Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 6

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 7 czerwca 2022 r., sygn. akt II OSK 1136/21

prawomocnyRozstrzygnięcie: za stronąTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Zdzisław Kostka przewodniczący
Sędzia NSA Małgorzata Miron przewodniczący
Sędzia del. NSA Anna Żak przewodniczący, sprawozdawca
Rozpoznanie
w dniu 7 czerwca 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej
Sprawa
sprawy ze skargi kasacyjnej [...] Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w G. w sprawie ze skarg J. F., A. F. i A. D. M. F. na decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w G. z dnia [...]marca 2020 r., nr [...]w przedmiocie rozbiórki obiektu budowlanego
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 3 marca 2021 r., sygn. akt II SA/Gd 527/20

Sentencja

  1. 1. oddala skargę kasacyjną;
  2. 2. zasądza od [...] Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w G. solidarnie na rzecz J. F., A. F. i A.D. M.F. kwotę 257 (dwieście pięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 3 marca 2021 r., sygn. II SA/Gd 527/20, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, po rozpoznaniu sprawy ze skarg J. F., A. F. i A. F. na decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w G. (PWINB) z dnia [...] marca 2020 r., nr [...], w przedmiocie rozbiórki obiektu budowlanego uchylił zaskarżoną decyzję oraz decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Powiecie G. (PINB) z dnia [...] kwietnia 2015 r., nr [...] oraz orzekł o zwrocie kosztów postępowania na rzecz skarżących.

Wyrok powyższy został wydany w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy.

Podczas oględzin w dniu 12 marca 2013 r. pracownicy PINB ustalili, że na działce nr [...] (działki ogrodnicze nr [...] i [...]), położonej na terenie rodzinnych ogródków działkowych [...] w B., gm. Pruszcz G., A. F. i J. F. wybudowali w 2002 r. budynek konstrukcji murowanej, posadowiony na fundamentach, parterowy z poddaszem użytkowym, pełniący funkcję rekreacji indywidualnej o wymiarach zewnętrznych w rzucie poziomym 7,50 x 11,80 m i wysokości od 4 do 5,20 m. Budynek w swoim zarysie posiada dwa tarasy zadaszone (podcienia) i jest posadowiony na dwóch działkach ogrodowych nr [...] i [...]. Do budynku podłączony jest zbiornik o konstrukcji żelbetowej przeznaczony na ścieki sanitarne. Inwestorzy nie posiadają pozwolenia na budowę przedmiotowych obiektów, natomiast uzyskali zgodę Zarządu Rodzinnych Ogrodów Działkowych B. z dnia 25 sierpnia 2001 r. na zagospodarowanie działek nr [...] i [...], zgodnie z planem sytuacyjnym zatwierdzonym przez Zarząd w dniu 4 sierpnia 2001r.

Decyzją z [...] kwietnia 2015 r., nr [...], wydaną na podstawie art. 48 ust. 1 w zw. z art. 48 ust. 4 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (Dz.U. z 2013 r., poz. 1409; dalej: p.bud.), PINB w Powiecie G. nakazał J. F. i A. F. rozbiórkę ww. budynku rekreacji indywidulalnej oraz zbiornika na ścieki sanitarne. W toku postępowania odwoławczego, Zarząd Rodzinnych Ogródków Działkowych przedłożył do akt sprawy kopię uchwały z dnia 10 grudnia 2016 r., nr 32/2016, dotyczącej przeniesienia prawa do działki ogrodowej nr [...] z J. F. na A. F.1., a inwestor dostarczył umowę notarialną potwierdzającą przeniesienie tych praw.

Podczas oględzin w dniu 16 września 2019 r. organ I instancji ustalił, że wymiary budynku wynoszą 11,80 x 7,45 m, a jego powierzchnia wynosi 87,91 m², w tym powierzchnia podcieni (tarasu pod poddaszem użytkowym) wynosi 8,84 m² i 9,86 m², powierzchnia bez tarasów wynosi 69,21 m². Zgodnie z oświadczeniem A. F. i A. F.1., wykonane zostały dwa niezależne budynki, połączone jednym wieńcem i jedną konstrukcją dachową a ściany między nimi zostały oddylatowane. Ponieważ budynek został ocieplony styropianem, podczas oględzin nie było możliwości potwierdzenia faktu istnienia dwóch oddzielnych ścian zewnętrznych, a ze szkicu żelbetowych ław fundamentowych wynika, że zostały one wykonane pod jeden budynek. W dniu 2 grudnia 2019 r. A. F. i A. F.1., wykonując wezwanie organu, przedłożyli do ocenę techniczną z dnia 26 września 2019 r., w której stwierdzono, że budynek na granicy obydwu działek ogrodowych, tj. [...] i [...] posiada oddzielne ściany zewnętrzne z dylatacją pomiędzy nimi.

W dniu 17 lutego 2020 r. A. F. i A. F.1. przedłożyli do akt kolejną ocenę techniczną z dnia 8 lutego 2020 r., z której wynika, że w wyniku wykonania odkrywek stwierdzono, że budynki są posadowione na oddzielnych fundamentach. W takich okolicznościach faktycznych PWINB wydał opisaną na wstępie decyzję z dnia 17 marca 2020 r. utrzymującą w mocy decyzję organu I instancji.

Jednobrzmiące skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku wnieśli J. F., A. F. i A. F.1.

Sąd pierwszej instancji uwzględniając skargi wskazał, że zgodnie z obowiązującym w 2002 r. art. 29 ust. 1 pkt 6 w zw. z art. 30 ust. 1 p.bud. pozwolenia na budowę ani zgłoszenia nie wymagała budowa altan i obiektów gospodarczych na działkach w pracowniczych ogrodach działkowych o powierzchni zabudowy do 25 m² w miastach i do 35 m² poza granicami miast oraz wysokości 5 m przy dachach stromych i 4 m przy dachach płaskich. Organy ustaliły, że przedmiotem niniejszej sprawy jest jeden budynek. Zdaniem Sądu pierwszej instancji, materiał zgromadzony w niniejszej sprawie nie daje podstaw do jednoznacznego ustalenia i przyjęcia, że mamy do czynienia z jednym budynkiem stanowiącym altanę, a tym samym, że powierzchnia altany przekracza wielkości określone w art. 29 ust. 1 pkt 6 p.bud. Budynek jest budynkiem samodzielnym, jeżeli jest oddzielony od innych jednostek ścianą przeciwpożarową od fundamentu po dach.

Gdy nie ma ściany przeciwpożarowej, budynki połączone między sobą uważane są za budynki odrębne, jeśli mają własne wejścia, są wyposażone w instalacje i są oddzielnie wykorzystywane. Posiadanie przez budynki wspólnego fundamentu nie stanowi przeszkody aby uznać, że każdy budynek danego obiektu spełnia warunek samodzielności konstrukcyjnej mimo, że ściany działowe między poszczególnymi budynkami posadowione zostały na wspólnym fundamencie. Także istnienie wspólnego dachu nie wyłącza a priori możliwości zakwalifikowania budynku jako stanowiącego konstrukcyjnie samodzielną całość.

Skarżący konsekwentnie twierdzili, że zbudowali dwie oddzielne altany. Na parterze znajdują się trzy pokoje, jeden z aneksem kuchennym oraz łazienka a na poddaszu znajduje się jedno pomieszczenie oraz łazienka. Z kolei, ze złożonego do akt pisma A. F. i J. F. z dnia 31 lipca 2001 r. wynika, że wystąpili oni do Zarządu Rodzinnych Ogrodów Działkowych w B. o wyrażenie zgody na zagospodarowanie na terenie ich działek nr [...] i [...] altan, szklarni oraz wjazdu na samochód, przedstawiając propozycję wykonania dwóch altan o jednej wspólnej ścianie usytuowanej dokładnie na granicy działek nr [...] i [...] i podkreślając, że na każdej działce chcą wybudować altany o powierzchni nie przekraczającej limitu 35 m² plus po jednym tarasie zadaszonym około 9 m² i taką zgodę uzyskali. Ponadto, w piśmie z dnia 8 listopada 2013 r., złożonym w toku postępowania przed organem I instancji, J. F. i A. F. ponownie wskazali, że na działkach nr [...] i [...] znajdują się dwie altany.

Podczas oględzin przeprowadzonych w dniu 16 września 2019 r. A. F. i A. F.1. oświadczyli, że zostały wykonane dwa niezależne budynki, połączone jednym wieńcem i jedną konstrukcją dachową. Ściany pomiędzy budynkami zostały oddylatowane. Na podstawie szkicu ław fundamentowych organ I instancji ustalił zaś, że ławy żelbetowe zostały wykonane jak pod jeden budynek a nie dwa niezależne budynki. Z kolei, w ocenie technicznej z dnia 26 września 2019 r. złożonej przez skarżących wskazano, że dokonując oceny budynków położonych na działkach nr [...] i [...], dokonano dokładnych pomiarów, które wskazują, że posiadają one oddzielne ściany.

Dodatkowo, wykonane odwierty potwierdziły wymiary ścian oraz stwierdzono dylatację pomiędzy ścianami. W piśmie z dnia 4 stycznia 2020 r. Zarząd Rodzinnego Ogrodu Działkowego wskazał, że na działkach nr [...] i [...] są dwie altany, z oddzielnymi wejściami, tarasami, ścianami o wymiarach zgodnych z przepisami prawa budowlanego. Nadto, w ocenie technicznej z dnia 8 lutego 2020 r. wskazano, że: altanki na terenie działek nr [...] i [...] posiadają dwa osobne wejścia, dwa tarasy; powierzchnia każdej z altanek jest poniżej 35 m²; wyniki pomiarów oraz budynków wskazują, że posiadają one oddzielne ściany; dodatkowo, odwierty ścian potwierdziły ich wymiary oraz stwierdzono dylatację pomiędzy ścianami; w wyniku wykonania odkrywek stwierdzono, że budynki posadowione są na osobnych fundamentach. Wątpliwości Sądu pierwszej instancji wzbudziło przyjęcie, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia z jednym budynkiem, a tym samym, że przedmiot niniejszego postępowania przekracza powierzchnię zabudowy, o której mowa w art. 29 ust. 1 pkt 6 p.bud.

Sąd wskazał, że zgromadzony w sprawie materiał nie wskazuje jednoznacznie wysokości zabudowy na działkach nr [...] i [...]. Według protokołu kontroli przeprowadzonej w dniu 12 marca 2013 r. wysokość ta wynosi od 4 do 5,20 m a budynek posiada dach dwuspadowy i tak też przyjął organ I instancji w wydanej decyzji. W ocenie technicznej z dnia 8 lutego 2020 r. wskazano z kolei, że wysokość każdej z altanek nie przekracza 5 m. W kwestii tej nie wypowiedział się w ogóle organ odwoławczy.

W tym stanie rzeczy, Sąd pierwszej instancji uznał, że postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone z naruszeniem art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. Stwierdził, że niewyjaśnienie kwestii, czy mamy do czynienia z jednym czy z dwoma budynkami oraz jaka jest wysokość zabudowy na działce nr [...] i [...] ma istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż wielkość i wysokość budynku decyduje o potrzebie uzyskania pozwolenia na budowę, a w konsekwencji o prawidłowości wszczęcia postępowania w trybie art. 48 p.bud.

Wojewódzki Sąd Administracyjny podzielił ponadto stanowisko skarżących, że decyzja rozbiórkowa nie mogła zostać skierowana do J. F.. Z treści art. 52 p.bud. wynika, że w pierwszej kolejności zobowiązany do dokonania rozbiórki jest inwestor, będący sprawcą samowoli budowlanej. Jednakże inwestor nie może zostać zobowiązany do dokonania czynności nakazanych w decyzji rozbiórkowej, gdy w okolicznościach sprawy podmiot ten w dacie orzekania już nie istnieje bądź nie ma tytułu do nieruchomości lub obiektu, który upoważniałby do wykonania czynności nakazanych decyzją. W takiej sytuacji decyzje wydawane na podstawie wymienionych przepisów powinny być zawsze skierowane do tego podmiotu, który aktualnie posiada prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane lub jest właścicielem, chociaż faktycznie mógł nie być inwestorem, który wcześniej dopuścił się naruszeń prawa przy wykonywaniu robót budowlanych.

Tak więc obowiązek likwidacji samowoli budowlanej, w tym również wykonanie rozbiórki obiektu budowlanego lub jego części, przechodzi na następców prawnych, na aktualnych właścicieli czy też wieczystych użytkowników nieruchomości. W pewnych okolicznościach nakaz rozbiórki może zostać skierowany do inwestora, który nie jest właścicielem nieruchomości, na której wybudowano obiekt, np. gdy inwestor postawił budynek bez zgody właściciela nieruchomości lub gdy organ administracji publicznej nie jest w stanie ustalić w sposób pewny osoby właściciela nieruchomości, na której wybudowano. Przy czym, w przypadkach gdy sprawcą jest inwestor, który nie posiada w dacie orzekania przez organ prawa do obiektu, wskazanie podmiotu zobowiązanego powinno uwzględniać wolę właściciela co do tego, czy chce i zezwala, by inwestor – sprawca samowoli – dokonał czynności. Wola właściciela, gdy sprawcą jest inny podmiot, powinna mieć znaczenie w zakresie wskazania podmiotu zobowiązanego. W takiej sytuacji z uzasadnienia decyzji organu powinno wynikać, że właściciel wyraził zgodę na to, by to inwestor dokonał czynności.

W dniu 18 listopada 2016 r. J. F. zbył na rzecz A. F.1. prawo do działki nr [...]. Uchwałą z dnia 10 grudnia 2016 r., nr 32/2016, Zarząd Rodzinnego Ogrodu Działkowego [...], działając na podstawie art. 41 ust. 2 ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych, zatwierdził umowę przeniesienia z dnia 18 listopada 2016 r. Tym samym, w dniu wydawania decyzji przez organ odwoławczy J. F. nie przysługiwały żadne prawa do działki nr [...]. Wszystkie prawa do tej działki łącznie z obiektami na niej się znajdującymi przysługują A. F.1.. Dlatego też, nakaz rozbiórki nie mógł zostać orzeczony w stosunku do J. F..

W skardze kasacyjnej [...] Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w G. zarzucił powyższemu wyrokowi naruszenie prawa materialnego:

  1. 1. art. 3 pkt 2 p.bud. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. przez błędną wykładnię i uznanie, że będący przedmiotem postępowania budynek może stanowić dwa niezależne budynki;
  2. 2. art. 52 p.bud. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. poprzez uznanie, że w przypadku, gdy znany jest inwestor i ma on zgodę właściciela na dysponowanie nieruchomością na cele budowlane w zakresie pozwalającym na realizację nakazu rozbiórki obiektu budowlanego, nakaz winien być skierowany do właściciela obiektu budowlanego.

W oparciu o powyższe zarzuty skarżący kasacyjnie organ wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi, w każdym przypadku o zasądzenie na rzecz organu kosztów postępowania. Oświadczył, że zrzeka się rozprawy.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazano, że twierdzenie o istnieniu dwóch niezależnych budynków z tego tylko względu, że posiadają one dwa niezależnie użytkowane zestawy pomieszczeń prowadziłoby do obejścia prawa. Brak jest podstaw pozwalających uznać, żeby budynek będący przedmiotem postępowania miał stanowić w istocie dwa odrębne, samodzielne budynki. Nie może świadczyć o tym ani gołosłowna deklaracja stron postępowania, ani też przedłożone przez strony ekspertyzy. O ile bowiem ekspertyzy te odwołują się do dokonanych odkrywek i odwiertów, to jednak nie zawierają żadnych zdjęć dokumentujących tak istotne czynności. Zdaniem organu zgromadzone w sprawie dowody potwierdzają, że przedmiotem postępowania jest jeden budynek. Świadczy o tym przede wszystkim brak osobnych przyłączy oraz wyposażenie budynku przez pojedynczy zbiornik na ścieki sanitarne. Już to powinno być decydujące dla uznania, że nie można mówić o dwóch niezależnych obiektach przystosowanych do samodzielnego funkcjonowania.

Ponadto, choć budynek jest posadowiony na granicy dwóch parceli, to znajdujące się w aktach sprawy zdjęcia wskazują, że teren ma charakter jednej całości. Pomiędzy poszczególnymi parcelami nie ma ogrodzenia, a budynek jest otoczony jednolitym trawnikiem. Obie parcele są w rzeczywistości wykorzystywane jako jedna całość. Wszystko to przemawia za przyjęciem, że przedmiotem postępowania jest jeden budynek, w którym co najwyżej doszło do uzgodnionego podziału korzystania z poszczególnych jego pomieszczeń.

Odnosząc się do kwestii skierowania nakazu rozbiórki do inwestora zamiast do właściciela obiektu skarżący kasacyjnie wskazał, że osoba inwestora została ustalona ponad wszelką wątpliwość, a dodatkowo właściciel nieruchomości, na której posadowiona jest nieruchomość będąca przedmiotem postępowania jednoznacznie oświadczył, że inwestorowi przysługuje prawo do dysponowania nieruchomością w zakresie niezbędnym do realizacji ewentualnego nakazu rozbiórki. W konsekwencji, organy działając na podstawie art. 52 prawa budowlanego w brzmieniu mającym zastosowanie w przedmiotowej sprawie prawidłowo skierowały nakaz rozbiórki do inwestora. Kolejność, w której wymieniono poszczególne podmioty w art. 52 p.bud. jest nieprzypadkowa. W pierwszej kolejności adresatem winien być inwestor, a dopiero w sytuacji, gdy nałożenie nakazu na inwestora z jakichś przyczyn nie jest możliwe, nakaz winien zostać nałożony na właściciela obiektu budowlanego.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną J. F., A. F. i A. F.1. wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie od organu kosztów postępowania.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2022 r. poz. 329 ze zm.), dalej "p.p.s.a.", Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej. Z urzędu bierze pod uwagę tylko nieważność postępowania.

W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z przesłanek nieważności postępowania, wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a. Sprawa ta mogła być zatem rozpoznana przez Naczelny Sąd Administracyjny tylko w granicach zakreślonych w skardze kasacyjnej.

Skarga kasacyjna analizowana w opisanym zakresie nie zasługuje na uwzględnienie.

Zarzucono w niej Sądowi pierwszej instancji błędną wykładnię art. 3 pkt 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz.U. z 2019 r. poz. 1186 ze. zm.), dalej "p.bud." w powiązaniu z przepisem wynikowym art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. Wskazać należy, że skarga kasacyjna jest sformalizowanym środkiem prawnym, który wymaga nie tylko przytoczenia podstaw kasacyjnych, lecz także ich uzasadnienia w sposób korespondujący z tym zarzutami, co oznacza, że jej uzasadnienie powinno zasadniczo zawierać rozwinięcie zarzutu błędnej wykładni prawa materialnego przez wykazanie, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa i wyjaśnienie jak w ocenie skarżącego powinien być on rozumiany.

W uzasadnieniu tego zarzutu wykazywano natomiast, omawiając zebrany w sprawie materiał dowodowy, że wbrew twierdzeniom Sądu I instancji zgromadzone dowody potwierdzają, że przedmiotem postępowania jest jeden budynek, ponieważ żadna jego część nie posiada przymiotu samodzielności, w tym znaczeniu, że mogłaby być użytkowana w oderwaniu od pozostałej części budynku. Podkreślono, że choć budynek jest posadowiony na granicy dwóch parceli, to znajdujące się w aktach sprawy zdjęcia wskazują, że teren ma charakter jednej całości. Pomiędzy poszczególnymi parcelami nie ma ogrodzenia, a budynek jest otoczony jednolitym trawnikiem. Zarzut i jego uzasadnienie nakierowane są zatem nie na wykazanie błędnej wykładni tego przepisu przez Sąd pierwszej instancji lecz na wykazanie, że zebrane w sprawie dowody świadczą o tym, że przedmiotem sprawy jest altana o pow. zabudowy przekraczającej. 35 m.kw. powierzchni.

Stwierdzić należy, że zarzut naruszenia prawa materialnego nie może służyć kwestionowaniu oceny stanu faktycznego przyjętego za podstawę wyrokowania w sprawie, jak czyni to skarżący kasacyjnie organ. Oznacza to, że wskazany zarzut naruszenia prawa materialnego, jako zmierzający do podważenia ustaleń w niezakwestionowanym skutecznie (wobec braku zarzutów naruszenia prawa procesowego) stanie faktycznym, nie może odnieść zamierzonego skutku. W tym kontekście podkreślenia wymaga, że powodem uchylenia przez Sąd I instancji decyzji organów obu instancji były naruszenia prawa procesowego, czego w skardze kasacyjnej w ogóle nie zakwestionowano.

Sąd pierwszej instancji uchylił rozstrzygnięcia obu organów nadzoru budowlanego uznając w zaskarżonym wyroku, że postępowanie dowodowe w niniejszej sprawie zostało przeprowadzone z naruszeniem art.7 i art.77 § 1 k.p.a., ponieważ pomimo zaistniałych rozbieżności w materiale dowodowym, co do tego, czy mamy do czynienia z jedną altaną czy dwiema oraz jaka jest wysokość zabudowy na terenie działek, organy nie przeprowadziły dodatkowych dowodów. Z tego powodu nakazał przeprowadzić uzupełniające postępowanie dowodowe w celu jednoznacznego ustalenia, czy zabudowa stanowi dwa oddzielne budynki, czy też jeden budynek oraz jednoznacznego ustalenia, jaka jest wysokość tej zabudowy. W skardze kasacyjnej nie podważono tej oceny stanu faktycznego sprawy dokonanej przez Sąd pierwszej instancji, dlatego zarzut naruszenia prawa materialnego t.j. art. 3 pkt 2 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. jest nieuzasadniony.

Nieusprawiedliwiony jest również zarzut błędnej wykładni art. 52 p.bud. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. (pkt 2 petitum skargi kasacyjnej).

Zgodnie z art. 52 p.bud. inwestor, właściciel lub zarządca obiektu budowlanego jest obowiązany na swój koszt dokonać czynności nakazanych w decyzji, o której mowa w art. 48, art. 49b, art. 50a oraz art.

51. Sąd pierwszej instancji prawidłowo stwierdził, że w pierwszej kolejności zobowiązany do dokonania czynności jest inwestor, będący sprawcą samowoli budowlanej. Jeśli jednak podmiot ten w dacie orzekania już nie istnieje bądź nie ma tytułu do nieruchomości lub obiektu, który upoważniałby do wykonania czynności nakazanych decyzją, obowiązek likwidacji samowoli budowlanej, w tym również wykonanie rozbiórki obiektu budowlanego lub jego części, przechodzi na następców prawnych, na aktualnych właścicieli czy też wieczystych użytkowników nieruchomości. Dalej Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że w pewnych okolicznościach nakaz rozbiórki może zostać skierowany do inwestora, który nie jest właścicielem nieruchomości, na której wybudowano obiekt, przy czym wskazanie podmiotu zobowiązanego powinno uwzględniać wolę właściciela co do tego, czy chce i zezwala, by inwestor (sprawca samowoli) dokonał czynności. W takiej sytuacji z uzasadnienia decyzji organu powinno wynikać, że właściciel wyraził zgodę na to, by to inwestor dokonał czynności.

Również w odniesieniu do tego zarzutu nie sposób dopatrzeć się w czym przejawia się wadliwość interpretacji przez Sąd pierwszej instancji art. 52 p.bud.

W istocie sposób rozumienia tego przepisu przedstawiony w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku i w uzasadnieniu skargi kasacyjnej niczym się nie różni. Kluczowe znaczenie zdaje się mieć dla skarżącego kasacyjnie organu, okoliczność złożenia przez A. F.1., która uzyskała prawo do działki nr [...], że inwestorowi przysługuje prawo dysponowania nieruchomością w zakresie niezbędnym do realizacji ewentualnego nakazu rozbiórki. Omawiany zarzut jest więc nakierowany na wykazanie, że nakaz rozbiórki mógł zostać w niniejszej sprawie skierowany do inwestora, któremu nie przysługuje już tytuł prawny do nieruchomości, na której usytuowana jest sporny budynek.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną, skarżący nie potwierdzają złożenia jakiegokolwiek oświadczenia, że w niniejszej sprawie inwestor ma prawo do wykonania ewentualnego nakazu rozbiórki. Gdyby organ taką okoliczność wykazał, czego nie uczynił, a z akt sprawy również taki fakt nie wynika, zarzut niewłaściwego zastosowania (a nie błędnej wykładni) art. 52 p.bud. przez Sąd pierwszej instancji byłby zasadny. Zauważyć jednak należy, że rozważania odnośnie zastosowania w tej sprawie art.52 p.bud. są aktualnie o tyle teoretyczne, że w rozpoznawanej sprawie, jak to wskazał Sąd pierwszej instancji nie został wyjaśniony w sposób wyczerpujący stan faktyczny sprawy w przedmiocie zasadności rozbiórki omawianego obiektu budowlanego.

W tym stanie rzeczy, ponieważ skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw, należało ją oddalić na podstawie art. 184 p.p.s.a.

O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 204 pkt 2 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a.

Skarga kasacyjna została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów na podstawie art. 182 § 2 i 3 p.p.s.a.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.