Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 1

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 4 lutego 2021 r., sygn. akt II GSK 1658/18

prawomocnyRozstrzygnięcie: za stronąTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Zbigniew Czarnik przewodniczący
Sędzia NSA Dorota Dąbek przewodniczący
Sędzia del. WSA Tomasz Smoleń przewodniczący, sprawozdawca
Rozpoznanie
w dniu 4 lutego 2021 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 lutego 2018 r. sygn. akt VI SA/Wa 1865/17
Sprawa
w sprawie ze skargi (...) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) nr (...) w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego

Sentencja

  1. 1. oddala skargę kasacyjną,
  2. 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz (...) 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 6 lutego 2018 r. sygn. akt VI SA/Wa 1865/17 Wojewódzki Sąd Administracyjny, po rozpoznaniu skargi (...) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (....), nr (...) w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Krakowie z (...) i zasądził na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.

Z uzasadnienia wyroku wynika, że za podstawę rozstrzygnięcia Sąd I instancji przyjął następujące ustalenia.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w Warszawie (dalej ZUS) pismem z (...). zwrócił się do Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ o wydanie decyzji w sprawie podlegania przez (...) obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, na rzecz płatnika składek: (...) dnia (...).

Dyrektor Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z (..), nr (...) wydał decyzje ustalającą powyższy obowiązek.

Prezes NFZ, decyzją z (...) nr (...), na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2016 r., poz. 1793, z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. rozpatrując odwołanie Strony z (...) od powyższej decyzji, zgodził się ze stanowiskiem organu I instancji. Wskazał, że przedmiot umowy nr (...) obejmował w szczególności: "udział przez Wykonawcę w panelu dyskusyjnym podczas konferencji z udziałem publiczności", "przeniesienie autorskich praw majątkowych do utworu stworzonego przez Wykonawcę na potrzeby dyskusji oraz wypowiedzi wygłoszonych w toku dyskusji", "udzielenie przez Wykonawcę Zamawiającego zgody na dysponowaniem wizerunkiem Wykonawcy utrwalonym w trakcie dyskusji". Z umowy wynikało również, że świadczenie usług objętych umową miało się odbywać przy uwzględnieniu profesjonalnego charakteru prowadzonej przez Wykonawcę działalności oraz, że ten zobowiązany był wykonywać umowę osobiście.

Ponadto w umowie był zapis, że wykonawca ponosi wobec Zamawiającego wszelką odpowiedzialność z tytułu ewentualnych wad prawnych Utworów czyli prac stworzonych przez Wykonawcę w trakcie trwania konferencji oraz Wykonawca przenosił na Zamawiającego każdorazowo z chwilą przekazania utworu autorskie prawa majątkowe przysługujące mu do Utworu.

Mając powyższe na uwadze Prezes NFZ stwierdził, że umowa zawarta przez płatnika z Zainteresowanym, jest świadczeniem usług, a nie umową o rezultatu. Uznał, że w sprawie trudno było dopatrzyć się indywidualizacji zamówionego dzieła – rezultatu, czyli takiego jego oznaczenia w umowie, które zdecydowanie przydałoby mu cech tylko jemu właściwych i niepowtarzalnych, pozwalających jednocześnie zweryfikować czy zostało zrealizowane zgodnie z zamówieniem. Ponadto, zdaniem Prezesa NFZ, nawet, jeżeli z zapisu umowy wynikało, że Wykonawca zobowiązany był wykonywać umowę osobiście, to realizacja rzekomego dzieła uzależniona była nie tylko od Zainteresowanego, ale i od uczestnictwa w nim innych osób objętych udziałem w panelu dyskusyjnym w ramach zorganizowanej konferencji.

W przypadku wykonywania określonych w umowie czynności, nawet, jeżeli są one zapisywane, nagrywane i utrwalane na nośnikach a następnie odtwarzane, nie występuje żaden rezultat uwidoczniony w postaci materialnej lub niematerialnej, w sposób wymagany dla umowy rezultatu. Wprawdzie utrwalone na nośniku wydarzenie może być jakimś zmaterializowanym skutkiem prowadzonej dyskusji, ale w żaden sposób umowa nie może określić kształtu jego zawartości. Prowadzona dyskusja z udziałem publiczności nawet, jeżeli została zmaterializowana i utrwalona na piśmie, nośniku elektronicznym w postaci prezentacji multimedialnej, czy zamieszczona na stronie internetowej, nie może być utożsamiona z dziełem, ponieważ nie spełniają one kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Nie kwestionując jednostkowych, unikalnych cech intelektualnych oraz umiejętności Zainteresowanego, Prezes NFZ podkreślił, że charakter wykonywanej umowy wskazuje, iż nie była to umowa o dzieło, lecz umowa o świadczenie usług.

Prezes NFZ stwierdził również, że z samego opisu przedmiotu umowy wynika, iż został on określony poprzez wskazanie czynności do wykonania a nie osiągnięcie jakiegoś rezultatu. Zatem jeżeli przedmiotem umowy są do wykonania określone czynności, taka umowa nie może być umową o dzieło bez względu na to, że zakres obejmowanych przez nią czynności wykonywany był jednorazowo.

(...) (Skarżąca) wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając organowi błędne zakwalifikowanie zawartej między stronami umowy. Powołała się na stanowisko Sadu Apelacyjnego w Warszawie, który uznał, że udział w debatach nie stanowi w żadnym wypadku świadczenia usługi, ani też wykonywania zlecenia.

Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 6 lutego 2018 r. uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji.

Sąd I instancji zgodził się ze stanowiskiem Skarżącej, że kluczowym problemem, który organy obu instancji powinny rozstrzygnąć, jest kwestia, czy sam udział w dyskusji podczas jednorazowej debaty na konkretny temat, wynikający z tego rodzaju umowy, stanowi wykonywanie pracy, na rzecz Skarżącej. Z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, wynika, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby (...) wykonujące pracę na podstawie umowy wymienionej w tym przepisie. W tym zakresie Sąd podziela poglądy wyrażone m. in. w wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 14 marca 2017 r., w sprawie III AUa 1489/15, w którym poddano analizie właśnie ten aspekt.

Sąd I instancji stwierdził, że organy rozstrzygające w niniejszej sprawie, naruszyły art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, przez jego błędną interpretację. Rozpoznając ponownie sprawę, Prezes NFZ uwzględni stanowisko Sądu, że użycie przez ustawodawcę w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, zwrotu "są osobami wykonującymi pracę", powoduje, że w odniesieniu do umów cywilnoprawnych obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlega osoba wykonująca na podstawie tych umów czynności, które mają charakter ciągły, długotrwały, a nie - jednorazowy lub bardzo krótki. Oznacza to również, że koniecznym będzie ustalenie, czy w okolicznościach rozpoznawanej sprawy skutkiem zawartej umowy było ciągłe i długotrwałe wykonywanie przez Uczestnika postępowania czynności w niej wskazanych, czy też jednorazowe lub bardzo krótkie.

Sąd I instancji uznał również, że Prezes NFZ dopuścił się naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz 107 § 3 K.p.a., albowiem nie dopełniły ciążącego na nim obowiązku wszechstronnego zbadania stanu faktycznego sprawy.

Sąd stwierdził, że błędne jest stanowisko organu, że w wyniku samego udziału w dyskusji z udziałem publiczności, nie może powstać dzieło w rozumieniu art. 627 K.c. Podkreślenia jednak wymaga, że zbadanie, czy w przedmiotowej sprawo doszło do wytworzenia przez uczestnika postępowania dzieła nieucieleśnionego w przedmiocie materialnym, w postaci treści intelektualnych, na tyle twórczych lub nowych, że maja one charakter samoistny względem twórcy i dają się odróżnić od innych treści w temacie wynikającym z umowy, wymaga przede wszystkim zapoznania się z wypowiedziami uczestnika postępowania, a więc przeanalizowania nagrania z przedmiotowej dyskusji. Organ nie przeprowadził analizy kluczowego dowodu w sprawie, nie rozpatrując całego materiału dowodowego, nie wyjaśniając dokładnie stanu faktycznego, a w konsekwencji, oceniając, że sporna umowa nie stanowi umowy o dzieło, nie na podstawie całokształtu materiału dowodowego.

Prezes NFZ zaskarżył powyższy wyrok w całości skargą kasacyjną, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi, a także o rozpoznanie sprawy na rozprawie oraz zasądzenie kosztów postępowania. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:

  1. I. Naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, o którym mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., polegające na:
  2. 1. naruszeniu art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych, oraz art. 1 p.p.s.a., art. 3 § 2 p.p.s.a, art. 141 § 4 p.p.s.a., a w konsekwencji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw, z art. 151 p.p.s.a. i uchyleniu zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ w oparciu o niezgodne ze stanem faktycznym i prawnym ustalenia wyroku w zakresie:
  3. a) przyjęcia przez Sąd, że organy nie dopełniły ciążącego na nim obowiązku wszechstronnego zbadania stanu faktycznego sprawy, bowiem "z analizy uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, że zdaniem organu sam przedmiot umowy sprawia, że sporna umowa nie może stanowić umowy o dzieło, ponieważ w wyniku udziału uczestnika postępowania w dyskusji z udziałem publiczności, nie może powstać dzieło w rozumieniu art, 627 k.c" i w tym zakresie dopuściły się naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy oraz skutkowało błędnym uchyleniem przez Sąd decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. co pozostaje w sprzeczności z treścią decyzji, ponieważ odniesienie się przez organ w decyzji do możliwości powstania dzieła jest tylko jednym z elementów uzasadnienia, a rozstrzygnięcie organu zostało dokonane również na podstawie innych okoliczności i dowodów, co Sąd I instancji całkowicie pominął milczeniem, a to:
  4. - Organy obu instancji w sposób prawidłowy i zgodny z przepisami k.p.a. ustaliły stan faktyczny sprawy w zakresie charakteru prawnego umowy w oparciu o brzmienie tekstu dokumentu umowy nr(...), który wyraźnie wskazuje na umowę o świadczenie usług, gdyż nie wywołuje wątpliwości co do jej przedmiotu oraz charakteru prawnego, zarówno przez precyzyjne wskazanie przedmiotu jako "udział przez wykonawcę w konferencji "(...)", która odbędzie się w dniu (...) w (...), a w szczególności udział przez Wykonawcę w panelu dyskusyjnym podczas konferencji z udziałem publiczności" oraz konsekwentne posługiwanie się w treści umowy (§2 i § 5 umowy) terminologią charakterystyczną i właściwą dla umów o świadczenie usług, a to “..świadczenie usług objętych niniejszą umową przez wykonawcę" (§ 2) i “..tytułem wynagrodzenia za wykonywanie usług objętych niniejszą umową przez wykonawcę" (§ 5) oraz przeprowadziły postępowanie dowodowe i w decyzji dokonały analizy wszystkich postanowień umowy tj. m.in. str. 4, 11 akapit 2, 13, 14 - odniesienie się do przedmiotu umowy (§ 1 umowy), profesjonalnego charakteru i osobistego wykonania "świadczonej usługi" (§ 2 umowy), odpowiedzialności za wady utworu oraz przeniesienia praw majątkowych (§ 3 umowy), str. 8, 9, 10,
  5. - brak w umowie wskazania zindywidualizowanego rezultatu będącego elementem essentialia negotii umowy o dzieło, a przeciwnie wskazanie w treści umowy, że Uczestniczka była zobowiązana do "świadczenia usługi", str. 9, 10 akapit ostatni, 10 - przedstawienie argumentacji o braku możliwości uznania przedmiotu umowy za utwór w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2016 r., poz. 666 z późn. zm.) zwana "prawem autorskim", str. 11 - przeniesienie autorskich praw majątkowych do utworu stworzonego przez uczestnika, str. 15 ostatni 2 - odniesienie się do wskazania jako przedmiotu umowy udzielenia zgody na dysponowanie wizerunkiem Uczestnika utrwalonym w trakcie dyskusji oraz na rozpowszechnianie tego wizerunku w ramach prowadzonej przez Skarżącego działalności.
  6. b) przyjęcia przez Sąd, że organy nie dopełniły ciążącego na nim obowiązku wszechstronnego zbadania stanu faktycznego sprawy, bowiem "organy obu instancji natomiast w ogóle nie analizowały powyższej kwestii, a więc, czy sporna umowa ma charakter ciągły, długotrwały, czy też jednorazowy lub bardzo krótki" i w tym zakresie dopuściły się naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy co skutkowało błędnym uchyleniem przez Sąd decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. i co pozostaje w sprzeczności z treścią decyzji, ponieważ:
  7. - organy obu instancji wskazały, że zgodnie z treścią umowy nr 14/2012/suB, jej przedmiot określony przez same strony jako "udział przez wykonawcę w konferencji "(...) ", która odbyła się w ciągu jednego dnia tj.(...). w (...) a udział ten polegał w szczególności na czynnościach wskazanych przez same strony w treści umowy, czyli udziale przez Wykonawcę w panelu dyskusyjnym podczas konferencji z udziałem publiczności, co z definicji oznacza kilkukrotną wypowiedź, nadto - co zostało wskazane w uzasadnieniu decyzji str. 5 i 6 - płatnik składek, wskazał iż oczekiwanym przez zamawiającego rezultatem były w każdym przypadku spójne, nadające się do dalszego wykorzystania i rozpowszechniania dzieła autorskie, w tym nowatorskie i interesujące wypowiedzi oraz przedstawienie nowatorskiego poglądu problemu, opartego o wiedzę i doświadczenie wykonawcy, a zatem zostało ustalone przez Organ, że czynności w postaci udziału w konferencji dokonywane były podczas jednodniowej konferencji w panelu dyskusyjnym z udziałem publiczności w sposób wskazujący na kilkukrotne wystąpienie i zabranie głosu" co dowodzi kilkukrotnego wykonywania czynności w ciągu jednego dnia konferencji, i realizowane świadczenie usług, co Sąd I instancji całkowicie pominął milczeniem,
  8. II. Naruszenie prawa materialnego, o którym mowa w art. 174 pkt 1 p.p.s.a., tj.
  9. - art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach w związku z art. 6 ust. 1 pkt. 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2017 r., poz. 1778 r. z późn. zm.) zwanej "s.u.s.", przez błędną wykładnię pojęcia "są osobami wykonującymi pracę" polegającej na odwołaniu się do definicji umowy o pracę zawartej w art. 29 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (Dz. U. z 2018 r., poz. 108 z późn. zm.), zwanej dalej "k.p. " wskazując, że przy pojęciu tym należy zwrócić uwagę, że "cechami charakterystycznymi umowy o pracę są: obowiązek starannego działania pracownika, odpłatność, wykonywanie pracy pod kierownictwem pracodawcy, a także powstanie stosunku pracy, który ma charakter ciągły. Zobowiązanie pracownika nie polega na jednorazowym wykonaniu pewnej czynności, lecz wiąże się z wykonywaniem określonych czynności w powtarzających się odstępach czasu, w okresie istnienia stałej więzi łączącej pracownika z pracodawcą. Użycie przez ustawodawcę zwrotu "są osobami wykonującymi pracę" w odniesieniu do umów cywilnoprawnych powoduje, że podleganie obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym należy zastosować do tych czynności, które mają charakter ciągły, długotrwały, a nie - jednorazowy lub bardzo krótki" i w konsekwencji uczynienie z niej elementu essentialia negotii umów wymienionych w tych przepisach (art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach w związku z art. 6 ust. 1 pkt. 4 ustawy o s.u.s.) tj. innych umów nazwanych i zdefiniowanych przez ustawodawcę w bezwzględnie obowiązujących przepisach prawa, czyli umowy zlecenia (art. 734 § 1 k.c.) i innej umowy o świadczenie usług do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi (art. 750 k.c.) przez wskazanie, że ubezpieczeniom zdrowotnym podlegają tylko te ze wskazanych umów nazwanych, które realizują czynności w sposób ciągły i długotrwały, a - nie jednorazowy i bardzo krótki, a przez to powiązanie kwalifikacji prawnej istnienia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego od długości zwarcia wskazanych rodzajów umów, i długości realizowanych czynności zamiast od elementów wskazanych jako essentialia negotii umowy zlecenia (art. 734 § 1 k.c.) i innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi (art. 750 k.c.) i umowy o dzieło (art. 627 k.c.), z pominięciem kwalifikacji prawnej w oparciu o te przepisy definiujące poszczególne rodzaje umów,
  10. - podczas gdy, wskazany w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach w związku z art. 6 ust. 1 pkt. 4 ustawy o s.u.s. zwrot "są osobami wykonującymi pracę" odnosi się do pojęcia "pracy" w znaczeniu nadanym mu w słowniku języka polskiego, co oznacza m.in. "celową działalność człowieka zmierzającą do wytworzenia określonych dóbr materialnych lub kulturalnych, zajęcie, zatrudnienie jako źródło zarobku", a normy prawne zawarte w art. 734 § 1 k.c. i art. 750 k.c. oraz art. 627 k.c. nie wskazują jako ich essentialia negotii czasu trwania realizowanych w ich ramach czynności, a umowa zlecenia może polegać na realizacji czynności w sposób długotrwały lub w czasie jednego dnia,
  11. - art. 1 ust. 21 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2017 r., poz. 880 z późn. zm.), zwana "prawem autorskim" przez jego niezastosowanie w sprawie i przyjęcie, że "treść własnych wypowiedzi" Uczestnika podczas debaty, "wcześniej przygotowane wypowiedzi, bądź myśli podyktowane przebiegiem dyskusji, mieszczące się w ramach narzuconego w umowie tematu" stanowią utwór w rozumieniu art. 1 ust. 1 prawa autorskiego, podczas gdy przepis ten wyraźnie stanowi, że ochroną objęty może być wyłącznie sposób wyrażenia; nie są objęte ochroną odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania oraz koncepcje matematyczne, zatem nie są objęte ochrona myśli, wypowiedzi i koncepcje wyrażane przez Uczestnika w toku debaty.

Argumenty na poparcie powyższych zarzutów zostały przedstawione w uzasadnieniu skargi kasacyjnej.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną pełnomocnik (...) przedstawił argumentację i ustosunkował się do żądań zawartych w skardze kasacyjnej, podniósł zarzuty i argumenty przeciwko podstawom kasacyjnym i ich uzasadnieniu a także wniósł o jej oddalenie i zasądzenie zwrotu kosztów postępowania wg norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.

Zgodnie z art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;

2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Dodać należy, że w przypadku oparcia skargi kasacyjnej na naruszeniu prawa procesowego (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.) wnoszący skargę kasacyjną musi mieć na uwadze, że dla ewentualnego uwzględnienia skargi kasacyjnej niezbędne jest wykazanie wpływu naruszenia na wynik sprawy.

Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Ze wskazanych przepisów wynika, że wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest, bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.

Wychodząc z tego założenia, należy na wstępie zaznaczyć, że wobec niestwierdzenia z urzędu nieważności postępowania (art. 183 § 2 p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny ogranicza swoje rozważania do oceny zagadnienia prawidłowości dokonanej przez Sąd I instancji wykładni wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów prawa.

W pierwszej kolejności jako niemający usprawiedliwionych podstaw należało ocenić zarzut naruszenia art. 1 § 1 i § 2 p.u.s.a. Powyższy przepis ma charakter normy ustrojowej. W jego myśl sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W skardze kasacyjnej nie stwierdzono, aby omawiana sprawa nie podlegała właściwości sądu administracyjnego. W skardze kasacyjnej również nie wykazano, aby kontrolując zaskarżoną decyzję Sąd I instancji uczynił to według innych kryteriów niż zgodność z prawem. Jak podkreśla się w orzecznictwie sądów administracyjnych, przepis art. 1 powołanej ustawy nie stanowi podstawy dla czynienia zaskarżonemu orzeczeniu zarzutu błędnego rozstrzygnięcia, gdyż celowi temu służą inne przepisy (por. wyrok NSA z dnia 28 października 2015 r. o sygn. akt II GSK 1979/14; ten wyrok i dalej powoływane dostępne w Internecie w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl).

Odnosząc się z kolei do postawionego w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia art. 1 i art. 3 § 2 p.p.s.a. należy zauważyć, że zgodnie z pierwszym z powołanych przepisów, prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi normuje postępowanie sądowe w sprawach z zakresu kontroli działalności administracji publicznej oraz w innych sprawach, do których jego przepisy stosuje się z mocy ustaw szczególnych (sprawy sądowoadministracyjne). Według zaś art. 3 § 2 p.p.s.a., kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg na wymienione w tym przepisie akty i czynności, a także bezczynność i przewlekłe prowadzenie postępowania.

Cytowane przepis mają charakter ustrojowy, określając w sposób ogólny i generalny zakres sprawowania wymiaru sprawiedliwości przez sądy administracyjne. Mogą one zostać naruszone tylko wtedy, gdy w sprawie sąd np. odmówił rozpoznania skargi, mimo prawidłowości jej wniesienia, czy też orzekał w sprawie, która nie podlega rozpoznaniu przez sądy administracyjne wskutek naruszenia podziału kompetencji pomiędzy sądami administracyjnymi a sądami powszechnymi (por. np. wyrok NSA z dnia 5 stycznia 2018 r. sygn. akt I OSK 554/16). Okoliczność, że autor skargi kasacyjnej nie zgadza się z wynikiem kontroli sądowej, jak to ma miejsce w realiach niniejszej sprawy, nie oznacza naruszenia tych przepisów. Nie ma, bowiem żadnych podstaw do przyjęcia, iż Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie dokonał w niniejszej sprawie takiej kontroli lub wykroczył poza ramy postępowania sądowoadministracyjnego określone skargą na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia.

Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że Sąd I instancji nie dopuścił się również naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a.

Wyjaśnić trzeba, że wskazanym przepisem ustawodawca określił, jakim warunkom odpowiadać ma prawidłowo sporządzone uzasadnienie wyroku. Objaśniając sens i znaczenie owej normy, można powiedzieć, że uzasadnienie orzeczenia służy wyjaśnieniu powodów wydania rozstrzygnięcia określonej treści i powinno być tak sporządzone, aby umożliwiać stronom postępowania oraz sądowi kasacyjnemu – na wypadek wniesienia skargi kasacyjnej – prześledzenie rozumowania sądu, które do tego doprowadziło. Podnoszone w ramach podstawy kasacyjnej wskazanej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przez sąd art. 141 § 4 cyt. ustawy tylko wówczas może zostać uwzględnione przez Naczelny Sąd Administracyjny, jeśli zawarta w uzasadnieniu relacja jest niepełna, niejasna, niespójna lub zawierająca innego rodzaju wadę, która nie pozwala na dokonanie kontroli kasacyjnej (por. wyroki NSA: z dnia 24 lutego 2016 r. sygn. akt II GSK 1349/14, z dnia 10 lipca 2014 r. sygn. akt I GSK 191/13, z dnia 13 stycznia 2012 r. sygn. akt I FSK 1696/11) lub nie zawiera stanowiska, co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (por. uchwała składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 lutego 2010 r. sygn. akt II FPS 8/09, publ. ONSAiWSA z 2010 r. nr 3, poz. 39).

Zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie może sprowadzać się do polemiki z przedstawionym w uzasadnieniu stanowiskiem Sądu I instancji w zakresie oceny prawidłowości ustalenia przez organ stanu faktycznego sprawy, które to stanowisko podlega kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego skutkiem rozpatrzenia zarzutów naruszenia wykładanych lub stosowanych przez Sąd I instancji przepisów prawa procesowego.

Przenosząc powyższe uwagi na grunt rozpatrywanej sprawy, należy stwierdzić, że nie może być żadnych wątpliwości, iż z wywodu uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika jednoznacznie podstawa prawna, na jakiej Sąd uchylił zaskarżoną decyzję na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Sąd I instancji wyjaśnił, że w jego ocenie organ naruszył przepisy postępowania tj. art. 7, 77 § 1 oraz 107 § 3 k.p.a. w sposób istotny dla wyniku sprawy. Nie nasuwa również wątpliwości objaśnienie tej oceny. Adresowane do organu wskazania, co do dalszego postępowania ściśle korespondują z dokonaną przez Sąd oceną naruszenia przez Prezesa NFZ przepisów postępowania. W sprawie nie doszło, zatem do naruszenia przez WSA w Warszawie art. 141 § 4 p.p.s.a.

Mając powyższe na uwadze, należy, zatem uznać, że żaden z przepisów wyraźnie wymienionych w zarzutach skargi kasacyjnej (punkt I lit. a i lit. b petitum skargi kasacyjnej) nie został przez sąd w tej sprawie naruszony. Analiza treści uzasadnienia tej skargi kasacyjnej, prowadzi do wniosku, że organ – na podstawie tych nieprecyzyjnie sformułowanych zarzutów kasacyjnych – w istocie kwestionuje stanowisko Sądu I instancji dotyczące naruszenia przez organ przepisów postępowania administracyjnego w zakresie ustalenia charakteru spornej umowy. NSA dokonał, zatem rekonstrukcji i oceny tak rozumianego zarzutu, mając na uwadze treść uchwały pełnego składu tego Sądu z dnia 26 października 2009 r. (sygn. akt I OPS 10/09, publ. ONSAiWSA z 2010 r. nr 1 poz. 1), z której wynika, że przy badaniu sensu zarzutów skargi kasacyjnej należy wziąć pod uwagę twierdzenia organu wyrażone w uzasadnieniu środka odwoławczego.

Przechodząc, zatem do rozpoznania tak rozumianego zarzutu skargi kasacyjnej, należy w pierwszej kolejności zauważyć, że Sąd I instancji, uchylając wydane w sprawie decyzje, nie przesądził, iż umowa zawarta pomiędzy skarżącą a (...) jest umową o dzieło. Uznał natomiast, że prowadzone przez organy administracji postępowanie było obarczone istotnymi wadami, które rodzą poważne wątpliwości, co do prawidłowości ustalenia charakteru zawartej umowy. Z tym stanowiskiem Naczelny Sąd Administracyjny w pełni się zgadza.

W szczególności należy zaakceptować stanowisko Sądu I instancji, że w sprawach dotyczących ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, w których spór sprowadza się do zakwalifikowania łączącej strony umowy, jako umowy o świadczenie usług lub jako umowy o dzieło, niezbędne jest, by organ o charakterze umowy wnioskował zarówno z jej treści, biorąc przy tym pod uwagę wszystkie jej postanowienia, jak również z okoliczności towarzyszących jej podpisaniu. Niezbędne jest, bowiem precyzyjne ustalenie, co było przedmiotem umowy, innymi słowy do czego zobowiązały się strony i jaki miał być założony przez nie rezultat. Dopiero po dokonaniu takich ustaleń możliwe będzie określenie, czy badana umowa stanowi umowę o dzieło, czy też jest to umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.

Tymczasem w rozpoznawanej sprawie, co zasadnie wytknął Sąd I instancji, organ ograniczył ustalenia stanu faktycznego do powołania się jedynie na wybrane postanowienia umowy, nie analizując w sposób całościowy istotnych jej elementów mogących świadczyć o tym, że przedmiotem umowy mogło być stworzenie dzieła o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniającym kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, artystycznego czy publicystycznego. Wbrew, bowiem twierdzeniu skargi kasacyjnej, przeprowadzona przez organ analiza treści spornej umowy skoncentrowała się jedynie na wybranych jej fragmentach. W treści zaskarżonej decyzji organ odwołał się mianowicie jedynie do dwóch jej paragrafów (§ 1 i § 4), a mianowicie do § 1 ust. 1 czyli przedmiotu "udział w konferencji" (zwłaszcza str. 9 i 13 zaskarżonej decyzji) oraz § 1 ust. 2 lit. b (str. 11-13 oraz 15 zaskarżonej decyzji) i § 4 (str. 15 zaskarżonej decyzji).

Odniesienie się do treści umowy jest, zatem jedynie wybiórcze i bardzo powierzchowne, dotyczy, bowiem w istocie jedynie trzech wybranych elementów: użycia w umowie słów "udział w konferencji" czyli wskazania czynności, a nie rezultatu, przeniesienia praw autorskich oraz dysponowania wizerunkiem. Zdecydowana natomiast większość uzasadnienia obu wydanych w rozpoznawanej sprawie decyzji stanowi przytoczenie poglądów orzecznictwa i doktryny na temat cech charakterystycznych umów o świadczenie usług i umów o dzieło. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji w ogóle nie wiadomo na przykład z czego wywiódł organ wniosek, że to "płatnik składek jako organizator/współorganizator konferencji pt: "(...)", a nie Zainteresowana, ostatecznie ponosi odpowiedzialność za całe ryzyko osiągnięcia/nieosiągnięcia zamierzonego skutku w postaci zorganizowanej konferencji" (str. 11). Na uzasadnienie tej tezy nie wskazano żadnego konkretnego argumentu dotyczącego tej konkretnej umowy.

Podobnie w odniesieniu do kwestii jednorazowości czynności objętej umową - organ w ogóle nie odnosi się do tej konkretnej umowy, lecz jedynie ogranicza do przytoczenia poglądów orzecznictwa w innych sprawach.

Uzasadnienie organu, pomimo swojej pozornej obszerności, jest, zatem nadmiernie lakoniczne, ogranicza się w istocie do zaprezentowania przez organ wniosku końcowego, lecz bez wyjaśnienia przesłanek, które doprowadziły organ do sformułowanej końcowej oceny.

Stanowisko organu wynikające z przyjętej przezeń konstrukcji uzasadnienia jest zresztą nie tylko niewystarczająco jasne, ale i niekonsekwentne. Nie jest jasne stanowisko organu w kwestii tego, czy z przedmiotowej umowy miał powstać jakiś "zmaterializowany skutek". Znowu bowiem organ, całkowicie marginalnie traktując treść spornej w tej sprawie umowy, koncentruje się na przytaczaniu poglądów orzecznictwa na ten temat w innych sprawach i na str. 9 wydaje się konkludować, że nigdy udział w dyskusji, nawet jeśli jest nagrywany lub utrwalony na nośnikach a następnie odtwarzany, nie prowadzi do "żadnego rezultatu uwidocznionego w postaci materialnej lub niematerialnej" (str. 9).

Z kolei na str. 11 wskazuje, że "każda forma pracy polegająca na prowadzeniu wykładu, czy jak w przedmiotowej sprawie – udziale w dyskusji podczas konferencji i zmierzająca do przekazania/nabycia wiedzy, będzie posiadała czynnik indywidualizujący, twórczy", podczas gdy kilka stron wcześniej stwierdził, że "trudno dopatrzyć się indywidualizacji zamówionego dzieła – rezultatu, czyli takiego jego oznaczenia w umowie, które zdecydowanie przydałoby mu cech tylko jemu właściwych i niepowtarzalnych" (str. 8).

Należy, zatem podzielić pogląd Sądu I instancji, że tak przeprowadzona przez organ analiza spornej umowy i uzasadnienie przyjętego w decyzji stanowiska nie może być uznane za wystarczające. Pogłębiona analiza treści uzasadnienia wydanych w tej sprawie decyzji zasadnie, zatem doprowadziła Sąd I instancji do konkluzji, że postępowanie w tej sprawie powinno być przeprowadzone ponownie.

Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, wbrew stanowisku wnoszącego skargę kasacyjną organu, literalne brzmienie umowy nie jest na tyle oczywiste, by nie pozostawiało wątpliwości co do tego, że stanowi ona umowę o świadczenie usług. Przykładowo w § 2 ust. 1 umowy stwierdzono, że świadczenie usług objętych umową przez Wykonawcę odbywać się będzie przy uwzględnieniu profesjonalnego charakteru prowadzonej przez Wykonawcę działalności. W § 3 ust. 3 umowy strony ustaliły natomiast, że na mocy umowy Wykonawca przenosi na Zamawiającego każdorazowo autorskie prawa majątkowe przysługujące mu do utworów na wymienionych następnie polach eksploatacji, z chwilą przekazania wszelkich utworów oraz wszelkich prac mających cechę utworu, stworzonych przez wykonawcę w trakcie trwania debaty. Przytoczone postanowienia umowy nie zostały przez organ należycie przeanalizowane i ocenione z punktu widzenia tego, czy przedmiotem umowy była jedynie obecność, czyli bierny udział w określonym wydarzeniu, czy też aktywne uczestnictwo o twórczym charakterze w dyskusji.

Organ nie dokonał też żadnych ustaleń i oceny dotyczącej "profesjonalnego charakteru prowadzonej przez Wykonawcę działalności". W zaskarżonej decyzji całkowicie pominięto treść § 2 ust. 1 umowy mówiącą o uwzględnieniu profesjonalnego charakteru prowadzonej przez wykonawcę działalności. Organ nie rozważył czy w tej sprawie doszło do powierzenia wykonania umowy osobie uznanej z racji prowadzonej przez nią działalności zawodowej, naukowej lub artystycznej i z tego powodu mogącej mieć istotny autorski wkład w zagadnienie będące przedmiotem debaty lub dyskusji i jaki to ma wpływ na ocenę charakteru prawnego tej umowy. W tym kontekście organ winien również dokonać analizy deklarowanej przez stronę skarżącą okoliczności dokonania zapisu debaty w celu utrwalenia, a następnie korzystania z powstałych w trakcie debaty myśli, spostrzeżeń i stanowisk. Ograniczenie się, bowiem do jednozdaniowej konkluzji, niepowiązanej z kompleksową analizą i oceną całokształtu treści umowy, nie może być uznane za wystarczające.

Organ winien także wziąć pod uwagę okoliczność jednostkowego charakteru debaty będącej przedmiotem umowy. Wnikliwa ocena tej okoliczności mogłaby dowodzić autorskiego, niemożliwego do powtórzenia charakteru czynności, które organ uznał przedwcześnie za świadczenie usług.

Dopiero wskazanie i wnikliwe odniesienie się do wszystkich elementów spornej umowy pozwoli na prawidłowe dokonanie oceny jej charakteru prawnego. Wynikająca ze spornej umowy treść postanowień umownych powinna być następnie skonfrontowana przez organ z będącymi przedmiotem szerokich rozważań doktryny i orzecznictwa (zarówno Sądu Najwyższego, jak i sądów administracyjnych) przepisami kodeksu cywilnego definiującymi umowę o dzieło. Przedmiotem umowy określonej w art. 627 k.c. jest zobowiązanie do wykonania określonego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Dzieło może mieć charakter zarówno materialny jak i niematerialny – przy czym rezultat niematerialny – przedmiot umowy o dzieło, nie musi odpowiadać kryteriom dzieła (utworu) w rozumieniu prawa autorskiego.

Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela natomiast stanowiska Sądu I instancji, że w rozpoznawanej sprawie było konieczne korzystanie przez organ ze środka dowodowego w postaci nagrania z dyskusji, w której brał udział uczestnik postępowania w ramach wykonania spornej umowy. Dla oceny charakteru umowy z punktu widzenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach istotne jest bowiem, że w treści umowy przewidziano utrwalenie debaty, a nie to, jak i czy w ogóle zapis ten został w wykonaniu umowy zrealizowany. To uchybienie Sądu I instancji - z omówionych wcześniej względów - pozostaje jednak bez wpływu na ocenę zasadności uchylenia zaskarżonym wyrokiem decyzji organu wydanych z naruszeniem wskazywanych przepisów postępowania.

Stosownie bowiem do regulacji zawartej w art. 184 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny oddala skargę kasacyjną, jeżeli nie ma ona usprawiedliwionych podstaw albo jeżeli zaskarżone orzeczenie mimo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu.

W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, zaskarżony wyrok odpowiada prawu. Sąd I instancji zasadnie bowiem uznał - jak wyjaśniono w poczynionych rozważaniach - iż w postępowaniu administracyjnym doszło do naruszenia przez organ art. 7, 77 § 1, 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Przed wynikającymi z tego faktu konsekwencjami nie może uchronić sformułowany w punkcie II. akapit pierwszy petitum skargi kasacyjnej zarzut dokonania przez Sąd I instancji błędnej wykładni art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach. Wykładnia ta generalnie odpowiada poglądom akceptowanym w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego i przekłada się na prawidłową ocenę co do tego, jakie okoliczności należy brać pod uwagę przy badaniu spełnienia przesłanek podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, o czym była już mowa w ramach wcześniejszych rozważań. Za nieuprawnione należy uznać przy tym upatrywanie wadliwości tej wykładni w zaaprobowaniu przez Sąd I instancji oceny prawnej wyrażonej - na gruncie art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych - w wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 14 marca 2017 r. sygn. III AUa 1489/15 i w powołanych w nim orzeczeń Sądu Najwyższego, w tym w wyrokach z 10 maja 2016 r. sygn. II UK 217/15 i z 14 września 2016 r. sygn. II UK 342/15 (por. wyrok NSA z 26 lutego 2020 r. sygn. II GSK 1211/19).

Prawidłowa wykładnia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach wymaga uwzględnienia i tej części normy prawnej, która przewiduje, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę [...], co skutkuje potrzebą objęcia analizą, na gruncie całokształtu okoliczności danej sprawy, również kwestii, czy wykonywanie umowy miało charakter ciągły, długotrwały, czy też incydentalny, jednorazowy, dla poprawnej oceny jej charakteru. Podkreślić należy, że w przypadku umów o dzieło ważne jest, aby osiągnięty został określony efekt, a nie by czynności wykonywane były przez określony czas. Niemniej jednak, zauważyć należy, że oceniana umowa wskazując w § 1 ust. 1 datę dyskusji ("udział przez Wykonawcę w panelu dyskusyjnym podczas konferencji z udziałem publiczności w dniu 14 stycznia 2012 r."), wyraźnie wskazuje na jednorazowy charakter będącego przedmiotem umowy "udziału w dyskusji", czego nie kwestionował również Sąd w zaskarżonym wyroku.

Zatem ta niesporna w tej sprawie okoliczność faktyczna dotyczącą jednorazowego charakteru przedmiotu umowy powinna również zostać wzięta pod uwagę przez organ przy ocenie charakteru umowy. Naczelny Sąd Administracyjny nie zgadza się natomiast ze stanowiskiem, iż sam czas wykonywania czynności objętych umową może przesądzić o jej charakterze, bowiem zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.

W punkcie II. akapit drugi petitum skargi kasacyjnej zarzucono naruszenie art. 1 ust. 21 prawa autorskiego przez jego niezastosowanie w sprawie i przyjęcie, że "treść własnych wypowiedzi" uczestnika podczas debaty, "wcześniej przygotowane wypowiedzi, bądź myśli podyktowane przebiegiem dyskusji, mieszczące się w ramach narzuconego w umowie tematu" stanowią utwór w rozumieniu art. 1 ust. 1 prawa autorskiego. Odnosząc się do tak sformułowanego zarzutu zauważyć należy, że Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku nigdzie nie stwierdził, iż wypowiedzi uczestnika podczas debaty stanowią utwór w rozumieniu art. 1 ust. 1 prawa autorskiego. Sad ten stwierdził jedynie, że "...Należy zgodzić się z organem, że dyskusja z udziałem innych uczestników oraz publiczności jest wynikiem pracy wielu osób, a także, że Uczestnik postępowania nie miał wpływu na sam przebieg debaty, który mógł ulegać zmianie zgodnie z zapotrzebowaniem pozostałych uczestników.

Podkreślenia jednak wymaga, że Uczestnik postępowania miał wpływ na treść własnych wypowiedzi. Niezależnie od przebiegu dyskusji, dochodząc do głosu mógł przedstawić własne, wcześniej przygotowane wypowiedzi, bądź też myśli podyktowane przebiegiem dyskusji, mieszczące się w ramach narzuconego w umowie tematu. Z treści przedmiotu umowy wynika natomiast, że istotą umowy są wartości intelektualne, które Uczestnik postępowania miał wnieść do dyskusji na temat, który był jej przedmiotem, a które w ocenie Sądu mogą stanowić niematerialną postać dzieła w rozumieniu art. 627 K.c.". Dlatego też zarzut ten nie ma uzasadnionych podstaw.

Mając powyższe na względzie, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. w związku z art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (tekst jedn. Dz. U z 2020 r, poz. 1842), orzekł jak w pkt 1. sentencji.

O kosztach postępowania orzeczono w pkt 2 sentencji na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) i § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 1804 z późn. zm.).

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.