Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. postanowieniem z 5 marca 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 3906/14 odmówił skarżącemu przywrócenia terminu do wniesienia skargi na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z [...] sierpnia 2014 r., w przedmiocie kary pieniężnej za wykonywanie przejazdu bez uiszczenia opłaty elektronicznej.
Skarżący – J.T. złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. skargę wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jej wniesienia.
Wskazał, że na co dzień zamieszkuje na terenie Niemiec. Do Polski przyjeżdża nie częściej niż raz w miesiącu. Zaskarżona decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego została odebrana w dniu 18 sierpnia 2014 r. przez sąsiadkę skarżącego – K. G., która nie była upoważniona do odbioru pism adresowanych do skarżącego. Na prośbę skarżącego miała go jedynie telefonicznie informować o skierowanych doń awizach (tak, aby skarżący mógł z kolei "uruchomić" w Polsce osobę upoważnioną do odbioru jego pism). K. G. po odebraniu pisma skierowanego do skarżącego nie poinformowała go o tym fakcie telefonicznie, a przedmiotowe pismo przekazała mu dopiero w czasie jego październikowej wizyty w Polsce, tj. w dniu 3 października 2014 r. Skarżący wskazał, że brak przekazania mu we właściwym czasie odebranej przez sąsiadkę decyzji spowodował uchybienie terminowi, zatem uzasadnione jest jego zdaniem stwierdzenie, że uchybienie to nastąpiło z winy osoby trzeciej, za której działania skarżący nie może ponosić odpowiedzialności.
Do wniosku skarżący załączył oświadczenie K. G. z 3 października 2014 r., w którym potwierdziła ona okoliczność, że odebrała dwie przesyłki z dnia 16 i 18 sierpnia 2014 r. skierowane do skarżącego, jak również fakt, iż ww. przesyłki oddała skarżącemu w dniu 3 października 2014 r.
Sąd pierwszej instancji odmawiając przywrócenia terminu do wniesienia skargi stwierdził, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu i zachowania należytej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej, a wskazane we wniosku okoliczności nie uzasadniają przywrócenia terminu. Wskazał, że w rozpatrywanej sprawie nastąpiło skuteczne doręczenie decyzji organu zgodnie z art. 43 kpa, który uprawnia listonosza do przekazania przesyłki sąsiadce, w przypadku nieobecności adresata. W ocenie Sądu, zaniechanie podjęcia przez skarżącego czynności zmierzających do zadbania o swoją sytuację na wypadek otrzymania listów poleconych, choćby przez dopytanie się sąsiadki o ewentualną korespondencję, uzasadniają twierdzenie, że nie dochował on należytej staranności w dbaniu o swoje interesy.
Zażalenie na powyższe orzeczenie złożył Jakob Herbert Theobald.
Zaskarżonemu postanowieniu zarzucił naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 86 § 1 w zw. z art. 87 § 1 i 2 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270; dalej: ppsa) poprzez ich błędną wykładnię oraz uznanie, że skarżący nie uprawdopodobnił braku swojej winy w uchybieniu terminu. Wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia poprzez przywrócenie terminu do złożenia skargi na decyzję GITD, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie zawiera usprawiedliwionych podstaw.
Zgodnie z art. 86 § 1 zd. 1 ppsa, jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi o przywróceniu terminu. Warunkiem skuteczności wniosku o przywrócenie uchybionego terminu jest łączne spełnienie przesłanek określonych w art. 86 i art. 87 ppsa, tj. uprawdopodobnienie przez stronę braku winy w uchybieniu terminu (art. 86 § 1 i art. 87 § 2 ppsa), spowodowanie przez uchybienie terminu ujemnych skutków dla strony (art. 86 § 2 ppsa), dochowanie terminu do wniesienia wniosku (art. 87 § 1 ppsa) i dopełnienie uchybionej czynności (art. 87 § 4 ppsa). Wniosek o przywrócenie terminu powinien powoływać okoliczności wskazujące na brak winy strony w uchybieniu terminu, które zapewniają uprawdopodobnienie zasadności tego wniosku. Brak winy w uchybieniu terminu powinien być przy tym oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy i przy braniu pod uwagę także uchybień spowodowanych nawet niewielkim niedbalstwem.
Z brakiem winy mamy bowiem do czynienia tylko w przypadku zaistnienia sytuacji niezależnych od strony, która uchybiła terminowi, i niemożliwych do przezwyciężenia okoliczności, z powodu których doszło do przekroczenia wyznaczonego przepisami prawa terminu.
Stwierdzić trzeba, iż w okolicznościach sprawy skarżący nie wskazał na zaistnienie takich okoliczności, które pozwalałyby na zakwestionowanie stanowiska Sądu pierwszej instancji, co do braku podstaw do uwzględnienia wniosku skarżącego w zakresie przywrócenia terminu do dokonania uchybionej czynności, jaką było wniesienie skargi.
W myśl art. 43 kpa, w przypadku nieobecności adresata pismo doręcza się, za pokwitowaniem, dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeżeli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi. O doręczeniu pisma sąsiadowi lub dozorcy zawiadamia się adresata, umieszczając zawiadomienie w oddawczej skrzynce pocztowej lub, gdy to nie jest możliwe, w drzwiach mieszkania.
Ze zwrotnego poświadczenia odbioru zaskarżonej decyzji (zpo dołączone do decyzji GITD z 11 sierpnia 2014 r. w aktach adm.) wynika wprost, że przesyłka adresowana do skarżącego została odebrana przez jego sąsiadkę w dniu 18 sierpnia 2014 r., która podjęła się oddania przesyłki adresatowi, a zawiadomienie o doręczeniu przesyłki zostało umieszczone w oddawczej skrzynce pocztowej adresata. Wobec takich ustaleń uznać należało, że zaskarżona decyzja została skutecznie doręczona skarżącemu w sposób przewidziany w art. 43 kpa.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego skarżący nie wykazał się wymaganą w danej sytuacji starannością, przejawiającą się w podjęciu działań, mogących stanowić okoliczności wyłączające jego winę. Skarżący nie powinien biernie oczekiwać na informacje od sąsiadki na temat przychodzącej korespondencji, mógł z własnej inicjatywy zatelefonować i upewnić się, czy nie otrzymał ważnej dla niego przesyłki poleconej, szczególnie że miał wiedzę o toczącym się wobec niego postępowaniu odwoławczym przed Głównym Inspektorem Transportu Drogowego. Mógł zatem spodziewać się podjęcia rozstrzygnięcia w sprawie zainicjowanej przez siebie odwołaniem, a w konsekwencji doręczenia decyzji w tej sprawie.
Ponadto, w uzasadnieniu wniosku podniesiono, że "na prośbę skarżącego sąsiadka miała go jedynie informować o skierowanych doń awizach (tak by skarżący mógł z kolei "uruchomić" w Polsce osobę upoważnioną do odbioru jego pism)". Wobec takiej argumentacji Naczelny Sąd Administracyjny nie znajduje powodu, dlaczego skarżący już na etapie doręczenia zaskarżonej decyzji nie ustanowił osoby odpowiedzialnej do odbioru nadesłanej korespondencji. Podniesione okoliczności świadczą o tym, że skarżący nie tylko nie wykazał się wymaganą w danych okolicznościach starannością w dbaniu o własne interesy, a wręcz dopuścił się niedbalstwa.
Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Okoliczność, że sąsiadka zapomniała przekazać odebraną przez siebie przesyłkę, nie stanowi uprawdopodobnienia braku winy skarżącego w uchybieniu terminu, a tym samym wyklucza możliwość przywrócenia terminu do dokonania czynności procesowej.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 197 ppsa, orzekł jak w sentencji postanowienia.