Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 3 lutego 2012 r., sygn. akt II SA/Łd 932/11 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi w sprawie ze skargi L. B. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] 2011 r. nr [...] w przedmiocie świadczenia pieniężnego z tytułu deportacji uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ja decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] 2011 r. nr [...].
Wyrok ów zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych (dalej organ bądź Kierownik Urzędu), decyzją z [...] 2011 r. nr [...] (dalej decyzja z [...] 2011 r.) odmówił L. B. (dalej skarżący) przyznania uprawnienia do świadczenia pieniężnego określonego w ustawie z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. nr 87, poz. 395 ze zm., dalej uśp bądź ustawa o świadczeniu pieniężnym).
W uzasadnieniu organ administracji podniósł, że postępowanie w sprawie przyznania skarżącemu uprawnienia do świadczenia pieniężnego określonego w ustawie o świadczeniu pieniężnym zostało zakończone decyzją z [...] 2010 r. o odmowie przyznania uprawnienia do świadczenia pieniężnego, utrzymaną w mocy decyzją z dnia [...] 2010 r. Wskutek skargi, decyzje organu zostały poddane kontroli Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi, który wyrokiem z dnia 23 listopada 2010 r., II SA/Łd 890/10 (dalej wyrok II SA/Łd 890/10) je uchylił. W uzasadnieniu wyroku II SA/Łd 890/10 Sąd zarzucił organowi zaniechanie wystarczającego wyjaśnienia, czy obowiązek pracy przymusowej strony przybrał szczególnie dotkliwą formę, o której mowa w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009 r., K 49/07 (Dz. U. nr 220, poz. 1734, dalej wyrok K 49/07); wskazał na naruszenie art. 107 § 1 i 3 kpa w postaci braku uzasadnienia faktycznego decyzji, a w szczególności brak wskazania "faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej...".
Organ, po ponownym rozpatrzeniu sprawy ustalił, że skarżący w czasie okupacji niemieckiej zamieszkiwał w [...]przy ul. [...]. W okresie od 20 kwietnia 1942 r. do 3 marca 1944 r. pracował w gospodarstwie należącym do bauera F. "R." [winno być "R."; k. 4, 61v, 73 akt administracyjnych), znajdującym się we wsi [...] koło [...], a później - do wyzwolenia - w Fabryce [...]. Oboje świadkowie, znajomi i sąsiedzi skarżącego pracowali w czasie okupacji w [...]. Z oświadczenia złożonego na potrzeby Fundacji "Polsko–Niemieckie Pojednanie" w 2003 r. wynika, że skarżący przez cały okres okupacji miał stały kontakt z H. K., pracującą w tym czasie w [...]. Z tego względu organ administracji nie dał wiary jego oświadczeniu o całkowitym braku możliwości kontaktu z rodziną i znajomymi w czasie pracy w [...]. Wieś [...] leżąca w aglomeracji [...], jest oddalona od stałego miejsca zamieszkania strony w [...] przy ul. [...] o około 6 km, a nie 16 km jak podaje skarżący we wniosku, a fabryka, do której codziennie dojeżdżał z rodzinnego domu od marca 1944 r. na ul. [...], około 11 km, a więc dwa razy dalej.
Jeżeli nawet praca w gospodarstwie rolnym była dla skarżącego subiektywnie cięższa od pracy w fabryce, to nie można uznać, że była wykonywana w warunkach deportacji, o której mowa w art. 2 pkt 2 uśp, gdyż wykonywana była w odległości około 6 km od stałego miejsca zamieszkania, wśród otoczenia znanego stronie pod względem kulturowym i geograficznym, z możliwością stałego kontaktu ze znajomymi.
We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy skarżący nie zgodził się ze stanowiskiem organu zajętym w decyzji z [...] 2011 r. Podkreślił, że gdyby nie fakt bezwzględnego [zakazu; k. 80 akt administracyjnych] opuszczania miejsca zamieszkania w [...], również niemożliwym byłoby pokonywanie przez 14 - letnie dziecko drogi z [...] do ul. [...] w [...], gdyż praca w gospodarstwie rolnym wykonywana była w godzinach od 500 do 2200 lub latem do 2300 i dłużej, nie wyłączając niedziel i świąt. Wyjaśnił, że kontakty ze świadkiem H. K. i jej rodziną utrzymywali od 1939 r. Kontakty te utrzymywali rodzice. On takich kontaktów w tym czasie był pozbawiony. Z dowodu z zeznań świadków musiał korzystać z powodu braku dokumentów w urzędach i archiwach. Dopiero po kilku latach poszukiwań jego dokumenty przypadkowo odnaleziono w ZUS w [...].
Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych decyzją z [...] 2011 r. [...] (dalej decyzja z [...] 2011 r.) utrzymał w mocy własną decyzję z [...] 2011 r.
W uzasadnieniu organ administracji, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie stwierdził, że z akt sprawy jednoznacznie wynika, że skarżący podczas okupacji niemieckiej wykonywał pracę przymusową w majątku rolnym Niemca F. R. w [...], a następnie w Fabryce [...]. Na tę okoliczność skarżący przedłożył oświadczenia świadków: H. K. i "W. P." [winno być "W. P." – który był mężczyzną; k. 3, 39a, 55-60 akt administracyjnych]. W pisemnych oświadczeniach świadkowie wskazali, że mają wiedzę o wykonywaniu przez wnioskodawcę pracy przymusowej, ponieważ mieszkali na jednej ulicy i kolegowali się, a przed wojną chodzili do jednej szkoły. Z przesłanej przez skarżącego karty pracy wynika, że podczas pracy w Fabryce [...], mieszkał w [...] przy ul. [...]. Podczas przesłuchania w formie pisemnej skarżący wskazał, że podczas świadczenia pracy przymusowej w okresie od marca 1942 r. do marca 1944 r., na skutek łapanki został skierowany do pracy w [...], gdzie mieszkał u swego pracodawcy w budynkach gospodarczych.
Przez cały okres świadczenia pracy nie miał kontaktu z najbliższą rodziną mieszkającą w [...]. Na skutek orzeczenia lekarskiego skarżącego przeniesiono do pracy w Fabryce [...], gdzie pracował do wyzwolenia.
Podczas prowadzonego postępowania dowodowego organ uzyskał ankietę i kartę osobową wnioskodawcy, z której wynika, że skarżący przez cały okres okupacji niemieckiej mieszkał wraz z rodziną w dotychczasowym miejscu zamieszkania w [...] przy ul. [...]. Kierownik Urzędu powołał się na pisemne oświadczenie skarżącego z 7 kwietnia 2003 r. przekazane przez Fundację "Polsko– Niemieckie Pojednanie". Organ wskazał, że nie kwestionuje okoliczności zatrudnienia skarżącego w miejscowości [...], czy w Fabryce [...] podczas okupacji niemieckiej. Na tę okoliczność bowiem skarżący przedłożył liczne oświadczenia własne, oświadczenia świadków i dowody z dokumentu.
W niniejszej sprawie prócz twierdzeń skarżącego, brak jakichkolwiek dowodów świadczących o tym, że wykonywał pracę w warunkach deportacji. Skarżący w żaden sposób nie udowodnił, że przez cały okres świadczenia pracy przymusowej był pozbawiony kontaktu z najbliższą rodziną, jak i wykonywanie przez niego pracy wiązało się ze zmianą dotychczasowego miejsca zamieszkania. Obecne zeznania skarżącego stoją w sprzeczności z uzyskanymi podczas prowadzenia postępowania dowodami z dokumentu, z których jednoznacznie wynika, że skarżący wraz z rodzicami często kontaktował się ze świadkami (oświadczenie skarżącego złożone w 2003 r.; oświadczenia świadków W. P. i H. K.). Organ wyjaśnił, że nie mógł przeprowadzić dowodu z zeznań świadków ze względu na ich śmierć. Z ustaleń Kierownika Urzędu wynika, że skarżący bez żadnych przeszkód dojeżdżał do pracy z dotychczasowego miejsca zamieszkania (ul....) do Fabryki [...] przy ul. [...].
Nadto podkreślił, że praca skarżącego w Fabryce [...] nie wiązała się ze zmianą miejsca zamieszkania, mimo dwukrotnie większej odległości od miejsca pracy w [...]. Mając na uwadze całość zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie dał wiary obecnym zeznaniom skarżącego odnośnie wykonywania pracy przymusowej w warunkach deportacji. Skarżący wprawdzie został zmuszony do wykonywania pracy przymusowej u gospodarza niemieckiego, jednak brak jest podstaw do twierdzenia, że praca była wykonywana w warunkach deportacji. Skarżący miał możliwość kontaktu z innymi Polakami, w tym z powołanymi przez siebie świadkami mieszkającymi w [...]. Z pewnością utrzymywanie kontaktów z innymi Polakami łączyło się z nieprzychylnością okupanta, trudnościami i ryzykiem szykan z jego strony, jednak trzeba wziąć pod uwagę okoliczność, że skarżący nie przebywał w nieznanym, obcym, wrogim środowisku, co stwarzałoby realne i dotkliwe utrudnienia charakterystyczne dla deportacji, jak w szczególności odmienne warunki klimatyczne, kulturowe, językowe, połączone niejednokrotnie z wrogością miejscowej ludności, które nie tylko mogłyby przekładać się na pogorszone warunki codziennego bytu, lecz odbierałyby wolę przetrwania i nadziei na przerwanie niekorzystnego położenia, czy wskutek zmian na froncie walki, czy wskutek ewentualnej ucieczki od okupacyjnego pracodawcy. Właśnie z powyższych względów, deportacja była samoistnym, niezależnym od faktu pracy przymusowej, źródłem cierpienia.
W skardze na powyższą decyzję skarżący podtrzymał swą dotychczasową argumentację.
W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zajęte w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c, i art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu administracyjnym (Dz. U. nr 153, poz. 1270 ze zm., dalej ppsa) orzekł jak w sentencji wyroku II SA/Łd 932/11.
W uzasadnieniu Sąd I instancji zaznaczył, że materialnoprawną podstawę rozstrzygnięcia w sprawie stanowi art. 2 pkt 2 uśp, w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 25 lutego 2011 r. o zmianie ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. z dnia 5 kwietnia 2011 r., dalej nowelizacja lutowa). Przepis ten precyzuje definicję represji, związanej z deportacją a stanowiącej przesłankę do przyznania świadczenia (art. 1 ust.
1) w sposób następujący: represją w rozumieniu ustawy jest deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939 r. lub z tego terytorium na terytorium III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939-1945, bądź Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich i terenów przez niego okupowanych w okresie od dnia 17 września 1939 r. do dnia 5 lutego 1946 r. oraz po tym okresie do końca 1948 r. z terytorium państwa polskiego w jego obecnych granicach.
W świetle tak sformułowanego przepisu Sąd I instancji przyjął, że świadczenie pieniężne przysługuje osobie wywiezionej do pracy przymusowej przez okres co najmniej 6 miesięcy. Nadto wskazał, że istotnym jest wyjaśnienie czy osoba wnioskująca o świadczenie została wywieziona z dotychczasowego miejsca zamieszkania i czy była skierowana (ona bądź w przypadku osób niepełnoletnich rodzice) do pracy o charakterze przymusowym.
Jak wynika z uzasadnienia decyzji z [...] 2011 r. poza sporem jest, że praca wykonywana przez skarżącego w okresie od 20 kwietnia 1942 r. do 3 marca 1944 r. w gospodarstwie rolnym niemieckiego właściciela we wsi [...] była pracą przymusową w rozumieniu uśp.
Sporne natomiast pozostaje, czy praca ta wykonywana była w warunkach deportacji, a więc czy skarżący spełnił drugą z przesłanek, o których mowa w ustawie. W ocenie organu skarżący tej okoliczności nie udowodnił, co więcej, zgromadzony materiał dowodowy wskazuje jednoznacznie, że skarżący do tej pracy dojeżdżał, mieszkając cały czas z rodzicami w [...]. Jako dowód na potwierdzenie tej tezy organ wskazuje dokument poświadczający, że przez całą okupację skarżący był zameldowany w [...]. Po pierwsze jednak organ winien był załączyć do akt dokument w języku polskim, potwierdzający tę okoliczność.
Po drugie, nie ustalono i nie wyjaśniono, czy osoby kierowane do pracy w wyniku łapanki rzeczywiście były pozbawiane meldunku w rodzinnej miejscowości i w jakim trybie to się odbywało. Sam więc fakt zameldowania na terenie [...] niczego nie przesądza. Organ przy ponownym rozpoznaniu sprawy zgromadził w aktach kserokopie szeregu dokumentów: ankiety do Miejskiego Biura Dowodów Osobistych w [...] z dnia 6 listopada 1951 r., kartę osobową (k. 44, 43, 41a akt administracyjnych), kserokopię wniosku do MO z 1967 r. karty osobowej i karty meldunkowej skarżącego z 1952 r. W podkreślonych w niektórych z tych dokumentów fragmentach skarżący istotnie wskazywał, że podczas okupacji mieszkał w [...] przy ul. [...].
Sąd I instancji zaznaczył, że należy pamiętać, że w ankietach tych, sporządzanych w okresie powojennym, z reguły wskazywano miejsce zameldowania. W każdym razie nic nie stało na przeszkodzie, by zobowiązać skarżącego do wyjaśnienia tych wątpliwości i wysłuchać go na tę okoliczność. Przepisy ustawy o świadczeniu pieniężnym nie wyłączają stosowania ogólnych reguł procesowych kodeksu postępowania administracyjnego. Skarżący winien zostać powiadomiony przez organ o zgromadzeniu materiału dowodowego i możliwości ustosunkowania się do niego w trybie art. 10 § 1 kpa.
Skarżący konsekwentnie od złożenia wniosku wywodził, że został skierowany do [...] w wyniku tzw. "łapanki" i potwierdził to w wyjaśnieniach złożonych w charakterze strony. Nie jest zatem tak, jak twierdzi organ w uzasadnieniu decyzji zaskarżonej, że skarżący nie przedstawił żadnego dowodu na tę okoliczność poza swymi twierdzeniami. Twierdzenia skarżącego, zwłaszcza zawarte w protokole jego przesłuchania, stanowią taki sam dowód, jak każdy z wymienionych w art. 75 § 1 kpa.
Skarżący załączył do wniosku pisemne zeznania świadków W. P. i H. K. Zeznania te są bardzo lakoniczne, ale nie było przeszkód, by organ spróbował zeznania te uściślić w tym postępowaniu. Załączenie protokołów zeznań tych świadków składanych na potrzeby innych postępowań i zapewne dla udokumentowania innych okoliczności nie może zastąpić przeprowadzenia przesłuchania w toczącym się postępowaniu. Nadto wskazał, że świadek W. P. w zeznaniu na k. 3 akt administracyjnych wskazał jedynie, ze skarżący pracował m.in. jako pastuch we wsi [...]. Podał również, że mieszkali obydwaj w [...] przy ul. [...], kolegowali się, stąd znane są mu te fakty. Z załączonej w kserokopii deklaracji do Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dzieci Wojny z "11 sierpnia 200" [winno być "1 sierpnia 2000"; k 58 akt administracyjnych] r. nie wynika, by zeznania te (przytoczone wyżej) były sprzeczne z podanymi w deklaracji danymi dotyczącymi W. P. Z oświadczenia skarżącego, złożonego w 2003 r. organ wysnuł zbyt daleko idące wnioski.
Z oświadczenia tego wynika jedynie dość ogólnie, że od września 1939 r. rodzina skarżącego i H. K. utrzymywała kontakty, co miało mu umożliwić potwierdzenie znajomości faktu wykonywania przez H. K. pracy przymusowej od marca 1943 r. do stycznia 1945 r. w szwalni, choć w oświadczeniu tym skarżący stwierdził także, że kontaktował się z nią przy każdej możliwej okazji (przeciętnie raz w miesiącu). Skarżący wyjaśnił we wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy, że miało to służyć dla celów innego postępowania. Oczywiście samo w sobie takie wyjaśnienie nie jest wystarczające, bowiem w każdej sytuacji zeznania czy oświadczenia strony, świadka, służą poświadczeniu faktów, prawdy. Należało jednak wyjaśnić, kiedy skarżący mija się z prawdą, tym bardziej, że część jego wyjaśnień, mimo braku poparcia w dokumentach, organ uznał za wiarygodne. Poza tym nie przez cały okres - od 1939 do stycznia 1945 r. - skarżący wykonywał pracę w [...], więc nawet jeśli w jakimś okresie rzeczywiście kontaktował się z H. K. raz w miesiącu, to nie można wykluczyć, że miało to miejsce w innym okresie. W oświadczeniu tym nie sprecyzowano przecież okresu, do którego się ono odnosiło. Wnioski organu o niespójności tych zeznań są zbyt daleko idące i wykraczają poza ramy swobodnej oceny dowodów
Sąd I instancji uznał, że powyższe rozważania wskazują, że w toku postępowania doszło do naruszenia zasad wyrażonych w art. 7, 76 § 1 i 80 kpa. Organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 kpa) i dopiero na podstawie całokształtu materiału dowodowego ocenia, czy dana okoliczność została udowodniona (zasada swobodnej oceny dowodów - art. 80 kpa). Obowiązek rozpatrzenia całego materiału dowodowego jest związany ściśle z przyjętą zasadą swobodnej oceny dowodów. Swobodna ocena dowodów, by nie przerodziła się w dowolną, musi być dokonana zgodnie z normami prawa procesowego oraz z zachowaniem reguł tej oceny, tj.: opierać się należy na materiale dowodowym zebranym przez organ, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w przepisach prawa; ocena winna być oparta na wszechstronnej ocenie całokształtu materiału dowodowego; organ winien dokonać oceny znaczenia i wartości dowodów dla toczącej się sprawy.
Organ może odmówić wiary określonym dowodom, jednakże dopiero po wszechstronnym ich rozpatrzeniu, wyjaśniając przyczyny takiej ich oceny. W końcu - rozumowanie, w wyniku którego organ ustala istnienie okoliczności faktycznych, winno być zgodne z zasadami logiki. Wykazana wyżej argumentacja zawarta w uzasadnieniu decyzji z [...] 2011 r. wymyka się tym regułom. Organ zaniechał przesłuchania świadków, posiłkując się oświadczeniami składanymi na potrzeby innych postępowań, co należy uznać za niewystarczające, wysnuł z niektórych z dokumentów zbyt daleko idące wnioski.
Sąd I instancji stwierdził, że organ dopuścił się naruszenia prawa materialnego przez niewłaściwą wykładnię art. 2 pkt 2 uśp. Kierownik Urzędu uznając, że w wypadku skarżącego nie została spełniona przesłanka deportacji, powołał się również na kryterium odległości [...] (6 km) od dotychczasowego miejsca zamieszkania. Organ odwołuje się do definicji deportacji podanej w słowniku PWN, która wskazuje na wywiezienie do odległego, izolowanego miejsca. Nie ustalono natomiast w ogóle, jak [...] był w tym czasie skomunikowany z [...], czy istniała droga po, której mógłby się skarżący poruszać, by odwiedzić rodzinę, znajomych. Innymi słowy – czy pobyt w [...] związany był z odizolowaniem. Podkreślenia wymaga, że odizolowane miejsce oznacza również i takie, położone w niedalekiej odległości od dotychczasowego miejsca zamieszkania, które jest dla osoby tam wywiezionej zupełnie nieznane, przy tym nie ma możliwości swobodnego poruszania się poza jego obrębem czy powrotu do rodzinnej miejscowości. Tak więc sam fakt, że odległość ta miała wynosić 6 km nie może przesądzać o tym, że nie było deportacji. Ustawa nie odwołuje się do kryterium odległości.
Sąd I instancji dodatkowo wskazał, że zna powołane przez organy orzeczenia wojewódzkich sądów administracyjnych. Jednak Sąd I instancji wyraża przekonanie, że zgodnie z obowiązującym obecnie brzmieniem art. 2 pkt. 2 uśp, z deportacją mamy do czynienia w przypadku przymusowej zmiany dotychczasowego miejsca pobytu i wyrwaniem z dotychczasowego środowiska. Przy takiej regulacji straciła na znaczeniu odległość między miejscem skąd i dokąd deportacja następuje. Przepis ten nie zawiera żadnych wskazań, co do odległości deportacji (wywiezienia). Nawet niewielka odległość wywiezienia do pracy niewolniczej nie jest przesądzającą dla uznania a priori braku podstaw do przyznania świadczenia pieniężnego z ustawy, gdyż kwestia odległości, jako jeden z czynników wskazujących na zaostrzony charakter represji, podlega każdorazowej ocenie organu, przy uwzględnieniu okoliczności rozpoznawanej sprawy. Odizolowanie od dotychczasowego środowiska niekoniecznie, o czym wyżej była mowa, wiązać należy z jakąś większą odległością (wyrok: WSA w Opolu z 28.12.2010 r., II SA/Op 505/10; WSA w Łodzi z 4.10.2011 r., II SA/Łd 687/11, cbosa).
Sąd I instancji zaznaczył, że organ winien mieć na uwadze, że skarżący jako dwunasto-trzynastoletni chłopiec został wyrwany z dotychczasowego, bezpiecznego i znanego środowiska, zmuszony do przebywania w nieznanym miejscu, wśród obcych, nieprzyjaznych ludzi, pozbawiony opieki rodzicielskiej, zmuszony do wykonywania pracy.
Wojewódzki Sąd uznał, że wydanie zaskarżonej i poprzedzającej ją decyzji organu i instancji, nastąpiło z naruszeniem zarówno prawa materialnego, jak i przepisów postępowania. W konsekwencji wydanie zaskarżonej decyzji, bez dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego co do okoliczności istotnych, pozwalających na stwierdzenie, czy doszło do deportacji w rozumieniu art. 2 pkt 2 uśp, uznał za naruszające art. 7, 77 § 1 i art. 80 kpa. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ winien uwzględnić zawarte wyżej zastrzeżenia co do oceny zebranego materiału dowodowego, rozważyć jego uzupełnienie i zastosować właściwą wykładnię prawa materialnego.
Skargę kasacyjną na powyższe rozstrzygnięcie wywiódł Kierownik Urzędu do Spraw Osób Represjonowanych w Warszawie, reprezentowany przez radcę prawnego P. W., zarzucając naruszenie:
- 1. prawa materialnego
- - art. 2 pkt 2 uśp przez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że represje doznane przez skarżącego stanowią represję w myśl wskazanego przepisu materialnego, podczas gdy skarżący doznał innego rodzaju represji niż określonych przez ustawodawcę;
- 2. przepisów postępowania, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy:
- - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ppsa w zw. z art. 7, 77 § 1 i art. 80 kpa przez błędne przyjęcie, że normy postępowania administracyjnego zostały naruszone przez organ, co skutkowało uwzględnieniem zamiast oddaleniem skargi, a w konsekwencji uchyleniem obu decyzji organu administracji w przedmiotowej sprawie, mimo że organ zebrał i rozpatrzył cały dostępny materiał dowodowy konieczny do załatwienia sprawy.
- - art. 141 § 4 ppsa wobec nieprzedstawienia w uzasadnieniu wyroku takich ustaleń i dowodów, jakie mogłyby przemawiać za oddaleniem skargi.
Wskazując na powyższe naruszenia skarżący kasacyjnie wniósł uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Łodzi i o zasądzenie od skarżącego na rzecz organu kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa prawnego w postępowaniu kasacyjnym.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
W świetle art. 183 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz.U. z 2012 r., poz. 270, zm. 1101 i 1529, dalej ppsa), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej i bierze z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania; bada przy tym wszystkie podniesione przez skarżącego zarzuty naruszenia prawa (uchwała pełnego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 października 2009 r. sygn. akt I OPS 10/09, ONSAiWSA 2010 z. 1 poz. 1).
W sprawie nie zachodzą przesłanki nieważności postępowania.
Zakres rozpoznawania sprawy wyznacza strona wnosząca skargę kasacyjną przez wskazanie postaw kasacyjnych. Strona, która kwestionuje orzeczenie wojewódzkiego sądu administracyjnego, wnosząc skargę kasacyjną, obowiązana jest wskazać przepisy prawa materialnego lub przepisy postępowania, które jej zadaniem zostały przez Sąd naruszone (art. 174 i 176 ppsa). Wskazanie naruszonych przepisów winno nastąpić przez przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie. Zgodnie z art. 176 ppsa, skarżący kasacyjnie ma obowiązek przytoczyć podstawy skargi kasacyjnej wnoszonej od wyroku Sądu I instancji i szczegółowo je uzasadnić wskazując, które przepisy ustawy zostały naruszone, na czym to naruszenie polegało i jaki miało wpływ na wynik sprawy.
Zarzut naruszenia art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. nr 87, poz. 395 ze zm., w brzmieniu nadanym nowelizacją lutową), przez błędną jego wykładnię, okazał się nieusprawiedliwiony. Definicję materialnoprawną represji w rozumieniu ustawy o świadczeniu zawiera art. 2 tej ustawy. Ustawodawca po wyroku Trybunału Konstytucyjnego K 49/07, w punkcie drugim art. 2 ustawy o świadczeniu, wprowadził zmianę definicji represji w ten tylko sposób, że zrezygnował z kryterium "geograficznego" (wymogu deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy "z terytorium państwa polskiego" sprzed 1 września 1939 r.), dopuszczając by deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy miała miejsce "w granicach terytorium państwa polskiego" sprzed 1 września 1939 r. lub z tego terytorium na "terytorium: a) III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939-1945, b) Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich i terenów przez niego okupowanych w okresie od dnia 17 września 1939 r. do dnia 5 lutego 1946 r. oraz po tym okresie do końca 1948 r. z terytorium państwa polskiego w jego obecnych granicach".
W celu realizacji wyroku K 49/07, ustawodawca dokonał zmian w art. 2 ustawy w taki sposób, by przyznać prawo do świadczenia również osobom, do których odnosi się ten wyrok. Projekt ustawy w art. 1 pkt 1 przewidział rozszerzenie katalogu represji, o którym mowa w art. 2 ustawy, o deportację (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy w granicach terytorium państwa polskiego sprzed 1 września 1939 r. (uzasadnienie projektu ustawy – nr druku 3599/VI; http://www.sejm.gov.pl). Nowelizacja lutowa nie wprowadziła w żadnym zakresie zawężenia katalogu represji, o którym mowa w art. 2 ustawy o świadczeniu.
Ustawodawca nie wprowadził dodatkowych przesłanek materialnoprawnych uznania represji za taką, która jest represją w rozumieniu ustawy z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. nr 87, poz. 395 ze zm.). Porównanie punktu 2 art. 2 ustawy o świadczeniu w brzmieniu sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 25 lutego 2011 r. o zmianie ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. nr 72, poz. 380) i po tej nowelizacji prowadzi do wniosku, że nie zmienił się drugi człon punktu 2 art. 2, począwszy od słów "terytorium: a) III Rzeszy...". Jedyna zmiana normatywna tego przepisu polegała na dokonaniu takiej zmiany punktu 2 art. 2 ustawy o świadczeniu, która prowadziła do uwzględnienia skutków prawnych wyroku Trybunału Konstytucyjnego K 49/07.
Nowelizacja lutowa nie wprowadziła do punktu 2 art. 2 ustawy o świadczeniu wymogu "wyrwania z dotychczasowego środowiska oraz izolacji w nowym miejscu świadczenia pracy przymusowej" ani nie określiła odległości, na jaką deportacja (wywiezienie) winna była nastąpić, by spełnić wymogi represji w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu. Nie zmieniła także wymogu, by deportacja (wywiezienie) nastąpiło "w granicach terytorium państwa polskiego sprzed 1 września 1939 r. lub z tego terytorium". Represją w rozumieniu art. 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym w brzmieniu sprzed nowelizacji lutowej, jak i po nowelizacji, było wyłącznie deportowanie (wywiezienie) do pracy przymusowej osoby zamieszkałej w granicach terytorium państwa polskiego sprzed 1 września 1939 r.
Autor skargi kasacyjnej błędny wniosek o takich przesłankach przyznania świadczenia błędnie wyprowadza z uzasadnienia zakresowego wyroku K 49/07. Tymczasem Trybunał Konstytucyjny, zgodnie z poglądami doktryny, jest wyłącznie "ustawodawcą negatywnym". Ostateczność i moc powszechnie obowiązująca odnosi się tylko do rozstrzygnięcia (aktu władczego) podjętego przez Trybunał. Orzeczenie musi być rozumiane wąsko – jako część dyspozytywna (powszechnie zwana sentencją; art. 190 ust. 1 Konstytucji; L. Garlicki w: Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, Wyd. Sejmowe 2007, t. V, s. 7-8, uw. 6 do art. 190). Skutkiem wyroku Trybunału Konstytucyjnego może być stwierdzenie niezgodności z normą konstytucyjną pewnej regulacji prawnej, wskazanej we wniosku (pytaniu prawnym, skardze konstytucyjnej), nie może jednak być dodanie przesłanek materialnoprawnych, których nie wprowadził ustawodawca.
Trybunał Konstytucyjny wyrokiem K 49/07 rozstrzygał o zgodności art. 2 ust. 2 ustawy o świadczeniu z art. 2 i art. 32 Konstytucji. Wszelkie rozważania Trybunału Konstytucyjnego co do wyrwania z dotychczasowego środowiska oraz izolacji w nowym miejscu świadczenia pracy przymusowej, służyły jedynie ocenie przesłanki "geograficznej" prawa do świadczenia z punktu widzenia testu równości (art. 32 ust. 1 Konstytucji; cz. III pkt 1.3, 2.4, 3.5, 3.6 1 i 2; L. Garlicki w: Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, Wyd. Sejmowe 2003 t. III, s. 6-7,10-11, uw. 6, 10 do art. 32), w nawiązaniu do dotychczasowego orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego i wojewódzkich sądów administracyjnych. Wyrwaniem z dotychczasowego środowiska była już sama deportacja (wywiezienie) z domu rodzinnego, czyniona przez okupanta pod przymusem.
Wyrokiem K 49/07 przepis art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym został uznany za niezgodny z art. 32 ust. 1 Konstytucji RP w zakresie, w jakim pomija przesłankę deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej w granicach przedwojennego państwa polskiego. Wyrok ten ogłoszony został w Dzienniku Ustaw nr 220, poz. 1734 z dnia 23 grudnia 2009 r. i tego dnia treść normatywna art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym utraciła moc obowiązującą w zakresie określonym przez Trybunał.
W uzasadnieniu wyroku K 49/07 Trybunał Konstytucyjny w szczególności aprobował pogląd prawny, wyrażony w uchwale 7 Sędziów NSA z 12.10.1998 r., OPS 5/98, ONSA 1999/1/1 (dalej uchwała OPS 5/98), w którym to Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że nie stanowi represji w rozumieniu art. 2 pkt 2 lit. a ustawy o świadczeniu, niezwiązane z deportacją (wywiezieniem) przymusowe zatrudnienie w latach 1939-45 obywatela polskiego (także małoletniego) w gospodarstwie rolnym osadnika niemieckiego, położonym w miejscowości będącej dotychczasowym miejscem zamieszkania obywatela polskiego, znajdującym się na terytorium państwa polskiego w jego granicach sprzed 1 września 1939 r., a po tej dacie okupowanym przez III Rzeszę (cz. III pkt 2.2 uzasadnienia wyroku K 49/07). Pominąwszy końcową część uchwały OPS 5/98, odnoszącą się do kryterium "geograficznego", wyeliminowanego wyrokiem K 49/07 i pominiętego w nowelizacji lutowej, w stosunku do stanu faktycznego istotnego dla rozstrzygnięcia kontrolowanej sprawy, obywatel polski, którego dotyczyła uchwała OPS 5/98, pracował przymusowo bez deportacji (wywiezienia), w gospodarstwie rolnym w miejscowości, będącej dotychczasowym miejscem zamieszkania obywatela polskiego.
Z. G. wraz ze starszą o rok siostrą, w przeciwieństwie do ich rodziców, nie był deportowany do pracy przymusowej. Sytuacja faktyczna, rozpatrywana w uchwale OPS 5/98, różni się zatem zasadniczo od sytuacji faktycznej w kontrolowanej sprawie – L. B. pracował przymusowo u niemieckiego rolnika F. R. w sąsiedniej miejscowości [...], w okresie od 20 kwietnia 1942 r. do 3 marca 1944 r. (k. 3, 8, 15, 20, 25, 61v, 73-72 ad. 4, 5, 7-10 akt administracyjnych). Skarżący dowodzi, że do pracy przymusowej został deportowany w wyniku łapanki.
Autor skargi kasacyjnej, zarzucając zaskarżonemu wyrokowi II SA/Łd 932/11 naruszenie prawa materialnego nie dostrzega, że Trybunał Konstytucyjny w szczególności nie kwestionował prawa do świadczenia osób wywiezionych do pracy przymusowej, pozostających w łączności ze swym dotychczasowym środowiskiem (np. deportowanych do sąsiedniej miejscowości, ale z przekroczeniem granic państwowych; cz. III pkt 3.5 uzasadnienia wyroku K 49/07), a jedynie pokazywał, w jaki sposób kryterium "geograficzne" (wywiezienie do pracy przymusowej... "z terytorium państwa polskiego w jego granicach sprzed 1 września 1939 r.") prowadzi w konkretnych sytuacjach do naruszenia zasady równości wobec prawa. Skutkiem wyroku K 49/07 ani nowelizacji lutowej nie było pozbawienie uprawnień do świadczenia osób, które mogły nabyć uprawnienia do świadczenia w stanie prawnym przed opublikowaniem wyroku K 49/07 (przed dniem 23 grudnia 2009 r.) – w szczególności osób deportowanych do pracy przymusowej do sąsiedniej miejscowości, z przekroczeniem granicy terytorium państwa polskiego, w jego granicach sprzed dnia 1 września 1939 r. Ani nowelizacja lutowa, ani wyrok K 49/07, nie wprowadziły jakiegokolwiek wymogu odległości pomiędzy miejscowością, skąd obywatela polskiego deportowano, a miejscowością, do której go deportowano. Pogląd ten aprobuje orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego (wyrok NSA z 27.3.2012 r., II OSK 468/11, Lex nr 1138199, dalej wyrok II OSK 468/11).
W uzasadnieniu wyroku K 49/07 Trybunał stwierdził, że ustawodawca trafnie uznał, że wśród wszystkich osób świadczących pracę przymusową na rzecz ZSRR i III Rzeszy, szczególnie dotkliwie poszkodowane były osoby, które pracę tę świadczyły w warunkach przesiedlenia poza dotychczasowe miejsce zamieszkania. Świadectwa osób poddanych tej formie represji skłaniają do akceptacji poglądu, że znajdowały się one w znacznie trudniejszej sytuacji niż osoby wykonujące nawet tego samego typu pracę, ale w dotychczasowym miejscu zamieszkania lub w niewielkim od niego oddaleniu (np. sąsiedniej miejscowości), w znanej okolicy i w otoczeniu rodziny i znajomych. W ocenie Trybunału zadośćuczynienie należy się również osobom deportowanym w granicach terytorium państwa polskiego. Nie mogą one być odmiennie traktowane, tym bardziej, że nie miały one wpływu na miejsce wykonywania pracy przymusowej.
Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, ogólnie słuszny cel zaskarżonej ustawy (symboliczne zadośćuczynienie dla osób wywiezionych do pracy przymusowej) został wypaczony przez niepełne określenie kategorii osób uprawnionych do świadczenia deportacyjnego przewidzianego w art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu. Z przepisu tego wynika, że beneficjentami świadczeń mogą być wyłącznie osoby wywiezione z terytorium państwa polskiego (i to definiowanego na dwa różne sposoby - w granicach przedwojennych lub powojennych) na terytorium ZSRR, III Rzeszy lub terenów przez nie okupowanych. W taki sposób do rangi warunku uzyskania świadczenia (cechy relewantnej jego adresatów) podniesione zostało przekroczenie granicy państwa polskiego (nie zawsze zresztą istniejącej w sensie prawnym i faktycznym oraz zmieniającej swój przebieg w trakcie działań wojennych). Spowodowało to wykluczenie możliwości przyznania świadczeń deportacyjnych osobom deportowanym (wywiezionym) do pracy przymusowej w ramach terytorium państwa polskiego.
W ocenie Trybunału Konstytucyjnego, tak sformułowane, bardzo rygorystyczne przesłanki dostępu do świadczeń deportacyjnych, w istotny sposób naruszają zasadę równości. Kryterium przekroczenia granic państwowych nie jest adekwatne do celu ustawy, którym było symboliczne zadośćuczynienie za pracę przymusową świadczoną na rzecz okupantów w szczególnie trudnych warunkach, spowodowanych oderwaniem od dotychczasowego otoczenia. Powoduje ono arbitralne zróżnicowanie prawa do świadczenia deportacyjnego. Osoby wywiezione do pracy przymusowej są bowiem dzielone na dalsze dwie kategorie, w zależności od tego, czy miejsce ich zamieszkania i miejsce wywiezienia dzieliła granica państwa polskiego, czy też nie.
Tym samym cechą relewantną osób uprawnionych do świadczenia deportacyjnego jest nie tylko szczególna dolegliwość represji (wywiezienia do pracy przymusowej), lecz także sztuczne w istocie kryterium "geograficzne".
Aktualne zasady przyznawania tych świadczeń w ocenie Trybunału Konstytucyjnego, powodują naruszenie zasady równości w dwu wymiarach. Po pierwsze, prowadzą one do podobnego traktowania podmiotów różnych, tj. osób wywiezionych do pracy przymusowej, pozostających w łączności ze swym dotychczasowym środowiskiem (np. deportowanych do sąsiedniej miejscowości, ale z przekroczeniem granic państwowych) oraz osób pozostających w całkowitej od niego izolacji (np. deportowanych na duże odległości w ramach terytorium państwa polskiego, zwłaszcza na tereny przygraniczne, zamieszkałe w przeważającej części przez Niemców, Ukraińców czy Białorusinów).
Po drugie, powodują one odmienne traktowanie osób cechujących się tą samą cechą relewantną w równym stopniu (osób "wyrwanych" z dotychczasowego środowiska z powodu wywiezienia przez okupantów do pracy przymusowej) w zależności od tego, czy przekroczyły one granice państwowe.
W zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia kontrolowanej sprawy należy zauważyć, że ustawodawca w art. 2 punkcie 2 ustawy o świadczeniu, nie wprowadził kryterium odległości, na jaką dokonana deportacja rodziłaby prawo do świadczenia, mimo że w punkcie 2 art. 2 tej ustawy, w sposób precyzyjny uregulował okres deportacji na co najmniej 6 miesięcy. W stanie normatywnym istotnym dla rozstrzygnięcia sprawy, osobą "wyrwaną" z dotychczasowego środowiska była zatem każda osoba, deportowana do pracy przymusowej, która pod przymusem musiała opuścić dom rodzinny i deportowana została do innej miejscowości, niż ta, w której zamieszkiwała przed deportacją. Z punktu widzenia prawidłowej wykładni art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu, nie ma znaczenia, czy miejscowość, do której deportowano obywatela polskiego, była miejscowością sąsiednią w stosunku do miejscowości, w której zainteresowany zamieszkiwał przed deportacją, ani w jakiej pozostawały odległości.
W sprawie kontrolowanej wyrokiem II OSK 468/11, Wojewódzki Sąd Administracyjny i Naczelny Sąd Administracyjny uznały za spełniające wymogi deportacji do pracy przymusowej skarżącego wraz z cała rodziną do sąsiedniej miejscowości – na odległość "około 3 kilometrów". Naczelny Sąd Administracyjny w składzie orzekającym w niniejszej sprawie, pogląd ów podziela.
Trybunał wskazał, że w języku potocznym "deportacja jest karą polegającą na skierowaniu skazanego do odległej miejscowości na przymusowy pobyt: zesłanie" (Słownik języka polskiego, red. M. Szymczak, Warszawa 1988, t. 1, s. 328; definicja zacytowana w wyroku z 28.5.2003 r., II SA/Wr 1166/03; podobnie np. Słownik wyrazów obcych PWN, red. J. Tokarski, Warszawa 1978 r., s. 145 – "zesłanie skazanego, zwłaszcza do odległej, izolowanej miejscowości na przymusowy pobyt"). Z przytoczonych cytatów wyraźnie wynika, że pierwotnym celem tak rozumianej deportacji jest wymierzenie sankcji w postaci pozbycia się z danego terytorium osób niepożądanych i ich ukarania przez izolację od dotychczasowego środowiska. Dla określenia sytuacji, w których celem przymusowej zmiany miejsca pobytu jest zmuszenie do wykonywania pracy, stosowane jest raczej określenie "wywiezienie do pracy przymusowej" (potocznie: "na roboty").
W takim, specyficznym znaczeniu, używano tego pojęcia powszechnie w czasie II wojny światowej, i w takim, szczególnym znaczeniu, używa się w historiografii polskiej (przykładowo: Cz. Łuczak, Polscy robotnicy przymusowi w Trzeciej Rzeszy podczas II wojny światowej, Wyd. Poznańskie 1974 s. 119, dalej Cz. Łuczak, Polscy robotnicy przymusowi). Cechą relewantną deportacji w rozumieniu art. 2 pkt 2 u.ś.p., istotną dla rozstrzygnięcia sprawy, nie jest "kara polegająca na skierowaniu skazanego do odległej miejscowości", bowiem deportacja (wywiezienie), nie było karą orzekaną w jakimkolwiek trybie sądowym (w przeciwieństwie do deportacji orzekanej np. przez sądy carskie, orzekające zesłanie np. na Syberię, do których nawiązują ww definicje słownikowe), lecz było w istocie wysiedlenie (wysiedlić – "zmuszać kogo do opuszczenia miejsca zamieszkania, usuwać kogo z miejsca zamieszkania": Ludność zachodniej Polski wysiedlano [w latach 1939-40] uprzedzając o tym na godzinę lub kilka godzin, tak że oprócz niewielkich węzełków wygnańcy nie mogli ze sobą nic zabrać. Lampe O nową 105. - Słownik języka polskiego, pod red. W. Doroszewskiego, t. X., PWN 1968, s. 225).
Trybunał Konstytucyjny trafnie wskazał, że pojęcie deportacja to także szczególny rodzaj represji okresu wojennego bądź powojennego, polegający na przymusowych przesiedleniach z przyczyn politycznych, religijnych i narodowościowych na teren byłego ZSRR.
Pojęcie represja, powszechnie przyjęte w języku polskim ("surowe środki odwetu; ich stosowanie"- Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego t. VII PWN 1965; Słownik języka polskiego pod red. M. Szymczaka- PWN 1992 t. 3 s. 47; "kara, karanie (przez państwo albo sądy); polityczny: środek odwetu, ucisku, tłumienia buntu"- W. Kopaliński Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych WP 1990 s. 438-9; Uniwersalny słownik języka polskiego pod red. S. Dubisza t. 3 PWN 2003 s. 931-932 znaczenie 1), wskazuje na dwa zasadnicze znaczenia tego terminu – jako kary bądź jako środka politycznego ucisku. Nie ulega wątpliwości, że art. 2 ustawy o świadczeniu ma na uwadze represję jako środek ucisku politycznego, nie zaś karę.
Zgodnie z art. 106 § 3 ppsa, Sąd Administracyjny bierze pod uwagę fakty powszechnie znane, nawet bez powołania się na nie strony; do postępowania dowodowego, o którym mowa w § 3, stosuje się odpowiednio kpc (art. 106 § 5 ppsa; J. P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, LexisNexis 2012 s. 292, uw. 6, s. 295-296, uw. 12). Także w uchwale OPS 5/98 Naczelny Sąd Administracyjny scharakteryzował pokrótce historyczne realia w zakresie pracy przymusowej obywateli polskich na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Utrwalonym w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sądu Najwyższego i w doktrynie jest pogląd, że ustawowe określenie "fakty powszechnie znane" (art. 228 § 1 kpc, art. 77 § 4 kpa, art. 153 kpk z 1969 r., art. 168 kpk z 6 czerwca 1997 r. - Dz.U. nr 89, poz. 555 ze zm.) obejmuje również fakty historyczne, utrwalone w piśmiennictwie naukowym - te relacje o pewnych mających miejsce w przeszłości zdarzeniach, w tym także politycznych, które w sposób zgodny z zasadami metodologii naukowej, a więc w oparciu o różnorakie źródła, ujawnione zostały przez historyków (wyrok SN z 9.3.1993r., WRN 8/93, OSNKW 1993/7-8/49; OSP 1994/6/117 z glosą J. Tylmana; WPP 2/94/101 z glosą S. Przyjemskiego; PS 1996/4/67 z omówieniem J. Gudowskiego; PS 1996/5/38 z omówieniem Z. Dody i J. Grajewskiego, akceptowane przez J. Gudowskiego, Kpc- tekst, orzecznictwo, piśmiennictwo W.Pr. 1998 t. 1 s. 473 uw. 8). Fakty powszechnie znane ma też obowiązek brać pod uwagę organ administracji publicznej (art. 77 § 4 kpa), czego w kontrolowanej sprawie zabrakło.
[...], z której został wysiedlony skarżący, i wieś [...] koło [...], dokąd został wysiedlony, w okresie okupacji nie były położone na terenie Generalnego Gubernatorstwa (na którego regulacje prawne i realia okupacyjne powołał się Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale OPS 5/98, mając na względzie fakty powszechnie znane; art. 22 ust. 1 uNSA; Z. Janowicz, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, W.Pr. PWN 1999 r., s. 585-586, poz. 4, pkt a), a na terenie Kraju Warty (mapa Podział administracyjny Kraju Warty w: T. Janicki, Wieś w Kraju Warty (1939-1945), Poznań 1996, s. 11; Maria Rutowska, Wysiedlenia ludności polskiej z Kraju Warty do Generalnego Gubernatorstwa 1939-41, Instytut Zachodni 2003, s. 90). W regulacjach prawnych okupanta i w praktyce ich stosowania, między Generalnym Gubernatorstwem a Krajem Warty i innymi okręgami ziem polskich, zachodziły istotne różnice, które Kierownik Urzędu winien brać pod uwagę z urzędu (art. 77 § 4 kpa).
Z najnowszej i najpełniejszej monografii traktującej o wysiedleniach ludności polskiej z Wielkopolski (Marii Rutowskiej, Wysiedlenia ludności polskiej z Kraju Warty do Generalnego Gubernatorstwa 1939-41, Instytut Zachodni 2003) wynikają zasady i sposoby wysiedleń (deportacji, wywiezień) ludności polskiej z Kraju Warty w okresie II wojny światowej. W szczególności, bez znaczenia dla spełnienia wymogu deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej było to, czy wywiezienie miało miejsce na znaczne odległości, czy do sąsiedniej miejscowości. Nie miało znaczenia, czy w nomenklaturze okupanta było to wysiedlenie, przesiedlenie, czy rugowanie (wypieranie), jeśli odbywało się do innej miejscowości bądź do rezerwatu dla ludności polskiej (przypis 1 do dokumentu nr 17; dokument nr 12 w: Cz. Łuczak, Położenie ludności polskiej w Kraju Warty 1939-1945. Dokumenty niemieckie, Wyd. Poznańskie 1987 – dalej Cz. Łuczak, Położenie ludności... s. 153, s. 146-149; M Rutowska – op. cit. s. 11).
Z punktu widzenia represji w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu, wysiedlenie (deportacja), przesiedlenie, ewakuacja czy rugowanie (wypieranie), stanowiły jedynie poszczególne metody usuwania ludności polskiej, będące odrębnymi kategoriami ilościowymi i jakościowymi represji, realizowanymi przymusowo przez ten sam aparat represji, w celu konfiskaty całego posiadanego przez obywateli polskich majątku, w celu kierowania tych obywateli do pracy przymusowej.
Na taki charakter represji wskazuje M Rutowska (op. cit. s. 11, 13, 35, 53-56). Zgodnie z rozporządzenie z 10 maja 1941 r. Arthura Greisera – namiestnika Kraju Warty i pełnomocnika Komisarza Rzeszy dla Umocnienia Niemieckości, przesiedlać w ramach akcji rugów o przesiedleń wewnętrznych, można było takie rodziny polskie, w których jeden z jej członków był zdolny do pracy fizycznej (M. Rutowska - op. cit. s. 35). Skarżący podnosi, że został wywieziony do wsi [...] na skutek łapanki. Zachowanie kontaktów z Polakami zamieszkałymi w tej samej miejscowości, dokąd wywieziono małoletniego Polaka, nigdy w orzecznictwie Sądów administracyjnych nie było przeszkodą dla uznania, że ów wywieziony poddany był represji w rozumieniu art. 2 pkt 2 uśr, a zakresowy wyrok K 49/07, stanu tego nie zmienił. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego utrwalony jest pogląd, że także małoletnie dzieci Polaków deportowanych do pracy przymusowej, w tym narodzone w okresie deportacji, nabywały prawo do świadczenia pieniężnego na podstawie art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu, bowiem przebywanie przez małoletniego wraz z rodziną nigdy nie było postrzegane jako przesłanka negatywną do nabycia prawa do świadczenia (przykładowo wyrok NSA z: 11.5.2010 r., II OSK 918/09; 23.1.2009 r., II OSK 1456/08; 6.9.2008 r., II OSK 979/07; 15.4.2008 r., II OSK 396/07; 27.3.2012 r., II OSK 468/12).
W świetle utrwalonego orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego, nawet utrzymywanie z innymi Polakami na terenie miejscowości, do której został wywieziony, nie niweczyło skutków deportacji. Także Polacy wywożeni na roboty na terytorium III Rzeszy, utrzymywali kontakty z innymi Polakami na deportacji.
Podobne zagadnienie było już rozstrzygnięte w orzecznictwie sądowym, w którym utrwalony jest pogląd, że nie nazwa obozu, zwłaszcza w nomenklaturze niemieckiej, lecz jego funkcja w realizacji polityki eksterminacyjnej okupanta wobec Polaków, warunki życia w obozie, zadania obozu, przyczyny osadzania w nim ludności polskiej, decydują o jego charakterze (przykładowo - wyrok NSA z 6.2.1985 r., II SA 1789/84, OSP 1985/12/240, akceptowany przez A. Świątkowskiego, Uprawnienia inwalidów wojennych, wojskowych, kombatantów, osób represjonowanych, inwalidów z wypadków przy pracy i chorób zawodowych oraz ich rodzin, DW ABC 1997 s. 75).
Wysiedlenia ludności polskiej w Kraju Warty przeprowadzały niemieckie władze bezpieczeństwa - w tym w szczególności wyróżniony przez władze niemieckie z tego tytułu 101 Policyjny Batalion Rezerwy ("Końcowe sprawozdanie z wysiedlenia w ramach osiedlania Niemców z Wołynia, Galicji i Chełmszczyzny (drugi plan krótkofalowy) w Kraju Warty w 1940 r." – dokument nr 26 opublikowany w "Biuletynie GKBZH" XXI/1970 s. 198).
Batalion 101 to jedna z niewielu jednostek policji niemieckiej, która doczekała się monografii historycznej (choć z okresu działań od połowy 1942 r. do połowy 1943 r.- Christopher R. Browning, Zwykli ludzie. 101. Policyjny Batalion Rezerwy i "ostateczne rozwiązanie" w Polsce, Bellona 2000 i przywołane w publikacji zasoby archiwalne). W wysiedleniach uczestniczyły także: 41, 44, 103, 105, 132 bataliony policji ("Biuletyn GKBZH" XXI/1970 s. 29, 186, 215; Cz. Łuczak, Położenie ludności... s. 57-58; M. Rutowska – op. cit. 73). Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością można przyjąć, że wysiedlenia nie dokonało –wbrew twierdzeniom skarżącego – Gestapo. Gestapo było formacją nieliczną (w całej okupowanej Europie 40.000 funkcjonariuszy i personelu pomocniczego (E. Crankshaw, Gestapo, Warszawa 1995) i przeznaczoną do zwalczania antyniemieckich organizacji podziemnych, nie zaś do deportacji. Należy przyjąć, że skarżący, w dniu 20 kwietnia 1942 r. mający 14 lat, błędnie postrzegał funkcjonariuszy policji niemieckiej jako "Gestapowców".
Bez znaczenia dla oceny, czy praca wykonywana przez skarżącego po deportacji (wywiezieniu) miała charakter przymusowej, było otrzymywanie przezeń wynagrodzenia i kartek żywnościowych, bowiem otrzymywanie tego typu świadczeń, nie przekreślało przymusowego charakteru pracy. Przeciwnie – to odebranie kart żywnościowych całej rodzinie przesiedlonego Polaka z powodu odmówienia podjęcia pracy było jednym z administracyjnych narzędzi zmuszania przesiedlanych Polaków do wykonywania pracy przymusowej. Innym narzędziem było kierowanie zdolnych do pracy mężczyzn, którzy opuścili rezerwat bez uprzedniego załatwienia formalności meldunkowych, do obozu koncentracyjnego bądź przymusowe strzyżenie włosów polskich dziewcząt, uchylających się od podjęcia pracy (Cz. Łuczak, Położenie ludności..., dokument 12, s. 147-149; zdjęcia nr 27-29).
O przymusowym charakterze pracy deportowanych Polaków zarówno na obszarze III Rzeszy, jak i obszarze Kraju Warty, decydował splot szereg czynników: całkowite pozbawienie rozporządzeniem możliwości zawierania umowy o pracę, wpływu na zmianę treści stosunku pracy i jego rozwiązywania; stosunek pracy zawiązywał się wyłącznie przez urzędowe skierowywanie poszczególnych osób do pracodawców zgłaszających zapotrzebowanie na siłę roboczą; zaniżanie wynagrodzeń Polaków przez taryfy płac, znacznie mniej korzystnych (o 20 do 50% niższych niż wynagrodzenia Niemców i przedstawicieli narodów, traktowanych przez Niemcy jako sojusznicy); pozbawienie Polaków wszelkich dodatkowych składników wynagrodzenia w postaci 13 pensji, gratyfikacji, premii, dodatków rodzinnych; zakazane było wypłacanie Polakom dodatków do wynagrodzenia za pracę świąteczną i za przepracowanie pierwszych 12 nadgodzin; dopiero od 61 godziny pracy w tygodniu Polak mógł otrzymać stawkę wynagrodzenia wyższą o 10% (Niemcom płacono 50 i 100% więcej).
Pozbawiono Polaków prawa do urlopu oraz szeregu innych świadczeń społecznych. Stosowanie wobec Polaków kar cielesnych. Obciążono Polaków wyższymi podatkami i różnorodne opłaty; wprowadzono dla nich nowe, osobne świadczenia pieniężne, jak "społeczną daninę wyrównawczą" (Socialausgleichschabgabe) i "daninę Polaków" (Polenabgabe). Polacy nie mogli zmieniać bez zgody władz miejsca zamieszkania ani podróżować (K. M. Pospieszalski, Polska pod niemiecki prawem 1939-1945 (Ziemie Zachodnie), Poznań 1946, s. 154-156; Cz. Łuczak, Położenie ludności w tzw. Kraju Warty w okresie hitlerowskiej okupacji, Documenta occupationis t. XIII, Instytut Zachodni 1990 s. X; Cz. Łuczak, Polscy robotnicy przymusowi, s. 92-130). Na brak możliwości podróżowania z [...] do [...], gdzie w rodzinnym mieszkaniu nr [...] przy ul. [...] zamieszkiwali rodzice skarżącego, wskazuje skarżący w piśmie z 20 maja 2010 r. "W ciągu całego pobytu w [...] nie zezwalano mi na żaden kontakt z domem i rodziną"; w piśmie z 12 lipca 2010 r. "W moim przypadku 16 km było dostateczną odległością, aby na 23 miesiące tj. od 20.4.42 do 3.3.1944 stracić całkowity kontakt z rodziną"; w piśmie z 27 października 2010 r. "W [...] przebywałem na stałe 23 miesiące tj. od 20.4.1942 do 3.3.1944 bez kontaktu z rodziną, ponieważ grożono mi najgorszymi sankcjami za nieposłuszeństwo" (k. 15, 20, 25 akt administracyjnych). W zeznaniach w charakterze strony skarżący poda, że "W ciągu całego pobytu w [...] nie zezwalano mi na żaden kontakt z domem i rodziną" (k. 71 ad 14 akt administracyjnych).
Poddanie osób deportowanych do pracy przymusowej ubezpieczeniu społecznemu nie niweczy przymusowego charakteru pracy. Niemiecki system prawny w czasie II wojny światowej składał się z kilku podstawowych składników - przepisów o charakterze ogólnym (w tym dotyczących ubezpieczeń społecznych) i przepisów o randze rozporządzeń, zarządzeń oraz poufnych dyrektyw, mających teoretyczną podbudowę w ideologii, dzielącej ludzi na nadludzi i podludzi, do których zaliczono Polaków. Przepisy te w sposób skrajny wypaczały bądź niweczyły znaczącą część uregulowań ogólnych. Na szczególne traktowanie polskich robotników przymusowych wskazuje litera P na kartotekach skarżącego i śwd. W. P. (k. 1, 55 akt administracyjnych).
Działania władz niemieckich wobec Polaków stanowiły zespół działań, których celem było w szczególności pozbycie się z Kraju Warty elit politycznych i społecznych; doprowadzenie do opróżnienia z Polaków lepszych gospodarstw rolnych (stąd rejestracja gospodarstw rolnych), które niezwłocznie przekazywano niemieckim osiedleńcom; wyławianie spośród wysiedlonych osób zdolnych do pracy i kierowanie pozostałych do pracy przy żniwach i organizowanych robotach publicznych (Cz. Łuczak, Położenie ludności... dokument nr 8 s. 141-143, nr 10 s. 145-146; nr 12 s. 146-149; M. Rutowska – op. cit. s. 11, 13, 35-36). Wyrugowani Polacy zostali w większości skierowani do pracy; władze niemieckie miały pełną świadomość, że "częściowo [wyrugowani] Polacy wyjeżdżali do swoich krewnych mieszkających gdzieś na terenie Kraju Warty" (BGK, t. XXI/1970, dok. nr 39, s. 211-213; M. Rutowska, op. cit. s. 53, 55).
Brak przeprowadzenia postępowania z uwzględnieniem wszystkich możliwych dowodów wyklucza prawidłowe wyjaśnienie jaki charakter miała praca wykonywana przez skarżącego.
Ludność znajdująca się na terenach okupowanych objęta była powszechnym obowiązkiem pracy bez względu na wiek i stan zdrowia, który był realizowany w czasie pracy wynoszącym teoretycznie 10 godzin na dobę, dowolnie przedłużanym, z możliwością świadczenia pracy w niedzielę i święta i wymuszany bardzo surowymi sankcjami w postaci kary więzienia lub grzywny w nieograniczonej wysokości. Praca niewolnicza była zjawiskiem powszechnym i częstokroć wykonywana była ponad siły w warunkach prowadzących do wyniszczenia, przebierających znamiona represji skierowanej przeciwko narodowi polskiemu (uchwała OPS 5/98).
Dowodem skierowania skarżącego do pracy przymusowej było to, że skarżący wykonywał pracę przymusową w miejscu, w którym znalazł się po nakazie policji niemieckiej (w Kraju Warty, w przeciwieństwie do Generalnego Gubernatorstwa, nie było polskiej Policji) (k. 73 ad 4 akt administracyjnych).
Z tych względów zarzut naruszenia prawa materialnego okazał się nietrafny.
Na uwzględnienie nie zasługują zarzuty naruszenia prawa procesowego, a więc zarzuty dotyczące naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ppsa w związku art. 7, 77 § 1 i art. 80 kpa. Naczelny Sąd Administracyjny aprobuje stanowisko zaprezentowane w zaskarżonym wyroku przez Sąd I instancji, zgodnie z którym ocena materiału dowodowego sprawy dokonana przez Kierownika Urzędu w niniejszej sprawie była nieprawidłowa i nie mogła stanowić podstawy negatywnego rozstrzygnięcia wobec skarżącego, a organ wyprowadził zbyt daleko idące wnioski, wykraczające poza ramy swobodnej oceny dowodów, co do niespójności zeznań skarżącego.
Organ rozpoznający sprawę nie wyjaśnił wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy i nie wykazał w należytym stopniu przyczyn odmowy wiarygodności zeznań świadków i zeznań skarżącego, znajdujących się w aktach sprawy. W szczególności organ nie wskazał żadnego dowodu, który pozwalałby ustalić, jak skarżący, zatrudniony we wsi [...], miałby dojeżdżać do pracy z mieszkania przy ul. [...] w [...]. W aktach sprawy brak oryginału pisma z UMiG w [...], wymienionego w piśmie "Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie" (k. 62 pkt 2 akt administracyjnych). Odpis niemieckiego dokumentu meldunkowego, znajdujący się w aktach administracyjnych (k. 51), nie dotyczy skarżącego.
Trafnie Wojewódzki Sąd przyjął, że zaskarżona decyzja, naruszała art. 7, 77 § 1 i 80 kpa. Słusznie Wojewódzki Sąd zakwestionował nie podjęcie wystarczających czynności przez Kierownika Urzędu (w tym dla wyjaśnienia wątpliwości co do zeznań skarżącego). Znaczny upływ czasu od okresu II wojny światowej, determinuje organ do podejmowania z urzędu czynności dowodowych w celu wszechstronnego wyjaśnienia sprawy (art. 7 i 77 § 1 i 4 kpa). Dopiero pełne zebranie materiału dowodowego i staranne przesłuchanie skarżącego dla wyjaśnienia rozbieżności w jego zeznaniach i wcześniejszych oświadczeniach, czyniło możliwym dokonanie prawidłowej oceny zebranych dowodów (B Adamiak w: B Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, C.H. Beck 2012 s. 353-354, nb 2, 3). Wbrew ocenie autora skargi kasacyjnej, Kierownik Urzędu nie zebrał całego dostępnego materiału dowodowego – w szczególności nie zwrócił się do Instytutu Pamięci Narodowej Oddziału w Łodzi i Archiwum Państwowego w Łodzi, gdzie znajdują się dokumenty Centrali Przesiedleńczej, dla ustalenia, czy zachowały się dokumenty wskazujące na przymusowe wywożenie małoletnich mieszkańców Łodzi, zwłaszcza w okresie poprzedzającym 20 kwietnia 1942 r. na roboty przymusowe – w tym do miejscowości [...]; sposobu dokumentowania meldunku takich osób celem policyjnego stwierdzenia ludności.
Dopiero poczynienie stosownych ustaleń pozwolić może na należytą ocenę, czy skarżący spełnia przesłanki materialnoprawne dla przyznania wnioskowanego świadczenia.
Zarzut naruszenia art. 141 § 4 ppsa jest nieuzasadniony. Przepis ten określa składniki jakie winno posiadać uzasadnienie wyroku tj. zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzuty podniesione w skardze, stanowiska pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. W niniejszej sprawie wszystkie te elementy, które są niezbędne uzasadnienie wyroku zawiera: zarówno część historyczną, w której podano wszystkie istotne okoliczności sprawy jak i merytoryczne stanowisko Sądu, które wskazuje z jakich przyczyn Sąd uwzględnił skargę. Wskazany wyżej przepis stanowi przede wszystkim o konstrukcji uzasadnienia. Dlatego też, nie ma podstaw do przyjęcia by Sąd pierwszej instancji dopuścił się uchybień przy jego konstruowaniu. Z faktu, że skarżący kasacyjnie nie zgadza się z ocenami Sądu nie można kwestionować prawidłowości uzasadnienia. Obowiązkiem Sądu nie było przedstawienie w uzasadnieniu wyroku takich ustaleń i dowodów, które mogłyby przemawiać za oddaleniem skargi, lecz zaprezentowanie stanowiska co do tego, czy sposób zebrania i ocena dowodów, dokonana przez organ, była zgodna z art. 7, 77 § 1 i art. 80 kpa.
Mając na względzie powyższe Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 ppsa orzekł jak w sentencji.