Uzasadnienie
Wyrokiem z 5 października 2017r., sygn. akt VI SA/Wa 143/17 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2016r., poz. 718 z późn. zm., obecnie: Dz.U. 2019r. poz. 2325, dalej: "p.p.s.a."),oddalił skargę [...] (dalej też: "strona", "skarżąca", "Spółka"), na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej też: "Prezes NFZ", "organ") z [...] listopada 2016r.,nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Za podstawę rozstrzygnięcia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przyjął następujący stan faktyczny:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w Warszawie pismem z [...] sierpnia 2014r. zwrócił się do Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym [...] (dalej też: "zainteresowana", "wykonawca", "uczestniczka") z tytułu zawartych umów z płatnikiem składek we wskazanych okresach.
Dyrektor Mazowieckiego OW NFZ (dalej też: "organ I instancji") decyzją z [...] stycznia 2015r., nr [...] wydaną na podstawie art. 107 ust. 5 pkt 16, art. 109 ust. 1 i 4, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 69 ust. 1 oraz art. 82 ust. 1 i art. 85 ust. ustawy z dnia 27 sierpnia 2004r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2015r., poz. 581, z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach", "u.o.s") oraz art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2013 r. poz. 1442 z późn. zm., dalej: "u.s.u.s.") ustalił, że zainteresowana podlegała w okresach: od [...] grudnia 2012r. do [...] stycznia 2013r., od [...] stycznia 2013r. do [...] lutego 2013r. oraz od [...] marca 2013r. do [...] kwietnia 2013r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, zawartych ze stroną.
Rozpatrując odwołanie Prezes NFZ decyzją z [...] listopada 2016r., nr [...] na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2016r., poz. 23, dalej: "k.p.a."), utrzymał w mocy decyzję organu I instancji z [...] stycznia 2015r. Prezes NFZ uzasadnieniu decyzji wskazał, że przedmiotem zawartych umów było: "[...]". Organ wyjaśnił również, że ZUS poinformował, że zainteresowana w okresie wykonywania ww. umów posiadała inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych u innego płatnika składek, tym samym z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług powinna być objęta wyłącznie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym.
Ponadto, badając obowiązki zainteresowanej wynikające z zawartych z płatnikiem składek umów, organ wskazał, że do analizowanych umów zastosowanie mają przepisy o umowach zlecenia. Zdaniem organu, przygotowanie raportów cząstkowych z kontroli, nie stanowi umów o dzieło, ponieważ nie występuje tu żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umów. Zdaniem organu, bezsporne jest, iż wykonane przez zainteresowaną czynności prowadziły do powstania określonego skutku, co jest związane ze specyfiką usługi, jednak skutek ten był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umów. Organ podkreślił, że wprawdzie czynności wykonywane przez zainteresowaną prowadziły do powstania określonego skutku, w postaci raportów cząstkowych z kontroli, jednak skutki pracy były uzależnione wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy.
Następnie wskazał, że czynności miały charakter techniczny, pomocniczy względem przedsięwzięcia jakim był proces kontroli mający prowadzić do uzyskania danych na wskazany temat, poprzez zweryfikowanie kontrolowanego obszaru. Przyjmując zamówienie, zainteresowana zobowiązała się nie do osiągnięcia z góry założonego w umowach rezultatu, lecz do starannego działania prowadzonego zgodnie z wyznaczonymi przez zamawiającego warunkami. W przedmiotowych umowach brak jest również charakterystycznych dla umów o dzieło swobody i samodzielności w wykonaniu zobowiązań. Sporne umowy nie dają także podstaw do uznania, że wypłata i wysokość wynagrodzenia uzależnione były od niepowtarzalnych i indywidualnych określonych efektów pracy.
Skarżąca złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu decyzji z [...] listopada 2016r.
Oddalają skargę na powyższą decyzję wskazanym na wstępie wyrokiem z 5 października 2017r. WSA wskazał, że brak jest jakichkolwiek usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska organu. Zdaniem Sądu I instancji, prawidłowa jest ocena organu, że umowy wymienione w decyzji należało zakwalifikować, jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Według WSA przede wszystkim organ prawidłowo zinterpretował art. 627 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964r. Kodeks Cywilny (dalej: "k.c.") uwypuklając brak istotnych desygnatów umowy o dzieło. Przy umowie o dzieło w wyniku prac zainteresowanej powinno dojść do uzyskania określonego rezultatu, umówionego indywidualnie przez strony. Dopiero indywidualnie uzgodniony parametr pozwala kontrolować dzieło pod kątem istnienia wad. W innym wypadku kontrola obejmuje usługę a nie rezultat. WSA zauważył, że wykonane przez zainteresowaną czynności w ramach "[...]" prowadziły do powstania określonego skutku, który w swej postaci jest związany ze specyfiką usługi, jednakże skutek ten był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umów polegającego na analizie wyników przeprowadzonej kontroli oraz przedstawienia ich w cząstkowych raportach.
Zdaniem WSA prawidłowe jest stanowisko organu, że strony umów poddanych ocenie nie skonkretyzowały dzieła w sposób powodujący jego zindywidualizowanie, w tym co do kryteriów pozwalających weryfikować "dzieło" pod względem wystąpienia ewentualnych wad fizycznych.
Sąd I instancji stwierdził, że praca wykonana w ramach przedmiotowych umów miała charakter odtwórczy, niesamodzielny i pomocniczy względem przeprowadzanej kontroli. Realizacja raportów cząstkowych nie wymagała od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności. Same czynności związane z wykonaniem baz danych jako raportów cząstkowych, miały charakter techniczny, wymagający dołożenia należytej staranności dla uzyskania efektu końcowego, nie stanowiącego jednak z wymienionych względów dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Wykonane przez zainteresowaną czynności w ramach "[...]" prowadziły do powstania określonego skutku, który w swej postaci jest związany ze specyfiką usługi, jednakże skutek ten był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umów polegającego na analizie wyników przeprowadzonej kontroli oraz przedstawienia ich w cząstkowych raportach.
WSA stwierdził, że w sprawie znajduje zastosowanie art. 66 ust. 1 lit. e) w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 750 i 734 k.c., co czyni prawidłowym objęcie zainteresowanej obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym w okresach wskazanych w decyzji. Wskazał, że zawarte umowy polegały na wykonywaniu powtarzalnych czynności i nie przewidywały wykonania z góry oznaczonego, w sposób jednoznaczny i wymierny jednorazowego dzieła. Według Sądu I instancji zawarte umowy nie przewidywały też osiągnięcia konkretnego rezultatu, natomiast w wyniku czynności będących ich przedmiotem nie było możliwe określenie, jakie dzieło miałoby powstać w efekcie ich wykonywania. Z kolei brak kryteriów określających rezultat umowy daje podstawy do uznania, że zamawiającemu chodziło o wykonanie określonych czynności, a nie o ich rezultat.
Reasumując WSA stwierdził, że prawidłowej oceny charakteru spornych umów, dokonanej przez organy obu instancji w niniejszej sprawie nie zmienia, podnoszona przez skarżącą okoliczność, iż wykonane raporty cząstkowe mieszczą się w definicji zawartej w art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001r. o ochronie baz danych, zgodnie z którym baza danych oznacza zbiór danych lub jakichkolwiek innych materiałów i elementów zgromadzonych według określonej systematyki lub metody, indywidualnie dostępnych w jakikolwiek sposób, w tym środkami elektronicznymi, wymagający istotnego, co do jakości lub ilości, nakładu inwestycyjnego w celu sporządzenia, weryfikacji lub prezentacji jego zawartości. Z definicji powyższej nie można wyciągnąć automatycznie wniosku, że umowa, na podstawie której została wykonana dana baza danych - raporty cząstkowe, stanowi bezdyskusyjnie umowę o dzieło, a sama baza danych stanowi bazę danych spełniającą cechy utworu w rozumieniu art. 3 w zw. z art. 1 ust. 1 ustawy z 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Skarżąca natomiast nie wykazała w żaden sposób aby tak właśnie było w niniejszej sprawie.
W skardze kasacyjnej skarżąca (obecnie działająca pod firmą [...]) zaskarżyła powyższy wyrok w całości wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie merytoryczne skargi oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Skarżąca wniosła o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła:
- 1) Naruszenie przepisów postępowania, tj.:
- a) art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i art. 3 § 1 p.p.s.a oraz w zw. z art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 roku Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. 2002r., nr 153, poz. 1269 ze zm., dalej: "Ustawa o ustroju sądów administracyjnych", "p.u.s.a."), poprzez oddalenie skargi, mimo naruszenia przez stronę przeciwną prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy w zakresie i w sposób określony w pkt 2 poniżej;
- b) art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. oraz w zw. z art. 1 § 1 i 2 ustawy o ustroju sądów administracyjnych, poprzez oddalenie skargi, mimo naruszenia przez stronę przeciwną przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy tj.:
- - art. 7, art. 8, art. 77 §1, art. 80, a także art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (dalej: "k.p.a.") poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz na dokonaniu dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i stanowiska skarżącej;
- - art. 78 § 1 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a., poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i przyjęcie, iż głównym motywem zawierania umów o dzieło było uniknięcie obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne, podczas gdy strony (skarżąca i wykonujący dzieło) preferowały tę formę współpracy z uwagi na swobodę wykonywania pracy;
- - przy czym wszystkie powołane wyżej uchybienia Sądu mają istotny wpływ na wynik sprawy.
- 2) Naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
- a) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z 27 sierpnia 2004r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (dalej: "ustawa o świadczeniach"), poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że wykonujący umowę o dzieło zawartą ze skarżącą, podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu podczas gdy wykonujący umowę o dzieło zawartą ze skarżącą nie spełnił przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadziłoby do objęcia jego obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym;
- b) art. 627 k.c. polegające na jego błędnej wykładni, i w konsekwencji jego niezastosowanie, a w następstwie uznanie, iż umowa zawarta przez skarżącą z zainteresowaną, w ustalonym terminie polegała na wykonaniu czynności nie pozwalających na uznanie, iż była to umowa o dzieło, mimo woli stron oraz mimo sposobu realizacji umowy, która odpowiada znamionom umowie o dzieło;
- c) art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c polegające na ich niewłaściwym zastosowaniu i w konsekwencji przyjęciu, że zawarta przez skarżącą z Zainteresowaną umowa o dzieło, jest umową o świadczenie usług (do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu), z uwagi na to, że zamiarem stron nie było osiągnięcie samoistnego rezultatu, a raczej wykonanie czynności - pomimo, iż dokładna analiza akt sprawy powinna prowadzić do wniosku, że skarżąca miała osiągnąć określony rezultat, a tym samym, że strony łączyła umowa o dzieło;
- d) art. 65 § 1 i § 2 k.c. polegające na niezastosowaniu w sprawie, skutkujące dokonaniem wykładni charakteru umowy, która jest sprzeczna ze zgodnym zamiarem i celem stron, poprzez uznanie, iż strony (skarżąca i wykonujący dzieło) zawarły umowę o świadczenie usług, podczas gdy celem i zamiarem stron było zawarcie umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c.;
- - przy czym powołane uchybienia Sądu miały wpływ na wynik sprawy.
W uzasadnieniu skarżąca wskazała argumenty na poparcie zarzutów postawionych w petitum skargi kasacyjnej.
Pismem z dnia [...] marca 2018r., organ wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej w całości oraz o zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z 2 marca 2020r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (tekst jedn. Dz.U. z 2020r., poz. 1842) przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, a przeprowadzenie wymaganej przez ustawę rozprawy mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w niej uczestniczących i nie można przeprowadzić jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, przy czym na posiedzeniu niejawnym w tych sprawach sąd orzeka w składzie trzech sędziów. Wobec tego, że taka sytuacja wystąpiła w tej sprawie, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów.
Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., a zatem w zakresie wyznaczonym w podstawach kasacyjnych przez stronę wnoszącą ten środek odwoławczy, z urzędu biorąc pod rozwagę tylko nieważność postępowania, której przesłanki w sposób enumeratywny wymienione zostały w art. 183 § 2 p.p.s.a., a które w niniejszej sprawie nie występują. Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę wnoszącą skargę kasacyjną naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego, czy też procesowego, określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Przed odniesieniem się do zarzutów skargi kasacyjnej złożonej w tej sprawie należy zauważyć, że problem prawny nimi objęty był też przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego m.in. w wyroku z 4 stycznia 2021., sygn. akt II GSK 789/19 w tym samym składzie.
Stawiane przez autora skargi kasacyjnej zarzuty naruszenia prawa procesowego wiążą się ściśle z zarzutami naruszenia prawa materialnego sformułowanymi w pkt 2 lit. a) - d) petitum skargi kasacyjnej. Zarzuty te sprowadzają się bowiem do wadliwie dokonanej przez WSA oceny charakteru prawnego umowy zawartej pomiędzy skarżącą a uczestniczką, której przedmiotem było "[...]", a w konsekwencji bezzasadnego zaaprobowania przez WSA dokonanych przez organy administracji publicznej ustaleń faktycznych na okoliczność charakteru tych umów i ich zakwalifikowania jako umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o umowie zlecenia, co następnie skutkowało stwierdzeniem przez organy podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Z tej przyczyny za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że zarzuty naruszenia przepisów postępowania pozostają w funkcjonalnym związku z zarzutami błędnej wykładni oraz niewłaściwego zastosowania przepisów k.c. To zaś oznacza, że zarzuty te, wobec komplementarnego ich charakteru, można i należy rozpoznać łącznie.
Odnosząc się do tak zarysowanej istoty sporu należy podkreślić, że niezbędnym elementem umowy o dzieło, określanej jako umowa o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich, jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 18 września 2019r., sygn. akt II GSK 2061/17). Rezultat, na który umawiają się strony, musi być przy tym z góry określony, obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych, musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultat umowy o dzieło musi być konkretny, jednorazowy i indywidualnie oznaczony, zdefiniowany przez zamawiającego w momencie zawierania umowy i sprawdzalny (por. wyroki Sądu Najwyższego z: 27 marca 2013r., sygn. akt I CSK 403/12; 12 sierpnia 2015r., sygn. akt I UK 389/14).
Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 października 2013r., sygn. akt II UK 103/13). Dzieło jednoznacznie jest określane w orzecznictwie jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, przyjmującego zamówienie (tak wyrok Sądu Najwyższego z 18 czerwca 2003r., sygn. akt II CKN 269/01). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej przez jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 1999r., sygn. akt IV CKN 152/00). Dzieło może mieć także postać niematerialną. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednoznacznego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Możliwość poddania dzieła sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych nie jest zatem możliwe, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 29 maja 2018r., sygn. akt II GSK 2332/16).
Odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat. W odniesieniu do umowy o dzieło istnieje związek wynagrodzenia z samym dziełem i jego wartością. Typowo wynagrodzenie z umowy o dzieło określa się w sposób ryczałtowy lub kosztorysowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015r., sygn. akt III AUa 1527/14).
Natomiast umowa zlecenia (umowa o świadczenie usług), określana jako umowa starannego działania, wiąże się z wykonaniem określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Wykonanie szeregu powtarzających się czynności, składających się na cykl systematycznych i regularnych działań jest cechą charakterystyczną dla umów o świadczenie usług (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 21 kwietnia 2016r., sygn. akt II GSK 2448/14; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015r., sygn. akt III AUa 1527/14). Elementami przedmiotowo wyróżniającymi umowę zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i umowę o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.) są zatem starania celem wykonania umówionej czynności. Umowa zlecenia nie akcentuje rezultatu (wyniku) jako koniecznego do osiągnięcia (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016r., sygn. akt III AUa 1392/15).
W odróżnieniu od umowy o dzieło, w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), w świadczeniu usługi rozłożonej w czasie istnieje związek wynagrodzenia z ilością, jakością i rodzajem usługi (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015r., sygn. akt III AUa 1527/14). W zobowiązaniach starannego działania podjęcie przez dłużnika wymaganych czynności przy zachowaniu wiążącego go stopnia staranności oznacza, że dłużnik wykonał zobowiązanie, pomimo że niekoniecznie osiągnięto określony cel umowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016r., sygn. akt III AUa 1392/15).
Zważywszy na powyższe cechy odróżniające umowę zlecenia i umowę o dzieło, WSA - oceniając dokonaną przez Prezesa NFZ kwalifikację spornych w sprawie umów - zasadnie uznał, że umowa ta odpowiada konstrukcji prawnej umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy dotyczące umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadzić musiało do objęcia Uczestnika obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 109 ust. 1 w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej.
Każde działanie ludzkie prowadzi do jakiegoś rezultatu i wiąże się ze zmianą otaczającej rzeczywistości, powstaniem, unicestwieniem lub przerobieniem czegoś, jednak nie oznacza to, że zawsze rezultat działania człowieka odpowiada cechom dzieła w rozumieniu przepisów o umowie o dzieło. Aby zatem możliwa była kwalifikacja stosunku zobowiązaniowego jako umowy o dzieło, rezultat działań ludzkich musi spełniać kryteria, jakie ustawodawca stawia umowom o dzieło.
Nie sposób przyjąć, jak twierdzi skarżąca, że w okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy wykonanie czynności w ramach "[...]" (czyli szeregu powtarzających się czynności) - nosi indywidualne piętno osoby wykonującej te czynności, co z kolei uprawniałoby do uznania rezultatu tych czynności za dzieło w rozumieniu k.c. Skarżąca nie przedstawiła okoliczności świadczących o konieczności posiadania przez uczestniczkę wyjątkowych umiejętności niezbędnych do wykonania "dzieła". Raporty były dokonywane według ściśle określonych zasad narzuconych przez skarżącą. W tych okolicznościach nie sposób przyjąć, że wykonawca miał jakąkolwiek swobodę w wykonaniu umowy, co jest typowe dla umowy o dzieło.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, zasadnie Prezes NFZ, a za nim WSA, przyjęli, że czynność przygotowywania raportów jest szeregiem czynności, wykonywanych z należytą starannością, a wykonawca mógł jedynie ponosić odpowiedzialność za jej wykonanie na zasadzie winy. Ponadto, czynności wykonywane przez uczestniczkę w żaden sposób nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, charakterystycznego, stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, skoro dzieło nie zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. Wprawdzie czynności wykonywane przez uczestniczkę prowadziły do powstania określonego skutku w postaci raportu, jednak te skutki pracy były uzależnione wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że wykonywanie powtarzalnych czynności, nawet gdy prowadzi do pewnego wymiernego efektu, nie może być rozumiane jako jednorazowy rezultat i kwalifikowane jako realizacja umowy o dzieło.
Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych, bieżąco wyznaczanych rezultatów. Tego rodzaju czynności są charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego i cyklicznego wykonywania umówionych czynności. W konsekwencji prawidłowo Prezes NFZ i WSA uznali, że wykonawca zleconych czynności w ramach spornych umów nie przyjął do wykonania żadnego skonkretyzowanego i indywidualnie oznaczonego dzieła, lecz zobowiązał się do wykonania w określonym czasie powtarzalnych czynności, podlegających nadzorowi zlecającego i wykonywanych zgodnie z jego poleceniem. Czynności wykonywane w sposób powtarzalny nie prowadziły do powstania w przyszłości konkretnego indywidualnie oznaczonego o szczególnych cechach rezultatu w rozumieniu umowy o dzieło. Były to stosunkowo proste, ustandaryzowane, wielokrotnie i cyklicznie wykonywane umówione czynności.
Ponadto, uwzględniając przedmiot spornych umów, nie sposób jest twierdzić, że tak określony ich rezultat mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych w sposób, w jaki wymaga tego art. 638 w zw. z art. 556 § 1 i § 2 k.c., a więc przy uwzględnieniu możliwości odpowiedniego zastosowania przepisów o odpowiedzialności za wady. Uczestniczka w rzeczywistości nie podlegała odpowiedzialności za wady dzieła, ale zobowiązana była wykonać swoją pracę zgodnie z ustalonymi przez zamawiającego szczegółowymi warunkami i terminami realizacji, zwłaszcza określonymi w instrukcjach badawczych wydawanych przez zamawiającego i wydać ją w stanie kompletnym i dobrym jakościowo (§ 3 i § 4 umów).Jak wynika z powyższego, również w świetle kryterium możliwości poddania ocenie uzgodnionego przez strony rezultatu, według odpowiednio stosowanych przepisów o rękojmi (art. 638 w związku z art. 556 § 1 i § 2 k.c.), nie można uznać, że sporne umowy były umowami rezultatu, to jest umowami o dzieło. WSA zasadnie przyjął, że były to umowy starannego działania, a więc umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu.
Treść zawartych przez skarżącą i uczestniczką umów, jak i okoliczności ich realizacji nie pozwalają zatem uznać za zasadne zarzutów skargi kasacyjnej naruszenia przez WSA przepisów prawa materialnego przez błędną kwalifikację spornych umów i nietrafną interpretację oświadczeń woli ich stron. W konsekwencji nie sposób też zarzucić WSA dokonania wadliwej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, wiążącego się w istocie z zarzutem błędnej kwalifikacji umów.
Odnosząc się z kolei do postawionego w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia art. 80 k.p.a., należy stwierdzić, że wobec celu i charakteru spornych umów, wynikających jednoznacznie ze sposobu ich realizacji, w tym zwłaszcza wykonywania uzgodnionych czynności w sposób ściśle wskazany przez skarżącą, nie mógł on zostać uznany za skuteczny. Skoro bowiem charakter i cel umowy wynikał z jej treści oraz ze sposobu wykonywania umówionych czynności, a nadto nie budził on najmniejszych wątpliwości w okolicznościach faktycznych tej sprawy, to nie było konieczne przeprowadzanie na tę okoliczność dalszych czynności dowodowych, co zasadnie zaaprobował WSA. Czynności takie byłyby nieracjonalne i niecelowe w świetle zasady ekonomiki i szybkości postępowania. Jak bowiem przyjmuje orzecznictwo sądowe, postępowanie dowodowe nie jest celem samym w sobie (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 14 kwietnia 2015r., sygn. akt I GSK 830/13); przyjęta w postępowaniu administracyjnym zasada zupełności materiału dowodowego nie oznacza, że należy prowadzić postępowanie dowodowe nawet wówczas, gdy całokształt okoliczności ujawnionych w sprawie wystarcza do podjęcia rozstrzygnięcia, a zgłoszenie wniosków dowodowych nie powoduje automatycznie konieczności ich uwzględnienia i przeprowadzenia (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z 8 czerwca 2016r., I SA/Gd 95/16).
Uprawnienie strony do zgłoszenia żądania przeprowadzenia dowodu podlega ograniczeniom, a organ powinien każdorazowo rozważyć żądanie przeprowadzenia dowodu z uwagi na celowość i konieczność zapewnienia szybkości postępowania, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie ma dostatecznych argumentów przemawiających za zakwestionowaniem dotychczasowych ustaleń (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 11 lutego 2014r., sygn. akt II OSK 2191/12). Jeśli zatem organ na podstawie dowodów zebranych w toku postępowania może dokonać ustalenia stanu faktycznego niebudzącego wątpliwości, wówczas dalsze prowadzenie postępowania dowodowego nie jest zasadne; nie ma obowiązku uwzględniania wszystkich wniosków dowodowych, jeśli w jego ocenie wniosek dowodowy strony dotyczy okoliczności dostatecznie wyjaśnionych w postępowaniu (wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 21 lipca 2016r., sygn. akt I FSK 808/16; z 27 września 2011r., sygn. akt I FSK 1241/10; z 5 maja 1998r., sygn. akt III SA 193/97; a także wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 9 kwietnia 2008r., sygn. akt VIII SA/Wa 617/07).
W konsekwencji skoro sporne umowy zostały prawidłowo zakwalifikowane przez organy administracji oraz WSA jako umowy o świadczenie usług, to jako niezasadny należało również ocenić zarzut naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, bowiem w świetle tego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają m.in. osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Organ prawidłowo zastosował zatem ten przepis w rozpoznawanej sprawie.
Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a.
Naczelny Sąd Administracyjny nie uwzględnił wniosku o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego zawartego w piśmie Prezesa NFZ z [...] marca 2018 r., ponieważ pismo to zostało złożone po terminie na wniesienie odpowiedzi na skargę kasacyjną.