Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie postanowieniem z 29 marca 2017 r., sygn. akt II SA/Lu 262/16, odmówił [...] przywrócenia terminu do wniesienia skargi kasacyjnej od wyroku tego Sądu z dnia 6 października 2016 r., oddalającego jego skargę na uchwałę Rady Gminy J. z dnia 29 czerwca 2015 r., nr [...] w przedmiocie ustalenia trybu udzielenia i rozliczania dotacji dla niepublicznych podmiotów oświatowych, prowadzonych na terenie Gminy J. oraz trybu i zakresu kontroli prawidłowości wykorzystanych dotacji.
Sąd I instancji wskazał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie postanowieniem z dnia 30 stycznia 2017 r. odrzucił skargę kasacyjną [...] - dalej: skarżącego - od wyroku tego Sądu z dnia 6 października 2016 r.
W dniu 1 marca 2017 r. pełnomocnik [...] złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi kasacyjnej.
W uzasadnieniu wskazał, że o terminie doręczenia uzasadnienia wyroku z uzasadnieniem dowiedział się od skarżącego w dniu 12 grudnia 2016 r. Ten informację przekazał po uzyskaniu jej od żony, która "z uwagi na dużą ilość przychodzącej korespondencji i stres z tym związany mogła pomylić pisma jak i daty odbioru pism (...) i teraz nie jest w stanie określić daty ich odbioru". Pełnomocnik podniósł, że próbował ustalić dokładną datę odbioru przesyłki z Sądu i w związku z tym prowadził korespondencję mailową ze skarżącym, który jako datę odbioru wskazał 12 grudnia 2016 r. Z tych względów ani on, ani skarżący nie ponoszą winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi kasacyjnej. Niedochowanie terminu nastąpiło wskutek okoliczności, na które nie miał on wpływu, były one obiektywne i nawet przy dochowaniu przez niego najwyższej staranności niezależne.
W ocenie Sądu I instancji w sprawie nie została spełniona przesłanka braku winy po stronie pełnomocnika skarżącego. Ten nie uwiarygodnił, bowiem, że zadbał w sposób należyty o interesy strony, którą reprezentuje.
Sąd podniósł, że uzasadnienie wniosku o przywrócenie terminu sprowadza się do stwierdzenia, iż pełnomocnik skarżącego nie zawinił w uchybieniu terminowi do dokonania czynności procesowej w postaci wniesienia skargi kasacyjnej, ponieważ wezwanie zostało doręczone żonie skarżącego, która nie wie dokładnie, kiedy odebrała wyrok z uzasadnieniem. Skarżący w toku korespondencji z Sądem wskazał adres: ul. [...], wskutek czego wyrok z uzasadnieniem został wysłany przez Sąd na podany przez niego adres (k. 62 akt sądowych). Nadmienić trzeba, że w aktach sprawy nie znajduje się także żadne pismo, w którym skarżący dokonałby zmiany adresu do doręczeń.
W ocenie, WSA, w sprawie nastąpiło doręczenie zastępcze, określone w art. 72 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2016 r. poz. 718 ze zm.: dalej: p.p.s.a.). Dokonane w tych okolicznościach doręczenie, oparte jest na domniemaniu, że pismo dotarło do rąk adresata i wyznacza początek biegu terminu do podjęcia czynności prawnej. Adresat przesyłki może obalić to domniemanie wykazując, że doręczenie zastępcze było wadliwe, albo że pismo w ogóle do niego nie dotarło. Samo twierdzenie, iż w odpowiednim terminie dorosły domownik, który dokonał odbioru korespondencji nie przekazał jej do rąk adresata w terminie, nie stanowi wystarczającej podstawy do przywrócenia terminu i nie wskazuje braku winy pełnomocnika i skarżącego w powstaniu uchybienia procesowego. Zgodnie z art. 72 § 1 p.p.s.a odebranie przesyłki przez dorosłego domownika jest uważane za skuteczne jej doręczenie samemu adresatowi. Strona będzie więc ponosić konsekwencje jakie wynikają z doręczenia pisma nawet wówczas, gdy pismo jest doręczane podczas jej nieobecności pod wskazanym adresem.
Sąd I instancji podkreślił, że to profesjonalny pełnomocnik powinien zweryfikować kiedy strona właściwie odebrała przesyłkę, np. poprzez przejrzenie akt sprawy. W sytuacji bowiem wątpliwości pełnomocnik powinien podjąć czynności gwarantujące właściwe prowadzenie sprawy. Okoliczności wskazane we wniosku o prowadzeniu korespondencji mailowej ze skarżącym w tej kwestii, świadczą jedynie o nie zachowaniu przez pełnomocnika należytej staranności w ustaleniu stanu faktycznego sprawy. Niepodjęcie takich kroków zapobiegawczych doprowadziło do uchybienia terminowi do dokonania określonej czynności procesowej i – pomimo podjętych przez pełnomocnika działań, należy stwierdzić w takim przypadku, jego winę w powstaniu uchybienia.
Zażalenie na powyższe postanowienie złożył pełnomocnik [...], wnosząc o jego uchylenie w całości i przywrócenie terminu do wniesienia skargi kasacyjnej. Względnie wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy WSA w Lublinie do ponownego rozpoznania.
Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono naruszenie:
- 1. art. 86 § 1 p.p.s.a. przez błędne jego zastosowanie polegające na uznaniu, że pełnomocnik skarżącego nie uprawdopodobnił braku winy w niedochowaniu terminu do złożenia skargi kasacyjnej i nie uwiarygodnił, że zadbał w sposób należyty o interesy strony, którą reprezentuje, w sytuacji, gdy działając w obiektywnych okolicznościach i dochowując w tym zakresie należytej staranności co uprawdopodobnił, nie ponosi winy w niedochowaniu terminu;
- 2. art. 86 § 1 w zw. z art. 72 § 1 p.p.s.a. przez błędne jego zastosowanie polegające na uznaniu, że samo twierdzenie, iż w odpowiednim terminie dorosły domownik, który dokonał odbioru korespondencji nie przekazał jej do rąk adresata w terminie, nie stanowi wystarczającej podstawy do przywrócenia terminu i nie wskazuje braku winy pełnomocnika i skarżącego w powstaniu uchybienia procesowego, w sytuacji, gdy doręczona korespondencja dorosłemu domownikowi została mu doręczona w sposób wadliwy i prawnie nieskuteczny, odbiór został podpisany w formie elektronicznej właściwej dla adresata, a dorosły domownik nie został zobowiązany (odpowiednią formułą dowodu doręczenia) do przekazania odebranej przez niego korespondencji jej adresatowi.
W uzasadnieniu zażalenia podniesiono, że dowodem świadczącym o odebraniu przesyłki adresowanej do skarżącego, przez jego żonę jest elektroniczne potwierdzenie odbioru. Na tym dokumencie brak jest adnotacji o zobowiązaniu się przyjmującej pismo do oddania go skarżącemu. Jak wynika z akt sprawy, żona podpisując zwrotne potwierdzenie odbioru decyzji potwierdziła, że odebrała przesyłkę w imieniu adresata, nie zobowiązała się jednak do oddania jej skarżącemu. Na odwrocie poświadczenia odbioru pisma nie zaznaczono, że osoba ta podjęła się oddać przesyłkę adresatowi.
Natomiast do skutecznego doręczenia decyzji skarżącemu w trybie art. 72 p.p.s.a. konieczne jest aby na podpisanym przez domownika potwierdzeniu odbioru pisma znajdowała się informacja, że osoba ta podjęła się oddać przesyłkę adresatowi. W konsekwencji, nie można uznać, że uzasadnienie wyroku WSA w Lublinie zostało skutecznie doręczone skarżącemu, a w konsekwencji, że w sprawie uchybiono terminowi do wniesienia skargi kasacyjnej.
Autor zażalenia podkreslił, że przesyłkę, z powodu nieobecności adresata, doręczono dorosłemu domownikowi skarżącego - żonie. Sąd, wobec takiego stanu rzeczy, wadliwie przyjął fikcję doręczenia przesyłki skarżącemu na dzień 8 grudnia 2016 r., które w tym dniu było nieskuteczne. Doręczenie zastępcze byłoby skuteczne jeżeli odbiorca dorosły domownik podjąłby się oddania adresatowi pisma (art. 72 p.p.s.a.). Skuteczność bowiem doręczenia zastępczego zależy od zachowania wszystkich warunków tego doręczenia, o których mowa w cyt. wyżej przepisie.
Rada Gminy J. w odpowiedzi na zażalenie wniosła o jego oddalenie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 86 § 1 p.p.s.a. jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. W piśmie z wnioskiem o przywrócenie terminu należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 2 p.p.s.a.).
Pozytywną przesłanką przywrócenia terminu jest zatem brak winy strony w jego uchybieniu. Brak winy wiąże się w takiej sytuacji z obowiązkiem dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Jedynie gdy strona nie mogła usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, można mówić o braku winy.
Brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, przy zastosowaniu obiektywnego miernika staranności, jaki można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy. Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in.: stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe.
Przy ocenie winy strony lub jej braku w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej należy brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub nie podjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu. Brak winy w uchybieniu terminu należy przyjąć wtedy, gdy zainteresowany nie był w stanie przeszkody pokonać (usunąć) przy użyciu sił i środków normalnie dostępnych, nie ryzykując własnym bądź innych zdrowiem, życiem lub narażając siebie bądź innych na poważne straty majątkowe.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Sądu I instancji, że okoliczności powoływane przez pełnomocnika skarżącego w celu uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu, nie stanowią wystarczającej podstawy przywrócenia terminu do wniesienia skargi kasacyjnej. Ze zwrotnego potwierdzenia odbioru odpisu uzasadnienia wyroku WSA w Lublinie (k. 62 akt sadowych) wynika, że pismo to odebrała w dniu 8 grudnia 2016 r. [...] – dorosły domownik. Poświadczyła ona odbiór pisma własnoręcznym podpisem. Doręczenie ww. przesyłki nastąpiło – wbrew twierdzeniom zawartym w zażaleniu - w trybie art. 72 § 1 p.p.s.a. W tym miejscu podkreślenia wymaga, że ww. przepis nie wymaga, aby dorosły domownik był upoważniony przez adresata do odbioru korespondencji, zatem adresat nie musi wyrażać zgody na odbieranie korespondencji przez domownika (por. postanowienia NSA: z dnia 20 sierpnia 2013 r., sygn. akt II OSK 1848/13, z dnia 19 listopada 2010 r., sygn. akt I OSK 1848/10, 18 sierpnia 2010 r., sygn. akt I GZ 290/10, a także B. Dauter i inni, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Komentarz, Lex 2013 wyd. V). W sytuacji doręczenia przesyłki osobie nie będącej adresatem (w trybie art. 72 p.p.s.a.) istotne jest natomiast to, aby odbierający pismo zobowiązał się do jego przekazania odbiorcy. Podpisując urzędowe poświadczenie odbioru przesyłki, małżonka skarżącego potwierdziła, że odebrała przesyłkę w jego imieniu, zobowiązując się tym samym do oddania jej stronie. Zwrotne potwierdzenie odbioru stanowi dowód świadczący o zobowiązaniu się do oddania przesyłki adresatowi (por. postanowienie NSA z dnia 18 października 2012 r., sygn. akt II OZ 912/12).
Zatem twierdzenie, iż w odpowiednim terminie dorosły domownik, który dokonał odbioru korespondencji nie przekazał jej do rąk adresata, nie stanowi wystarczającej podstawy do przywrócenia terminu i nie dowodzi braku winy skarżącej w powstaniu uchybienia procesowego. Podkreślić należy, że zgodnie z art. 72 § 1 p.p.s.a. odebranie przesyłki przez dorosłego domownika jest uważane za skuteczne jej doręczenie samemu adresatowi. Strona będzie więc ponosić konsekwencje jakie wynikają z doręczenia pisma nawet wówczas, gdy pismo jest doręczane podczas jej nieobecności pod wskazanym adresem (por. postanowienia NSA: z dnia 10 marca 2009 r., sygn. akt I OZ 174/09, z dnia 25 lutego 2011 r., sygn. akt II FZ 60/11, z dnia 1 lipca 2015 r., sygn. akt II OZ 620/15, z dnia 9 czerwca 2015 r., sygn. akt II FZ 272/15). W takiej sytuacji niepoinformowanie skarżącego przez osobę podejmującą przesyłkę (małżonkę) o jej nadejściu obciąża [...][...].
Jak wskazano wyżej małżonka skarżącego pokwitowała odbiór pisma, co równoznaczne jest ze zobowiązaniem do oddania przesyłki adresatowi (skarżącemu). Podniesione w zażaleniu twierdzenia, że żona podpisując zwrotne potwierdzenie odbioru decyzji potwierdziła jedynie, że odebrała przesyłkę w imieniu adresata, ale nie zobowiązała się do oddania jej skarżącemu, nie dowodzą zaistnienia obiektywnych okoliczności uniemożliwiających małżonkowi zawiadomienie strony o skierowanej do niego korespondencji, a tylko takie zdarzenia mogą stanowić podstawę przywrócenia uchybionego terminu. Skoro dorosły domownik niezwłocznie nie zawiadomił strony o korespondencji, to znaczy, że dopuścił się zawinionego działania, a to w konsekwencji obciąża samą skarżącego (por. postanowienie NSA z dnia 26 sierpnia 2015 r., sygn. akt I OZ 944/15).
Co więcej, skoro skarżący miał świadomość, że jego małżonka nie jest zaangażowana w sprawę i może nie przekazać mu informacji o korespondencji sądowej to tym bardziej, jako osoba dbająca o własne interesy, powinien był ją uprzedzić, żeby informowała go o wszelkich skierowanych do niego przesyłkach (por. postanowienie NSA z dnia 1 lipca 2015 r., sygn. akt II OZ 620/15).
Na gruncie niniejszej sprawy nie wskazano na żadne obiektywne okoliczności, które uniemożliwiły domownikowi zawiadomienie Skarżącego o kierowanej do niego korespondencji. Skoro dorosły domownik nie zawiadomił skarżącego o korespondencji, to znaczy, że dopuścił się zawinionego działania, a to w konsekwencji obciąża samą skarżącego. Zaniedbania w tym zakresie wykluczają przyjęcie, że skarżący uchybił terminowi bez swojej winy. Brak winy można przyjąć tylko wtedy, gdy strona nie mogła przeszkody usunąć nawet przy użyciu największego w danych okolicznościach wysiłku. W zaistniałej sytuacji nie można przyjąć, aby skarżący zachował należytą staranność w prowadzeniu swoich spraw.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego o braku zawinienia strony można mówić jedynie wówczas, kiedy z uwagi na istniejący konflikt pomiędzy osobami wspólnie zamieszkałymi, domownik nie przekazuje korespondencji, gdyż jest to okoliczność pozostająca poza sferą decyzyjną adresata (por. postanowienia Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 lutego 2010 r. w sprawie I OZ 92/10, publ. LEX nr 658775 i z dnia 17 sierpnia 2010 r., w sprawie I OZ 605/10, publ. LEX nr 741863). Braku zawinienia po stronie domownika, które nie mogło rodzić negatywnych skutków dla adresata, upatruje się także w podeszłym wieku domownika i przekazaniem stronie błędnej informacji, co do kierowanej korespondencji (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 lipca 2008 r. II OZ 750/08, publ. LEX nr 493891). Jednakże na żadną z takich okoliczności wnoszący zażalenie nie wskazywał.
Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że doręczenia w sprawie były prawidłowo dokonywane do rąk dorosłego domownika (małżonki skarżącego), która zobowiązana była do ich niezwłocznego przekazywania adresatowi. To, że żona Skarżącego nie przekazała przesyłki zawierającej odpis wyroku wraz z uzasadnieniem w terminie nie zwalnia samo przez się skarżącego z odpowiedzialności za uchybienie terminu do złożenia skargi kasacyjnej w terminie.
Reasumując, ocena determinującej odmowę przywrócenia terminu przesłanki braku winy w uchybieniu terminu dokonana przez Sąd I instancji była prawidłowa, a okoliczności powołane w zażaleniu nie podważyły jej.
Nie znajdując, więc podstaw do uwzględnienia zażalenia, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 2 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.