Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie objętym skargą kasacyjną wyrokiem z dnia 17 października 2017 r. (sygn. akt II SA/Rz 842/17) po rozpoznaniu sprawy ze skargi A.B. na decyzję Podkarpackiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Rzeszowie z dnia [...] czerwca 2017 r. (nr [...]) w przedmiocie nakazu rozbiórki tablicy reklamowej: uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Sanoku z dnia [...] marca 2017 r. (nr [...]) oraz orzekł o zwrocie skarżącemu kosztów postępowania sądowego.
Wyrok ten zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych:
Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Sanoku (dalej "PINB") decyzją z dnia [...] września 2015 r. (nr [...]) nakazał A.B. prowadzącemu działalność gospodarczą pod nazwą "[...]" Przedsiębiorstwo P.H.U. [...], rozbiórkę wolnostojącej, trwale związanej z gruntem tablicy reklamowej, usytuowanej przy drodze krajowej nr [...], po prawej stronie, na działce nr [...] w miejscowości Z..
Decyzja ta została uchylona decyzją Podkarpackiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego (dalej PWINB) z dnia [...] grudnia 2015 r. (nr [...]) i jednocześnie nakazano tą decyzją A.B. rozbiórkę reklamy usytuowanej przy drodze krajowej nr [...], po prawej stronie, na działce nr [...]w miejscowości Z. wybudowanej bez wymaganego przepisami pozwolenia na budowę. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie wyrokiem z dnia 11 października 2016 r. (sygn. akt II SA/Rz 32/16) uchylił zaskarżona decyzję oraz decyzję organu I instancji.
Po ponownym rozpatrzeniu sprawy, PINB decyzją z dnia [...] marca 2017 r. ([...]) nakazał "[...]"rozbiórkę reklamy o treści "[...]", usytuowanej przy drodze krajowej nr [...], strona prawa na działce nr [...] w miejscowości Z., wybudowanej bez wymaganego przepisami pozwolenia na budowę. Organ powiatowy stwierdził, że nie ma możliwości wdrożenia procedury legalizacyjnej ze względu na usytuowanie powyższej reklamy w odległości 6 m od zewnętrznej krawędzi jezdni drogi krajowej w terenie zabudowanym, podczas gdy przepisy określają tę odległość na minimum 10 m. Usytuowanie tablicy narusza art. 43 ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych.
Odwołanie od opisanej decyzji wniósł A.B.. Wskazał, że w dacie wydania zaskarżonej decyzji nie prowadził już jednoosobowej działalności gospodarczej pod nazwą "[...]". Przedsiębiorstwo to bowiem wniesione zostało jako wkład niepieniężny do spółki pod firmą "[...] sp. z o.o. sp. k.". Zdaniem odwołującego się, ostatnio wskazany podmiot stał się odpowiedzialny za sporną reklamę i winien zostać uznany za stronę postępowania prowadzonego przez nadzór budowlany. W ocenie odwołującego się, PINB miał możliwość wydania decyzji legalizacyjnej, gdyż przedmiotowa reklama posadowiona jest w bezpiecznej odległości od drogi.
Podkarpacki Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego, w oparciu o art. 138 § 1 pkt 2 K.p.a. oraz art. 48 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane, decyzją z dnia [...] czerwca 2017 r. (nr [...]) uchylił decyzję organu I instancji w całości i jednocześnie nakazał A.B. rozbiórkę wolnostojącej, trwale związanej z gruntem tablicy reklamowej, usytuowanej przy drodze krajowej nr [...], strona prawa na działce nr [...] w miejscowości Z., wybudowanej bez wymaganego przepisami pozwolenia na budowę.
W uzasadnieniu tej decyzji organ odwoławczy wskazał, że przedmiotowa reklama została zrealizowana na działce będącej własnością Gminy Z., a inwestorem był A.B.. W dacie budowy reklamy prowadził on działalność gospodarczą pod nazwą "[...]". Inwestor nie dysponował pozwoleniem na budowę reklamy, ani nie dokonał zgłoszenia robót budowlanych. Organ II instancji wskazał, że z akt sprawy wynika, że będąca przedmiotem postępowania reklama składa się z następujących elementów: z konstrukcji nośnej, którą stanowią dwa słupy stalowe okrągłe zabetonowane w gruncie oraz z tablicy reklamowej o wym. 2,7 x 5,0 m. Wszystkie elementy stanowią całość technicznie użytkową. Zabetonowanie słupów miało zapewnić stabilne posadowienie konstrukcji na gruncie, w sposób zapobiegający przewróceniu czy zniszczeniu, uniemożliwiający zarazem łatwe przemieszczanie lub przesuwanie, gwarantujący bezpieczeństwo konstrukcji i bezpieczeństwo użytkowania.
Sporną inwestycję PWINB zakwalifikował jako budowlę (art. 3 pkt 3 Prawa budowlanego). Podkreślił organ odwoławczy, że będąca przedmiotem postępowania reklama, odpowiada niewątpliwie pojęciu "tablicy reklamowej" w rozumieniu art. 2 pkt 16 b ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (tekst jednolity: Dz. U. 2017 poz. 1073). Instalowanie tablic reklamowych nie wymaga - w świetle art. 29 ust. 2 pkt 6 Prawa budowlanego - pozwolenia na budowę, a jedynie zgłoszenia, o czym stanowi art. 30 ust. 1 pkt 2 Prawa budowlanego. Użyty przez ustawodawcę termin "instalowanie tablic" nie jest definiowany w ustawie Prawo budowlane. Pojęcie instalacji nie mieści się w zakresie pojęcia "budowa". Termin ten odnosi się do wykonywania robót budowlanych związanych z już istniejącym obiektem budowlanym. Nie dotyczy on natomiast wykonywania nowego obiektu budowlanego. Instalowanie oznacza zatem w szczególności przymocowanie, połączenie, złączenie lub przywieszenie określonego urządzenia do istniejącego już podstawowego obiektu budowlanego.
Wg organu odwoławczego nie można twierdzić, że realizacja będącej przedmiotem niniejszego postępowania tablicy reklamowej polegała na jej instalacji. Wykonanie tej tablicy nie mieści się w dyspozycji art. 29 ust. 2 pkt 6 cytowanej ustawy. Z uwagi na cechy spornej tablicy, a także konieczne przy jej realizacji roboty konstrukcyjno-budowlane, tablicę tę zakwalifikować należy do kategorii obiektu budowlanego (art. 3 pkt 3 Prawa bud.), na budowę której wymagane było pozwolenie na budowę. Inwestor nie dysponował tego rodzaju zezwoleniem. W związku z powyższym, wg PWINB, organ I instancji prawidłowo wdrożył tryb postępowania przewidziany w art. 48 Prawa budowlanego. Warunkiem legalizacji samowolnie wybudowanego obiektu jest m.in. brak naruszenia przepisów techniczno-budowlanych. Zwrócił uwagę organ odwoławczy, że art. 43 ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych stanowi, że obiekty budowlane powinny być usytuowane przy drodze krajowej w odległości co najmniej 10 m od zewnętrznej krawędzi jezdni, w terenie zabudowy.
Przedmiotowa tablica reklamowa jest usytuowana w odległości 6 m od krawędzi drogi krajowej nr 28 w terenie zabudowanym. Narusza to powołany wyżej przepis w sposób uniemożliwiający doprowadzenie obiektu do stanu zgodnego z prawem. Brak jest zatem możliwości legalizacji tablicy i obliguje to organ nadzoru budowlanego do wydania decyzji nakazującej jej rozbiórkę. Organ II instancji wskazał, że zaskarżoną decyzję należało zreformować wyłącznie odnośnie podmiotu zobowiązanego do wykonania nakazu. Zgodnie bowiem z art. 52 Prawa budowlanego, czynności nakazane w decyzji, o której mowa w art. 48, art. 49b, art. 50a oraz art. 51, obowiązany jest na swój koszt dokonać inwestor, właściciel lub zarządca obiektu budowlanego. W tym przypadku zobowiązanym do rozbiórki winien być inwestor, czyli A.B.. Nie ma znaczenia to, że w dacie budowy osoba ta prowadziła działalność gospodarczą. Inwestor - jako osoba fizyczna, ponosi bowiem pełną odpowiedzialność za naruszenie prawa.
Odnosząc się do argumentów podnoszonych w odwołaniu dotyczących uznania za stronę postępowania firmy [...] sp. z o.o. sp. k., organ odwoławczy wyjaśnił, że podmiot ten nie ma żadnego interesu prawnego w przedmiotowym postępowaniu. Właścicielem działki nr [...] w miejscowości Z. jest Gmina Z.. Zgodnie z art. 48 Kodeksu cywilnego, do części składowych gruntu należą w szczególności budynki i inne urządzenia trwale z gruntem związane, jak również drzewa i inne rośliny od chwili zasadzenia lub zasiania. W związku z powyższym wniesienie jednoosobowej działalności gospodarczej tytułem wkładu niepieniężnego do spółki komandytowej nie ma znaczenia dla określenia podmiotu zobowiązanego do rozbiórki wolnostojącej, trwałe związanej z gruntem tablicy reklamowej.
Skargę na opisaną wyżej decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie wniósł A.B.. Zarzucił naruszenie:
- 1) art. 40 § 2 K.p.a. w zw. z art. 110 K.p.a. poprzez niedoręczenie ani przez organ I instancji, ani przez organ odwoławczy decyzji ustanowionemu w sprawie pełnomocnikowi;
- 2) art. 156 § 1 pkt 4 K.p.a. poprzez skierowanie decyzji do podmiotu niebędącego stroną w sprawie;
- 3) art. 15 K.p.a. poprzez dokonanie niepełnej kontroli instancyjnej sprawy, w szczególności zaś brak odniesienia się przez organ II instancji do zarzutów podniesionych przez stronę w odwołaniu;
- 4) art. 29 ust. 2 pkt 6 Prawa budowlanego poprzez niezasadne uznanie, że czynność posadowienia urządzenia reklamowego (tablicy), jak na przedmiotowej działce, nie można uznać za "instalowanie" w rozumieniu tego przepisu;
- 5) naruszenie art. 48 ust. 2 Prawa budowlanego oraz art. 7 in fine K.p.a. poprzez brak wydania decyzji o legalizacji wybudowanego obiektu, pomimo takiej możliwości, a w szczególności w obliczu faktu, że reklama posadowiona jest w bezpiecznej odległości od szosy, zaś jej najbardziej wysunięta krawędź stoi w większej odległości od drogi, niż przydrożne drzewa, a tym samym nie stwarza żadnego zagrożenia dla uczestników ruchu drogowego, stąd też może zostać zalegalizowana.
W uzasadnieniu skargi podał m.in., że w sprawie ustanowił pełnomocnika. Ten fakt obligował organy nadzoru budowlanego do tego aby wszelkie decyzje w sprawie doręczać temu pełnomocnikowi, a nie mocodawcy.
Skarżący podkreślał, że jako strona (adresat) skarżonej decyzji został wadliwie wskazany A.B. (osoba fizyczna). W dacie wydania zaskarżonych decyzji nie prowadził on już jednoosobowej działalności gospodarczej, z którą związany jest sporny obiekt. Przedsiębiorstwo to zostało wniesione do spółki komandytowej tytułem aportu. Reklama marketu budowlanego, której dotyczy sprawa służy prowadzeniu działalności gospodarczej, a więc prawa i obowiązki z nią związane przeszły na spółkę komandytową. Ta spółka winna być uznana za stronę postępowania. W ocenie skarżącego, kwestionowane decyzje wydane zostały w warunkach nieważności (art. 156 § 1 pkt 4 Kpa) gdyż zostały skierowane do osoby niebędącej stroną w sprawie.
Skarżący argumentował też, że w sprawie ma zastosowanie art. 29 ust. 2 pkt 6 Prawa budowlanego wobec zainstalowania przedmiotowej tablicy na gruncie.
Naruszenia art. 48 ust. 2 Prawa budowlanego oraz art. 7 in fine K.p.a. skarżący upatrywał w braku wydania decyzji o legalizacji wybudowanego obiektu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie wskazanym na wstępie wyrokiem z dnia 17.10.2017 r. uchylił zaskarżone decyzje oraz orzekł o zwrocie skarżącemu kosztów postępowania. Sąd I instancji zwrócił uwagę na art. 40 § 2 K.p.a. i stwierdził, że w aktach sprawy znajduje się pełnomocnictwo udzielone przez skarżącego radcy prawnemu. Wobec tego, wszelkie rozstrzygnięcia w tej sprawie winny być doręczane prawidłowo ustanowionemu pełnomocnikowi, a nie stronie postępowania. Z rozdzielnika oraz zwrotnych potwierdzeń odbioru wynika, iż adresatem decyzji organów obu instancji był skarżący.
Sąd I instancji odwołując się do wyroku WSA w Krakowie z dnia 4.04.2017 r., (sygn. akt II SA/Kr 189/17) wskazał, że przepisy K.p.a. o doręczeniu mają charakter gwarancyjny, mają one chronić stronę, zabezpieczać jej prawa a nie pozbawiać jej prawa do wniesienia środków odwoławczych. Doręczenie decyzji stronie z pominięciem pełnomocnika jest bezskuteczne. Podkreślił sąd I instancji, że pominięcie przez organ administracji publicznej pełnomocnika strony jest równoznaczne z pominięciem strony w postępowaniu administracyjnym i uzasadnia wznowienie postępowania na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a.
Według WSA w Rzeszowie błędnym było również określenie adresata decyzji rozbiórkowej przez organy obu instancji. Decyzja organu I instancji skierowana została do A.B. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą "[...]", natomiast decyzja organu odwoławczego wskazała adresata decyzji A.B. jako osobę fizyczną. Żadna z nich w sposób właściwy nie określa adresata decyzji. Jak ustalono na podstawie akt administracyjnych, skarżący prowadził jednoosobową działalność gospodarczą pod nazwą "[...]". W dniu 28 lutego 2017 r. zaprzestał prowadzenia działalności gospodarczej, a wykreślenie miało miejsce w dniu 2 marca 2017 r. Natomiast decyzja organu I instancji wydana została w dniu 27 marca 2017 r., a więc w tej dacie skarżący nie prowadził już działalności gospodarczej. W dniu 1 marca 2017 r. skarżący wraz z żoną, w wykonaniu uchwały z posiedzenia wspólników Spółki [...] w sprawie zmiany umowy Spółki, wnieśli tytułem aportu na rzecz spółki komandytowej prowadzone dotychczas przedsiębiorstwo składające się ze składników materialnych i niematerialnych przeznaczonych do prowadzenia działalności gospodarczej, obejmujących wszystko co wchodzi w skład przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 55[1] k.c. Reklama marketu budowlanego, który obecnie prowadzony jest przez spółkę komandytową, służy prowadzeniu działalności gospodarczej, a więc prawa i obowiązki z nią związane przeszły na spółkę komandytową.
Skoro decyzja nakazująca rozbiórkę dotyczyła składników majątku przedsiębiorstwa prowadzonego obecnie przez spółkę komandytową, to przedsiębiorstwo to winno brać udział w postępowaniu. Poza tym prowadzone przez skarżącego przedsiębiorstwo, z całością jego składników majątkowych zostało przeniesione na inny podmiot, który to podmiot obecnie stał się odpowiedzialny za postawioną reklamę.
Pozostałe zarzuty skargi w ocenie WSA w Rzeszowie nie zasługują na uwzględnienie. Przedmiotowa sprawa była już rozpoznawana przez sąd, który wyrokiem z dnia 11 października 2016 r. (sygn. akt II SA/Rz 32/16) przesądził, iż budowa spornej tablicy reklamowej jest budowlą w rozumieniu art. 3 pkt 3 prawa budowlanego i wymaga pozwolenia na budowę.
Skargę kasacyjną od opisanego wyżej wyroku wniósł Podkarpacki Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego, zaskarżając wyrok w całości.
Podstawy skargi kasacyjnej zawierały zarzuty naruszenia:
- 1. art. 145 par. 1 pkt 1 lit. b) p.p.s.a. w zw. z art. 145 par. 1 pkt 4 k.p.a. i art. 10 par. 1 k.p.a. poprzez uznanie, że w postępowaniu administracyjnym zakończonym zaskarżoną decyzją zaistniała podstawa do wznowienia postępowania, gdyż strona bez własnej winy nie brała udziału w postępowaniu;
- 2. art. 145 par. 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7 i art. 77 par. 1 kpa i art. 80 k.p.a. poprzez uznanie, że w postępowaniu administracyjnym zakończonym zaskarżoną decyzją naruszono powołane wyżej przepisy k.p.a., w sposób, który mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W oparciu o te zarzuty skarga kasacyjna domagała się uchylenia zaskarżonego wyroku WSA w Rzeszowie i przekazania sprawy temu sądowi do ponownego rozpoznania. Żądała także zasądzenia kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadniając powołane podstawy skargi kasacyjnej wskazano, iż nie ma racji WSA w Rzeszowie, że w tej sprawie doręczenie w toku postępowania administracyjnego korespondencji bezpośrednio stronie, a nie jej pełnomocnikowi, w istocie stanowi o przesłance wznowienia postępowania administracyjnego określonej w art. 145 par. 1 pkt 4 k.p.a. W tej sprawie, naruszenie to nie pozbawiło skarżącego udziału w postępowaniu. Skarżący był informowany o wszelkich czynnościach procesowych organów nadzoru budowlanego i miał realną możliwość składania oświadczeń i wyjaśnień. Wskazane uchybienie nie zniweczyło skutków staranności strony w dążeniu do ochrony jej praw i interesów. Stosowanie przepisów o wznowieniu postępowania, nie może odbywać się w sposób formalistyczny i w oderwaniu od realiów sprawy.
W ocenie skarżącego kasacyjnie organu nadzoru budowlanego, nie można tracić z pola widzenia tego, że postępowanie administracyjne jest odformalizowane, nie ma prekluzji dowodowej, a czynności procesowe organu odwoławczego stanowią w istocie ponowne rozpoznanie sprawy, bez względu na treść zarzutów zgłoszonych w odwołaniu. Doręczenie więc decyzji stronie, a nie pełnomocnikowi nie wyczerpało przesłanki wznowieniowej określonej w art. 145 par. 1 pkt 4 k.p.a. Podkreślała skarga kasacyjna, że skarżący nie zwrócił organowi II instancji uwagi na zaistniałe uchybienie. Nie uczynił tego też pełnomocnik skarżącego. Nie można zatem mówić, że zasadnie pozbawiono skarżącego udziału w postępowaniu. To uchybienie może wskazywać na naruszenia art. 40 par. 2 k.p.a. jednak nie miało ono wpływu na wynik sprawy.
Uzasadniając zarzut naruszenia art. 145 par. 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7 i art. 77 par. 1 i art. 80 k.p.a. wskazywała skarga kasacyjna, że nie jest poprawny wywód sądu I instancji dotyczący wadliwego wskazania adresata decyzji rozbiórkowej. Nie jest jasne dlaczego adresatem decyzji miałby być inny podmiot niż skarżący, który jest inwestorem nielegalnie wybudowanego obiektu budowlanego. Nie wiadomo też jakie znaczenie dla sprawy ma fakt pod jaką firmą skarżący prowadzi działalność gospodarczą. W zaskarżonej decyzji wskazano, że bez znaczenia dla sprawy jest to, czy skarżący prowadzi, czy nie prowadzi działalności gospodarczej. Zawsze odpowiada on z deliktu administracyjnego jako osoba fizyczna. Wg skargi kasacyjnej, WSA w Rzeszowie nie uzasadnił wpływu tego naruszenia na wynik sprawy.
W ocenie Podkarpackiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Rzeszowie, sąd I instancji nie ma racji twierdząc, że stroną postępowania winna być spółka komandytowa [...] sp.z o.o. sp.k., jako podmiot, na który skarżący przeniósł składniki przedsiębiorstwa, w tym urządzenie reklamowe objęte nakazem rozbiórki. Wskazany podmiot (spółka komandytowa) nie ma żadnego interesu prawnego w sprawie. Właścicielem działki nr [...] w Z. jest Gmina Z.. Wniesienie jednoosobowej działalności do spółki jako aportu nie ma – w ocenie skarżącego kasacyjnie organu nadzoru budowlanego – znaczenia dla określenia podmiotu zobowiązanego do rozbiórki. Podkreślał Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego, że właścicielem tego urządzenia jest wskazana wyżej gmina, stosownie do art. 48 Kodeksu cywilnego.
Zatem, bezskuteczna była umowa przenosząca składniki majątkowe na spółkę komandytową w części dotyczącej tego urządzenia. Tak więc wymieniona spółka nie ma żadnego interesu w prowadzonym postępowaniu. Obowiązek rozbiórki prawidłowo został nałożony na inwestora, a gmina nie sprzeciwia się rozbiórce.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 183 par. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2018 r., poz. 1302; dalej ustawa powoływana jako p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W rozpatrywanej sprawie nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego określone w art. 183 par. 2 p.p.s.a., zatem Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej. Powyższe oznacza, że zakres rozpoznawania sprawy wyznaczyła, przez wskazanie podstaw kasacyjnych, strona wnosząca skargę kasacyjną. Strona, która kwestionuje orzeczenie wojewódzkiego sądu administracyjnego, wnosząc skargę kasacyjną, obowiązana jest wskazać przepisy prawa materialnego lub przepisy postępowania, które jej zdaniem zostały przez sąd naruszone (art. 174 p.p.s.a.), a nadto obowiązana jest uzasadnić przytoczone podstawy kasacyjne (art. 176 par. 1 pkt 2 p.p.s.a.).
Złożona w niniejszej sprawie skarga kasacyjna zawierała usprawiedliwione podstawy. Jako trafny ocenić bowiem należało zarzut naruszenia przez sąd I instancji przepisów art. 145 par. 1 pkt 1 lit. b) p.p.s.a. w zw. z art. 145 par. 1 pkt 4 k.p.a. i art. 10 par. 1 k.p.a. WSA w Rzeszowie zajął stanowisko, iż w kontrolowanej sprawie wystąpiła przesłanka wznowieniowa polegająca na niezawinionym braku udziału strony w postępowaniu prowadzonym przez organy nadzoru budowlanego. Sytuacja ta polegać miała – zdaniem sądu I instancji - na doręczeniu decyzji stronie, a nie ustanowionemu pełnomocnikowi. Wykładania art. 145 par. 1 pkt 4 K.p.a. oraz art. 40 par. 2 k.p.a. przy uwzględnieniu istotnych okoliczności faktycznych ocenianej sprawy - nie pozwala na podzielenie tego poglądu sądu I instancji.
Zauważyć bowiem trzeba, że zasadniczym celem regulacji zawartej w art. 40 par. 2 k.p.a., która nakazuje doręczenie decyzji pełnomocnikowi w sytuacji, gdy został on ustanowiony w sprawie - jest zwolnienie mocodawcy z obowiązku osobistego działania. Ocena jednak skutków pominięcia pełnomocnika, w każdym przypadku zależy od okoliczności konkretnej sprawy, przy jednoczesnym uwzględnieniu wpływu tego uchybienia na treść rozstrzygnięcia. W orzecznictwie NSA wyrażono trafny pogląd, iż każda sytuacja naruszenia przez organ obowiązków doręczenia decyzji stronie powinna być oceniana indywidualnie, ze szczególnym uwzględnieniem okoliczności sprawy oraz ewentualnych skutków procesowych dla podmiotu będącego adresatem decyzji (por. wyrok NSA z dnia 13 grudnia 2017 r., sygn. akt I GSK 2145/15). W sytuacji bowiem, gdy wadliwość doręczenia nie powoduje żadnych ujemnych konsekwencji dla strony, a zwłaszcza nie pozbawia jej możliwości skorzystania ze środków zaskarżenia, brak jest podstaw do eliminowania decyzji z obrotu prawnego wyłącznie z powyższego powodu.
W sprawie kontrolowanej przez WSA w Rzeszowie nie ulega wątpliwości, że inwestor A.B., w następstwie otrzymania decyzji PINB w Sanoku, wniósł w terminie odwołanie, w którym podnosił konkretne zarzuty względem kwestionowanej decyzji. Złożona już przez pełnomocnika skarżącego skarga do WSA w Rzeszowie nie zawierała przy tym treści wskazujących, że skarżący w wyniku samodzielnego działania przed organami nadzoru budowlanego nie podniósł kluczowych dla sprawy zarzutów (argumentów) mogących zmienić kierunek rozstrzygnięcia sprawy. Taki stan rzeczy świadczy o tym, że samodzielne występowanie w sprawie inwestora (z pominięciem pełnomocnika), w tym wniesienie obszernego odwołania i zgłoszenie konkretnych zarzutów, nie uprawnia do przyjęcia, iż wystąpiła przesłanka wznowieniowa z art. 145 par. 1 pkt 4 K.p.a. Przepis ten dopuszcza wznowienie postępowania administracyjnego w sytuacji niezawinionego braku udziału strony w postępowaniu.
Tymczasem w tej sprawie, pominięcie pełnomocnika, jak wyżej wskazano, nie spowodowało dla mocodawcy żadnych ujemnych konsekwencji, skoro nie pozbawiło go możliwości skorzystania z terminowego wniesienia środków zaskarżenia.
W ocenie NSA, na akceptację zasługiwał także drugi z zarzutów zawartych w skardze kasacyjnej, a odnoszący się do kwestii oznaczenia adresata decyzji rozbiórkowej. Sąd I instancji zajął stanowisko, że wobec dokonanego przez skarżącego przekształcenia formy prawnej prowadzenia działalności gospodarczej tj. powołania spółki komandytowej w miejsce indywidualnej działalności gospodarczej – ten podmiot (spółka), winien być stroną postępowania i adresatem decyzji rozbiórkowej. Stanowisko to, w realiach sprawy nie jest trafne. Zauważyć bowiem należy, iż w ocenianym przypadku nie budziła wątpliwości kwestia, kto jest inwestorem samowolnie wybudowanej spornej tablicy reklamowej. Organy nadzoru budowlanego ustaliły bowiem jednoznacznie, iż był to A.B.. Przepis art. 52 Prawa budowlanego stanowi przy tym, iż inwestor, właściciel lub zarządca obiektu budowlanego jest obowiązany na swój koszt dokonać rozbiórki.
Kolejność, w jakiej wymieniono w tym przepisie podmioty zobowiązane do wykonania nakazu rozbiórki nie jest przypadkowa. Na pierwszym miejscu przepis wymienia inwestora i to ten podmiot, w pierwszym rzędzie winien być adresatem powyższego obowiązku. Utworzenie zaś przez inwestora podmiotów (osób prawnych) w celu zoptymalizowania prowadzonej działalności gospodarczej pozostaje bez wpływu na osobę zobowiązaną do rozbiórki samowolnie wykonanego obiektu budowlanego. Utworzenie osób prawnych przez inwestora samowoli budowlanej, nawet w oparciu o majątek związany z prowadzoną działalnością gospodarczą, nie może zmienić tego, kto był inwestorem samowoli budowlanej, a w konsekwencji, co do zasady, nie wpływa na zastosowanie reguł wynikających z art. 52 Prawa budowlanego. Dostrzec w tej sprawie należy bowiem także i to, że sporna tablica reklamowa zrealizowana została na działce stanowiącej własność Gminy Z..
W sytuacji zatem, gdy właściciel terenu nie był inwestorem samowoli budowlanej, to w kontekście podmiotów wskazanych w cytowanym art. 52 Prawa budowlanego, brak jest podstaw aby czynić właściciela terenu zobowiązanym do wykonania nakazu rozbiórki.
Powyższe argumenty przemawiały za trafnością zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej i uchyleniem zaskarżonego wyroku. Nadto, spełnione zostały przesłanki, wynikające z art. 188 p.p.s.a., do rozpoznania przez NSA skargi A.B. na decyzję Podkarpackiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Rzeszowie z dnia [...] czerwca 2017 r. Skarga ta zaś nie zasługiwała na uwzględnienie. W ocenie NSA, organy nadzoru budowlanego przeprowadziły w sprawie postępowanie w sposób nienaruszający art. 7, art. 77 par. 1 i art. 80 k.p.a. Uchybienie zaś w zakresie doręczenia decyzji, jak wyżej wskazano, nie miało istotnego wpływu na wynik sprawy, co jest warunkiem zastosowania art. 145 par. 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Prawidłowo przy tym uznały, że brak jest możliwości legalizacji spornej tablicy reklamowej, skoro jej lokalizacja narusza przepisy określające dopuszczalną minimalną odległość od zewnętrznej krawędzi jezdni (art. 43 ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych; Dz. U. 2017 poz. 2222).
Nadto, w sposób nienaruszający art. 52 Prawa budowlanego oznaczony także został podmiot zobowiązany do wykonania nakazu rozbiórki. W związku z powyższym, NSA orzekł o oddaleniu skargi, w oparciu o art. 188 w zw. z art. 151 p.p.s.a.
O kosztach orzeczono na podstawie art. 203 pkt 2 p.p.s.a. Stosownie do tego przepisu, stronie, która wniosła skargę kasacyjną, należy się zwrot poniesionych przez nią niezbędnych kosztów postępowania kasacyjnego od skarżącego - jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi kasacyjnej został uchylony wyrok sądu pierwszej instancji uwzględniający skargę.