Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 8

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 19 stycznia 2021 r., sygn. akt II GSK 790/18

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Joanna Kabat-Rembelska przewodniczący, sprawozdawca
Sędzia NSA Gabriela Jyż przewodniczący
Sędzia del. WSA Urszula Wilk przewodniczący
Rozpoznanie
w dniu 19 stycznia 2021 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. w B.
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 grudnia 2017 r. sygn. akt VI SA/Wa 1623/17
Sprawa
w sprawie ze skargi A. w B. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] czerwca 2017 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1) oddala skargę kasacyjną;

Sentencja

  1. 2) zasądza od A. w B. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (słownie: dwieście czterdzieści) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 13 grudnia 2017 r., sygn. akt VI SA/Wa 1623/17 oddalił skargę A. w B. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) z [...] czerwca 2017 r., nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

A. w B. (dalej: A. lub skarżąca) zaskarżyła powyższy wyrok w całości domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, ewentualnie, na podstawie art. 188 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369, ze zm.; dalej: p.p.s.a.), uchylenia zaskarżonego wyroku i rozpoznania skargi. Ponadto skarżąca wniosła o zasądzenie kosztów postępowania oraz rozpoznanie sprawy na rozprawie.

  1. I. Na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. A. zarzuciła Sądowi pierwszej instancji naruszenie przepisów prawa materialnego tj.:
  2. 1. art. 65 § 1 w związku z art. 65 § 2 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 2017 r. poz. 459, ze zm.; dalej: k.c.), poprzez niewłaściwe zastosowanie i błędną wykładnię, objawiające się nieuwzględnieniem zgodnej woli stron umowy, a także poprzez brak uwzględnienia ustalonych zwyczajów, praktyki uczelnianej oraz zasad współżycia społecznego, co skutkowało uznaniem, że zawarte przez W.R. z A. umowy były umowami starannego działania, podczas gdy prawidłowa wykładnia umów winna doprowadzić do wniosku, że zawarte umowy były umowami o dzieło;
  3. 2. art. 3531 k.c., poprzez jego błędne niezastosowanie i pominięcie w toku dokonywania oceny spornych umów - zasady swobody umów - rozumianej jako prawo do wyboru rodzaju umowy, na podstawie której ma być wykonywana praca, a także prawa swobodnego ukształtowania stosunku prawnego według własnego przekonania, w sytuacji, gdy wyznaczone ustawą granice swobody umów nie zostały przekroczone;
  4. 3. poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że opracowanie i sporządzenie konspektu wykładu naukowego, a następnie w oparciu o wyżej wskazany autorski konspekt wygłoszenie cyklu wykładów na jeden określony temat, stanowi wykonanie umowy starannego działania, a nie umowy rezultatu, co skutkowało niewłaściwym zastosowaniem powołanego przepisu wyrażającym się w niezakwalifikowaniu spornych umów, jako umów o dzieło, czego konsekwencją był obowiązek objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym;
  5. 4. art. 83 ust. 1 pkt 1 i 3 i art. 13 pkt 2, art. 18 ust. 1 i 3, art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2016 r. poz. 963, ze zm.), art. 81 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1938, dalej: ustawa o świadczeniach) oraz art. 750 k.c., przez błędną wykładnię, a mianowicie poprzez to, że zgodnie z przepisami o systemie ubezpieczeń społecznych oraz ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, mając na uwadze okoliczności niniejszej sprawy, należałoby stwierdzić obowiązek płatnika w zakresie zgłoszenia do obowiązkowego ubezpieczenia emerytalnego i rentowego, wypadkowego, zdrowotnego osób wykonujących realizację procesu dydaktycznego w oparciu o umowę o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c.
  6. II. Na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. skarżąca zarzuciła Sądowi naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
  7. 1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 7, 77 § 1 i 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1257, ze zm.; dalej: k.p.a.) w związku z art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2017 r. poz. 880, ze zm.), polegające na oddaleniu skargi oraz nieuchyleniu decyzji organu drugiej instancji, pomimo braku wszechstronnego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego oraz jego wybiórczą ocenę, a w szczególności poprzez nie odniesienie się do powstałego w trakcie realizacji umowy konspektu, który jako jeden z elementów składowych umowy wskazywał na ich rodzaj, jako umowy o dzieło;
  8. 2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 10 k.p.a. w związku z art. 7, 77 § 1 i 107 § 3 k.p.a., poprzez oddalenie skargi oraz nieuchylenie decyzji organu drugiej instancji, pomimo braku wszechstronnego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego oraz jego wybiórczą ocenę i przez brak zapewnienia stronie czynnego udziału w postępowaniu, a także braku umożliwienia stronie wypowiedzenia się co do zebranego materiału dowodowego, podczas gdy organ administracyjny jest zobowiązany do zapewnienia stronie czynnego udziału w sprawie w tym możliwości przedłożenia konspektu sporządzonego do umowy, który pozwoliłby na zakwalifikowanie umów jako umów o dzieło.

Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje

Skarga kasacyjna została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów, na podstawie art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (tekst jedn. Dz. U. poz. 1842) oraz zarządzenia Przewodniczącej Wydziału II Izby Gospodarczej NSA z 3 grudnia 2020 r. Sąd w obecnym składzie podzielił stanowisko przedstawione w uzasadnieniu uchwał składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 30 listopada 2020 r., sygn. akt: II OPS 6/19 i II OPS 1/20 (te oraz pozostałe powołane orzeczenia dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl), zgodnie z którym powyższy przepis należy traktować jako "szczególny" w rozumieniu art. 10 i art. 90 § 1 p.p.s.a. Prawo do publicznej rozprawy nie ma charakteru absolutnego i może podlegać ograniczeniu, w tym także ze względu na treść art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, w którym jest mowa o ograniczeniach w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw, gdy jest to unormowane w ustawie oraz tylko wtedy, gdy jest to konieczne w demokratycznym państwie m.in. dla ochrony zdrowia.

Nie ulega wątpliwości, że celem stosowania konstrukcji przewidzianych przepisami ustawy z dnia 2 marca 2020 r. jest m.in. ochrona życia i zdrowia ludzkiego w związku z zapobieganiem i zwalczaniem zakażenia wirusem COVID-19, a w obecnym stanie faktycznym istnieją takie okoliczności, które w zarządzonym stanie pandemii, w pełni nakazują uwzględnianie rozwiązań powyższej ustawy w praktyce działania organów wymiaru sprawiedliwości.

Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy był związany granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny bada wyrok sądu pierwszej instancji jedynie w zakresie zakwestionowanym przez autora skargi kasacyjnej, a nie rozpoznaje sprawy ponownie w jej całokształcie.

Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zarzuty skargi kasacyjnej nie są usprawiedliwione.

Sąd pierwszej instancji kontrolując decyzję w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego uznał, że organ nie naruszył art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z powołanym przepisem, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniem społecznym lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.

Wobec jednoznacznego brzmienia przepisu nie ulega wątpliwości, że konieczne jest ustalenie, czy osoba (której podleganie obowiązkowi ubezpieczenia jest badane) wykonywała pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Ocena - z tego punktu widzenia - charakteru umowy, na podstawie której praca była wykonywana, należy zatem do sfery okoliczności faktycznych. Z pisemnych motywów zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd pierwszej instancji nie zakwestionował przyjętej przez Prezesa NFZ materialnoprawnej podstawy zaskarżonej decyzji tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach.

W rozpoznawanej sprawie w podstawach kasacyjnych nie podniesiono zarzutu naruszenia wymienionego przepisu przez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Naczelny Sąd Administracyjny podziela pogląd, że nie każde nieprawidłowe przedstawienie podstaw kasacyjnych wynikających z art. 176 w związku z art. 174 p.p.s.a. dyskwalifikuje skargę kasacyjną (por. np. wyrok NSA z 9 września 2020 r., sygn. akt II FSK 1265/18 i powołana tam uchwała pełnego składu NSA z 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09). Tak więc, mimo że w żadnej z podstaw kasacyjnych nie wskazano na uchybienie zasadniczej - co do meritum - materialnoprawnej podstawie rozstrzygnięcia, Naczelny Sąd Administracyjny za zasadne uznał odniesienie się do zarzutów sformułowanych w skardze kasacyjnej.

Jak już wspomniano, ustalenie przesłanek podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na gruncie zastosowanego w sprawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach w istocie sprowadza się do oceny czy zawarta w konkretnym przypadku umowa należy do umów, o których mowa w powołanym przepisie. Ocena, czy hipotetycznemu stanowi faktycznemu wyrażonemu w powołanej normie prawnej odpowiada stan faktyczny ustalony w sprawie zależy zatem od "klasyfikacji prawnej" umowy.

Zarzuty skargi kasacyjnej i ich uzasadnienie pozwalają przyjąć, że skarżąca, zarówno zarzutem wadliwego zastosowania prawa materialnego (tj. wskazanych przepisów Kodeksu cywilnego), jak i zarzutami naruszenia przepisów postępowania zmierza do podważenia stanowiska organów administracji zaaprobowanego przez Sąd pierwszej instancji, że umowy zawarte przez nią z uczestnikiem postępowania W.R. nie były umowami o dzieło, lecz umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.

Charakterystyka umowy zlecenia w zestawieniu z umową o dzieło - dla potrzeb ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu - wielokrotnie była już przedmiotem rozważań NSA.

W rozważaniach tych trafnie stwierdza się, że zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność - działanie lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, niepozostające poza zakresem obowiązków świadczącego.

Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku nieosiągnięcia celu umowy jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło w ujęciu Kodeksu cywilnego jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).

Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Skoro w myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" - pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązku odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło.

Podsumowując powyższe uwagi, należy stwierdzić, że cechami szczególnymi umowy o dzieło jest jej konkretny, z góry określony rezultat, za którego osiągnięcie przyjmujący zamówienie odpowiada. Ponadto, wynagrodzenie z tytułu tej umowy przysługuje za jej wykonanie w sposób wskazany w umowie, a nie za samo staranne działanie podjęte w celu osiągnięcia określonego rezultatu.

Akceptując powyższe poglądy, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że stanowisko wyrażone w zaskarżonym wyroku, co do charakteru umów zawartych przez skarżącą i uczestnika postępowania, jest prawidłowe.

Przede wszystkim należy stwierdzić, że umowy te zakładały wykonanie przez uczestnika postępowania określonych czynności polegających na przygotowaniu i prowadzeniu zajęć dydaktycznych ze wskazanych przedmiotów oraz ich utrwaleniu w formie materiałów pomocniczych do zajęć. Przedmiotem analizowanych umów było:

  1. - opracowanie i przeprowadzenie wykładów autorskich z przedmiotów wymienionych w załączniku do umowy ("[...]", "[...]", "[...]"), utrwalone w formie maszynopisu i elektronicznej, dla studentów studiów zaocznych i stacjonarnych, na Wydziale [...] A. w B;
  2. - przygotowanie i wygłoszenie autorskiego wykładu z przedmiotu "[...]", dla słuchaczy studiów podyplomowych [...], semestr III zimowy (Edycja XII), utrwalone w formie maszynopisu;
  3. - przygotowanie i wygłoszenie autorskiego wykładu z przedmiotu "[...]", dla słuchaczy studiów podyplomowych [...], semestr III zimowy (Edycja XIII), utrwalone w formie maszynopisu;
  4. - opracowanie i przeprowadzenie wykładów autorskich z przedmiotów wymienionych w załączniku do umowy ("[...]", "[..]"), utrwalone w formie maszynopisu i elektronicznej, dla studentów studiów dziennych, wieczorowych i zaocznych ma Wydziale [...] A. w B..

Naczelny Sąd Administracyjny, w obecnym składzie w pełni podziela pogląd wyrażony w orzecznictwie, że przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. Jedynie wyjątkowo wygłoszenie wykładu można zakwalifikować jako dzieło, o ile wykładowi można przypisać cechy utworu, a ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a nie posiadania charakteru odtwórczego, polegającego jedynie na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. wyroki NSA z: 20 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 846/17; 6 sierpnia 2019 r. sygn. akt II GSK 2313/17; 24 października 2019 r., sygn. akt: II GSK 2369/17 i II GSK 2962/17; 18 grudnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2964/17; 27 lipca 2020 r., sygn. akt II GSK 487/20; 11 września 2020 r., sygn. akt II GSK 923/18; 22 października 2020 r., sygn. akt II GSK 3939/17; 13 listopada 2020 r., sygn. akt II GSK 26/18 oraz cytowane w nich orzecznictwo).

Skarżąca w rozpoznawanej sprawie nie powołuje się jednak na takie wyjątkowe okoliczności. Z treści zawartych przez nią umów wynika, że uczestnik postępowania zobowiązał się jedynie do starannego przeprowadzenia zajęć dydaktycznych (wykładów) i przygotowania materiałów pomocniczych do zajęć. Chodziło więc o wykonanie określonych czynności bez względu na to, jaki rezultat czynności te przyniosą. W konsekwencji, przedmiotem umowy były określone czynności, a nie ich wynik, co przesądzało o ich kwalifikacji jako umów starannego działania – umów o świadczenie usług.

Naczelny Sąd Administracyjny uznaje, że świadczenie polegające na nauczaniu, choćby nawet było prowadzone na podstawie autorskiego programu nauczania utrwalonego w formie maszynopisu lub elektronicznej, nie zawiera niezbędnego elementu umowy o dzieło w postaci konkretnego rezultatu, zatem nie mieści się w pojęciu umowy o dzieło. Powyższy pogląd znajduje oparcie w utrwalonym orzecznictwie sądów administracyjnych i powszechnych (zob. wyroki NSA z: 25 października 2016 r., sygn. akt II GSK 867/15; 27 października 2016 r., sygn. akt II GSK 767/15; 9 marca 2017 r., sygn. akt II GSK 3384/15; 31 stycznia 2019 r., sygn. akt II GSK 5010/16 i powołane tam orzecznictwo).

W sytuacji zatem, gdy w rozpoznawanej sprawie przedmiotem umów było opracowanie i realizacja autorskich zajęć edukacyjnych, nie budzi wątpliwości, że ich wykonanie przez wykładowcę stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do przekazania wiedzy na wskazane w umowach tematy, jednak bez gwarancji posługiwania się tą wiedzą. Wykonujący umowy nie miał wpływu na nabycie przez odbiorców określonej wiedzy i osiągnięcie takiego celu nie było objęte treścią postanowień umów, nie stanowiło również przedmiotu ich świadczenia. Stwierdzić więc należy, że treścią umów nie było osiągnięcie rezultatu, w postaci pozyskania wiedzy, gdyż taki rezultat byłby obiektywnie nieosiągalny. Przyjmujący zamówienie mógł jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności – w szczególności do prawidłowego przeprowadzenia wykładów z wykorzystaniem przygotowanych materiałów pomocniczych.

Nie przyjął on jednak na siebie odpowiedzialności za rezultat nauczania tj. zdobycie przez studentów konkretnej wiedzy. Poziom opanowania wiedzy przekazanej podczas szkolenia i umiejętności nabyte przez studentów nie mogą być oceniane i traktowane jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c., o czym wcześniej wspomniano.

W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w tym stanie rzeczy Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał, że przedmiotem umów nie było osiągnięcie z góry określonego rezultatu. Prowadzi to do wniosku, że przedmiot umów nie był zbieżny z tym, jaki mają umowy o dzieło.

W przypadku umowy o dzieło zainteresowany ponosi całkowite i wyłączne ryzyko wykonania dzieła. Przy umowie zlecenia zleceniobiorca takiego ryzyka nie ponosi, a wynagrodzenie należy mu się za samo podejmowanie określonych czynności, niezależnie od tego, czy sam wynik prac prowadzi do powstania oczekiwanego rezultatu. Zleceniobiorcy należy się zwykle wynagrodzenie nawet wówczas, gdy żaden rezultat jego pracy nie został osiągnięty, o ile działał starannie – tak, jak ma to miejsce w obecnie rozpatrywanej sprawie.

Kolejnym elementem charakteryzującym umowę o dzieło jest możliwość oceny wykonania umowy z punktu widzenia wystąpienia wad efektu pracy (art. 637 § 1 k.c.). Zleceniobiorca nie odpowiada bowiem za wady określonego rezultatu, ale jedynie za należyte staranie przy wykonywaniu czynności. Natomiast w przypadku zamawiającego jako strony umowy o dzieło istotne jest nie tyle, czy wykonawca należycie się starał, ale to czy dzieło w ogóle powstało oraz czy jest prawidłowe.

W rozpoznawanej sprawie umowy nie zawierały postanowień, które pozwalałyby na ocenę rezultatu pracy wykładowcy, czy precyzowałyby konsekwencje na wypadek, gdyby rezultat umowy był obciążony wadami. W treści § 1 i § 2 umów przyjęto jedynie, że zamawiający, który zobowiązuje się do zapewnienia odpowiednich warunków technicznych i organizacyjnych do wykonania umowy, ponosi odpowiedzialność wobec osób trzecich co do "jakości i skutków" przedmiotu umowy.

Wbrew stanowisku skarżącej przedstawionemu w skardze kasacyjnej, nie można było uznać za element decydujący o charakterze umów łączących ją z W.R. utrwalenia w formie maszynopisu i elektronicznej przygotowanych przez niego autorskich wykładów, które - zdaniem strony - przemawiały za uznaniem umów za umowy o dzieło. W istocie celem takiego działania nie było stworzenie konkretnego wymiernego nowego w treści dzieła w postaci wykładu, a jedynie utrwalenie przygotowanego wykładu w określonej w umowie formie (maszynopisu lub elektronicznej), a więc zachowanie go na przyszłość.

Powyższe argumenty prowadzą do wniosku, że w rozpoznawanej sprawie zachodziły uzasadnione podstawy by uznać, że analizowane umowy są umowami zlecenia, a nie umowami o dzieło. Oceny tej nie może skutecznie podważyć okoliczność nadania umowom przez strony nieprawidłowej nazwy.

Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego nie jest trafny zarzut naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie. Powołany przepis określa podstawowe zasady dotyczące interpretacji oświadczeń woli (§ 1 - oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje), w szczególności umów (§ 2 - w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu). Podkreślenia wymaga, że Sąd pierwszej instancji kontrolował zgodność z prawem decyzji administracyjnej wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a wobec tego nie był zobowiązany do uwzględnienia kryteriów, o których mowa w art. 65 § 1 i 2 k.c. Należy zauważyć, że powołana regulacja prawna odnosi się do reguł wykładni oświadczeń woli, co ma niewątpliwie znaczenie przy rozstrzyganiu sporów prawnych na gruncie prawa cywilnego, jednak jest jego pozbawiona w sprawach o charakterze publicznoprawnym, a taką jest sprawa w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. W konsekwencji art. 65 k.c. nie mógł być uznany za adekwatny, ani też przydatny w procesie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu.

Naczelny Sąd Administracyjny w obecnym składzie podziela także stanowisko wyrażane w omawianej kwestii w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyroki z dnia: 2 września 2020 r., sygn. akt I UK 96/19; 2 czerwca 2017 r., sygn. akt III UK 147/16; 10 stycznia 2017 r., sygn. akt II UK 518/15). Przyjmuje się w nim, że zasada podlegania ex lege ubezpieczeniom społecznym należy do norm o charakterze ius cogens, co prowadzi do wniosku o podleganiu obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z mocy prawa i z tej przyczyny czynność prawna nie może zniwelować powstających na tym tle obowiązków publicznoprawnych. Oznacza to też, że w kontekście podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym decydującej wagi nie można przypisać treści oświadczeń woli stron, zwłaszcza że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi jedynie w ujęciu formalnym (art. 1 k.p.c.), w ujęciu materialnym mają natomiast charakter spraw z zakresu prawa publicznego, a nie prywatnego, co wyklucza możliwość stosowania do relacji prawnych regulowanych prawem ubezpieczeń społecznych przepisów prawa prywatnego (np. Kodeksu cywilnego).

Te same argumenty przemawiają za uznaniem za bezzasadny podniesionego w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia zasady swobody kształtowania umów, o której mowa w art. 3531 k.c.

Zarzuty naruszenia przepisów postępowania nie podważają skutecznie oceny Sądu pierwszej instancji, że organy obu instancji prawidłowo przeprowadziły postępowanie w zakresie niezbędnym do wydania rozstrzygnięcia co do istoty sprawy. Wszystkie istotne okoliczności tej sprawy zostały ustalone, a sporna pozostała jedynie ich ocena z punktu widzenia norm prawa materialnego.

Jak wynika z treści zaskarżonej decyzji i potwierdzającej ją analizy akt administracyjnych sprawy, strona skarżąca nie została pozbawiona przez organy możliwości wypowiedzenia się w sprawie oraz przedłożenia dowodów przemawiających za zasadnością podnoszonych przez stronę twierdzeń i argumentacji. Zarówno w toku prowadzonego przez organ pierwszej jak i organ drugiej instancji postępowania, skarżąca oraz uczestnik postępowania byli informowani o możliwości zapoznania się oraz wypowiedzenia odnośnie do zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego przed wydaniem decyzji.

Ponadto w toku postępowania przed Dyrektorem Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ strony zostały wezwane do zajęcia stanowiska w sprawie (pismo z [...] marca 2015 r.) zaś w toku postępowania prowadzonego przez Prezesa NFZ strony, przed wydaniem decyzji powiadomione zostały, w oparciu o art. 10 §1 k.p.a., o możliwości zgłoszenia swoich żądań (pismo z [...] września 2015 r.). W dalszym postępowaniu organ odwoławczy nie przeprowadzał nowych dowodów.

Naczelny Sąd Administracyjny ponadto zauważa, że zarzut naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. może odnieść skutek wówczas, gdy strona wykaże, że zarzucane uchybienie uniemożliwiło jej dokonanie konkretnych czynności procesowych (por. wyroki NSA z: 18 maja 2006 r., sygn. akt II OSK 831/05; 24 maja 2007 r., sygn. akt II GSK 4/07; 1 lutego 2011 r., sygn. akt II OSK 1098/10, a także uchwała 7 sędziów NSA z 25 kwietnia 2005 r., sygn. akt FPS 6/04 dotycząca naruszenia art. 200 § 1 Ordynacji podatkowej). Strona powinna w szczególności wykazać, że niewydanie i niedoręczenie jej zawiadomienia, o którym mowa, bezpośrednio przed wydaniem decyzji uniemożliwiło jej na przykład zgłoszenie konkretnych wniosków dowodowych. Skarżąca nie wykazała jednak, jakich konkretnie czynności dokonałaby, gdyby otrzymał omawiane zawiadomienie. W szczególności skarżąca nie skonkretyzowała, jakie nowe dowody zgłosiłaby w postępowaniu administracyjnym.

Ogólnikowe stwierdzenia o uniemożliwieniu uzupełnienia materiału dowodowego nie są wystarczające dla przyjęcia, że brak zawiadomienia o możliwości wypowiedzenia się w sprawie zebranego materiału dowodowego bezpośrednio przed wydaniem decyzji stanowił naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a w konsekwencji powinno prowadzić do uwzględnienia skargi na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.

Wbrew zarzutom skarżącej, Sąd pierwszej instancji uznając stan faktyczny sprawy za wyjaśniony prawidłowo i przyjmując go za podstawę wyrokowania, nie dopuścił się naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., a przeprowadzona przez Sąd kontrola zaskarżonej decyzji pod względem jej zgodności z prawem słusznie nie wykazała naruszenia po stronie organu art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. - w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.

O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono stosownie do art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r. poz. 265). Uwzględniono przy tym, że pełnomocnik, który reprezentował organ również w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji, wniósł odpowiedź na skargę kasacyjną w terminie przewidzianym w art. 179 p.p.s.a.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.