Uzasadnienie
II OSK 1746 / 08
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 16 sierpnia 2005 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, oddalił skargę H. K., C. G. oraz W. K. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Kielcach z dnia [...] sierpnia 2003 r., utrzymującą w mocy decyzję, którą H. K. nie stwierdzono choroby zawodowej.
W uzasadnieniu powyższego wyroku Sąd pierwszej instancji wskazał, iż decyzją z dnia [...] marca 2002 r. Powiatowy Inspektor Sanitarny w Kielcach nie stwierdził u H. K. choroby zawodowej. Organ pierwszej instancji w swej decyzji wskazał, iż H. K. pracował w Zakładach [...] "[...]" S.A. w K. w okresie od 10.09.1962 r. do 28.12.1990 r. na stanowiskach: oczyszczacza odkuwek w Wydziale Kuźni (od 10.09.1962 r. do 31.07.1973 r.), robotnika transportu w Wydziale Kuźni (od 01.08.1973 r. do 18.05.1975 r.) oraz introligatora w Dziale Poligrafii (od 19.05.1975 r. do 28.12.1990 r.), a z dniem 29.12.1990 r. przeszedł na emeryturę.
Przeprowadzenie dochodzenie epidemiologiczne w środowisku pracy i dokonana ocena narażenia zawodowego na hałas oraz na rozpuszczalniki organiczne w związku z podejrzeniem u wyżej wymienionego choroby zawodowej wykazała, że H. K. podczas zatrudnienia w Zakładach [...] "[...]" S.A. w K. był narażony na działanie hałasu o wartościach przekraczających dopuszczalne normy w latach 1962- 1975. Natomiast podczas zatrudnienia na stanowisku introligatora od maja 1975 r. do 1990 r. nie był narażony na hałas przekraczający normatywy higieniczne. Ponadto wykazano brak narażenia na działanie rozpuszczalników organicznych.
Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Kielcach w orzeczeniu lekarskim z dnia 6 sierpnia 2001 r. stwierdził brak podstaw do rozpoznania u H. K. choroby zawodowej. W wyniku ponownie przeprowadzonych na wniosek H. K. badań w Przychodni Chorób Zawodowych Instytutu Medycyny Pracy im. prof. J. Nofera w Łodzi zostało wydane orzeczenie lekarskie potwierdzające brak podstaw do rozpoznania u niego choroby zawodowej. Jak wynikało z powyższego orzeczenia H. K. był diagnozowany w kierunku chorób zawodowych wymienionych w wykazie chorób zawodowych w pozycjach 14 i 15. U H. K. rozpoznano początkową zaćmę obu oczu oraz obustronny odbiorczy ubytek słuchu typu pozaślimakowego większy w uchu prawym.
Instytut Medycyny Pracy w Łodzi orzekając o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej wskazał na fakt, że stopień i rodzaj stwierdzonego niedosłuchu nie jest typowy dla następstw urazu akustycznego. Także analiza przebiegu zatrudnienia wskazywała na to, że H. K. przez około 13 lat (1962- 1975 r.), pracując w Wydziale Kuźni na stanowisku oczyszczacza odkuwek mógł być narażony na hałas ponadnormatywny, natomiast w okresie od 1975 do 1990 r. zatrudniony był jako introligator bez narażenia na hałas, przekraczający normy dopuszczalnego natężenia.
Ponadto stwierdzono u H. K. brak podstaw do uznania stwierdzonych zmian w narządzie wzroku za następstwo warunków pracy w Kuźni w latach 1962 - 1975. Jak wynikało z przedstawionej dokumentacji lekarskiej i profilaktycznych badań okulistycznych przeprowadzonych w latach 1974 - 1989, nie stwierdzono w tym okresie żadnych zmian w narządzie wzroku. Wobec tego, że H. K. pracę w Kuźni zakończył w roku 1975, nie można było stwierdzić związku przyczynowego między stwierdzonymi zmianami w narządzie wzroku pod postacią zwyrodnienia siatkówki i naczyniówki obu oczu z warunkami pracy w latach 1962 - 75, skoro w badaniach okulistycznych przeprowadzonych w okresie 13 lat od zakończenia pracy w Kuźni nie stwierdzono jakichkolwiek istotnych zmian chorobowych. Natomiast praca w charakterze introligatora wykonywana w latach 1975- 1990 nie stwarzała istotnych zagrożeń zdrowotnych dla narządu wzroku.
Powiatowy Inspektor Sanitarny w Kielcach wskazując na powyższe ustalenia uznał, że nie można wiązać rozpoznanych u H. K. schorzeń z warunkami środowiska pracy i odmówił stwierdzenia u H. K. choroby zawodowej.
Od powyższej decyzji H. K. złożył odwołanie.
H. K. zmarł 4 października 2002 r. i dalsze postępowanie administracyjne toczyło się z udziałem jego spadkobierców: żony H. K. oraz dzieci C. G. i W. K..
Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Kielcach decyzją z dnia [...] sierpnia 2003r. na podstawie art. 5 pkt 4a ustawy z dnia 14 marca 1985r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz. U. z 1998r. Nr 90, poz. 575 z późn. zm.), § 1 i 10 ust. 1 i 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294), w związku z § 10 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania, orzekania, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132, poz. 1115) i art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm., dalej: k.p.a.) utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
W uzasadnieniu swej decyzji Wojewódzki Inspektor Sanitarny uznał za prawidłowe ustalenia poczynione przez organ I instancji, a ponadto stwierdził, że bezspornym jest fakt, iż pracując w latach 1962- 1975 na wydziale kuźni, H. K. był narażony na działanie hałasu przemysłowego, którego stwierdzona pomiarami środowiskowymi wartość natężenia znacznie przekraczała dopuszczalną normę. Natomiast w okresie pracy na stanowisku introligatora nie był on narażony na działanie hałasu i czynników toksycznych zaliczanych do grupy rozpuszczalników organicznych, co potwierdzał zapis w protokole z kontroli sanitarnej przeprowadzonej w dniu 22.10.1982 r. przez przedstawiciela Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Kielcach w którym zapisano, że w introligatorni dokonuje się składowania i obcinania wyrobów, zszywania i oprawy. Zdaniem organu H. K. nie mógł jako introligator pracować w pomieszczeniach maszyn offsetowych i kserografów, gdzie stosowano rozpuszczalniki organiczne. Organ stwierdził również, że na stanowisku introligatora podczas ręcznego cięcia papieru nie występował hałas, którego natężenie mogłoby spowodować negatywne skutki zdrowotne.
Organ odwoławczy stwierdził, że postępowanie diagnostyczne w kierunku rozpoznania choroby zawodowej zostało przeprowadzone przez dwa uprawnione zakłady służby zdrowia różnych szczebli i zostało zakończone wydaniem przez Instytut Medycyny Pracy w Łodzi ostatecznym orzeczeniem lekarskim z dnia 1.02.2002 r., w którym wyjaśniono powody, dla których odmówiono uznania rozpoznanych klinicznie chorób za choroby zawodowe powstałe w następstwie warunków pracy. Ponadto organ odwoławczy wskazał na opinię wydaną na podstawie analizy dokumentacji medycznej i ocen narażenia zawodowego z Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu przedstawioną w piśmie z dnia 13.01.2003 r. Opinia lekarska zaprezentowana przez ten Instytut była w ocenie organu zbieżna z wydanymi wcześniej orzeczeniami lekarskimi o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej.
Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Kielcach stwierdził, że analiza warunków pracy H. K. wykazała, że narażenie zawodowe na czynniki szkodliwe, mogące stanowić zawodową etiologię dla chorób zawodowych narządu słuchu i ewentualnie wzroku ustało w roku 1975 r., czyli po zakończeniu pracy w Wydziale Kuźni. Orzeczenia lekarskie wydane przez zakłady służby zdrowia są wzajemnie zgodne, co do rozpoznania klinicznego i zostały oparte o pełną dokumentację medyczną, przekazaną przez Przychodnię "[...]" oraz wyniki badań wykonywanych w trakcie postępowania. Ponadto organ zwrócił uwagę na to, iż H. K. starania o uznanie chorób zawodowych rozpoczął po upływie 10 lat przebywania na emeryturze, a po upływie 25 lat od ustania istotnego dla sprawy narażenia.
Na powyższą decyzję H. K. wniosła skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego Ośrodek Zamiejscowy w Krakowie, zarzucając jej naruszenie zasad postępowania dowodowego poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z zeznań świadków na okoliczność rzeczywistego charakteru wykonywanej przez H. K. pracy. Skarżąca wskazała, że ubytek słuchu u H. K. nastąpił już w 1968 r., a w roku 1969 r. wystąpiły przeciwwskazania do pracy w hałasie. Pomimo tego H. K. nadal wykonywał pracę w hałasie jako oczyszczacz odkuwek. Dopiero pod koniec 1975 r. został przeniesiony na wydział poligrafii, gdzie również pracował w warunkach szkodliwych, bowiem znajdował się tam magazyn, w którym odbywało się rozlewanie żrących kwasów, trójchloroetylenu, kleju, amoniaku, z którymi substancjami miał styczność codziennie. Przechodząc na emeryturę miał już trwałe uszkodzenie słuchu i wzroku oraz wielkie trudności w porozumiewaniu się z otoczeniem.
W odpowiedzi na skargę Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Kielcach podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie i wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalając skargę, wskazał że pomimo istnienia w środowisku pracy skarżącego czynników szkodliwych, narażających na powstanie choroby zawodowej to przeprowadzone dwukrotnie badania lekarskie nie wykazały istnienia schorzeń wymienionych w wykazie chorób zawodowych. Zgodnie bowiem z opinią Wojewódzkiego Ośrodka Medycy Pracy w Kielcach obustronny niedosłuch odbiorczy nie jest klinicznie charakterystyczny dla przewlekłego urazu akustycznego (płaska krzywa audiometryczna, duży ubytek w zakresie tonów niskich, znaczna asymetria niedosłuchu). Od 1975 r. H. K. nie pracował w narażeniu na nadmierny hałas, a wyniki badań z 1988 i 1989 r. stwierdzały, że pogorszenie się słuchu nie mogło być wiązane z pracą zawodową. Z kolei odnośnie schorzeń laryngologicznych i okulistycznych, Sąd pierwszej instancji, że nie stwierdzono u H. K. takich, które występują w wykazie chorób zawodowych.
Sporządzone przez lekarskie jednostki orzecznicze opinie lekarskie, po przeprowadzonych u H. K. badaniach m. in. audiologicznych, zweryfikowanych audiometrią obiektywną, wykazały u niego wprawdzie niedosłuch, ale nie będący wynikiem skutków działania hałasu. Powyższe opinie były przedmiotem analizy przez biegłych z Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu, którzy w piśmie z dnia 13.01.2003 r. potwierdzili ich prawidłowość, stwierdzając że przewlekły uraz akustyczny ma cechy obustronnego, symetrycznego niedosłuchu odbiorczego o lokalizacji ślimakowej i niedosłuch ten nie ulega pogłębieniu po zakończeniu ekspozycji na hałas. Tymczasem stwierdzany u H. K. niedosłuch odbiorczy ma charakter pozaślimakowy i asymetryczny oraz nie wykazuje cech charakterystycznych dla skutków biologicznych działania hałasu na narząd słuchu.
W ocenie Sądu pierwszej instancji organy administracyjne, odmawiając uznania rozpoznanych u skarżącego schorzeń za chorobę zawodową, prawidłowo uznały ww. orzeczenia lekarskie za wiarygodne i wyczerpujące. Schorzenia rozpoznane u H. K. nie były w ocenie Sądu spowodowane czynnikami szkodliwymi, występującymi w środowisku pracy.
Zarzut wnoszących skargę stron dotyczący ustaleń faktycznych w zakresie narażenia na hałas, w ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego był bezzasadny, gdyż w orzeczeniach lekarskich uwzględniono to narażenie, lecz nie stwierdzono takich cech schorzenia, które mogłyby świadczyć o tym, że powstało ono na skutek tego hałasu. Bez znaczenia był również fakt, że H. K. miał już w latach 1968- 69 "ubytek słuchu" i już wtedy istniały przeciwwskazania do pracy w hałasie, nie każdy bowiem ubytek słuchu może być kwalifikowany jako schorzenia zawodowe. Ponadto jak wskazał Sąd pierwszej instancji, wbrew twierdzeniom skarżącej, że organ nie uwzględnił szczególnie szkodliwych warunków, w których H. K. przez wiele lat pracował, okoliczność ta była w sprawie bezsporna i organ przyjął w niniejszej sprawie, że H. K. pracował w warunkach szkodliwych, narażających na powstanie choroby zawodowej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny uznając, że zaskarżona decyzja jest prawidłowa i zapadła po należytym wyjaśnieniu sprawy, oddalił skargę w oparciu o art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm. -dalej zwanej p.p.s.a.).
Powyższy wyrok został zaskarżony w całości skargą kasacyjną wniesioną przez Helenę K. opartą na następujących podstawach:
- 1. naruszenia przepisów postępowania sądowoadministracyjnego mających istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), a to art. 145 § 1 pkt 1) ppkt c) p.p.s.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a. przez nieuchylenie zaskarżonej decyzji pomimo naruszenia w toku postępowania administracyjnego przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik prawy, polegającego na tym, że do orzeczeń lekarskich nie została dołączona pełna dokumentacja, która była dla lekarzy podstawą do wydania opinii, a organ wydający decyzję nie uzupełnił tej dokumentacji i dokonał oceny wartości orzeczeń na podstawie niekompletnego materiału dowodowego;
- 2. naruszenie przepisów postępowania sądowoadministracyjnego mających istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), a to art. 145 § 1 pkt 1) ppkt c) p.p.s.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a. przez nieuchylenie zaskarżonej decyzji pomimo naruszenia w toku postępowania administracyjnego przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, polegającego na tym, że organ I instancji nie zgromadził pełnej i kompletnej dokumentacji zdrowotnej H. K., a organ wydający decyzję nie uzupełnił tej dokumentacji i dokonał oceny wartości orzeczeń lekarskich na podstawie niekompletnego materiału dowodowego;
- 3. naruszenie przepisów postępowania sądowoadministracyjnego mających istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), a to art. 145 § 1 pkt 1) ppkt c) p.p.s.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a. przez nieuchylenie zaskarżonej decyzji pomimo naruszenia w toku postępowania administracyjnego przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, polegającego na tym, że organ pomimo złożenia przez strony wniosków dowodowych z dokumentów dot. stwierdzenia uszkodzenia słuchu u H. K. już w roku 1969 nie uzupełnił w tym zakresie postępowania dowodowego i nie zwrócił się do jednostek orzeczniczych o uwzględnienie tych dokumentów przy wydaniu orzeczenia w przedmiocie choroby zawodowej, pomimo, że treść tych dokumentów pozostawała w sprzeczności z dokumentacja przedłożoną wcześniej;
- 4. naruszenie przepisów postępowania sądowoadministracyjnego mających istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a), a to art. 145 § 1 pkt 1) ppkt c) p.p.s.a. w zw. z art. 9, art. 10 § 1 i art. 77 § 1 oraz art. 84 § 1 kpa przez nieuchylenie zaskarżonej decyzji pomimo naruszenia w toku postępowania administracyjnego przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, polegającego na tym, że organ wydający decyzję nie wezwał strony do przedłożenia dokumentów medycznych dotyczących stanu zdrowia i chorób zawodowych;
- 5. naruszenie przepisów postępowania sądowoadministracyjnego mających istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), a to art. 145 § 1 pkt 1) ppkt c) p.p.s.a. w zw. z art.
- 78. § 1 i art. 2 kpa poprzez nieuchylenie zaskarżonej decyzji pomimo naruszenie w toku postępowania administracyjnego przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, w ten sposób, że organ nie przeprowadził dowodu z przesłuchania świadków zawnioskowanych przez stronę na okoliczność warunków pracy H. K. oraz ich wpływu na stanu zdrowia H. K. pomimo, że przedmiotem dowodu były okoliczności mające znaczenie dla sprawy, a mianowicie praca H. K. w warunkach szkodliwych dla zdrowia i ich wpływ na stan zdrowia H. K.;
- 6. naruszenie przepisów postępowania sądowoadministracyjnego mających istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), a to art. 145 § 1 pkt 1) ppkt c) p.p.s.a. w zw. z art. 80 k.p.a. w zw. z art. 84 § 1 k.p.a. poprzez nieuchylenie zaskarżonej decyzji pomimo naruszenia w toku postępowania administracyjnego przepisów postępowania mającego istotny wpływ na wynik sprawy przez błędną ocenę orzeczeń lekarskich jako kompletnych i wiarygodnych pomimo, że nie odniosły się one do innych zebranych dowodów, a szczególnie badań z 1969 r. pomimo, że wynikają z nich odmienne wnioski od tych, do których doszli autorzy orzeczeń lekarskich.
W związku z powyższymi zarzutami strona składająca skargę kasacyjną wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa wg. norm przepisanych, które ani w całości ani w części nie zostały pokryte.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że organy obu instancji nie mogły prawidłowo ocenić wydanych w sprawie orzeczeń lekarskich, ponieważ zostały one wydane w oparciu o niepełną dokumentację. W aktach sprawy brakuje bowiem dokumentacji dotyczącej badań wzroku z lata 1974 - 1989, a o której mowa w orzeczeniu Instytutu Medycy Pracy w Łodzi oraz części audiogramów z lat 1982 i 1983, o którym mowa w piśmie z dnia 13 stycznia 2003 r., co narusza treść art. 77 § 1 i art. 80 kpa i powinno skutkować uchyleniem decyzji przez Wojewódzki Sąd Administracyjny. Organ pierwszej nie zgromadził więc pełnej i kompletnej dokumentacji zdrowotnej H. K., a organ odwoławczy jej nie uzupełnił.
Ponadto z akt sprawy wynika, że organ w toku postępowania otrzymał od strony dokumenty na okoliczność, że w 1969 r. u H. K. stwierdzono upośledzenie słuchu oraz orzeczono przeciwwskazania do pracy w hałasie. W aktach sprawy brak jest również karty chorobowej. Orzeczenia lekarskie wydane były w oparciu o niekompletny materiał dowodowy, gdyż część dokumentów została złożona do sprawy po wydaniu opinii przez Wojewódzki Ośrodek Medycy Pracy w Kielcach i Instytut Medycy Pracy w Łodzi, co powinno skutkować dla organu zwróceniem się o ponowne wydanie orzeczeń lekarskich. Błędnie przyjęto przez to, że pomiędzy pracą H. K. w Kuźni a wystąpieniem ubytku słuchu miał upłynąć długi okres czasu.
We wniesionej kasacji wskazano także, że organ nie wezwał strony do przedłożenia dokumentów medycznych dot. stanu zdrowia i chorób zawodowych. W wyniku tego zaniechania strona przedłożyła dokumenty istotne dla sprawy już po wydaniu wyroku przez Sąd pierwszej instancji. Tym samym doszło do naruszenia art. 10 i art. 77 § 1 k.p.a., a co powinno skutkować uchyleniem zaskarżonej decyzji.
Pismem z dnia 15 maja 2001 r. strona wskazała także świadków na okoliczności warunków pracy H. K. oraz ich wpływu na stan zdrowia, czego organ nie uwzględnił stwierdzając, że dowody przeprowadzone w sprawie są bardziej wiarygodne niż zeznania świadków. Tym samym organ rozstrzygnął o wiarygodności dowodów bez przeprowadzenia odpowiedniego postępowania, błędnie przyjmując, że H. K. w czasie pracy w introligatorni nie pracował przy szkodliwych odczynnikach, pomimo że doprowadziło to do choroby zawodowej wzroku.
Ponadto skarżąca, zwróciła uwagę na błędy w dowodach z opinii biegłych, gdzie nie odniesiono się do innych zebranych dowodów, przez co doprowadzono do naruszenia art. 80 w zw. z art. 84 § 1 k.p.a., które powinno skutkować uchyleniem przez Sąd pierwszej instancji skarżonej decyzji.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna pozbawiona jest usprawiedliwionych podstaw.
W rozpoznawanej sprawie skarga kasacyjna oparta została na podstawach wskazanych w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., a więc na naruszeniu przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy. W tej sytuacji przede wszystkim wymaga rozważenia, czy wydając zaskarżony wyrok, Sąd pierwszej instancji poddał wyczerpującej analizie postępowanie administracyjne poprzedzające wydanie kontrolowanej przez tenże Sąd decyzji. Strona wnosząca skargę kasacyjną postawiła zaskarżonemu wyrokowi zarzuty dotyczące naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 ppkt c p.p.s.a. poprzez jego niezastosowanie, a to z uwagi na naruszenie w toku postępowania administracyjnego przepisów postępowania mającego istotny wpływ na wynik sprawy t.j. art. 9 k.p.a., art. 10 § 1 k.p.a. i art. 77 § 1 k.p.a., art. 78 § 1 i 2 k.p.a., art. 80 k.p.a. oraz art. 84 § 1 k.p.a.
W niniejszej sprawie materialnoprawną podstawę orzekania stanowiło rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm. - dalej zwanego rozporządzeniem). Zgodnie z przepisem § 1 ust. 1 tegoż rozporządzenia za choroby zawodowe uważa się choroby określone w wykazie chorób zawodowych, stanowiącym załącznik do rozporządzenia, jeżeli zostały spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy. Z przepisu tego wynika więc, że o uznaniu schorzenia za chorobę zawodową decyduje umieszczenie schorzenia w wykazie chorób zawodowych, stanowiącym załącznik do wymienionego rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie chorób zawodowych oraz ustalenie, że schorzenie zostało spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy, przy czym przy ocenie działania czynnika szkodliwego należy uwzględnić okoliczności wymienione w § 1 ust. 2 rozporządzenia.
Nie winno budzić wątpliwości, że wydanie decyzji musi być poprzedzone orzeczeniem lekarskim stwierdzającym istnienie bądź brakiem istnienia choroby zawodowej oraz stosownym dochodzeniem epidemiologicznym, a pomiędzy stwierdzonym schorzeniem i istniejącym narażeniem musi istnieć związek przyczynowy. Istotne jest przy tym to, a co zdaje się pomijać strona wnosząca kasację, że nie każda nawet bardzo poważna rozpoznana u badanego jednostka chorobowa może być uznana za chorobę zawodowa, bowiem chorobę zawodową mogą stanowić wyłącznie schorzenia umieszczone w wykazie chorób zawodowych.
W przedmiotowej sprawie H. K. był diagnozowany pod względem istnienia u niego chorób zawodowych wymienionych w punkcie 14 i 15 wykazu chorób zawodowych stanowiących załącznik rozporządzenia. Jednostka chorobowa wskazana w punkcie 14 wykazu to "Choroby układu wzrokowego wywołane zawodowymi czynnikami fizycznymi lub chemicznymi (zmiany wywołane działaniem promieniowania jonizującego należy kwalifikować według poz. 8)". Takiego schorzenia u skarżącego nie rozpoznano, a co istotne we wniesionej skardze kasacyjnej też nie wywiedziono takich okoliczności, które pozwalałyby na stwierdzenie, że tą jednostkę chorobową należało u H. K. stwierdzić.
Z kolei choroba zawodowa wymieniona w pozycji 15 wykazu to " Uszkodzenie słuchu wywołane działaniem hałasu". U H. K. stwierdzono wprawdzie ubytek słuchu, ale schorzenie to nie zostało wywołane hałasem, mimo pracy przez niego w warunkach narażenia na taką chorobę.
Braku rozpoznania wskazanych wyżej chorób nie podważyły wbrew odmiennym wywodom skargi kasacyjnej dokumenty przedstawione przez stronę skarżąca w toku postępowania sądowego, bowiem w żadnym z tych dokumentów, a także w dokumentacji z 1969 r. nie zawarto rozpoznania choroby, o jakiej mowa w poz. 14, czy też 15 wykazu.
Mając na uwadze powyższe okoliczności, treść orzeczeń lekarskich wydanych przez uprawnione jednostki, a także pominięte w kasacji stanowisko Instytutu Medycyny Pracy w Sosnowcu zawarte w piśmie z dnia 13 stycznia 2003 r., w którym odniesiono się do przedstawionej uzupełniająco dokumentacji, jak i do badań przeprowadzonych w latach wcześniejszych u H. K., za chybiony uznać trzeba zarzut skargi kasacyjnej dotyczący naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 80 k.p.a. w zw. z art. 84 § 1 k.p.a. oraz w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a. Stwierdzić trzeba, iż strona skarżąca nie wskazała we wniesionej w skardze kasacyjnej, a wcześniej w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji, żadnych takich dowodów, które pozwalałyby na przyjęcie innej diagnozy niż zawarto to w orzeczeniach lekarskich poprzedzających wydanie kontrolowanej w niniejszej sprawie decyzji.
Nie jest trafny wywód strony wnoszącej kasację, iż w zaskarżonym wyroku zaakceptowano błędną ocenę orzeczeń lekarskich jako kompletnych i wiarygodnych, bowiem ani z kwestionowanych orzeczeń lekarskich, ani też w innych dowodów zebranych w sprawie nie wynikają odmienne wnioski od tych, do których doszli autorzy orzeczeń lekarskich.
Nie jest zasadny również zarzut naruszenie przepisów postępowania, a to art. 145 § 1 pkt 1) ppkt c) p.p.s.a. w zw. z art. 9, art. 10 § 1 i art. 77 § 1 oraz art. 84 § 1 kpa, bowiem jak wynika z treści akt administracyjnych H. K., a potem jego następcy prawny, składali do akt dokumentację medyczną dotyczącą stanu zdrowia badanego, która następnie była przez organ przedstawiana lekarzom wydający w sprawie orzeczenia.
W końcu chybiony jest też zarzut naruszenia przepisów postępowania, a to art. 145 § 1 pkt 1) ppkt c) p.p.s.a. w zw. z art. 78 § 1 i art. 2 kpa, bowiem uwzględnić trzeba fakt, że tylko orzeczenie lekarskie może być podstawą do zdiagnozowania istnienia bądź nie określonej jednostki chorobowej, a nie zeznania świadków. Natomiast wykonywanie przez skarżącego pracy w warunkach narażenia na hałas nie było kwestionowane, a tym samym prowadzenie w tym zakresie postępowania dowodowego z przesłuchania świadków uznać należało za zbędne, skoro okoliczności te stwierdzono innymi dowodami (art. 78 § 2k.p.a.).
Konkludując przedstawione wyżej okoliczności należy stwierdzić, iż analiza treści zarzutów kasacyjnych, a także części motywacyjnej skargi, prowadzi do przekonania, że w istocie stronie skarżącej chodziło o podważenie oceny wiarygodności poszczególnych źródeł dowodowych i zakwestionowania wniosków wyprowadzonych na tej podstawie. Tymczasem, jak już wielokrotnie podkreślano w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, podstawą zarzutów kasacyjnych nie może być samo negowanie wiarygodności istniejących dowodów, będących oparciem dla dokonanych ustaleń faktycznych, tylko dlatego, że są niekorzystne dla strony. Strona skarżąca musi przedstawić skonkretyzowane i oparte na określonych zarzutach fakty pozwalające wykazać, że w sytuacji, w której to konkretne (lub te konkretne) uchybienia nie miałyby miejsca, końcowe rozstrzygnięcie w sprawie byłoby odmienne, a tym samym, że uchybienie to miało wpływ na jego treść.
Tylko w takim bowiem wypadku może zostać wykazana dowolność oceny dowodów prowadząca do pełnej dyskwalifikacji lub istotnego podważenia trafności dokonanych przez Sąd pierwszej instancji ustaleń faktycznych. We wniesionej skardze kasacyjnej takich zarzutów nie przedstawiono, a wobec tego Naczelny Sąd Administracyjny stwierdzając brak zasadności zarzutów skargi kasacyjnej i nie stwierdzając nieważności postępowania przed Sądem pierwszej instancji na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił wniesioną skargę kasacyjną.
Naczelny Sąd Administracyjny nie orzekł w wyroku o przyznaniu pełnomocnikowi skarżącej wynagrodzeniu na zasadzie prawa pomocy, gdyż przepisy art. 209 i art. 210 p.p.s.a. mają zastosowanie tylko do kosztów postępowania między stronami. Natomiast wynagrodzenie dla pełnomocnika ustanowionego z urzędu za wykonaną pomoc prawną, należne od Skarbu Państwa (art. 250 p.p.s.a.) przyznawane jest przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w postępowaniu określonym w przepisach art. 258 -261 p.p.s.a. Stosownie do § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokatów oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163 poz. 1348 ze zm.) pełnomocnik skarżącej powinien złożyć Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu stosowne oświadczenie, o jakim mowa w tym przepisie.