Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 1

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 25 października 2018 r., sygn. akt II GSK 4460/16

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Joanna Kabat-Rembelska przewodniczący
Sędzia NSA Małgorzata Rysz przewodniczący
Sędzia del. WSA Marek Sachajko przewodniczący, sprawozdawca
Jerzy Stelmaszuk protokolant
Rozpoznanie
w dniu 25 października 2018 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Stowarzyszenia A. w S.
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 maja 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 2972/15
Sprawa
w sprawie ze skargi Stowarzyszenia A. w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2015 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego

Sentencja

  1. 1. oddala skargę kasacyjną;
  2. 2. zasądza od Stowarzyszenia A. w S. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem z 9 maja 2016 r., VI SA/Wa 2972/15, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpoznaniu sprawy ze skargi Stowarzyszenia A. z siedzibą w S., na decyzję prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2015 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego - oddalił skargę.

Wyrok ten zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.

Prezes NFZ ww. decyzją z [...] września 2015 r., wydaną na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581, dalej jako: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 z późn. zm., dalej jako K.p.a.), po rozpatrzeniu odwołania Stowarzyszenia A. w S. (dalej jako stowarzyszenie lub płatnik) od decyzji dyrektora zachodniopomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ z [...] kwietnia 2014 r. stwierdzającej, że B. G. (dalej jako wykonawca, zainteresowana) podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca pracę na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014 r., poz. 121, dalej jako "K.c.), dotyczące zlecenia w okresach: od [...] stycznia 2010 r. do [...] stycznia 2010 r., od [...] lutego 2010 r. do [...] czerwca 2010 r., od [...] września 2010 r. do [...] lutego 2011 r., od [...] marca 2011 r. do [...] czerwca 2011 r., od [...] września 2011 r. do [...] stycznia 2012 r. oraz od [...] lutego 2012 r. do [...] czerwca 2012 r. - utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.

Jak wynika z akt sprawy, Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. pismem z [...] sierpnia 2013 r. wystąpił do zachodniopomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy dotyczącej objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanej z tytułu świadczenia pracy na podstawie umów cywilnoprawnych na rzecz płatnika, w ww. okresach. W wyniku przeprowadzonej kontroli ZUS ustalił, że zawarte umowy o dzieło spełniały warunki umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z K.c. mają zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia. W złożonym wniosku organ przekazał informację, że płatnik nie dokonał zgłoszenia zainteresowanej wykonawcy do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z powyższego tytułu oraz że we wskazanym okresie posiadał on inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych. Po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego dyrektor Oddziału Wojewódzkiego NFZ decyzją z [...] kwietnia 2014 r. stwierdził, że wykonawca podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca pracę na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy K.c. dotyczące zlecenia w ww. okresach.

Oddalając skargę opisanym na wstępie wyrokiem z 9 maja 2016 r., VI SA/Wa 2972/15, WSA w Warszawie wskazał, że w sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego umów zawartych między skarżącą (płatnikiem) a wykonawcą (ubezpieczonym) i rozstrzygnięcia czy umowy te, jak twierdzi skarżący, są umowami o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia zleceniobiorcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też są to, zgodnie z poglądami organów NFZ i ZUS, umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy K.c. dotyczące zlecenia, a których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia ich wykonawców obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.

WSA wskazał, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 K.c., t. 36).

Dalej Sąd I instancji wskazał, że zgodnie z art. 627 K.c. elementem przedmiotowo istotnym umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 K.c., określenie wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest tzw. umową o "rezultat usługi", przy czym rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi bowiem o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia uzgodnionego przez strony celu umowy, jest odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności przy realizacji umowy.

Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu K.c., jest przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy ze względu na umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi art. 750 K.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 K.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu.

Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.).

Sąd I instancji podkreślił, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło, co oznacza, że z zakresu art. 750 K.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Sąd I instancji wskazał, że istota umowy zlecenia w świetle art. 734 K.c. i nast. wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej - to jednak w razie jego nieosiągnięcia, ale jednocześnie przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685).

Sąd I instancji wskazał, że przedmiotem spornych umów było organizowanie zajęć pływania dla uczniów A.. Zgodnie z treścią umowy wykonawca otrzymywał wynagrodzenie za przepracowane z dziećmi godziny. Celem spornych umów było nauczanie pływania, jednak zgodnie z zamiarem stron, cel ten miał być realizowany w sposób uwzględniający indywidualne potrzeby uczniów.

Sąd I instancji zaznaczył, że podstawową normę określającą metodę dokonywania wykładni oświadczeń woli na gruncie prawa polskiego zawiera art. 65 k.c. Zgodnie z art. 65 § 2 k.c. w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Istota problemu w sprawie sprowadza się, zdaniem Sądu I instancji, do zidentyfikowania rezultatu spornej umowy. Skarżący twierdzi, iż rezultatem tym był wyjątkowy sposób przeprowadzenia zajęć nauki pływania, związany z dostosowaniem zajęć do indywidualnych potrzeb uczniów.

Sąd I instancji ocenił, że jest trafne stanowisko organów, iż rezultatu tego nie można uznać za dzieło w rozumieniu przepisów K.c.; zarówno wyjaśnienia skarżącego, analiza umów znajdujących się w aktach sprawy, jak i doświadczenie życiowe, nie pozwoliło uznać Sądowi I instancji, że działalność szkoleniowa polegająca na nauce pływania nawet dostosowanej do indywidualnych potrzeb i możliwości kursantów nosi cechy dzieła w rozumieniu przepisów K.c.

Ze spornych umów wynika, że ich przedmiotem było organizowanie zajęć pływania dla uczniów szkoły podstawowej. Zgodnie z treścią umowy wykonawca otrzymywał wynagrodzenie za przepracowane z dziećmi godziny. Zdaniem WSA w przypadku tego rodzaju umów (zajęcia z pływania), nie można określić rezultatu – dzieła w rozumieniu art. 627 K.c. Przyjmując nawet stanowisko, że dzieło może mieć formę rezultatów niematerialnych, nieucieleśnionych w rzeczy, a więc mieć postać wyniku określonej czynności, zdaniem Sądu, strony tej umowy nie mogły z góry wskazać konkretnego poziomu nauki pływania jaki osiągnie każdy z uczestników zajęć. W umowie tego rodzaju można i wskazuje się poziom docelowy szkolenia, w żadnym razie jednak nie można stwierdzić, iż rezultat w postaci osiągnięcia tego poziomu przez wszystkich uczestników szkolenia jest obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Rezultat ten bowiem nie jest zależny jedynie od starań i działań prowadzącego szkolenie.

Niezależnie od nakładu jego pracy oraz przygotowania, autorskiego programu dostosowanego do potrzeb konkretnego ucznia, rezultat uzależniony jest w dużej mierze od chęci i możliwości kursantów. Dalej Sąd I instancji wskazał, że trudno też, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności uczącego za wady dzieła w postaci braku przyswojenia określonych umiejętności przez uczestników szkolenia, w przypadku gdy trener dochował wszelkiej staranności w przygotowaniu programu szkoleniowego, przeprowadzeniu zajęć oraz dokonaniu weryfikacji uzyskanych przez uczniów umiejętności.

Sąd I instancji zaznaczył, że całkowicie arbitralne, nie znajdujące potwierdzenia w materiale dowodowym, jest stwierdzenie prezesa NFZ, iż zgodny zamiar stron, poprzez podpisanie spornej umowy, obejmował niezgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego oraz niepłacenie składek na ubezpieczenie zdrowotne – skoro kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy, w wypadku umowy bardziej złożonej może być w praktyce znacznie utrudniona. WSA ocenił przy tym, że są to jednak proceduralne uchybienia, które nie mogły mieć istotnego wpływ na wynik sprawy.

Skargę kasacyjną od opisanego wyroku WSA w Warszawie do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniosło Stowarzyszenie A. z siedzibą w S., zaskarżając wyrok w całości i zarzucając naruszenie, w trybie art. 173 i art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a.:

  1. 1) przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy przez niewłaściwe niezastosowanie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 75 § 1, art. 78 § 1 w zw. z art. 7, art. 77 § 1, i art. 80 K.p.a. i niedopuszczenie dowodu mogącego przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, nie będącego sprzecznym z prawem, w postaci zeznań świadków, których przesłuchania zażądała strona skarżąca, a przez to niepodjęcie przez organ II instancji wszelkich możliwych czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, w sytuacji gdy zgromadzony przez organ materiał dowodowy dawał podstawy do uznania, że okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia o istnieniu umowy o dzieło nie zostały dostatecznie wyjaśnione;
  2. 2) prawa materialnego mające istotny wpływ na wynik sprawy przez błędne niezastosowanie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art. 627 K.c. i nieuwzględnienie skargi, pomimo iż organ zastosował niewłaściwą wykładnię definicji umowy o dzieło, prowadzącą do uznania, iż analizowany stosunek prawny nie stanowi takiej umowy;
  3. 3) prawa materialnego mające istotny wpływ na wynik sprawy przez błędne zastosowanie art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, polegające na oddaleniu skargi i przyjęciu, że wykonawca podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w ww. okresach, podczas gdy stosunek prawny wykonawcę ze skarżącą kasacyjnie (stanowiący umowę o dzieło) nie dawał podstaw do objęcia jej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.

Skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i uchylenie zaskarżonej decyzji, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Nadto wniosła o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz o rozpoznanie skargi na rozprawie.

Uzasadniając skargę kasacyjną pełnomocnik w szczególności napisał, że skarżąca wyraźnie podkreślała, iż rezultatem umów łączących strony nie miało być nauczenie pływania (na co błędnie wskazuje Sąd I instancji) na określonym poziomie, lecz wykonanie dzieła w postaci realizacji twórczego, niestandardowego programu zajęć. Wykonawca, ze względu na swoje predyspozycje, umiejętności, doświadczenie zawodowe została wybrana przez zamawiającego do wykonania dzieła. Dzieło w postaci niematerialnej zostało ucieleśnione właśnie przez odpowiednie zachowanie się wykonawcy, która zrealizowała w odniesieniu do każdego dziecka autorski program zajęć nauki pływania. Podkreślił, że uczenie pływania nie odbywało się w zwykłej szkole, objętej powszechnym programem nauczania, ale w szkole integracyjnej. Wykonawca musiała stworzyć program dostosowany do indywidualnych potrzeb i zdolności każdego dziecka, biorącego udział w zajęciach. Dalej pełnomocnik zaznaczył, że wykonawca przez cały okres wskazany w decyzjach nie korzystała z dobrodziejstw jakie daje ubezpieczenie.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną pełnomocnik organu wniósł oddalenie skargi kasacyjnej w całości i zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.

Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a., a zatem w zakresie wyznaczonym w podstawach kasacyjnych przez stronę wnoszącą ten środek odwoławczy, z urzędu biorąc pod rozwagę tylko nieważność postępowania, której przesłanki w sposób enumeratywny wymienione zostały w art. 183 § 2 P.p.s.a., a które w niniejszej sprawie nie występują. Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę wnoszącą skargę kasacyjną naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego, czy też procesowego, określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Zarzuty skargi kasacyjnej złożonej w niniejszej sprawie zostały oparte na obu podstawach kasacyjnych określonych w art. 174 P.p.s.a. Skarżący zarzucił WSA zaakceptowanie: 1) dokonania przez organy administracji błędnej wykładni definicji umowy o dzieło zawartej w art. 627 k.c., 2) braku dokładnego wyjaśnienia przez organy administracji stanu faktycznego wskutek zaniechania przesłuchania stron spornych umów, 3) błędnego zastosowania przez organy administracji art. 627 k.c. przez uznanie, że skarżącego z wykonawcą nie łączyła umowa o dzieło, a w konsekwencji 4) wadliwego przyjęcia, że wykonawca podlegała na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów zawartych ze skarżącym.

Rozpoznawana skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.

Nie jest bowiem trafny zarzut błędnej wykładni art. 627 k.c. Zgodnie z tym przepisem, przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że WSA w tym zakresie uznał, iż: 1) przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności, 2) działalność szkoleniowa, polegająca na nauce pływania, nawet dostosowana do indywidualnych potrzeb i możliwości kursantów, nie nosi cech dzieła w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. W skardze kasacyjnej, powołując się na poglądy orzecznictwa sądów powszechnych, strona skarżąca stwierdziła m.in., że umowa o dzieło jest umową rezultatu, który pojawia się, gdy wykonanie umowy przynosi określony, zindywidualizowany i trwały efekt gospodarczy o charakterze materialnym.

Pogląd ten jest w istocie zbieżny z tym, jaki zaprezentował WSA. Skarżąca kasacyjnie wskazała ponadto (odwołując się do orzecznictwa Sądu Najwyższego), że za rezultat odpowiadający pojęciu dzieła można także uważać przeprowadzenie cyklu wykładów, który w świetle prawa autorskiego stanowi utwór. Nie można jednak przyjąć, że wykładnia art. 627 k.c. przyjęta przez organy administracji i zaakceptowana przez WSA jest sprzeczna z tym stanowiskiem. WSA nie wypowiadał się bowiem na temat tego, czy cykl wykładów może być rezultatem umowy o dzieło, lecz tego, czy takim rezultatem może być przeprowadzenie szkoleń w zakresie nauki pływania. Niewątpliwie, między przeprowadzeniem praktycznego szkolenia w zakresie nauki pływania a wygłoszeniem cyklu specjalistycznych wykładów zachodzą na tyle istotne różnice, że trudno stosować analogię przy prawnej kwalifikacji umów dotyczących przekazania tego rodzaju wiedzy.

Niezależnie od tego, podkreślenia wymaga, że nie każdy wykład może być uznany za rezultat umowy o dzieło. Definicji dzieła na gruncie art. 627 k.c. może odpowiadać tylko taki wykład, który: 1) jest jednorazowym efektem pracy, wymagającym od autora posiadania szczególnej cechy – niepowtarzalnych doświadczeń własnych, przez co wykład taki charakteryzuje swoistość w stosunku do wytworzonych wcześniej produktów intelektualnych w danej dziedzinie, 2) zostaje zindywidualizowany na etapie zawierania umowy i 3) jest możliwy do jednoznacznego zweryfikowania jego wykonania; natomiast umowy o dzieło nie stanowi przeprowadzenie serii bliżej niesprecyzowanych wykładów z danej dziedziny wiedzy (zob. m.in. wyrok NSA z 11 października 2017 r., sygn. akt II GSK 1795/16 - treść dostępna w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie http://orzeczenia.nsa.gov.pl).

Niezasadny jest zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p.s.a. w zw. z art. 75 § 1, art. 78 § 1 w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 K.p.a. Ze wskazanych w zarzucie przepisów K.p.a. wynika m.in., że obowiązkiem organu administracji prowadzącego postępowanie jest stanie na straży praworządności i podejmowanie wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, w tym zebrania i rozpatrzenia w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego (art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a.). Dowodem może być wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem (art. 75 § 1 K.p.a.), a organ powinien uwzględnić wniosek dowodowy strony, jeżeli przedmiotem dowodu jest okoliczność mająca znaczenie dla sprawy (art. 78 § 1 K.p.a.). Na podstawie całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego organ ma następnie obowiązek oceny, czy dana okoliczność została udowodniona (art. 80 K.p.a.).

W skardze kasacyjnej skarżący podnosi, że WSA powinien był uchylić zaskarżoną decyzję z uwagi na istotne naruszenie przepisów postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p.s.a.), które miało polegać na niedostatecznym wyjaśnieniu okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia o charakterze umowy łączącej stronę skarżącą z wykonawcą, co miało być wynikiem niedopuszczenia przez organy administracji dowodu z przesłuchania B. G. i J. S. na okoliczność woli stron umowy w zakresie jej rodzaju, zamiaru towarzyszącego zawarciu umowy, rodzaju dzieła umówionego i wykonywanego przez strony oraz szczegółowego sposobu i rezultatu umowy.

Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela tego stanowiska skarżącej kasacyjnie. WSA prawidłowo bowiem ocenił, że materiał dowodowy, którym dysponowały organy NFZ, to jest dokumenty w postaci kserokopii spornych umów łączących skarżącego z wykonawcą oraz keserokopii rachunków wystawionych przez wykonawcę do tych umów, pozwalał na ocenę charakteru i rodzaju tych umów. Podkreślenia wymaga bowiem, że z klarownych postanowień spornych umów oraz z wystawionych do nich rachunków wynika, jaki przedmiot i cel tych umów został określony w momencie ich zawierania przez strony oraz za jakie czynności, w wykonaniu umów, wykonawca otrzymała wynagrodzenie. W takiej sytuacji przeprowadzanie na tę okoliczność, zgłoszonego w odwołaniu, dowodu z przesłuchania nie było niezbędne dla ustalenia istotnej dla sprawy okoliczności, czyli charakteru spornych umów.

W świetle ustalonego przez organy administracji a zaakceptowanego przez WSA i niepodważonego skutecznie w skardze kasacyjnej stanu faktycznego, a także prawidłowej wykładni art. 627 k.c. przyjętej przez organy NFZ i przez WSA, zasadna jest ocena, że sporne umowy nie były umowami o dzieło, lecz umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. WSA trafnie uznał, że organizowanie zajęć pływania dla uczniów A. na basenie w P. w okresach wskazanych w tych umowach nie może zostać uznane za dzieło, o którym mowa w art. 627 k.c. Tego rodzaju działanie ani samo nie stanowi, ani nie prowadzi do powstania trwałego efektu gospodarczego o charakterze materialnym, a także nie można go uznać za utwór w rozumieniu prawa autorskiego. Z materiału dowodowego jednoznacznie wynika, że celem spornych umów było wyłącznie organizowanie zajęć pływania, z obowiązkiem dochowania w tym zakresie należytej staranności i przy wynagrodzeniu ustalanym według stawki godzinowej.

Nie ma przy tym istotnego znaczenia okoliczność, że zajęcia miały być organizowane dla uczniów szkoły integracyjnej. Wskazane cechy umów świadczą o tym, że są to umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o zleceniu, skoro w umowach akcentuje się konieczność dochowania należytej staranności (a nie osiągnięcia konkretnego, zindywidualizowanego rezultatu), zaś wynagrodzenie było wypłacane za przepracowane z uczniami godziny, w różnej ilości w poszczególnych miesiącach, w których obowiązywały umowy, a nie za osiągnięcie konkretnego - i w dodatku określonego wcześniej przez strony w umowie - rezultatu. Z tego względu za niezasadny należało uznać postawiony w skardze kasacyjnej zarzut błędnego zastosowania art. 627 k.c.

W konsekwencji nie jest również zasadny zarzut błędnego zastosowania art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Skoro w postępowaniu administracyjnym ustalono, że analizowane umowy były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, to WSA zasadnie zaakceptował stanowisko organów NFZ, że wykonawca - jako osoba wykonująca pracę na podstawie tych umów - podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresach, na które te umowy zostały zawarte. W tej sytuacji WSA nie naruszył prawa, oddalając skargę na podstawie art. 151 P.p.s.a.

Ze wskazanych powodów Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a.

O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. i art. 205 § 2 p.p.s.a w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. c) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.).

M. Sachajko J. Kabat – Rembelska M. Rysz

Pod tą sygnaturą także: dokument z 10 stycznia 2019 r.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.