Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z dnia 9 kwietnia 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 3210/14 po rozpoznaniu skargi J. G. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2014 r. o nałożeniu na skarżącego kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym uchylił zaskarżoną decyzję; orzekł o niewykonywaniu uchylonej decyzji oraz o kosztach postępowania sądowoadministracyjnego.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie faktycznym i prawnym:
W dniu 29 sierpnia 2013 r., w miejscowości S., na drodze krajowej nr [...], o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, zatrzymano do kontroli 5-osiowy pojazd członowy składający się z: 2-osiowego ciągnika siodłowego oraz 3-osiowej naczepy ciężarowej, którym kierował R. Z. Transport był wykonywany na rzecz skarżącego przedsiębiorcy J. G. [...] z siedzibą w K. Przewożono dwa bloki skalne, stanowiące ładunek podzielny z miejscowości K. do P. W wyniku przeprowadzonych pomiarów stwierdzono (po odjęciu możliwych błędów pomiarowych), że pojazd nie przekracza DMC a przekroczenie dotyczy wyłącznie nacisku osi pojedynczej napędowej pojazdu o 2,650 t (przekroczenie o 26,5%). Pomiary wykonano dwiema wagami SAW 10C/II, które w chwili kontroli legitymowały się ważnymi świadectwami legalizacji ponownej wydanymi przez Dyrektora Okręgowego Urzędu Miar w Poznaniu z terminami ważności odpowiednio do 31 października 2014 r. i do 31 grudnia 2014 r. Miejsce ważenia legitymowało się protokołem z pomiaru pochylenia terenu opatrzonym datą 25 stycznia 2012 r. Kierowca uczestniczył w pomiarze i zapoznał się z jego wynikiem, nie wnioskował o ponowne ważenie pojazdu. Kierujący nie przedstawił wymaganego zezwolenia na przejazd pojazdu ponadnormatywnego kategorii VII.
W toku kontroli kierowca został przesłuchany w charakterze świadka. Zeznał, że blok skalny znajdujący się z przodu pojazdu został załadowany w S. w porcie przez firmę [A.] Sp. z o.o. z siedzibą w S., natomiast blok skalny znajdujący się z tyłu pojazdu został załadowany w K. Kierowca potwierdził swoją obecność w trakcie załadunku obydwu bloków. Podkreślił, że w trakcie załadunku w S. poprosił załadowcę o przesunięcie bloku na tył pojazdu z obawy o przekroczenie dopuszczalnego nacisku na osi napędowej. Nie posiadał w pojeździe żadnych wag i manometrów a podczas przewozu, nie ma informacji, jakie są naciski na poszczególnych osiach. Wskazał, że przed wyjazdem, w S. i K., pojazd nie był zważony pod kątem rzeczywistej masy całkowitej oraz rzeczywistych nacisków na osie, czego świadomość miał przedsiębiorca J. G. Została wydana dyspozycja usunięcia pojazdu w oparciu o art. 130aa ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym.
Na zlecenie skarżącego przedsiębiorcy, w dniu 29 sierpnia 2013 r. właściciel firmy "[...]" Pan I. Z. przeładował jeden z bloków skalnych za pomocą żurawia samojezdnego. W pisemnym oświadczeniu z 31 sierpnia 2013 r. I. Z. wskazał, że przeładował kamień o wadze 13200 kg (+/- 100 kg).
W toku postępowania administracyjnego, J. G. wyjaśnił, że kierowca sugerował się wagą opisaną na przewożonych kamieniach i na listach przewozowych. Ogólna waga w dokumentach przewozowych i naniesiona na bloki skalne zgadzała się. Ponieważ u załadowcy nie było wagi wobec tego okoliczność, że jeden z bloków skalnych ważył 13200 kg a nie 10900 kg (jak wpisano na nim i na liście przewozowym) była nie do wykrycia w czasie załadunku. Zdaniem J. G. świadczy to o braku winy zarówno po jego stronie, jak i po stronie kierowcy. Zostali oni bowiem oszukani przez załadowcę.
Decyzją z dnia [...] lutego 2014 r. organ I instancji nałożył na skarżącego karę pieniężną w wysokości 15 000 złotych, jak za przejazd bez zezwolenia kategorii VII. Organ nie znalazł podstaw do odstąpienia od nałożenia kary.
Główny Inspektor Transportu Drogowego, po rozpoznaniu odwołania J. G., decyzją z dnia [...] lipca 2014r. na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 64 ust. 1, 2, art. 64d, art. 140aa ust. 1, 3, 4, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c), ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (dalej: "p.r.d."), art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2013 r. poz. 260 ze zm., nazywanej dalej: "u.d.p."), utrzymał w mocy zakwestionowane rozstrzygnięcie Kujawsko-Pomorskiego WITD.
GITD uznał, że zgromadzony materiał dowodowy w sposób pełny odzwierciedla ustalony w sprawie stan faktyczny, z którego wynika, że doszło do naruszenia obowiązku w zakresie posiadania zezwolenia kategorii VII na przejazd pojazdem nienormatywnym w rozumieniu art. 2 ust. 35a p.r.d. Podstawą sklasyfikowania naruszenia jak za brak zezwolenia kategorii VII był wynik pomiaru pojedynczej osi napędowej, który wyniósł 12,65 t, co też stanowiło spełnienie parametru wskazanego w załączniku nr 1 lp. 7 do ustawy – Prawo o ruchu drogowym, stanowiącego, że zezwolenie kategorii VII jest wydawane na przejazd pojazdu po wyznaczonej trasie wskazanej w zezwoleniu: o naciskach osi przekraczających wielkości przewidziane dla dróg o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t. W związku z tym, że w sprawie przewożono ładunek podzielny w postaci bloków skalnych (dokument WZ), który nie stanowił materiału sypkiego ani drewna, nie znalazł zastosowania art. 140aa ust. 4 pkt 2 p.r.d.
Odnosząc się do zarzutów odwołania w przedmiocie procesu załadunku towaru GITD stwierdził, że dokument WZ przedstawiający wagę towaru nie stanowi wystarczającego dowodu do wyłączenia odpowiedzialności skarżącego, jako przewoźnika. Kwestia zachowania należytej staranności nie jest badana pod kątem wykonania umowy pomiędzy stroną a załadowcą, lecz pod kątem przepisów publicznoprawnych, w tym przypadku przepisów p.r.d. W tym względzie zawierzenie przez stronę wadze przewożonego ładunku przedstawionej na dokumencie WZ nie stanowi zachowania należytej staranności. Według DITD, słusznie zauważył organ I instancji, że przewoźnik na podstawie art. 48 ust. 1-3 ustawy - Prawo przewozowe miał możliwość sprawdzenia, czy przesyłka odpowiada oświadczeniom zawartym w liście przewozowym oraz czy zachowane zostały przepisy dotyczące rzeczy dopuszczonych do przewozu na warunkach szczególnych. Pomimo tego nie podjął czynności, które nie doprowadziłyby do wymierzenia kary pieniężnej skarżącemu.
Według organu odwoławczego, w sprawie nie zachodzi możliwość uwolnienia się podmiotu wykonującego przejazd od odpowiedzialności, gdyż brak wpływu na powstałe naruszenie musi istnieć realnie. GITD uznał, że między zachowaniem strony niniejszego postępowania administracyjnego a stwierdzonym naruszeniem istniał normalny i bezpośredni związek przyczynowy.
W skardze do WSA w Warszawie na powyższą decyzję, J. G. ponowił dotychczasowe zarzuty. Jako dowód uwalniający skarżącego od odpowiedzialności powołał dokumenty przewozowe, tj. zlecenie i dokument WZ, opisane wartości wag na bloku kamiennym, oświadczenie wykonującego przeładunek bloku skalnego, potwierdzające różnicę w wadze przedmiotu przewozu, skutkiem czego doszło do naruszenia dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi napędowej kontrolowanego pojazdu. Nigdzie nie wzięto pod uwagę, że stwierdzona rozbieżność w podanym ciężarze bloku była faktyczną przyczyną powstałej nieprawidłowości.
GITD wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko prezentowane w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem opisanym na wstępie niniejszego uzasadnienia na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. uwzględnił skargę. Uchylając zaskarżoną decyzję Sąd I instancji przypomniał, że w myśl art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Przy czym nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w ust. 1, wobec podmiotu wykonującego przejazd, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli: 1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot, o którym mowa w ust. 3 pkt 1: a) dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem.
WSA wskazał, że zgodnie z orzecznictwem sądów administracyjnych, odpowiedzialność administracyjna przewoźnika jest niezależna od winy czy dobrej lub złej woli; wystarczające jest stwierdzenie samego faktu nieprzestrzegania nałożonych obowiązków. Dlatego też, co do zasady, bez znaczenia są okoliczności, w jakich doszło do powstania naruszeń. Przepis art. 140aa p.r.d. stwarza domniemanie odpowiedzialności przedsiębiorcy wykonującego przejazd. Jednak przewidziana w art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. możliwość zwolnienia przedsiębiorcy od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie prawa uzależniona jest od wykazania, że dołożył on należytej staranności, a więc uczynił wszystko, czego można wymagać od przedsiębiorcy rozsądnie organizującego przewóz, a jedynie wskutek niezależnych od niego okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa.
W ocenie Sądu I instancji przedsiębiorca wskazał na takie okoliczności całej sprawy, a organ nie przeprowadził w tym zakresie wystarczającego postępowania dowodowego, aby wyjaśnić stan faktyczny sprawy. WSA podniósł, że w skardze J. G. wskazywał, iż podjął działania w celu dohodowania należytej staranności, co do przedmiotowego przewozu. Skarżący wskazywał, że: "Przedmiotowy przewóz drogowy poprzedzony był czynnościami załadunkowymi wykonywanymi przez fachowców przy wykorzystaniu specjalistycznego sprzętu technicznego. Załadunek ten był wykonywany pod nadzorem i kierunkiem kierowcy pojazdu (...) W przedmiotowym przypadku sporządzone zostały dwa dokumenty opisujące wagę bloku skalnego - tj. 10999 kg, a także waga ta została zapisana na samym bloku skalnym będącym przedmiotem transportu. Kierowca, kierując się swoim doświadczeniem i wskazaną trzykrotnie wagą określił miejsce ułożenia ładunku na podłodze naczepy.
Cała waga łączna ładunku w postaci dwóch bloków skalnych w sposób zdecydowany nie spowodowała przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdu, a wręcz w sposób znaczny odbiegała od nieprzekraczalnej, ustalonej przez prawo granicy. Biorąc pod uwagę fakt, iż kierowcy przedstawiono dwa dokumenty określające wagę, a także to, że sam ładunek był oznaczony tą wagą, twierdzę, że istnieją podstawy do uznania, iż w tym przypadku dołożono należytej staranności przy załadunku pojazdu. Wprowadzony w błąd przez zleceniodawcę kierowca ułożył ładunek prawidłowo, tak jak wskazywała jego waga wynikająca z dokumentów przedstawionych przez załadowcę".
WSA podkreślił, że organ zarzuca brak jakichkolwiek dowodów uwalniających stronę od odpowiedzialności, co zostało zapisane na stronie 7 zaskarżanej decyzji. Jednak strona skarżąca na takie dowody wskazuje. Są to: oświadczenie wykonującego przeładunek bloku skalnego I. Z. z dnia 31 sierpnia 2013 r. stwierdzające różnicę w wadze przedmiotu przewozu, co w konsekwencji mogło spowodować powstanie naruszenia dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi napędowej kontrolowanego pojazdu oraz list przewozowy, który określa wagę bloków skalnych inaczej niż wskazywał na to wynik zważenia.
Według Sądu I instancji, powyższych faktów organy nie zweryfikowały w trakcie postępowania administracyjnego. Tymczasem, w ocenie WSA, należało przeprowadzić dowody, które pozwoliłby je zweryfikować i potwierdzić bądź nie odpowiedzialność Skarżącego np. przesłuchać I. Z. oraz załadowcę towaru, sprawdzić wiarygodność pomiaru urządzeń dźwigowych. Takich czynności w sprawie organ jednak nie podjął, czym naruszył art. 7 i 77 k.p.a., co uzasadnia uchylenie zaskarżonej decyzji.
W skardze kasacyjnej od tego wyroku, Główny Inspektor Transportu Drogowego zarzucił:
- 1) naruszenie przepisów postępowania - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) oraz art. 133 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 75, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. przejawiające się w nieuprawnionym przyjęciu przez Sąd I instancji, że organ odwoławczy nie wyjaśnił wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz nie ustalił i nie rozważył wystąpienia po stronie przewoźnika podnoszonych przez niego przesłanek mogących wyłączać jego odpowiedzialność za stwierdzone naruszenie, podczas gdy w uzasadnieniu swojej decyzji organ II instancji szeroko wyjaśnił przyczyny, dla których nie uznał twierdzeń ani wniosków dowodowych strony za okoliczności mogące wyłączyć jej odpowiedzialność za stwierdzone naruszenie w świetle przepisu art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d., albowiem takie przygotowanie i organizacja załadunku i przewozu, w trakcie których przewoźnik nie zapewnia sobie ani możliwości sprawdzenia parametrów załadowanego pojazdu, a następnie nie dopełnia obowiązków przewidzianych w przepisach ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. - Prawo przewozowe (t. jedn. - Dz. U. z 2012 r. poz. 1173 z późn. zm.) oraz Prawa o ruchu drogowym, nie dokonując sprawdzenia przed rozpoczęciem przewozu i wyjazdem na drogę publiczną prawidłowości informacji podanych przez nadawcę na temat masy ładunku oraz poprawności rozmieszczenia ładunku na pojeździe, którego parametry powinny być mu doskonale znane, tak ażeby nie doszło do przekroczenia dopuszczalnego nacisku na danej drodze, lecz dopuszcza do sytuacji, w której cały ładunek umieszczony zostaje w taki sposób, że powoduje to przekroczenie nacisku pojedynczej osi napędowej przy jednoczesnym niedociążeniu pozostałych osi pojazdów, świadczy wyłącznie o niezachowaniu należytej staranności przez wykonawcę przewozu, a także o jego bezpośrednim wpływie na powstałe naruszenie;
- 2) naruszenie przepisów postępowania - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) oraz art. 133 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a, przejawiające się w nieuzasadnionym przyjęciu przez Sąd I instancji, że organ odwoławczy nie uwzględnił okoliczności wystąpienia po stronie przewoźnika podnoszonych przez niego przesłanek mogących wyłączać jego odpowiedzialność za stwierdzone naruszenie i nie dopuścił na tę okoliczność dowodów wnioskowanych przez stronę, dotyczących wprowadzenia w błąd przez nadawcę, co do rzeczywistej masy ładunku oraz braku wag w miejscu załadunku pozwalających na ustalenie nacisków na osie pojazdu, podczas gdy naruszenie z oczywistych względów spowodowane było wyłącznie nieprawidłowym rozmieszczeniem przewożonych sztuk przesyłki na przestrzeni ładunkowej pojazdu i umieszczeniu zbyt blisko osi pojedynczej napędowej oraz zbyt daleko od pozostałych osi pojazdu, czemu jednak powinien był zapobiec przewoźnik, którego obowiązkiem było sprawowanie nadzoru nad procesem załadunku i sprawdzenie jego wyników przed rozpoczęciem przewozu, gdyż posiada on odpowiednią wiedzę na temat parametrów i konstrukcji pojazdu, którym posługuje się przy wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie transportu drogowego;
- 3) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. w związku art. 61 ust. 2 pkt 1, ust. 3, art. 64 ust. 1 pkt 1, ust. 2 p.r.d. oraz z art. 36 ust. 1 pkt 2, art. 38 ust. 1 pkt 2, art. 46 ust. 1 i art. 48 ustawy - Prawo przewozowe, polegające na ich błędnej wykładni i uznaniu przez Sąd I instancji, że okoliczności podnoszone przez podmiot odpowiedzialny za prawidłową realizację przewozu, jako jego wykonawcę i uczestnika ruchu drogowego, dotyczące braku wag w miejscu załadunku i ewentualnej winy załadowcy w nieprawidłowym wskazaniu masy i rozmieszczeniu ładunku na pojeździe, mogą stanowić przesłanki wyłączenia odpowiedzialności przewoźnika za stwierdzone naruszenie polegające na przekroczeniu nacisku osi, w sytuacji gdy świadczą one wyłącznie o braku należytej staranności tego podmiotu, który w świetle przywołanych wyżej norm prawnych ma obowiązek weryfikacji informacji zamieszczonych przez nadawcę w dokumentach przewozowych i prawidłowego rozmieszczenia oraz zabezpieczenia ładunku na pojeździe przed rozpoczęciem przewozu i wyjazdem na drogi publiczne, aby nie powodował on przekroczenia nie tylko jego masy całkowitej ale także nacisku osi-pojazdu, którego właściwości konstrukcyjne i parametry techniczne powinny być mu doskonale znane.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawiono argumentację na poparcie zarzutów postawionych w jej petitum. Organ podkreślił, że dla zastosowania art. 140aa ust. 4 p.r.d. nie wystarczy wykazanie braku winy, lecz wymagane jest pozytywnie udowodnione podjęcie przez przewoźnika wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia naruszeniom przepisów dotyczących przejazdu po drogach.
Podnosząc powyższe zarzuty Główny Inspektor Transportu Drogowego, wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi, ewentualnie przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oraz zasądzenie od strony przeciwnej na rzecz organu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
J. G., reprezentowany przez adwokata, w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie oraz zwrot kosztów postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej i nie dostrzegając przesłanek nieważności postępowania przed Sądem I instancji (v. art. 183 § 1 i 2 p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że skarga kasacyjna Głównego Inspektora Transportu Drogowego zasługuje na uwzględnienie.
W rozpatrywanej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, gdyż uznał, że organy nie zbadały dostatecznie wystąpienia przesłanki umorzenia postępowania w sprawie wymierzenia kary pieniężnej, określonej w art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a) ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Zgodnie z tym przepisem, nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej wobec podmiotu wykonującego przejazd, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem..
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie można zaakceptować stanowiska Sądu I instancji, że w tym zakresie organy nie przeprowadziły prawidłowo postępowania wyjaśniającego. Jak wynika z akt administracyjnych i co nie pozostaje sporne w sprawie, przyczyną przekroczenia dopuszczalnego nacisku na pojedynczą oś pojazdu było nieprawidłowe ułożenie przewożonego ładunku podczas jego załadunku. W ocenie skarżącego przedsiębiorcy J. G., działający w jej imieniu kierowca, obecny podczas załadunku, dochował należytej staranności, jednak został wprowadzony w błąd przez pracowników firmy dokonującej załadunku, odnośnie do wagi kamiennych bloków, które były przewożone.
W pierwszej kolejności należy zauważyć, że kierowca – pracownik skarżącego przedsiębiorcy działał w trakcie wykonywanego przewozu, w tym również podczas załadunku w imieniu i na rzecz tej spółki. Brak staranności i błędy popełnione przez kierowcę, będące przyczyną nieprawidłowego rozmieszczenia ładunku, obciążają więc w konsekwencji skarżącego.
Naczelny Sąd Administracyjny podkreśla, że nie można uznać, iż w sprawie została spełniona przesłanka umorzenia postępowania, o której mowa w art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a) p.r.d. Jak wynika z argumentacji strony, obecny podczas załadunku kierowca zadysponował konieczność przesunięcia pierwszego bloku skalnego do tyłu, tak też na jego polecenie pracownicy załadowcy uczynili. Powodem tego polecenia była obawa o przekroczenie dopuszczalnego nacisku na osi napędowej. Jednakże ani podczas załadunku w S. (pierwszy blok skalny) ani podczas załadunku drugiego bloku, co nastąpiło w K. pojazdu z ładunkiem nie zważono (brak wag) a kierowca nie dokonał weryfikacji oznaczeń wagowych naniesionych na te bloki skalne z dokumentami wywozowymi. Pojazd również nie był wyposażony w wagi i manometry. Jak wynika z powyższego kierowca, pomimo wątpliwości, zdecydował się zaakceptować sposób rozmieszczenia ładunku na samochodzie i wyjechał w trasę.
Tego rodzaju działanie nie może być uznane za działanie z dochowaniem należytej staranności. Jako osoba zajmująca się profesjonalnie wykonywaniem przewozów skarżący powinien mieć jednak świadomość, że umieszczenie przewożonego towaru zbyt blisko przedniej części przestrzeni ładunkowej, wobec łącznej masy ładunku wynoszącej ponad 20 ton może spowodować przekroczenie dopuszczalnego nacisku na pojedynczą oś napędową pojazdu. Brak dostępności wag na terenie załadowcy również nie zwalnia przedsiębiorcy od poniesienia odpowiedzialności. Z pewnością taka sytuacja nie mieści się w hipotezie normy prawnej zawartej w art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d.
Słusznie też organ zarzuca, że przeprowadzenie dowodów wskazanych przez Sąd I instancji, jest aktualnie niemożliwe. Weryfikacja prawidłowości pomiaru przeprowadzonego po kontroli drogowej przez I. Z., który przesuwał bloki na pojeździe przed ponownym wyruszeniem skarżącego w trasę mogła się odbyć wyłącznie w chwili jego wykonania. Niezależnie od tego należy zauważyć, że z porównania danych zawartych w dokumentach pojazdu z danymi wskazanymi w oświadczeniu podpisanym przez I. Z., na które powołuje się skarżący J. G., w żadnym razie nie wynika, że rzeczywista masa jednego z bloków była wyższa o 2 tony niż zadeklarowana przez załadowcę. Do takiego wniosku prowadzi zsumowanie masy ładunku z masą własną pojazdu, co oznacza, że pojazd nie mógłby ważyć mniej niż 38.983 kg (+/- 100 kg) podczas, gdy pomierzony podczas kontroli DMC wyniósł 37.950 kg (wynik pomiarów zawarty w protokole kontroli k. 8).
Już tylko z tego względu przedstawiony dowód w postaci oświadczenia I. Z. został prawidłowo oceniony przez organ, jako niewystarczający do wykazania braku wpływu na powstałe naruszenie bądź zachowanie należytej staranności. Nie ma również znaczenia eksponowana przez Sąd I instancji okoliczność, że łączna waga obu ładunków skalanych nie spowodowała przekroczenia DMC, ponieważ w tej sprawie kara nie została nałożona za przekroczenie tego parametru a jedynie za przekroczenie nacisku osi napędowej pojazdu o ponad 2 tony, co ewidentnie świadczy o niewłaściwym rozłożeniu ładunku podzielnego na tym samochodzie. Tym samym, nieadekwatne do ustalonego stanu faktycznego sprawy są rozważania Sądu I instancji, odnośnie do konieczności rozważenia przez organ braku świadomości strony, co do przekroczenia DMC.
Jak już powiedziano, zadeklarowana przez załadowcę waga bloków skalnych nie została zweryfikowana przez kierowcę skontrolowanego pojazdu a więc nawet, jeśli była wyższa niż napisane na tych blokach wartości, również nie mogła mieć wpływu na odpowiedzialność za powstanie naruszenia. Należy przy tym dodać, że skarżący nie kwestionował zarówno samego przebiegu ważenia, miejsca ważenia oraz wag użytych przez inspektorów transportu drogowego.
Biorąc powyższe pod uwagę, należy uznać postawione w skardze kasacyjnej zarzuty za zasadne.
Uznając, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 188 p.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok i rozpoznał skargę J. G. oddalając ją na podstawie art. 151 p.p.s.a.
O kosztach postępowania obejmujących wynagrodzenie radcy prawnego reprezentującego organ w wysokości 2400 zł oraz wpis od skargi kasacyjnej w wysokości 225 zł orzeczono na podstawie art. 209 w związku z art. 203 pkt 2 i art. 205 § 2 p.p.s.a. oraz § 14 ust. 2 pkt 2 lit. a) w związku z § 14 ust. 2 pkt 1 lit. a) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jednolity: Dz. U. z 2013 r. poz. 490) w zw. z § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 1804) w zw. z § 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U.2016.1667).