Uzasadnienie
I. Decyzją z [...] października 2021 r. nr 186/06/2021/Ub, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia na podstawie art. 109 ust. 1-3 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz. U. 2021 r. poz. 1285 ze zm. - dalej jako ustawa o świadczeniach) stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego T. G.-K. z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług w okresie od [...] grudnia 2015 r. do [...] lutego 2016 r.
Decyzję skierowano do U. W.-M. w O. jako płatnika składek.
Organ wyjaśnił, że przedmiot umowy z [...] grudnia 2015 r. określono jako recenzję wydawniczą monografii U. D. pt. "[...]".
W świetle omówionej przez organ typologii umów, przedmiotową umowę organ zakwalifikował do klasy umów o świadczenie usług nieuregulowanych odrębnymi przepisami, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c., art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy o świadczeniach), względnie do klasy umów mieszanych, o wysokim natężeniu cech charakterystycznych dla umowy o świadczenie usług, do których przepisy o zleceniu również w takim wypadku znajdują zastosowanie.
II. Po rozpoznaniu skargi U. W.-M. w O., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z 6 kwietnia 2022 r. sygn. akt VI SA/Wa 2985/21, uchylił zaskarżoną decyzję (pkt 1) i umorzył postępowanie administracyjne (pkt 2).
Zdaniem Sądu pierwszej instancji umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu.
Wykonanie umowy o dzieło ma doprowadzić w przyszłości do powstania konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, jako koniecznego do osiągnięcia zgodnie z treścią umowy. Przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określonego dzieła, które może mieć charakter materialny jak i niematerialny. Rezultat pracy wykonującego stanowi wytworzenie dzieła o cechach zindywidualizowanych, nieistniejącego w takiej postaci przed rozpoczęciem wykonywania umowy. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy lub dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Poza rezultatami materialnymi istnieją także postacie (rezultaty) niematerialne, które mogą, ale nie muszą, być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym (rzeczy). Rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być natomiast czynność, a jedynie wynik (skutek) tej czynności.
W tej sprawie recenzja wydawnicza posiada wszelkie istotne elementy dzieła, gdyż stanowi efekt badań nad tekstem związanym z przedmiotem umowy. Rezultat umowy ma zatem charakter osiągalny i jednoznacznie określony, już w momencie zawarcia umowy. Sąd pierwszej instancji podzielił stanowisko U., że recenzja wydawnicza, zawierana jest z uwzględnieniem konkretnych umiejętności wykonawcy tego rodzaju przedmiotu umowy. Prawidłowe wywiązanie się z umowy wymagało posiadania przez wykonawcę stosownej wiedzy i umiejętności i z tych też względów zostało mu powierzone sporządzenie recenzji. Rezultatem czynności podjętych przez uczestnika jest dzieło w formie pisemnej, które - zgodnie z protokołem odbioru dzieła znajdującym się w aktach sprawy - zostało wykonane zgodnie z zawartą między stronami umową. Oznacza to w praktyce, że oczekiwany i sprawdzalny rezultat pracy (dzieła) ma wykonać wybrana osoba charakteryzująca się swoistymi przymiotami, które umożliwiają wykonawcy prawidłowe wywiązanie się z zapisów umowy. W odróżnieniu zaś od umowy o dzieło, w przypadku umowy zlecenia cechy osobowe zleceniobiorcy nie są już tak istotne.
Przedmiot spornej umowy wskazuje na wolę stron zawarcia umowy o dzieło, w rozumieniu w art. 627 k.c. Nie można bowiem uznać, że istotą umowy pozostawało jedynie staranne dążenie uczestnika do osiągnięcia pewnego rezultatu. Gdyby bowiem uczestnik nie przygotował ostatecznej wersji recenzji wydawniczej w formie określonej w umowie, nie wykonałby tej umowy, choćby podjął stosowne czynności z najwyższą starannością. Wobec tego należy uznać, że to określony rezultat, a nie czynności do niego prowadzące, stanowił przedmiot umowy stron, zawartej i ukształtowanej w granicach zakreślonych przez prawo i naturę (właściwość) danego stosunku prawnego.
W rozpoznawanej sprawie wynagrodzenie z tytułu zawartej umowy zostało ustalone poprzez wskazanie określonej kwoty, która zostanie wypłacona uczestnikowi po wykonaniu dzieła. W świetle wystawionego rachunku nie budzi wątpliwości, że przedmiotowe wynagrodzenie wypłacone zostało po wykonaniu dzieła. Należy zatem Sądu pierwszej instancji stwierdzić, że wypłata wynagrodzenia jest ściśle związana z wykonaniem dzieła, nie mają przy tym znaczenia same czynności podjęte celem jego wykonania. Postanowienia tego rodzaju nie występują zazwyczaj przy umowie zlecenia. W sytuacji gdy zlecona czynność nie została dokonana, przyjmującemu zlecenie należy się wynagrodzenie, jeżeli wykaże, że dołożył należytej staranności w celu wykonania umowy (był gotów do jej wykonania), zaś niedokonanie czynności nastąpiło na skutek okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności, w szczególności wskutek przeszkód spowodowanych przez dającego zlecenie (wyrok SA w Warszawie z 24 sierpnia 2012 r. sygn. akt I ACa 67/12).
Elementem charakteryzującym umowę o dzieło jest możliwość oceny jej wykonania z punktu widzenia, czy można taką ocenę przeprowadzić pod kątem wystąpienia wad efektu pracy (art. 637 § 1 k.c.). Zleceniobiorca nie odpowiada bowiem za wady określonego rezultatu, ale jedynie za należyte staranie przy wykonywaniu czynności. Natomiast w przypadku umowy o dzieło istotne jest nie tyle, czy wykonawca należycie się starał, ale to czy dzieło w ogóle powstało oraz czy jest prawidłowe. Przeprowadzenie oceny, czy uczestnik należycie wykonał umowę, opiera się właśnie na ocenie rezultatu jego pracy. Wszelkie ewentualnie mogące powstać wątpliwości w tej mierze niweluje protokół odbioru dzieła, stanowiący załączniki do zawartej umowy, w którym odbiór pracy stanowiącej dzieło w postaci wykonania recenzji wydawniczej, potwierdziła osoba wyznaczona do odbioru dzieła.
Tym samym dokonana recenzja wydawnicza posiada wszelkie istotne elementy dzieła, gdyż charakteryzuje się oryginalnym i niepowtarzalnym charakterem. Ponadto, przedmiotowa recenzja istnieje w postaci postrzegalnej, pozwalającej odróżnić ją od innych tego rodzaju przedmiotów, a także wskazać istotę osiągniętego rezultatu, który jest konkretny i widoczny - przedstawiony został w formie pisemnej, na co wskazują zapisy protokołu odbioru dzieła.
- III. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, kwestionując go w całości i zarzucając:
- I. na podstawie art. 174 pkt 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 329 ze zm. - dalej jako p.p.s.a.) naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie lub/i niewłaściwą wykładnię, tj.
- 1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" p.p.s.a. w zw. z art. 750 k.c. w zw. z art. 734 § 1 i 2 i n. k.c. w zw. z art. 750 k.c. oraz art. 627 k.c., poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że sporna umowa nie ma charakteru umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu;
- 2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" p.p.s.a. w zw. z art. 60 k.c. oraz art. 65 § 1 k.c. w zw. z postanowieniami spornej umowy w szczególności § 1 ust.
- 1) - 6) i § 3 pkt 1) - 6), § 5 ust. 7, § 6 ust. 1 - 4 w zw. art. 750 k.c. w zw. z art. 734 § 1 i § 2 i n. k.c. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że sam przedmiot umowy w postaci recenzji wydawniczej, która ma charakter twórczy i niepowtarzalny, "jednorazowy" charakter pracy, potwierdzony protokołem odbiór przedmiotu umowy, zapłata po odbiorze przedmiotu umowy oraz osobiste przymioty osoby sporządzającej pisemną recenzję wydawniczą wykluczają zakwalifikowanie spornej umowy do klasy umów o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a determinują zakwalifikowanie takiej umowy jako umowę o dzieło;
- 3. z najdalej posuniętej ostrożności procesowej zarzucam naruszenie również art. 60 k.c. oraz art. 65 § 1 i § 2 k.c. w zw. z postanowieniami spornej umowy w szczególności § 1 ust.
- 1) - 6) i § 3 pkt 1) - 6), § 5 ust. 7, § 6 ust. 1-4 w zw. art. 750 k.c. w zw. z art. 734 i n. k.c. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że sporna umowa nie ma charakteru umowy mieszanej, o wysokim natężeniu cech charakterystycznych dla umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu;
- 4. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy o świadczeniach, poprzez jego niezastosowanie do spornej umowy, która jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c. w zw. z art. 734 i n. k.c.),
- 5. z najdalej posuniętej ostrożności procesowej zarzucam naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy o świadczeniach poprzez jego niezastosowanie do spornej umowy, która co najmniej jest umową mieszaną, o wysokim natężeniu cech charakterystycznych dla umowy o świadczenie usług, do której przepisy o zleceniu również w takim wypadku znajdują zastosowanie (art. 750 k.c. w zw. z art. 734 i n. k.c.);
- II. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" p.p.s.a. poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji, podczas gdy była ona zgodna z przepisami prawa materialnego.
Strona wniosła o uwzględnienie skargi kasacyjnej, uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi ewentualnie o uchylenie wyroku oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, w każdym zaś przypadku o orzeczenie o kosztach postępowania kasacyjnego.
- IV. Pozostałe strony nie skorzystały z prawa wniesienia skargi kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
- V. Skarga kasacyjna jest nieuzasadniona.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania.
Jeżeli w sprawie nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a., a tak jest właśnie w sprawie niniejszej, to Sąd rozpoznając skargę kasacyjną, związany jest jej granicami. Oznacza to zatem związanie podstawami zaskarżenia wskazanymi w skardze kasacyjnej.
Zgodnie zatem z art. 174 p.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach kasacyjnych:
- 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;
- 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W niniejszej sprawie Prezes NFZ sformułował zarzuty kasacyjne odwołujące się do obu powyższych podstaw. Tego rodzaju konstrukcja środka odwoławczego co do zasady wymaga, aby Sąd w pierwszej kolejności odniósł się do podniesionych zarzutów procesowych, a dopiero w dalszej kolejności do zarzutów naruszenia prawa materialnego. Oceny prawidłowości wykładni bądź zastosowania przepisów prawa materialnego można bowiem dokonać wówczas, gdy stan faktyczny sprawy został ustalony w sposób bezsporny lub nie został w sprawie skutecznie podważony.
Wskazać należy, że zarzut naruszenia przepisów postępowania (nr II w skardze kasacyjnej) dotyczy naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" p.p.s.a., przy czym w ocenie organu, doszło do jego naruszenia poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji, w sytuacji gdy była ona zgodna z przepisami prawa materialnego. Tak sformułowany zarzut, jest w całości zależny i nierozerwalnie powiązany ze skutecznością zarzutów naruszenia prawa materialnego, zwłaszcza zaś z tymi z nich, które wprost dotyczą oceny charakteru umowy, dotyczącej wykonania recenzji wydawniczej.
Mając to na uwadze, w ocenie NSA wszystkie zarzuty materialne należy rozpoznać łącznie, oceniając je z perspektywy charakteru kontestowanej umowy (o dzieło czy zlecenia), gdyż to w tym tkwi istota zarówno twierdzeń Sądu pierwszej instancji jak i organu wnoszącego skargę kasacyjną.
Jak już wskazano, spór w niniejszej sprawie dotyczy oceny prawidłowości zakwalifikowania wspomnianej na wstępie umowy jako umowy o dzieło, niepodlegającej "oskładkowaniu". Zdaniem WSA, Prezes NFZ błędnie ustalił, naruszając tym samym art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. oraz w konsekwencji art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy o świadczeniach, że do umowy zawartej przez U. z uczestnikiem postępowania, należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, gdyż była to klasyczna umowa o świadczenie usług, nie zaś umowa o dzieło. WSA uznał, że zarówno rezultat umowy, forma i wola stron, przemawiają za traktowaniem jej jako umowy o dzieło. Innego zdania jest jednak organ, kontestujący te twierdzenia i uważający, że przedmiotem umowy było przed wszystkim świadczenie usługi (staranne działanie), a nie stworzenie unikatowego utworu intelektualnego, o nowatorskim i niepowtarzalnym charakterze. Zdaniem organu wykonano jedynie usługę starannego działania przez osobę posiadającą wysokie kwalifikacje.
NSA zauważa zatem, że zagadnienie poruszane w wyroku Sądu pierwszej instancji jak i w skardze kasacyjnej było wielokrotnie, w różnych stanach faktycznych, przedmiotem jego oceny np. w wyrokach z 9 grudnia 2021 r. sygn. akt II GSK 2300/21, 11 stycznia 2022 r. sygn. akt II GSK 2233/21 i II GSK 2170/21, 25 stycznia 2022 r. sygn. akt II GSK 2686/21, 27 stycznia 2022 r. sygn. akt II GSK 2685/21, 15 marca 2022 r. sygn. akt 2683/21 i II GSK 137/22, 22 marca 2022 r. sygn. akt II GSK 202/22 i II GSK 146/22, 1 kwietnia 2022 r. sygn. akt II GSK 60/22, 6 kwietnia 2022 r. sygn. akt II GSK 298/22, 26 kwietnia 2022 r. sygn. akt II GSK 300/22 i II GSK 353/22. W tym zakresie występuje już zatem utarta linia orzecznicza, którą Sąd w niniejszym składzie podziela.
Oceniając wniesioną skargę kasacyjną, NSA wskazuje przede wszystkim na kluczowe przepisy podlegające w niej ocenie, tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy o świadczeniach oraz art. 627 i art. 734 § 1 k.c., definiujące odpowiednio umowę o dzieło i umowę zlecenia.
W ocenie Sądu, skarga kasacyjna nie podważyła w sposób skuteczny oceny stanu faktycznego dokonanej przez WSA, a także wykładni i zastosowania przepisów prawa, w szczególności art. 627 k.c. i art. 750 w zw. z art. 734 § 1 k.c. (wszystko w kontekście art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy o świadczeniach).
Organ kwestionuje to, że umowa o wykonanie recenzji wydawniczej stanowiła dzieło w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Opracowanie powinno zdaniem organu zostać zakwalifikowane jako zawarcie umowy, do której powinny znaleźć zastosowanie przepisy odnoszące się do umowy zlecenia - art. 750 k.c. w związku z art. 734 k.c. Opracowanie jest jedynie rezultatem starannego działania, a nie stworzeniem unikatowego dzieła.
Naczelny Sąd Administracyjny podziela jednakże stanowisko Sądu pierwszej instancji. Rozwijając je w tym miejscu należy wskazać, że sporządzenie recenzji wydawniczej odnosi się wprost i jednoznacznie do stworzenia dzieła, stanowiącego efekt skrupulatnych badań nad tekstami naukowymi. Sporządzenie takiej recenzji polega przy tym na wykonaniu konkretnej i jednorazowej pracy, niemającej charakteru pracy ciągłej (powielanej sztampowo przez kogokolwiek), ani niebędącej usługą edukacyjną, gdyż recenzja wydawnicza stanowi dzieło samoistne, niezależne i oryginalne z uwagi na podjęty temat, osobę autora i zaprezentowaną ocenę, będącą efektem doświadczenia, wiedzy i umiejętności indywidualnych. Jest to więc dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit "e" ustawy o świadczeniach. Osoba przygotowująca takie dzieło nie podlega więc ubezpieczeniu zdrowotnemu w ramach umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu.
Sąd zwraca uwagę, że niezbędnym elementem umowy o dzieło, a więc umowy określonego rezultatu pracy i umiejętności ludzkich, jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (tak Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 12 maja 2016 r. sygn. akt III AUa 1392/15). Wymóg oznaczenia dzieła został przewidziany przez ustawodawcę w art. 627 k.c. Przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być przy tym z góry określony, obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych, musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 10 kwietnia 2018 r. sygn. akt III AUa 879/17). Rezultat umowy o dzieło musi być konkretny, w zasadzie jednorazowy i indywidualnie oznaczony, zdefiniowany przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, a także sprawdzalny (tak SN w wyrokach z: 27 marca 2013 r. sygn. akt I CSK 403/12, 12 sierpnia 2015 r. sygn. akt I UK 389/14).
Dzieło jest więc wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w nim z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (por. wyrok SN z 3 października 2013 r. sygn. akt II UK 103/13, a także wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 16 września 2020 r. sygn. akt III AUa 149/20). Sąd Najwyższy zasadnie stwierdził, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło ostatecznie chodzi (por. postanowienia SN z 7 października 2020 r. sygn. akt II UK 329/19 i z 29 września 2020 r. sygn. akt II UK 257/19). Dzieło to stanowić ma zatem rezultat pracy fizycznej lub umysłowej przyjmującego zamówienie (tak wyrok SN z 18 czerwca 2003 r. sygn. akt II CKN 269/01). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej poprzez jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie (por. wyrok SN z 3 listopada 1999 r. sygn. akt IV CKN 152/00).
W orzecznictwie przyjmuje się, że dziełem mogą być również rezultaty niematerialne, które mogą stanowić utwory w rozumieniu prawa autorskiego. Dzieła te mogą, lecz nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym, byle zostały utrwalone ze względu na istnienie wad lub gdy można uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. postanowienie SN z 9 października 2012 r. sygn. II UK 125/12, wyrok SN z 3 listopada 1999 r. sygn. akt IV CKN 152/00).
Ponieważ przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, to jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (zob. wyrok SN z 3 listopada 2000 r. sygn. IV CKN 152/00). Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło (np. wyrok NSA z 18 września 2019 r. sygn. akt II GSK 2800/17). Wreszcie, odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat, a nie staranne działanie. W odniesieniu do umowy o dzieło istnieje więc związek wynagrodzenia z samym dziełem i jego wartością. Typowo wynagrodzenie z umowy o dzieło określa się w sposób ryczałtowy lub kosztorysowy (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r. sygn. akt III AUa 1527/14).
Przeciwstawiając to umowie zlecenia (umowa o świadczenie usług) wskazać trzeba, że ta określana jest jako umowa starannego działania i wiąże się z wykonaniem określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki końcowo rezultat czynność ta przyniesie. Wykonanie szeregu powtarzających się czynności, składających się na cykl systematycznych i regularnych działań, jest cechą charakterystyczną dla umów o świadczenie usług (tak np. wyrok NSA z 21 kwietnia 2016 r. sygn. akt II GSK 2448/14, czy wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r. sygn. akt III AUa 1527/14). Elementami przedmiotowo wyróżniającymi umowę zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i umowę o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.) są więc starania zleceniobiorcy celem wykonania umówionej czynności. Umowa zlecenia nie akcentuje rezultatu (wyniku) jako koniecznego do osiągnięcia.
W odróżnieniu od umowy o dzieło w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), w świadczeniu usługi rozłożonej w czasie istnieje związek wynagrodzenia z ilością, jakością i rodzajem usługi (przykładem takiej umowy jest umowa z adwokatem reprezentującym klienta w danej sprawie). Zleceniobiorca wykona więc umowę zlecenia jeżeli podejmie określone działania, przy zachowaniu należytego stopnia staranności. Będzie to miało miejsce także wtedy, gdy nie osiągnie zakładanego, nawet hipotetycznie, efektu (np. adwokat nie wygra sprawy).
Naczelny Sąd Administracyjny jeszcze raz więc podkreśla, że podziela stanowisko WSA, że przedmiot spornej umowy spełnia przesłanki dla zakwalifikowania określonego w niej rezultatu jako działa w rozumieniu art. 627 k.c. Istotą umowy było zobowiązanie się przyjmującego zamówienie do osiągnięcia oznaczonego rezultatu w postaci sporządzenia recenzji wydawniczej, służącej ocenie utworu naukowego. U. zaś zobowiązany był do zapłaty określonego wynagrodzenia, bez względu na to jaką treść będzie miało dzieło.
Niewątpliwie dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. O określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy, tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu.
Z treści umowy wynika, że uczestnik postępowania zobowiązał się do wykonania ściśle określonego i oznaczonego w umowie dzieła, tj. sporządzenia recenzji wydawniczej. Nie było to jedynie zobowiązanie do starannego działania. W konsekwencji, przedmiotem spornej umowy było oznaczone dzieło, a nie wykonanie starannie określonych czynności, bez względu na ich efekt końcowy.
Tym samym prawidłowe jest stanowisko WSA, że sporządzenie owej recenzji jest rezultatem umowy i polega na wykonaniu konkretnej i jednorazowej pracy, nie mającej charakteru pracy ciągłej, powielanej, tożsamej i zastępowalnej przez dowolną osobę. Nie jest to też, o czym była już mowa, usługa edukacyjna, jak twierdził organ w toku postępowania. Recenzja ta ze efekt badań innego dzieła naukowego i jego oceny z punktu widzenia oryginalności, nowatorskiego charakteru czy wkładu w rozwój nauki. Stanowi opracowanie o wysokim poziomie samodzielności i wkładu intelektualnego przez osobę dysponującą określonymi umiejętnościami (por. podobnie NSA w wyrokach z 22 marca 2022 r. sygn. akt II GSK 146/22; II GSK 186/22; II GSK 190/22; II GSK 202/22; z 15 marca 2022 r. sygn. akt. II GSK 2683/21).
Już więc w momencie zawierania umowy jasne było, czym ma być dzieło i jaki jest zamierzony rezultat. Dzieło powstało zatem w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych rzeczy, ale również uchwycić istotę osiągniętego rezultatu, gdyż rezultat ten jest konkretny i widoczny.
W wyniku wykonania spornej umowy powstał rezultat poddający się ocenie z uwzględnieniem odpowiedzialności za wady dzieła (np. brak kompleksowej oceny poddanego weryfikacji dzieła naukowego, może stanowić zarzut niekompletności wykonania dzieła).
Słusznie wskazuje również WSA, że wynagrodzenie przysługiwało uczestnikowi nie za samo podejmowanie określonych czynności, ale za wykonanie konkretnej i jednorazowej pracy, tj. wytworzenie jednoznacznie określonego rezultatu w postaci sporządzenia recenzji w postępowaniu habilitacyjnym (art. 632 § 1 k.c.). Wykonująca opinię osoba ponosiła więc całkowite i wyłączne ryzyko wykonania dzieła w terminie, co jest jedną z cech umowy o dzieło, w przeciwieństwie do umowy zlecenia, która takiej regulacji w zakresie ryzyka nie zawiera.
Nieskuteczne są więc argumenty Prezesa NFZ, odnoszące się do sposobu wynagrodzenia za sporządzenie opinii, czy do trybu wyłonienia podmiotu do jej sporządzenia. Te elementy nie rzutują na istotę rezultatu, który jest osiągany w wyniku działania określonego w umowie. Rezultat ten, wbrew wywodom skargi kasacyjnej, został w sposób konkretny określony w umowie jako "wykonanie recenzji wydawniczej".
Efekt umowy ma wszystkie cechy dzieła, zatem jest dziełem w rozumieniu art. 627 k.c., a nie rezultatem osiąganym w ramach tylko i wyłącznie starannego działania. Osoba sporządzająca takie dzieło nie podlega więc ubezpieczeniu zdrowotnemu w ramach umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego o zleceniu.
Organ nie miał więc podstaw do zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy o świadczeniach.
Niezasadnie skarga kasacyjna kwestionuje również naruszenie art. 65 § 2 k.c.
W ocenie Sądu, wskazany przepis nie może stanowić adekwatnego wzorca kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku. To, że zgodnie z jego treścią w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu, zważywszy że kontroli WSA podlegała zgodność z prawem decyzji administracyjnej wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, nie może odnieść zamierzonego rezultatu. Przepis ten jest wytyczną interpretacyjną zawartej pomiędzy stronami umowy i ma zastosowanie wówczas, gdy dochodzi do rozbieżności w rozumieniu sensu umowy przez jej strony. W tej sprawie nie ma jakiegokolwiek sporu pomiędzy skarżącym U., a uczestnikiem.
Mając ponadto na uwadze istotę sądowej kontroli działań administracji publicznej (badanie legalności decyzji), to kontrola ta nie może być sprawowana z pozycji oceny kryteriów, o których mowa w art. 65 § 1 i 2 k.c., a mianowicie zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów, czy też zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu (por. wyrok NSA z 20 sierpnia 2021 r. sygn. akt II GSK 87/21).
Niezasadne jest także podnoszenie z "najdalej posuniętej ostrożności procesowej" faktu rzekomego nieuwzględnienia mieszanego charakteru zawartej umowy, zawierającej zdaniem organu wysokie natężenie cech charakterystycznych dla umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące umowy o świadczenie usług i odpowiednio przepisy o zleceniu.
Jak wyjaśniono powyżej, w ocenie Sądu umowa nie ma, poprzez dokładnie sprecyzowane dzieło do wykonania, w ogóle charakteru umowy zlecenia, czy podobnej do zlecenia. Tym samym, nie może też mieć charakteru mieszanego i to nawet wówczas, gdy uwzględnić fakt, że przygotowanie dzieła, wymaga bez wątpienia starannego działania, popartego wiedzą i doświadczeniem naukowym (patrz ranga naukowa uczestnika), gdyż samo dzieło powstaje w efekcie takiego właśnie działania. Nie może to jednak niweczyć tego, że mamy do czynienia z dziełem a nie zleceniem. W tym przypadku liczy się bowiem efekt - powstałe na końcu i odebrane przez U. dzieło.
W konsekwencji, wszystkie zarzuty naruszenia prawa materialnego są niezasadne.
Jak już również wskazano, uchylenia zaskarżonego wyroku nie uzasadniał także zarzut naruszenie przepisów postępowania, który w całości związany jest ze skutecznością zarzutów materialnych, uznanych przez Sąd za chybione. Dodatkowo, niejako na marginesie zasadniczych rozważań należy wskazać, że art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" p.p.s.a., jako przepis zawierający powody uwzględnienia skargi przez wojewódzki sąd administracyjny, jest tzw. przepisem wynikowym, który nie może stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej, ponieważ jego naruszenie zawsze musi być powiązane z uchybieniami innym przepisom prawa. Organ formułując tego rodzaju zarzut zobowiązany był więc powiązać go z zarzutem naruszenia konkretnych przepisów prawa materialnego, którym miałby uchybić WSA w toku rozpatrywania sprawy w pierwszej instancji, w tym także wykazać wpływ owego naruszenia na wynik sprawy. Brak takich powiązań oznacza nieskuteczność zarzutu (por. wyroki NSA z 8 lipca 2021 r. sygn. akt III OSK 3591/21, 8 grudnia 2017 r. sygn. akt II GSK 2547/17, 11 września 2020 r. sygn. akt II GSK 2989/17; 20 marca 2018 r. sygn. akt II OSK 425/18; 15 lutego 2018 r. sygn. akt II FSK 297/16; 8 grudnia 2017 r. sygn. akt II GSK 2547/17, 19 stycznia 2012 r. sygn. akt II OSK 2077/10).
Reasumując, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną, którą rozpoznał na posiedzeniu niejawnym w składzie trzyosobowym, zgodnie z art. 182 § 2 p.p.s.a. z uwagi na to, że skarżący kasacyjnie organ zrzekł się przeprowadzenia rozprawy, a pozostałe strony nie wniosły o jej przeprowadzenie.