Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 23 marca 2018 r., sygn. VI SA/Wa 2246/17, oddalił skargę K. J. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] sierpnia 2017 r., nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego po wznowieniu postępowania.
Z uzasadnienia wyroku wynika, że Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia.
Pismem z [...] stycznia 2010 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym m.in. B. C. (dalej: uczestniczka postępowania, zainteresowana) z tytułu zawartej umowy cywilnoprawnej o charakterze umowy o świadczenie usług na rzecz K. J. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą "J." (dalej: skarżący, płatnik), w okresie od [...] września 2004 r. do [...] czerwca 2005 r.
Przedmiotem zawartej umowy było nauczanie języka angielskiego uczestników kursu, który odbywał się w placówce [...], w miejscowości [...] w woj. [...].
Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Dyrektor [...] OW NFZ) decyzją z [...] marca 2010 r. stwierdził, że uczestniczka postępowania w okresie od [...] września do [...] czerwca 2007 r. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, zawartej z płatnikiem.
Skarżący złożył wniosek o wznowienie postępowania zakończonego ww. decyzją.
Decyzją z [...] lutego 2011 r. Dyrektor [...] OW NFZ odmówił wznowienia postępowania zakończonego tą decyzją twierdząc, że płatnik nie był stroną postępowania o ustalenie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego.
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) decyzją z [...] kwietnia 2011 r. utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 13 grudnia 2011 r., sygn. VI SA/Wa 1564/11, uwzględnił skargę i uchylił opisane wyżej decyzje. NSA oddalił skargę kasacyjną Prezesa NFZ od tego wyroku, wyrokiem z dnia 18 grudnia 2013 r., sygn. akt II GSK 1490/12.
Postanowieniem z dnia [...] kwietnia 2014 r. Dyrektor [...] OW NFZ wznowił postępowanie zakończone własną decyzją z dnia [...] marca 2010 r.
W toku wznowionego postępowania organ - pismami z dnia [...] maja 2014 r. - zwrócił się do stron postępowania, tj. B. C. oraz pełnomocnika skarżącego adw. A. D. z prośbą o wskazanie okoliczności wykonywania pracy przez B. C. na podstawie spornej umowy zawartej ze skarżącym.
Pismami z dnia [...], [...] oraz [...] adw. M. D. jako osoba nie legitymująca się pełnomocnictwem w niniejszej sprawie wnosił o przeprowadzenie szeregu dowodów wymienionych w tych pismach.
Zawiadomieniami z [...] lipca 2014 r. Dyrektor [...] OW NFZ - działając na podstawie art. 10 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 267; dalej: k.p.a.) - poinformował strony, że zakończył postępowanie administracyjne. Jednocześnie wskazał, że stronom przysługuje prawo do zapoznania się i wypowiedzenia odnośnie zebranego materiału dowodowego i zgłoszenia żądań.
Decyzją z dnia [...] sierpnia 2014 r. Dyrektor [...] OW NFZ - działając na podstawie m.in. art. 151 § 2 w zw. z art. 145 § 1 pkt 4 i art. 146 § 2 k.p.a. - stwierdził, że wydanie decyzji z dnia [...] marca 2010 r. nastąpiło z naruszeniem prawa. W ocenie organu, płatnik, bez własnej winy, nie brał udziału w postępowaniu. Stwierdzona wadliwość procesowa nie miała jednak wpływu na prawidłowe zastosowanie prawa materialnego, a zatem nawet gdyby płatnik brał udział w tamtym postępowaniu, sprawa zostałaby merytorycznie rozpoznana w ten sam sposób. Treść spornej umowy i warunki jej wykonywania uzasadniają bowiem uznanie jej za umowę o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 459; dalej: k.c.), a to skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanej w okresie realizacji umowy. Taka ocena prowadziłaby do wydania we wznowionym postępowaniu decyzji odpowiadającej w istocie decyzji z dnia [...] marca 2010 r.
W dniu [...] sierpnia 2014 r. w siedzibie organu I instancji stawił się pełnomocnik skarżącego adw. A. D. i udzielił do protokołu pełnomocnictwa substytucyjnego adw. M. D. W odwołaniu od decyzji Dyrektora [...] OW NFZ pełnomocnik skarżącego adw. M. D. wniósł m.in. o uzupełnienie postępowania poprzez dopuszczenie wniosków zawartych w pismach z [...], z [...], [...], z [...]. i z [...], w których wnosił m.in. o: wznowienie postępowania we wszystkich sprawach zakończonych ostatecznymi decyzjami Dyrektora [...] OW NFZ wydanymi w 2010 r., przedłużenie terminu do złożenia wyjaśnień przez płatnika o dodatkowe 7 dni wynikające z potrzeby sprawdzenia obszernej dokumentacji o charakterze archiwalnym, przeprowadzenie dowodu z załączonych opisów umów, przesłuchanie wszystkich osób objętych niniejszym postępowaniem, przeprowadzenie dowodów zawnioskowanych w załącznikach, przeprowadzenie rozprawy administracyjnej, przeprowadzenie dowodów z decyzji ZUS oraz dyrektora [...] NFZ, doręczenie wszystkich pism wystosowanych do stron oraz przesłuchania stron podczas obecności płatnika.
Decyzją z [...] sierpnia 2017 r. Prezes NFZ utrzymał w mocy rozstrzygnięcie podjęte w I instancji. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia organ wskazał art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 1793 ze zm.; dalej: ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a.
Prezes NFZ wyjaśnił, że uczestniczka postępowania zawarła w dniu [...] września 2004 r. z płatnikiem składek umowę nazwaną "umowa o dzieło", której przedmiotem było nauczanie języka angielskiego uczestników kursu, który odbywał się w odbywał się w placówce [...], w miejscowości [...] w woj. [...].
Oceniając charakter spornej umowy z uwzględnieniem art. 627 k.c. oraz art. 734 § 1 k.c. w zw. z art. 750 k.c. Prezes NFZ uznał, że wykonywane na jej podstawie czynności, polegające w niniejszej sprawie na nauczaniu języka angielskiego, w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego samoistnego dzieła, w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze. Czynności wykonywane przez zainteresowaną w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Również ewentualne powstałe materiały dydaktyczne w postaci np. skryptów, konspektów, czy sylabusa, nie są samodzielnym, samoistnym czy zamierzonym rezultatem. Stanowiły one pomoc naukową, dydaktyczną mającą na celu prawidłowe zrealizowanie wykładu.
W ocenie organu II instancji, celem umowy zawartej z zainteresowaną było przekazanie wiedzy uczniom/kursantom i ich wyedukowanie, a wykłady i egzaminy stanowił jedynie "środek do celu". Prezes NFZ uznał, że nauczanie w szkole, posiada zawsze charakter pracy wychowawczo-pedagogicznej, której nie można wykonywać w ramach umowy o dzieło, gdyż nie prowadzi do dającego się sprecyzować dzieła. Nie można bowiem określić rezultatu w postaci nauczenia, jako konkretnego, ściśle określonego dzieła. Jak również, wykładowca nie podlega odpowiedzialności za wady dzieła.
Organ nie zgodził się z zarzutami skarżącego, że pominął zgłoszone wnioski dowodowe dotyczące innych tego rodzaju spraw. Wskazał, że każda sprawa administracyjna ma charakter indywidualny. Organ dokonuje jej oceny odpowiednio do zindywidualizowanego stanu faktycznego sprawy, kierując się zasadą praworządności i legalności. Podstawą jego działania nie są zaś rozstrzygnięcia podjęte w innych sprawach przez inne jednostki.
W ocenie organu II instancji niezasadny okazał się zarzut naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. oraz pominięcia pełnomocnika, gdyż ustanowiony w sprawie pełnomocnik adw. A. D. zawiadomieniem z dnia [...] lipca 2014 r. został poinformowany o zakończeniu postępowania przez organ I instancji, a pełnomocnictwo substytucyjne dla adw. M. D. zostało zgłoszone do protokołu dopiero w dniu [...] sierpnia 2014 r. Ponadto nieuwzględnienie przez organ I instancji pism kierowanych przez adw. M. D. niebędącego w danej chwili umocowanym do reprezentowania płatnika w sprawie, nie zmienia dokonanego przez organ rozstrzygnięcia, bowiem dotychczas zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwolił na zakończenie postępowania i wydanie decyzji dotyczącej objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanej.
Organ II instancji stwierdził, że strona postępowania, tj. płatnik składek bez własnej winy nie brał udziału w postępowaniu przed wydaniem decyzji ostatecznej, tym samym wydanie tej decyzji nastąpiło z naruszeniem prawa, niemniej merytoryczne rozstrzygniecie sprawy było prawidłowe, a tym samym spełnione zostały przesłanki, o których mowa 146 § 2 k.p.a.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.; dalej: p.p.s.a.).
Sąd I instancji uznał za prawidłowe stanowisko organów, że w wyniku wznowienia postępowania mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej. Podkreślił, że w świetle art. 146 § 2 k.p.a. nie wszystkie wady postępowania administracyjnego mają istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia.
Ujawnienie się zatem określonych wad, a następnie ich usunięcie we wznowionym postępowaniu nie zawsze musi prowadzić do uchylenia decyzji, którą wydano wcześniej w wadliwie prowadzonym postępowaniu. W sytuacji zatem, gdy zaszły co prawda przesłanki wznowienia, lecz jednocześnie wystąpiły przesłanki negatywne z art. 146 k.p.a. organ, działając na podstawie art. 151 § 2 k.p.a., powinien ograniczyć się do stwierdzenia wydania decyzji z naruszeniem prawa oraz podania przyczyny, dla której nie może uchylić decyzji kwestionowanej w trybie wznowienia postępowania.
Jest poza sporem w niniejszej sprawie, że skarżący jako płatnik składek, nie brał udziału w postępowaniu toczącym się w sprawie ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanej z tytułu wykonywania przez nią pracy na rzecz płatnika składek w ramach szkoły. W tej sytuacji - zdaniem WSA - organ słusznie przyjął, że zaszły podstawy do wznowienia postępowania administracyjnego, o których mowa w przepisie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie pozostaje natomiast okoliczność, czy umowa cywilnoprawna, nazwana "umową o dzieło" zawarta przez skarżącego, jako płatnika składek z zainteresowaną była umową o dzieło, czy też inną umową o świadczenie usług, do której - zgodnie z przepisami k.c - stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, jak przyjął Prezes NFZ.
Sąd I instancji podzielił stanowisko Prezesa NFZ, że tak sformułowany w spornej umowie jej przedmiot, tj. przeprowadzenie "wykładów", sugeruje staranne wykonanie określonych czynności, nie zaś osiągnięcie określonego rezultatu. Tym samym, w przypadku umowy zlecenia ocenie podlega nie konkretnie osiągnięty cel, ale czynności zmierzające do jego osiągnięcia oraz staranność ich wykonania.
Zdaniem WSA w przypadku przeprowadzenia cyklu wykładów z języka angielskiego nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy przekazuje ją uczestnikom kursu. Zatem wypełnianie zadań w ramach przedmiotowej umowy nazwanej "umową o dzieło", tj. przygotowanie i wygłoszenie cyklu wykładów z języka angielskiego, nie mogło zostać zakwalifikowane, jako umowa o dzieło, gdyż polegała ona na dokonywaniu czynności z należytą starannością, nastawioną co prawda na rezultat, jednakże niedający się jednoznacznie sprecyzować.
Sąd I instancji podkreślił, że umowa zawarta przez skarżącego z uczestniczką postępowania nie ma cech umowy o dzieło, albowiem nie zobowiązywały zleceniobiorcy do dokonania ściśle określonego wytworu - dzieła. Tym samym, w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy, w szczególności badając treść zawartej umowy, a także mając na względzie przepisy art. 627-646 k.c. oraz art. 734-750 k.c., WSA stwierdził, że Prezes NFZ prawidłowo zastosował do niej przepisy o umowie zlecenia. Przy tego rodzaju pracy trudno mówić, że polegała ona "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.) zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie.
W ocenie Sądu I instancji, wbrew twierdzeniom skarżącego, nie został on pozbawiony czynnego udziału w postępowaniu, jak również miał możliwość składania wniosków dowodowych. Natomiast okoliczność, że te wnioski nie zostały przez organ uwzględnione nie świadczy o naruszeniu art. 10 k.p.a.
Konkludując WSA uznał, że organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 k.p.a.), a swoje stanowisko szczegółowo uzasadniły, stosownie do treści art. 107 § 3 k.p.a. W następstwie prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, a także wszechstronnie przeprowadzonej analizy argumentacji podniesionej przez stronę skarżącą, organy NFZ wydając obie decyzje administracyjne, prawidłowo zastosowały odpowiednie przepisy prawa materialnego.
Oddalając na rozprawie wniosek dowodowy skarżącego złożony w petitum skargi, Sąd działał na podstawie art. 106 § 3 p.p.s.a., zgodnie z którym sąd administracyjny może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł skarżący zaskarżając to orzeczenie w całości, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie, a także o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych.
Na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:
- I. Naruszenie przepisów postępowania, tj.:
A. art. 141 § 4 zdanie 1 p.p.s.a. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na wadliwym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, w zakresie, w jakim WSA w Warszawie nie odniósł się do zawartych w skardze zarzutów opisanych w punktach: C, D, E, G, H, I, J, K i L petitum skargi, dotyczących istotnych uchybień proceduralnych organów obu instancji, co wskazuje, że Sąd I instancji w istocie pominął podniesione w skardze zarzuty, nie rozpoznając tym samym w sposób prawidłowy wniesionej skargi, co w konsekwencji nie pozwala dokonać prawidłowej kontroli instancyjnej zaskarżonego wyroku;
B. art. 134 § 1 p.p.s.a mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na nierozpoznaniu zawartych w skardze zarzutów opisanych w punktach: C, D, E, G, H, I, J, K i L petitum skargi, dotyczących istotnych uchybień proceduralnych organów obu instancji, stanowiących dostateczną podstawę do uchylenia zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ oraz poprzedzającej jej decyzji Dyrektora [...] OW NFZ, w sytuacji, gdy wskazany przepis nakazuje Sądowi I instancji rozstrzygnięcie w granicach danej sprawy, w szczególności poprzez rozpoznanie i odniesienie się do wszystkich zarzutów strony zawartych w skardze;
C. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 149 § 2 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi, w sytuacji gdy Prezes NFZ błędnie utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] OW NFZ mimo, że zarówno organ I instancji, jak i Prezes NFZ, wbrew dyspozycji art. 149 § 2 k.p.a. nie przeprowadzili postępowania co do istoty sprawy;
D. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 7, 77 § 1, 78 i art. 80 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi, w sytuacji gdy Prezes NFZ błędnie utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, mimo że organ I instancji pominął i nie rozpoznał wniosków dowodowych zawartych w podaniu o wznowienie postępowania oraz wniosków dowodowych zawartych w piśmie z dnia [...] maja 2014 r. i przyjął a priori, bez zapoznania się z tymi dowodami, że są one nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy;
E. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 136 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi, w sytuacji nieprzeprowadzenia uzupełniającego postępowania dowodowego przez organ odwoławczy mimo stosownych wniosków złożonych przez pełnomocnika skarżącego w odwołaniu oraz w późniejszych pismach strony z dnia [...] grudnia 2014 r. oraz z dnia [...] stycznia 2015 r., tj.:
- a. ponowienie wniosków dowodowych zawartych w pismach: podaniu o wznowienie postępowania z dnia [...] lutego 2011 r. oraz w pismach pełnomocnika strony: z dnia [...]., z dnia [...] r.- w szczególności wniosku dowodowego o przesłuchanie w charakterze świadków: W. W., W. S., A. Z., M. R., R. B. i P. S., a także w pismach z dnia [...] r. i z dnia [...] r.;
- b. o przeprowadzenie rozprawy administracyjnej i wezwanie na rozprawę osób będących stronami we wszystkich analogicznych sprawach toczących się przed organem odwoławczym a dotyczących decyzji Dyrektora [...] OW NFZ nr [...] do [...],
- c. o zwrócenie się do ZUS celem aktualizacji jego stanowiska w zakresie objęcia strony ubezpieczeniem zdrowotnym;
F. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. i art. 89 § 1 i 2 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi w sytuacji, gdy Prezes NFZ błędnie utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, mimo że organ I instancji pominął wniosek strony o przeprowadzenie rozprawy administracyjnej, co uniemożliwiło przeprowadzenie należytego postępowania dowodowego przez organy, a tym samym spowodowało poczynienie błędnych ustaleń faktycznych;
G. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 32 k.p.a. i art. 64 § 2 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu przez organy I i II instancji, że czynności procesowe podjęte przez adw. M. D. do [...] sierpnia 2014 r. są bezskuteczne, w sytuacji gdy:
- - pierwsze pełnomocnictwo do reprezentacji przez tutejszym organem zostało złożone jeszcze przed wszczęciem postępowania i złożeniem wniosku o wznowienie postępowania - vide: załącznik do pisma o odmowie dopuszczenia do akt;
- - kolejne pełnomocnictwa do reprezentowania w sprawach wznowienia były składane w postępowaniu przed WSA oraz NSA,
- - organ samodzielnie adresował do adw. M. D. pisma merytoryczne uznając go za pełnomocnika (vide: np. pismo z dnia [...] r., [...] r.),
- - nawet jeżeli organ uznawał, że adw. M. D. nie był umocowany do reprezentacji K. J. na etapie składania poszczególnych pism to winien wezwać tego pełnomocnika do uzupełnienia braków poprzez przedłożenie dokumentu pełnomocnictwa lub ewentualnie wystosować do adw. A. D. prośbę o potwierdzenie czynności adw. M. D.,
- - wnioski dowodowe zawarte w pismach złożonych przed [...] sierpnia 2014 r. zostały ponowione w późniejszych pismach z dnia [...] r. oraz [...] r.;
H. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 10 § 1 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi w sytuacji, gdy Prezes NFZ przeprowadził postępowanie administracyjne z pominięciem strony oraz zaniechał zawiadomienia strony o zakończeniu postępowania dowodowego przed wydaniem zaskarżonej decyzji, a tym samym pozbawił stronę możliwości wypowiedzenia się odnośnie zebranych materiałów oraz zgłoszenia nowych żądań, w szczególności wniosków formalnych i dowodowych;
I. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 36 § 1 k.p.a. oraz art. 10 § 1 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niezastosowanie polegające na oddaleniu skargi w sytuacji, gdy Prezes NFZ nie zawiadomił strony, ani jej pełnomocnika ani razu w przeciągu 3 lat trwania postępowania o przedłużeniu postępowania i jego przyczynach, co w powiązaniu z naruszeniem o którym mowa powyżej (zaniechanie zawiadomienia strony o zakończeniu postępowania) doprowadziło do zaskoczenia strony faktem wydania decyzji i uniemożliwiło końcowe zapoznanie się z aktami i złożenie finalnych wniosków dowodowych, jak również zaktualizowanie dowodów i stanowiska, które to po 3 latach znacznie ewoluowało;
J. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 10 k.p.a. w zw. z art. 79 § 1 i 2 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi pomimo, iż Prezes NFZ błędnie utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję Dyrektora [...] OW NFZ, w sytuacji, gdy wskazany organ I instancji nie poinformował strony o terminach przesłuchania świadków (oraz stron) co pozbawiło stronę oraz pełnomocnika prawa do uczestnictwa o przesłuchaniach oraz uniemożliwiło zadawanie pytań oraz ustosunkowywanie się do wypowiedzi świadków;
K. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 10 k.p.a. w zw. z art. 75 oraz art. 79 § 1 i 2 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi pomimo, iż Prezes NFZ błędnie utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję Dyrektora [...] OW NFZ, w sytuacji, gdy wskazany organ I instancji "przesłuchał" świadków w formie pisemnej tj. poprzez wysłanie im listy pytań i umożliwienie udzielenie odpowiedzi pisemnych, co pozbawiło stronę prawa do zadawania pytań i ustosunkowywania się i składania wyjaśnień;
L. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 10 k.p.a. w zw. z art. 75 § 1 oraz art. 123 § 1 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające oddaleniu skargi pomimo, iż w toku postępowania przed organami I i II instancji zaniechano wydawania postanowień w przedmiocie odmowy przeprowadzenia dowodu, co doprowadziło do zaskoczenia strony faktem odmowy przeprowadzenia wszystkich zawnioskowanych dowodów (strona dowiedziała się o tym z uzasadnienia decyzji) i uniemożliwiło zaoferowanie innych dowodów w sprawie;
M. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 15 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi, w sytuacji nieprzeprowadzenia postępowania dowodowego przez organ odwoławczy, co pozbawiło stronę prawa do merytorycznego rozpoznania sprawy administracyjnej w postępowaniu dwuinstancyjnym;
N. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 14 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi pomimo, iż w toku postępowania administracyjnego wystąpiły rażące braki w dokumentacji niniejszej sprawy, w szczególności: brak w aktach pism strony wysyłanych po dacie [...] maja 2014 r., tj. brak pism z dnia [...], [...] r., [...] r. i [...] r.; brak protokołów ze stawiennictwa pełnomocników skarżącego na czynność wysłuchania stron, tj. adw. A. D. z dnia [...]r. oraz aplikanta adwokackiego P. P. z dnia [...] r.; brak kompletnej metryki oraz kompletnej numeracji akt; co - wskazuje na to, że zarówno organy jak i Sąd I instancji nie dysponowały kompletną dokumentacją sprawy i nie zapoznały się należycie ze stanowiskiem strony oraz jej wnioskami formułowanymi wtoku postępowania;
O. art. 106 § 3 p.p.s.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na bezpodstawnym oddaleniu zawartego w punkcie 3 petitum skargi wniosku o przeprowadzenie uzupełniającego dowodu z dokumentów załączonych do skargi, w sytuacji, gdy dokumenty te stanowiły dowód na okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy oraz służyły wyjaśnieniu zaistniałych w sprawie istotnych wątpliwości dotyczących podnoszonych w skardze zarzutów niekompletności akt postępowania i nierozpoznania szeregu wniosków dowodowych skarżącego przez organy obu instancji, a przeprowadzenie uzupełniającego dowodu nie powodowałoby nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie.
- II. Naruszenie prawa materialnego, tj.:
P. art. 65 § 2 k.c., art. 632 k.c., art. 734 k.c. i art. 750 k.c. w zw. z art. 8 ust. 1 pkt e ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym z dnia 6 lutego 1997 r. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że umowa łącząca B. C. ze skarżącym stanowiła umowę o świadczenie usług, w sytuacji gdy prawidłowa wykładnia łączącej strony umowy wskazuje, że była to umowa o dzieło;
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawiono argumenty na poparcie powołanych w niej zarzutów.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ pozbawiona jest usprawiedliwionych podstaw.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny bada bowiem legalność wyroku Sądu I instancji jedynie w zakresie zakwestionowanym przez autora skargi kasacyjnej, a nie rozpoznaje sprawy ponownie w jej całokształcie.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zarzuty skargi kasacyjnej nie usprawiedliwiają wniosku o uchylenie zaskarżonego wyroku.
Sąd I instancji kontrolował decyzję w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, której podstawę materialnoprawną stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z tym przepisem, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Wobec jednoznacznego brzmienia cyt. przepisu nie ulega wątpliwości, że wskazuje on na konieczność ustalenia, czy osoba (której podleganie obowiązkowi ubezpieczenia jest badane) wykonywała pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Ustalenie tych okoliczności wymaga zaś kwalifikacji prawnej umowy (por. wyrok NSA z dnia 8 grudnia 2020 r. sygn. II GSK 1136/20).
W rozpoznawanej sprawie w podstawach kasacyjnych nie wskazano na naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Skład orzekający NSA podziela jednak pogląd, że nie każde nieprawidłowe przedstawienie podstaw kasacyjnych wynikających z art. 176 w zw. z art. 174 p.p.s.a. dyskwalifikuje skargę kasacyjną (por. np. wyrok NSA z dnia 9 września 2020 r. sygn. II FSK 1265/18 i powołana tam uchwała pełnego składu NSA z dnia 26 października 2009 r. sygn. I OPS 10/09).
Całokształt podstaw kasacyjnych w zestawieniu z ich uzasadnieniem pozwala przyjąć, że zarówno zarzutem wadliwego zastosowania prawa materialnego (tj. wskazanych przepisów Kodeksu cywilnego) jak i zarzutami naruszenia przepisów postępowania skarżący kasacyjnie zmierza do podważenia stanowiska organów administracji zaaprobowanego przez Sąd I instancji, że umowa zawarta przez niego z uczestniczką postępowania nie była umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.
W rozpoznawanej sprawie ocena, czy hipotetycznemu stanowi faktycznemu wyrażonemu w normie prawnej zawartej w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach odpowiada stan faktyczny ustalony w sprawie zależy zatem od kwalifikacji prawnej umowy. Zasadne jest więc odniesienie się do zarzutów sformułowanych w skardze kasacyjnej, mimo że w żadnej z podstaw kasacyjnych nie wskazano na uchybienie zasadniczej podstawie prawnej rozstrzygnięcia.
Charakterystyka umowy zlecenia w zestawieniu z umową o dzieło - dla potrzeb ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu - wielokrotnie była już przedmiotem rozważań NSA.
Zdaniem składu orzekającego trafnie stwierdza się, że zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność - działanie lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, niepozostające poza zakresem obowiązków świadczącego.
Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku nieosiągnięcia celu umowy jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło w ujęciu Kodeksu cywilnego jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Skoro w myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" - pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązku odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło.
Podsumowując powyższe uwagi, należy stwierdzić, że cechami szczególnymi umowy o dzieło jest jej konkretny, z góry określony rezultat, za którego osiągnięcie przyjmujący zamówienie odpowiada. Ponadto, wynagrodzenie z tytułu tej umowy przysługuje za jej wykonanie w sposób wskazany w umowie, a nie za samo staranne działanie podjęte w celu osiągnięcia określonego rezultatu.
Akceptując powyższe poglądy, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że stanowisko wyrażone w zaskarżonym wyroku co do charakteru umowy zawartej przez skarżącego i uczestniczką postępowania jest prawidłowe.
Przede wszystkim należy stwierdzić, że sporna umowa zakładała wykonanie przez uczestniczkę postępowania określonych czynności polegających na wygłoszeniu wykładów z języka angielskiego dla uczestników kursu odbywającego się w placówce [...] w miejscowości K. Z treści zawartej przez niego umowy wynika, że uczestniczka postępowania zobowiązywała się jedynie do starannego wygłoszenia wykładów z języka angielskiego na podstawie materiałów własnych, również materiałów znajdujących się w siedzibie skarżącego, dla uczestników kursu językowego. Chodziło więc o wykonanie określonej czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. W konsekwencji, przedmiotem umowy była określona czynność (czynności), a nie jej wynik, co przesądzało o jej kwalifikacji jako umowy starannego działania – umowy o świadczenie usług.
Naczelny Sąd Administracyjny uznaje, iż świadczenie polegające na nauczaniu języków, choćby nawet było prowadzone przez lektora na podstawie autorskiego programu nauczania w postaci skryptu oraz konspektu, nie zawiera, bo nie może zawierać niezbędnego elementu umowy o dzieło w postaci konkretnego rezultatu, zatem nie mieści się w pojęciu umowy o dzieło. Powyższy pogląd znajduje oparcie w utrwalonym orzecznictwie sądów administracyjnych i powszechnych (zob. wyroki NSA z dnia: 25 października 2016 r. sygn. II GSK 867/15, 27 października 2016 r. sygn. II GSK 767/15, 9 marca 2017 r. sygn. II GSK 3384/15, 31 stycznia 2019 r. sygn. II GSK 5010/16).
W sytuacji zatem, gdy przedmiotem umowy w rozpoznawanej sprawie było przeprowadzanie nauczania języka, nie budzi wątpliwości, że jej wykonanie przez wykładowcę stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do przekazania uczestnikom kursu, jako skutku tych czynności, niezbędnej wiedzy o języku, jednak bez gwarancji posługiwania się tą wiedzą. Wykonująca umowę nie miała wpływu na nabycie przez uczestników kursu umiejętności posługiwania się językiem i osiągnięcie takiego celu nie było objęte treścią postanowień umowy, nie stanowiło również przedmiotu jej świadczenia. Stwierdzić więc należy, że treścią umowy z prowadzącą kurs językowy nie było osiągnięcie rezultatu, w postaci posługiwania się językiem, gdyż taki rezultat byłby obiektywnie nieosiągalny. Przyjmująca zamówienie mogła jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności – w szczególności do prawidłowego przeprowadzenia wykładów w oparciu o konspekty lub bez nich.
Prowadząca kursy nie przyjęła jednak na siebie odpowiedzialności za rezultat nauczania tj. zdobycie przez kursantów konkretnej wiedzy językowej i jej wykorzystanie poprzez skuteczne (płynne) posługiwanie się określonym językiem. Poziom opanowania wiedzy przekazanej podczas szkolenia i umiejętności nabyte przez kursantów nie mogą być oceniane i traktowane jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c., o czym wspomniano już wyżej.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w tym stanie rzeczy Sąd I instancji prawidłowo uznał, że przedmiotem umowy nie było osiągnięcie z góry określonego rezultatu. Prowadzi to do wniosku, że przedmiot umowy nie był zbieżny z tym, jaki mają umowy o dzieło.
Z art. 645 k.c. wynika, że w przypadku umowy o dzieło istotne są częstokroć osobiste przymioty wykonawcy. Na gruncie niniejszej sprawy zgodnie z postanowieniami umowy warunkowo (za pisemną zgodą Zamawiającego) dopuszczona została możliwość powierzenia przez wykonawcę czynności będących przedmiotem umowy innym osobom (§4). Przyjęcie takiego rozwiązania uzasadnia przyjęcie, że cechy osobowe zleceniobiorcy nie są tak istotne, jak ciągłość realizacji świadczeń, co jest specyficzne dla umowy zlecenia.
Kolejną cechą charakterystyczną umowy o dzieło, która nie występuje w spornej umowie, jest sposób zapłaty, o jakim jest mowa w art. 632 § 1 k.c. Z postanowień umowy wynika, że wynagrodzenie przysługiwało za opracowanie i wygłoszenie rocznego cyklu wykładów (§ 8 umowy). Z powyższego wynika, że wynagrodzenie przysługiwało za samo podejmowanie czynności, a nie wytworzenie określonego owocu pracy, rezultatu. Termin wypłaty wynagrodzenia nie został uzależniony od osiągnięcia określonego rezultatu. Typowe dla umowy o dzieło, jest rozwiązanie, w którym zamawiający nie płaci wynagrodzenia za jej wykonanie, dopóki nie otrzyma rezultatu zgodnego z umową. Postanowienia tego rodzaju nie występują zazwyczaj przy umowie zlecenia.
W przypadku umowy o dzieło wykonawca ponosi więc całkowite i wyłączne ryzyko wykonania dzieła. Przy umowie zlecenia zleceniobiorca takiego ryzyka nie ponosi, a wynagrodzenie należy mu się za samo podejmowanie określonych czynności, niezależnie od tego, czy sam wynik prac prowadzi do powstania oczekiwanego rezultatu. Zleceniobiorcy należy się zwykle wynagrodzenie nawet wówczas, gdy żaden rezultat jego pracy nie został osiągnięty, o ile działał starannie – tak, jak ma to miejsce w obecnie rozpatrywanej sprawie.
Kolejnym elementem charakteryzującym umowę o dzieło jest możliwość oceny wykonania umowy z punktu widzenia wystąpienia wad efektu pracy (art. 637 § 1 k.c.). Zleceniobiorca nie odpowiada bowiem za wady określonego rezultatu, ale jedynie za należyte staranie przy wykonywaniu czynności. Natomiast w przypadku zamawiającego jako strony umowy o dzieło istotne jest nie tyle, czy wykonawca należycie się starał, ale to czy dzieło w ogóle powstało oraz czy jest prawidłowe.
W rozpatrywanej sprawie umowa nie zawierała postanowień, które pozwalałyby na ocenę rezultatu pracy, czy precyzowałyby konsekwencje na wypadek, gdyby rezultat umowy był obciążony wadami. Weryfikacji podlegała więc staranność i rzetelność działania wykładowcy.
Brak możliwości odstąpienia od umowy przez wykonawcę raz jeszcze potwierdza, że celem umowy było zapewnienie realizacji świadczeń we wskazanym okresie, a nie zrealizowanie określonego dzieła w ustalonym terminie.
Powyższe argumenty prowadzą do wniosku, że w rozpoznawanej sprawie zachodziły uzasadnione podstawy by uznać, że analizowana umowa jest umową zlecenia, a nie umową o dzieło. Oceny tej nie może skutecznie podważyć okoliczność nadania umowie przez strony nieprawidłowej nazwy.
Z omówionych względów zarzut naruszenia powołanych przepisów prawa materialnego nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego nie jest też uzasadnione oparcie skargi kasacyjnej na naruszeniu art. 65 § 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie. Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sąd I instancji w pisemnych motywach rozstrzygnięcia nie powołał art. 65 k.c. Brak zatem podstaw, by twierdzić, że WSA przepis ten w ogóle stosował. Trzeba jednak wyjaśnić, że powołany art. 65 k.c. wskazuje przy wykładni umów okoliczności istotne dla rozumienia treści oświadczeń woli (§ 1 - oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje) i daje pierwszeństwo kryterium zamiaru stron i celu, jaki stronom przyświecał przy zawieraniu umowy (§ 2). Zarówno jednak organ, jak i sąd administracyjny - w sprawach przedmiotem których jest ustalenie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu - nie są związane nazwą umowy zawartej między stronami umowy, lecz powinny ocenić charakter zawartych w niej postanowień z punktu widzenia regulacji zawartej w art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e ustawy o świadczeniach.
Zarzuty kasacyjne naruszenia przepisów postępowania nie podważają skutecznie oceny Sądu I instancji, że organy obu instancji prawidłowo przeprowadziły postępowanie nie tylko co do przyczyn wznowienia, ale również co do rozstrzygnięcia istoty sprawy. Wszystkie istotne okoliczności sprawy zostały ustalone, a sporna pozostała jedynie ich ocena z punktu widzenia norm prawa materialnego.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego - wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie - uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie elementy wymagane przez art. 141 § 4 p.p.s.a.
Przypomnieć należy, że ustawodawca w art. 141 § 4 p.p.s.a. określił niezbędne elementy uzasadnienia, tj. zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną w dwóch przypadkach: po pierwsze, jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sadu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia, po drugie, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku zostało sporządzone w sposób uniemożliwiający przeprowadzenie jego kontroli przez Naczelny Sąd Administracyjny (por. uchwała NSA z 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09, ONSAiWSA 2010, nr 3, poz. 39). W rozpoznawanej sprawie nie mamy do czynienia z żadnym z tych przypadków.
Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zostało bowiem sporządzone w sposób umożliwiający kontrolę instancyjną. W szczególności pozwala jednoznacznie ustalić przesłanki, jakimi kierował się WSA podejmując zaskarżone orzeczenie.
Natomiast wyjaśnienie podstawy prawnej rozstrzygnięcia nie musi szczegółowo odnosić się do wszystkich zarzutów powołanych przez niego w skardze, jeżeli argumentacja sądu przesądza łącznie o ich bezskuteczności (por. wyrok NSA z dnia 14 lipca 2008 r., sygn. akt II OSK 768/07). Ponadto wskazać należy, że dla skutecznego zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. należało wykazać, czego skarżący nie uczynił, że uzasadnienie z uwagi na swoją konstrukcję, niespełnione wymogi ustawowe, nie pozwala na ocenę, czy wyrok Sądu I instancji jest prawidłowy, czy też nie. To, że autor skargi kasacyjnej nie podziela stanowiska Sądu I instancji i w istocie polemizuje ze stanowiskiem Sądu I instancji wyrażonym w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku - nie stanowi skutecznej przesłanki uwzględnienia tego zarzutu.
Ponadto analiza akt sprawy i zaskarżonego orzeczenia prowadzą do wniosku, że WSA wydał wyrok z uwzględnieniem normy wynikającej z art. 134 § 1 p.p.s.a. Podkreślenia wymaga, że o naruszeniu przepisu art. 134 § 1 p.p.s.a. można byłoby mówić, gdyby Sąd wykroczył poza granice sprawy, w której skarga została wniesiona lub gdyby - mimo wynikającego z tego przepisu obowiązku - nie wyszedł poza zarzuty i wnioski skargi w sytuacji, gdy w postępowaniu administracyjnym popełniono uchybienia na tyle istotne, a przy tym oczywiste, że bez względu na treść zarzutów Sąd nie powinien był przechodzić nad nimi do porządku. Jednakże taki stan rzeczy w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi.
Skarżący kasacyjnie zarzucił, że Sąd I instancji naruszył art. 151 p.p.s.a., gdyż nie uwzględnił skargi, mimo naruszenia przez Prezesa NFZ art. 10 § 1 k.p.a. polegającego na prowadzeniu postępowania administracyjnego z pominięciem strony i zaniechaniu wyznaczenia stronie terminu do wypowiedzenia się w sprawie zgromadzonego materiału dowodowego.
Według skarżącego kasacyjnie prowadzenie postępowania z pominięciem strony przejawiało się w tym, że organ w toku postępowania nie wystosował do strony i jej pełnomocnika żadnej korespondencji odnoszącej się do rozpatrzenia wniosków dowodowych i formalnych oraz wyjaśnienia przyczyn niedochowania terminu rozpatrzenia sprawy.
W związku z tym należy zauważyć, że po wznowieniu postępowania zakończonego wydaniem decyzji z [...] marca 2010 r. skarżący był informowany o przysługującym mu prawie do czynnego udziału w postępowaniu przez organy obu instancji i z prawa tego korzystał. Przed wydaniem decyzji przez organ pierwszej instancji, skarżący złożył szereg pism, w tym pismo z [...] maja 2014 r., w którym przedstawił swoje stanowisko oraz zgłosił wnioski dowodowe i formalne. Pisma te zostały włączone do akt administracyjnych sprawy. Zawarte w nich wnioski podlegały ocenie organu, co wynika z uzasadnienia jego decyzji. Wnioski te zostały ponowione w odwołaniu i w dalszych pismach procesowych strony. Prezes NFZ również ustosunkował się do nich w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Podkreślenia wymaga, że przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego nie nakładają na organ prowadzący postępowanie obowiązku odrębnego zawiadamiania strony o rozpatrzeniu zgłoszonych wniosków dowodowych.
W orzecznictwie wypowiadany jest pogląd, że z treści k.p.a., a w szczególności art. 123 oraz art. 10 k.p.a. nie wynika obowiązek wydania postanowienia odmawiającego przeprowadzenia danego dowodu (zob. wyrok NSA z dnia 8 grudnia 2017 r. sygn. I OSK 1214/17). Uprawnienie strony do zgłoszenia żądania przeprowadzenia dowodu podlega ograniczeniom, które pod względem celowości i konieczności zapewnienia szybkości i prostoty postępowania (art. 12 k.p.a.), organ powinien każdorazowo rozważyć zwłaszcza w sytuacji, gdy nie ma dostatecznych argumentów przemawiających za zakwestionowaniem dotychczasowych ustaleń. W przypadku ich uwzględnienia strona jest zawiadamiana o terminie przeprowadzenia dowodów, o ile chodzi o dowody z zeznań świadków, biegłych lub oględzin (art. 79 k.p.a.). Poza tym organ wypowiada się w sprawie dowodów zarówno uwzględnionych jak i pominiętych w decyzji kończącej postępowanie w sprawie.
W uzasadnieniach wydanych w sprawie decyzji organy wyjaśniły z jakich względów nie skorzystały z wnioskowanych przez skarżącego środków dowodowych (zob.: s. 4 uzasadnienia decyzji z dnia [...] sierpnia 2014 r. i s. 14-15 uzasadnienia decyzji z dnia [...] sierpnia 2017 r.). Prawidłowo więc przyjął WSA, że zarzut dotyczący tej kwestii okazał się nieusprawiedliwiony.
Dodać także należy, że zgodnie z art. 36 § 1 k.p.a. organ powinien zawiadomić stronę o każdym przypadku niezałatwienia sprawy w terminie, jednak uchybienie w tym zakresie nie może być uznane za prowadzenie postępowania z pominięciem strony.
Prawidłowo też przyjął Sąd pierwszej instancji, że do uchylenia zaskarżonej decyzji nie mógł doprowadzić zarzut naruszenia przez organ art. 10 k.p.a. poprzez zaniechanie zawiadomienia skarżącego o zakończeniu postępowania dowodowego przed wydaniem zaskarżonej decyzji.
Jak wspomniano, strona w pismach z dnia [...] i [...]r. oraz z [...] r., a więc jeszcze przed wydaniem decyzji przez organ I instancji w postępowaniu wznowieniowym, przedstawiła swoje stanowisko w sprawie i złożyła wnioski dowodowe. Ponadto Prezes NFZ pismem z dnia [...] listopada 2014 r. poinformował strony o możliwości czynnego udziału w postępowaniu i wypowiedzenia się co do zebranych dowodów przed wydaniem decyzji. W piśmie z dnia [...] stycznia 2015 r. skarżący przedstawił swoje stanowisko do zgromadzonego materiału dowodowego. W dalszym postępowaniu organ odwoławczy nie przeprowadzał nowych dowodów - z powodów, które zostały wskazane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Naczelny Sąd Administracyjny ponadto zauważa, że zarzut naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. może odnieść skutek wówczas, gdy strona wykaże, że zarzucane uchybienie uniemożliwiło jej dokonanie konkretnych czynności procesowych (por. wyroki NSA z dnia: 18 maja 2006 r. sygn. II OSK 831/05, 24 maja 2007 r. sygn. II GSK 4/07, 1 lutego 2011 r. sygn. II OSK 1098/10, a także uchwała 7 sędziów NSA z 25 kwietnia 2005 r. sygn. FPS 6/04 dotycząca naruszenia art. 200 § 1 Ordynacji podatkowej). Strona powinna w szczególności wykazać, że niewydanie i niedoręczenie jej zawiadomienia, o którym mowa, bezpośrednio przed wydaniem decyzji uniemożliwiło jej na przykład zgłoszenie konkretnych wniosków dowodowych.
Skarżący nie wykazał jednak, jakich konkretnie czynności dokonałby, gdyby otrzymał omawiane zawiadomienie. W szczególności skarżący nie skonkretyzował, jakie nowe dowody zgłosiłby w postępowaniu administracyjnym. Ogólnikowe stwierdzenia o uniemożliwieniu uzupełnienia materiału dowodowego i wytknięcia licznych uchybień organowi, nie są wystarczające dla przyjęcia, że brak zawiadomienia o możliwości wypowiedzenia się w sprawie zebranego materiału dowodowego bezpośrednio przed wydaniem decyzji stanowił naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a w konsekwencji powinno prowadzić do uwzględnienia skargi na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.
Z tych samych względów tj. z powodu braku wykazania wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy, bezzasadne okazały się również zarzuty naruszenia art. 10 k.p.a. w związku z art. 75 k.p.a. i art. 79 § 1 i 2 k.p.a., a także art. 89 §1 i 2 k.p.a. Zarówno w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji, jak i w skardze kasacyjnej skarżący nie wyjaśnił jakie konkretnie okoliczności istotne dla wyniku sprawy mogłyby być przez niego wykazane, gdyby nie to, że nie doszło do przesłuchania świadków z jego udziałem ani przeprowadzenia rozprawy przed organem administracji.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, uznając stan faktyczny sprawy za wyjaśniony prawidłowo i obierając go za podstawę wyrokowania, Sąd pierwszej instancji nie dopuścił się naruszenia art. 151 p.p.s.a., a przeprowadzona przez Sąd kontrola zaskarżonej decyzji pod względem jej zgodności z prawem słusznie nie wykazała naruszenia po stronie organu art. 7, art. 75, art. 77 § 1, art. 78 i art. 80 k.p.a.
Nie można zgodzić się ze skarżącym, że Sąd pierwszej instancji błędnie ocenił naruszenie przez organy wskazanych przepisów postępowania administracyjnego, polegające na nieprzeprowadzeniu dowodów zawnioskowanych przez skarżącego. Materiał dowodowy wnioskowany przez skarżącego, okazał się być zbędny dla rozstrzygnięcia sprawy. Stanowisko to organy obu instancji wyczerpująco uzasadniły. Sąd I instancji prawidłowo uznał, że w świetle ustaleń dokonanych przez organy na podstawie treści umowy i wyjaśnień uczestniczki postępowania okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia zostały wyjaśnione i nie wymagały przeprowadzenia dalszych dowodów, w szczególności tych, o które zostały wskazane w piśmie z dnia [...] maja 2014 r., w odwołaniu i w kolejnych pismach procesowych strony.
Wbrew stanowisku skarżącego kasacyjnie, bez wpływu na wynik rozpatrywanej sprawy pozostaje kwestia prawidłowości dokonanej przez organy oceny treści udzielonych pełnomocnictw co do zakresu wynikającego z nich umocowania do działania w imieniu strony postępowania i skuteczności dokonywanych na podstawie tych pełnomocnictw czynności procesowych. Zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej organy administracji zobligowane są bowiem do podejmowania wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy w zakresie niezbędnym do jej rozstrzygnięcia.
Niezależnie więc od tego, czy strona skutecznie zgłosiła wniosek dowodowy, organ z własnej inicjatywy powinien korzystać ze środków dowodowych, jakie okażą się niezbędne do realizacji tego obowiązku. W rozpatrywanej sprawie prawidłowo przyjęły organy administracji, że zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na zakończenie postępowania i wydanie decyzji dotyczącej objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanej.
Skoro bowiem charakter i cel umowy zawartej przez skarżącego z zainteresowaną wynikał z jej treści oraz ze sposobu wykonywania umówionych czynności, a nadto nie budził on najmniejszych wątpliwości w okolicznościach faktycznych tej sprawy, to nie było konieczne przeprowadzanie na tę okoliczność dalszych czynności dowodowych, co zasadnie zaaprobował Sąd I instancji. Czynności takie byłyby nieracjonalne i niecelowe w świetle zasady ekonomiki i szybkości postępowania. Jak bowiem przyjmuje orzecznictwo sądowe, postępowanie dowodowe nie jest celem samym w sobie, a przyjęta w postępowaniu administracyjnym zasada zupełności materiału dowodowego nie oznacza, że należy prowadzić postępowanie dowodowe nawet wówczas, gdy całokształt okoliczności ujawnionych w sprawie wystarcza do podjęcia rozstrzygnięcia, a zgłoszenie wniosków dowodowych nie powoduje automatycznie konieczności ich uwzględnienia i przeprowadzenia (por. wyrok NSA z dnia 27 listopada 2020 r. sygn. II GSK 3800/17 i powołane w nim orzecznictwo).
Ponadto, pozostając przy ocenie zarzutów naruszenia przepisów postępowania, zauważyć należy, że organy Funduszu przeprowadziły w tej sprawie postępowanie samodzielnie i nie uzależniły wyniku sprawy od treści rozstrzygnięć wydanych w innych sprawach, dotyczących innych okoliczności i podmiotów, czego prawidłowość nie budzi wątpliwości.
Podkreślić jeszcze raz trzeba, że Prezes NFZ nie był zobligowany do wydania postanowienia w przedmiocie odmowy przeprowadzenia dowodów, a odniesienie się do wniosków strony w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji zostało ocenione przez Sąd pierwszej instancji prawidłowo.
Również niezasadny jest zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 106 § 3 p.p.s.a. poprzez zaniechanie przeprowadzenia dowodu z dokumentów. Należy wskazać, że zgodnie z art. 106 § 3 p.p.s.a. przeprowadzenie dowodu uzupełniającego z dokumentów jest możliwe, jeżeli łącznie spełnione są dwa warunki: 1) jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości, 2) nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Dopuszczenie takiego nowego dowodu z dokumentu jest uprawnieniem, a nie obowiązkiem Sądu. Jak trafnie wskazuje B. Dauter "przeprowadzenie dowodu z dokumentu jest niezbędne, jeżeli bez tego dokumentu nie jest możliwe rozstrzygnięcie istniejących w sprawie wątpliwości." (B. Dauter w: B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Kraków 2006 r., s. 244). Biorąc powyższe pod uwagę Sąd pierwszej instancji oddalając wniosek o przeprowadzenie dowodu ze wskazanych w skardze nie naruszył art. 106 § 3 p.p.s.a. zwłaszcza, że dokumenty te znajdowały się już w aktach sprawy.
Wnioskowany przez stronę skarżącą dowód nie spełniał zatem przesłanki niezbędności dla wyjaśnienia istotnych wątpliwości w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo uznał, że dotychczas zgromadzony materiał dowodowy stwarzał możliwość dokonania pełnej oceny legalności zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ.
Z uwagi na powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono stosownie do art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 265).