Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 19 czerwca 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 69/15, oddalił skargę N. Sp. z o.o. Sp. k. w D. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2014 r. w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym.
I
Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie faktycznym.
W dniu [...] sierpnia 2014 r. w P. na drodze krajowej nr [...] zatrzymano do kontroli pięcioosiowy pojazd członowy, składający się z dwuosiowego ciągnika marki Scania o nr rej. [...] wraz z trzyosiową naczepą marki Sommer o nr rej. [...]. Pojazdem kierował J. K., który wykonywał przejazd drogowy z ładunkiem mrożonych owoców w kontenerze (ładunek podzielny). Kierowca został poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Podczas kontroli stwierdzono brak zezwolenia kategorii VII. Naruszenie stwierdzono w wyniku przekroczenia dopuszczalnego nacisku na pojedynczej osi napędowej oraz przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu członowego. Nacisk pojedynczej osi napędowej wynosił 12,35 t (po odjęciu 2 % zaokrąglonych do 0,1 t w górę) - przekroczenie o 2,35 t (przekroczenie dopuszczalnej wartości o 23,5 %), a rzeczywista masa całkowita pojazdu członowego wynosiła 41,05 t (po odjęciu 2 % zaokrąglonych do 0,1 t w górę) - przekroczenie o 1,05 t (przekroczenie dopuszczalnej wartości o 10,5 %).
Kierowca do kontroli okazał m.in.: dokument wydania nr [...] z dnia [...] sierpnia 2014 r., dokument CMR z dnia [...] sierpnia 2014 r. oraz samochodowy kontenerowy list przewozowy nr [...], z których wynika, że załadowcą, a zarazem nadawcą przewożonego ładunku był N. Sp. z o.o. Sp. k. W toku kontroli przesłuchano w charakterze świadka kierowcę, który zeznał, że załadunku towaru dokonano w miejscowości R. w dniu [...] sierpnia 2014 r. ok. godz. 05:00. Kierowca nie uczestniczył w procesie załadunku towaru, który pochodził wyłącznie z jednego miejsca. Czynności załadunku dokonali pracownicy magazynu, a pojazd po załadunku został zważony. Kierowca zeznał, iż nie widział wyników pomiaru, otrzymując jedynie informację, aby kontynuować jazdę. Miejsce ważenia legitymuje się protokołem z pomiaru pochylenia nawierzchni na stanowisku ważenia pojazdów z dnia [...] marca 2014 r. Pojazd został zważony przy pomocy przenośnych wag do pomiarów statycznych typu SAW 10C, które w dniu kontroli legitymowały się ważnymi świadectwami legalizacji ponownej wydanymi przez Dyrektora Okręgowego Urzędu Miar w Poznaniu z datą ważności do dnia 30 czerwca 2016 r. Przebieg kontroli utrwalono protokołem.
Decyzją z dnia [...] września 2014 r. Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na załadowcę karę pieniężną w wysokości 15.000 zł.
Odwołanie od powyższej decyzji złożyła N. Sp. z o.o. Sp. k., domagając się jej uchylenia.
Decyzją z dnia [...] listopada 2014 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał zaskarżoną decyzję w całości w mocy. W uzasadnieniu podniesiono, że kontrolowany pojazd przekroczył dopuszczalny nacisk na pojedynczej osi napędowej pojazdu oraz dopuszczalną masę całkowitą pojazdu członowego. Kontrola drogowa nie wykazała przekroczenia innych parametrów. Organ wskazał, że § 3 ust. 1 pkt 3 lit. a) rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z 2013 r. poz. 951) stanowi, iż dopuszczalna masa całkowita pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 2-13, nie może przekraczać w przypadku dwuosiowego ciągnika siodłowego i trzyosiowej naczepy - 40 ton. Wyjątek od tej reguły wprowadza § 3 ust. 1 pkt 3 lit. c) ww. rozporządzenia, zgodnie z którym dopuszczalna masa całkowita pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 2-13, nie może przekraczać w przypadku trzyosiowego ciągnika siodłowego i trzyosiowej naczepy przewożącej 40-stopowy kontener ISO w transporcie kombinowanym 44 tony.
Ponadto § 57 ust. 3 ww. rozporządzenia stanowi, że dopuszczalna masa całkowita pojazdu członowego lub zespołu złożonego z pojazdu silnikowego i przyczepy, zarejestrowanych po raz pierwszy przed dniem 13 marca 2003 r. może wynosić 42 tony. GITD podkreślił, że w niniejszej sprawie powyższe wyjątki nie znajdują zastosowania, ponieważ przejazd nie stanowił transportu kombinowanego, a kontrolowany ciągnik po raz pierwszy został zarejestrowany [...] maja 2007 r., zaś naczepa [...] kwietnia 2009 r.
Organ odwoławczy podniósł, że droga krajowa nr [...] na odcinkach granica państwa – L. – S. /droga [...]/, W. /droga [...]/ - P. – P. – B. B. – W. – P. – T. /droga [...]/ została zaliczona do kategorii dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 10 t. Zdaniem organu, w ustalonym stanie faktycznym karę pieniężną należało nałożyć stosownie do art. 140ab ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 1137 ze zm.; powoływanej dalej jako: p.r.d.), w wysokości 15.000 zł za brak zezwolenia kategorii VII.
GITD podkreślił, że art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. rozszerza krąg podmiotów odpowiedzialnych za naruszenia obowiązków lub warunków przejazdu drogowego stanowiąc, iż nie tylko podmioty wykonujące przejazdy po drogach publicznych powinny być zainteresowane nieprzekraczaniem przez pojazdy dopuszczalnych norm w zakresie nacisków osi i dopuszczalnej masy całkowitej. W załadunku uczestniczą bowiem nie tylko kierowcy pojazdów, ale decydującą rolę w tych czynnościach odgrywają zwykle załadowcy. Powołany przepis, jako przesłankę warunkowej odpowiedzialności załadowcy, wskazuje jedynie jego wpływ lub zgodę na powstanie naruszeń.
Zdaniem organu odwoławczego, materiał dowodowy był wystarczający do wydania decyzji nakładającej karę pieniężną. Przedmiotem przewozu był ładunek podzielny umieszczony w kontenerze, którego waga i waga ładunku powinny być znane załadowcy. Z dokumentów wynika, że dokonano załadunku towaru o wadze 22.000 kg, bez uwzględnienia wagi kontenera. Wobec zeznań kierowcy organ stwierdził, że strona jako załadowca (a zarazem nadawca) miała wpływ na powstanie naruszenia.
Za chybiony GITD uznał zarzut nieprzeprowadzenia postępowania dowodowego, z uwagi na to, iż wszystkie okoliczności ustalono podczas kontroli. Protokół kontroli, jako podstawowy dowód w sprawie, sporządzony przez organ kontrolny przy udziale kontrolowanego, z zapewnieniem możliwości przedstawienia przez niego własnego stanowiska, jest w rozumieniu art. 76 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1257; powoływanej dalej jako: k.p.a.), dokumentem urzędowym, stanowiącym dowód tego co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Strona nie przedłożyła żadnych dowodów na obalenie ustaleń tego protokołu.
Za bezpodstawny organ uznał argument, że jedynym dowodem w sprawie były oświadczenia kierowcy, który posiadał oczywisty interes prawny obciążania załadowcy. Kierowca podlega karze grzywny, ale nie karze pieniężnej nakładanej decyzją. Czynności załadunku zostały wykonane przez spółkę. GITD podniósł, że podmiot wykonujący przejazd jest odpowiedzialny za dostosowanie się do norm dotyczących nacisków osi i dopuszczalnej masy całkowitej, jednakże odpowiedzialność ta może być dodatkowo rozciągnięta na inny podmiot, który przyczynił się do powstania stwierdzonych w trakcie kontroli drogowej naruszeń.
W ocenie organu, podmiotem tym jest właśnie strona, wobec czego organ I instancji miał prawo wszcząć postępowanie również wobec podmiotu, który pełnił rolę załadowcy oraz nałożyć na niego karę pieniężną w oparciu o art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. Organ odwoławczy podkreślił, że strona powinna tak skonstruować relacje prawne ze swymi kontrahentami i odbierającymi ładunki podmiotami wykonującymi przejazdy, aby nie dochodziło do naruszeń w zakresie dopuszczalnych parametrów pojazdów.
Za bezpodstawny GITD uznał również argument, iż kontrolowany pojazd opuścił teren zakładu załadowany zgodnie z obowiązującymi przepisami, a także, że podmiot nie ma wpływu na zmiany ilości ładunku i jego ciężaru dokonane pomiędzy zakładem, gdzie dokonano załadunku, a miejscem przeprowadzenia kontroli. Treść zeznań kierowcy i w tym zakresie jest jednoznaczna. Kierowca zeznał, iż pojazd od miejsca załadunku do miejsca kontroli nie został nigdzie doładowany lub rozładowany, a czynności fizycznych załadunku dokonywali wyłącznie pracownicy załadowcy.
Ponadto w ocenie organu, bez znaczenia na kwestię odpowiedzialności załadowcy jest także okoliczność uszkodzonego urządzenia pomiarowego nacisków osi pojazdu zainstalowanego w pojeździe. GITD nie przyjął argumentacji, iż strona nie miała wpływu na powstanie naruszenia, skoro dokonała załadunku towaru podzielnego, powodując przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej, co ma bezpośrednie przełożenie na przekroczenie nacisków osi pojazdu. Skoro bowiem strona dokonała załadunku towaru w sposób powodujący, iż pojazd był nienormatywny na każdej z kategorii dróg publicznych, miała ona wpływ na powstanie naruszenia. Załadowca powinien zwrócić uwagę, czy pojazd po załadunku nie będzie przekraczał dopuszczalnych norm oraz powinien zbadać możliwą dopuszczalną masę całkowitą pojazdu, wziąwszy pod uwagę przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. 2003 r. Nr 32 poz. 262).
W skardze na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie N. Sp. z o.o. Sp. k. wniosła o uchylenie decyzji administracyjnych obu instancji, zarzucając naruszenie: art. 7, art. 8, art. 10 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 1 k.p.a. oraz art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. W uzasadnieniu skargi spółka podniosła m.in., że organy obu instancji za podstawę wszelkich ustaleń stanu faktycznego i okoliczności sprawy przyjęły informacje zawarte w protokole kontroli, w ogóle nie podejmując próby weryfikacji prawdziwości danych w nim zawartych. W toku postępowania nie udowodniono ani nawet nie uprawdopodobniono, że załadowca miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia z art. 140aa ust. 1 p.r.d.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko.
Wyrokiem z dnia 19 czerwca 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę.
Sąd I instancji stwierdził, że podstawowe znaczenie mają ustalenia stanu faktycznego, stwierdzone w toku kontroli, w protokole z dnia [...] sierpnia 2014 r., ponieważ zasadniczo jedynie na tym etapie postępowania strona ma możliwość wpływu na ocenę, czy nastąpiło naruszenie przepisów ustawy oraz na kwalifikację tego przekroczenia. WSA wskazał, że przy kwalifikacji kategorii zezwolenia bez znaczenia jest okoliczność podzielności ładunku. Stosownie bowiem do treści art. 140ab ust. 2 p.r.d. w przypadku naruszeń zakazu, o którym mowa w art. 64 ust. 2, za przejazd pojazdem nienormatywnym nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia. Na podstawie dokumentów znajdujących się w aktach sprawy Sąd uznał, że kontrola drogowa, w toku której dokonano ważenia pojazdu, została przeprowadzona w sposób prawidłowy, miejsce ważenia legitymowało się dokumentem potwierdzającym spełnienie wszelkich warunków koniecznych do wykonywania pomiarów nacisków osi pojazdów, wagi miały świadectwo legalizacji, a kierowca podpisał protokół kontroli bez zastrzeżeń.
Zdaniem WSA, w rozpoznawanej sprawie w stosunku do Załadowcy nie miał zastosowania art. 140aa ust. 4 p.r.d., z którego wynika, że nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej wobec podmiotu wykonującego przejazd, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się we wskazanych w tym przepisie okolicznościach. Organ wydający decyzję jest zobowiązany do oceny, czy rodzaj przewożonego ładunku umożliwia zastosowanie powyższego przepisu. W sprawie niniejszej przewożono mrożonki, które nie podlegają pod wyłączenie określone w art. 140aa ust. 4 pkt 2 p.r.d. W stosunku do skarżącej nie można było również zastosować wyłączenia, o którym mowa w art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a) i b) p.r.d.
W ocenie Sądu, organ odwoławczy słusznie wskazał, że dłużnik obowiązany jest do należytej staranności w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej. Oceniając należytą staranność podmiotu profesjonalnie zajmującego się załadunkiem należy więc mieć na uwadze wyższe wymagania, związane z zawodowym charakterem działalności. Podmiot wykonujący załadunek musi mieć świadomość obowiązków nałożonych na niego przepisami prawa. Niewiedza stanowi zaś okoliczność obciążającą i wyłącza możliwość zastosowania umorzenia, o którym mowa w art. 140aa ust. 4 p.r.d.
Sąd I instancji stwierdził, że w sprawie niniejszej załadowca nie przedstawił żadnych dokumentów świadczących o tym, że dochował należytej staranności i nie miał wpływu na powstałe naruszenia. Z zeznań kierowcy wynika, że nie brał on udziału w załadunku, a więc to załadowca rozmieszczał towar na pojeździe i był obowiązany tego dokonać zgodnie z art. 61 p.r.d. Ponadto w rozpoznawanym przypadku doszło również do przekroczenia DMC pojazdu, a jak wynika z zeznań kierowcy pojazd był ważony przez załadowcę lecz nie poinformowano go o wynikach tego ważenia. W świetle przedstawionych okoliczności WSA przyjął, że załadowca miał świadomość przekroczenia DMC na co się godził, wypuszczając pojazd poza bramę zakładu.
II
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła N. Sp. z o.o. Sp. k., zaskarżając orzeczenie w całości oraz wnosząc o jego uchylenie jako naruszającego prawo i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie:
- I. przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 134 § 1 w związku z art. 141 § 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. -
Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (powoływanej dalej jako: p.p.s.a.) polegające na nierozpoznaniu zgłoszonych przez stronę w skardze na decyzję GITD zarzutów dotyczących naruszenia przepisów postępowania, a nadto nieodniesienie się do powyższych zarzutów w uzasadnieniu wyroku, co uniemożliwiło skarżącemu merytoryczną kontrolę prawidłowości wydanego wyroku;
II. prawa materialnego, a mianowicie art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że załadowca nie dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem.
Szczegółową argumentację na poparcie zarzutów sformułowanych w petitum skargi kasacyjnej przedstawiono w jej uzasadnieniu.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
III
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zarzuty skargi kasacyjnej nie są uzasadnione i dlatego skarga nie może być uwzględniona.
Zgodnie z art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;
2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Dodać należy, że w przypadku oparcia skargi kasacyjnej na naruszeniu prawa procesowego (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.) wnoszący skargę kasacyjną musi mieć na uwadze, że dla ewentualnego uwzględnienia skargi kasacyjnej niezbędne jest wykazanie wpływu naruszenia na wynik sprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Ze wskazanych przepisów wynika, że wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
Wychodząc z tego założenia, należy na wstępie zaznaczyć, że wobec niestwierdzenia z urzędu nieważności postępowania (art. 183 § 2 p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny ogranicza swoje rozważania do oceny zagadnienia prawidłowości dokonanej przez sąd I instancji wykładni wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów prawa. Sformułowane w skardze kasacyjnej zarzuty oparte zostały na obu podstawach kasacyjnych wymienionych w art. 174 p.p.s.a. W tej sytuacji, co do zasady, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje w pierwszej kolejności zarzuty naruszenia przepisów postępowania, ponieważ ich uwzględnienie mogłoby uczynić przedwczesnym albo bezprzedmiotowym odniesienie się do zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego.
Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a z tej przyczyny, że zgodnie z treścią tego przepisu sąd rozstrzygając sprawę w jej granicach nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. Zauważyć należy, że co do zasady powołany przepis wymaga ustosunkowania się do zarzutów przedstawionych w skardze, jednakże brak tego, jak również skoncentrowanie się tylko na kwestiach, które mają znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, a pominięcie wątków, które mają charakter uboczny i na rozstrzygniecie nie wpływają nie stanowi uchybień, które miałyby istotny wpływ na wynik sprawy.
W konsekwencji sąd nie musi szczegółowo i odrębnie odnosić się do wszystkich zagadnień podniesionych w skardze, jeśli nie mają one istotnego znaczenia dla końcowego wyniku kontroli zaskarżonego aktu lub czynności (por. wyrok NSA z dnia 14 października 2016 r., sygn. akt II FSK 2453/14). W tym kontekście należy podkreślić, że na stronie 10 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA w sposób wyraźny zaznaczył, że "W działaniu organów wydających decyzję Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca".
Powyższe oznacza, że Sąd I instancji rozpatrzył zawarte w skardze zarzuty naruszenia prawa procesowego i uznał je za niezasadne. Tym samym nieodniesienie się szczegółowo i odrębnie przez Sąd I instancji od wszystkich podniesionych w sprawie zarzutów procesowych nie może być uznane za naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. Dodatkowo należy zauważyć, że w niniejszej sprawie zawarte w skardze do WSA zarzuty naruszenia przepisów postępowania były ściśle powiązane z zarzutami naruszenia prawa materialnego, a zatem prawidłowo Sąd I instancji zasadniczą uwagę poświęcił kwestiom zawiązanym z wykładnią i zastosowaniem na tle zaistniałego stanu faktycznego przepisów prawa materialnego.
W ocenie NSA, nietrafny jest zatem także zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. W tym kontekście należy wskazać, iż w orzecznictwie prezentowany jest pogląd, że wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 p.p.s.a. w sytuacji, gdy sporządzone jest ono w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku. Funkcja uzasadnienia wyroku wyraża się i w tym, że jego adresatem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny. Tworzy to więc po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej, jego kontroli (por. wyrok NSA z dnia 13 grudnia 2012 r. sygn. akt II OSK 1485/11, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Treść uzasadnienia powinna umożliwić zarówno stronom postępowania, jak i - w razie kontroli instancyjnej - Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu, prześledzenie toku rozumowania sądu i poznanie racji, które stały za rozstrzygnięciem o zgodności bądź niezgodności z prawem zaskarżonego aktu. Tworzy to po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, że w razie wniesienia skargi kasacyjnej nie powinno budzić wątpliwości Naczelnego Sądu Administracyjnego, iż zaskarżony wyrok został wydany po gruntownej analizie akt sprawy i że wszystkie wątpliwości występujące na etapie postępowania administracyjnego zostały wyjaśnione (por. wyrok NSA z dnia 25 stycznia 2013 r. sygn. akt II OSK 1751/11, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Uzasadnienie zaskarżonego wyroku Sąd I instancji realizuje powyższe wymagania. Wynika z niego, jaki stan faktyczny został w tej sprawie przyjęty przez Sąd, dokonano też jego oceny, jak również zawarto rozważania dotyczące wykładni i zastosowania art. art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. oraz jak już zaznaczono wyżej WSA stwierdził, iż nie dopatrzył się nieprawidłowości, w zakresie ustalenia przez organy administracji stanu faktycznego sprawy i uzasadnienia zaskarżonych decyzji.
To, że strona skarżąca nie zgadza się z dokonaną przez Sąd oceną prawną, nie oznacza, że został naruszony przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. i nie uprawnia do czynienia takiego zarzutu. Za pomocą tego zarzutu nie można bowiem zwalczać zaaprobowanej przez Sąd podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, czy też stanowiska co do wykładni lub zastosowania prawa materialnego (wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 27 lipca 2012 r., sygn. akt I FSK 1467/11 oraz z dnia 13 maja 2013 r., sygn. akt II FSK 358/12, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl), a taką próbę podejmuje strona skarżąca kasacyjnie, polemizując ze stwierdzeniami zawartymi w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.
NSA w mniejszym składzie podziela stanowisko judykatury, iż Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku wypełniając przesłanki wynikające z treści art. 141 § 4 p.p.s.a. nie ma obowiązku szczegółowo i osobno odnosić się do każdego z zarzutów skargi i do każdego z argumentów na ich poparcie, może je oceniać całościowo. Najistotniejsze jest to aby z wywodów Sądu wynikało dlaczego w sprawie nie doszło do naruszenia prawa wskazanego w skardze (por. wyrok NSA z 18 listopada 2016 r., sygn. akt II GSK 702/15, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Naczelny Sąd Administracyjny podziela również pogląd Sądu I instancji, że z akt niniejszej sprawy nie wynika, aby w stosunku do skarżącej spółki można było zastosować wyłączenia, o których mowa w art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a) i b) p.r.d. Trafnie zauważono w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że oceniając należytą staranność podmiotu profesjonalnie zajmującego się załadunkiem należy mieć zatem na uwadze wyższe wymagania, które związane są z zawodowym charakterem tej działalności. Zaostrzony wzorzec staranności wpływa na zwiększenie wymagań wobec takiego podmiotu i ułatwia postawienie mu zarzutu niedołożenia należytej staranności, a więc zarazem utrudnia mu uchylenie się od odpowiedzialności. Podmiot wykonujący załadunek musi mieć świadomość obowiązków jakie nakładają na niego przepisy prawa. Oznacza to, że niewiedza w tym zakresie stanowi okoliczność obciążającą i wyłącza możliwość zastosowania umorzenia, o którym mowa w art. 140aa ust. 4 p.r.d.
Należy uznać, że profesjonalny załadowca nie dokonując ważenie przy pomocy sprawnych i odpowiednich wag pośrednio godzi się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu. W takiej sytuacji nie podejmuje bowiem w istocie działań celem ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym. Ma to szczególne znaczenie, gdy tak jak w niniejszej sprawie z zeznań kierowcy wynika, że nie brał on udziału w załadunku, a więc to załadowca sam rozmieszczał towar na pojeździe.
Skoro (jak trafnie zauważył WSA i organy administracji) załadowca nie przedstawił żadnych dokumentów świadczących o tym, że dochował należytej staranności i nie miał wpływu na powstałe naruszenia, to trudno uznać, że można było zastosować wyłączenia, o których mowa w art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a) i b) p.r.d.
Wydaje się bowiem, że w sytuacji potencjalnej możliwości uwolnienia się od kary – przez wykazanie wystąpienia okoliczności określonych ww. przepisem – skarżąca, przekonana o prawidłowości swojego stanowiska, powinna powołać się na konkretne, rzeczowe argumenty, poparte możliwie przekonującymi dokumentami. Tymczasem w sprawie takich czynności ze strony spółki brak. Za przekonujące o dochowaniu należytej staranności i braku wpływu na powstanie naruszenia nie można bowiem uznać zawartych w skardze kasacyjnej oświadczeń załadowcy o jego zaufaniu do nieznanych mu urządzeń pomiarowych umieszczonych na pojeździe, które jak wynika z akt sprawy od dłuższego czasu były uszkodzone.
Obowiązkiem załadowcy jest bowiem podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie nieprawidłowościom skutkującym załadunkiem towaru w sposób powodujący przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Załadowca powinien zatem tak zorganizować pracę oraz dołożyć należytej staranności, by zapewnić przestrzeganie przepisów prawa w powyższym zakresie. W odróżnieniu od przewoźnika, który ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka za przejazd pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, załadowca, nadawca czy spedytor ładunku odpowiada na zasadzie winy. Oznacza to, że także zarzut naruszenia w art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. nie ma usprawiedliwionych podstaw.
W tym stanie rzeczy, skoro żaden z zarzutów nie może być uznany za usprawiedliwiony, wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku nie mógł zostać uwzględniony. Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 2 pkt 2 lit. a) i w zw. z § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 490). W rozpoznawanej sprawie zwrot kosztów postępowania kasacyjnego na rzecz organu należny jest za sporządzenie i wniesienie w terminie odpowiedzi na skargę kasacyjną oraz za udział w rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym radcy prawnego reprezentującego Głównego Inspektora Transportu Drogowego. Organowi za odpowiedź na skargę kasacyjną oraz za udział w rozprawie nowo ustanowionego pełnomocnika profesjonalnego zasądzono koszty w wysokości 100 % stawki minimalnej - 2.400 zł, co dało kwotę 2.400zł.