Uzasadnienie
Zaskarżonym postanowieniem z dnia 20 czerwca 2016 r., sygn. akt II SA/Op 283/15 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu odmówił M. Z. przywrócenia terminu do wniesienia skargi na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] maja 2015 r. w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym.
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia Sąd I instancji wskazał, że wniesiona przez skarżącego skarga została nadana listem poleconym w dniu 11 czerwca 2015 r. Ponieważ w aktach sprawy brakowało zwrotnego pocztowego potwierdzenia odbioru przesyłki zawierającej zaskarżoną decyzję z dnia [...] maja 2015 r., z którego wynikałoby, w jakiej dacie została ona odebrana przez skarżącego, organ wszczął postępowanie reklamacyjne w tej sprawie, a następnie przesłał do Sądu I instancji pismo Poczty Polskiej, stanowiące odpowiedź na reklamację przesyłki, wraz z duplikatem potwierdzenia odbioru zaskarżonej decyzji przez skarżącego, z którego wynika, że decyzję organu odwoławczego odebrał w dniu 11 maja 2015 r., w imieniu skarżącego, dorosły domownik – J. Z. W związku z tym Sąd I instancji postanowieniem z dnia 26 października 2015 r., sygn. akt II SA/Op 283/15, odrzucił skargę M. Z., jako wniesioną po terminie, a postanowieniem z dnia 3 marca 2016 r., sygn. akt II GZ 127/16, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił zażalenie skarżącego na postanowienie o odrzuceniu skargi.
We wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia skargi skarżący wskazał, że zaskarżona decyzja została odebrana przez jego babcię J. Z., która jedynie czasami przebywa pod wskazanym w skardze adresem. Babcia skarżącego nie ma upoważnienia do odbioru korespondencji w jego imieniu, ale na pewno odbiera podczas jego nieobecności ewentualne awiza, jeśli jest w domu. Ma to jednak miejsce rzadko, gdyż babcia jest osobą schorowaną, przebywającą częściej w szpitalach lub - po ich opuszczeniu – u swojego syna, będącego ojcem skarżącego, a nie pod adresem wskazanym w skardze, pod którym jest wprawdzie zameldowana, ale nie mieszka na stałe i bywa tylko sporadycznie. Właśnie ze względu na swoją chorobę nie jest ona upoważniona do obierania korespondencji adresowanej do skarżącego.
Ponadto wnioskodawca zakwestionował doręczanie decyzji w trybie art. 43 k.p.a., zezwalającego na doręczenie zastępcze przesyłki dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy, jeżeli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi. Podał też w wątpliwość, czy jego babcia powinna być uznana za dorosłego domownika, gdyż - jego zdaniem - definicja słownikowa "domownika" zwraca uwagę na fakt, że domownikiem jest osoba, która stale rezyduje w lokalu, natomiast więzy rodzinne czy przyjaźnie są tu bez znaczenia. Tymczasem babcia skarżącego nie przebywa z nim stale pod jednym adresem.
Nie można również stwierdzić, że podjęła się oddania pisma, jako że ze względu na swój stan zdrowia nie jest osobą wiarygodną "w kontekście takiego zobowiązania". Skarżący podał we wniosku dwie daty, tj. 17 maja i 24 maja 2015 r., w których - według niego - jego babci przypomniało się o wizycie listonosza. W efekcie, z uwagi na powyższe, termin na dokonanie czynności oraz samo doręczenie przesyłki stało się fikcją, przy czym - zdaniem skarżącego - termin do wniesienia skargi upływał po 30 dniach liczonych od dnia 24 maja 2015 r., czyli w dniu 23 czerwca 2015 r. Skarżący uważa bowiem, że termin przekazania pisma przez dorosłego domownika powinien być za każdym razem przedmiotem badania przez organ, a rozpoczęcie biegu terminu należy ustalić na dzień faktycznego przekazania pisma.
Zaskarżonym postanowieniem Sąd I instancji odmówił skarżącemu przywrócenia terminu do wniesienia skargi uznając, że nie uprawdopodobnił on braku winy w niedochowaniu tego terminu i nie uwiarygodnił, że w sposób należyty zadbał o swoje interesy. Sąd I instancji podkreślił, że "domownikiem" w rozumieniu art. 43 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r. poz. 23), zwanej dalej "k.p.a.", są osoby zamieszkujące z nim w jednym mieszkaniu lub domu, dorośli krewni i powinowaci niezależnie od tego czy równocześnie prowadzą z nim wspólne gospodarstwo domowe. Natomiast osoby obce adresatowi nie są jego domownikami nawet, gdy mieszkają w tym samym mieszkaniu (np. jako lokatorzy lub sublokatorzy), chyba że zostały przez adresata włączone do wspólnoty domowej i prowadzą z nim (jego rodziną) wspólne gospodarstwo.
Zdaniem Sądu I instancji, w rozpoznawanej sprawie skarżący nie uprawdopodobnił, że J. Z. nie jest domownikiem i tym samym nie jest skuteczne doręczenie do jej rąk spornej przesyłki kierowanej do skarżącego. W tym zakresie Sąd I instancji nie uznał za uprawdopodobnienie okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu - samych tylko twierdzeń strony, że babcia skarżącego, z uwagi na zły stan zdrowia, przebywa na ogół pod innym adresem niż adres zamieszkania skarżącego, pomimo że jest pod nim na stałe zameldowana. Sąd podkreślił, że osoba ta wielokrotnie odbierała w imieniu skarżącego przesyłki od organów administracyjnych i skarżący nigdy tej okoliczności nie kwestionował. Nie twierdził również, że uprzedzał osoby doręczające przesyłki o tym, iż jego babcia nie jest upoważniona do odbioru w jego imieniu przesyłek czy że nie można jej traktować jako domownika.
Tym samym, zdaniem Sądu, nie było podstaw do uznania, że doręczenie decyzji z dnia 8 maja 2015 r. było nieskuteczne. Sąd dodał też, że także Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu postanowienia z dnia 3 marca 2016 r., sygn. akt II GZ 127/16 (oddalające zażalenie na postanowienie o odrzuceniu skargi z uwagi na uchybienie terminu do jej wniesienia), również stwierdził, że J. Z. wielokrotnie odbierała przesyłki pod podanym przez skarżącego adresem, którym strona posługuje się od samego początku toczącego się postępowania. Skarżący natomiast nigdy nie kwestionował doręczenia w tej postaci, tj. poprzez przekazywanie przesyłek pod wskazanym adresem do rąk babci i zawsze doręczenia te, jako doręczenia zastępcze, zgodnie z treścią art. 43 k.p.a., były skuteczne.
Sąd I instancji wskazał również, że we wniosku o przywrócenie terminu skarżący nie wskazał na zaistnienie przyczyn, które uniemożliwiłyby oddanie mu przesyłki. Taką okolicznością nie może być fakt, że babcia skarżącego choruje i często przebywa w szpitalu lub u ojca skarżącego. Nie może mieć miejsca też taka sytuacja, że dorosły domownik, który podjął się oddania przesyłki adresatowi odkłada ją i przekazuje adresatowi dopiero, gdy ten sam zainteresuje się ewentualną korespondencją do niego kierowaną. Skarżący nie wskazał na żadne nadzwyczajne okoliczności, które przeszkodziły babci w poinformowaniu go o przesyłce i przekazaniu jej skarżącemu.
Ponadto w sprawie nie przedłożono żadnych dowodów na szczególnie zły stan zdrowia jego babci, który mógłby spowodować, że nie była w stanie oddać mu przesyłki, ani też wskazujących na częste jej przebywanie poza miejscem stałego zamieszkania, tj. w szpitalu czy u syna, zwłaszcza w okresie biegu terminu do złożenia skargi.
Zażalenie na powyższe postanowienie wniósł skarżący, zarzucając mu naruszenie art. 43 k.p.a. i wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia.
W uzasadnieniu wskazał, że babcia nie podjęła się oddania pisma skarżącemu, tylko wbrew jego woli odebrała od listonosza i zapomniała o nim. Nie ma ona upoważnienia do odbierania korespondencji w jego imieniu, ale na pewno pod jego nieobecność odbiera w jego imieniu awiza. Zadaniem skarżącego, fakt odbioru pisma nie jest potwierdzeniem podjęcia się oddania pisma adresatowi, a babcia skarżącego, ze względu na jej stan zdrowia, nie jest osobą wiarygodną w kontekście takiego zobowiązania. Zasada racjonalnego ustawodawcy nakazuje przyjąć, że kwestia faktycznej (a nie teoretycznej) gotowości przekazania pisma powinna być przedmiotem ewentualnego dowodzenia i nie może być zbyta stwierdzeniem przyjęcia pisma.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie należy przypomnieć, że zgodnie z art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej: p.p.s.a.), jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi o przywróceniu terminu. Zgodnie zaś z art. 87 § 2 p.p.s.a. w piśmie zawierającym wniosek o przywrócenie terminu należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu. Uprawdopodobnienie - jak zgodnie przyjmuje się w orzecznictwie - jest środkiem zastępczym dowodu w ścisłym tego słowa znaczeniu i nie daje pewności, lecz tylko wiarygodność (prawdopodobieństwo) twierdzenia o jakimś fakcie (por. postanowienia NSA: z 20 lutego 2012 r., II FZ 145/12; z 24 listopada 2011 r., II FZ 711/11). Intencją ustawodawcy przy tworzeniu przepisów regulujących instytucję przywrócenia terminu było umożliwienie stronie obrony swoich praw czy interesów w sytuacji, gdy upływ terminów procesowych wywołał dla niej negatywne skutki prawne, przy jednoczesnym założeniu, że strona dołożyła wszelkich możliwych starań, aby takich negatywnych konsekwencji uniknąć.
Pierwszorzędne znaczenie dla rozpoznania wniosku o przywrócenie terminu do dokonania czynności w postępowaniu sądowym ma zatem ustalenie, że fakt uchybienia przez stronę terminowi nie nastąpił z jej winy. Dla takiej oceny konieczne jest nie tylko dokonanie analizy okoliczności podnoszonych przez stronę, lecz również całości okoliczności sprawy. W tym zakresie sąd nie jest związany twierdzeniami wniosku, gdyż istota uprawdopodobnienia sprowadza się do przekonania sądu o przynajmniej prawdopodobieństwie zaistnienia faktów, na które powołuje się strona domagająca się przywrócenia terminu. Daje to sądowi możliwość dokładnego uwzględnienia wszelkich okoliczności konkretnego przypadku (por. wyrok NSA z 28 czerwca 2007r., II OSK 479/07).
W rozpoznawanej sprawie skarżący stanął na stanowisku, że poprzez doręczenie przesyłki zawierającej decyzję organu administracji J. Z. – babci skarżącego, a której nie należy uznawać za domownika w rozumieniu art. 43 k.p.a., nie nastąpiła fikcja doręczenia tej decyzji skarżącemu w dniu przyjęcia jej przez babcię skarżącego. Fikcja doręczenie nastąpiła dopiero w dniu 24 maja 2016 r., kiedy to w tym dniu babcia skarżącego przypomniała sobie o wizycie listonosza i przekazała skarżącemu przesyłkę. Zatem termin do wniesienia skargi na decyzję upływał w dniu 23 czerwca 2016 r.
Należy zwrócić uwagę, że w sytuacji stwierdzenia przez stronę, że dokonała czynności w terminie, a sąd błędnie uznał, że uchybiła terminowi, to powinna ona wnieść środek odwoławczy. Tak też uczynił skarżący wnosząc zażalenie na postanowienie o odrzuceniu skargi. Natomiast wniosek o przywrócenie uchybionego terminu jest natomiast aktualny wtedy, gdy strona nie neguje uchybienia terminowi i wskazuje przyczyny usprawiedliwiające to uchybienie. Taki pogląd ukształtował się w orzecznictwie sądowym. Stanowisko to zostało wprawdzie wykształcone na gruncie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, lecz z uwagi na zbliżoną treść przepisów regulujących instytucję przywrócenia terminu w K.p.c. oraz w ustawie – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, zostało zaakceptowane i znajduje pełne zastosowanie w postępowaniu przed sądami administracyjnymi (por. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 15 czerwca 1957 roku, sygn. akt 2CZ 123/57, opubl.
NP. 1958/3, z dnia 2 października 1984 roku, sygn. akt IV CZ 163/84, opubl. Lex nr 8625; z dnia 10 listopada 1998 roku, sygn. akt III CKN 874/98, opubl. Lex nr 78415; z dnia 4 października 2001 roku, sygn. akt I CZ 116/01, opubl. Lex nr 52578; z dnia 10 stycznia 2002 roku, sygn. akt I CZ 198/01, opubl Lex nr 53302; z dnia 3 października 2002 roku, sygn. akt I CZ 120/02, opubl. Lex nr 74409; postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 25 maja 2004 roku, sygn. akt FZ 61/04, niepubl.; H. Knysiak-Molczyk [w:] T. Woś, H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2005, str. 338).
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego skarżący nie uprawdopodobnił również braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi. Jak słusznie zauważył Sąd I instancji, niewłaściwe jest przyjęcie przez skarżącego, że jego babcia nie jest domownikiem w rozumieniu art. 43 k.p.a., nieuprawnionym do odbioru w jego imieniu korespondencji kierowanej do skarżącego.
Zgodnie z art. 43 k.p.a., w przypadku nieobecności adresata pismo doręcza się, za pokwitowaniem, dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeżeli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi. O doręczeniu pisma sąsiadowi lub dozorcy zawiadamia się adresata, umieszczając zawiadomienie w oddawczej skrzynce pocztowej lub, gdy to nie jest możliwe, w drzwiach mieszkania.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu nie miał obowiązku prowadzenia czynności wyjaśniających skuteczność doręczenia przesyłki. Dokument zwrotnego potwierdzenia odbioru pisma ma moc dokumentu urzędowego, a zatem stanowi dowód tego co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Oznacza to, że korzysta z domniemania prawdziwości oraz z domniemania zgodności z prawdą (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 kwietnia 2016 r., sygn. akt I OZ 344/16). Powyższe domniemania w stosunku do znajdującego się w aktach sprawy zwrotnego potwierdzenia odbioru zaskarżonej decyzji nie zostały skutecznie podważone, a prawidłowość wypełnienia tego potwierdzenia nie budzi wątpliwości. Argumenty podnoszone przez stronę skarżącą w zażaleniu w żaden sposób nie obalają domniemania, że przedmiotowa przesyłka dotarła do rąk adresata w terminie, w którym potwierdzony został jej odbiór. Podpis babci skarżącego na zwrotnym potwierdzeniu odbioru decyzji stanowi bowiem dowód nie tylko odbioru, ale i jego daty.
Z akt sprawy wynika również, że babcia skarżącego wielokrotnie odbierała adresowaną do niego korespondencję, co potwierdził zarówno Sąd I instancji, jak również Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu z dnia 3 marca 2016 r., sygn. akt II GZ 127/16.
Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 2 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny postanowił jak w sentencji