Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 5 października 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 1262/10, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę S. Spółki z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] marca 2010 r., nr [...], w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym.
I
Z uzasadnienia wyroku wynika, że za podstawę rozstrzygnięcia Sąd pierwszej instancji przyjął następujące ustalenia.
W dniu [...] sierpnia 2009 r. w W. dokonano kontroli pojazdu marki [...] o nr rej. [...], którym kierował M. R. Kierowca okazał kontrolującym m.in. wypis z licencji nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób, udzielonej S. Sp. z o.o. W trakcie kontroli stwierdzono, że pojazd wyposażony był w drogomierz marki [...] połączony z kasą fiskalną zarejestrowaną na S. Sp. z o.o., zaś na boku pojazdu umieszczone były napisy "S. C." oraz "[...].pl". Okoliczności te udokumentowano za pomocą zdjęć. Potwierdził je również kierowca kontrolowanego pojazdu, przesłuchany w charakterze świadka, który zeznał również, że w dniu kontroli wykonał okazjonalny przewóz osób i jest zatrudniony przez S. Sp. z o.o. na umowę zlecenie. Kontrolujący wykonał także połączenie telefoniczne pod numer umieszczony na pojeździe i potwierdził możliwość zamówienia pod tym numerem usługi przewozu osób. Z dokumentacji fotograficznej wynikało m.in., że na dachu pojazdu znajdowało się urządzenie w kształcie aparatu fotograficznego.
Decyzją z dnia [...] stycznia 2010 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na S. Spółkę z o.o. z siedzibą w W. karę pieniężną w wysokości 15 000 zł za wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem określonych w art. 18 ust. 5 lit. a), b) i c) ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jednolity: Dz. U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874 ze zm.; dalej powoływana jako "u.t.d.") zakazów: umieszczania i używania w pojeździe taksometru, umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy, a także umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych.
S. Sp. z o.o. złożyła odwołanie od decyzji organu I instancji.
Decyzją z dnia [...] marca 2010 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.; dalej jako "k.p.a.") oraz art. 18 ust. 5 lit. a), b) i c), art. 92 ust. 1 i 4 u.t.d. oraz lp. 2.9 pkt 1, 2 i 3 załącznika do u.t.d., utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Organ odwoławczy wskazał, że nie wyłącza odpowiedzialności strony okoliczność, iż w pojeździe zamontowany był drogomierz a nie taksometr, bowiem urządzenia te pełnią takie same funkcje.
Z kolei adres internetowy "[...].pl" jest niewątpliwie oznaczeniem zawierającym w sobie numer telefonu, pod którym można zamówić usługę przewozu osób. Organ wskazał również, że celem uregulowania zawartego art. 18 ust. 5 lit. c) u.t.d. (zakazującego umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych) jest, aby pojazdy nie wyróżniały się względem pozostałych oraz aby sposób oznakowania pojazdu nie wpływał na możliwość jego zatrzymania w celu zawarcia umowy przewozu.
S. Sp. z o.o. wiosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego. Skarżąca stwierdziła w szczególności, że organy nie uzasadniły, dlaczego uznały zainstalowany na dachu skontrolowanego pojazdu przedmiot za "urządzenie techniczne" lub lampę, o których mowa w art. 18 ust. 5 lit. c) u.t.d. Skarżąca stwierdziła, że napis "S. C." nie jest oznaczeniem przedsiębiorcy, zaś oznaczenie "[...].pl" jest adresem strony internetowej przedsiębiorcy, a w toku postępowania nie ustalono, by wskazany ciąg cyfr był numerem telefonu spółki. Ponadto, zamontowane w pojeździe urządzenie nie było taksometrem, lecz drogomierzem.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę.
Sąd pierwszej instancji stwierdził, że konsekwencją zróżnicowania przewozów okazjonalnych i przewozów wykonywanych na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką jest uregulowanie zawarte w art. 18 ust. 5 lit. a) – c) u.t.d. Zgodnie z tym przepisem, przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się: umieszczania i używania w pojeździe taksometru, umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy, a także umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych. Celem tych zakazów było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką.
Sąd nie znalazł podstaw do zakwestionowania czynności organów administracji podejmowanych w toku sprawy, a zmierzających do jej wyjaśnienia. Organy obu instancji wyczerpująco zbadały istotne w sprawie okoliczności, przeprowadzając w tym celu dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.). Wyczerpujący protokół kontroli został uzupełniony protokołem przesłuchania świadka, dokumentacją fotograficzną oraz wyjaśnieniami dotyczącymi funkcji drogomierza i numeru telefonicznego przedsiębiorcy.
Odnosząc się do naruszenia zakazu określonego w art. 18 ust. 5 lit. a) u.t.d., Sąd pierwszej instancji stwierdził, że pod użytym w tym przepisie pojęciem "taksometr" należy rozumieć takie urządzenie techniczne, które służy obliczeniu należności za przejazd według ustalonej taryfy. Sąd powołał się przy tym na pogląd wyrażony w uzasadnieniu wyroku NSA z dna 13 maja 2009 r., sygn. akt II GSK 911/08, że "drogomierz (dalmierz) połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym dla taksometru (...), gdyż urządzenie to służy temu samemu celowi co taksometr".
Sąd pierwszej instancji nie uwzględnił zarzutu naruszenia art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. Zestawienie umieszczonego na pojeździe napisu stanowiącego adres internetowy ([...].pl) z numerem telefonu, pod którym można zamawiać usługi przewozowe wykonywane przez skarżącą jednoznacznie wskazuje bowiem, że adres internetowy zawiera numer telefonu, pod którym przyjmowane są zlecenia na wykonywanie usług przewozu pojazdami skarżącej.
Odnosząc się do naruszenia zakazu wskazanego w art. 18 ust. 5 lit. c) u.t.d., Sąd pierwszej instancji stwierdził, że na dachu pojazdu nie może znajdować się jakiekolwiek oznakowanie charakterystyczne dla taksówki, czy wyróżniające pojazd i wskazujące, że może on być zatrzymany w celu zawarcia umowy przewozu. W ocenie Sądu, nie do przyjęcia jest zatem sytuacja, gdy na pojeździe niebędącym taksówką znajduje się urządzenie techniczne w kształcie aparatu fotograficznego, wyraźnie odróżniające pojazd od innych pojazdów, które w istocie ma służyć przyciągnięciu uwagi potencjalnych klientów. Brak jest zatem postaw, aby nie kwalifikować takiego urządzenia jako naruszającego zakaz określony w art. 18 ust. 5 lit. c) u.t.d.
II
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła S. Sp. z o.o. Zaskarżyła to orzeczenie w całości. Wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, a także o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Zaskarżonemu wyrokowi wnosząca skargę kasacyjną zarzuciła na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.; zwanej dalej "p.p.s.a."):
naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na wynik sprawy, to jest
- 1. art. 141 § 4 w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. oraz w związku z art. 77 w związku z art. 107 k.p.a. w związku z "art. 151 § 1 pkt 1 lit. c)" p.p.s.a. – poprzez błędne przyjęcie przez Sąd pierwszej instancji, że organy administracji obu instancji prawidłowo ustaliły stan faktyczny, zaś zgromadzony w toku postępowania materiał dowodowy jest wystarczający do przyjęcia, iż:
- a) umieszczony na pojeździe ciąg cyfr i liter stanowi numer telefonu przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą S. Sp. z o.o.,
- b) umieszczony na pojeździe napis S. C. stanowi oznaczenie ukaranego przedsiębiorcy,
- c) umieszczony na dachu pojazdu baner reklamowy stanowił lampę lub urządzenie techniczne, pomimo że baner był atrapą aparatu fotograficznego, nie były na nim umieszczone napisy wskazujące na związek ze skarżącą,
- d) zamontowanie i używanie w pojeździe drogomierza i połączenie go z kasą fiskalną jest jednoznaczne z zamontowaniem i używaniem taksometru, podczas gdy powyższe okoliczności nie wynikają ze zgromadzonego materiału dowodowego, zaś błędne ustalenia w tym zakresie skutkowały uznaniem, iż wskazane okoliczności stanowią delikt administracyjny określony w art. 18 ust. 5 lit. a), b) i c) u.t.d.;
naruszenie prawa materialnego, to jest:
- 2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w związku z art. 8 k.p.a. w związku z art. 11 k.p.a. w związku z art. 2, art. 8 i art. 22 Konstytucji RP – poprzez zastosowanie do wyjaśnienia pojęć ustawowych wykładni celowościowo-funkcjonalnej, w sposób niezgodny z zamiarem i celem ustawodawcy, wbrew konstytucyjnej zasadzie wolności gospodarczej, wprowadzającego zmiany w 2005 r. do ustawy o transporcie drogowym i bez wskazania przyczyny, dlaczego nie zastosowano innego rodzaju wykładni, co skutkowało:
- - niewyjaśnieniem stronie zasadności przesłanek przy załatwianiu sprawy,
- - uwzględnieniem interesu społecznego jednej grupy zawodowej przy rozstrzyganiu indywidualnej sprawy o nałożenie kary pieniężnej, co powoduje znaczące obniżenie zaufania do organów Państwa,
- - stosowaniem wykładni rozszerzającej pojęć zdefiniowanych w art. 18 ust. 5 u.t.d., a wyrażających zakaz administracyjny, co skutkuje niepewnością wykładni prawa i brakiem możliwości dostosowania przez obywatela do zmian interpretacji pojęć zawartych w treści normy prawnej,
- 3. art. 92 ust. 1 i 2 u.t.d. w związku z art. 62 k.p.a. w związku z "art. 145 § 1 ust. 1c)" p.p.s.a. poprzez jego niezastosowanie i nieuchylenie decyzji organów obu instancji, wobec naruszenia przepisów postępowania, błędu w ustaleniach faktycznych i niewłaściwej subsumcji,
- 4. art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. – poprzez błędną jego wykładnię i przyjęcie, że z ustalonego materiału dowodowego w sprawie wynika, iż umieszczony na pojeździe ciąg cyfr i liter stanowi numer telefonu oraz oznaczenie przedsiębiorcy i w związku z powyższym wypełnia hipotezę powołanej normy prawnej,
- 5. art. 18 ust. 5 lit. c) u.t.d. – poprzez błędną jego wykładnię i przyjęcie, że z ustalonego materiału dowodowego w sprawie wynika, iż umieszczony na dachu pojazdu baner reklamowy stanowi urządzenie techniczne i w związku z powyższym wypełnia hipotezę wskazanej normy prawnej,
- 6. art. 18 ust. 5 lit. a) u.t.d. – poprzez błędną jego wykładnię i przyjęcie, że z ustalonego materiału dowodowego w sprawie wynika, iż w pojeździe został umieszczony taksometr, zaś urządzenie zwane drogomierzem jest urządzeniem tożsamym i w związku z powyższym wypełnia hipotezę wskazanej normy prawnej.
W uzasadnieniu wnosząca skargę kasacyjną wskazała, że w przepisach prawa znajduje się definicja legalna taksometru, a zatem stanowisko Sądu pierwszej instancji dotyczące drogomierza stanowi niedopuszczalną interpretację rozszerzającą. Organy i Sąd nie wskazały, na jakiej podstawie uznały, że numer telefonu, z którym połączył się kontrolujący jest numerem telefonu należącym do ukaranego przedsiębiorcy. W toku postępowania nie został ustalony również związek pomiędzy napisem znajdującym się na pojeździe (S. C.) a nazwą przedsiębiorcy, którą jest jego firma (S. Sp. z o.o.). Umieszczony na skontrolowanym pojeździe baner reklamowy, stanowiący makietę aparatu fotograficznego z napisem "[...]", nie wypełnia zakazu umieszczania na pojeździe urządzenia technicznego.
Główny Inspektor Transportu Drogowego nie skorzystał z prawa złożenia odpowiedzi na skargę kasacyjną. Na rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym pełnomocnik organu (radca prawny) wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej oraz o zasądzenie zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu kasacyjnym.
III
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Na wstępie rozważań wskazać należy, że Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., a zatem w zakresie wyznaczonym w podstawach kasacyjnych przez stronę wnoszącą środek zaskarżenia, z urzędu biorąc pod rozwagę tylko nieważność postępowania, której przesłanki w sposób enumeratywny wymienione zostały w art. 183 § 2 tej ustawy, a które w niniejszej sprawie nie występują.
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Wniesiony w niniejszej sprawie środek odwoławczy zarzuca zarówno naruszenie przepisów postępowania, jak i naruszenie prawa materialnego.
Naczelny Sąd Administracyjny w pierwszej kolejności odniósł się do zarzutów naruszenia prawa procesowego.
Kasator w kolejnych punktach tego zarzutu kwestionuje ocenę prawną niespornego w gruncie rzeczy stanu faktycznego i poczynionych przez organ ustaleń. W sprawie nie jest bowiem sporne co znajdowało się na dachu pojazdu, jakie napisy były na jego bokach oraz jakie urządzenie służyło do obliczania należności za przejazd ani też fakt, że skarżący wykonywał przewóz okazjonalny osób kontrolowanym pojazdem i nie miał licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Przedmiotem sporu jest natomiast kwalifikacja prawna niespornych ustaleń i zastosowanie art. 18 ust. 5 lit. a), lit. b) i lit. c) u.t.d. w stanie faktycznym sprawy niniejszej. W ramach omawianego zarzutu kasator nie kwestionuje zakresu postępowania dowodowego i poczynionych ustaleń ani też nie wyjaśnia, na czym polegało naruszenie art. 7 i art. 77 k.p.a. Wywody kasatora w istocie nie zmierzają do zakwestionowania wyników postępowania dowodowego i poczynionych ustaleń, a jedynie kwestionują zastosowanie prawa materialnego w niewadliwie ustalonym stanie faktycznym. Wszystkie zastrzeżenia kasatora co do zastosowania prawa materialnego w niewadliwie ustalonym stanie faktycznym zostaną ocenione niżej w ramach zarzutu naruszenia prawa materialnego.
Zatem uznać należy, że postawiony Sądowi pierwszej instancji zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 7 i art. 77 k.p.a. i w związku z art. 151 p.p.s.a. jest nieuzasadniony. Wskazanie w treści zarzutu, jako naruszonego, art. 151 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. (który to przepis nie istnieje) Naczelny Sąd Administracyjny traktuje jako zwykłą omyłkę pisarską.
Zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. został przez kasatora sprecyzowany w jednym tylko zdaniu uzasadnienia skargi kasacyjnej, w którym kasator wskazuje, że obowiązkiem Sądu było wskazanie, dlaczego uznał, że umieszczoną na dachu pojazdu atrapę aparatu fotograficznego uznał za urządzenie techniczne z art. 18 ust. 5 lit. c) u.t.d. Tak sformułowany zarzut musi być uznany za nieusprawiedliwiony. Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu wyroku (s.
9) zajął wyraźne stanowisko w kwestii przyczyn uznania, że atrapa aparatu fotograficznego jest urządzeniem technicznym i umieszczenie jej na dachu pojazdu jest objęte zakazem z art. 18 ust. 5 lit. c) u.t.d. Dodać można jedynie, że naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić podstawę uchylenia wyroku oddalającego skargę tylko wtedy, gdy uzasadnienie nie zawiera obligatoryjnych elementów i przez to orzeczenie sądu pierwszej instancji nie poddaje się kontroli. W sprawie niniejszej omawiany zarzut kasacyjny jest więc nieusprawiedliwiony.
W tym stanie rzeczy wszystkie zarzuty procesowe są nieusprawiedliwione.
Przechodząc do oceny zarzutów materialnoprawnych Naczelny Sąd Administracyjny najpierw ocenił zarzut nr 2 skargi kasacyjnej, tj. naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w związku z art. 8 i art. 11 k.p.a. oraz w związku z art. 2, art. 8 i art. 22 Konstytucji RP.
Podkreślić należy, że na gruncie ustawy o transporcie drogowym obowiązują odmienne zasady wykonywania przewozów okazjonalnych pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą (pojazdem niebędącym taksówką) i przewozów wykonywanych na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Konsekwencją odmienności charakteru powyższych przewozów osób jest wprowadzony art. 18 ust. 5 u.t.d. zakaz umieszczania i używania taksometru oraz umieszczania na pojeździe oświetlenia i oznakowania charakterystycznego dla taksówki w przypadku, gdy pojazdem do 9 osób łącznie z kierowcą wykonywany jest przewóz okazjonalny w transporcie drogowym.
Ratio legis wprowadzenia zakazów, określonych w art. 18 ust. 5 u.t.d., było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką (por. uzasadnienie do projektu ustawy, druk sejmowy nr 3930). Wprowadzenie ścisłego rozróżnienia transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego (w omawianym znaczeniu) polega na wyraźnym rozróżnieniu oznaczenia pojazdów, którymi mogą być wykonywane te dwa rodzaje przewozów.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, zastosowanie wskazanej wyżej wykładni celowościowo – funkcjonalnej nie narusza konstytucyjnej zasady wolności gospodarczej. Z zasady wolności gospodarczej, rekonstruowanej na podstawie regulacji konstytucyjnej i ustawowej (ustawa z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej – tekst jednolity: Dz. U. z 2010 r. Nr 220, poz. 1447, ze zm.) wynika, że jej zakresem objęta jest również sfera wolności wyboru formy prowadzenia działalności gospodarczej oraz jej zakresu i przedmiotu. Z ustawy o transporcie drogowym wynika, że ustawodawca daje przedsiębiorcy prawo podejmowania i wykonywania działalności w zakresie transportu drogowego osób na podstawie licencji, o której mowa w art. 5 u.t.d. albo na podstawie licencji określonej w art. 6 u.t.d. Z faktu zróżnicowania zasad i form podejmowania oraz prowadzenia działalności gospodarczej polegającej na przewozie osób, w tym z faktu ustanowienia na gruncie art. 18 ust. 5 u.t.d. ograniczeń adresowanych do przewoźników świadczących usługi przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym, stanowiących konsekwencję odmiennie określonych przez ustawodawcę warunków transportu drogowego taksówką wykonywanego na podstawie licencji, o której mowa w art. 6 u.t.d., nie można zatem zasadnie wywodzić naruszenia wskazanych wyżej zasad konstytucyjnych.
Wybór formy podejmowania i prowadzenia działalności polegającej na przewozie osób następuje bowiem z zachowaniem zasady pełnej wolności i swobody. Przepisy ustawy o transporcie drogowym stwarzają również warunki racjonalizacji decyzji o wyborze określonej formy działalności polegającej na przewozie osób, precyzyjnie wskazując (w kontekście zróżnicowania tych form) również konsekwencje decyzji o wyborze jednej z nich. Powyższe prowadzi więc do wniosku, że prawodawca tworzy równe dla wszystkich przedsiębiorców reguły prowadzenia przedmiotowej działalności gospodarczej (zob. wyrok NSA z dnia 21 lutego 2012 r., sygn. akt II GSK 1561/10). Oznacza to, że nie jest trafny zarzut nr 2, wskazujący na naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w związku z art. 8 i art. 11 k.p.a. oraz w związku z art. 2, art. 8 i art. 22 Konstytucji RP.
Następnie Naczelny Sąd Administracyjny przystąpił do oceny zarzutów nr 4, 5 i 6 dotyczących błędnej wykładni prawa materialnego, to jest błędnej wykładni art. 18 ust. 5 lit. a), b) i c) u.t.d., bowiem tylko prawidłowe rozumienie pojęć użytych w powołanych przepisach pozwala ustalić, czy były one prawidłowo zastosowane.
Przepisy te stanowią, że przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się umieszczania i używania w pojeździe taksometru, umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy, a także umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych. Wprowadzając omawiane zakazy ustawodawca posłużył się pojęciami "taksometr; nazwa, adres oraz telefon przedsiębiorcy; lampa lub inne urządzenie techniczne" nie definiując tych pojęć.
Nie ma racji strona skarżąca twierdząc, że użyte w art. 18 ust. 5 lit. a) u.t.d. pojęcie taksometru obejmuje tylko takie urządzenie, które odpowiada "definicji legalnej taksometru", znajdującej się w "przepisach prawa", których jednak autor skargi kasacyjnej nie wskazuje. Ustawa o transporcie drogowym nie zawiera takiej definicji, natomiast stosując wykładnię celowościową przyjąć należy, że pod pojęciem "taksometr" użytym w art. 18 ust. 5 lit. a) u.t.d. należy rozumieć takie urządzenie techniczne, które służy obliczeniu według ustalonej taryfy należności za przejazd. Wobec tego wykładnia wspomnianego przepisu przyjęta przez Sąd pierwszej instancji była prawidłowa, co czyni w tym zakresie bezzasadnym zarzut nr 6.
Sąd pierwszej instancji prawidłowo również zinterpretował użyte w art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. pojęcia "nazwa, adres oraz telefon przedsiębiorcy". Dla należytego rozumienia istotnego dla sprawy niniejszej zwrotu "telefon przedsiębiorcy", należy przypomnieć cel wprowadzenia zakazów określonych w art. 18 ust. 5 u.t.d. Jak już wskazano, zakazy te wprowadzono, z jednej strony, dla zapewnienia skutecznej ochrony przedsiębiorców wykonujących transport drogowy taksówką przed konkurencją ze strony przedsiębiorców niemających stosownej licencji oraz, z drugiej strony, dla ochrony pasażerów przed wprowadzeniem w błąd co do rodzaju wykonywanego przewozu. Stosując ten rodzaj wykładni uznać należy, że nie ma znaczenia prawnego, czy numer telefonu umieszczony na pojeździe jest zarejestrowany na przedsiębiorcę wykonującego przewóz okazjonalny, czy też na innego przedsiębiorcę, w tym także prowadzącego przewóz osób taksówką.
Istotne jest, czy umieszczony na pojeździe ciąg cyfr (także wkomponowanych w adres internetowy) stanowi numer telefonu, pod którym można zamówić usługę przewozu okazjonalnego osób wykonywaną przez przedsiębiorcę pojazdem opatrzonym tym numerem. Chodzi zatem o każdy numer telefonu, pod którym można zamówić usługę przewozu osób wykonywaną przez przedsiębiorcę, który nie ma licencji na wykonywanie przewozu taksówką.
Umieszczanie na pojeździe numeru telefonu, pod którym można zamówić usługę przewozu osób pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą jest przywilejem przedsiębiorców wykonujących transport drogowy taksówką na podstawie posiadanej stosownej licencji. Takie oznakowanie auta jest natomiast zakazane dla wszystkich innych przedsiębiorców wykonujących okazjonalny przewóz osób.
Zakaz objęty art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. zostaje naruszony w przypadku umieszczenia na pojeździe nawet jednego ze wskazanych w tym przepisie elementów (nazwa, adres, telefon), gdyż tylko takie rozumienie omawianego przepisu czyni zadość celowi, dla którego przepis ten został wprowadzony. Zwrócić należy uwagę, że ustawodawca posłużył się określeniem nazwa a nie firma, zatem nie musi to być nazwa pod którą przedsiębiorca prowadzi działalność gospodarczą. Zakaz obejmuje umieszczanie na pojeździe wszelkiej nazwy przedsiębiorcy, choćby była to tylko nazwa powszechnie używana, nie natomiast nazwa np. wpisana do rejestru. W konsekwencji za bezzasadny należy uznać także zarzut nr 4 w zakresie wskazującym na błędną wykładnię art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d.
Na uwzględnienie nie zasługiwał również zarzut nr 5 w zakresie błędnej wykładni art. 18 ust. 5 lit. c) u.t.d. Przy interpretacji użytych w tym przepisie pojęć "lamp lub innych urządzeń technicznych" umieszczonych na dachu pojazdu wskazówek dla wykładni użytych zwrotów również należy poszukiwać w wykładni celowościowej wprowadzenia zakazów zdefiniowanych w art. 18 ust. 5 lit. c) u.t.d. Zakazy te wprowadzono w celu uniemożliwienia szczególnego wyróżniania się pojazdów objętych zakazem poprzez umieszczenie na ich dachach lamp i urządzeń technicznych. Jak wskazano wyżej, zakaz wprowadzono dla ochrony pasażerów przed wprowadzeniem w błąd co do rodzaju wykonywanego przewozu, a także dla ochrony przedsiębiorców wykonujących transport drogowy taksówką przed konkurencją ze strony przedsiębiorców niemających stosownej licencji. Ustawodawca nie zdefiniował określenia urządzeń technicznych objętych zakazem.
Uznać zatem należy, że w ramach zakazu objętego art. 18 ust. 5 lit. c) u.t.d. niedopuszczalne jest umieszczanie na dachu pojazdu wszelkich urządzeń technicznych, które mogą przyciągnąć uwagę potencjalnych klientów do tak wyposażonego pojazdu i w ten sposób czynią go konkurencyjnym wobec taksówki, a jednocześnie mogą spowodować błąd u klienteli co do rodzaju pojazdu i charakteru przewozu.
W tej sytuacji Naczelny Sąd Administracyjny uznał wszystkie wskazane w skardze kasacyjnej zarzuty błędnej wykładni prawa materialnego za nieusprawiedliwione.
Mając na uwadze powyższą wykładnię uznać należy za nietrafny także zarzut nr 3 dotyczący nieuchylenia decyzji mimo nieprawidłowej subsumcji. Jak wskazano wyżej, stan faktyczny sprawy jest niesporny, ustalenia będące podstawą rozstrzygnięcia są prawidłowe, a wykładnia przepisów prawa materialnego trafna. Zatem także dokonana subsumcja - w świetle prawidłowej wykładni prawa materialnego i niewadliwych ustaleń - jest trafna.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną jako pozbawioną usprawiedliwionych podstaw.
O kosztach postępowania kasacyjnego Naczelny Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 209 p.p.s.a. w związku z art. 204 pkt 1 p.p.s.a. i art. 205 § 2 p.p.s.a. oraz na podstawie § 14 ust. 2 pkt 2 lit. c) w związku z § 14 ust. 2 pkt 1 lit. a) i § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1349, ze zm.) i zasądził od skarżącej spółki na rzecz organu administracji 1800 zł, tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu kasacyjnym udzielonego przez radcę prawnego, który brał udział w rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym i nie prowadził sprawy w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji.