np. zawarcie umowy o zaopatrzenie w wodę lub/i odprowadzanie ścieków pomiędzy przedsiębiorstwem wodociągowo-kanalizacyjnym a odbiorcą usług.

Organ przyjął, że za datę stworzenia warunków do podłączenia nieruchomości Z. G. do sieci wodnej i kanalizacyjnej należy uznać datę końcowego odbioru technicznego urządzeń wodno-kanalizacyjnych, tj. dzień 7 listopada 2011 r., w którym obowiązywała już uchwała Rady Gminy Sitno w sprawie ustalenia stawek procentowych opłaty adiacenckiej.

Zatem w niniejszej sprawie, w ocenie Kolegium, zostały spełnione wszelkie niezbędne przesłanki do ustalenia opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości na skutek wybudowania zarówno sieci kanalizacyjnej, jak i wodociągowej. Zdaniem organu wysokość opłaty została prawidłowo ustalona przez rzeczoznawcę majątkowego w operacie szacunkowym z 22 listopada 2011 r., zaktualizowanym na dzień 25 stycznia 2013 r.

Z. G. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na ww. decyzję. Skarżący zakwestionował ustaloną przez organy obu instancji datę stworzenia możliwości przyłączenia jego nieruchomości do sieci wodociągowej i kanalizacyjnej, podnosząc, że należało uznać, że warunki podłączenia dla tej nieruchomości zostały stworzone jeszcze przed 8 czerwca 2011 r., tj. przed dniem wejścia w życie uchwały Rady Gminy Sitno w sprawie ustalenia stawki procentowej. Przed tym dniem warunki takie istniały, bowiem w całej wschodniej części osiedla Jarosławiec, część właścicieli miała już podpisane umowy o dostarczenie wody i odbiór ścieków, a odcinek kanalizacji wodociągowej, do której mogła być podłączona jego nieruchomość, składająca się z działek o numerach [...] został wykonany przed 12 listopada 2009 r. W konsekwencji, zdaniem skarżącego, nie było podstawy prawnej do nałożenia takiej opłaty.

Skarżący wskazał, że Kolegium naruszyło przepisy art. 10 § 1 i art. 81 k.p.a., gdyż nie zapewniło mu możliwości końcowego zapoznania się z materiałem dowodowym, art. 75 § 1 w zw. z art. 86 k.p.a. poprzez zaniechanie przesłuchania, art. 79 § 1 k.p.a. przez brak powiadomienia o terminie przeprowadzenia przez rzeczoznawcę majątkowego wizji lokalnej. Skarżący zarzucił ponadto wadliwość operatu szacunkowego, który pomija okoliczność istnienia na nieruchomości domu parterowego w stanie surowym oraz to że nieruchomość położona jest przy drodze krajowej, przy zakręcie i nie ma z niej bezpośredniego dojazdu, a także przebiega przez nią linia energetyczna, co obniża jej atrakcyjność.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie stwierdził, że skarga zasługuje na uwzględnienie.

Sąd podkreślił, iż wyrażona w art. 15 k.p.a. zasada dwuinstancyjności postępowania administracyjnego oznacza, że organ drugiej instancji, do którego wniesiono odwołanie kwestionujące decyzję organu pierwszej instancji w całości, ma obowiązek rozpoznać sprawę ponownie w jej całokształcie. Stąd rozstrzygnięcie organu drugiej instancji jest takim samym aktem stosowania prawa, jak rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji. Nie ma charakteru kontrolnego, ale jest działaniem merytorycznym, równoważnym działaniu organu pierwszej instancji. Konsekwencją tak rozumianej zasady dwuinstancyjności postępowania administracyjnego jest uregulowany w art. 138 § 1 i 2 k.p.a. zakres dopuszczalnych rozstrzygnięć organu odwoławczego.

W niniejszej sprawie jako podstawę decyzji Kolegium wskazało art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. i w oparciu o ten przepis, uchylając decyzję pierwszoinstancyjną w części obejmującej punkt 2, orzekło w tym zakresie co do istoty sprawy. Nie ulega wątpliwości, że w okolicznościach rozpoznawanej sprawy rozstrzygnięcie SKO narusza dyspozycję art. 138 § 1 pkt 1 i 2 k.p.a. Kolegium, wydając w niniejszej sprawie decyzję kasatoryjno-reformatoryjną, orzekło wyłącznie w zakresie punktu drugiego decyzji Wójta Gminy Sitno, nie rozstrzygnęło zaś w przedmiocie punktu pierwszego tej decyzji.

Skoro w odwołaniu zażądano uchylenia decyzji pierwszoinstancyjnej w całości, organ odwoławczy bezspornie miał obowiązek rozpoznać sprawę w granicach odwołania i rozstrzygnąć sprawę zgodnie z jego zakresem. Nie sposób przyjąć domniemania, że organ odwoławczy, uchylając decyzję pierwszoinstancyjną w części i orzekając w tym zakresie co do istoty sprawy, utrzymuje tym samym w mocy decyzję w pozostałej części. Do takiej interpretacji przepisu art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. nie prowadzą bowiem ani rezultaty jego wykładani językowej, ani systemowej.

Jeżeli zatem organ, rozpoznając odwołanie kwestionujące decyzję pierwszoinstancyjną w całości, uchyla decyzję w części i w tym zakresie rozstrzyga co do istoty sprawy bądź umarza postępowanie, jest obowiązany utrzymać w mocy tę decyzję w pozostałym zakresie. Tylko wówczas zadośćuczyni obowiązkowi rozpoznania i rozstrzygnięcia całości sprawy.

W niniejszej sprawie Kolegium temu obowiązkowi uchybiło, naruszając tym samym dyspozycję art. 138 § 1 pkt 1 i 2 k.p.a. w stopniu uzasadniającym uchylenie zaskarżonej decyzji. Powyższej oceny nie zmienia okoliczność, że z uzasadnienia decyzji Kolegium wynika, iż organ ten podzielił zarówno ustalenia faktyczne, jak i ocenę prawną organu pierwszej instancji w zakresie objętym punktem pierwszym decyzji. Argumenty podniesione w uzasadnieniu decyzji administracyjnej nie mogą bowiem konwalidować braku kluczowego, konstytutywnego elementu tej decyzji, jakim jest rozstrzygnięcie.

Nierozpoznanie przez Kolegium odwołania skarżących w pełnym zakresie uzasadnia uchylenie zaskarżonej decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Zdaniem Sądu, z uwagi na uchybienie przepisom postępowania, którego dopuściło się Kolegium w niniejszej sprawie, przedwczesna jest natomiast ocena podniesionych w skardze zarzutów.

Mimo iż organ odwoławczy nie rozstrzygnął w przedmiocie zasadności nałożenia na skarżących opłaty adiacenckiej, to należy odnieść się do stanowiska, które zaprezentował w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, wedle którego datą, z którą należy wiązać termin stworzenia warunków do podłączenia nieruchomości do urządzeń infrastruktury technicznej w rozumieniu art. 145 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami jest, co do zasady, data końcowego odbioru technicznego urządzeń infrastruktury, chyba że zaistnieją szczególne okoliczności wskazujące na konieczność przyjęcia innego – wcześniejszego lub późniejszego terminu, takie jak np. zawarcie umowy o zaopatrzenie w wodę lub/i odprowadzanie ścieków pomiędzy przedsiębiorstwem wodociągowo-kanalizacyjnym a odbiorcą usług. Takie stanowisko zaprezentowane zostało również w wyroku WSA w Lublinie z dnia 16 października 2012 r., sygn. akt II SA/Lu 602/12, (CBOSA). Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę tego poglądu nie podzielił.

Ustalenie daty, z którą należy wiązać termin stworzenia warunków do podłączenia nieruchomości do urządzeń infrastruktury technicznej, musi bowiem uwzględniać, obok aspektu faktycznego, również aspekt prawny.

W myśl art. 148b ustawy o gospodarce nieruchomościami ustalenie, że zostały stworzone warunki do podłączenia nieruchomości do urządzeń infrastruktury technicznej następuje na podstawie odrębnych przepisów. Należą do nich przede wszystkim przepisy ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 1409 ze zm.).

Stosownie do treści art. 54 tej ustawy przystąpienie do użytkowania sieci wodociągowej i kanalizacyjnej wymaga zawiadomienia organu nadzoru budowlanego o zakończeniu budowy. Regulacji tej nie sposób pominąć przy ustaleniu daty stworzenia warunków do podłączenia nieruchomości do sieci wodociągowej i kanalizacyjnej.

Brak wymaganego prawem przyjęcia zgłoszenia zakończenia budowy przez organ nadzoru budowlanego czyni użytkowanie obiektu budowlanego nielegalnym (art. 57 ust. 7 ustawy – Prawo budowlane). Pominięcie zasad reglamentacji prawnobudowlanej przy ustalaniu daty miarodajnej dla nałożenia opłaty adiacenckiej rodziłoby ponadto problem w sytuacji, gdyby stworzono warunki do podłączenia nieruchomości do sieci w znaczeniu faktycznym, a organ nadzoru budowlanego zgłosiłby następnie sprzeciw od zawiadomienia o zakończeniu budowy sieci.

W związku z tym należy przyjąć, że datą stworzenia warunków do podłączenia nieruchomości do sieci wodociągowej i kanalizacyjnej w rozumieniu art. 145 ust. 2 w związku z art. 148b ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami jest data przyjęcia zgłoszenia zakończenia robót budowlanych przy realizacji tych sieci.

Sąd Wojewódzki stwierdził, iż ponownie rozpoznając sprawę, organ odwoławczy rozpozna odwołanie w pełnym zakresie, a swoje rozstrzygnięcie uzasadni zgodnie z regułami określonymi w art. 107 § 3 k.p.a.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Zamościu wniosło do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargę kasacyjną od ww. wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie, zaskarżając orzeczenie w całości.

Orzeczeniu Sądu I instancji skarżący kasacyjnie zarzucił: naruszenie prawa procesowego, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w związku z art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. poprzez przyjęcie, że organ dopuścił się naruszenia prawa w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy przez uznanie, że rozstrzygnięcie SKO w Zamościu nie zawierało sformułowania "w pozostałym zakresie utrzymuje zaskarżoną decyzję w mocy".

Skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Lublinie do ponownego rozpoznania.

Skarżący kasacyjnie podkreślił, że nie podziela stanowiska zawartego w orzeczeniach Naczelnego Sądu Administracyjnego (w szczególności wyrok NSA z 5 kwietnia 2013 r., sygn. akt II OSK 2341/11), z których wynika, że w sytuacji gdy odwołanie dotyczy całej decyzji, to decyzja organu drugoinstancyjnego musi być zgodna z zakresem odwołania i rozstrzygać o całości sprawy. Nawet przyjmując, że rozstrzygnięcie organu odwoławczego uchylające decyzję organu I instancji w części i w tym zakresie orzekające co do istoty, winno zawierać dodatkowo sformułowanie o utrzymaniu decyzji w pozostałym zakresie, a tego sformułowania nie zawiera, to nie może być traktowane jako wada uzasadniająca uchylenie decyzji przez Sąd.

Ustawodawca w treści art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. nie nakazał utrzymania decyzji w pozostałym zakresie, gdyż najprawdopodobniej założył, że jest to oczywiste i logiczne. Do pewnego okresu zarówno Naczelny Sąd Administracyjny, jak i wojewódzkie sądy administracyjne w pełni aprobowały stanowisko reprezentowane przez skarżącego.

Skoro art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. nie zawiera konieczności "wpisywania" do decyzji zwrotu "w pozostałym zakresie utrzymuje zaskarżoną decyzję w mocy", to aby taki zapis miał podstawę prawną, należałoby – jako podstawę prawną – powoływać również art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a.

Zdaniem skarżącego kasacyjnie nadinterpretacją jest uznanie, że "niewpisanie" w sentencji decyzji organu II instancji sformułowania "w pozostałym zakresie utrzymuje zaskarżoną decyzję w mocy" jest uchybieniem na tyle znacznym, że uzasadnia to uchylenie decyzji, w sytuacji gdy rozstrzygnięcie decyzji administracyjnej, w myśl art. 107 k.p.a., stanowi całość wraz z uzasadnieniem.

W niniejszej sprawie SKO w Zamościu w uzasadnieniu uchylonej decyzji wyraźnie wskazało, że merytoryczne zarzuty odwołania strony nie zasługują na uwzględnienie. Na str. 3 decyzji wprost stwierdziło, że "w niniejszej sprawie zostały spełnione wszelkie niezbędne przesłanki do ustalenia opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości na skutek wybudowania zarówno sieci kanalizacyjnej jak i wodociągowej". Na str. 4 zaś wyjaśniło, dlaczego było zobowiązane zmienić rozstrzygnięcie decyzji organu I instancji w pkt 2.

Tymczasem w zaskarżonym wyroku WSA w Lublinie stwierdza, że nie sposób przyjąć domniemania, iż organ odwoławczy, uchylając decyzję pierwszoinstancyjną w części i orzekając w tym zakresie co do istoty sprawy, utrzymuje tym samym w mocy decyzję w pozostałej części. Do takiej interpretacji przepisu art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a., zdaniem Sądu, nie prowadzą bowiem ani rezultaty jego wykładni językowej, ani systemowej.

Zdaniem SKO nie trzeba dokonywać żadnej wykładni językowej (w szczególności, co wykazano wyżej, że treść przepisu art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. jest jednoznaczna) ani systemowej, aby strona postępowania administracyjnego zrozumiała, że uchylenie decyzji w części i w tym zakresie zmiana decyzji organu I instancji oznacza, że w pozostałym zakresie odwołanie strony nie zostało uwzględnione.

Skarżący kasacyjnie zwrócił uwagę, że na przestrzeni 25 lat orzekania SKO w Zamościu nigdy nie został postawiony zarzut, iż uchylenie decyzji w części i w tym zakresie orzeczenie co do istoty sprawy, bez jednoczesnego utrzymania decyzji w pozostałej części, jest naruszeniem jakiegokolwiek przepisu postępowania administracyjnego. Zdaniem Kolegium nie jest to kwestia domniemania czy wykładni/interpretacji, co podniósł Sąd w zaskarżonym wyroku, bowiem zwykła logika wskazuje, że jeżeli uchyla się decyzję w części i w tym zakresie orzeka co do istoty sprawy, to w pozostałym zakresie decyzja jest utrzymana w mocy.

Kolegium podniosło, że uchylenie decyzji z tak błahego powodu daje stronie nadzieję na pozytywne rozpatrzenie sprawy. Takie działanie nie pogłębia zaufania obywateli do praworządności. Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy SKO w Zamościu dopisze do sentencji rozstrzygnięcia "w pozostałym zakresie utrzymuje zaskarżoną decyzję w mocy". Strona dalej będzie niezadowolona z rozstrzygnięcia – tym razem prawidłowego pod względem proceduralnym i najprawdopodobniej ponownie wniesie skargę do Sądu. Niewykluczone, że Sąd znowu dopatrzy się kolejnego uchybienia proceduralnego, które będzie uzasadniało uchylenie decyzji. Nie bez znaczenia w sprawie pozostają też interesy gminy, która naliczyła opłatę adiacencką. Opłatę taką można ustalić jedynie w ciągu trzech lat od dnia stworzenia warunków do podłączenia.

SKO w Zamościu wskazało na orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 25 marca 2014 r., sygn. akt I OSK 399/13, stwierdzające, że organ odwoławczy – w przypadku uchylenia zaskarżonej decyzji w części i orzeczenia co do istoty sprawy w tej części lub umorzenia postępowania – nie jest obowiązany, a jedynie uprawniony, do stwierdzenia w sentencji decyzji, że w pozostałej części utrzymuje zaskarżoną decyzję w mocy.

Zdaniem Kolegium rozważeniu podlega kwestia, czy niezawarcie w decyzji stwierdzenia o utrzymaniu w pozostałym zakresie decyzji w mocy, wbrew literalnemu brzmieniu art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a., jest naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego, a jeśli tak, czy rzeczywiście jest to na tyle istotne, że uzasadnia uchylenie zaskarżonej decyzji.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Artykuł 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 718), dalej jako "p.p.s.a.", stanowi, że Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie zachodzą okoliczności skutkujące nieważnością postępowania, określone w art. 183 § 2 pkt 1–6 p.p.s.a., należało zatem odnieść się do zasadniczych zarzutów stanowiących istotę podstaw kasacji. Podkreślić bowiem należy, że wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym nie powoduje ponownego rozpoznania sprawy w jej całokształcie, lecz tylko na kontroli zaskarżonego orzeczenia pod kątem zarzutów podniesionych w tej skardze.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Zamościu, jakkolwiek Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie odniósł się także do przepisów prawa materialnego, przytoczonych w skardze do niego, postawiło zarzut naruszenia przepisów postępowania – art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a., w istocie bowiem Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał za niezgodne z tym ostatnim przepisem rozstrzygnięcie Kolegium.

Skargę kasacyjną należało rozpoznać zatem tylko w zakresie tego zarzutu i Naczelny Sąd Administracyjny uznał go za usprawiedliwiony.

Wojewódzki Sąd Administracyjny stanął na stanowisku, że art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. wymaga, aby po uchyleniu decyzji w części i orzeczeniu co do istoty sprawy tylko w zakresie uchylonym zawrzeć rozstrzygnięcie także co do pozostałej części decyzji. Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie zgadza się zaś z tym stanowiskiem. Spór dotyczy zatem treści rozstrzygnięcia decyzji odwoławczej, wydawanej na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. w sytuacji, gdy organ odwoławczy uchyla decyzję jedynie w części i w tym zakresie orzeka co do istoty, nie zawierając rozstrzygnięcia co do pozostałej części.

Kwestia ta była przedmiotem sporów interpretacyjnych w orzecznictwie Naczelnego Sądu i zarysowały się w nim dwa poglądy. Zgodnie z pierwszym art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. wymaga, aby po uchyleniu decyzji w części i orzeczeniu w tym zakresie co do istoty sprawy – zawrzeć rozstrzygnięcie co do części nieuchylonej, utrzymujące decyzję pierwszoinstancyjną w mocy, gdyż brak taki może powodować problemy z egzekucją decyzji, a także nasuwać wątpliwości w ponownym rozpoznaniu sprawy w postępowaniu odwoławczym. Wedle natomiast drugiego poglądu organ odwoławczy może orzec o utrzymaniu w mocy decyzji pierwszej instancji w części nieuchylonej, jednak nie jest do tego zobowiązany, mając na uwadze treść możliwych rozstrzygnięć organu odwoławczego, wskazanych w art. 138 § 1 k.p.a. i przy rozróżnieniu w pkt 2 uchylenia decyzji w całości lub części i orzeczeniu w zakresie uchylonym. Organ odwoławczy jest zobowiązany po uchyleniu orzec co do istoty, a jeśli uchylenie dotyczy tylko części to orzec w tej części, co do pozostałej części natomiast jest uprawniony, a nieskorzystanie z tego uprawnienia skutkuje tym, że sytuację prawną strony określa decyzja odwoławcza w zakresie orzeczenia co do istoty sprawy oraz decyzja pierwszoinstancyjna w części nieuchylonej przez organ odwoławczy.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie stanął na stanowisku pierwszego poglądu.

Zgodzić się należy z Wojewódzkim Sądem co do zasady, że decyzja odwoławcza powinna zawierać rozstrzygnięcia tak co do części uchylonej jak i nieuchylonej, jednak trzeba mieć na uwadze także inne okoliczności wynikające z jednej strony z charakteru sprawy administracyjnej oraz wymogów formalnych, które decyzja administracyjna musi spełniać, zaś z drugiej z podstaw uchylenia decyzji w postępowaniu sądowoadministracyjnym.

Przepisy postępowania administracyjnego obowiązują w każdym postępowaniu, każdy organ w każdej sprawie, jednak każda sprawa administracyjna, mimo pewnych podobieństw cechuje się odrębnością, jest indywidualna. Taki charakter zmusza do rozważenia jej zatem pod takim właśnie kątem. Oznacza to, że w sprawie może nastąpić odstępstwo od generalnej zasady, powodując, że decyzja na pierwszy rzut oka formalnie wadliwa w istocie, po jej analizie, nie musi się taka okazać.

Artykuł 107 § 1 k.p.a. wskazuje elementy, jakie powinna zawierać decyzja administracyjna, a istotnymi co do meritum są rozstrzygnięcie i uzasadnienie. Z kolei § 3 zawiera warunki, jakim uzasadnienie powinno odpowiadać. § 4 tego artykułu przewiduje możliwość odstąpienia od uzasadnienia decyzji, wskazując jego przesłanki. Z przepisów tych wynika, że zasadą jest, że decyzja, zwłaszcza odmowna, musi zawierać uzasadnienie, gdyż odstąpienie jest tylko wyjątkiem w określonej właściwie sytuacji – uwzględnienia w całości żądania strony, zaś wykluczona z tego odstąpienia jest decyzja odmowna. Oznacza to, że decyzję administracyjną należy traktować jako całość w tym znaczeniu, że należy brać pod uwagę dwa jej elementy – rozstrzygnięcie i uzasadnienie. Jeżeli decyzja odwoławcza, wydawana na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a., uchyla decyzję pierwszoinstancyjną tylko w części i w tym zakresie orzeka co do istoty i nie odnosi się w sentencji do pozostałej nieuchylonej części, to jakkolwiek nie jest to rozstrzygnięcie prawidłowe, to jednak niezbędne jest odczytanie sentencji łącznie z uzasadnieniem decyzji. Wówczas okazać się może, że uchybienie ww. przepisom nie musiało mieć wpływu na wynik sprawy.

Uwzględnienie przez sąd administracyjny skargi i uchylenie decyzji może mieć miejsce w przypadkach wskazanych w art. 145 § 1 p.p.s.a. Punkt 1 tego przepisu przewiduje możliwość uchylenia z powodu naruszenia prawa materialnego i procesowego, przy czym procesowego z powodów dających podstawę do wznowienia postępowania – lit. b, a także innych naruszeń – lit. c. Jeżeli uwzględnienie skargi miało miejsce z przyczyny wskazanej w art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., to uchylenie jest dopuszczalne, jeśli naruszenie prawa procesowego mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Istotność wpływu na wynik sprawy musi być zatem wykazana.

W niniejszej sprawie Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Zamościu uchyliło decyzję pierwszoinstancyjną tylko w zakresie terminu, w jakim ma być uiszczona opłata adiacencka i w tej części orzekło co do istoty, bez odniesienia się do pozostałej nieuchylonej części decyzji. Jest to wada decyzji odwoławczej. Jednak w uzasadnieniu decyzji Kolegium odniosło się do meritum sprawy, tak w zakresie samej możliwości ustalenia opłaty (uchwała rady gminy, termin możliwości przyłączenia do wybudowanej infrastruktury), jak jej wysokości (ocena operatu). Uzasadnienie decyzji wskazuje zatem, że decyzja pierwszej instancji była wadliwa tylko w zakresie terminu uiszczenia opłaty.

Wojewódzki Sąd uchylając decyzję Kolegium z przyczyny naruszenia przepisów postępowania wskazanej w art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., jakkolwiek szeroko omówił zagadnienie konieczności zawarcia rozstrzygnięcia co do całości decyzji pierwszoinstancyjnej i zawarł akapit, że uzasadnienie odnosi się do sprawy całościowo, to jednak w istocie nie wykazał w uzasadnieniu wyroku wpływu istotności uchybienia na wynik rozstrzygnięcia.

Wobec powyższego należało orzec jak w sentencji na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a., a w ponownym postępowaniu Wojewódzki Sąd oceni sprawę co do meritum.

Źródło: CBOSA (Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych) ↗, pobrane 4.10.2026. Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła. Wiążący jest tekst u wydawcy. Dane osobowe w dokumencie albo błąd? Napisz: zgłoś błąd; dane osobowe zakryjemy w ciągu 7 dni.

Zapytaj o swoją sytuację

5 wyjaśnień za darmo. Logowanie przez Google albo e-mail, bez hasła i bez karty.