Uzasadnienie
Wyrokiem z 6 kwietnia 2016 r. sygn. akt II SA/Sz 1436/15 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie oddalił skargę A. Spółka z o.o. w S. (dalej: skarżąca lub spółka) na decyzję Okręgowego Inspektora Pracy w Szczecinie nr [...].
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
Decyzją wydaną w oparciu o art. 138 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. 2013 poz. 267, dalej: kpa) oraz art. 92a ust. 1, art. 92a ust. 3 pkt 1, art. 92a ust. 6 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U. 2013 poz. 1414 ze zm., dalej: utd lub ustawa o transporcie drogowym) oraz l.p. 5.1.1 i 2, l.p. 5.2.1 i 2, l.p. 5.3.1 i 2, l.p. 5.4.1 i 2, l.p. 5.6.1 i 2, l.p. 8.4 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, art. 8 ust. 1 – 5, art. 8 ust. 6 – 9 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz.Urz. UE L. 102 z dnia 11.04.2006 r., dalej: rozporządzenie (WE) 561/2006), Okręgowy Inspektor Pracy w Szczecinie uchylił w całości decyzję Inspektora Pracy Państwowej Inspekcji Pracy Okręgowego Inspektoratu Pracy w Szczecinie o nałożeniu na spółkę kary pieniężnej w wysokości 25.000,00 zł i nałożył karę pieniężną w tej samej wysokości.
Decyzja ta została wydana na podstawie ustaleń dokonanych w toku trwającej kilkanaście dni w okresie ok. 3 miesięcy kontroli czasu pracy kierowców spółki. W wyniku kontroli stwierdzono następujące naruszenia:
- - przekroczenie maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu,
- - przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy,
- - skrócenie dziennego czasu odpoczynku,
- - skrócenie tygodniowego czasu odpoczynku,
- - przekroczenie całkowitego czasu prowadzenia pojazdu w ciągu dwóch tygodni,
- - nieudzielenie przerwy po sześciu kolejnych godzinach pracy.
Organ odwoławczy uznał, że spółka nie wykazała zaistnienia przesłanek uwolnienia jej od odpowiedzialności wynikających z art. 92b ust. 1 utd i art. 92c ust. 1 pkt 1 utd, to jest że zapewniła właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów o czasie pracy kierowców. Organ odwoławczy zauważył, że w postępowaniu odwoławczym skarżąca przedłożyła kopie zaświadczeń o odbytym w firmie [...] grudnia 2013 r. szkoleniu 21 kierowców, natomiast w stosunku do 9 kierowców zaświadczeń o takim przeszkoleniu nie przedłożono. Z zaświadczeń tych wynika też, że trzej kierowcy zostali przeszkoleni jeszcze przed zatrudnieniem. Spółka nie przedłożyła zawiadomień o nałożeniu kar porządkowych na kierowców. Kopie zaświadczeń o szkoleniach oraz o nałożeniu kar nie mają śladów wpięcia do akt osobowych, co w ocenie organu świadczy o tym, iż sporządzone zostały na potrzeby postępowania odwoławczego, a tym samym skarżąca nie wykazała, że wdrożyła właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, oraz że skutecznie egzekwowała jej przestrzeganie przez kierowców.
Spółka wyjaśniając, że wykroczenia spowodowane były brakiem miejsca parkingowego przy autostradzie, koniecznością zaparkowania pojazdu w bezpiecznym miejscu, skierowaniem pojazdu na kolejne bezpieczne miejsce parkingowe, nie podała kto i z jakich przyczyn skierował pojazd na kolejne bezpieczne miejsce parkingowe, oraz miejsc zdarzeń – postojów na nieodpowiednim parkingu. Organ odwoławczy zauważył też, że nie można uznać braku winy spółki, gdyż ograniczenie odpowiedzialności przedsiębiorcy za winę kierowcy nie ma zastosowania, jeżeli uchybienie przepisom przez kierowcę miało charakter rażący, a w szczególności zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego lub zostało popełnione wielokrotnie.
Organ odwoławczy uwzględnił odwołanie w części dotyczącej naruszeń przez jednego kierowcę, jednak nie miało to wpływu na wysokość nałożonej kary. Organ opisał szczegółowo poszczególne naruszenia przepisów o czasie pracy kierowców.
W skardze na tę decyzję wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie spółka zarzuciła naruszenie przepisów postępowania poprzez wadliwe przeprowadzenie postępowania dowodowego skutkującego błędnym ustaleniem stanu faktycznego, oraz naruszenie art. 92b ust. 1 oraz art. 92c ust. 1 pkt 1 utd poprzez jego niezastosowanie.
W odpowiedzi na skargę Okręgowy Inspektor Pracy w Szczecinie wniósł o oddalenie skargi jako bezzasadnej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie oddalił skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. 2012 poz. 270 ze zm., dalej: ppsa).
Sąd I instancji za bezsporny uznał stan faktyczny co do stwierdzonych w pracy kierowców odstępstw od stosowania norm czasu jazdy, odpoczynku, czy przerw. Uznał za prawidłowy sposób zebrania materiału dowodowego, ocenę prawną tych zdarzeń przez organy i wywiedziony skutek w postaci uznania przez organy, że nie zachodzą przesłanki pozwalające na niezastosowanie kary, wynikające z art. 92b ust 1 i art. 92c ust. 1 pkt 1 utd. W ocenie Sądu I instancji art. 92b oraz art. 92c utd nakładają na przedsiębiorcę bezwzględny obowiązek kontroli i właściwej organizacji pracy kierowców, w celu przeciwdziałania naruszeniom wymogów ustawy co do czasu pracy kierowców. W podobny sposób sprawę tę reguluje m.in. art. 10 ust. 2 i ust. 3 zdanie 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006. W myśl tych przepisów przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów o czasie pracy kierowców.
Nie można uznać, że brak możliwości bieżącej kontroli kierowcy zwalnia przedsiębiorcę z odpowiedzialności wynikającej z art. 92a ustawy. Choć w zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd, to jednak tej okoliczności nie można kwalifikować w kategoriach "braku wpływu" czy okoliczności, których "nie można przewidzieć". Przedsiębiorca ma obowiązek organizowania kierowcom pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń w zakresie czasu ich pracy. W ocenie Sądu I instancji w przepisach art. 92b oraz 92c utd chodzi wyłącznie o zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne. W dyspozycji art. 92b ust. 1 oraz 92c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym nie mieszczą się sytuacje, które są skutkiem zachowania kierowcy, ale które wynikają z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych po stronie pracodawcy, w zakresie umożliwienia pracownikom przestrzegania przepisów oraz dyscyplinowania ich do przestrzegania tych przepisów. Także kwestie właściwego doboru pracowników (ryzyko osobowe) nie mieszczą się w zakresie regulacji 92b ust. 1 oraz art. 92c ust.
1. Przepisy dotyczące czasu pracy kierowców i odpowiedzialności przedsiębiorcy za zaistniałe w tym zakresie naruszenia statuują odpowiedzialność obiektywną. Podmiot wykonujący przewóz drogowy jest zobowiązany do działań organizacyjnych gwarantujących bezpieczeństwo innych użytkowników dróg, w tym w zakresie doboru kierowców i ułożenia planu ich pracy. Do uwolnienia się od odpowiedzialności nie wystarczy wykazanie braku winy, lecz wymagane jest udowodnienie podjęcia wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa. Nie wystarcza wykazanie zastosowania wszystkich normalnych, rutynowych środków zabezpieczających, jeżeli sytuacja wymagała środków dodatkowych.
Zdaniem Sądu I instancji organy trafnie oceniły, że nie występowały okoliczności zwalniające przedsiębiorcę od odpowiedzialności. Ogólne twierdzenia skarżącej – że zapewnia właściwą organizację i dyscyplinę pracy, kładzie nacisk na szkolenie kierowców w zakresie obowiązujących przepisów prawa dotyczących zasad i warunków wykonywania przewozu drogowego, planuje przejazdy w sposób gwarantujący ich wykonanie w czasie dopuszczalnych norm, zapewnia prawidłowe zasady wynagradzania niezachęcające kierowców do podejmowania działań sprzecznych z przepisami prawa – w okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy nie są wystarczające do tego, by uwolnić się od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia na zasadzie art. 92b ust. 1 utd lub art. 92c ust. 1 pkt 1 utd.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia przepisów przez nieprzesłuchanie kierowców i osób zajmujących się organizacją przewozów, Sąd I instancji zauważył, wskazując na przepisy rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz.U. UE. L.1985.370.8; dalej nazywanego rozporządzeniem (WE) nr 3821/85) oraz rozporządzenia (WE) nr 561/2006, że zasadą przy wykonywaniu transportu drogowego jest obowiązkowa rejestracja czasu pracy kierowcy przy pomocy zainstalowanego w pojeździe urządzenia rejestrującego – tachografu. Stosownie do art. 14 ust. 2 rozporządzenia (WE) nr 3821/85 przedsiębiorstwo przechowuje wykresówki i wydruki w każdym przypadku sporządzenia wydruków zgodnie z art. 15 ust. 1, w porządku chronologicznym oraz czytelnej formie, przez co najmniej rok po ich użyciu oraz wydaje ich kopie zainteresowanym kierowcom, na ich wniosek.
Wykresówki, wydruki, oraz wczytane dane okazuje się lub doręcza na żądanie każdego upoważnionego funkcjonariusza służb kontrolnych. W ocenie Sądu I instancji z przepisów tych wynika, że jedynym dowodem w sprawie stanowiącym podstawę dla ustaleń odstąpienia od norm określających wymiar czasu pracy kierowców jest tylko i wyłącznie odręczna adnotacja kierowcy na wykresówce urządzenia rejestrującego lub na wydruku z urządzenia rejestrującego, albo na planie pracy.
Sąd I instancji zauważył, że to na skarżącej spoczywał ciężar wykazania, że dołożyła należytej staranności organizując przewóz i nie miała wpływu na naruszenie prawa przez kierowców, przy czym brak takiego wpływu musiałby istnieć realnie. W ocenie Sądu I instancji podnoszone przez skarżącą argumenty dotyczące organizacji prowadzonego przez nią przedsiębiorstwa transportowego nie były wystarczające do tego, by uwolnić się od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia na zasadzie art. 92b ust. 1 lub art. 92c ust. 1 pkt 1 utd. Również wina kierowcy nie jest równoznaczna z brakiem odpowiedzialności administracyjnoprawnej po stronie przedsiębiorcy.
W skardze kasacyjnej spółka zaskarżyła w całości omówiony wyrok, wniosła o jego uchylenie i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Szczecinie do ponownego rozpoznania, oraz o zasądzenie kosztów postępowania.
Powołując się na podstawy kasacyjne z art. 174 pkt 1 i 2 ppsa zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła:
- a) naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 lit c ppsa w związku z art. 7 i 77 § 1 kpa, art. 80 kpa w związku z art. 140 kpa oraz art. 136 kpa, polegające na nieuwzględnieniu przez Sąd I instancji skargi i nieuchyleniu w całości zaskarżonej decyzji organu II instancji, a tym samym na braku kontroli zgodności z prawem zaskarżonego orzeczenia organu II instancji, w sytuacji, gdy organy obu instancji przy wydawaniu decyzji naruszyły przepisy proceduralne poprzez wadliwe (tj. sprzeczne z zasadą prawdy obiektywnej) przeprowadzenie postępowania dowodowego, niedokonanie wszechstronnego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego oraz przekroczenie zasady uznania administracyjnego przy ocenie materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, skutkujące dokonaniem całkowicie dowolnej oceny dowodów i błędnym ustaleniem stanu faktycznego sprawy;
ewentualne także:
- b) naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 lit c ppsa w związku z art. 92b ust. 1 oraz 92c ust. 1 pkt 1 utd polegające na nieuwzględnieniu przez Sąd I instancji skargi i nieuchyleniu w całości decyzji organu II instancji, a tym samym na braku kontroli zgodności z prawem zaskarżonego orzeczenia organu II instancji w sytuacji, gdy organy obu instancji przy wydawaniu decyzji naruszyły przepisy proceduralne poprzez ich niezastosowanie w niniejszej sprawie pomimo, iż z wyjaśnień strony i przedstawionych przez nią okoliczności wynika, że u przedsiębiorcy występuje właściwa organizacja i dyscyplina pracy ogólnie wymagana w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiająca przestrzeganie przez kierowców przepisów prawa, a także że przedsiębiorca nie miał wpływu na powstanie naruszenia, które nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć.
Uzasadniając skargę kasacyjną jej autor obszernie opisał zasady postępowania administracyjnego w zakresie gromadzenia i oceny materiału dowodowego. Zarzucił, że ustalenia organu opierają się wyłącznie na zapisach wynikających z protokołu kontroli oraz analizie plików cyfrowych. Organ nie przesłuchał natomiast samych kierowców na okoliczność, w jakich warunkach doszło do ewentualnego przekroczenia norm czasu jazdy, wymaganych przerw w prowadzeniu pojazdu oraz odpoczynków dobowych i tygodniowych, a także jak wygląda organizacja pracy w Spółce A., a także osób zajmujących się organizacją pracy kierowców w spółce. Nie uwzględnił także prawidłowo opisanych wykresówek.
Tym samym organ nie przeprowadził dowodów mających na celu zweryfikowanie przedstawionego przez skarżącą stanowiska. Organ doszedł do generalnego wniosku, iż skoro zdarzenia naruszenia przepisów pojawiały się co jakiś czas, to oczywistym staje się, że w całości ponosi za to odpowiedzialność spółka. Stwierdzenie takie stanowi jednak wyłącznie domysł organu, niepoparty rzeczową oceną zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Skarżąca podnosiła, że przede wszystkim obowiązkiem kierowcy wykonującego przewóz jest przestrzeganie przepisów. Przedstawiciele skarżącej spółki nie biorą bezpośredniego udziału w wykonywaniu przewozu i nie mają możliwości w tym czasie dyscyplinowania kierowcy. Skarżąca zarzucała też, że organ nie przeprowadził analizy czy w terminach wynikających ze zleceń transportowych można było wykonać przewóz z zachowaniem przepisów prawa, gdyż takie ustalenia działałyby niewątpliwie na korzyść skarżącej.
Ponadto, zdaniem skarżącej, nie stanowi argumentu dla odmowy odstąpienia od zastosowania art. 92b i 92c utd fakt powtarzania się co jakiś czas naruszeń przepisów. Spółka A. wykonuje bowiem przewozy przy pomocy blisko 100 kierowców, realizując tysiące zleceń. W przedmiotowej sprawie spółka nie ponosi winy za naruszenie przepisów prawa dotyczących wykonywania transportu drogowego. spółka przygotowała każdego kierowcę do należytego i zgodnego z prawem wykonywania transportu drogowego. W spółce występowała właściwa organizacja i dyscyplina pracy, zapewniana między innymi przez cyklicznie przeprowadzane szkolenia kierowców i innych osób odpowiedzialnych za prawidłowość ich pracy.
Skarżąca powołała się na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 19 września 2013 r., sygn. akt III SA/Gd 742/13, w którym wykluczano automatyzm nakładania kar pieniężnych na przedsiębiorcę w wyniku przekroczenia przez kierowcę czasu pracy, dopuszczając możliwość uniknięcia kary przez przewoźnika.
Organ w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje.
Skarga kasacyjna jest bezzasadna.
Na wstępie należy przypomnieć, że zgodnie z art. 183 § 1 ppsa sąd kasacyjny nie rozpoznaje sprawy w jej całokształcie lecz w granicach wniesionej skargi kasacyjnej. Będąc związanym zarzutami w niej sformułowanymi, Naczelny Sąd Administracyjny bierze z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Zważywszy, iż w niniejszej sprawie nie występowała nieważność postępowania w ujęciu art. 183 § 2 ppsa, odnieść należało się do podstaw, na których skargę kasacyjną oparto.
Należy zauważyć, że w petitum skargi kasacyjnej skarżąca podniosła zarzuty zarówno z art. 174 pkt 1 jak i z art. 174 pkt 2 ppsa, to jest zarówno zarzuty naruszenia przepisów postępowania jak i przepisów prawa materialnego. Art. 174 pkt 1 ppsa dotyczy zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego, przy czym może to być naruszenie przez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. To wnoszący skargę kasacyjną powinien przy tym sprecyzować, które z tych naruszeń przepisów prawa materialnego zarzuca. Tymczasem autor skargi kasacyjnej formułuje w pkt a i b petitum skargi zarzuty naruszenia przepisów postępowania, których uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy. Sprawia to, że skarga kasacyjna w zakresie zarzutów naruszenia prawa materialnego nie spełnia wymogów określonych w art. 176 § 1 pkt 2 ppsa, to jest nie zawiera uzasadnienia zarzutów naruszenia prawa materialnego. Należało zatem odnieść się do zarzutów naruszenia przepisów postępowania.
Zarzuty te należy rozpatrywać łącznie. W pierwszym zarzucie skargi kasacyjnej jej autor kwestionuje prawidłowość działania Sądu I instancji przy dokonaniu kontroli zaskarżonej decyzji i nieuchylenie jej w sytuacji, gdy w postępowaniu administracyjnym zostały naruszone przepisy postępowania administracyjnego w zakresie postępowania dowodowego (art. 7, 77§ 1 oraz 80 kpa), gdyż niewyczerpująco to postępowanie przeprowadzono. W jego ocenie organ nie zgromadził kompletnego materiału dowodowego koniecznego do rozstrzygnięcia sprawy. Dopiero drugi zarzut wskazuje, że ta wadliwość ustaleń miałaby dotyczyć tego, że w ocenie skarżącej:
- - występuje u niej właściwa organizacja i dyscyplina pracy ogólnie wymagana w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiająca przestrzeganie przez kierowców prawa (art. 92b ust. 1 utd);
- - skarżąca nie miała wpływu na powstanie naruszeń przepisów w zakresie czasu pracy kierowców, a naruszenia nastąpiły wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mogła przewidzieć (art. 92 c ust. 1 pkt 1 utd).
Wobec tak postawionych zarzutów należy stwierdzić, że zakres niezbędnego postępowania dowodowego jest zdeterminowany właściwym rozumieniem przepisów prawa materialnego. Ponadto, choć postępowanie dowodowe w postępowaniu administracyjnym prowadzone jest przez organ z urzędu i jest on zobligowany do wyjaśnienia wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności, to jednak nie oznacza to uwolnienia strony od wszelkiej aktywności w tym postępowaniu i zdjęcia z niej ciężaru dowodu okoliczności, które uważa za istotne w sprawie, a które mają wykazać, że do zarzucanych naruszeń prawa nie doszło.
Zatem w postępowaniu, którego celem jest skontrolowanie przestrzegania czasu pracy przez kierowców, na organie spoczywa obowiązek ustalenia, czy czas pracy i wypoczynku wymagany przepisami prawa był przestrzegany. Jeżeli natomiast strona, nie negując ustalonych przez organ naruszeń, wskazuje, że wystąpiły w sprawie okoliczności, o których mowa w art. 92b ust. 1 oraz 92c ust. 1 pkt 1 utd, zwalniające ją z odpowiedzialności, to powinna je wykazać.
Sąd I instancji dokonał prawidłowej wykładni przepisów prawa materialnego, w szczególności art. 92c ust. 1 pkt 1 oraz 92b ust. 1 utd). Skarżąca w skardze kasacyjnej nie wskazuje przy tym na wadliwość wykładni przepisów prawa materialnego. Wskazał na zasadniczą odpowiedzialność przedsiębiorcy wykonującego transport za obiektywne naruszenia przepisów prawa, niezależne od zawinienia przedsiębiorcy oraz na zobowiązanie przedsiębiorcy do podejmowania działań organizacyjnych gwarantujących bezpieczeństwo innych użytkowników dróg, w tym w zakresie doboru kierowców i ułożenia planu ich pracy. Przedsiębiorca dla uwolnienia się od odpowiedzialności powinien udowodnić podjęcie wszystkich działań niezbędnych dla zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa.
Sąd I instancji trafnie wskazał, że podstawowymi dowodami dotyczącymi czasu pracy kierowców są urządzenia rejestrujące – tachografy i wykresówki z tych urządzeń wraz z ewentualnymi adnotacjami kierowcy na tych wykresówkach czy na planie pracy dotyczącymi nadzwyczajnych zdarzeń usprawiedliwiających odstępstwa od obowiązków w zakresie przestrzegania czasu pracy kierowców. Dowody te co do zasady nie mogły być zastąpione zeznaniami kierowców.
Również trafnie Sąd I instancji oceniła, że fakt zapewnienia organizacji pracy zgodnej w wymogami określonymi w art. 92b ust. 1 utd nie można było uznać za udowodniony na podstawie ogólnych twierdzeń skarżącej, że zapewnia właściwą organizacje i dyscyplinę pracy, kładzie nacisk na szkolenie kierowców i planuje przejazdy w sposób gwarantujący ich wykonanie w czasie dopuszczalnych norm, oraz zapewnia zasady wynagradzania nie zachęcające kierowców do podejmowania działań sprzecznych z prawem. Naczelny Sąd Administracyjny zgadza się w tym zakresie z wyrażonym w sprawie przez organ i zaakceptowanym przez Sąd I instancji stanowiskiem, że przesłanek wyłączających odpowiedzialność podmiotu wykonującego przewóz drogowy, o których mowa w art. 92b ust. 1 utd, tzn. zapewnienia właściwej organizacji i dyscypliny pracy oraz prawidłowych zasad wynagradzania, niezawierających składników wynagrodzenia zachęcających do naruszania przepisów o czasie pracy oraz w art. 92c ust. 1 pkt 1 utd, nie da się wykazać jedynie poprzez wskazanie na odbycie przez kierowcę przeszkolenia.
Nie można też zgodzić się ze skarżącą, że dodatkowe przesłuchanie kierowców wyjaśniłoby kwestię zapewnienia przez skarżącą właściwej organizacji pracy oraz braku wpływu skarżącej na powstałe uchybienia wynikłe z wyłącznej winy kierowcy. Właściwą organizację pracy oraz właściwe, uwzględniające wymagania z art. 92b ust. 1 utd., zasady wynagradzania potwierdzać powinny nie tylko regulamin wynagradzania, regulamin pracy oświadczenia pracowników o zapoznaniu się z tymi unormowaniami oraz umowy o pracę z zatrudnionymi kierowcami, ale także dowody, z których wynikałoby, że przedsiębiorca dokonuje analizy tras do klienta (odległość, topografia, rozkład parkingów), analizy danych zawartych na kartach kierowców, stosuje system nagród oraz kar - w przypadku stwierdzenia naruszeń, itp.
Natomiast co do braku wpływu skarżącej kasacyjnie na powstałe naruszenie to należy zauważyć, że przepis art. 92c ust. 1 pkt 1 utd odnosi się jedynie do wyjątkowych sytuacji i to takich, w których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i takich rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem. Akceptacja poglądu przeciwnego prowadziłaby do trudnych do zaaprobowania skutków, tj. przerzucenia odpowiedzialności za prowadzenie działalności gospodarczej, w jej najbardziej ryzykownym wymiarze z przedsiębiorcy na jego kierowców (por. wyrok NSA z 17 listopada 2010 r. sygn. akt II GSK 967/09 opubl. LEX 746376 oraz powołany tam wyrok TK z 31 marca 2008 r. w sprawie SK 75/06 opubl. OTK-A 2008/2/30).
Powyższe stanowisko Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w sprawie podziela. Dlatego też i w tym zakresie dowody z przesłuchań kierowców, który mieliby przyznać, że naruszenie wynikało z ich winy lub z sytuacji nadzwyczajnych, nie mogły osiągnąć oczekiwanego przez skarżącą skutku, gdyż wyłączenie odpowiedzialności przedsiębiorcy w sytuacji gdy naruszenie wynika z zawinionego działania kierowcy, którym się on posługuje przy wykonywaniu transportu drogowego, a nie jest działaniem nadzwyczajnych, niemożliwych do przewidzenia okoliczności i na które nie ma on wpływu, nie może mieć miejsca. Prowadziłoby bowiem w istocie do każdorazowego uniknięcia sankcji przez przedsiębiorcę za błędy w szkoleniu, nadzorze i doborze pracowników.
Z tych też przyczyn zarzut nieuwzględnienia przez Sąd I instancji, że wskutek naruszeń przepisów postępowania w toku postępowania administracyjnego doszło do wadliwego ustalenia stanu faktycznego sprawy nie mógł zostać uznany za trafny.
W tym miejscu należy też zauważyć, że zbędne jest odnoszenie się do poglądu wyrażonego przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w wyroku w sprawie sygn. akt III SA/Gd 742/13, gdyż wyrok ten został uchylony wyrokiem NSA sygn. akt. II GSK 128/14.
Jeśli chodzi o zarzut postawiony pod literą b) petitum skargi kasacyjnej, to wskazuje się w nim, jako naruszony przez Sąd I instancji – art. 145 § 1 lit. c) – w zw. z art. 92b ust. 1 oraz 92c ust. 1 pkt 1 utd - poprzez nieuwzględnienie przez Sąd I instancji, że organy obu instancji przy wydawaniu decyzji naruszyły przepisy proceduralne. Tak postawiony zarzut również nie mógł być skuteczny. Na gruncie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ppsa w zakresie konstrukcji zarzutów skargi kasacyjnej jednolite orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego wyraża pogląd, wedle którego przepis ten jest tzw. przepisem wynikowym, co oznacza, że jego naruszenie jest zawsze następstwem złamania przez Sąd I instancji innych przepisów i wymaga wskazania tychże przepisów (por. wyroki NSA z dnia: 19 stycznia 2012 r., sygn. akt II OSK 2077/10, Lex nr 1125504, 4 marca 2014 r., sygn. akt II OSK 2387/12); zaś skuteczne podniesienie zarzutu naruszenia prawa procesowego wymaga wykazania istnienia związku przyczynowego między zarzucanym naruszeniem a treścią rozstrzygnięcia, tj. wykazania, że gdyby do zarzucanego naruszenia przepisów postępowania nie doszło, to wynik rozstrzygnięcia byłby inny; że stwierdzone uchybienia były na tyle istotne, że kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego rozstrzygnięcia. (tak NSA w wyrokach z dnia: 11 marca 2014 r., sygn. akt II GSK 2103/12, Lex nr 1447212, 26 lutego 2014 r., sygn. akt II GSK 1868/12, 13 września 2013 r., sygn. akt I FSK 1174/12, Lex nr 1375563).
W niniejszej sprawie autor nie dość, że formułując zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit c ppsa nie podał - jakie w istocie przepisy o charakterze procesowym zostały naruszone - to wręcz połączył ten zarzut z art. 92b ust. 1 oraz 92c ust. 1 pkt 1 utd, które mają charakter materialnoprawny.
Z tych też przyczyn uznając skargę kasacyjną za niezasadną, Naczelny Sąd administracyjny na podstawie art. 184 ppsa orzekł jak w sentencji. O kosztach postępowania nie orzekano, bowiem organ nie wnosił o zasądzenie kosztów.