Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie oddalił skargę "[A.]" Sp. z o.o. w O. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym
Wyrok zapadł na tle następującego stanu faktycznego sprawy:
Decyzją z dnia [...] listopada 2013 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję Warmińsko – Mazurskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z [...] maja 2013 r. o nałożeniu na "[A.]" Sp. z o.o. w O. (dalej: skarżąca, [A.]) kary pieniężnej w wysokości 9.000 zł. Organ ustalił, że Spółka w okresie od czerwca 2011 r. do września 2011 r. wykonywała transport drogowy bez wymaganej licencji (kara 8000 zł), a ponadto stwierdzono, że Spółka nie dopełniła obowiązku pobierania danych z karty kierowcy w okresie maksymalnie, co 28 dni (kara 1000 zł na którą składały się dwie kary jednostkowe po 500 zł każda).
Po rozpoznaniu skargi [A.] od powyższej decyzji, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie, wyrokiem z dnia 25 lutego 2014 r., sygn. akt II SA/Ol 69/14, uchylił zaskarżoną decyzję; orzekł, że nie podlega ona wykonaniu oraz rozstrzygnął w przedmiocie kosztów postępowania sądowego.
W uzasadnieniu wyroku Sąd stwierdził, że do przyjęcia naruszenia art. 4 pkt 4 lit. a ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2012 r., poz. 1265), nie było wystarczające samo ustalenie, że skarżąca zatrudniała dwóch kierowców na podstawie umów zlecenia. Spółka wskazała bowiem w odwołaniu, że posiada samochody, których masa całkowita nie przekracza 3,5 tony i których ustawa o transporcie drogowym nie obejmuje, podnosząc, że tymi pojazdami kierowali kierowcy świadczący pracę na podstawie umów zlecenia. W ocenie Sądu, organ odwoławczy nie odniósł się w wystarczającym stopniu do tej okoliczności, gdyż nie zweryfikował twierdzeń strony i Z. B. oraz nie odniósł ich do świadectwa pracy, z którego wynikało, że w czasie kontroli kierowca był pracownikiem zatrudnionym w Spółce.
Sąd stwierdził jednocześnie, że nawet jednorazowy przejazd pojazdu niespełniający wszystkich przesłanek z art. 4 pkt 4 ustawy może być potraktowany, jako przejazd z naruszeniem warunków tam zawartych, skutkujący nałożeniem na przedsiębiorcę kary z tytułu braku licencji na wykonywanie transportu drogowego rzeczy. Sąd ocenił, że w tej sprawie organ takiego przejazdu nie wskazał, gdyż istniały uzasadnione wątpliwości, co do tego, jaki stosunek prawny łączył Z. B. ze skarżącą Spółką. W związku z powyższym Sąd uznał, że organ nie podważył także twierdzeń skarżącego, że kierowcy wykonujący usługi zlecenia na rzecz skarżącej poruszali się pojazdami, które nie podlegają rygorom ustawy o transporcie drogowym.
Sąd nie podzielił ponadto argumentacji organu dotyczącej interpretacji przepisów ustawy z dnia 5 kwietnia 2013 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz o czasie pracy kierowców zgodnie, z którą stan faktyczny zaistniały w czasie kontroli polegający na wykonywaniu transportu drogowego bez licencji obecnie sankcjonowany jest jako wykonywanie transportu drogowego bez zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika. Przypomniał, że podstawową zasadą, od której istnieją wyjątki, jest zasada niedziałania prawa wstecz. W związku z tym, zdarzenie, które miało miejsce w czasie obowiązywania określonego stanu prawnego musi być oceniane wedle niego. Strona mogła bowiem dostosować swe działania w okresie objętym kontrolą tylko do obowiązującego wówczas stanu prawnego.
Sąd stwierdził, że skarżąca winna odpowiadać za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym według stanu prawnego z daty wystąpienia ewentualnego naruszenia tych przepisów, nie zaś z daty orzekania przez organ.
Sąd jednocześnie wskazał, że co prawda strona w toku postępowania administracyjnego oraz w skardze nie kwestionowała zasadności kary z tytułu naruszenia opisanego w l.p. 6.3.11 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, to stanowisko organów dotyczące naruszenia obowiązku wczytywania danych z karty kierowcy jest prawidłowe.
W następstwie powyższego wyroku, decyzją z dnia [...] września 2014 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego uchylił decyzję Warmińsko – Mazurskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (WITD) z dnia [...] maja 2013 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania organowi pierwszej instancji.
Z kolei decyzją z dnia [...] listopada 2014 r., sprostowaną postanowieniem z dnia [...] listopada 2014 r., Warmińsko – Mazurski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego ponownie nałożył na Spółkę karę pieniężną w łącznej wysokości 9.000 zł.
W uzasadnieniu decyzji organ pierwszej instancji podał, że Spółka dopuściła się naruszenia polegającego na wykonywaniu transportu drogowego bez wymaganej licencji w okresie od dnia 1 stycznia 2011r. (początek okresu kontrolnego) do dnia 3 lutego 2012r. (dzień uzyskania licencji). Organ wskazał, że w tym czasie strona powierzała wykonywanie przewozów kierowcom M. C. i Z. B. na podstawie umów o świadczenie usług transportowych pojazdami zleceniodawcy, zawartych w ramach prowadzonej przez nich działalności gospodarczej. Za wykonane usługi kierowcy wystawiali faktury. Spółka nie posiadała licencji na transport drogowy rzeczy, a przewozy drogowe wykonywano na podstawie posiadanego zaświadczenia na przewozy drogowe na potrzeby własne, ważnego w okresie od 4 marca 2010 r. do 4 marca 2012 r. W ocenie organu, wykonywane przewozy rzeczy miały charakter transportu drogowego określonego w art. 4 pkt 3 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. 2013 r., poz. 1414), a nie niezarobkowego przewozu drogowego, zdefiniowanego w pkt. 4 art. 4 tej ustawy, gdyż pojazdy będące w dyspozycji Spółki o DMC ponad 3,5 tony używane do przewozu, prowadzone były przez kierowców, którzy nie byli zatrudnieni na umowę o pracę.
WITD stwierdził, że oceny tej okoliczności nie zmienia fakt przedłożenia umowy o pracę zawartej w dniu 1 października 2011 r. przez Spółkę ze Z. B. Organ zaznaczył, że z dniem 15 sierpnia 2013 r. weszła w życie ustawa z dnia 5 kwietnia 2013 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz o czasie pracy kierowców, która zmieniła art. 5 ustawy o transporcie drogowym w ten sposób, iż wymóg posiadania licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego rzeczy zastąpiła wymogiem posiadania zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego. Wywiódł, że zezwolenie na wykonywanie przewoźnika drogowego jest kontynuacją uprawnienia w postaci licencji na wykonywanie transportu drogowego.
W ocenie organu, stan faktyczny sprawy wykluczył zastosowanie art. 92c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, gdyż okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazały, że podmiot wykonujący przewozy miał wpływ na powstanie naruszenia, ponadto za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy nie została wcześniej nałożona kara przez inny uprawniony organ. Wobec powyższego, nałożono karę pieniężną w wysokości 8.000 zł, zgodnie z lp. 1.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym.
Organ pierwszej instancji za zasadne uznał również nałożenie kary określonej w lp. 6.3.11 załącznika nr 3 do ustawy za naruszenie obowiązku wczytywania danych z karty kierowcy - za każdego kierowcę w kwocie łącznej 1.000 zł, co ustalono na podstawie okazanych do kontroli plików z zapisami cyfrowymi z kart kierowców Z. B. oraz P. Z. Główny Inspektor Transportu Drogowego, po rozpoznaniu odwołania Spółki, decyzją z dnia [...] lutego 2015 r. utrzymał w mocy zakwestionowane rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji. Organ odwoławczy podał, że w kontrolowanym okresie tj. od 1 stycznia 2011 r. do 11 marca 2013 r. strona posiadała zaświadczenie nr [...] na przewozy drogowe rzeczy na potrzeby własne wydane przez Prezydenta Miasta Olsztyna w dniu 4 marca 2010 r. ważne do dnia 4 marca 2012 r., do którego zgłoszono 2 pojazdy o Dmc powyżej 3,5 t. marki: [...] i [...]. Ustalono ponadto, że kierowca Z. B. wykonywał przewozy drogowe na rzecz Spółki na podstawie umowy o świadczenie usług od dnia 13 czerwca 2011 r. do dnia 30 września 2011 r. Następnie, od dnia 1 października 2011 r. do dnia 12 lutego 2012 r. został zatrudniony na umowę o pracę i w tym okresie by pracownikiem strony w rozumieniu art. 2 Kodeksu Pracy, zaś w okresach od dnia 13 lutego 2012 r. do dnia 1 lipca 2012 r. i od dnia 5 września 2012 r. do dnia 31 marca 2013 r., kierowca ten ponownie wykonywał przewozy drogowe na rzecz Spółki na podstawie umowy o świadczenie usług.
Według organu, analiza danych cyfrowych z karty tego kierowcy wykazała, że: w dniach 22 czerwca 2011 r., 2 lipca 2011 r., 3, 4, 5, 16, 25, 29, 30 i 31 sierpnia 2011 r. wykonywał on przewóz drogowy pojazdem o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 t marki [...], a w dniach 1, 6, 12, 15, 20, 21, 22, 23, 25, 26, 28 lipca 2011 r.; 6 i 10 sierpnia 2011 r. -wykonywał przewóz drogowy pojazdem o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 t marki [...]. GITD zauważył, że w okresach tych kierowca nie był pracownikiem Spółki w rozumieniu Kodeksu pracy. Organ odwoławczy zaznaczył, że kierowca, któremu okazano wydruki dotyczące prowadzenia tych pojazdów, potwierdził powyższe okoliczności i oświadczył, że nie udostępniał swojej karty kierowcy innym osobom.
W tym stanie rzeczy, zdaniem organu odwoławczego należy uznać, że zgromadzone w sprawie dowody potwierdziły fakt naruszenia art. 4 pkt 4 i art. 33 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym w brzmieniu obowiązującym na dzień 31 sierpnia 2011 r. Skoro bowiem kierowca prowadzący pojazd Spółki na podstawie umowy cywilnoprawnej nie był jej pracownikiem w rozumieniu Kodeksu pracy, to tym samym nie został spełniony warunek z art. 4 pkt 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym, a przewóz ten nie mógł być uznany za przewóz na potrzeby własne w rozumieniu art. 4 pkt 4 tej ustawy. Był to zatem transport drogowy, do którego wykonywanie wymagane było posiadanie licencji, a jej brak uzasadniał nałożenie kary pieniężnej w wysokości 8.000 zł. Tym samym organ nie podzielił zarzutu strony, że ustalony stan faktyczny sprawy nie dawał podstaw do nałożenia spornej kary. Za zasadną GITD uznał także karę nałożoną na Spółkę w związku z naruszeniem obowiązku wczytywania danych z karty kierowcy, czyniąc w tym zakresie stosowne rozważania, odnośnie do stanu faktycznego i prawnego.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie Spółka zarzuciła powyższej decyzji naruszenie art. 5 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym przez uznanie, iż wykonywała transport bez wymaganego zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub bez wymaganej licencji, podczas gdy analiza zebranego materiału nie pozwala na uznanie, że taki fakt miał miejsce a także naruszenie art. 153 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. 2016.718 ze zm., dalej: p.p.s.a.) poprzez wydanie zaskarżonej decyzji w oparciu o aktualnie obowiązujące przepisy prawa.
Oddalając skargę Sąd I instancji stwierdził, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa. Według Sądu, prawidłowo nałożono na skarżącą Spółkę karę pieniężną w wysokości 8.000 zł za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym, polegające na wykonywaniu transportu drogowego bez wymaganej licencji, w wyszczególnionych przez organ odwoławczy dniach, przez kierowcę Z. B. WSA stwierdził, że zgodnie z wyrokiem Sądu z dnia 25 lutego 2014 r., sygn. akt II SA/Ol 69/14, który w świetle art. 153 p.p.s.a. jest wiążący dla obecnego składu, prawidłowo w zaskarżonej decyzji przyjęto, że skoro kierowca wykonujący w wymienionych wyżej dniach przewozy drogowe na rzecz skarżącej, nie był jej pracownikiem w rozumieniu art. 2 Kodeksu pracy, gdyż w tym okresie świadczył usługi na podstawie umowy cywilnoprawnej, to nie został spełniony wymóg przewidziany w art. 4 pkt 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym w brzmieniu obowiązującym w dacie wykonania tych przewozów.
Jednocześnie Sąd I instancji zaznaczył, że o ile organ pierwszej instancji rzeczywiście z naruszeniem art. 153 p.p.s.a. zastosował przepisy obowiązujące w dacie orzekania, to w zaskarżonej decyzji naruszenie to zostało konwalidowane. Organ odwoławczy zastosował bowiem przepisy o treści obowiązującej w dacie zaistnienia naruszenia. Zdaniem Sądu, w tej sytuacji organ odwoławczy nie naruszył art. 138 § 1 pkt 1 i pkt 2 k.p.a., skoro – po usunięciu naruszeń popełnionych przez organ pierwszej instancji – stwierdził, że stan faktyczny i prawny sprawy dał podstawę do nałożenia kar pieniężnych w kwotach już orzeczonych przez organ pierwszej instancji. Zdaniem WSA, wbrew poglądowi Skarżącej, w kontrolowanej sprawie organ odwoławczy nie mógł zastosować art. 138 § 2 K.p.a. Za niezasadny Sąd uznał zarzut pominięcia faktu zawarcia umowy o pracę przez Spółkę z kierowcą Z. B. w dniu 1 października 2011 r. Organ odwoławczy nie stwierdził bowiem, aby w okresie trwania tej umowy miało miejsce naruszenie art. 4 pkt 4 i art. 5 ust. 1 ustawy i nie wymierzył za ten okres żadnej kary.
WSA nie podzielił również stanowiska skarżącej Spółki, że podanie w decyzji organu pierwszej instancji numeru rejestracyjnego "[...]" zamiast "[...]", stanowi o wadliwym ustaleniu stanu faktycznego sprawy. Sąd I instancji wskazał, że w aktach sprawy znajdują się wydruki, z których wynika wprost, że Z. B. kierował pojazdem numeru rejestracyjnym "[...]". Według WSA, omyłki pisarskie w uzasadnieniu decyzji organu pierwszej instancji (omówione w zaskarżonej decyzji) i protokole z dnia 13 października 2014 r. nie mogą stanowić podstawy do stwierdzenia, że postępowanie dowodowe zostało nieprawidłowo przeprowadzone. Zdaniem Sądu I instancji, ustalenia dokonane w toku tej kontroli dotyczące obowiązku wczytywania danych z kary kierowcy były również prawidłowe (strona zresztą ich nie kwestionowała) i mogły stanowić podstawę wymierzenia kary po 500 zł za każdego kierowcę (razem 1000 zł)
W skardze kasacyjnej od powyższego wyroku, spółka [A.] wniosła uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania a także zasądzenie zwrotu kosztów postępowania.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła naruszenie:
- 1. prawa materialnego, tj. art. 5 ust. 1 ustawy z dnia z dnia 6 września 2001r. o transporcie drogowym poprzez jego zastosowanie i uznanie, iż Spółka wykonywała transport bez wymaganej licencji, podczas gdy analiza zebranego materiału nie pozwala na uznanie, że taki fakt miał miejsce
- 2. przepisów postępowania, tj. art.170, art. 171 w związku z art.153 p.p.s.a. poprzez wydanie orzeczenia wbrew ocenie wyrażonej w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie dnia 25 lutego 2014r. (sygn.. akt II SA/Ol 69/14), co polegać miało na oddaleniu skargi od decyzji utrzymującej w mocy decyzję wydanej w oparciu o aktualnie obowiązujące przepisy prawa, podczas gdy w ocenie Sądu, winny mieć zastosowanie przepisy obowiązujące w chwili, gdy wystąpiły ewentualne naruszenia, które to naruszenie miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawiono argumentację na poparcie zarzutów postawionych w jej petitum.
Pełnomocnik GITD, będący radcą prawnym, na rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej i nie dostrzegając przesłanek nieważności postępowania określonych w § 2 art. 183 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że skarga kasacyjna wniesiona przez spółkę [A.] nie ma usprawiedliwionych podstaw, zatem podlega oddaleniu.
Przede wszystkim nie można podzielić zarzutu, iż Sąd I instancji naruszył art. 153 i art. 170 p.p.s.a. w z związku z oddaleniem skargi na decyzję utrzymującą w mocy decyzję wydaną w oparciu o aktualnie obowiązujące przepisy prawa, podczas gdy, w ocenie Sądu poprzednio rozpatrującego sprawę, powinny mieć zastosowanie przepisy obowiązujące w chwili, gdy wystąpiły ewentualne naruszenia.
Na wstępie należy podkreślić, że zarzut ten może dotyczyć wyłącznie kary pieniężnej w wysokości 8.000 zł nałożonej na stronę w związku z naruszeniem polegającym na wykonywaniu transportu drogowego bez wymaganej licencji. Jest to oczywiste z uwagi na wiążąca ocenę prawną wyrażoną w wyroku WSA w Olsztynie z dnia 25 lutego 2014 r., sygn. akt II SA/Ol 69/14, odnośnie do kary za stwierdzone naruszenie opisane w l.p. 6.3.11 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym. Tym samym, zasadność kary nałożonej w zakresie naruszenia dotyczącego obowiązku wczytywania danych z karty kierowcy (2x500 zł) nie podlega dyskusji. Formułując opisany wyżej zarzut kasacyjny skarżąca spółka całkowicie pomija treść decyzji organu odwoławczego. Mianowicie zaskarżona decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lutego 2015 r., została wydana na podstawie m.in. art. 92 ust.1 i ust.2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym w brzmieniu na dzień 31 sierpnia 2011 r. (tj. Dz.U. z 2007r., Nr 125, poz. 874) w zw. z l.p. 1.1 załącznika do ustawy o transporcie drogowym, co wprost wynika z powołanej w tej decyzji podstawy prawnej.
Zatem, skoro jeden z przejazdów (wykonany w dniu 31 sierpnia 2011 r. przez kierującego pojazdem Z. B.) nie spełniał warunków przewozu na potrzeby własne, za co nałożono karę, to nietrafny jest zarzut strony, że organ nie orzekł na podstawie przepisów o treści obowiązującej w dacie zaistnienia naruszenia.
Zgodnie z art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym w brzmieniu j.w., użyte w ustawie określenie niezarobkowy przewóz drogowy - przewóz na potrzeby własne oznacza: każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki:
- a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników,
- b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi,
- c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin,
- d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych;
Stosownie do art. 4 pkt 3 ww. ustawy, transport drogowy - krajowy transport drogowy lub międzynarodowy transport drogowy; określenie to obejmuje również:
- a) każdy przejazd drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do działalności gospodarczej, niespełniający warunków, o których mowa w pkt 4,
- b) działalność gospodarczą w zakresie pośrednictwa przy przewozie rzeczy;
W myśl natomiast art. 5 ust.1 powołanej ustawy, podjęcie i wykonywanie transportu drogowego wymaga uzyskania odpowiedniej licencji na wykonywanie transportu drogowego, zwanej dalej "licencją".
Z kolei zgodnie z art. 33 ust.1 u.t.d. (z wyjątkami określonymi w ust.2 tego przepisu, które tej sprawy nie dotyczą) przewozy drogowe na potrzeby własne mogą być wykonywane po uzyskaniu zaświadczenia potwierdzającego zgłoszenie przez przedsiębiorcę prowadzenia przewozów drogowych, jako działalności pomocniczej w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej
Według art. 92 ust.1 ww. u.t.d. kto wykonuje przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy lub przepisów: (...) podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 15.000 złotych.
Przy czym (art. 92 ust.2 tejże ustawy) suma kar pieniężnych nałożonych podczas jednej kontroli nie może przekroczyć kwoty: 15.000 złotych - w odniesieniu do kontroli drogowej; 30.000 złotych - w odniesieniu do kontroli w przedsiębiorstwie.
Zgodnie natomiast z art. 92 ust. 4 ww. u.t.d. wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1, oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik do ustawy, który w l.p. 1.1. sankcjonuje karą w wysokości 8000 złotych wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, z wyłączeniem taksówek.
Jak słusznie stwierdzono w zaskarżonym wyroku, wystarczy ustalenie zaistnienia jednorazowego przejazdu niespełniającego przesłanek wymienionych w art. 4 pkt 4 u.t.d. aby zastosować karę z l.p.1.1. załącznika do tej ustawy.
Odnosząc się z kolei do zarzutu naruszenia prawa materialnego art. 5 ust.1 ustawy o transporcie drogowym w sposób opisany w punkcie 1 petitum skargi kasacyjnej to należy zauważyć, że uzasadniając zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego, autor skargi kasacyjnej zobowiązany jest wykazać, iż sąd stosując przepis popełnił błąd w subsumcji, uznając, że stan faktyczny przyjęty w sprawie nie odpowiada stanowi faktycznemu zawartemu w hipotezie normy prawnej zawartej w przepisie prawa. Na gruncie tej sprawy, wnoszący skargę kasacyjną formułując zarzut błędnego zastosowania ww. przepisu art. 5 ust.1 u.t.d., w istocie chce zakwestionować ustalenia faktyczne, nie zgłaszając jednak w tym zakresie żadnych zarzutów dotyczących naruszenia przepisów procesowych. Tymczasem nie można w skardze kasacyjnej skutecznie stawiać zarzutu nietrafnego zastosowania prawa materialnego, gdy z jej uzasadnienia wynika, że wadliwie zostały ustalone okoliczności stanu faktycznego, bez wskazania przy tym, jakie normy postępowania naruszył sąd pierwszej instancji" (por. wyrok NSA z dnia 14 października 2004 r., FSK 568/04, ONSA WSA 2005, nr 4, poz. 67; por. także wyrok NSA z dnia 17 listopada 2005 r., II OSK 209/05, LEX nr 206991).
Niezależnie od powyższego należy stwierdzić, że wbrew zarzutom skarżącego kasacyjnie, stan faktyczny sprawy (w tym odnoszący się przejazdu wykonanego w dniu 31 sierpnia 2011 r.) został ustalony prawidłowo. Pogląd strony, że nie poczyniono w sprawie ustaleń dotyczących tego, czy przejazdy odbywały się po drogach publicznych, co w efekcie, zdaniem autora skargi kasacyjnej, uniemożliwia ustalenie czy spełnione zostały warunki określone w art. 4 pkt 4 u.t.d. nie zasługuje na akceptację. Stanowisko prezentowane przez skarżącą kasacyjnie wynika, jak się wydaje, z niedostatecznego rozważenia następujących, niekwestionowanych okoliczności. Mianowicie, w toku kontroli w przedsiębiorstwie strony, zakończonej protokołem kontroli z dnia 25 marca 2013 r., skarżąca przedstawiła zapisy z tachografów cyfrowych pojazdów o DMC powyżej 3,5 tony. Na podstawie tych zapisów ustalono, że jednym z tych pojazdów wykonywano przejazd w dniu 31 sierpnia 2011 r. a w konfrontacji z danymi cyfrowymi na karcie kierowcy ustalono, co nie jest kwestionowane, że pojazd prowadził w tym dniu kierowca Pan Z. B. Należy zauważyć, że kierowca ma obowiązek używania tachografu od chwili rozpoczęcia zadania przewozowego w danym dniu a użycie tachografów dotyczy przejazdów po drogach publicznych.
Tak więc przy założeniu, że przedsiębiorca zna przepisy i zasady używania tachografu, co wydaje się oczywiste, przedstawienie przez przedsiębiorcę do kontroli zapisów danych cyfrowych z kart kierowców i zapisów tachografów (tj. pobranych z urządzenia) oznaczać musi, że przedmiotowe dane obejmują przejazdy po drogach publicznych. Z tych jasnych względów organ, wbrew poglądowi strony skarżącej, nie miał obowiązku czynienia dodatkowych ustaleń odnośnie do tego czy skontrolowane pojazdy w momentach wykazanych w szeroko rzecz ujmując – cyfrowych zapisach tachografów - poruszały się po drogach publicznych. Nie ulega natomiast wątpliwości, że w dniu 31 sierpnia 2011 r. Pan Z. B. wykonujący wówczas na rzecz skarżącej spółki przejazd drogowy, pojazdem do dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony nie był pracownikiem strony. Świadczy o tym niezbicie materiał dowodowy zebrany w sprawie. Ustalenia tego strona skarżąca kasacyjnie zresztą nie podważa, a ma ono zasadnicze znaczenie z punktu widzenia oceny w zakresie prawidłowości zastosowanych w sprawie przepisów.
Wbrew zarzutowi skarżącej kasacyjnie, w ustalonym stanie faktycznym prawidłowo organ, a w ślad za nim Sąd I instancji uznały, że przewóz drogowy w dniu 31 sierpnia 2011 r. nie spełniał warunku określonego w art. 4 pkt 4 lit. a) u.t.d., co powodowało, że musiał być uznany za transport drogowy, o którym mowa w art. 4 pkt 3 tejże ustawy. Nieposiadanie natomiast przez skarżącą ważnej na ten dzień licencji na wykonywanie transportu drogowego skutkować musiało nałożeniem kary pieniężnej za wykonywanie transportu bez licencji. Oznacza to, że na gruncie tej sprawy, organ prawidłowo zinterpretował i zastosował właściwe prawo materialne, co zasadnie zaakceptował Sąd I instancji.
Mając na uwadze powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną. O kosztach postępowania kasacyjnego w wysokości 900 zł, które obejmują wynagrodzenie radcy prawnego reprezentującego organ orzeczono na podstawie art. 209 w związku z art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. oraz § 14 ust. 2 pkt 2 lit. c) w związku z § 14 ust. 2 pkt 1 lit. a) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jednolity: Dz. U. z 2013 r., poz. 490) w zw. z § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804)