Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 19 listopada 2021 r., sygn. akt VI SA/Wa 1027/21, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz.U. z 2022 r., poz. 329; dalej: p.p.s.a.), po rozpoznaniu skargi A. w B. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 15 stycznia 2021 r. w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, uchylił zaskarżoną decyzję (pkt 1); umorzył postępowanie administracyjne (pkt 2); umorzył postępowanie administracyjne (pkt 2); zasądził od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz skarżącego kwotę 480 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania (pkt 3).
Powyższy wyrok Sądu I instancji wydany został w sprawie, w której Prezes NFZ stwierdził objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym J.K. (dalej: "Uczestnik") z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, na rzecz strony skarżącej, do której - zgodnie z Kodeksem cywilnym - stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Podstawę prawną tej decyzji stanowił art. 102 ust. 5 pkt 24 oraz i art. 102 ust. 7 oraz art. 109 w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn.: Dz.U. z 2020 r., poz. 1398; dalej: "ustawą o świadczeniach"), jak też art. 104 § 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn.: Dz.U. z 2021 r., poz. 735; dalej: "k.p.a.").
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia złożył skargę kasacyjną od powyższego wyroku i zaskarżając ten wyrok w całości, wniósł o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz o zasądzenie na rzecz organu kosztów postępowania.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
- I. Na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
- 1) art. 145 § 1 lit. a) p.p.s.a. i 145 § 3 p.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. polegające na uwzględnieniu skargi i uchyleniu decyzji Prezesa NFZ nr [...] z dnia 15 stycznia 2021 r. na skutek przyjęcia przez Sąd, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisów prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy skutkiem czego w ocenie Sądu zaistniały przesłanki umorzenia postępowania administracyjnego w sytuacji, gdy w uzasadnieniu wyroku Sąd nie podał podstaw umorzenia postępowania i dalej ich nie uzasadnił. Uzasadnienie Sądu I instancji odnoszące się do umorzenia postępowania administracyjnego ogranicza się do jednego zdania (str. 22 uzasadnienia wyroku) Jako że prowadzenie dalszego postępowania administracyjnego byłoby w przedmiotowej sprawie zbędne, Sąd na podstawie art 145 § 3 p.p.s.a. umorzył postępowanie w sprawie". Sąd I instancji stwierdzając podstawę do umorzenia postępowania administracyjnego i umarzając jednocześnie to postępowanie powinien w sposób jednoznaczny wykazać, że zaistniały pozytywne przesłanki do umorzenia postępowania administracyjnego zgodnie z art. 145 § 3 p.p.s.a. Przepis ten jest przeniesieniem na grunt postępowania administracyjnego instytucji obligatoryjnego umorzenia postępowania przewidzianej w art. 105 k.p.a. Sąd wstępując w rolę organu administracyjnego, wykonuje nałożony na organ obowiązek. Wydane orzeczenie sądu zastępuje więc rozstrzygnięcie organu administracji publicznej i pełni funkcję decyzji umarzającej postępowanie administracyjne w całości lub w części, kończąc postępowanie bez rozstrzygania sprawy co do jej istoty. Tym samym Sąd dopuścił się naruszenia przepisów o charakterze procesowym, tj. art. 145 § 3 p.p.s.a, które miało wpływ na treść wydanego wyroku poprzez uznanie, że zachodzi podstawa do umorzenia postępowania administracyjnego. Brak zarówno wskazania przez Sąd przyczyny umorzenia oraz iei uzasadnienia uniemożliwia w tvm zakresie kontrole instancyjną wyroku. W orzecznictwie i doktrynie podkreśla się, że o bezprzedmiotowości postępowania administracyjnego w rozumieniu art. 105 § 1 k.p.a., możemy mówić wówczas, gdy odpadł jeden z konstytutywnych elementów sprawy administracyjnej, o której mowa w art. 1 pkt. 1 k.p.a. Bezprzedmiotowość postępowania administracyjnego oznacza, zatem, że w sprawie występują tego typu przeszkody, które uniemożliwiają wydanie decyzji załatwiającej sprawę przez rozstrzygnięcie jej, co do istoty. Tak rozumiana przesłanka umorzenia postępowania może istnieć jeszcze przed wszczęciem postępowania, co zostanie ujawnione dopiero w toczącym się postępowaniu, może również powstać w czasie trwania postępowania, a więc w sprawie już zawisłej przed organem administracyjnym (por. B. Adamiak, J. Borkowski "Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz.", 12. wydanie. Wydawnictwo C. H. Beck, Warszawa 2012, str. 415; Andrzej Wróbel "Komentarz aktualizowany do art. 105 Kodeksu postępowania administracyjnego" Baza Orzeczeń LEX; wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w 2 ' i. Gliwicach z 9 maja 2013 roku, sygn. II SA/61 1474/12, Baza Orzeczeń LEX nr 1316747; wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 26 marca 2013 roku, sygn. II SA/Wa 62/13, Baza Orzeczeń LEX nr 1321520; wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 6 marca 2013 roku, sygn. II SA/GI 1392/12, Baza Orzeczeń LEX nr 1305644; wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z 4 marca 2013 r., sygn. II SA/Wr 776/12, Baza Orzeczeń LEX nr 1303627). Bezprzedmiotowość postępowania związana jest, zatem z wystąpieniem w sprawie obiektywnych przeszkód uniemożliwiających jej dalsze prowadzenie. Bezprzedmiotowość będzie zachodziła np. w przypadku: śmierci strony w toku postępowania dotyczącego praw ściśle związanych z osobą zmarłej strony, ustania bytu prawnego osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej, zniesienia uprawnień lub obowiązków, uchylenia podstaw prawnych do działania administracji publicznej w formach władczych w określonych sprawach, prowadzenia postępowania przez organ niewłaściwy. Sprawa administracyjna jest zatem bezprzedmiotowa, w rozumieniu art. 105 § 1 k.p.a., wtedy, gdy nie ma materialnoprawnych podstaw do władczej, w formie decyzji administracyjnej, ingerencji organu administracyjnego. Wówczas jakiekolwiek rozstrzygnięcie merytoryczne pozytywne, czy negatywne staje się prawnie niedopuszczalne (tak też Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w wyroku z 6 marca 2013 roku, sygn. II SA/GI 1392/12, Baza Orzeczeń LEX nr 1305644). Tymczasem w toku postępowania prowadzonego przez Prezesa NFZ na podstawie art. 109 ustawy o świadczeniach zebrane dowody umożliwiają wydanie decyzji merytorycznej ustalającej podleganie ubezpieczeniom zdrowotnym lub nie podleganie tym ubezpieczeniom;
- 2) Art. 145 § 1 lit a) p.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. polegające na niewyjaśnieniu podstaw prawnych rozstrzygnięcia odrębnie (indywidualnie) dla każdej z umów zawartych pomiędzy A. (płatnikiem) a uczestnikiem postępowania, tj. umów których treść podlegała ocenie w toku przeprowadzonego postępowania administracyjnego, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż ocena przez Sąd odrębnie każdej umowy na mogła skutkować uznaniem, iż w rzeczywistości konkretna umowa nie byłaby umową o dzieło lecz umową co do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Sąd bezpodstawnie uznał, że cyt. "przedmiotem zakwestionowanych przez Prezesa NFZ umów pomiędzy Skarżącą a Uczestnikiem był udział Uczestnika w charakterze dyrygenta zespołu bandy w spektaklu [...] (strona 20 uzasadnienia wyroku) podczas gdy przedmiotem umowy zawartej w dniu 25 stycznia 2016 r. było dyrygowanie próbami z orkiestrą oraz dyrygowanie zespołem bandy w spektaklu [...] (...). Sąd zatem w sposób nieuprawniony nie tylko pominął fakt dyrygowania próbami przez okres sześciu miesięcy tj. od 25 stycznia 2016 r. do 30 czerwca 2016 r. w ocenie charakteru prawnego umowy ale także zmienił treść przedmiotu umowy wynikającą z treści wszystkich pięciu umów sprowadzając swoje uzasadnienie prawne do bliżej nieokreślonej umowy "umów" w wyniku czego nie jest wiadomym jaka umowa została poddana ocenie ewentualnie dlaczego wszystkie pięć umów są traktowane jako jedna umowa pomimo różnic wynikających z ich treści. Tym samym Sąd przekroczył granice swobodnej oceny dowodów sprowadzając swoje wywody do dowolności
- 3) Art. art. 145 § 1 lit a) p.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. polegające na pominięciu przez Sąd w uzasadnieniu wyroku stanowiska wobec części zarzutów skargi. Sąd z przyczyn niewiadomych ograniczył się wyłącznie do zarzutów dotyczących błędnych ustaleń na płaszczyźnie prawnej pomijając zarzut błędnych ustaleń natury faktycznej oraz narzuconych godzin prób, spektakli i repertuaru, które to zostały przez Skarżącego podniesione, a do których Sąd w ogóle się nie odniósł pomijając je. Skoro uzasadnienie wyroku sądu pierwszej instancji w ogóle nie zawiera stanowiska wobec części zarzutów skargi, to brak możliwości przyjęcia, że zaskarżone orzeczenie mimo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu (wyrok NSA z 7.10.2015 r., I OSK 1300/15, oraz wyrok NSA z 5.4.2005 r., FSK 616/04).
- II. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie prawa materialnego tj.; art. 627 k.c. przez niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że łączące strony umowy o dzieło były umowami o dzieło a nie umowami o świadczenie usług w myśl art. 734 § 1 k.c. w zw. z art. 750 k.c. w sytuacji w której:
- a) przedmiot pięciu umów został przez Sąd sprowadzony do jednego brzmienia w dodatku zniekształconego, dowolnie ustalonego przez Sąd, który nie wynika z akt postępowania administracyjnego;
- b) Sąd pominął rzeczywiste brzmienie przedmiotu umowy z dnia 25 stycznia 2016 r. nie odnosząc się do udziału przez Uczestnika postępowania w próbach przez okres prawie półroczny. Sąd zmienił także treść przedmiotu każdej z pięciu umów. Sąd jak już wskazano w punkcie 2 powyżej, przyjął, że przedmiotem umów był udział Uczestnika w charakterze dyrygenta zespołu bandy w spektaklu [...] podczas gdy żadna z umów nie określa w taki sposób przedmiotu żadnej z ocenianych umów. Przedmiotem umowy było dyrygowanie zespołem bandy w spektaklu nie zaś udział w charakterze dyrygenta w spektaklu [...];
- c) Zmiana przedmiotu umów, o której mowa wyżej stanowiła wyjście do dalszych wywodów nieznajdujących oparcia w aktach postępowania administracyjnego, a mianowicie, przyjęcie, że umowy określały wynik w postaci wystawienia widowiska odpowiadającego pewnym z góry ustalonym warunkom. Tymczasem żadna z pięciu umów nie wskazywała wyniku w postaci wystawienia widowiska, a także nie określała z góry ustalonych warunków;
- d) Bezpodstawne przyjęcie przez Sąd okoliczności, że dyrygowanie miało charakter incydentalny, pomimo, że w przypadku prób były one rozłożone w czasie od stycznia do 30 czerwca 2016 r. a same spektakle odbywały się cyklicznie (3 x w kwietniu, 1 x w maju, 1 x w listopadzie i 1 x w grudniu). Sam Sąd powołując wyrok III UK 147/16 przywołał stanowisko glosatora Stefana Płażka, cyt. "w przypadku indywidualnych umów artystów występujących w ramach większego zespołu z natury rzeczy trudno będzie określić w sposób bardzo rozwinięty zadanie tego artysty. A jednak nie wyklucza to ewentualności, że będzie to prawidłowa umowo o dzieło". Istotne jest w przywołanym przez Sąd cytacie że sam glosator twierdzi, że tylko ewentualnie nie można wykluczyć że będzie to prawidłowa umowa o dzieło, co nie oznacza jednak pewności że zawsze tak będzie;
- e) Sąd bezpodstawnie uznał, że skrótowe ujęcie opisu dzieła w umowie, bynajmniej nie uprawnia domniemania istnienia w rzeczywistości umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) w sytuacji, w której organ uznając poszczególne umowy za umowy do których stosuje się przepisy k.c. o zleceniu oparł się nie tylko na określeniu przedmiotu poszczególnych umów lecz dokonał takiej kwalifikacji w oparciu o dodatkowe kryteria które przeważyły oceną iż umowy zawarte z Płatnikiem nie są umowami o dzieł;
- f) Sąd zupełnie pominął twierdzenia Skarżącego (Płatnika) w on których sam twierdzi, że dzieło odbiera publiczność i ona go ocenia, oraz że sam nie posiada indywidualnej percepcji umożliwiającej rozróżnienie czy dany artysta dobrze wykonuje swoją partię, czy gra czysto czy fałszuje. Zatem sam Skarżący nie miał możliwości obniżenia wynagrodzenia, pomimo że Sąd przyjął że Płatnik A. weryfikowała każdorazowo wykonanie dzieła, dysponując możliwością obniżenia wynagrodzenia bądź odmowy zapłaty uzgodnionego wynagrodzenia. Jednakże z przedstawionej przez Skarżącego analizy porównawczej umowy o dzieło z umową zlecenie, wynika, że cyt. "Jeżeli dzieło ma wody, zamawiający może żądać ich usunięcia, wyznaczając w tym celu przyjmującemu zamówienie odpowiedni termin z zagrożeniem, że po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu nie przyjmie naprawy. Przyjmujący może odmówić naprawy, jeśli wymagałoby nadmiernych kosztów. Gdy wady usunąć się nie dadzą albo z okoliczności wynika, że wykonawca nie zdoła ich usunąć w czasie odpowiednim, zamawiający może: "od umowy odstąpić, jeżeli wody są istotne, żądać obniżenia wynagrodzenia w odpowiednim stosunku, jeżeli wody nie są istotne. W analizowanym przypadku spektakli można jedynie żądać obniżenia wynagrodzenia. W trakcie trwania spektaklu praktycznie nie jest możliwe odstąpienie od dzieła". (strona 13 i 14 skargi). Także w treści zawartych z Uczestnikiem umów nie została uregulowana kwestia ani obniżenia wynagrodzenia za wady ani kwestia odpowiedzialności za wady dzieła. Nie zostały określone okoliczności, które miałyby prowadzić do uznania, że wykonane dzieło zawiera wady. Możliwość zastosowania przepisów o odpowiedzialności za wady stanowi element konstytutywny umowy o dzieło zatem bezpodstawne są twierdzenia Skarżącego o odpowiedzialności Uczestnika za wykonanie umów.
Argumentację na poparcie powyższych zarzutów organ przedstawił w uzasadnieniu skargi kasacyjnej
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż podniesione w niej zarzuty są niezasadne.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzą podstawy nieważności postępowania, określone w art. 183 § 2 p.p.s.a., jak też nie występują przesłanki uchylenia wydanego w sprawie orzeczenie oraz odrzucenia skargi lub umorzenia postępowania - art. 189 p.p.s.a. Wobec tego Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej.
Jak wynika z art. 193 p.p.s.a. (zdanie drugie), uzasadnienie wyroku NSA oddalającego skargę kasacyjną ma zawierać ocenę przedstawionych w skardze kasacyjnej zarzutów. Przepis ten wyznacza granice, w jakich NSA uzasadnia z urzędu wydany w sprawie wyrok, w przypadku oddalenia skargi kasacyjnej. Jest to więc przepis szczególny, który modyfikuje normę prawną zawartą w art. 141 § 4 p.p.s.a. - przepisie stosowanym odpowiednio w związku z art. 193 (zdanie pierwsze) p.p.s.a. - umożliwiając ograniczenie się tylko do oceny zarzutów skargi kasacyjnej. W rozpoznawanej sprawie przesłanka ta została spełniona.
Skarga kasacyjna Prezesa NFZ oparta została na obu podstawach z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. W takiej sytuacji zasadą jest, że Sąd II instancji w pierwszej kolejności odnosi się do podniesionych w skardze zarzutów procesowych, a dopiero w dalszej do zarzutów materialnych. Dochowanie takiej reguły rozpoznania zarzutów kasacyjnych wynika stąd, że ocena stosowania prawa materialnego może być dokonana wtedy, gdy zostało przesądzone, że stan faktyczny sprawy jest niesporny albo nie został skutecznie zakwestionowany w postępowaniu kasacyjnym.
Co do zarzutów procesowych skargi kasacyjnej, należy podnieść, że jej autor postawił w pkt. I.1 petitum skargi zarzut naruszenia art. 145 § 1 lit. a) p.p.s.a i 145 § 3 p.p.s.a w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. polegające na uwzględnieniu skargi i uchyleniu decyzji Prezesa NFZ z dnia 15 stycznia 2021 r. na skutek przyjęcia przez Sąd I instancji, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisów prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy skutkiem czego zaistniały przesłanki umorzenia postępowania administracyjnego w sytuacji, gdy w uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji nie podał podstaw umorzenia postępowania i dalej ich nie uzasadnił.
Należy zauważyć, iż przepis art. 145 § 3 p.p.s.a. stanowi, że w przypadku, o którym mowa w § 1 pkt 1 (sąd uchyla decyzję lub postanowienie na podstawie przesłanek w nim określonych) i pkt 2 (sąd stwierdza nieważność decyzji lub postanowienia), sąd stwierdzając podstawę do umorzenia postępowania administracyjnego, umarza jednocześnie to postępowanie. Zatem Sąd może umorzyć postępowanie administracyjne, jeżeli stwierdzi istnienie takiej przesłanki, ale wiąże się to z równoczesną koniecznością uchylenia decyzji (postanowienia) na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 albo stwierdzenia nieważności decyzji (postanowienia), w oparciu o art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.
W niniejszej sprawie WSA uchylił zaskarżoną decyzję oraz umorzył postępowanie administracyjne. Sąd wyjaśnił, że wadliwe zakwalifikowanie przez Prezesa NFZ spornych umów jako umów zlecenia skutkowało wadliwym zastosowaniem art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Nie miał WSA natomiast zastrzeżeń do zawartości materiału dowodowego, jego kompletności.
Jednocześnie wymaga wyjaśnienia, że art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i art. 145 § 3 p.p.s.a. oraz przywołany przez kasatora w uzasadnieniu skargi art. 105 § 1 k.p.a. stanowią tzw. przepisy wynikowe i warunkiem ich zastosowania jest spełnienie hipotezy w postaci odpowiednio stwierdzenia, czy niestwierdzenia przez sąd administracyjny naruszeń prawa przez organ administracji publicznej oraz podstaw do umorzenia postępowania administracyjnego. Oznacza to, że naruszenie tych przepisów prawa jest zawsze następstwem uchybienia innym przepisom i nie może być samoistną podstawą skargi kasacyjnej. Tak więc organ, chcąc powołać się w zarzucie naruszenia przepisów postępowania na uchybienie tym przepisom prawa, zobowiązany jest powiązać taki zarzut z naruszeniem konkretnych przepisów, którym uchybił Sąd I instancji w toku rozpatrywania sprawy.
W konsekwencji, brak takich powiązań w rozpoznawanej skardze kasacyjnej oznacza nieskuteczność zarzutu naruszenia ww. przepisów (por. wyrok NSA z 19 października 2021 r., sygn. akt II GSK 1224/21, LEX nr 3248455).
Tym samym zarzut ten ze względu na jego wadliwą konstrukcję należało uznać za nieskuteczny.
Nie znajduje również uzasadnienia zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 141 § 4 p.p.s.a. podnoszony w pkt. I. 1 - 3 petitum skargi w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) w sposób opisany w zarzutach skargi.
W odniesieniu do zarzucanego naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. trzeba podnieść, że wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego zasadniczo wówczas, gdy nie zawiera ono stanowiska odnośnie do stanu faktycznego przyjętego a podstawę wyrokowania (por. uchwała NSA z dnia 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09) lub sporządzone jest w taki sposób, że nie jest możliwa kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku, albowiem funkcja uzasadnienia wyraża się i w tym, że jego adresatem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny, co tworzy po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej, jego kontroli.
Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, uzasadnienie kontrolowanego wyroku sądu administracyjnego I instancji nie dość, że zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne, o których mowa w art. 141 § 4 p.p.s.a., to również - jeżeli nie przede wszystkim - w zakresie odnoszącym się do przyjętych za podstawę wyrokowania w sprawie prawnie relewantnych faktów oraz analizy przedstawionych w nim argumentów, nie uniemożliwia przeprowadzenia kontroli prawidłowości tego orzeczenia i wolne jest także od sugerowanych przez skarżący kasacyjnie organ wad i deficytów, które można, czy też należałoby kwalifikować, jako naruszenie przepisów postępowania o istotnym wpływie na wynik sprawy.
Wniosku przeciwnego nie może bowiem uzasadniać argumentacja odwołująca się do prezentowanego w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego podejścia do rozumienia znaczenia konsekwencji wynikających z art. 141 § 4 p.p.s.a. (np. s. 4 skargi kasacyjnej). Ograniczenie się do przywoływanych przykładowo judykatów i budowanie na ich podstawie tezy o braku zgodności z prawem zaskarżonego wyroku nie może być uznane za wystarczające dla wykazania naruszenia przywołanego przepisu prawa w stopniu mającym nie pozostawać bez wpływu na wynik sprawy, jeżeli prezentowane w tych judykatach stanowiska oraz poglądy prawne w zakresie odnoszącym się do wynikających z nich konsekwencji -a w tej mierze nie można również abstrahować od stanów faktycznych, na gruncie których zostały one wyrażone - nie są w ogóle odnoszone do uzasadnienia zaskarżonego wyroku w zakresie, w jakim miałoby, czy też mogłoby to przekonywać o wadliwości uzasadnienia wydanego w sprawie orzeczenia
W kontekście zarzutu sformułowanego w pkt. I. 3 petitum skargi kasacyjnej podnieść również należy, że wojewódzki sąd administracyjny może całościowo ocenić zarzuty oraz argumenty skargi i odnieść się do tych spośród nich, których zbadanie i rozpatrzenie jest niezbędne oraz konieczne z punktu widzenia kontroli legalności zaskarżonego aktu (por. w tej mierze np. wyroki NSA dnia: 5 lipca 2020, sygn. akt I OSK 2559/20; 8 grudnia 2020 r., sygn. akt II GSK 818/20). Nie ma zatem podstaw, aby twierdzić, że w rozpatrywanej sprawie doszło do naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., i to w stopniu, który miałby nie pozostawać bez wpływu na wynika sprawy.
Zwłaszcza, że zupełnie inną kwestią jest przy tym - co wymaga podkreślenia - siła przekonywania argumentów zawartych w uzasadnieniu wyroku.
Brak przekonania organu o trafności rozstrzygnięcia sprawy, w tym do przyjętego kierunku wykładni i zastosowania prawa, czy też odnośnie do oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, której rezultat nie koresponduje z oczekiwaniami skarżącego kasacyjnie nie oznacza jeszcze wadliwości uzasadnienia wyroku, i to w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Fakt więc, że stanowisko zajęte przez sąd administracyjny I instancji jest odmienne od prezentowanego przez wnoszącego skargę kasacyjną organu nie oznacza, iż uzasadnienie wyroku zawiera wady konstrukcyjne czy też, że jest wadliwe w stopniu uzasadniającym uchylenie wydanego w sprawie rozstrzygnięcia. Zwłaszcza w sytuacji, gdy tak jak w rozpatrywanej sprawie, stanowisko to zostało umotywowane w stopniu wystarczającym, aby poddać je merytorycznej kontroli w postępowaniu wywołanym wniesioną skargą kasacyjną.
Dlatego - co należy podkreślić - polemika z merytorycznym stanowiskiem sądu administracyjnego I instancji nie może sprowadzać się do zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Poprzez zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie można bowiem skutecznie zwalczać, ani prawidłowości przyjętego za podstawę orzekania stanu faktycznego, ani stanowiska sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa (por. np.: wyrok NSA z dnia 26 listopada 2014 r., sygn. akt II OSK 1131/13; wyrok NSA z dnia 20 stycznia 2015 r., sygn. akt I FSK 2081/13; wyrok NSA z dnia 12 marca 2015 r., sygn. akt I OSK 2338/13; wyrok NSA z dnia 18 marca 2015 r., sygn. akt I GSK 1779/13).
Przechodząc do analizy zarzutu naruszenia przepisów prawa materialnego podniesionych w pkt. II lit. a) - f) petitum skargi kasacyjnej tj. naruszenia przez WSA art. 627 k.c. przez niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że łączące strony umowy o dzieło były umowami o dzieło a nie umowami o świadczenie usług w myśl art. 734 § 1 k.c. w zw. z art. 750 k.c., należy zauważyć, że podstawowy problem prawny przedstawiony w rozpoznawanej skardze kasacyjnej był już przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego w kilku sprawach, w tym związanych z działalnością instytucji artystycznych, do jakich zalicza się strona tego postępowania – A. (zob. np. wyroki NSA: z 4 marca 2022 r., sygn. akt II GSK 55/22; z 22 lutego 2022 r., sygn. akt II GSK 3/22; z 17 lutego 2022 r., sygn. akt II GSK 2729/21 i II GSK 2/22; z 25 stycznia 2022 r., sygn. akt II GSK 2666/21). NSA w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę poglądy te podziela w całości, uznając, że znajdują one zastosowanie także w tej sprawie.
Spór w rozpoznawanej sprawie koncentruje się wokół oceny prawnej umów zawartych pomiędzy J.K. a A. w B., dotyczących dyrygowanie przez Uczestnika zespołem w spektaklu [...]. Organ, dokonując oceny rzeczonych umów uznał, że należało zaklasyfikować je jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące zlecenia (art. 750 w zw. z art. 734 § 1 k.c.). Sąd I instancji stwierdził natomiast, że umowy te z uwagi na charakter ich rezultatu były umowami o dzieło (art. 627 k.c.).
W ocenie NSA trafnie stwierdził Sąd I instancji, że organ kwalifikując sporne umowy pominął przewidziane w art. 85 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych artystyczne wykonanie utworu. Termin "prawo autorskie" w szerszym znaczeniu odnoszony jest bowiem nie tylko do utworów, lecz obejmuje również dobra niematerialne stanowiące przedmiot praw pokrewnych, którym jest m.in. artystyczne wykonanie utworu. Artystycznymi wykonaniami są w szczególności: działania aktorów, recytatorów, dyrygentów, instrumentalistów, wokalistów, tancerzy i mimów oraz innych osób w sposób twórczy przyczyniających się do powstania wykonania (art. 85 ust. 2 cyt. ustawy).
Analiza normatywna postanowień art. 85 ust. 1 i 2 ww. ustawy prowadzi do wniosku, że ustawodawca w jednym przepisie zawarł normy zakazujące warunkowania ochrony wykonań "poziomem artystyczności", ale jednocześnie wymagające cechy "artystyczności", jako cechy konstytutywnej artystycznego wykonania. Należy podkreślić, że artystyczne wykonania (podobnie jak utwory) są objęte ochroną prawną lex specialis, gdyż stanowią rezultat działalności człowieka cechujący się szczególnym indywidualizmem, jednocześnie osiągnięty w wyniku określonej pracy intelektualnej. Dlatego relewantny wymóg "artystyczności" jest konieczny dla rozdzielenia rezultatów pracy z utworem pozbawionych wyraźnego "indywidualnego piętna" wykonawcy od tych, w których takie "indywidualne piętno" jest zauważalne. Dla uznania, że mamy do czynienia z artystycznym wykonaniem nie jest zatem wystarczające odtworzenie "czysto techniczne".
Dla zaistnienia chronionego dobra konieczne jest przedstawienie własnej interpretacji utworu. Jak zgodnie przyjmują komentatorzy, artystyczność powinna być interpretowana jako "wymóg osobistych starań w sferze artystycznej" (por. J. Barta, R. Markiewicz, Prawo autorskie, Warszawa 2016 r.; D. Flisak, Prawo autorskie i prawo pokrewne, Komentarz, red. D. Flisak, Warszawa 2014 r.). O ile zatem na gruncie art. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych nie podlega ochronie jako utwór działanie, które wymaga określonych umiejętności i talentu, ale ma charakter odtwórczy, to artystyczne wykonania bazują już na podstawie wykonywanych utworów i w tym sensie są one "odtwórcze" a zatem zasługują na mniej obszerną ochronę (por. D. Flisak, Prawo autorskie i prawo pokrewne, Komentarz, red. D. Flisak, Warszawa 2014 r.). Komentatorzy wskazują, że kwestia przeznaczenia wykonania, nie odgrywa w sferze artystycznego wykonawstwa tak istotnej roli, jak w prawie autorskim.
Także ćwiczebne, czy edukacyjne przeznaczenie interpretacji nie umniejsza przysługującej jej ochrony (por. Monika Czajkowska – Dąbrowska, Prawo autorskie, red. J. Barta, Warszawa 2017 r.). Po spełnieniu ogólnych kryteriów ochronie prawnoautorskiej podlegają także wykonania o charakterze próbnym, poprzedzające finalny występ (por. D. Flisak, Prawo autorskie i prawo pokrewne, Komentarz, red. D. Flisak, Warszawa 2014 r.). Ochronie podlegają nie tylko działania stanowiące końcowe, stadium artystycznego wykonania; artystycznym wykonaniem będzie zarówno pierwsza próba wykonania przez aktorów sztuki teatralnej, próba generalna jak i oficjalna premiera (por. Rafał Gilat, Prawo autorskie, Komentarz dla praktyków, ODDK Sp. z o.o. Gdańsk 2016 r.).
Tym samym nie jest zasadna argumentacja skargi kasacyjnej zarzucająca zupełną dowolności w ocenie przez Sąd I instancji zgromadzonych akt postępowania administracyjnego w zakresie udziału przez Uczestnika postępowania w próbach przez okres prawie półroczny oraz uznania przez WSA, iż Uczestnik wziął udział w charakterze dyrygenta w spektaklu [...], poczynione wyżej rozważania pozwalają bowiem uznać, że aktywność dyrygenta realizowana w ramach uczestniczenia w próbach przed spektaklem spełnia przesłanki do uznania jej za artystyczne wykonanie w rozumieniu art. 85 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Jest to ten rodzaj działalności, który - jak wskazuje doświadczenie życiowe - mieści się w sferze działalności artystycznej i odznacza się piętnem osobowości artystów wykonawców. Głównym zadaniem, jakiego podejmuje się zawodowy muzyk klasyczny - jest odpowiednia interpretacja utworu.
Nie ulega także wątpliwości Naczelnego Sądu Administracyjnego, że próby, tak w muzyce filharmonicznej, jak w zawodowym teatrze są nieodzowne (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2 lutego 2021 r., sygn. akt II FSK 3062/18).
Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Sądu I instancji, że zawarte sporne umowy należało zakwalifikować jako umowy o dzieło, na mocy których przyjmujący zamówienie zobowiązał się - zgodnie z art. 627 k.c. - do udziału w konkretnych spektaklach, w charakterze "dyrygenta bandy" opery [...], a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Zatem przedmiotem spornych umów było pozostające pod ochroną artystyczne wykonanie utworów.
Takie stanowisko znajduje również potwierdzenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Jak bowiem stwierdził Sąd Najwyższy m.in. w wyroku z dnia 13 marca 1967 r., sygn. akt I CR 500/66, umowa, w której strona zobowiązuje się do wykonania określonej produkcji artystycznej za wynagrodzeniem, ma cechy umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. Treścią bowiem zobowiązania wykonawcy nie jest samo podjęcie i wykonywanie określonych czynności, lecz oznaczony w umowie ich wynik w postaci wystawienia widowiska odpowiadającego pewnym z góry ustalonym warunkom. Powyższego charakteru prawnego nie traci umowa wskutek tego, że przedmiotem zobowiązania jest wystawienie nie jednego, lecz większej ilości widowisk. Mimo bowiem zmiany ilościowej treść zobowiązania nie ulega zmianie.
Ponadto, każdy ze spektakli z uwagi na specyfikę wynikającą z niepowtarzalnego i każdorazowo zmiennego aktu tworzenia, interpretacji i wykonania odtwarzanego utworu traktować należy w ramach całego cyklu przedstawień, jako odrębne samoistne dzieła.
Podkreślenia także wymaga, że kwestią istotną dla odróżnienia umowy o dzieło od umowy zlecenia jest kwestia podmiotowa. Niebagatelne bowiem znaczenie dla wykonania zamówionego dzieła mają predyspozycje przyjmującego zamówienie - jego zawód, specyficzne umiejętność czy też biegłość, a wręcz kunszt, jakim cechują się wytwory poczynione przez wykonawcę. Niewątpliwie w przypadku umów o dzieło przywołane kryteria mają kluczowe znaczenie w odróżnieniu od strony podmiotowej umów zlecenia, gdzie osobiste wykonanie zamówienia nie ma takiego znaczenia (por. wyroki Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia: 13 września 2016 r., sygn. akt III AUa 361/16; 22 maja 2018 r., sygn. akt III AUa 1890/17).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy, NSA stwierdza, że oczywistym jest, że Uczestnikowi postępowania skarżąca zaproponowała udział w spektaklach z uwagi na jego szczególne uzdolnienia oraz warsztat pracy. Słusznie zatem uznał Sąd I instancji, że występy Uczestnika jako dyrygenta w wyżej wymienionym spektaklu wbrew stanowisku organu, miały wpływ na całość tych spektakli, a Uczestnik niewątpliwie przyczynił się do indywidualnego i wyjątkowego charakteru wykonań. Nieuprawniona jest próba dokonywania sztucznego podziału czynności artystów występujących w ramach wspólnego widowiska, na takie, które decydują o jego indywidualnym charakterze, i takie, którym tej cechy przypisać nie można. Nawet w ramach występu orkiestry, nie jest przecież wykluczone wykonywanie pewnych partii przez jednego z jego członków, w zależności od przyjętej wizji reżysera czy dyrygenta. WSA trafnie podkreślił szczególną rolę dyrygenta, który kierując zespołem ("bandem"), odpowiada za finalny efekt strony muzycznej przedstawienia teatralnego.
Tym samym do zawartych pomiędzy wymienionymi podmiotami umów w pełni ma zastosowanie przywołane kryterium podmiotowe charakterystyczne dla umowy o dzieło.
Przywołana specyfika tworzenia lub odtwarzania rozumianego, jako osobiste i niepowtarzalne z uwagi na cechy wykonawcy podejście do wykonania istniejącego już utworu, wpływa również na możliwość ścisłego i precyzyjnego określenia przedmiotu umowy o dzieło w treści zawieranej umowy. Trudno bowiem zakładać, że w umowie da się skrupulatnie opisać mające powstać dzieło, aby później poddać krytycznej ocenie sposób wykonania umowy, szczególnie gdy wykonanie dzieła ma charakter scenicznego "wykonania na żywo" (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2017 r., sygn. akt III UK 53/16).
Przywołana specyfika tworzenia lub odtwarzania rozumianego, jako osobiste i niepowtarzalne z uwagi na cechy wykonawcy podejście do wykonania istniejącego już utworu, wpływa również na możliwość ścisłego i precyzyjnego określenia przedmiotu umowy o dzieło w treści zawieranej umowy. Trudno bowiem zakładać, że w umowie da się skrupulatnie opisać mające powstać dzieło, aby później poddać krytycznej ocenie sposób wykonania umowy, szczególnie gdy wykonanie dzieła ma charakter scenicznego "wykonania na żywo" (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2017 r., sygn. akt III UK 53/16).
Również brak precyzyjnego określenia odpowiedzialności kontraktowej za niewykonanie zobowiązania umownego w umowie o dzieło, pomimo iż jest to jeden z elementów charakteryzujących ten rodzaj umowy, w przypadku umów, których przedmiotem jest występ artystyczny, nie może być traktowany w sposób ścisły czy wręcz rygorystyczny, eliminujący zawartą umowę spod kategorii umów o dzieło. W swojej istocie bowiem wykonanie utworu muzycznego nie jest adresowane do zamawiającego dzieło, lecz do odbiorców koncertu czy spektaklu i opinie tychże odbiorców oraz krytyków stanowią mierzalny choć subiektywny wyznacznik dla oceny dzieła, jako przedmiotu finalnego umowy - jej rezultatu (por. wyrok NSA z dnia 26 września 2019 r., sygn. akt II GSK 546/19; LEX nr 2740309).
Zdaniem NSA za prawidłową należy zatem uznać ocenę umów zawartych przez skarżącą z zainteresowaną, jakiej dokonał Sąd I instancji. Zasadnie bowiem uznał, iż skarżącą z uczestnikiem postępowania łączyły umowy o dzieło, nie zaś umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące zlecenia, jak wywiódł to organ.
Niezasadne są wobec tego podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty, w ramach których organ zarzucił Sądowi I instancji naruszenie przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania poprzez błędną ocenę charakteru spornych w sprawie umów (pkt. I i II petitum skargi kasacyjnej).
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną jako pozbawioną usprawiedliwionych podstaw.