Uzasadnienie
Przedmiotem zażalenia G. C. (dalej: skarżący, strona) jest postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 25 lipca 2019 r., sygn. akt III SA/Wa 1266/19, w którym odrzucono jego skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z 7 marca 2019 r. w przedmiocie podatku od nieruchomości za 2017 r.
W motywach orzeczenia Sąd podał, że skarżący pismem z 22 kwietnia 2019 r., nadanym w Urzędzie Pocztowym W. w dniu 26 kwietnia 2019 r. (dowód: stempel na kopercie - karta 4 akt sądowych) złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, za pośrednictwem Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie, skargę na decyzję ww. organu z 7 marca 2019 r. w przedmiocie ustalenia wysokości zobowiązania podatkowego w podatku od nieruchomości na 2017 r.
Z akt sprawy wynika, że przedmiotowa decyzja została uznana za doręczoną Skarżącemu w dniu 22 marca 2019 r. (dowód: zwrotne potwierdzenie odbioru w aktach administracyjnych). W jej treści zawarto pouczenie o możliwości wniesienia skargi do sądu administracyjnego w terminie 30 dni od dnia jej doręczenia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że ze względu na treść art. 53 § 1 i art. 54 § 1 oraz art. 58 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm., dalej: "p.p.s.a.") skargę należało odrzucić, gdyż wniesiono ją po upływie trzydziestodniowego terminu. Termin ten rozpoczął bieg 23 marca 2019 r. i upłynął 22 kwietnia 2019 r. (poniedziałek). Skoro skarga wniesiona została 26 kwietnia 2019 r., nie ulega wątpliwości, że doszło do uchybienia 30-dniowego terminu określonego w art. 53 § 1 p.p.s.a.
Zażalenie od tego postanowienia wywiódł skarżący, który przyznał, że uchybił terminowi, jednakże nastąpiło to bez jego winy.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie jest zasadne.
Ja prawidłowo wskazał Sąd pierwszej instancji w zaskarżonym orzeczeniu, termin do wniesienia skargi do sądu administracyjnego wynosi trzydzieści dni od dnia doręczenia skarżącemu rozstrzygnięcia w sprawie (art. 53 § 1 p.p.s.a.). Skarżący zresztą nie kwestionuje tego, że skargę wniósł po tym terminie. Twierdzi jednak, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy i miało przyczyny zdrowotne. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że tego rodzaju argumenty mogą zostać uwzględnione jedynie w postępowaniu zainicjowanym wnioskiem o przywrócenie terminu do dokonania spóźnionej czynności, który skarżący w tej sprawie złożył.
Natomiast jak wynika z art. 58 § 1 pkt 2 p.p.s.a., sąd obowiązany jest odrzucić skargę, która została wniesiona po upływie terminu do jej wniesienia. Z przepisu tego nie wynikają żadne dodatkowe przesłanki. Dlatego też sąd musi skargę odrzucić bez względu na to, czy skarżący dołożył należytej staranności przy jej składaniu. Jeśli natomiast z wniosku o przywrócenie terminu będzie wynikało, że skarżący uchybił terminowi do wniesienia skargi w sposób niezawiniony, to postanowi termin do wniesienia skargi przywrócić.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 197 § 2 i art. 184 p.p.s.a. zażalenie oddalił.