Uzasadnienie
Objętym zażaleniem postanowieniem z dnia 23 października 2014 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odmówił [...] przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia w sprawie ze skargi [...] na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] marca 2014 r. w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za wykonywanie przejazdu bez uiszczenia opłaty elektronicznej.
Relacjonując przebieg sprawy Sąd I instancji wskazał, że w dniu 29 września 2014 r. skarżący złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie tut. Sądu z dnia 26 sierpnia 2014 r. o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia skargi. Równocześnie złożył zażalenie na wymienione postanowienie z dnia 26 sierpnia 2014 r.
Uzasadniając wniosek o przywrócenie terminu skarżący podał, że postanowienie o odmowie przywrócenia terminu zostało mu przekazane w dniu 23 września 2014 r. po powrocie z ponad tygodniowego wyjazdu firmowego, a przed kolejnym, jakim była zaplanowana w dniach 26-28 września 2014 r. impreza publiczna, tj. Rajd Nadwiślański. Wskazał, że charakter jego pracy wiąże się z częstymi wyjazdami, które w znacznej mierze ograniczają swobodę czynności administracyjnych, w tym w zakresie korespondencji, która w niniejszej sprawie została mu przekazana przez żonę w dniu 23 września 2014 r. Dodał, że w tej też dacie zapoznał się z treścią postanowienia, a wystąpienie sformułował niezwłocznie po zakończeniu czynności firmowych, tj. 29 września 2014 r.
Sąd I instancji wskazał, że zgodnie z art. 87 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. - zwana dalej p.p.s.a.) w piśmie z wnioskiem o przywrócenie terminu należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu. Jako przyczynę uchybienia terminu do wniesienia skargi skarżący wskazał na nieobecność w miejscu zamieszkania w terminie otwartym do wniesienia zażalenia wynikającą z wyjazdu służbowego – stałego elementu charakteru jego pracy zawodowej. Według Sądu, skarżący nie przedstawił jednak niczego, co uwiarygodniłoby zaistnienie podanych przez niego okoliczności, które wskazywałyby na brak winy w uchybieniu terminowi.
Zatem nieuwiarygodnienie w żaden sposób przez skarżącego powoływanych przez niego twierdzeń o braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi, choćby przez przedstawienie zaświadczenia od pracodawcy, czy jakiegokolwiek innego dokumentu źródłowego potwierdzającego ten fakt uniemożliwia przyjęcie, że przesłanka przywrócenia terminu, tj. brak winy w jego uchybieniu – istotnie zaistniała.
WSA oceniając wystąpienie przesłanki braku winy w uchybieniu terminu stwierdził, że od skarżącego należałoby wymagać, iż uwzględniając specyfikę swojej pracy, podejmie takie działania, które umożliwią mu dochowanie terminu ustawowego, pomimo kilkudniowej nieobecności w miejscu zamieszkania. Przywrócenie terminu ma bowiem charakter wyjątkowy i nie jest dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa.
[...] zażaleniem zaskarżył postanowienie Sądu I instancji wnosząc o jego uchylenie.
W uzasadnieniu skarżący podniósł, że wykonywany przez skarżącego charakter pracy wiąże się z częstymi wyjazdami firmowymi, które w znacznej mierze ograniczają w pewnych okresach czasu swobodę czynności administracyjnych, a przede wszystkim w zakresie korespondencji.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Podstawowy problem w sprawie na obecnym etapie postępowania sprowadza się więc do oceny, czy podane przez skarżącego okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu należy zaliczyć do tych, o których mowa w art. 86 § 1 p.p.s.a. Brak swojej winy w uchybieniu terminu strona skarżąca upatruje w wyjeździe służbowym.
Podkreślić należy, że przyczyna uchybienia terminu nie może być przez stronę zawiniona, a więc musi być od strony całkowicie niezależna. Działania strony nie może cechować najmniejszy nawet stopień niedbalstwa. Art. 86 § 1 zd. pierwsze p.p.s.a. stanowi, że jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. O braku winy można zatem mówić wyłącznie wówczas, gdy zaistnieją niespodziewane, nagłe okoliczności, nie możliwe do przewidzenia i przezwyciężenia przez stronę postępowania sądowego, np. nagła choroba strony czy też osoby pozostającej pod jej opieką.
Tymczasem w przypadku skarżącego przyczyną niedochowania terminu do wniesienia zażalenia jest wyjazd służbowy. Jak przyznaje skarżący w zażaleniu, wyjazdy tego rodzaju są częste i wiążą się z charakterem jego pracy. Nie sposób więc przyjąć, że przyczyna uchybienia terminu przez skarżącego była niespodziewana i tym samym trudna do przezwyciężenia (por. postanowienie NSA z dnia 2 lipca 2013 r., sygn. akt II FZ 282/13). Z tego już tylko względu wniosek o przywrócenie terminu uznać należało za niezasadny i słusznie Sąd I instancji odmówił jego uwzględnienia.
Trafnie przy tym zwrócił uwagę Sąd I instancji, że skarżący nie uwiarygodnił w żaden sposób powoływanych przez siebie twierdzeń o braku winy w uchybieniu terminu, choćby przez przedstawienie zaświadczenia od pracodawcy, czy jakiegokolwiek innego dokumentu źródłowego potwierdzającego ten fakt. Nie uczynił tego również składając zażalenie na rozstrzygniecie Sądu I instancji. Pomimo tego, że w uzasadnieniu zażalenia skarżący odwołuje się do kopii druku delegacji firmowej, wskazując iż ma się ona znajdować w załączeniu, to w aktach sprawy przy zażaleniu brak jest takiego dokumentu.
W takim stanie sprawy zasadnie Sąd I instancji uznał, że skarżący nie uprawdopodobnił okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, w oparci o art. 184 w zw. z art. 197 § 1 i 2 p.p.s.a., postanowił jak w sentencji.