Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: WSA) wyrokiem z 8 marca 2017 r., sygn. akt VI SA/Wa 120/16, oddalił skargę P. G. M., T. M. Sp.j. z siedzibą w N. K. (dalej: skarżąca lub spółka) na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego (dalej: GITD) z 6 listopada 2015 r., nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej.
WSA wskazał, że 29 maja 2015 r. w Olsztynie na drodze wojewódzkiej nr 527 (droga o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi wynoszącym 10 t) zatrzymano do kontroli czteroosiowy samochód ciężarowy marki M.-B.. Pojazdem kierował A. P., który wykonywał przejazd w ramach krajowego transportu drogowego rzeczy w imieniu S. W. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą: S.W. F.H.-U. Przedmiotem przewozu był piasek (ładunek podzielny) przewożony z miejscowości N. K. na teren budowy bloku mieszkalnego w O. Załadowcą przewożonego towaru była skarżąca spółka.
W związku z uzasadnionym podejrzeniem przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej, pojazd został poddany kontroli. W trakcie której pojazd został zważony za pomocą wag SAW 10C/II połączonych ze sobą przewodem łączącym.
W wyniku pomiarów pojazdu, stwierdzono naruszenia dopuszczalnych norm:
- - nacisk na podwójnej osi napędowej pojazdu – 24,6 t (po odjęciu 2 % zaokrąglone do 0,1 t w górę) - przekroczenie dopuszczalnej wartości o 6,6 t (ok. 36,67 % dopuszczalnej wartości);
- - pomierzona rzeczywista masa całkowita pojazdu – 37,5 t (po odjęciu 2 % zaokrąglone do 0,1 t w górę dla każdej osi) - przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej o 6,5 t (ok. 20,97 % dopuszczalnej wartości);
- - podmiot wykonujący przejazd nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym.
Organ 2 czerwca 2015 r. wszczął wobec skarżącej postępowanie wyjaśniające, z uwagi na podejrzenie, że spółka miała wpływ lub godziła się na stwierdzone w trakcie kontroli drogowej naruszenie Prawa o ruchu drogowym. Naruszenie dotyczyły innych czynności związanych z realizowanym 29 maja 2015 r. przewozem drogowym, tj. czynności ładunkowe.
W postępowaniu tym ustalono, że załadunku przewożonego ładunku sypkiego na ww. samochód ciężarowy dokonał pracownik załadowcy (operator ładowarki), który konsultował z kierowcą ilości załadowanego na pojazd materiału sypkiego. Spółka wyjaśniła, że po wyjeździe ze żwirowni dopuszczalna masa całkowita pojazdu została określona na podstawie liczby osi pojazdu, tzn. przemnożono liczbę osi przez 8 t, ponieważ kierowca nie okazał dowodu rejestracyjnego pojazdu. Następnie pojazd został zważony na samochodowej wadze całościowej. Zgodnie z wyjaśnieniami spółki, kierownik kopalni informował kierowcę o załadowaniu zbyt dużej ilości materiału, jednak kierowca stwierdził, że posiada stosowne zezwolenie i ma polecenie, żeby tak jechać.
Powyższe stanowiło podstawę do wydania przez Warmińsko-Mazurskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego decyzji z 15 września 2015 r. o nałożeniu na spółkę (załadowcę) 15 tys. zł kary pieniężnej.
W wyniku rozpoznania odwołania spółki, GITD decyzją z 6 listopada 2015 r. – wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267 ze zm.; dalej: k.p.a.), art. 2 ust. 35a, art. 64 ust. 1 i 2, art. 140aa ust. 1, 3 pkt 2, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c), ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2015 r., poz. 1137 ze zm.; dalej: p.r.d.), art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2013 r. poz. 260 ze zm.; dalej: u.d.p.) oraz § 3 i § 5 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z 2015 r. poz. 305; dalej: rozporządzenie) – utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
GITD wyjaśnił w jaki sposób organ ustala kategorię zezwolenia, która jest wymagana przy przejeździe oraz sposób ustalenia kary pieniężnej. Wskazał, że materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż spółka jako załadowca towaru, miała wpływ oraz godziła się na powstanie stwierdzonych naruszeń. Kontrola wykazała znaczące przekroczenie masy całkowitej pojazdu członowego (37,5 t po odjęciu błędów pomiarowych w wysokości 2% i zaokrągleniu do 0,1 t w górę dla każdej osi), co ma bezpośrednie przełożenie na przekroczenie nacisków osi. Mimo powyższego załadowca umożliwił wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną.
W ocenie GITD ta okoliczność dowodzi, że spółka miała wpływ, w dodatku znaczący, na powstanie naruszeń przepisów dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu. W ten sposób załadowca pośrednio miał swój wkład w pogorszenie się nie tylko stanu technicznego dróg (w tym drogi prowadzącej do swojego przedsiębiorstwa), ale też przyczynił się do pogorszenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.
GITD wskazał, że z kwitu wagowego nr 3340 jednoznacznie wynika, iż skarżąca znała masę własną pojazdu, która została określona jako tara 15.820 kg, natomiast maksymalna przez przepisy masa całkowita czteroosiowego pojazdu może wynieść 32 t. Zatem już dysponując takimi danymi dotyczącymi parametrów pojazdu, tj. masą własną i maksymalną dopuszczoną przez przepisy masą całkowitą pojazdu można było określić ładowność pojazdu. W tym wypadku nawet odmowa okazania dowodu rejestracyjnego przez kontrolowanego kierowcę nie uwolniłaby załadowcy od odpowiedzialności za powstałe naruszenie. Poza tym kierownik kopalni poinformował kierowcę o zbyt dużej ilości materiału, co potwierdza, że skarżąca jeszcze przed rozpoczęciem przejazdu wiedziała, iż pojazd przekracza dopuszczalne przepisami wartości. GITD podkreślił, że przepisy art. 43 ust. 2 w zw. z art. 55a ust. 2 ustawy Prawo przewozowe (Dz. U. z 2012 r., poz. 1173 ze zm.), nakładają obowiązki na nadawcę towaru, aby przejazd odbywał się w sposób zapewniający zgodność z przepisami ustaw o drogach publicznych i ruchu drogowym, a wręcz zabrania wypuszczenia pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia.
Zaskarżonym wyrokiem WSA oddalił skargę spółki na decyzję GITD.
W motywach WSA wskazał, że zgodnie z art. 140aa ust. 1 i 3 p.r.d. – za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1 p.r.d., lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej (ust. 1). Karę tę nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd;
2) podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1 (ust. 3).
WSA stwierdził, że z art. 140aa ust. 1 i 3 p.r.d. wynika, że kara za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest zawsze nakładana na podmiot wykonujący przejazd (tj. na przewoźnika), a jedynie w ściśle określonych sytuacjach może być także nałożona na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora. Odpowiedzialność tych podmiotów (w tym nadawcy i załadowcy) ma odmienny charakter niż odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd (przewoźnika) i jest niezależna od jego (przewoźnika) odpowiedzialności. Możliwość nałożenia kary pieniężnej na te podmioty powstaje wyłącznie wtedy, gdy okoliczności (sprawy) lub dowody wskazują, że miały one wpływ lub godziły się na powstanie naruszenia określonego w art. 140aa ust. 1 p.r.d.
WSA uznał, że organy wywiązały się z obowiązku wykazania przesłanki nałożenia na skarżącą jako załadowcę kary pieniężnej. Z zeznań przesłuchiwanego w charakterze świadka kierowcy wynika, że to pracownik skarżącej dokonał załadunku kontrolowanego pojazdu "według uznania operatora" koparki. A po zważeniu pojazdu i doręczeniu kierowcy kwitu wagowego nr 3340 nikt z pracowników żwirowni nie żądał od niego by się rozładował, jak również nie żądał od niego dokumentów pojazdu oraz nie pytał o masę własną pojazdu lub wskazania jaka jest dopuszczalna ładowność. Kierowca wyjaśnił przy tym, że masa własna pojazdu była określona w czasie jego wcześniejszych załadunków i obecnie jest generowana automatycznie z bazy danych żwirowni. To zeznanie kierowcy niewątpliwie pozostaje w pewnej sprzeczności z oświadczeniem skarżącej, że kierownik kopalni poinformował kierowcę, iż pojazd jest przeładowany. Niemniej jednak WSA uznał, że w okolicznościach sprawy bez znaczenia pozostaje kwestia ustalenia, czy kierownik poinformował kierowcę czy też nie o przeładowaniu pojazdu. Nie ulega bowiem wątpliwości, że na podstawie otrzymanego kwitu wagowego kierowca wiedział, że pojazd jest nienormatywny, ponieważ przekroczone zostało DMC.
Załadowca również na podstawie tego samego kwitu wagowego wiedział, że pojazd ma przekroczoną masę pojazdu a zatem jest nienormatywny. Nadto jak wynika ze wskazanego kwitu wagowego oraz zeznań kierowcy, załadowca wiedział jaka jest masa własna pojazdu (określona ona została jako tara 15.820 kg). Tym samym bez znaczenia dla sprawy było jednoznaczne ustalenie czy faktycznie kierowca odmówił okazania stosownych dokumentów czy też może, jak – twierdzi kierowca – nikt go o nie, nie poprosił. Oznacza to, że zarówno kierowca jak i załadowca posiadali wiedzę o masie całkowitej pojazdu i mając świadomość nienormatywności tego pojazdu nie poczynili żadnych kroków aby przed wyjazdem na drogę publiczną pojazd spełniał wymagane przez przepisy prawa normy. Sama świadomość kierowcy, że pojazd jest nienormatywny, przy jednoczesnym nie podjęciu przez załadowcę zdecydowanych czynności, które miałyby przeciwdziałać wyjazdowi na drogę publiczną pojazdu nienormatywnego, nie może być uznane za wystarczające do uwolnienia się przez załadowcę od odpowiedzialności.
Zdaniem WSA, załadowanie przez skarżącą zbyt dużej ilości towaru było warunkiem koniecznym, ale i wystarczającym do powstania naruszenia. Załadowca powinien zawsze upewnić się czy podmiot wykonujący przejazd posiada zezwolenie, a ponadto sprawdzić, czy pojazd po załadunku będzie mógł poruszać się po drogach publicznych na podstawie okazanego zezwolenia. Załadowca, godząc się na przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej oraz dopuszczalnego nacisku podwójnej osi napędowej pojazdu miał świadomość, że wypuszcza na drogę pojazd nienormatywny.
Na marginesie WSA zauważył, że w stosunku do przewoźnika tj. S.W. została wydana decyzja, którą nałożono na ww. karę (decyzja GITD z 11 stycznia 2016 r.). Decyzja ta była przedmiotem rozpoznania WSA, który wyrokiem z 8 listopada 2016 r., VI SA/Wa 37/16 oddalił skargę na ww. decyzję GITD.
W tych warunkach WSA, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.; dalej: p.p.s.a.), oddalił skargę.
Spółka – reprezentowana przez radcę prawnego – złożyła od wyroku WSA skargę kasacyjną, zaskarżając go w całości i wnosząc o jego uchylenie i rozpoznanie skargi lub przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych, a także rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.
Wyrokowi – na podstawie art. 173 § 1 i 2, art. 174 pkt 2 i art. 176 p.p.s.a. – zarzuciła naruszenie:
- 1. przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy i błędną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, polegającą na odmówieniu wiarygodności wyjaśnieniom spółki dotyczącym braku jej odpowiedzialności za przejazd po drodze publicznej pojazdu nienormatywnego;
- 2. prawa materialnego, tj. art.140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. poprzez jego zastosowanie w sytuacji, gdy spółka jako załadowca nie miała wpływu na powstanie naruszenia.
W motywach skargi kasacyjnej wskazano, że w dwóch identycznych sprawach, toczących się między tymi samymi stronami WSA w sprawach VI SA/Wa 121/16 i VI SA/Wa 122/16 uchylił decyzje GITD uznając, że materiał dowodowy nie wskazuje jednoznacznie na wpływ i godzenie się skarżącej na powstanie naruszenia przepisów prawa o ruchu drogowym. Zasada prawdy obiektywnej i jednolitości orzecznictwa, a także zasada praworządności przemawia za potrzebą uzupełnienia materiału dowodowego w zakresie wskazanym we przywołanych sprawach, aby dokładnie wyjaśnić stan faktyczny, a co za tym idzie istnienie przesłanki do nałożenia kary pieniężnej na załadowcę poprzez udowodnienie realnego i bezpośredniego wpływu lub godzenia się na naruszenie obowiązujących norm prawa.
Ponadto skarżąca kasacyjnie wskazała okoliczności, które wymagają uzupełnienia materiału dowodowego i jego ponownej oceny. Okoliczności te mają znaczenie dla przypisania winy załadowcy, a dotyczą tego, że: waga na kopalni jest wagą najazdową i istnieje jedynie możliwość zważenia całego pojazdu, dlatego załadowca nie ma możliwości określenia nacisków na poszczególne osie; to kierowca informuje operatora ładowarki ile danego materiału ma być załadowane, a następnie udaje się na zważenie; pomiar wagi pojazdu przeprowadzono niezgodnie z homologacją urządzenia pomiarowego, tzn. użyto dwóch par wag do pomiaru nacisku od czterech kół dwóch przednich osi, a następnie pozostałych czterech kół tylnych osi, natomiast powinny być przeprowadzone pomiary czterema parami wag dla wszystkich kół jednocześnie; teren żwirowni nie jest ogrodzony i chociażby z tego powodu pracownicy nie mają możliwości zatrzymania pojazdu nienormatywnego; ze żwirowni wyjeżdża się na drogę gruntową, na której nie obowiązują przepisy prawa ruchu drogowego; załadowca nie ma wiedzy, dokąd udaje się pojazd z załadowanym towarem; zgodnie z wyjaśnieniami kierownika żwirowni poinformował on kierowcę o przeładowaniu pojazdu, a ten mu odpowiedział, że ma stosowne zezwolenie; wydanie kierowcy kwitu bagażowego potwierdzającego przekroczenie dopuszczalnej masy pojazdu nie może świadczyć o godzeniu się załadowcy na naruszenie przepisów prawa drogowego.
GITD nie złożył odpowiedzi na skargę kasacyjną.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna ma usprawiedliwione podstawy.
Wskazać należy, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany granicami skargi kasacyjnej, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania (art. 183 § 2 p.p.s.a.), której w tej sprawie nie stwierdzono.
Spór prawny w sprawie sprowadza się do oceny prawidłowości stanowiska WSA, który stwierdził – kontrolując zgodność z prawem decyzji GITD w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej na spółkę (załadowcę) – że nie narusza ono prawa.
Skarga kasacyjna choć została oparta na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a., a więc zarzutach dotyczących naruszenia przepisów postępowania, to w jej treści podniesiono również zarzuty naruszenia prawa materialnego, o jakich mowa art. 174 pkt 1 p.p.s.a., jednak bez przywołania tego przepisu.
Zarzuty sformułowane w punkcie 1 skargi kasacyjnej dotyczą naruszenia przepisów art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. i odnoszą się do ustalenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Powołane przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego nie zostały powiązane z odpowiednimi przepisami ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
W takiej sytuacji przypomnieć należy, że aby poprawnie sformułować zarzut w ramach wskazanej podstawy kasacyjnej, tj. naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, skarżący winien powołać stosowne przepisy postępowania sądowoadministracyjnego, którym sąd I instancji uchybił, a nie jedynie przepisy regulujące zasady postępowania przed organami przepisy, tj. k.p.a. Taki zarzut, jako wadliwie postawiony, w zasadzie nie podlega merytorycznej ocenie sądu kasacyjnego.
Jednakże niepełne wskazanie podstawy kasacyjnej nie dyskwalifikuje skargi kasacyjnej, a Naczelny Sąd Administracyjny ma obowiązek odniesienia się do zawartych w niej zarzutów. Gdy w skardze kasacyjnej wskazano tylko na naruszenie przepisów postępowania administracyjnego NSA może samodzielnie zidentyfikować zarzut naruszenia prawa (por. uchwała NSA w pełnym składzie z 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09, opubl. ONSAiWSA 2010/1/1). W rozpoznawanej sprawie kasator powinien był powiązać naruszenie art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. z art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.
Odnosząc się do tych zarzutów wskazać należy, że dowody zebrane według reguł określonych m.in. przepisami art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., organ administracyjny ocenia w kontekście całokształtu zebranego materiału dowodowego pod kątem ustalenia, czy dana okoliczność została udowodniona (art. 80 k.p.a.).
W rozpoznawanej sprawie jedna z podanych w motywach skargi kasacyjnej okoliczności, miała decydujący wpływ na uwzględnienie wniesionego środka zaskarżenia. Chodzi o zarzut, że pomiar wagi pojazdu przeprowadzono niezgodnie z homologacją urządzenia pomiarowego (SAW 10C/II), tzn. użyto dwóch par wag do pomiaru nacisku od czterech kół dwóch przednich osi, a następnie pozostałych czterech kół tylnych osi, natomiast powinny być przeprowadzone pomiary czterema parami wag dla wszystkich kół jednocześnie.
Wskazać należy, że NSA w tym zakresie, w sposób rozstrzygający, wypowiedział się w wyroku z 11 lipca 2019 r. sygn. akt II GSK 1968/17, który dotyczył powołanego w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku przewoźnika, tj. S. W., w stosunku do którego została wydana decyzja z 11 stycznia 2016 r., którą nałożono na ww. karę. Decyzja ta była przedmiotem rozpoznania WSA, który wyrokiem z 8 listopada 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 37/16 oddalił skargę na ww. decyzję GITD. Była więc to sprawa dotycząca tego samego przewozu co w rozpoznawanej sprawie i obejmująca tożsame okoliczności faktyczne sprawy. Różnica między sprawami dotyczyła jednie adresatów decyzji, tzn. w przywołanej sprawie przewoźnika, a w rozpoznawanej sprawie załadowcy. NSA wyrokiem z 11 lipca 2019 r. sygn. akt II GSK 1968/17 uchylił wyrok WSA z 8 listopada 2016 r. wraz z decyzjami obu instancji i umorzył postępowanie administracyjne.
W przywołanym wyroku – podobnie jak w rozpoznawanej sprawie – strona zakwestionowała wyrok WSA uznając, że jest niezgodny z prawem, bo oddala skargę. W sytuacji, gdy organ ustalając stan faktyczny sprawy, a więc masę całkowitą pojazdu, oparł się przy jej wyznaczeniu na wskazaniach dwóch wag SAW 10C/II, co było niedopuszczalne, gdyż przy pomocy tego typu wag nie można wyznaczać tego parametru pojazdu poddanego kontroli. Zdaniem NSA ustalenie rzeczywistej całkowitej masy pojazdów, będące podstawą wymierzenia kary nie mogło być dokonane w sposób przyjęty przez organy. Analiza akt sprawy wskazuje, że tę wielkość ustalono przy użyciu pary wag SAW 10C/II. Tymczasem jak już wielokrotnie podnosił NSA w swoim orzecznictwie (zob. wyroki: z 21 marca 2017 r. II GSK 1891/15; z 5 czerwca 2018 r. II GSK 2345/16; z 21 czerwca 2018 r. II GSK 2341/16; z 12 października 2018 r. II GSK 3319/16; z 5 czerwca 2019 r. II GSK 596/17) wyznaczenie masy całkowitej pojazdu przy użyciu tylko pary wag SAW 10C/II jest wątpliwe.
W aktach znajduje się świadectwo homologacji UE, z którego wynika, że waga nieautomatyczna SAW 10C służy jedynie do pomiaru nacisków kół i osi (w układzie dwóch połączonych wag). Urządzenie to nie posiada homologacji na dokonywanie pomiarów masy całkowitej pojazdów wieloosiowych przez sumowanie wyników pomiarów.
Ze znajdującej się w aktach sprawy, a pochodzącej od producenta, instrukcji obsługi wag SAW 10C wynika, że wagi te służą do pomiaru obciążenia kół, a po połączeniu dwóch wag, do pomiaru obciążenia osi. Producent przewiduje ważenie pojazdów dwu lub trzyosiowych przy pomocy 4 lub 6 wag w jednej procedurze ważenia. Na stronie 7 instrukcji zawierającej rysunki wyjaśniające sposób ustawienia wag, producent przewiduje ważenie pojazdów dwuosiowych oraz trzyosiowych przy pomocy dwóch wag, przy ważeniu odpowiednio dwukrotnym lub trzykrotnym. Z tego nie wynika, że przy użyciu stanowiska składającego się z dwóch wag, producent przewiduje ważenie pojazdów mających 4 lub więcej osi. Producent przewiduje ważenie pojazdów o większej ilości osi przy użyciu zespołów trzech lub czterech par wag.
Z tego wynika, że ani świadectwo homologacji, ani instrukcja obsługi wag SAW 10C nie określają w sposób jednoznaczny, że przy pomocy stanowiska z jedną parą wag można ważyć pojazdy o liczbie osi większej niż trzy, ani też że przy użyciu wskazanych wag można ustalać masę całkowitą ważonego pojazdu. Oznaczało to, że stanowisko WSA akceptujące sposób wyznaczenia masy pojazdu parą wag typu SAW 10C nie było prawidłowe.
NSA w przywołanym wyroku podkreślił, że stosowne przepisy techniczne i dokumenty homologacyjne jednoznacznie wskazują, że przy pomocy dwóch wag SAW 10C można dokonać pomiaru nacisku osi wielokrotnych pojazdu, ale tylko w odniesieniu do maksymalnie trzech osi składowych. Zatem zastosowanie procedury ważenia dopuszczonej dla 3 osi składowych do pojazdu składającego się z 4 takich osi musi być potraktowane jako działanie niezgodne z prawem. W tym zakresie NSA potwierdził własne stanowisko, zgodnie z którym tak przeprowadzone postępowanie co do podstawowej okoliczności dla wymierzenia kary nie ustala faktów w sposób jednoznaczny i niewątpliwy. Wątpliwość w tym zakresie jest oczywista, bo ze świadectwa homologacji nie wynika, aby do określenia masy całkowitej pojazdów można było stosować wagi SAW 10C. Problemem dla sprawy istotnym, a więc dla oceny legalności działania organów nie jest to, że posługiwały się one nielegalnymi urządzeniami, ale to, że legalne urządzenia zostały wykorzystane w sposób niezgodny z prawem.
Mając na uwadze powyższe ustalenia, które NSA zna z urzędu, kierując się równością postępowania stron, konieczne było w rozpoznanej sprawie przyjęcie, że kontrolowany pojazd nie został zważony w sposób prawidłowy z powodów opisanych przez NSA w wyroku z 11 lipca 2019 r. sygn. akt II GSK 1968/17.
Okoliczność ta powoduje, że zasadne są zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenie przepisów postępowania w zakresie dotyczącym nieprawidłowości dokonanego pomiaru wagi pojazdu.
W drugiej kolejności wskazać należy, że skargi kasacyjne GITD od wyroków o sygn. akt VI SA/Wa 121/16 i VI SA/Wa 122/16 (uchylających decyzje GITD), wydane w podobnych okolicznościach faktycznych i prawnych, zostały przez NSA wyrokami z 25 września 2019 r. sygn. akt II GSK 1388/17 i II GSK 3139/17 oddalone. NSA zgodził się z przyczynami uchylenia decyzji przez WSA, który wskazał, że zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje podstawy do uznania, iż zostały one należycie wyjaśniona, nie można bowiem stwierdzić – w sposób niebudzący wątpliwości – że spółka jako załadowca miała wpływ lub godziła się na stwierdzone w sprawie naruszenia. Okoliczności te dotyczyły: kwestii wyjaśnień składanych przez spółkę w zakresie ustalenia winy pracownika załadowcy, braku przesłuchania pracownika załadowcy na okoliczność, czy po stwierdzeniu przekroczenia DMC pojazdu zalecił rozładunek oraz czy podjął działania mające na celu uniemożliwienia kierowcy opuszczenie terenu żwirowni. Podkreślić należy, że te same okoliczności pozostają sporne w rozpoznawanej sprawie.
W efekcie za usprawiedliwiony należało uznać zarzut sformułowany w punkcie 1 petitum skargi kasacyjnej.
Jeżeli chodzi o drugi zarzut kasacyjny dotyczący naruszenia art.140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. poprzez jego zastosowanie, to uznać należy go za przedwczesny. Merytoryczne ustosunkowanie się do tego zarzutu będzie możliwe dopiero po wyczerpującym ustaleniu stanu faktycznego, gdyż wówczas będzie można dokonać subsumcji tego stanu pod właściwą normę prawa materialnego. Bowiem proces stosowania prawa ma swoją logikę, w której etapem pierwszym jest ustalenie stanu faktycznego, później wykładnia normy prawnej i subsumcja. W sytuacji, gdy w danej sprawie stan faktyczny jest niewyjaśniony w sposób określony przepisami prawa, wywody na temat treści norm materialnych są nieuprawnione.
Z przyczyn wyżej wskazanych Naczelny Sąd Administracyjny działając na podstawie art. 188 p.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok i rozpoznał skargę, a w konsekwencji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. uchylił zaskarżoną decyzję GITD (pkt 1 i 2 sentencji wyroku).
W punkcie 3 sentencji wyroku orzeczono o zasądzeniu kosztów postępowania sądowego na podstawie art. 203 pkt 1, art. 205 § 2 i art. 209 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) oraz pkt 2 lit. b) w zw. § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804). Na wysokość zasądzonych kosztów (2.700 zł) składają się koszty postępowania przed NSA, tj. za sporządzenie i wniesienie skargi kasacyjnej.
Organ rozpoznając ponownie sprawę dotyczącą wymierzenia kary powinien zastosować się do uwag przedstawionych w uzasadnieniu niniejszego wyroku.