Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: WSA lub Sąd I instancji) wyrokiem z dnia 31 marca 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 2511/14 oddalił skargę C. F. Sp. z o.o. z siedzibą w B. (dalej: skarżąca lub spółka) na decyzję Głównego Inspektora Farmaceutycznego (dalej: GIF) z dnia [...] maja 2014 r. nr [...] w przedmiocie nakazu zaprzestania prowadzenia reklamy aptek ogólnodostępnych oraz nałożenia kary pieniężnej.
Ze stanu faktycznego sprawy przyjętego przez Sąd I instancji wynika, że decyzją z dnia [...] października 2013 r. Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Białymstoku stwierdził naruszenie przez stronę art. 94a ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (t.j. Dz. U. z 2008 r. Nr 45, poz. 271 ze zm.- dalej p.f.), tj. prowadzenie reklamy aptek ogólnodostępnych położonych w B. przy ul. L. [...], ul. P. [...] lok. [...], na R. [...] oraz w miejscowości M. przy Al. N. [...], poprzez kolportaż gazetek reklamowych wraz z listą cenową wśród swoich pacjentów oraz dostarczanie owych materiałów do skrzynek pocztowych mieszkańców województwa podlaskiego.
Jednocześnie organ nakazał zaprzestania prowadzenia reklamy aptek ogólnodostępnych położonych w B. przy ul. L. [...], ul. P. [...] lok. [...], na R. [...] oraz w miejscowości M. przy Al. N. [...], o której mowa w art. 94a ust. 1 p.f. poprzez kolportaż gazetek reklamowych wraz z listą cenową w lokalach aptek i dostarczanie ich do skrzynek pocztowych (nadając nakazowi rygor natychmiastowej wykonalności) i nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości 3 000 zł.
Orzekając na skutek odwołania GIF decyzją z dnia [...] maja 2014 r. utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Organ odwoławczy podzielił stanowisko Podlaskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego uznające kolportaż dwumiesięcznika F. (wydanie Nr 1, Nr 2, Nr 3) i list cenowych do aptek oraz skrzynek pocztowych mieszkańców województwa podlaskiego za naruszenie zakazu reklamy aptek z art. 94a ust. 1 p.f. W ocenie GIF, działania strony miały na celu obejście przepisów prawa dotyczących zakazu prowadzenia reklamy aptek i ich działalności. Przedmiotowe materiały, pod pozorem neutralnej informacji rzekomo dotyczącej reklamy produktów leczniczych, jak również przedstawienia cen rynkowych wybranych produktów, służyły wzbudzeniu zainteresowania ofertą handlową prowadzonych przez stronę aptek. Zdaniem GIF, nie było również podstaw do przyjęcia, że nakaz zaprzestania kolportażu (do aptek strony i skrzynek pocztowych mieszkańców województwa podlaskiego) dwumiesięcznika F. i listy cenowej w formie stanowiącej przedmiot postępowania przed organem I instancji przestał być aktualny. Jednocześnie organ odwoławczy nie znalazł podstaw do uznania nałożonej kary pieniężnej w wysokości 3 000 zł za zbyt wysoką.
Sąd I instancji uzasadniając motywy podjętego rozstrzygnięcia zaznaczył, że spór w niniejszej sprawie dotyczył kwestii czy ujawnione w aptece skarżącej (prowadzącej sieć aptek) w B. przy ul. L. [...] gazetki wraz z ofertą cenową stanowią zakazaną reklamę, o której mowa w art. 94a ust. 1 p.f. WSA odniósł się szczegółowo do zakazu reklamy aptek lub punktów aptecznych określonego w art. 94a p.f., wskazując stosowne przepisy prawne oraz orzecznictwo. Sąd podkreślił, że pewne formy działalności promocyjnej mogą stanowić zarówno reklamę produktu leczniczego zgodnie z art. 52 p.f., jak i reklamę działalności apteki.
W ocenie Sądu I instancji organ prawidłowo ustalił, że sporne materiały stanowiły w istocie formę prowadzenia działalności reklamowej. Sąd podzielił stanowisko organu, że lista cenowa apteki (jej fragment dotyczący promocyjnych leków) spełniała kryteria definicji reklamy aptek, gdyż miała na celu zachęcenie do zakupu konkretnych towarów (wymienionych w cenniku), po określonych cenach i w konkretnych aptekach (oznaczonych tym samym logo). Działania takie zostały podjęte w celu zainteresowania pacjentów ofertą (w zakresie asortymentu i cen) konkretnych aptek - oznaczonych logo identycznym ze znajdującym się na pierwszej stronie dwumiesięcznika F., jak i na listach cenowych. Dlatego też kolportaż dwumiesięcznika F. i list cenowych do aptek oraz skrzynek pocztowych mieszkańców województwa podlaskiego słusznie został uznany za naruszenie zakazu reklamy aptek z art. 94a ust. 1 p.f. Działania skarżącej odpowiadały reklamie w rozumieniu tego przepisu, gdyż wykraczały poza sferę, którą ustawodawca wyłączył spod zakazu, tj. informacji o lokalizacji i godzinach pracy apteki ogólnodostępnej.
Ponadto WSA zauważył, że sama skarżąca nie kwestionowała faktu, że gazetki i listy cenowe opisywanej treści znajdowały się także w innych aptekach należących do skarżącej, wymienionych w zaskarżonej decyzji, co miało znaczenie także dla oceny wysokości nałożonej na przedsiębiorcę kary finansowej, która w ocenie skarżącej była zbyt wysoka. Zważywszy na maksymalną wysokość kary finansowej oraz rozmiar prowadzonej przez skarżącą działalności, zdaniem Sądu nałożona kara pozostawała adekwatna do zaistniałych okoliczności sprawy.
Sąd I instancji zauważył, że okoliczność, iż gazetki tej treści oraz cenniki (z tym samym logo) nie były już kolportowane w późniejszym terminie, po wszczęciu postępowania administracyjnego w niniejszej sprawie, nie miała wpływu na wynik postępowania co do nałożenia kary pieniężnej. Naruszenie zakazu z art. 94a ust. 1 p.f. bowiem nastąpiło. Zakończenie tego rodzaju działalności na dzień wydania skarżonej decyzji nie zostało jednak jednoznacznie potwierdzone, stąd rozstrzygnięcie w przedmiocie nakazu zaprzestania niedozwolonej reklamy apteki i jej działalności było – w ocenie WSA - uzasadnione.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła skarżąca, zaskarżając go w całości i wnosząc o jego uchylenie w całości oraz przekazanie sprawy WSA do ponownego rozpoznania a także zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
W oparciu o art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 718 ze zm.; dalej: p.p.s.a.) zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:
- I. Naruszenie przepisów postępowania administracyjnego mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
- 1. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 10 ustawy z 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 267 ze zm., dalej: k.p.a.) w zw. z art. 8 k.p.a., oraz w zw. z art. 77 § 1 k.p.a przejawiające się w tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie zastosował środka określonego w ustawie, mimo że organ wyznaczył skarżącej termin uniemożliwiający w realny sposób zapoznanie się i wypowiedzenie co do zebranych w toku sprawy materiałów dowodowych co doprowadziło do rozstrzygnięcia powstałych w toku postępowania wątpliwości na niekorzyść skarżącej i wydania decyzji w oparciu o niekompletny materiał dowodowy,
- II. Naruszenie przepisów prawa materialnego, a w szczególności:
- 1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a w zw. z art. 94a ust. 1, 2, 3, 4 w zw. z art. 52 ust. 2 p.f. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie co skutkowało przyjęciem przez WSA, iż doszło do naruszenia przewidzianego w tym przepisie zakazu reklamy.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że spółka nie prowadziła zabronionej przez art. 94a ust. 1 p.f. działalności reklamowej. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika bowiem, że dwumiesięcznik "F." oraz lista cenowa wydawane były przez spółkę F.sp. z o.o. z siedzibą w K., natomiast kolportażem powyższych publikacji zajmowała się spółka K. Sp. z o.o. z siedzibą K. Natomiast Sąd I instancji skupił się na przeprowadzeniu szczegółowej, a mimo to nietrafnej wykładni art. 94 a p.f., nie dostrzegł zaś i w ogóle nie odniósł się tego że spółka i podmioty zajmujące się wydawaniem list cenowych i miesięcznika "F.’’ i kolportażem są odrębnymi podmiotami, a fakt posługiwania się podobnym logo nie jest działaniem prawnie zabronionym. W niniejszej sprawie zabrakło materiału dowodowego pozwalającego bezsprzecznie na wyjaśnienie tych okoliczności, ponadto skarżąca nie miała szans na ich wyjaśnienie, gdyż GIF o zamiarze zakończenia postępowania powiadomił stronę pismem z dnia [...] kwietnia 2014r., zakreślając jej na zapoznanie się z materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie jedynie 5 - dniowy termin.
Wprawdzie przepisy k.p.a. nie wskazują terminu, w którym strona ma możliwość wypowiedzenia się i zapoznania z aktami sprawy, jednak okres ten powinien być na tyle długi, aby strona miała możliwość dojazdu do urzędu, przeczytania akt i zastanowienia się nad ewentualnymi nioskami oraz stanowiskiem. W przedmiotowej sprawie pełnomocnik skarżącej podjął korespondencję w dniu [...] maja 2014r. (piątek), a licząc 5 - dniowy termin zgodnie z art. 57 § 1 k.p.a. skarżąca miała faktycznie 3 dni na zapoznanie się i wypowiedzenie się co do materiału obranego w sprawie.
Biorąc pod uwagę ilość materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie oraz konieczność dotarcia przez pełnomocnika skarżącej - prowadzącego działalność w B. - do siedziby organu, wyznaczony termin skutecznie uniemożliwił stronie zapoznanie się i wypowiedzenie co do materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie.
Odnosząc się do wskazanych w skardze naruszeń prawa procesowego spółka zarzuciła WSA bardzo lakoniczne i ogólnikowe odniesienie się do tych zarzutów i nieuprawnione stwierdzenie, że takie naruszenia nie miały miejsca. Świadczy to, zdaniem strony, o tym że kontrola legalności działalności administracji publicznej została przeprowadzona w sposób niewłaściwy i nierzetelny. Odnośnie do stwierdzeń Sądu I instancji o braku naruszenia art. 10 § 1 k.p.a., strona podniosła zarzut pominięcia faktu, że w toku postępowania materiał dowodowy jest zbierany, a strona na tym etapie nie ma możność zapoznania się z jego całokształtem.
Natomiast ustawodawca po to przewidział instytucję zawiadamiania stron o zamiarze zakończenia postępowania, aby te miały możliwość zapoznania się już z całokształtem materiału dowodowego, na podstawie którego zostanie wydana decyzja i ewentualnie na tym etapie miały jeszcze szanse na złożenie dodatkowych wyjaśnień dokumentów pozwalających rozwiać zaistniałe wątpliwości. Wobec braku zapewnienia/ograniczenia realizacji tego uprawnienia skarżąca z uwagi na znaczne utrudnienie w zapoznaniu się z materiałem dowodowym nie mogła w pełni wypowiedzieć się co do zaistniałych wątpliwości, bądź też poprzez odpowiednie działania ich rozwiać. Gdyby do wskazanego naruszenia nie doszło spółka władna byłaby przed zakończeniem postępowania przedłożyć niebudzącą wątpliwości zmienioną gazetkę "F." z usuniętym spornym logo. W celu odsunięcia od siebie wszelkich podejrzeń usunięte zostało bowiem zgodnie z żądaniem organu logo "F." z dwumiesięcznika.
Ponadto, samo podobieństwo logo w gazetce i logo skarżącej to za mało, aby przypisać skarżącej zakazaną działalność reklamową, czego WSA nie zauważył. Natomiast zgodnie z orzecznictwem wydanym na podstawie art. 296 ustawy z dnia 30 czerwca 2000r. Prawo własności przemysłowej dla skutecznego wykazania naruszenia tego przepisu koniecznym jest udowodnienie, że podobieństwo znaków towarowych powoduje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd w sposób wyraźny. Tym samym punktem odniesienia do oceny podobieństwa towarów jest opinia przeciętnego konsumenta, a więc konsumenta należycie poinformowanego, uważnego i racjonalnego, dokonującego wyboru w zwykłych warunkach obrotu. W niniejszej sprawie takich dowodów nie ma, jak również nie przeprowadzono jakichkolwiek analiz w tym zakresie, toteż wszelkie dywagacje zarówno WSA, jak też organów administracji o podobieństwie znaków są nieuzasadnione i nieuprawnione.
Przedmiotowa gazetka "F." nie zawierała żadnych elementów mogących reklamować apteki skarżącej. Co więcej, kolportowanych list cenowych nie sposób uznać za zakazaną reklamę apteki, gdyż zgodnie z poglądem Sądu Najwyższego wyrażonym w wyroku z dnia 2 października 2007r., II CSK 289/07 "nie są natomiast reklamą m.in. listy cenowe, które zawierają jedynie informację o cenach towarów lub usług i są publikowane wyłącznie po to, by podać do publicznej wiadomości ceny określonych produktów". Fakt że zarówno listy cenowe, jak i dwumiesięcznik "F." były kolportowane do skrzynek pocztowych mieszkańców województwa podlaskiego nie ma żadnego znaczenia, bo po pierwsze nie były kolportowane jako całość, a po drugie skarżąca nie miała z tą działalnością nic wspólnego, co podkreślała na każdym etapie postępowania.
Organ nie skorzystał z możliwości wniesienia odpowiedzi na skargę kasacyjną.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie.
Rozpoznając niniejszą sprawę Naczelny Sąd Administracyjny wobec braku wystąpienia którejkolwiek z podstaw nieważności postępowania wymienionych enumeratywnie w art. 183 § 2 p.p.s.a. ograniczony był do zarzutów kasacyjnych skonstruowanych w oparciu zarówno o art. 174 pkt 1 jak i pkt 2 p.p.s.a., które nie okazały się jednak zasadne.
Podstawowym zagadnieniem prawnym, które legło u podstaw oceny przez Sąd zgodności z prawem decyzji organu II instancji z dnia [...] maja 2014r. oraz sformułowanych zarzutów naruszenia prawa materialnego i przepisów postępowania była wykładnia art. 94a ust. 1 p.f., który to przepis ustanawia zakaz reklamy aptek i punktów aptecznych oraz ich działalności. Zagadnienie to zostało szczegółowo omówione w dotychczasowym orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego (por. wyroki: z dnia 8 kwietnia 2015r. o sygn. akt II GSK 74/14 oraz z dnia 14 stycznia 2015r. o sygn. akt II GSK 2269/13 i II GSK 2268/13, dostępne w internetowej CBOSA), stanowisko takie podziela również skład orzekający w niniejszej sprawie.
Zauważyć należy, że przepis art. 94a ust. 1 p.f. został dodany na podstawie ustawy z dnia 30 marca 2007r. o zmianie ustawy - Prawo farmaceutyczne oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2007r., nr 75, poz. 492) w konsekwencji implementacji m. in. dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 31 marca 2004r. (2004/27/WE), zmieniającej dyrektywę 2001/83/WE w sprawie wspólnotowego kodeksu odnoszącego się do produktów leczniczych stosowanych u ludzi (Dz. Urz. UE L 2004.136.34). Został on następnie zmieniony z dniem 1 stycznia 2012r. na podstawie art. 60 pkt 7 ustawy z dnia 12 maja 2011r. o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych (Dz.U. 2011r. nr 122, poz. 696 ze zm.).
Z porównania brzmienia art. 94a ust. 1 p.f. przed i po wskazanej nowelizacji wynika, że aktualnie zakaz reklamy aptek i punktów aptecznych nie dotyczy jedynie działalności skierowanej do publicznej wiadomości, która bezpośrednio odnosiłaby się do produktów leczniczych lub wyrobów medycznych umieszczonych na wykazach leków refundowanych, bądź produktów leczniczych lub wyrobów medycznych o nazwie identycznej z nazwą produktów leczniczych lub wyrobów medycznych umieszczonych na tych wykazach. Omawiany zakaz obejmuje aktualnie każde działanie skierowane do publicznej wiadomości, zmierzające do zwiększenia sprzedaży produktów leczniczych i wyrobów medycznych w niej oferowanych (zob. też wyrok NSA z 14 stycznia 2015r. o sygn. akt II GSK 2269/13, dostępny w CBOSA). Powyższą zmianę uzasadniano koniecznością zwiększenia ochrony pacjentów oraz finansów publicznych przed negatywnymi skutkami reklamy aptek, wskazując, że "cele przedsiębiorców prowadzących apteki, w tym dążenie do maksymalizacji zysku, muszą być podporządkowane wymogom wynikającym z konieczności ochrony zdrowia pacjentów" (uzasadnienie do projektu w/w nowelizacji, druk sejmowy nr 3491).
Nadmienić przy tym należy, że w art. 52 p.f. ustawodawca zawarł definicję reklamy produktu leczniczego, wskazując, że jest to działalność polegająca na informowaniu lub zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego, mająca na celu zwiększenie: liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych (ust. 1), przykładowo wymieniając że reklama ta, obejmuje w szczególności m. in. reklamę produktu leczniczego kierowaną do publicznej wiadomości (ust. 2 pkt 1).
Przechodząc do oceny zarzutów skargi kasacyjnej co do błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania art. 94a ust. 1, 2, 3, 4 w zw. z art. 52 ust. 2 p.f. (warunkujących zarazem sposób i zakres omówionego w dalszej części uzasadnienia prowadzonego postępowania dowodowego), nie sposób podzielić zaprezentowanej w tym zakresie argumentacji.
Należy wskazać, że w toku postępowania administracyjnego przedłożono przykładowe egzemplarze dwumiesięcznika "F." (zawierającego reklamy suplementów diety z podaniem cen oraz reklamy produktów leczniczych) oznaczone na pierwszej stronie logo - fioletowy krzyż z zarysem dwóch postaci na jego tle. Z kolei zakwestionowane listy cenowe zawierają tabelę z wykazem produktów leczniczych i podaniem cen, przy czym lista przy wydaniu nr 1 również oznaczona jest identycznym symbolem. Podobnym logo posługują się także apteki, prowadzone przez spółkę (okoliczność niesporna).
Okoliczności te pozwalają bez wątpienia na powiązanie treści zawartych w ww. publikacjach z działalnością aptek prowadzonych przez stronę. Działanie takie należy więc ocenić jako podjęte w zamiarze zainteresowania pacjentów ofertą (w zakresie asortymentu i cen) konkretnych aptek - oznaczonych logo identycznym ze znajdującym się na pierwszej stronie dwumiesięcznika "F.", jak i na listach cenowych. W tym zakresie Sąd I instancji prawidłowo zaakceptował stanowisko organów obu instancji, uznające kolportaż dwumiesięcznika "F." i list cenowych do aptek oraz skrzynek pocztowych mieszkańców województwa podlaskiego za naruszenie zakazu reklamy aptek z art. 94a ust. 1 p.f. Nieuprawnione jest w tym względzie powoływanie się przez skarżącą kasacyjnie na orzecznictwo zapadłe na gruncie przewidzianej w ustawie z dnia 30 czerwca 2000r. Prawo własności przemysłowej ochrony znaków towarowych – jako że Sąd orzeka w granicach niniejszej sprawy, dotyczącej nakazu zaprzestania prowadzenia reklamy apteki i nałożenia kary pieniężnej (art. 134 § 1 p.p.s.a.).
Powracając do treści powołanych w pkt II skargi kasacyjnej przepisów prawa materialnego oraz odnosząc się do omówionego powyżej podobieństwa zastosowanego logo wskazać trzeba, że w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego obecnie obowiązujący na gruncie p.f. zakaz reklamy dotyczy także reklamy "skojarzeniowej" (por. ww. wyrok w sprawie o sygn. akt II GSK 74/14 z dnia 14 stycznia 2015r.). Ustawodawca, formułując w art. 94a ust. 1 p.f. generalnie zakaz reklamy aptek i punktów aptecznych, nie miał obowiązku wyraźnego, wskazania, że obejmuje on także formę tzw. reklamy skojarzeniowej. Zastrzeżenie takie byłoby konieczne, gdyby z ogólnego zakazu ustawodawca zamierzał wyłączyć określoną formę reklamy – czego jednak nie uczynił. Poza tym, oceniając treść materiałów reklamowych, należy zawsze mieć na uwadze, że odbiorcą przekazu jest przeciętny konsument, który otrzymuje komunikat w kontekście ogólnie, powszechnie stosowanych praktyk marketingowych stosowanych na rynku.
Istotny przy tym jest również kolportaż także do skrzynek pocztowych odbiorców indywidualnych. Natomiast spółka, będąca przedsiębiorcą, jest profesjonalnym uczestnikiem obrotu prawnego, co szczególnie zobowiązuje ją do przestrzegania przepisów regulujących prowadzenie danej działalności (w tym również art. 94a p.f.) oraz obliguje do ponoszenia odpowiedzialności za dokonane w tym zakresie naruszenia przepisów ustawy.
W kontekście przytoczonych powyżej ustaleń – w zestawieniu z zasadami doświadczenia życiowego – nie może budzić wątpliwości prawidłowość stanowiska organów obu instancji, podzielonego przez Sąd I instancji, że nawet ewentualny brak logo na listach cenowych nie pozbawia tych materiałów cech reklamy apteki, skoro kolportowane są łącznie z dwumiesięcznikiem "F." (oznaczonym podobnym logo co apteki prowadzone przez Spółkę). Pacjent odnajdujący obie ww. publikacje w swojej skrzynce pocztowej, czy też lokalu aptecznym, bez trudności powiąże bowiem treść dwumiesięcznika z treścią listy cenowej, odbierając go jako jeden, złożony przekaz, związany z działalnością (ofertą) apteki, w której je znalazł lub apteki, która oznaczona jest logo identycznym z logo publikacji. Okoliczności te potwierdzają także wyniki oględzin jednej z aptek, podczas których stwierdzono, że preparaty znajdujące się na liście cenowej oznakowane są naklejką "PROMOCJA" i sprzedawane są po cenie wskazanej w cenniku.
Trzeba przy tym zwrócić uwagę, że dopuszczona omawianą ustawą reklama produktów leczniczych zakłada jej skierowanie w zasadzie przede wszystkim do profesjonalistów (lekarzy, farmaceutów, itp.). Zgodnie bowiem z art. 52 ust. 3 pkt 2 p.f. za reklamę produktów leczniczych nie uważa się korespondencji, której towarzyszą materiały informacyjne o charakterze niepromocyjnym niezbędne do udzielenia odpowiedzi na pytania dotyczące konkretnego produktu leczniczego, w tym produktu leczniczego dopuszczonego do obrotu bez konieczności uzyskania pozwolenia, o którym mowa w art. 4 ustawy.
Prawidłowo więc Sąd I instancji stwierdził, że kolportaż dwumiesięcznika F. i list cenowych do aptek oraz skrzynek pocztowych mieszkańców województwa podlaskiego słusznie został uznany za naruszenie zakazu reklamy aptek z art. 94 a ust. 1 p.f. Działania skarżącej odpowiadały reklamie w rozumieniu tego przepisu, gdyż wykraczały poza sferę, którą ustawodawca wyłączył spod tego zakazu, tj. informacji o lokalizacji i godzinach pracy apteki ogólnodostępnej.
Z przedstawionych względów sformułowane w skardze kasacyjnej zarzuty okazały się niezasadne. Szerokie rozumienie zakazu reklamy aptek uzasadniało oddalenie przez Sąd I instancji skargi na decyzję GIF, w której stwierdzono naruszenie takiego zakazu przez spółkę. Zaznaczyć przy tym trzeba, że skarżąca nie przedstawiła w sposób przekonujący racji przemawiających za przyjęciem jej stanowiska. W odniesieniu do argumentacji skargi kasacyjnej, że spółka i podmiot zajmujące się wydawaniem list cenowych i miesięcznika "F.’’ i kolportażem (F. Sp. z o.o. oraz K. Sp. z o.o.) są odrębnymi podmiotami, wskazać trzeba, że argumentacja ta nie mogła odnieść skutku. Jak wynika bowiem z zebranego materiału dowodowego:
- 1. pełnomocnik strony w piśmie z dnia [...] kwietnia 2013r. wyjaśnił, że wydawanie oraz dostarczenie do aptek i skrzynek pocztowych folderu reklamowego "dwumiesięcznik F." oraz list cenowych zlecono przedsiębiorcy F. Sp. z o.o. z siedzibą w K.;
- 2. w odpowiedzi z dnia [...] sierpnia 2013r. (data wpływu) K. Sp. z o.o. poinformował, że strony nie spisały umowy, podstawą działania było przesłane drogą elektroniczną zlecenia na adres mailowy firmy kolportującej, następnie wystawiono fakturę spółce F. Sp. z o.o.; załączając do odpowiedzi "wydruk zlecenia z 15 lutego, przesłanego do spółki K. Sp. z o.o. drogą mailową (C. B. i C. F. łącznie)";
- 3. pełnomocnik strony w piśmie z dnia [...] października 2013 r. oświadczył o wycofaniu się przez spółkę z kwestionowanego działania.
Ustosunkowując się z kolei do zarzutu spółki co do zbyt krótkiego – 5 - dniowego terminu – na zapoznanie się z materiałem dowodowym przed zakończeniem postępowania, wyznaczonego przez GIF pismem z dnia [...] kwietnia 2014r. nie sposób podzielić stanowiska zaprezentowanego w skardze kasacyjnej. Spółka wskazuje bowiem, że gdyby przedmiotowy termin był dłuższy, to mogłaby przed zakończeniem postępowania przedłożyć niebudzącą wątpliwości zmienioną gazetkę "F." z usuniętym spornym logo. W zakresie tej argumentacji wskazać jednak należy, że decyzja organu odwoławczego nie została wydana bezpośrednio po upływie wyznaczonego terminu na zapoznanie się z zebranym materiałem dowodowym, a dopiero w dniu [...] maja 2014r. W zakreślonym terminie pełnomocnik nie sygnalizował organowi problemów z jego dotrzymaniem (wskazywana w skardze kasacyjnej konieczność dotarcia z odległej miejscowości). Tymczasem wyznaczony termin miał wyłącznie instrukcyjny charakter, wobec czego możliwe było jego zmodyfikowanie, ze względu na zgłoszoną przez stronę uzasadnioną potrzebę – czego spółka, ani jej pełnomocnik przed wydaniem kwestionowanej decyzji nie uczynili.
Uwzględniając całokształt omówionych powyżej szczegółowo okoliczności za nieusprawiedliwione należy również uznać zarzuty naruszenia art. 3 § 1, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a w zw. z art. 10, w zw. z art. 8 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. W świetle przytoczonych ustaleń brak bowiem było podstaw by uznać, że doszło do naruszenia przepisów postępowania, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, w szczególności nie sposób stwierdzić – jak podnosi spółka – że rozstrzygnięcie wydano w oparciu o niekompletny materiał dowodowy, a Sąd I instancji nie odniósł się do zarzutów skargi. Wyjaśnić przy tym trzeba, że w myśl zasady prawdy obiektywnej wyrażonej w art. 7 k.p.a. organy administracji publicznej mają obowiązek podjąć wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy, zobowiązane są w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy.
Pamiętać jednak należy, że celem powyższego jest dokonanie ustaleń pozwalających na prawidłowe zastosowanie prawa materialnego. W konsekwencji ustaleń wymagają fakty mające obiektywnie znaczenie dla załatwienia sprawy, nie zaś te, które według strony mogą mieć wpływ na jej wynik (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 września 2011r., sygn. akt II GSK 870/10, CBOSA). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w okolicznościach niniejszej sprawy zebrany w aktach administracyjnych materiał dowodowy był kompletny, wystarczający i adekwatny na potrzeby podjętego rozstrzygnięcia.
Z tych wszystkich względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji. O kosztach postanowiono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 2 pkt 2 lit. c) w zw. z § 6 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jednolity Dz. U. 2013, poz. 490).