Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 4

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 14 marca 2017 r., sygn. akt II GSK 2768/16

prawomocnyRozstrzygnięcie: za stronąTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
sędzia NSA Andrzej Kisielewicz przewodniczący
sędzia NSA Gabriela Jyż przewodniczący, sprawozdawca
sędzia del. NSA Stanisław Śliwa przewodniczący
Mateusz Rogala protokolant
Rozpoznanie
w dniu 14 marca 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 22 stycznia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 2191/15
Sprawa
w sprawie ze skarg W. Sz. F. we W., B. B. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] czerwca 2015 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego

Sentencja

  1. 1. oddala skargę kasacyjną,
  2. 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz W. Sz. F. we W. 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem dnia 22 stycznia 2016 r., w sprawie ze skargi W. S. F. we W. i B. B.j na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] czerwca 2015 r. w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, uchylił zaskarżoną decyzję oraz orzekł o kosztach postępowania sądowego.

Sąd I instancji orzekał w następującym stanie spawy:

Pismem z dnia 24 kwietnia 2013 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział we W. złożył wniosek o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym B. B., wskazując, że w trakcie przeprowadzonej w W. S. F. we W. kontroli ustalono, że B. B. nie została zgłoszona do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów nazwanych "umowami o prowadzenie wykładów", zawartych w okresie: od 29 września 2004 r. do 30 września 2005 r., od 1 października 2007 r. do 30 września 2008 r., od 1 października 2008 r. do 30 września 2009 r., od 1 października 2009 r. do 30 września 2010 r. i od 1października 2010 r. do 30 września 2011 r., które to umowy w trakcie przeprowadzonej przez ZUS kontroli zostały zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług.

Dyrektor Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] czerwca 2014 r. ustalił, że B. B. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, jako osoba wykonująca umowy, w rozumieniu art. 750 k.c., o świadczenie usług zawarte ze skarżącą Uczelnią w okresie: od 29 września 2004 r. do 30 września 2005 r., od 1 października 2007 r. do 30 września 2008 r., od 1 października 2008 r. do 30 września 2009 r., od 1 października 2009 r. do 30 września 2010 r. i od 1 października 2010 r. do 30 września 2011 r.

Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia objętą skargą decyzją z dnia [...] czerwca 2015 r. utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji. W uzasadnieniu organ stwierdził, że zawarte pomiędzy skarżącymi stronami umowy były umowami o świadczeniu usług dydaktycznych polegających na wdrożeniu i realizacji programu nauczania języka angielskiego. Elementy określone w treści umów o przygotowanie i prowadzenie wykładów, które zobowiązywały B. B. do: "przygotowania i zaprezentowania wykładów z zakresu seminarium, opracowania sylabusów i dostarczenia ich w wersji elektronicznej, opracowania tematów i testów do sprawdzianów oraz ich przeprowadzenia, przeprowadzania zaliczeń i egzaminów" nie mogły być uznane za wykonywanie umowy o dzieło, gdyż nie dochodziło do wytworzenia konkretnego zindywidualizowanego rezultatu. Z tych przyczyn skarżąca B. B. na podstawie zawartych z Uczelnią umów podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

Sąd I instancji uwzględniając skargi na tą decyzję wskazał, że kwestią sporną w sprawie był charakter prawny umów łączących strony skarżące - B. B. i W. S. F. we W., czy były one umowami o dzieło, czy też innymi umowami o świadczenie usług, do których, zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego, zastosowanie powinny mieć przepisy dotyczące zlecenia.

Sąd stwierdził, że Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia dopuścił się obrazy przepisów postępowania administracyjnego - art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., które polegało na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonaniu dowolnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i zarzutów strony skarżącej. Zdaniem Sądu I instancji organ odwoławczy nie wyjaśnił w sposób dostatecznie jasny, na jakiej podstawie przyjął, że sporne umowy cywilnoprawne, które zostały zawarte pomiędzy Uczelnią a B. B., stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego, dotyczące zlecenia (art. 750 k.c.), a w konsekwencji, dlaczego pomimo nieprzeprowadzenia jednoznacznych ustaleń przyjął, że w sprawie zachodziły podstawy do uznania, że skarżącą B. B. podlegała w czasie ich wykonywania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t. j.: Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.).

Przywołując stanowisko Prezesa NFZ zawarte w zaskarżonej decyzji, Sądu uznał, że organ, poza przytoczeniem ogólnych poglądów na temat doktrynalnych różnic pomiędzy umową o dzieło a umową zlecenia, nie wskazał wyraźnie żadnych konkretnych argumentów, odniesionych do stanu faktycznego sprawy, dlaczego i na podstawie jakich dowodów doszedł do wniosku, że sporne umowy cywilnoprawne stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a nie dotyczących umów o dzieło.

Sąd I instancji zwrócił uwagę, że strony skarżące, kwestionując stanowisko Prezesa NFZ zarzuciły nie tylko bezpodstawną ocenę wyrażonej w umowach ich woli, która nie była kwestionowana przez organy administracji do 2008r., co potwierdzały wyniki przeprowadzonej wówczas kontroli ZUS. Strony podważyły również zaprezentowaną przez organ I instancji tezę o braku potrzeby do rozstrzygnięcia kwalifikacji prawnej zawartych umów ustalania rzeczywistego zamiaru stron poprzez dowód z ich przesłuchania. Sąd zgodził się ze skarżącymi, że odmienna ocena spornych umów przez organy oparta o ich treść, ale jednocześnie prowadząca do diametralnie odmiennych wniosków i ich kwalifikacji prawnej, niosącej w konsekwencji określone skutki dla stron, w szczególności umawiających się po 2008r. w zaufaniu do działania organów, nie mogła pomijać zbadania rzeczywistego zamiaru stron w tym zakresie. Podkreślił przy tym, że procedura prowadząca do zbadania rzeczywistego zamiaru stron nie mogła być pomijana przez organy administracji ze względu na obowiązek regulujący ustawą sposób badania umów cywilnoprawnych (art. 65 k.c.) Dopiero bowiem przeprowadzenie takiej oceny pozwoliłoby na rzetelną ocenę zakwestionowanych umów w sposób, o którym mowa w art. 107 § 3 k.p.a.

W ocenie Sądu I instancji właściwa, pełna, ocena charakteru spornych umów wymagała przeprowadzenia postępowania dowodowego uwzględniającego co najmniej wnioskowane przez strony skarżące materiały dydaktyczne, celem dokonania ich weryfikacji pod kątem autorskiego charakteru wykładów jako twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, co w rezultacie pozwoliłoby odpowiedzieć na pytanie, czy stanowią istotne elementy realizacji zawartej umowy o dzieło i potwierdzają intencje stron zawarcia takiej właśnie umowy. Zdanie Sądu, ocenie powinny zostać poddane również sylabusy przygotowanych w ramach wykonania umów realizowanych przez B. B., które według zgodnych twierdzeń stron miały charakter autorski.

Za istotny mankament zaskarżonej decyzji Sąd uznał, zignorowany przez organ zarzut, że część z objętych zaskarżoną decyzją umów było już przedmiotem wcześniejszej kontroli ZUS, której wyniki były odmienne od wyników ponownej kontroli objętej protokółem z 2011r. W ocenie Sądu, skoro te same umowy były kontrolowane przez ZUS w 2008 i 2011 roku i ocenione odmiennie w protokołach kontroli - raz jako umowy o dzieło a drugi raz jako umowy zlecenia i z taką oceną trafiły we wniosku złożonym do organów NFZ, to organ nie mógł bezkrytycznie akceptować chwiejnego stanowiska wnioskodawcy - ZUS. Istotne wobec tego znaczenie mogły mieć wnioski dowodowe skarżących, mające na celu wykazanie, że umowy badane przez ZUS w protokole kontroli z 2008r. nie mogły być przedmiotem ponownej kontroli i oceny ZUS, a w konsekwencji objęcia wnioskiem o ustalenie podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu.

Podsumowując, Sąd stwierdził, że Prezes NFZ jako organ odwoławczy, przyjmując bez zastrzeżeń stan faktyczny i jego ocenę dokonaną przez organ I instancji, także w zakresie niedopuszczonych przez niego wniosków dowodowych, de facto nie ustalił stanu faktycznego sprawy w sposób pełny i wnikliwy, bowiem nie ustosunkował się do podnoszonych przez odwołujących się okoliczności związanych z rodzajem wykonywanych przez B. B. czynności. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji nie zawierało również pełnych wyjaśnień co do okoliczności mających istotne znaczenie przy wydawaniu decyzji w przedmiocie ustalenia charakteru umowy, a w konsekwencji faktu podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

W podstawie prawnej wyroku Sąd I instancji podał art. 145 § 1 pkt 1 lit. c), art. 200, art. 205 § 1 i 2 oraz art. 209 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j.: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej: p.p.s.a.).

Skargą kasacyjną Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia zaskarżył wyrok Sądu I instancji w całości zarzucając mu naruszenie:

  1. 1. przepisów postępowania:
  2. a) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a. poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji w sytuacji gdy w postępowaniu administracyjnym nie doszło do naruszenia przepisów procedury mających wpływ na wydanie zaskarżonej decyzji w postaci braku wskazania na podstawie jakich dowodów organ II instancji ustalił charakter spornej umowy oraz nie wyjaśnił dlaczego nie dał wiary wyjaśnieniom stron, które zgodnie oświadczyły co do ich zamiaru towarzyszącemu zawieraniu umowy, a także co do charakteru i celu umowy. Powyższe naruszenie w konsekwencji skutkowało uznaniem umowy zawartej pomiędzy uczelnią a dydaktykiem za umowę znajdującą się w zamkniętym katalogu podstaw ubezpieczenia wskazanych w art. 66 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, podczas gdy zakres umowy zawartej pomiędzy uczelnią a dydaktykiem stanowi podstawę do objęcia dydaktyka ubezpieczeniem zdrowotnym i co za tym idzie skarga powinna być oddalona;
  3. b) art. 133 § 1 p.p.s.a. poprzez niepełne, niedostatecznie wnikliwe odniesienie się do stanu faktycznego i prawnego, wynikającego z akt sprawy, bez uwzględnienia stanowiska organu, którego stanowisko wyrażone w decyzji i istotne dla przeprowadzonej oceny prawnej zostały pominięte albo zostały rozważone w sposób wadliwy – co dotyczy w szczególności faktu nieprzesłuchania stron oraz błędnej interpretacji essentialia negotii umowy zawartej z B. B.;
  4. c) art. 134 § 1 p.p.s.a. poprzez błędną aprobatę zarzutów strony skarżącej zawartych w skardze i dokonanie nieprawidłowej oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego w szczególności uwzględnienie opisanych w skardze naruszeń przepisów prawa materialnego oraz przepisów postępowania administracyjnego, a w konsekwencji – nierozpoznanie meritum skargi, skutkujące sporządzeniem wadliwego uzasadnienia, nie odnoszącego się do stanu faktycznego sprawy oraz zgromadzonych w sprawie dowodów;
  5. 2. prawa materialnego:
  6. a) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach w zw. z art. 627 w zw. z art. 734 § 1 i art. 750 k.c. poprzez uznanie, że umowa zawarta przez płatnika składek z B. B. spełnia warunki umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia, a wobec takiego uznania, że B. B. nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego pomimo, że specyfika umowy zawartej z wykonawcą wskazuje na wszelkie cechy umowy zlecenia;
  7. b) art. 65 § 1 i 2 w zw. z art. 627 k.c. w zw. z art. 1 ust. 1 – 21 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, poprzez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że skutkiem zgodnego zamiaru stron co do przygotowania i wygłoszenia cyklu autorskich wykładów w ramach zajęć organizowanych przez Uczelnie Wyższą jest zawsze przygotowanie i wykonywanie utworów (dzieła), o którym mowa w przywołanych przepisach, co w konsekwencji skutkowało uchyleniem zaskarżonej decyzji, podczas gdy prawidłowo Sąd I instancji powinien przyjąć, że w sprawie właściwe są przepisy o zleceniu i skargę oddalić.

Podnosząc te zarzuty skarżący kasacyjnie organ wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w W. oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

W. S. F. we W., w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniosła o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Zarzuty skargi kasacyjnej nie są uzasadnione i dlatego skarga nie została uwzględniona.

Przedmiotem skargi kasacyjnej jest wyrok Sądu I instancji uchylający decyzję organu Narodowego Funduszu Zdrowia z powodu niedostatecznego wyjaśnienia okoliczności faktycznych sprawy, niezbędnych dla ustalenia charakteru prawnego zawartej umowy. Organy przyjmując, że zawarta umowa nazwana przez strony umową o dzieło jest w istocie umową o świadczenie usług, kierowały się głównie jej treścią. Na tej podstawie wyprowadziły wniosek, że umowa obejmowała obowiązki mieszczące się w ramach prac edukacyjnych - świadczenia usług dydaktycznych. Nie zostało w niej oznaczone żadne konkretne dzieło. Sięgając do orzecznictwa sądowego, organ II instancji stwierdził, że przeprowadzenie cyklu wykładów (zajęć dydaktycznych) nie charakteryzuje się cechą indywidualizującą utwór (dzieło) przede wszystkim dlatego, że nawet w zarysie nie konkretyzuje tematu poszczególnych zajęć. Jednakże do przedstawionych w sprawie dowodów w postaci materiałów dydaktycznych organ odniósł się ogólne.

Uznał, że stanowiły jedynie pomoc naukową, dydaktyczną mającą na celu prawidłowe zrealizowanie wykładu. Podkreślił więc przeznaczenie tych materiałów, pomijając analizę ich treści i ocenę z punktu widzenia konkretyzacji przedmiotu zobowiązania. Niemniej jednak wypowiadając się o tych materiałach zwrócił uwagę na "koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu wykładów, sylabusy oraz ich dobór...". Popełnił zatem sporą niekonsekwencję, ponieważ te cechy materiałów dydaktycznych do cyklu wykładów mogą ewentualnie świadczyć o oryginalnym i indywidualnym charakterze samych wykładów.

Nie ulega wątpliwości, że przedmiotem umowy o dzieło może być wytwór pracy intelektualnej człowieka, a więc rezultat niematerialny, m.in. wykład, a nawet cykl specjalistycznych wykładów na skonkretyzowane tematy (tak SN w wyroku z 10 maja 2016 r. II UK 217/15). Rezultatem wykonania tego zobowiązania nie jest oczywiście nabycie określonej wiedzy przez studentów lecz zakończenie tego indywidualnie określonego cyklu. Umowy o dzieło nie stanowi natomiast przeprowadzenie serii bliżej niesprecyzowanych wykładów z danej dziedziny wiedzy.

Obowiązkiem organu badającego charakter prawny umowy, której dotyczy rozpoznawana sprawa było zatem wszechstronne zbadanie i ocena (nie tylko w oparciu o treść tej umowy) zawartego przez strony zobowiązania. W szczególności ustalenie, jaki związek z zawarciem umowy miały wspomniane materiały dydaktyczne (zwłaszcza sylabus), czy mogły być potraktowane jako dodatkowe uszczegółowienie jej treści przez wskazanie konkretnych, przewidzianych do realizacji, wybranych tematów zajęć, czy sposobu ich prezentacji, itd. Wprowadzenie do umowy obowiązku przygotowania sylabusa mogłoby świadczyć o tym, że stronie powierzającej przeprowadzenie wykładów chodziło o konkretne treści tych wykładów.

Organ odmówił przeprowadzenia niektórych dowodów wskazanych przez strony, w tym dowodu z przesłuchania stron, uznając go z góry za nieistotny. W orzecznictwie sądowym, dotyczącym sporów na tle określenia podstawy prawnej zatrudnienia podnoszono wielokrotne, że w takich sprawach mają zastosowanie reguły wykładni oświadczeń woli określone w art. 65 § 1 i 2 k.c. W ramach tej wykładni należy zatem uwzględnić również zgodny zamiar stron (np. wyrok SN z 4.03.1999 r., I PKN 616/98, wyrok SN z 18.07.2012 r., I UK 90/12). Autonomia woli stron zawierających umowę nie jest oczywiście nieograniczona, nie pozwala bowiem na dowolne określenie natury zawartego zobowiązania, wbrew rzeczywistej jego treści i wbrew prawu. Nie oznacza to jednak, że w sytuacjach wątpliwych o woli i zamiarze stron można przesądzać poza tymi stronami.

Odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia (umowy o świadczenie usług) wbrew pozorom nie jest zawsze proste. Dlatego też organ wykonujący to zadanie powinien z dużą starannością rozważyć wszystkie istotne okoliczności danej sprawy, dochodząc do konkluzji, która jest zgodna z regułami logicznego rozumowania i znajduje pełne odzwierciedlenie w materiale dowodowym.

Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, decyzja uchylona przez Sąd I instancji nie spełnia tych wymagań. Z tego względu NSA nie podziela zarzutów skargi kasacyjnej co do tego, że Sąd I instancji naruszył wskazane w petitum tej skargi przepisy procesowe przez bezpodstawne przyjęcie, że organ nie ustalił stanu faktycznego sprawy w sposób pełny i wnikliwy oraz nie ustosunkował się do podnoszonych przez stronę okoliczności i dowodów.

NSA uznaje również za nieuzasadnione zarzuty naruszenia prawa materialnego przez uznanie, że umowa zawarta między stronami spełnia warunki umowy o dzieło. Nie ulega wątpliwości, że zaskarżony wyrok Sądu I instancji został wydany na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. czyli opiera się na zarzucie naruszenia przepisów postępowania. Uzasadnienie wyroku świadczy również o tym, że Sąd nie wypowiadał się autorytatywnie w kwestii charakteru prawnego zawartej umowy.

Mając to wszystko na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.

O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804).

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.