Uzasadnienie
Postanowieniem z dnia 19 czerwca 2013 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w sprawie o sygn. akt I SA/Kr 711/13 oddalił wniosek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o przywrócenia terminu do wniesienia skargi na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w K. z dnia 18 marca 2013 r. w przedmiocie umorzenia kosztów egzekucyjnych.
W zaskarżonym postanowieniu wskazano, że w dniu 6 maja 2013 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie skargę na ww. postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w K.. Jednocześnie strona skarżąca wniosła o przywrócenie terminu do wniesienia ww. skargi. W uzasadnieniu wniosku wskazała, że zaskarżone postanowienie zostało jej doręczone w dniu 20 marca 2013 r. Pierwotna skarga została natomiast nadana w dniu 18 kwietnia 2013 r., jednak z uwagi na błąd obsługi kancelaryjnej strony skarżącej została skierowana bezpośrednio do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Błąd ten wynikał z faktu, że strona skarżąca w postępowaniu sądowoadministracyjnym występuje zwykle w roli organu, którego działanie podlega zaskarżeniu (a zatem przesyła wniesione przez strony skargi wraz z aktami postępowania bezpośrednio do Sądu). Taki sam bieg nadano omawianej skardze, o czym świadczyć ma fakt, że została wysłana do Sądu razem z aktami sprawy. Strona skarżąca zaznaczyła, że o uchybieniu terminowi dowiedziała się w dniu 29 kwietnia 2013 r., kiedy to otrzymała pismo o przekazaniu akt sprawy do Dyrektora Izby Skarbowej w K..
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie odmawiając przywrócenie terminu do wniesienia skargi uznał, że przedstawione przez stronę skarżącą w uzasadnieniu wniosku okoliczności, mające wskazywać na brak winy w uchybieniu terminu nie zasługują na uwzględnienie. W ocenie Sądu nieprawidłowe zaadresowanie koperty i w konsekwencji przesłanie skargi bezpośrednio do sądu, a nie do organu świadczy o niedołożeniu należytej staranności przez stronę i stanowi błąd, za który ponosi ona winę. Strona skarżąca składając pierwotną skargę była – podobnie jak obecnie – reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika. Stąd słusznie należało oczekiwać od niej należytej staranności związanej z wniesieniem skargi do sądu, zwłaszcza, że postępowanie sądowoadministracyjne nie jest jej obce. Błąd pracownika strony skarżącej zajmującej się wysyłką korespondencji nie był natomiast okolicznością, która nie dałaby się przezwyciężyć.
Podkreślono także, że do uchybień związanych z nieprawidłowym nadaniem skargi doszło pomimo prawidłowego pouczenia o środku zaskarżenia oraz prawidłowego oznaczenia adresata pierwotnej skargi na jej egzemplarzu, dołączonym do akt administracyjnych sprawy.
W zażaleniu na powyższe postanowienie strona skarżąca zarzuciła naruszenie przepisu art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 270, dalej P.p.s.a.) poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że omyłkowe zaadresowanie skargi bezpośrednio do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie nie daje podstaw do przywrócenia terminu do złożenia skargi. W uzasadnieniu powtórzono argumentacje zawartą we wniosku o przywrócenie terminu oraz wskazano, że nietrafny jest pogląd Sądu, że do obowiązków zawodowego pełnomocnika należy nadzór nad prawidłowym wysyłaniem korespondencji.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Stosownie do treści art. 86 § 1 P.p.s.a. jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi o przywróceniu terminu. Intencją ustawodawcy przy tworzeniu przepisów regulujących instytucję przywrócenia terminu było umożliwienie stronie obrony swoich praw czy interesów w sytuacji, gdy upływ terminów procesowych wywołał dla niej negatywne skutki prawne, przy jednoczesnym założeniu, że strona dołożyła wszelkich możliwych starań, aby takich negatywnych konsekwencji uniknąć. Pierwszorzędne znaczenie dla rozpoznania wniosku o przywrócenie terminu do dokonania czynności w postępowaniu sądowym ma zatem ustalenie, że fakt uchybienia przez stronę terminowi nie nastąpił z jej winy. Przy ocenie braku winy w uchybieniu terminu przyjąć należy pewien obiektywny miernik staranności, co oznacza, że tylko stwierdzenie, że strona (lub jej pełnomocnik) danej przeszkody nie była w stanie przewidzieć, uzasadnia uwzględnienie wniosku. Chodzi więc o okoliczności od strony całkowicie niezależne i nieprzewidywalne.
W rozpoznawanej sprawie strona skarżąca jako przyczynę uchybienia terminu do wniesienia skargi wskazała omyłkę pracownika obsługi kancelaryjnej i skierowanie skargi zamiast do organu, którego decyzja była przedmiotem skargi bezpośrednio do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, podniesiona okoliczność z całą pewnością nie może świadczyć o braku winy w uchybieniu terminu. Nie można bowiem uznać, że mylne zaadresowanie pisma, a następnie wysłanie go było zdarzeniem nagłym czy zdarzeniem od strony niezależnym.
W ocenie Sądu świadczy to o niedbalstwie. W orzecznictwie sądów administracyjnych ugruntowany jest pogląd, zgodnie z którym błędy popełnione przez pracowników podległych profesjonalnemu pełnomocnikowi strony należy oceniać jako błędy pełnomocnika. Nieprawidłowe zaś zaadresowanie koperty przez pracownika obsługi kancelaryjnej i w konsekwencji przesłanie skargi bezpośrednio do sądu, a nie do organu świadczy o niedołożeniu należytej staranności, stanowiąc błąd, za który pełnomocnik, i tym samym, strona ponosi winę (por. np.: postanowienia Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 23 marca 2011 r., sygn. akt II OZ 183/11; z dnia 16 listopada 2010 r., sygn. akt I FZ 433/10; z dnia 6 czerwca 2005 r., sygn. akt II FZ 166/05; z dnia 8 grudnia 2011 r., II OZ 1288/). Także prawidłowe wskazanie w treści skargi organu administracji, za pośrednictwem którego pełnomocnik zamierzał wnieść skargę, nie oznacza, iż została ona wniesiona prawidłowo.
Reasumując, ocena determinującej oddalenie wniosku o przywrócenie terminu przesłanki braku winy w uchybieniu terminu dokonana przez Sąd pierwszej instancji była prawidłowa, a okoliczności powołane w zażaleniu jej nie podważyły. W konsekwencji uznać należy, że zaskarżone postanowienie odpowiada prawu, a wniosek o przywrócenie terminu nie mógł zostać uwzględniony.
Wobec powyższego, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 2 P.p.s.a. orzekł jak w sentencji.